Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Podwozia - technika i eksploatacja - Oleje z dodatkiem dwusiarczku molibdenu MoS2

maszakow - 2011-11-16, 13:53
Temat postu: Oleje z dodatkiem dwusiarczku molibdenu MoS2
Hej,
Czy ktoś już stosował takowe wzbogacone oleje w swoich autkach i ma opinię na ich temat ?Proszę o jakiekolwiek opinie również te zasłyszane.
Pytanie podstawowe czy taki olej może być zastosowany do wozów z turbodoładowaniem?
Sprawa pilna bo staję przed koniecznością wymiany oleju i chciałem sobie taki właśnie sprezentowac na święta :) jego ceny są bardzo przystępne - w granicach normalnych olejów.

martini44 - 2011-11-16, 14:11

Ja taki stosuje ale w skrzyni biegów we wszystkich moich samochodach, na temat silnikowego to wiem tyle że stosuje mój znajomy także w kamperku z karmannie vw lt z 1993 roku i niema żadnych problemów. Silnik ma doładowany..... :spoko
darboch - 2011-11-16, 14:16

Nie sprawdzając w google zapytam jaka różnica i korzyść lejąc ten olej ??
martini44 - 2011-11-16, 14:24

jeśli chodzi o przekładniówkę to MoS2 wypełnia ubytki na częściach współpracujących co poprawia prace i wycisza..... co do silnikowego to niewiem bo niemam praktyki ale przekładniówke stosuje od lat z Fuchs i potwierdzam że działa...... :spoko
darboch - 2011-11-16, 14:35

Ja chyba na razie pozostanę przy Castrol Edge TD :-P
martini44 - 2011-11-16, 14:39

darboch napisał/a:
Edge


teraz nazywa sie Professional w serwisch a Edge na półkach sklepowych ;) to tak informacyjne ..... bez komentarza proszę :szeroki_usmiech

maszakow - 2011-11-16, 22:54

Hm... Bardzo prosze moderatora o przeniesienie tematu z "VW" na główny nurt "Podwozia - technika i eksploatacja" - ciut się spieszyłem i nie w tym wątku post poleciał.
WINNICZKI - 2011-11-16, 22:58

Kiedyś pracowałem w pewnej hurtowni i widziałem porownanie działania dwusiarczku molibdenu z substancją polimerową dodawaną do olejów syntetycznych w celu zmniejszenia tarcia współpracujących elementów. Polimer wytrzymywał trzykrotnie większe obciążenie zanim zerwał się film olejowy.Nawet w przypadku dodania wody do oleju,własności smarne pod dużym obciążeniem pozostawały bez zmian.Ta druga firma jest rodem z USA i rozprowadza swój towar z równie dużym powodzeniem.Stosowałem kiedyś ten uszlachetniacz i wrażenie było ,że silnik jest troche bardziej dynamiczny.Oczywiście po spuszczeniu oleju elementy silnika pozostają bez zmian i specyfik działa tylko po dodaniu do oleju.Sam teraz używam uszczelniacza do chłodnic ,który nie posiada zadnych wypełniaczy tylko działa na zasadzie zwiększenia napięcia powierzchniowego cieczy i nie pozwala na wyciek. Sprawdził mi się środek do wyciszania skrzyni biegów(znacznie wycichła w kamperze) Jakie to są środki odpowiem na PW ,aby nie robić z forum tablicy ogłoszeń,jeżeli oczywiście ktoś będzie ciekawy :spoko
maszakow - 2011-11-16, 23:12

Precyzuję - chodzi o olej silnikowy.
Darboch - MoS2 ma fantastyczne właściwości poślizgowe. Dodatek przykleja sie na powierzchniach na których występuje tarcie co powoduje wypełnienie ubytków i stały poślizg. Ogranicza opory tarcia uszczelnia itp itd... takie tam.
Dla odważnych można sobie kupic proszek, wsypać do oleju i potem wlać - ale są firmy które robią oleje z fabrycznym dodatkiem np Fuchs, Liqui Moly i jeszcze jedna ...Mannol.
NIby same superlatywy ale lepiej zawsze zapytać zanim moje dobre chęci na wieki wyciszą Błękitnego Groma :haha:

Winniczku - Dawaj publicznie - to nie tablica ogłoszeń tylko wymiana poglądów.

WINNICZKI - 2011-11-17, 00:36

Oczywiście ,że miałem na myśli olej silnikowy. Polecam zastanowić się nad Wynn's- em.Bije na głowe wszelkie "proszki "dosypywane do silnika :spoko
gino - 2011-11-17, 05:42

maszakow napisał/a:
Bardzo prosze moderatora o przeniesienie tematu z "VW" na główny nurt "Podwozia - technika i eksploatacja"
mówisz ...masz :spoko
darboch - 2011-11-17, 09:43

maszakow, też czeka mnie wymiana oleju...hmmm...


Może ktoś się jeszcze kumaty w temacie wypowie ? :-P

maszakow - 2011-11-17, 19:39

gino napisał/a:
mówisz ...masz :spoko

Dziękuję... i no co za poświęcenie dla forum :shock:
Cytat:
Wysłany: Dzisiaj 5:42
albo to bezsenność albo uzależnienie od forum :-P
ALE WRACAJĄC DO TEMATU ... Liqui Moly pisze o czywiście super rzeczy o swoich olejach, gdzies ktoś na forach Mercedesów coś wspomniał ale bez entuzjazmu - ale nie ma zbyt wielu opinii prywatnych w tym temacie TAKŻE PROSZĘ O OPINIĘ SZEROKIE GRONO...użytkowników nieco cięższych aut :)

Pawcio - 2011-11-17, 21:16

Coś mi się zdaje maszaczku, że Ty w tym gronie szerokim będziesz oblatywaczem.

