Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Bezpieczeństwo - Dla refleksji i ku przestrodze.

Tadeusz - 2012-03-28, 15:59
Temat postu: Dla refleksji i ku przestrodze.
Otrzymałem od Kolegi z CT link do filmu.

Obejrzałem.

Nie mam wątpliwości, że powinienem Wam go polecić.

Oto on:

http://www.funiaste.net/3868,75624,filmik.html

bogus bednarski - 2012-03-28, 16:19

A życie i tak potoczy się dalej.
MILUŚ - 2012-03-28, 16:38

Zdecydowanie dla +18 :shock:
dziwaczek - 2012-03-28, 17:08

Oj ile w tym prawdy, smutnej prawdy.

Ku przestrodze, nogę z gazu !!!!

donald - 2012-03-28, 17:10

Tadeusz napisał/a:
Nie mam wątpliwości, że powinienem Wam go polecić.
a ja uważam,że powinni takie filmy puszczac juz na kursach na prawko..
KECZER - 2012-03-28, 20:03

probowalem obejrzec - ale po 3 wypadku przestalem
to jest ponad wrazliwosc normalnego czlowieka kierowcy
moze dlatego trabia na mnie tu na ulicach ze jade za wolno
bardzo smutne
i zgdadzam sie ze powinni to na kursach pokazywac obowiazkowo
inaczej beda takie tragiczne wypadki!!!!

Skorpion - 2012-03-28, 20:06

Obejzalem tylko poczatek i mam juz dosc :( :(
Endi - 2012-03-28, 20:34

Przykry ten film ale taka jest rzeczywistość na wszystkich droga świata. Nonszalancja i brawura to cecha młodych kierowców.
To jest bez sensu, tak wcześnie umierać ?

Agostini - 2012-03-28, 20:54

Od czasu do czasu każdy powinien coś takiego obejrzeć, dla przypomnienia sobie o wadze i kruchości życia.
Życia własnego i innych.
To było bardzo długie 8 minut.

kazbar - 2012-03-28, 21:45

Nie przesadzajmy. Wypadki "chodzą po ludziach" . Gdyby brać pod uwagę inne nieszczęścia typu ogień, woda, trzęsienie ziemi, tsunami i cholera wie co jeszcze, to wypadki drogowe byłyby małym, niezauważalnym pikusiem.

Pewnie że trzeba o tym mówić ale myślę, że to rozdmuchany temat. Media pisząc i pokazując tego typu tragedie napędzają rynek wielu firmom a nam robią wodę z mózgu.

Powiecie, głupi Kazek. Może i głupi ale wiadomym jest, że motoryzacja "dotyka" każdego. Najłatwiej jest więc gonić sensację w tym temacie. Gdy przesiądziemy się na samoloty, helikoptery, jachty czy promy kosmiczne...to dopiero będą jaja :gwm Puki media za tym nie nadążą i nie będą nam bębnić o każdej porze dnia i nocy, okaże się że wszystko jest cacy...

Moim zdaniem im mniej przepisów, tym mniej ofiar. Mniej ubezpieczeń, więcej rozwagi i ostrożności.

Ale...jak zwykle się mylę :gwm

Pozdrawiam
kazbar

Tadeusz - 2012-03-28, 22:19

kazbar napisał/a:
Nie przesadzajmy. Wypadki "chodzą po ludziach" . Gdyby brać pod uwagę inne nieszczęścia typu ogień, woda, trzęsienie ziemi, tsunami i cholera wie co jeszcze, to wypadki drogowe byłyby małym, niezauważalnym pikusiem.

Pewnie że trzeba o tym mówić ale myślę, że to rozdmuchany temat. Media pisząc i pokazując tego typu tragedie napędzają rynek wielu firmom a nam robią wodę z mózgu.


Oto dane opublikowane przez Polski Czerwony Krzyż:


Od czasu wynalezienia samochodu, ponad 100 lat temu, w wyniku wypadków drogowych zginęło prawie 30 milionów ludzi.

Światowa Organizacja Zdrowia przewiduje, że do roku 2020 wypadki drogowe staną się najczęstszą przyczyną przedwczesnej śmierci.
W Afryce w 1998 roku więcej dzieci zmarło w wyniku wypadków drogowych niż z powodu wirusa HIV/AIDS.
Wypadki drogowe w Afryce zabiły więcej młodych ludzi ( w wieku od 15 do 44 lat ) niż malaria.
W wielu krajach Azji, Afryki i Europy Środkowej od 40 do 50 % osób, które straciły życie w wypadkach drogowych, to piesi.
Wypadki drogowe najczęściej dotykają ludzi w młodym i średnim wieku - w 67 % wszystkich wypadków biorą udział osoby poniżej 45 roku życia.
Procent dzieci poniżej 15 roku życia, ginących w wypadkach drogowych jest prawie trzy razy wyższy w krajach rozwijających się niż w krajach rozwiniętych.
Statystyki pokazują, że w najbliższych latach liczba ludzi rocznie tracących życie w wypadkach drogowych może osiągnąć poziom od miliona do 1,3 miliona osób.