Ja w zamierzchłych czasach używałem takiego preparatu o wdzięcznej nazwie MILITEC, później zwany MOTOR-LIFE. Dodając go do oleju po ok. 500 km faktycznie odnosiło się wrażenie, że silnik pracował równiej i łatwiej wkręcał się w obroty. Ale gdzieś ten nawyk dodawania dodatków zaniknął.
Chętnie poczytam o twoich doświadczeniach. :spoko

maszakow - 2011-11-21, 23:46

NO i stało się.
Namierzyłem specjalizującą się w tej działce firmę w Gdańsku, kupiłem zmieniłem ... no i mam Mannola z MoS2. Kosztował 65 PLN/5l czyli prawie tyle samo zwykły mineralny Orlen HDPO który lałem ostatnio. Firma poza olejami sprzedaje filtry i ceny ma naprawdę fajne... to może być pozytywny szok dla tych co zwykli patrzeć na oleje w supermarketach. :) Zobaczymy jak sobie autko "polata" na tym oleju, aczkolwiek jako nie-mechanik nie jestem aż tak wyczulony na brzmienie silnika...

oskp - 2011-11-22, 07:20

Sprawdź jak za jakiś czas silnik będzie łapał temperaturę , bo może się okazać , że będziesz marznął a zima idzie :mikolaj :mikolaj :mikolaj
majsterek - 2011-11-22, 08:20

jako mechanik moge powiedziec ze niestety to skuteczne te dolewki. nie mowie o tej co wyzej bo nie wiem ale takie znane w sklepach mot. i tak z drozszej polki. pisze niestety bo jak to swiatczy o markowych olejach. przyklad - silnik 1.8 t , troche glosny i bioracy olej w ilosci 0.2-0.3 na tys , po dolewce cichszy i spalanie oleju 0.5 na 10 tys.
koko - 2011-11-22, 10:00

Sprzedawali u nas kiedyś dodatek do oleju teflonowy zapomniałem nazwy made USA
dolewało się go raz na całe życie silnika.
Dolałem do oleju i sobie jeżdziłem sprzedałem ten samochód kupiłem drugi identyczny
lecz palił 3L benzyny na 100km więcej com się najeżdził po serwisach komputerach wszystko na nic dodatek wycofano ze względu na środowisko.było to na początku lat 90

majsterek - 2011-11-22, 17:55

o ekologi nic nie pisalo , ale teraz sprzedaja to chyba z certyfikatem jakim
maszakow - 2011-11-22, 23:24

oskp napisał/a:
Sprawdź jak za jakiś czas silnik będzie łapał temperaturę , bo może się okazać , że będziesz marznął a zima idzie

w zeszłym roku nie miałem z tym specjalnie problemu. Już znacznie wiekszym jest wewnętrzne parowanie szyb zwłaszcza przy jeździe w komplecie (6 osób).
Mój były Jumper miał to do siebie że się bardzo długo rozgrzewał - Zimą bywało że 5 -10 minut czasami było trzeba aby z nagrzewnicy zaczeło płynąć ciepło. Ogólnie ten TDI był dobry ale jakiś taki zimnokrwisty :)
W LT jest zupełnie inaczej - daje ciepełko już po 2 minutach od ruszenia a nagrzewnica jast naprawe wydajna. Może aż nadto, bo w schowku czekolade potrafi upłynnić i z tym coś na pewno będę musiał zrobić :)

Wracając do oleju - z autopsji zeszłorocznej wiem że przy rozruchu na zimno zalany zwykłym 10W40 na mrozie silnik kręcił znacznie lżej niż na 15W40. liczę na to że rozprowadzony na ściankach cylindrów MoS2 zapewni jeszcze sprawniejszy rozruch.

A na ten mają jeszcze wpływ: szczotki alternatora i rozrusznika, no i stan samego akumulatora - coś czuję przez skóre że ten ostatni zaczyna powoli na psy schodzić...

darboch - 2011-11-23, 11:06

maszakow napisał/a:
W LT jest zupełnie inaczej - daje ciepełko już po 2 minutach od ruszenia a nagrzewnica jast naprawe wydajna. Może aż nadto, bo w schowku czekolade potrafi upłynnić i z tym coś na pewno będę musiał zrobić


:haha: dokładnie :spoko

oskp - 2011-11-23, 11:12

Nie o to mi chodziło , kiedyś po dodaniu MoS2 do oleju miałem taki przypadek , że samochód przestał grzać ... Nie pomogła wymiana termostatów , jedyne wytłumaczenie to taki spadek tarcia , a zarazem temperatury , że z ogrzewania nici ...
Dodam , że po wymianie oleju na czysty bez dodatku problem ustąpił :spoko

maszakow - 2011-11-23, 23:38

Jak na razie po 200 km nie widzę różnicy w pracy nagrzewnicy :) MOże wtedy przesadziłeś z MoS2 ? :) Dzięki za cynk ciekawe jak będzie w niższych temperaturach. Dodam jeszcze że LT ma wentylator mechaniczny (wiskoza), nie elektryczny ... tak więc nie ma specjalnego "ściągania" temperatury w dół.

oskp, mimo wszystko to ciekawe... w silniku nie tyle tarcie generuje ciepło ile przecież spalanie paliwa...