Polska...
W ciągu ostatnich 17 lat w Polsce zdarzyło się prawie milion wypadków drogowych, w których zginęło ponad 110.000 osób, a ponad milion zostało rannych. Dziennie w wypadkach ginie średnio 15 osób, a 160 zostaje rannych.
5 536 w 2007 r. ofiary śmiertelne na polskich drogach plasują Polskę na drugim miejscu w całej UE, pod względem ilości zabitych na drogach.
We Francji w porównaniu z 2001 rokiem liczba zabitych na drogach spadła o 42%, w Polsce odnotowaliśmy poprawę rzędu 5%. Polska zagraża realizacji europejskiego celu redukcji ofiar wypadków o 25 tys. W 2010 rok.
Co piąty Polak za kierownicą nie zapina pasów, co dziesiąty wypadek spowodowany jest przez pijanego kierowcę (w 2007 policja zatrzymała ok. 160 tys. pijanych kierowców).
Straty materialne, jakie ponosi społeczeństwo z tytułu wypadków drogowych, mierzone wielkością nie wytworzonego dochodu narodowego, przewyższają wielkość wydatków budżetu naszego państwa na opiekę zdrowotną i pomoc społeczną.
Rocznie straty Polski z tytułu wypadków drogowych wynoszą ok. 2 % produktu krajowego brutto (PKB)! Koszt społeczny jednej zabitej osoby to prawie 1 mln złotych.
Kierowcy samochodów służbowych, których ilość w Polsce oceniana jest łącznie na pół miliona do 800 tysięcy pojazdów, powodują 30% wypadków. Dla przedsiębiorstwa każdy wypadek oznacza wysokie straty (utratę pracownika, koszty napraw i ubezpieczenia), nie wspominając o czysto ludzkich dramatach dotykających samych pracowników i ich rodziny.


kazbar napisał/a:
Gdyby brać pod uwagę inne nieszczęścia typu ogień, woda, trzęsienie ziemi, tsunami i cholera wie co jeszcze, to wypadki drogowe byłyby małym, niezauważalnym pikusiem.

Endi - 2012-03-28, 22:27

Trzęsienia ziemi, tsunami i jego skutki są straszne to prawda. Na te zjawiska przyrodnicze, człowiek niestety nie ma większego lub żadnego wpływu. Natomiast motoryzacja, to również sposób na śmierć - na własne życzenie.

kazbar napisał/a:
...więcej rozwagi i ostrożności...


Nie mylisz się Kaziu, właśnie o to chodzi.

wbobowski - 2012-03-28, 23:13

donald napisał/a:
a ja uważam,że powinni takie filmy puszczac juz na kursach na prawko..

Nie tylko Ty tak uważasz.
Ja ze względu na swą profesję i społeczne działania, tego typu filmów wiele w życiu widziałem i uważam, że nowi (najczęściej młodzi) kandydaci na kierowców powinni je obowiązkowo zobaczyć, zanim wyruszą na drogi rozpędzając kilkutonowe narzędzie zbrodni, często na zgubę innych nie tylko samych siebie.

łoś - 2012-03-29, 08:28

Na mnie ten film nie zrobił wrażenia. Za dużo widziałem w realu.
Widocznie ludzie już tak mają, że rozsądek i ostrożność uważają za głupotę.
W filmie zabrakło jeszcze pijaków wożących swoje rodziny mimo wszystkich akcji ostrzegawczych.
Przy okazji. po co dopuszczają do ruchu maszyny śmierci z możliwością 300km/h.
:gwm

Wito - 2012-03-29, 11:38

Zdecydowanie dołączam się do tych, którzy dostrzegają rolę nieostrożnej jazdy a co za tym idzie i wypadków, na nasze życie. Media co chwilę donoszą o wypadkach i tragedii na drogach. Dziś o okolicy Żywca w wypadku busa zginęło 8 ludzi. To, co się dzieje na naszych drogach jest zatrważające. Dziwne, że doniesienia o kolejnych wypadkach i tragediach na drogach niczego ludzi nie uczą.
Taka sytuacja zmusza przeciętnego użytkownika drogi do szczególnej ostrożności i czujności oraz stosowania zasady ograniczonego zaufania wobec innych kierowców. Jak to dobrze, że swoim kamperem jeżdżę na ogół w granicach 60 km/godz.

kazbar - 2012-03-29, 13:20

Policzyłem
- na drogach ginie ok. 5 500 ludzi rocznie co stanowi wskaźnik 0,014%
- na raka umiera ok. 89 800 osób rocznie co stanowi 0,23%

tylko o tym ostatnim nie ma tyle szumu medialnego. Bo po co? Na chorym wiele już się zarobi. A z kierowców można sporo kasy pod pretekstem bezpieczeństwa jeszcze wyrwać! Więc trzeba ludzi straszyć. Łatwiej wyciągają wówczas kasę z portfela na OC, AC, ABS, ESP, SBC i cholera wie co jeszcze.

pp - 2012-03-29, 13:29

Zdecydowanie materiał do obejrzenia na kursach prawa jazdy ale nie tylko! Temat szeroki jak morze, bo wypadki to nie tylko problem nadmiernej prędkości, ale również powszechnej tolerancji dla łamania przepisów, tolerancja dla pijących kierowców, stan dróg (ten sie akurat poprawia w sposób znaczący), sposób nauki jazdy na kursach, wg. również sami instruktorzy w większości sami umieją niewiele! Ściąganie i sklejanie do kupy wraków samochodowych, fatalny stan techniczny samochodów i tolerancja dla tego stanu rzeczy - nie tylko i wyłącznie prędkość!
Wolna jazda wcale nie znaczy bezpieczna jazda, w określonych warunkach taki zawalidroga to potencjalne niebezpieczeństwo dla innych użytkowników drogi! Brak zdecydowania na drodze, arogancja i niedouczenie oraz brak zwracania uwagi na otoczenie i zwyczajna głupota są równie niebezpieczne jak łamanie nakazów ograniczenia prędkości!
Ostatnio jakaś czarna seria dotyczy busów i to jest zatrważające bo przecież to środek komunikacji masowej z której często korzystają dzieci i młodzież, a która powinna podlegać szczególnym rygorom bezpieczeństwa!

Optymizmem napawa fakt że jednak ilość wypadków drogowych jednak spada mimo przecież ogromnego wzrostu liczby samochodów na naszych drogach!

woojtek - 2012-04-10, 08:31

ja z przyczepa jezdze zawsze 60km/godz a na autostradzie do 100km/godz
Cyryl - 2012-04-10, 11:33

kazbar napisał/a:
Policzyłem
- na drogach ginie ok. 5 500 ludzi rocznie co stanowi wskaźnik 0,014%
- na raka umiera ok. 89 800 osób rocznie co stanowi 0,23%

tylko o tym ostatnim nie ma tyle szumu medialnego. Bo po co? Na chorym wiele już się zarobi. A z kierowców można sporo kasy pod pretekstem bezpieczeństwa jeszcze wyrwać! Więc trzeba ludzi straszyć. Łatwiej wyciągają wówczas kasę z portfela na OC, AC, ABS, ESP, SBC i cholera wie co jeszcze.


części tego filmu w innych pokazywałem prowadząc kursy prawa jazdy. ten film, który pokazywałem dawał kilka przesłań:
- wszyscy sprawcy wypadków na filmie nie byli ani piratami drgowymi, ani demonami prędkości, ale pewnien splot wydarzeń powodował, że skutki były tragiczne.
- sprawcę wypadku może być każdy z nas mimo najlepszych intencji.

jednak proszę na statystyki spojrzeć inaczej:
codziennie na polskich drogach ginie ponad 15 osób. nie zauważamy tego, bo większość ginie w pojedynczych wypadkach. gdy dochodzi do spektakularnego wypadku z dużą ilością ofiar jest żałoba itp.
a patrząc na statystyki w Polsce z powodu ofiar wypadków samochodpwych żałoba narodowa powinna trwać 365 dni w roku.

natomiast wracając do porównania ilości zgonów z powodu wypadku i choroby, to proszę pamiętać, że ofiary chorób to nie nasz wybór i nie sposób tego zmienić. można zmniejszać prawdopodobieństwo zmieniając tryb życia, ale znam osoby, które zachorowały na raka prowadzące w porównaniu z innymi bardzo higieniczny tryb życia.
natomiast wypadki samochodowe to są skutki naszych wyborów - błędnych wyborów.