:offtopic: a propos chłodzenia...Historia mi się przypomniała... ponad ...rok... temu pomogłem kierowcy nowej Pandy w którm padł alternator. Ciemno, akumulator na wykończeniu, a gość totalnie niemechaniczny i zdezorientowany ... Szarpnąłem go, zapalił, no to mu mówię "teraz zero radia, pozycyjne i spokojnie powoli jechać to może dojedzie"... pojechał. 10 minut później ja ruszyłem ze stacji jadę i 10km dalej widzę pacjenta na awaryjnych na poboczu... Silnik zgasł. a odpalić sie nie da :) ... no to powtórka z rozrywki, ale tym razem w już w asyście. ruszyliśmy, ja z przodu on za mną na krótkim dystansie...odpadł po paru kilometrach. CO się okazało? dopóki silnik się nie rozgrzał wszystko szło ok ale jak złapał temperaturę, to włączał się elektryczny wentylator - a Panda ma duuuży wentylator chłodnicy ze sporym silnikiem - i powodował taki spadek napięcia że gasił cąłą elektronikę włącznie z głównym komputerem i silnikiem :) . Skończyło się na holowaniu do najbliższej stacji.
PO tej lekcji stwierdzam że najlepsze wozy to te z nieelektrycznym chłodzeniem :) :offtopic:

majsterek - 2011-11-29, 09:25

swiete slowa odnosnie chamulcow. nikt nie czysci zaciskow , tloczkow a pozniej slaby i pali litra wiecej :-/
darboch - 2011-11-29, 15:11

Natrafiłem na olej dydykowany specjalnie do VW
MOTUL SPECIFIC 505.01 5W40 generalnie używam Motula w innych autach ale do diesla jeszcze nie miałem przyjemności...muszę popatrzeć w specyfikację Mannola, Motula i Castrol Edge bo to na razie trójka z której coś wybiorę.

Ma ktoś może jakies sugestie ? Mile widziane wskazówki.

maszakow - 2011-11-30, 01:21

PANOWIE DO JASNEJ NIESPODZIEWANEJ GADUŁY ZIMOWE :) ... sam zacząłem oftopa... a nie to akurat nie ja :-P ale zaczynam żałować .. me and my mouth ...:-P TU rozmawiamy o olejach a ZWŁASZCZA o tych z dodatkami :) nieaktualne offtop przeniesiony :)

darboch, 5W40 raczej będzie za rzadki na nasz rejon klimatyczny i chyba nie powinien być stosowany w aucie takiego kalibru jak nasze. Nie ma znaczenia że do VW ( Orlen też niedawno zaczął robić specjalizacje :P ) ale nie do każdego VW.
Już był temat szerszy o olejach i była dyskusja na zbliżony temat, i nie wiem czy to ja nie zacząłem w zeszłym roku na jesień jak chciałem przejść z mineralki 15W40 na półsyntetyk 10W40 na sezon zimowy.

Aha i jeszcze by ci odpowiedzieć .. MAnnol MOlibden Diesel 10W40 - pełna nazwa - możesz sprawdzić i poszukać ale taniej niż w Gdańsku chyba nie kupisz :) to jes półsyntetyk, jak znakomita większośc 10W40 na naszym rynku.

darboch - 2011-11-30, 02:29

maszakow, no spoko ale ja jeżdżę na pełnym syntetyku :spoko ostatnio Castrol Edge 5W40

maszakow napisał/a:
darboch, 5W40 raczej będzie za rzadki na nasz rejon klimatyczny i chyba nie powinien być stosowany w aucie takiego kalibru jak nasze. Nie ma znaczenia że do VW ( Orlen też niedawno zaczął robić specjalizacje :P ) ale nie do każdego VW.


no właśnie, za dużo chyba ale chyba :haha: jeśli jest zgodny ze specyfikacją 505.01 którą i ja mam to coś jest na rzeczy. Nasz kaliber aut uważasz za duży ? W jakim sensie ? Nie daj się ciągnąć za język :spoko

Skorpion - 2011-11-30, 07:27

Ja w swoim staruszku uzywam CASTROL GTX HIGH MILEAGE 15W40 w specyfikacji SEA 15W-40;API SL/CF;ACEA A3/4; VW501 01/505 00 MB Approval 229.1; meets Fiat 9.55535-D2 .Jest to olej do silnikow starszej generacji zarowno diesla jak i benzynowych ,ktore moja juz swoje lata eksploatacji i powyzej przejechanych 100000km. :spoko :spoko
gino - 2011-11-30, 07:40

maszakow napisał/a:
PANOWIE DO JASNEJ NIESPODZIEWANEJ GADUŁY ZIMOWE :) ... sam zacząłem oftopa... a nie to akurat nie ja :-P ale zaczynam żałować .. me and my mouth ...:-P TU rozmawiamy o olejach a ZWŁASZCZA o tych z dodatkami :)
dlatego dyskusje o filtrach, przeniosłem
tu... http://www.camperteam.pl/...t=11606&start=0

maszakow - 2011-11-30, 23:53

JA trzymam się specyfikacji "Central Europe" - na lato leję 15W40 Orlen 2 HDPO - jest relatywnie tani no i na średnio wysilone silniki, takie jak nasze :) Na zimę natomiast po ostatnim roku miałem MObil One 2000 10W40, i w tej chwili tego MAnnola. Jak dla mnie - zimą lepiej mieć rzadszy olej, silnik naprawde lepiej startuje.

CO do przekładniowych - dzięki za sugestię rozejrzę się bo też trzeba to wymienić co jakiś czas - rzadziej ale warto :)

papamila - 2011-12-01, 07:36

maszakow napisał/a:
na lato leję 15W40

maszakow napisał/a:
Na zimę natomiast ... 10W40

czy takie zmiany półsyntetyk-mineralny i odwrotnie nie będą ze szkodą dla silnika?
Półsyntetyk lubi wypłukać różne nagarowe frakcje, mogą pojawiać się nieszczelności,
ew. spadek ciśnienia oleju.
Mówi się że klasy olejów zmienia się w dół, nigdy w górę.

darboch - 2011-12-01, 11:02

maszakow napisał/a:

na lato leję 15W40

Na zimę natomiast 10W40


trochę dziwne bo wg tabeli stosowania olejów w zależności od temp otoczenia 15W ma większy zakres względem 10W jeśli chodzi o minusowe temperatury a praktycznie te same jeśli chodzi o dodatnie.

Sowa - 2011-12-01, 18:41

darboch, akurat jest odwrotnie.
darboch - 2011-12-02, 11:05

Sowa, dokładnie, masz rację :ok freudowska pomyłka :-P
maszakow - 2012-01-29, 15:40

Są pierwsze wrażenia.
Silnik kręci kulturalnie zapalać ładnie zapala i jakby szybciej wchodzi na obroty jak się pedał gazu naciśnie.
Potwierdziła się też doświadczenie oskp. W dodatnich temperaturach wszystko funkcjonuje normalnie, ale już przy 0-3 stopniach na dworzu zaobserwowałem że wskazówka temperatury dość ciężko wchodzi na swoją nominalną pozycję. Natomiast w ostatnich dniach (5-10 poniżej zera) - w ogóle nie chce się tam wdrapać. Ogrzewanie w aucie funkcjonuje w miarę sprawnie, ale jak się stoi dłużej w korku to temperatura nadmuchu spada i daje się to odczuć - silnik nie uzyskuje nominalnej temperatury pracy.

Wniosek nr 1 - Olej z MoS2 nie za bardzo nadaje się na pełny zamiennik oleju silnikowego - a przynajmniej nie wtedy gdy zamierzamy na nim jeżdzic w kokresie zimowym. W tym momencie bardziej stosowałbym go jako dodatek do zwykłego oleju - w proporcjach 5 zwykłego +3 MoS2 lub 6+2.
Wolne rozwinięcie wniosku nr 1- chyba nie powinien mieć pełnego zastosowania w autach seryjnie doposażanych w dogrzewacz (Sharan Touran i klony ) - moze spowodować zwiększone zużycie paliwa.
Wniosek nr 2 - nie widze przeciwskazań dla stosowania go w okresie letnim, w/w objawy świadczą o tym że dodatek działa i tarcie w silniku jest zredukowane, co zdecydowanie wpłynie na jego żywotność.
Z poligonu testowego na gdańskim Wybrzeżu mówił wasz komentator 8-)

oskp - 2012-01-29, 23:47

maszakow napisał/a:
Potwierdziła się też doświadczenie oskp.




:spoko

maszakow - 2012-01-30, 18:34

Korekta - wspinaczka sie wskazówki na temperaturę jest też zależna od ilości oleju w misce...to moje kochane ale w tym przypadku bydlę wyżłopało mi zdrowo ponad litr nieomal opróżniając miskę... i nie informując mnie o tym żadną kontrolką. :gwm Tak więc wcześniejsza kwestia że silnik w ogóle się nie grzeje jest kwestią błędną, niemniej jednak dość wolno dochodzi do optymalnej.
maszakow - 2012-04-24, 23:42

Żeby nie być gołosłownym - uzupełniam ten temat bo sprawa niestety rozwinęła się nie tak, jakbym sobie tego życzył.
http://www.camperteam.pl/...pic.php?t=12534
Auto po paru miesiącach od zalania - od lutego - zaczęlo spalac olej z paliwem, i to w sporej ilości.
Albo tak miało być albo sam do tego doprowadziłem lejąc olej z MoS2.
Teoria jest taka:
a) poślizg na cylindrach jest tak doskonały że pierścienie przepuszczają
b) warstwa poślizgowa na ściankach cylidrów nie jest pełna - i olej przedostaje się dziurami do komory spalania.
c) uszczelniacze zaworów z powodu super doskonałego poślizgu przepuszczają.
d) wariant b lub c wskoczył niezależnie od aplikacji oleju co przy takim przebiegu jest możliwe aczkolwiek mało prawdopodobne...

Co by nie było - eksperyment niestety zakończył sie fiaskiem.
Jeśli wymiana oleju na 15W40 typu "high mileage" (GTX lub valvoline+polecane dodatki podnoszące kompresję) nie pomoże - hmm... będą koszta... :(

darboch - 2012-04-25, 15:12

Dobrze, że wycofałem się z tego pomysłu.

Na ten sezon zalałem go olejem Motul Specific 505.01-502.00-505.00 5w40 http://www.motul-oleje.pl/product/index-id-57.html

WINNICZKI - 2012-04-25, 23:29

A może wynik wiązał się z niskimi temperaturami na zewnątrz,utrudnionym rozruchem zamarzniętego auta(wszystko chodzi na mrozie ciężęj) to i do ciągnięcia miał więcej. Sprawdź go teraz jak jest ciepło. Jak wynik sie powtórzy ,to zacznij szukać oleju i przyczyn ubytku. Jak jedziesz i ściągniesz noge z gazu to w lusterku widzisz białą chmurę z rury wydechowej. Jak nie to znaczy że nie przepala oleju,zresztą jak spala dużo oleju to z rury wydechowej wydobywa się charakterystyczny zapach spalonej gumy.Jak będzie OK to szukaj czy gdzieś nie spadło ci odpowietrzenie lub nie pękła np.rurka odprowadzająca olej z turbiny do miski olejowej. Nie jestem zwolennikiem dwusiarczku molibdenu ,ale nie uwierzę ,żeby zastosowanie go spowodowało tak drastyczną zmianę w zużyciu oleju.Wg.mnie masz uszkodzony gdzieś obieg oleju lub nieszczelnośc. :)
maszakow - 2012-04-26, 00:18

Jest ciepło a zużycie oleju nie zmalało.
Wycieku nie mam - miałem na zespole filtru, wszystkie uszczelki w tym bloku wymienione, plam pod samochodem już nie widzę - a olej znika.
Chmurę białego dymu widze od czasu do czasu, jak dodam gazu (niespecjalnie cisnąc), spróbuję sprawdzić i po twojemu.
Jak padło mi podciśnienie to wtedy widać było znacznie wyraźniej jak dymił na biało, bałem się wciskać mocniej gaz bo ci co za mną jechali na zakręcie pojechaliby prosto a mundurowi momentalnie ściągnęli by mnie na pobocze :-P .
Spróbuję się przyjrzeć obiegowi turbiny. była regenerowana parę lat temu nie powinna jeszcze dokuczać...auto ciągnie dobrze.