Cyryl - 2012-04-10, 11:49

pp napisał/a:
...stan dróg (ten sie akurat poprawia w sposób znaczący)...


przeprasza, ale to zdanie dopiero teraz zauważyłem.

otóż wbrew pozorom stan naszych dróg pogarsza się w znaczący sposób.
to że przybywa tych dróg to prawda, ale ilość samochodów przyrasta w nieporównywalnym tempie.
dla porównania w Niemczech na jeden kilometr dróg przypada dzisiaj 178 pojazdów, w Polsce 336. a nasze drogi są węższe. dodatkowo w Polsce co roku przybywa ponad 1,5mln pojazdów i ta ilość ciąle rośnie.
sytuacja uspokoi się, gdy w Polsce na jedną osobę będzie przypadło tyle aut, co w starych krajach UE, czyli liczba pojazdów musi się podwoić.
oczywiście nie będziemy jeździli takimi samochodami jak Niemcy, Anglicy czy Francuzi. będą to auta starsze i tańsze (co też ma wpływ na bezpieczeństwo), ale rynek musi się nasycić.
a w tym czasie dróg przybędzie w stosunku do pojazdów bardzo mało.

więc według moich szacunków za jakieś 5-6 lat na jeden kilometr polskich dróg będzie przypadało ponad 500 pojazdów.
dzisiaj mamy nieco ponad 1000km autostrad i 18500km dróg krajowych, aby na naszych drogach można byłoby poruszać się tak bezpiecznie jak w Niemczech dzisiaj musielibyśmy mieć ponad 6000km autostrad i ponad 20000km dróg krajowych, ale nie przebiagających przez wioski i z obwodnicami miast. a tego nie będzie jeszcze przez 10-15 lat.

więc wiara w to, że budowane nowe drogi rozwiążą w jakimś stopniu bezpieczeństwo na naszych drogach jest błędna.
będzie trudno, coraz trudniej.

kazbar - 2012-04-10, 12:51

Cyryl napisał/a:

natomiast wypadki samochodowe to są skutki naszych wyborów - błędnych wyborów.


Nie zgadzam sią z kolegą. Nie są to skutki naszych wyborów.

Rok 2008
wiadomości24.pl napisał/a:
W mieście Bohmte w środkowych Niemczech od dziś nie ma znaków drogowych i nie działa sygnalizacja świetlna. W ten nietypowy sposób władze miasta zamierzają zwiększyć bezpieczeństwo na ulicach.
Bohmte jest pierwszym niemieckim miastem, które przystąpiło do realizowanego pod patronatem Unii Europejskiej programu "Shared Space" - "Wspólna przestrzeń". Jego podstawowa zasada brzmi: mniej reguł, więcej bezpieczeństwa.

W praktyce oznacza to ograniczenie prędkości, likwidację świateł na skrzyżowaniach, zbędnych znaków drogowych i wspólne korzystanie z przestrzeni ruchu drogowego przez wszystkich użytkowników - kierowców, rowerzystów i pieszych. Burmistrz Bohmte, Klaus Goedejohann, tłumaczy, że w związku z brakiem ulic wyraźnie oddzielonych od chodników, wszyscy muszą na siebie uważać.

Eksperyment w niemieckim mieście rozpoczął się przed dwoma laty. Wówczas zlikwidowano znaki drogowe i sygnalizację świetlną na dwóch skrzyżowaniach. Mieszkańcom spodobało się takie rozwiązanie. W połowie maja tego roku usunięto 60 procent wszystkich znaków. Od tego czasu w Bohmte nie zdarzył się ani jeden wypadek czy stłuczka.

Dziś, w obecności przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Hansa-Gerta Poetteringa, Bohmte zostało przyjęte w poczet miast realizujących projekt "Shared Space". Eksperyment już od lat z powodzeniem funkcjonuje w kilku miastach w Holandii, Belgii, Danii i Wielkiej Brytanii.


To skutki mnożących się jak w ulęgarni nikomu niepotrzebnych (przepraszam,-potrzebnych policji bo budżet pusty i zarobić trzeba) przepisów drogowych, których stosowanie zagraża naszemu i innym życiu i zdrowiu.

Cyryl - 2012-04-10, 13:46

takie rzeczy możliwe są tylko w obrębie miast, centrum miast. a ja mówię o systemie komunikacyjnym.

dodatkowo w miastach UE na obrzeżach są centra logistyczne, dzielnice przemysłowe (industriegebiet), co powoduje że dystrybucja towarów odbywa się za pomocą mniejszych pojazdów.
ale pójdźmy za tym projektem, zdejmijmy znaki ograniczające wysokość przed wiaduktami lub znaki ulic jednokierunkowych, znaki STOP, nie oznaczajmy przejazdów kolejowych, zlikwidujmy szlabany kolejowe. nie można popadać ze skrajności w skarność.

ale podobne zdania są wyrazem nierozumienia prawa o ruchu drogowym.