Argo - 2012-04-26, 08:16

koko napisał/a:
Sprzedawali u nas kiedyś dodatek do oleju teflonowy zapomniałem nazwy made USA
dolewało się go raz na całe życie silnika.
Dolałem do oleju i sobie jeżdziłem sprzedałem ten samochód kupiłem drugi identyczny
lecz palił 3L benzyny na 100km więcej com się najeżdził po serwisach komputerach wszystko na nic dodatek wycofano ze względu na środowisko.było to na początku lat 90

Dodatek ten nazywa się SLICK 50 i jest sprzedawany do silników o przebiegu pow. 50 tys. Jest najlepszy i wycofany z rynku na skutek protestu szlifierzy, można go kupić na ebay.uk. Motul to jest olej do wyczynowych silników i wręcz szkodliwy dla silnika wolnoobrotowego szczególnie diesla. W silnikach starszych i wolno obrotowych nagar spełnia rolę uszczelniacza i zalanie go nowoczesnymi olejami z dodatkami płuczącymi i zapobiegającymi koksowaniu oleju, może spowodować duże kłopotu dla użytkownika. Lepiej zadbać o jak najmniejszą temp. oleju poprzez zamontowanie dodatkowej chłodnicy i stosować olej np. 20/40. Jeżeli ktoś jeździ zimą to niech zmienia olej na jesieni na rzadszy jak to dawniej się robiło. Kupujecie olej syntetyczny i i potem dolewacie jakieś zagęszczacze jak można od razu wlać odpowiedni olej, będzie taniej i zdrowiej dla silnika.

darboch - 2012-04-26, 09:19

AiR napisał/a:
Motul to jest olej do wyczynowych silników i wręcz szkodliwy dla silnika wolnoobrotowego szczególnie diesla.


zgadza się...300V Le Mans 20W60...300V High RPM 0W20 itd itd widzę , że wiesz, że dzwoni ale nie wiesz w którym kościele....może nie zauważyłeś ale MOTUL robi każdy inny olej i ja je z powodzeniem stosuję do moich aut. Nie wiedzę żeby któremuś działa się krzywda.

Argo - 2012-04-26, 12:05

darboch napisał/a:
AiR napisał/a:
Motul to jest olej do wyczynowych silników i wręcz szkodliwy dla silnika wolnoobrotowego szczególnie diesla.


zgadza się...300V Le Mans 20W60...300V High RPM 0W20 itd itd widzę , że wiesz, że dzwoni ale nie wiesz w którym kościele....może nie zauważyłeś ale MOTUL robi każdy inny olej i ja je z powodzeniem stosuję do moich aut. Nie wiedzę żeby któremuś działa się krzywda.

Nie wiesz gdzie dzwoni, tylko wiem, bo mam w tym temacie wykształcenie i długoletnią praktykę. W latach 70 tych pracowałem w OBR FSO i robiliśmy różne testy z olejami i oleje syntetyczne wcale nie podnosiły trwałości silnika (chodzi o silnik Fiata 125), a w niektórych testach ją obniżały. Fabryka przejeżdża miliony km testowych i wyciąga wnioski co do użycia materiałów smarnych. Można stosować każdy olej, tylko po co drogi i wyższej normy. Jak ktoś nie ma na co wydawać kasy to niech leje nawet olej z opiłkami złota. Najważniejsza w układzie smarnym jest temp. oleju i czystość układu, pozostałe czynniki są drugorzędne. Dla informacji podaję, że Rafineria Gdańska, jest największym producentem oleju bazowego z którego blinduje się oleje prawie wszystkich marek. Reasumując: starej babci nie pomoże, ani puder, ani róż.

majsterek - 2012-04-26, 18:48

chyba przyklad fiata 125 i nieudacznej fso to raczej kiepski jest . tamtej technice nic nie pomoze. :-P

nie wiem jak w samochodach ale w motocyklach stosujemy tylko MOTUL bo na nim poprostu nie da sie zajechac silnika a odpornosc na przegrzanie silnika rewelacyjna

Argo - 2012-04-26, 20:41

gazownik napisał/a:
chyba przyklad fiata 125 i nieudacznej fso to raczej kiepski jest . tamtej technice nic nie pomoze. :-P
nie wiem jak w samochodach ale w motocyklach stosujemy tylko MOTUL bo na nim poprostu nie da sie zajechac silnika a odpornosc na przegrzanie silnika rewelacyjna


Mylisz się, oleje się testuje na silnikach o niskiej trwałości, specjalne pierścienie i panewki.
Motul jest olejem o bardzo niskim współczynniku spienienia. normalny olej nie zdążył by spłynąć do smoka. Starsze modele motocykli posiadały duży zbiornik oleju i bardzo wydajną pompę odsysającą.

darboch - 2012-04-26, 21:14

AiR napisał/a:
darboch napisał/a:
AiR napisał/a:
Motul to jest olej do wyczynowych silników i wręcz szkodliwy dla silnika wolnoobrotowego szczególnie diesla.


zgadza się...300V Le Mans 20W60...300V High RPM 0W20 itd itd widzę , że wiesz, że dzwoni ale nie wiesz w którym kościele....może nie zauważyłeś ale MOTUL robi każdy inny olej i ja je z powodzeniem stosuję do moich aut. Nie wiedzę żeby któremuś działa się krzywda.

Nie wiesz gdzie dzwoni, tylko wiem, bo mam w tym temacie wykształcenie i długoletnią praktykę. W latach 70 tych pracowałem w OBR FSO i robiliśmy różne testy z olejami i oleje syntetyczne wcale nie podnosiły trwałości silnika (chodzi o silnik Fiata 125), a w niektórych testach ją obniżały. Fabryka przejeżdża miliony km testowych i wyciąga wnioski co do użycia materiałów smarnych. Można stosować każdy olej, tylko po co drogi i wyższej normy. Jak ktoś nie ma na co wydawać kasy to niech leje nawet olej z opiłkami złota. Najważniejsza w układzie smarnym jest temp. oleju i czystość układu, pozostałe czynniki są drugorzędne. Dla informacji podaję, że Rafineria Gdańska, jest największym producentem oleju bazowego z którego blinduje się oleje prawie wszystkich marek. Reasumując: starej babci nie pomoże, ani puder, ani róż.


No i fajnie ale lata 70te to ponad 4 dekady temu a więc lata świetlne no i FSO to inna bajka którą wspominam równie niemiło jak Misia Uszatka :-P Stosuję oleje Motul zgodnie z normami jakie zaleca dany producent silnika...w jednym leję półsyntetyk w innych syntetyki i w sumie nie wiem co chcesz udowodnić swoimi wywodami ? Motul jest beee...?

Argo - 2012-04-26, 22:51

Przeczytaj tytuł i pierwszy post a będziesz wiedział. Molibden pod różnymi postaciami w materiałach smarujących jest znany od początków istnienia samochodów i jest stosowany w każdym środku smarującym. Maszakow zadał pytanie i nikt mu sensownie nie doradził. Każdy powtarzał stare oklepane slogany reklamowe, które przeminą jak wiele innych. Olej ten nie wypełnia ubytków w powierzchni tak jak nie wypełnia reklamowany Militec. Nie powleka powierzchni jakąś super warstwą tak jak powleka teflonem SLICK 50 itd,itd. Olej do turbo musi posiadać wysoką temperaturę koksowania i być odporny na rozrzedzanie olejem napędowym i każdy olej do diesla spełnia te normy. Niech mi ktoś sensownie udowodni czyn ten olej się różni np. od Lotosu. Po za ceną i nazwą, niczym i dla normalnej eksploatacji auta, nazwa jest bez znaczenia. Z własnego doświadczenia wiem, że zmiana marki oleju w czasie eksploatacji przynosi więcej szkody niż pożytku i żadne wynalazki w niczym silnikowi długo terminowo nie pomogą, a powodując złogi w kanałach mogą prowadzić do awarii.
Z moje strony temat uważam za wyczerpany, a Maszakow zrobi to co będzie uważał.

maszakow - 2012-04-27, 00:21

darboch, może i Motul jest dobry do innych aut lub motocykli - ale mówimy o konkretnym przypadku z MoS2. aha - ja wlałem Mannola :) nie Motula :)
A co do gęstszych olejów - ja raczej bym nie tak szalał. Silnik przeciez jest turbodoładowany, gęstszy olej to problemy moga wyjść właśnie tam.
PAnowie - wymieniamy tu poglądy na określony temat a nie przebijamy się doświadczeniem - obaj macie inne niż ja i bardzo doceniam głosy tylko uprzejmie proszę już bez personalnych wycieczek.

Air - masz jakiś pomysł jak ewentualnie "oczyścić" się z MoS2 ? Płukanka silnika typowym cleanerem odpada... o powodach wspomniałeś wcześniej i sa zgodne z innymi sugestiami producenta. większość doodoła potwierdza że to nieporozumiene na tak starym silniku.

darboch - 2012-04-27, 08:36

AiR napisał/a:
Przeczytaj tytuł i pierwszy post a będziesz wiedział.


dokładnie...przeczytaj o jakim oleju jest mowa i bedziesz wiedział...Mannol...Motul

maszakow napisał/a:
darboch, może i Motul jest dobry do innych aut lub motocykli - ale mówimy o konkretnym przypadku z MoS2.


jedni lubią miód inni nutellę...ja lubię Motul a przy okazji nie mam takich akcji jak Ty Maciek z tym Mannolem a Motul który mam spełnia dokładnie te normy które zaleca VW dla LT 35 z silnikiem 2,5 TDI

AndyS - 2012-06-03, 19:52

maszakow napisał/a:
Co by nie było - eksperyment niestety zakończył sie fiaskiem.
Jeśli wymiana oleju na 15W40 typu "high mileage" (GTX lub valvoline+polecane dodatki podnoszące kompresję) nie pomoże - hmm... będą koszta... :(
maszakow napisał/a:
Air - masz jakiś pomysł jak ewentualnie "oczyścić" się z MoS2 ? Płukanka silnika typowym cleanerem odpada... o powodach wspomniałeś wcześniej i sa zgodne z innymi sugestiami producenta. większość doodoła potwierdza że to nieporozumiene na tak starym silniku.

Nie wiem jak rozwiazałeś ten problem ale może podam bardzo stary sposób płukania silnika. Miałem z nim do czynienia na jednostkach pływających np. w stosunku do agregatów i silników pomocniczych diesla. Stare silniki płukało się olejem wrzecionowym (przed wymianą oleju a także przed remontem silnika) który ma bardzo duże właściwości myjące i płuczące. W szlamie po odwirowaniu tej "płukanki" można było znaleźć wszystko - łącznie z opiłkami metalu (jeżeli takowe powstawały). Tak więc olej wrzecionowy powinien wypłukać ten molibden tak w postaci płynnej jak i osadzonej.
Moim zdaniem takie płukanie w niczym nie zaszkodzi a powinno pomóc.

maszakow - 2012-06-04, 23:44

NIe rozwiązałem. Jeszcze nie. GTX high mileage nie pomógł, dodatek Wynns'a też nie.
Więc na razie jeżdżę jak jest, dolewam to co spalam( już nie GTX ale coś bardziej normalnego - miłe to dla innych uzytkowników drogi nie jest ale co zrobić - jeździć auto musi bo prawa ekonomii są bezlitosne) i zbieram kasę na wymianę pierścieni i uszczelniaczy. Niestety wydać zawsze łatwiej niż zarobić w tym kraju.