większość kierowców ma awersję do podstaw prawa o ruchu drogowym oraz pojęć podstawowych, do czego ja przywiązuję bardzo dużą wagę na wykładach.
gdyby ktoś miał chęć przeczytania pierwszych stron kodeksu i zastanowienia się, mógłby dać sobie spokój z resztą.
a z rodziału pierwszego Art. 3 wynika, że każdy uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze ma unikać dwóch rzeczy:
1. zagrożenia
2. utrudnienia.
ale nikt z nas tego nie pamięta lub nie chce pamiętać.
gdyby każdy parkujący samochód zastanowił się czy stawiając auto nie stworzy zagrożeni lub utrudnienia zanki z zakazami postoju i zatrzymywania nie byłby potrzebne.

ale my postępujemy odwrotnie, stawiamy bo tu nie ma znaku zakazu, a to czy utrudniamy lub tworzymy zagrożenie jest nieważne.
dlaczego jest zakaz zatrzymywania przed przejściem, bo można stworzy zagrożenie, ale i tak nie jest przestrzegany, dlaczego w rejonie skrzyżowania, bo ogranicza widoczność i ak samo tworzy zagrożenie itp.

mamy mnóstwo znaków zakazu zatrzymywania oraz postoju i nie są one respektowane. gdyby zdjąć te wszystkie zakazy samochody pożarłyby chodniki, trawniki i wszelkie wolne miejsca.
a przyczyną oprócz niezrozumienia prawa o ruchu drogowym jest za duża ilość pojazdów do dróg i parkingów.

jeżeli jednak staniemy na drodze w sytuacji w jakiej nie wiemy jak się zachować, trzeba sobie zadać pytanie: czy nie stworzę zagrożenia lub utrudnienia ruchu. i to będzie wystarczające.

kazbar - 2012-04-10, 16:13

Sprawa druga:
- jakość pojazdów

http://www.youtube.com/watch?v=LJG7kTJi8AA

Ciężka kasa a samochód z papieru. Ten rozleciał się w strzępy. :gwm
Ludziska kupując nafaszerowany "elektronicznym bezpieczeństwem" samochód myślą, że są bezpieczni. Tymczasem są...oszukiwani :spoko

tomek_lodz - 2012-04-10, 17:24

kazbar napisał
Cytat:
Ciężka kasa a samochód z papieru. Ten rozleciał się w strzępy. :gwm
Ludziska kupując nafaszerowany "elektronicznym bezpieczeństwem" samochód myślą, że są bezpieczni. Tymczasem są...oszukiwani :spoko

Pozwolę sobie nie zgodzić się w tym punkcie.
Problemem w przypadku zderzeń tak dużych pędów ( masa x szybkość) jest pochłoniecie energii wyzwalanej przy takim zderzeniu w taki sposób aby człowiek znajdujacy się w tym pocisku miał jak największe szanse przeżycia. Człowieka nie możemy konstrukcyjnie wzmocnić musimy wiec "osłabić " samochód aby zaczoł sie łamać wcześniej niż człowiek. Stąd jak zobaczysz zderzenia samochodu z lat 70 z nowym samochodem to w" Zabytku" bedzie "trochę " klepania a "nówka sztuka" do kasacji.
I co ciekawe paradoksalnie dzięki temu obaj kierowcy odniosą mniejsze obrażenia.
Trochę z innej branży w żeglarstwie powszechnie wykorzystywane są liny carbonowe, bardziej wytrzymałe i lżejsze, we wspinaczce nie, dlaczego? Bo nie są rozciągliwe i przy nawet niezbyt "masywnym" locie wspinaczowi urwało by głowę
Kierowca tego Nisana podobno przeżył albo nie zginał na miejscu w niezniszczalnym Land Roverze z okresu 2 wojny światowej nie przeżyłby na pewno....

PS. Elektronika w postaci Abs-ów itp systemów bezpieczeństwa ok ale komp. sterujący silnikiem to już przesada i tu masz trochę racji

BRATa Syn - 2012-04-10, 17:41

Witajcie, jak tylko w rodzinie pojawił sie kamperek to ku przestrodze takie cos dostałem:

http://youtube.com/watch?v=c9vZdoomTuA

...

michałp - 2012-04-10, 18:55

Aż mnie wszystko boli. jako kierowcy mamy dziewięć żyć
Cyryl - 2012-04-10, 20:33

kazbar napisał/a:
Sprawa druga:
- jakość pojazdów

http://www.youtube.com/watch?v=LJG7kTJi8AA

Ciężka kasa a samochód z papieru. Ten rozleciał się w strzępy. :gwm
Ludziska kupując nafaszerowany "elektronicznym bezpieczeństwem" samochód myślą, że są bezpieczni. Tymczasem są...oszukiwani :spoko


tutaj zgodziłbym się z Tomkiem.
w samochodzie ma zostać w całości klatka, a reszta ma wchłonąć maksimum energii uderzenia ile się da, a co się z tymi częściami stanie nie ma znaczenia.
na jednym z forum motoryzacyjnych, analizowaliśmy ten wypadek i któryś z kolegów pofatygował się, aby wyliczyć jakiej prędkości to odpowiada w wypadku najechania na stałą przeszkodę: mur, czy ścianę.
otóż biorąc pod uwagę, że 2,5 tonowy samochód jadąc około 100km/h uderzeniem zatrzymuje 40 tonowy zespół pojazdów jadący 80-90km/h, to odpowiada uderzeniu Nissana Navarra w stałą przeszkodę z prędkościa bliską 1000km/h.