Ciekawa rzecz z tym olejem wrzecionowym. problem w tym ze jak jeśli olej tak dobrze czyści to nie różni się zbytnio od tych innych dodatków czyszczących. Może więc w takim samym stopniu zdjąć osady robiące za naturalne uszczelnienie zaworów, przed czym ostrzegaja wszyscy mechanicy - a wtedy remont silnika pójdzie w cenie ohoho...

AndyS - 2012-06-05, 03:25

Płukanie olejem wrzecionowym - jak już pisałem - to stary sposób "starych mechaników" dzisiaj raczej nie stosowany (lub nieznany) ale skuteczny i w mojej praktyce nieszkodliwy dla silników. Z pewnością nie zastosują go mechanicy dla których "osady robią za naturalne uszczelnienie zaworów". Tak samo jak nie naleją ON do automatycznej skrzyni biegów zamiast czerwonego oleju (w celu przepłukania). A jednak istnieją takie stare, dziwne sposoby i oczywiście dotyczą podzespołów starszej konstrukcji takich jakie są przeważnie w używanych przez nas kamperach. :)
maszakow napisał/a:
problem w tym ze jak jeśli olej tak dobrze czyści to nie różni się zbytnio od tych innych dodatków czyszczących.
Różni się. Właśnie tym że nie ma żadnych dodatków. To czysty olej bez jakichkolwiek uszlachetniaczy. Dlaczego działa inaczej? Bo dodatek myjący jest dolewany do oleju w silniku który ma w sobie zestaw uszlachetniaczy więc (w uproszczeniu i skrócie myślowym) dodatek "myje" mając głównie za zadanie rozpuścić skoksowane osady i nagary a "nie ruszać" uszlachetniaczy. Czyli inaczej mówiąc - sam też jest uszlachetniaczem o wybiórczym działaniu. Bo każdy olej silnikowy ma w sobie środki myjąco-płuczące. Dolewając dodatek tylko zwiększamy ich ilość (stężenie). Oczywiście cały ten mechanizm jest o wiele bardziej skomplikowany. :)
Wrzecionowy płucze i rozpuszcza wszystko bo nie działa wybiórczo. Ale trzeba go umiejętnie zastosować.
maszakow napisał/a:
Może więc w takim samym stopniu zdjąć osady robiące za naturalne uszczelnienie zaworów, przed czym ostrzegaja wszyscy mechanicy - a wtedy remont silnika pójdzie w cenie ohoho...
Są różne szkoły. Dla mnie silnik ma być "czysty" w środku a szczelność ma być fabryczna a nie z osadów i szlamu. Silnik który po wypłukaniu lub wymianie oleju na syntetyczny nie ma szczelności (wycieki oleju) - był już nieszczelny tyle że "zamaskowany". A ten który rzeczywiście bierze (spala) olej i tak jest do remontu (lub naprawy) - z osadami przedłużamy agonię która może nastąpić w chwili dla nas niedogodnej.
Wracając do Twojego silnika. Olej wrzecionowy go nie naprawi gdy ten ma zużyte pierścienie ale jeżeli dostał nieszczelności poprzez uszczelniacze zaworów (teoretyczny i możliwy wpływ MoS2) to jest duża szansa że da się go wypłukać. Taki silnik powinien mieć wyraźne przedmuchy do odmy. Przy pierścieniach jednym z objawów może być przedmuch i "dym" poprzez bagnet oleju. Do zbadania stanu pierścieni można zrobić próbę olejową. Zapieczone można "naprawić" naftą ale zużyte czy pęknięte - do wymiany. Lepiej to sprawdzić i ustalić niż ponosić koszty na zbędny remont.
W wielu silnikach Mercedesa uszczelniacze można wymienić bez ruszania silnika (głowicy). :idea:

P.S. Kiedyś u kolegi stukał jeden kompensator hydrauliczny zaworu (przytkany) więc zrobiłem takie płukanie. Pomogło. Wcześniejsze wlanie dodatku płuczącego nie dało żadnego rezultatu.

P.S. 2 - I sprawa stosowanych olejów. Silnik naszego Hymera jak w każdym kamperze ma raczej ciężkie życie i twardą eksploatację (ach ta presja szybkości) dlatego głównie pracuje na syntetyku, bardzo rzadko na półsyntetyku ale nigdy na mineralnym. I jest jak dotąd całkowicie niezawodny. Jeszcze ciężej ma silnik z turbiną dlatego nie odważyłbym się wlać oleju mineralnego do takiego silnika. Tylko full syntetyk. :mrgreen:

maszakow - 2012-06-06, 00:42

Andy śliczne dzięki za wyjaśnienia.
Trochę się wątek rozbija na dwa, TUTAJ już szukałem porad ale spróbuję to jakoś ogarnąć.
Mechanikiem nie jestem, wiem trochę ale jeszcze nie to co to odma i do czego służy :) . Wiem że coś mi grzebali przy niej (pokrywie? ) wymieniając rozrząd i to wsio...
Kapitalna informacja dla mnie to to że można jakoś potwierdzić co jest głównym żródłem przecieku - uszczelniacze czy też pierścienie. jakbyś mógł to rozwinąc w wątku który podlinkowałem wyżej byłbym wdzięczny. Pewnie jeszcze coś na priva dopytam, pifko na zas leci. (Aha - mój pojazd to blaszak, VW nie Mercedes :) , silnik ANJ.)
ty masz kampera ja mam dostawczaka. Te auta też łatwego życia nie mają - śmiem twierdzić że krótsze i znacznie intensywniejsze - a mimo wszystko oleje mineralne są do nich zalecane. aha i mówię tu o starszych autach. Nowe ducato reklamuje się przeglądem co 50 tyś km co i jeśli to jednoznaczne jest że taki przebieg na jednej zmianie oleju ma być - to tylko na syntetykach. Wróc - nie tylko - jest superolej mineralny kanadyjski chyba Quaker State sie nazywa ten ponoć wymienia się 2-3x rzadziej niż wszystkie inne. na MotorShow w Gdańsku dawno temu toasty nim wypijali :)
Mając nowe auto może bym i zalał syntetykiem ale kupując starszy wóz...tego się raczej nie robi.