nie ma takiego pojazdu który po takim uderzeniu nie poszedłby w strzępy jakby był z papieru.
przypominam, że 80 lat temu sprzedający zachwalali karbidową lampę zamontowaną na zderzaku jako świetne zabezpieczenie, a 20-30 lat temu nie było kontrolowanych stref zgniotu, poduszek powietrznych, pasów z samonapinaczami, nie wspominając o pirotechnicznych napinaczach.
trzeba dodać o skuteczności hamulców, systemu powodującego składanie się slinika pod podłogę, czy składanych pedałach, aby chronić nasze nogi.

w tym wypadku po prostu zadanie postawione przed autem było za trudne. i tu zgodzę się z Kazbarem, że elektroniczne systemy wspomagania trakcji dały złudę bezpiecznej jazdy po śliskiej nawierzchni z prędkością jaka nie powinna mieć miejsca.

ten wypadek jest skutkiem błednego wyboru kierowcy co do prędkości oraz stanu drogi, nie nawierzchni, ale braku barierki rozdzielających częsci jezdni przeznaczonych do ruchu w przeciwnych kierunkach.

Brat - 2012-11-16, 14:00

Film "Drive safely" obejrzałem.
Ale dziś wspadł mi w ekran 13-minutowy zlepek nie reżyserowanych scenek z dróg rosyjskich http://www.youtube.com/wa...d&v=ZPkE2hHneP4 Wart obejrzenia. Moja ślubna chciała w przyszłym roku na wschód (o Ukrainie mówiła co prawda). Przeczytałem wszystkie chyba wątki kolegów, którzy tam jeździli, rozumiem, że aż tak źle tam chyba nie jest ...
Kiedy się to ogląda, wydaje się to po prostu niewiarygodne. Polecam.

EDIT: I komentarz, dodany pod filmem 15 min. temu:
я просто охуел! 8-)

BIORCA - 2012-11-16, 14:22

W Rosji mają już ponad milion videorejestratorów w autach to i mają z czego wybierać , taki niby narodowy już Big Brother :lol: Jeszcze chwila i u nas będą powstawały takie klipy , urządzenie kosztuje już poniżej 100 zł , więc poczekamy to i zobaczymy :shock: a co , gorsi mamy być ??????? :spoko :spoko :spoko
Skorpion - 2012-11-16, 14:26

Mysle ze az takich debilnych kierowcow to u nas jest malo
BIORCA - 2012-11-16, 14:45

No tego z tym sianem na ładzie to faktycznie można wyróżnić humorystycznie ale chyba tylko jego ... :spoko
Skorpion - 2012-11-16, 14:47

to nie tylko tak jezdza widzialem osobistosciowo jak byly prowadzone samochody zil 130 bylo ich w pociagu az 6 sztuk i jeden kierowca poszczegolne samochody byly zaladowane przednimi kolami na poprzednika czyli mocowane do ramy jakims drutem
BIORCA - 2012-11-18, 11:14

TERAZ POLSKA :gwm :gwm :gwm

http://www.youtube.com/wa...d&v=Gl8w6z6PwZ0


[youtube]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Gl8w6z6PwZ0[/youtube]
COSIK OKIENKO GOTOWCA Z yt się nie wkleja .... moda proszę o poprawkę by było jak trzeba.

janusz - 2012-11-18, 17:27

Niektóre filmy z YT mają zablokowaną możliwość wklejania do stron. Może ten tez tak ma.

Filmik podoba mi się, chłopak ma opanowaną technikę jazdy, ma refleks, dobry wzrok. Przestrzega niektórych przepisów. Stał na światłach do końca czerwonego. Ruszył z pod świateł normalnie jak powinno się ruszać. Chyba jeździ bezpieczniej niż nie jeden 'kierowca" w bereciku z antenką. Zanim taka babcia za kierownicą dojdzie do wniosku, że chwile temu zmieniło się światło na zielone i można byłoby zastanowić się nad włączeniem któregoś biegu, może pierwszego to on przejeżdża już przez następne skrzyżowanie. Trochę szkoda, że ten filmik go nie wypromuje, żaden Team nie zainteresuje się nim bo najpierw Policja go usadzi za nadmierną szybkość, więc nie będzie się ujawniał.
Szkoda, że takie talenty nie mają możliwości spalić adrenaliny tam gdzie jest bezpiecznie. No i niepotrzebne w tej ścieżce dźwiękowej są te komentarze rodem CB-radia.

BIORCA - 2012-11-18, 17:39

Janusz ....jeśli Twoje zdania są prowokacją do rozprawek to ręce załamuję i poddaję się bez gadania . :(
Oryginalność też ma swoje granice przyzwoitości .

Uważam , że Kubica jest lepszym majstrem w fachu ale za nim nigdy nie widziałem trzech pajaców na tylnym siedzeniu i chociażby to eliminuje kierowcę z grona NORMALNYCH LUDZI .
Dziękuję za dalszą rozmowę , odpadam. :spoko

janusz - 2012-11-18, 17:51

Adaś a popatrz ty na historię Kubicy. Ojciec musiał życie poświecić (znaczy nie oddać) wywieść małego Roberta z kraju by mogło coś z niego być. W tym wypadku ojciec tego nie dostrzegł, że syn ma talent. Nikt tego nie dostrzegł, że chodzi po świecie taki Karol i może ma predyspozycje na mistrza świata. Nie wiem tego, chyba nikt nie wie czy byłoby coś z niego ale abstrahując od tego, że niebezpiecznie, że z kumplami (i oni go raczej nie podpuszczali tylko gacie ściskali) pokazał, że potrafi panować nad samochodem. Czytając komentarze, nie miał prawa jazdy bo wcześniej mu już zabrali. Prawo jazdy zabrać umieli, nie jest to wyczyn, ale zająć się talentem to już nie.
Pewnie, że możemy nazywać debile, idioci ale jeśli tacy już są to czemu tego nie wykorzystać. A gdzie są kluby sportowe. Gdzie organizacje od bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Najłatwiej dać w łeb i nie mieć problemu.

BIORCA - 2012-11-18, 19:18

Januszku ...przecież już się poddałem , leżę na chodniku ...nie widzisz ? Nie kop leżącego :bajer Są takie aspekty tematów , które dyskwalifikują dalszą rozmowę pod każdym wzgledem . To jest jeden z nich :bigok
janusz - 2012-11-18, 19:29

Adaś ale nie bierz na klatę wszystkiego co złe w naszym pięknym kraju.
Wszyscy nauczyli się narzekać. A już najbardziej co by było gdyby było.
Popatrz temat "ku przestrodze" no jakiej to jest przestrodze, żeby przypadkiem nie wychodzić na ulicę bo Masztalski może jechać. Kiedyś w Łodzi na Piotrkowskiej cegła z balkonu spadła prosto dziecku do wózka. Też należałoby przestrzec ludzi. Właśnie cały ten filmik z jego komentarzami taki jest. Jak ustrzec się przed takimi "zajobami" za kierownicą? Przecież to Adam nie do Ciebie.

BIORCA - 2012-11-18, 19:50

Wariacki rajd
WAŁBRZYCH. Pozbawiony prawa jazdy młodzieniec doskonale się bawił, narażając ludzkie życie. Jazda ulicami miasta z zawrotną prędkością i lekceważenie wszystkich możliwych przepisów drogowych. W taki sposób młody mieszkaniec Głuszycy chciał zaimponować kolegom, którzy rejestrowali jego wyczyn kamerą. Na szczęście, nagranie wpadło w ręce policji i pirat trafił za kratki.
Oglądając amatorskie nagranie filmowe, aż trudno uwierzyć, że działo się to naprawdę na ruchliwych wałbrzyskich ulicach i nie jest wyreżyserowanym spektaklem kaskaderskim. Pięcioro młodych ludzi postanowiło dostarczyć sobie adrenaliny, pokonując sportowym samochodem „Subaru Impreza WRX” trasę pomiędzy ul. Sokołowskiego na Piaskowej Górze a ul. Chrobrego w Śródmieściu. Jechali z prędkością 160 kilometrów na godzinę! Czerwone światła, wymuszanie pierwszeństwa i osoby uciekające przed pędzącym autem z przejść dla pieszych dla piratów były doskonałym tematem żartów. „Nawet Kuzaj tak nie potrafi” – komentowali ze śmiechem wyczyny siedzącego za kierownicą 23-letniego Karola S.
Film nakręcony w trakcie jazdy został rozesłany wśród kolegów bezmyślnych piratów. Jedna z kopii dostała się w ręce policjantów.
– Szybko ustaliliśmy, kim jest kierowca. Kilka godzin później zatrzymaliśmy go i umieściliśmy w areszcie – opowiada Jerzy Rzymek z wałbrzyskiej policji. – Jego auto zabraliśmy na nasz parking.