AndyS - 2012-06-07, 20:54

Ostatnio mam bardzo napięty grafik czasowy ale znalazłem chwilę aby odpisać tak "na szybko".
maszakow napisał/a:
Andy śliczne dzięki za wyjaśnienia.
:ok
maszakow napisał/a:
Kapitalna informacja dla mnie to to że można jakoś potwierdzić co jest głównym żródłem przecieku - uszczelniacze czy też pierścienie.
Muszę Ciebie zmartwić. Ty masz trzecie potencjalne źródło przecieku - turbina. I tak zupełnie w ciemno to właśnie turbinę bym obstawiał na pierwszym miejscu. W VW/Audi zawsze była potencjalnym źródłem problemów. Szczególnie jak nie używa się lepszego (klasą) oleju niż podstawowy. Temperatury panujące w turbinie a szczególnie w tak obciążonym silniku jak ten w dostawczaku powodują że olej mineralny spala się i koksuje. Związki molibdenu mogły spowodować że olej znalazł drogę ucieczki poprzez uszczelniacze i łożyska. Turbinę sprawdź najpierw. Potem uszczelniacze zaworów. Na końcu pierścienie bo te jeżeli nie zostały przegrzane (jazda bez chłodzenia lub oleju) powinny wytrzymać.
Olej syntetyczny ma co najmniej 20-30 stopni wyższą temperaturę degradacji i przeważnie dobrze wytrzymuje katowanie w turbinie. Jeszcze raz powtarzam - dla mnie auto z turbiną = absolutnie olej syntetyczny cokolwiek nie byłoby napisane w instrukcji. :szeroki_usmiech
maszakow napisał/a:
ty masz kampera ja mam dostawczaka. Te auta też łatwego życia nie mają - śmiem twierdzić że krótsze i znacznie intensywniejsze - a mimo wszystko oleje mineralne są do nich zalecane
Dobrze prawisz. Warunki pracy zbliżone - jak pisałem - trudne i twarde. Oleje mineralne zalecane ze względów marketingowych - kupiłbyś chętniej auto które na starcie żąda wyższych wydatków na eksploatację? Zresztą podają minimum - kto komu broni zamienić gorszy na lepszy? :bajer
maszakow napisał/a:
reklamuje się przeglądem co 50 tyś km co i jeśli to jednoznaczne jest że taki przebieg na jednej zmianie oleju ma być - to tylko na syntetykach.
Przy turbinach i nowoczesnych układach wtryskowych, zmiennych fazach rozrządu olej mineralny już nie daje rady. No bo od ilu lat jest już stosowany. Syntetyk pozwala na dużo większe przebiegi. Na statku silnik 10 000KM pracuje z takim olejem nawet do 10 tyś. godzin. Policz ile to dni...
maszakow napisał/a:
jest superolej mineralny kanadyjski chyba Quaker State sie nazywa ten ponoć wymienia się 2-3x rzadziej niż wszystkie inne.
Ma więcej dodatków "rodem" z syntetyków. I tyle.
maszakow napisał/a:
Mając nowe auto może bym i zalał syntetykiem ale kupując starszy wóz...tego się raczej nie robi.
No właśnie - raczej. KAŻDE moje auto pracuje na syntetyku. Nawet Mercedes 124 200D kupiony przy przebiegu 432tyś (na liczniku a rzeczywiście??) po sprawdzeniu moim uchem i okiem został zalany syntetykiem. Jeździ, pali przy -20 i NIE bierze oleju (dolewam 0,5 - 1L od zmiany do zmiany - 10tyś km). Możesz zobaczyć - nie masz daleko. :spoko
Poza tym nie słucham mitów a sam sprawdzam. Olej syntetyczny to też olej do silnika tylko o wielu wyższych parametrach w stosunku do mineralnego. Jeżeli mnie stać to dlaczego mam nie wlać? A Twój przykład utwierdza mnie w moich poglądach - masz teraz szanse wydać to co zaoszczędziłeś na cenie oleju. O nerwach i czasie nie wspomnę....

maszakow - 2012-06-07, 23:36

AndyS napisał/a:
Możesz zobaczyć - nie masz daleko. :spoko
No fakt :)
Cytat:
Poza tym nie słucham mitów a sam sprawdzam.

No cóż - ja też sprawdziłem jeden z mitów, tylko że finansowe konsekwencje testu są dla mnie bardziej bolesne.
Turbinę wstępnie wykluczyłem,ma jakieś 65kkm po regeneracji...trochę mało realne żeby się sypnęła, choć teoretycznie wszystko możliwe. Ale gdyby tak było to waliłbym bardzo mocno dymem podczas każdego wejścia na wyższe obroty nie mówiąc o tym ze intercooler musiałby być totalnie zalany i zapchany olejem...
tymczasem samochód kopci gdy dodam gazu ale po hamowaniu silnikiem lub dłuższym postoju na światłach, natomiast przy regularnej jeździe dymu nie widać.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group