Okazało się, że nie było to pierwsze przestępstwo drogowe Karola S. Za poprzednie wyczyny sąd odebrał mu prawo jazdy.
Zatrzymany został aresztowany na trzy miesiące. – Postawiliśmy mu zarzut spowodowania niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Grozi za to nawet osiem lat więzienia – wyjaśnia Marek Bzunek, prokurator rejonowy w Wałbrzychu.
Nakręcony w trakcie pirackiej jazdy film dołączono do akt sprawy jako dowód. •


Dobrze , że prokurator nie podzielił poglądu OD .... jeszcze by opiniował by zamiast odsiadki wysłać koszmarnego Karolka na jakieś szkolenia .....

Januszku ...debilizm to debilizm i nawet talenty nie pomogą :?

makdrajwer - 2012-11-18, 20:09

Mój kuzyn swego czasu też tak kozaczył i skończyło się połączeniem jego BMW oraz autobusu marki Autosan w jedno . Licznik w BMW zatrzymał się na 150 km/h a identyfikacja ciał odbyła się na podstawie ubrań. Teraz pięciu kupli leży koło siebie grób w grób a kierwoca autobusu ma już jeden zawał za sobą ...
Cyryl - 2012-11-19, 09:07

janusz napisał/a:
...Filmik podoba mi się, chłopak ma opanowaną technikę jazdy, ma refleks, dobry wzrok...
...Chyba jeździ bezpieczniej niż nie jeden 'kierowca" w bereciku z antenką...


tutaj nie mogę się z Tobą zgodnić Janusz.

chłopak ma tyle techniki, że na torze przegrałby ze średnim 10-latkiem na karcie. jedyne czego mu nie brakuje to odwagi popartej brakiem wyobraźni.

natomiast co do kierowćów w berecikach z antenką.
jak żyję nie słyszałem, aby w sobotnią noc zginęło 5 ludzi w podeszłym wieku w berecikach z antenkami, gdy rozentuzjazmowani wracali z dyskoteki, a o tragediach takich ludzi jak ten chłopak czytam prawie co weekend.

jeżeli ktoś ma aspiracje sportowe niech idzie do sportu, ale nie robi na drogach tego czego nie rozumie i nie potrafi robić dobrze. ale sport to: praca, słuchanie innych, reżim, regulaminy, sędziowie i w przypadku motorowych kasa. patrząc na auto jakim jeździ ten chłopak, kasy mu nie brakuje, więc pozostałe elementy są dla niego nie do przyjęcia, szczególnie PRACA.

co by powiedział ten chłopak, gdyby tak jak on swoje ambicje sportowe na ulicy, akurat na nim (a nie na ringu z prawdziwymi przeciwnikami), chciałby wypróbować bokser-amator?

drogi są dla wszystkich: młodych, dojrzałych i tych w starszym wieku. dla Hołowczyców jadących do sklepu i dla ludzi, którzy jeżdżą słabo. mają tylko to robić bezpiecznie.

podstawowe jego świadome lub co bardziej prawdopodobne nieświadome błedy, to oczywiście oprócz nadmiernej prędkości: wyprzedzanie na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych, a jak się to może skończyć proszę wrócić do filmu zacytowanego przez Tadeusza na pierwszej stronie tego tematu.

jak wygląda jazda nawet w podrzędnych rajdach można zobaczyć tutaj, bo na tym filmie akurat widać dość dobrze prędkość i operowanie kierownicą, czyli technikę:

http://www.smog.pl/wideo/...lotem/undefined

ale do takich rzeczy dochodzi sie po kilku, kilkudziesięciu latach pracy, a jak już umie się tak jeździć zaczyna się rozumieć, że drogi są dla wszystkich i w ruchu publicznym trzeba jeździć tak jak nakazują to reguły.

Brat - 2012-11-19, 10:16

Niebezpieczni debile. To dzięki m. in. takim kretynom nasz kraj przoduje w statystykach wypadków drogowych.
Ala zgadzam się z jednym komentarzem jakiegoś posikanego z emocji gówniarza: "Tylko subaru!" :)

janusz - 2012-11-19, 10:41

Wysoki Sądzie, chciałbym na swoją obronę wyjaśnić co następuje: Nigdzie w swoich wypowiedziach nie napisałem, że pochwalam "rajd samochodowy ulicami Wałbrzycha". Nigdzie nie napisałem, że młody człowiek Karol jest odpowiedzialnym, przewidującym i ostrożnym kierowcą. Nigdzie nie napisałem, że solidaryzuje się z grupą młodych ludzi jadących samochodem marki Subaru.
Proszę o uniewinnienie mnie od zarzutu, że promuje taki styl jazdy w życiu i taka postawę na forum.
To jedna sprawa.

Druga sprawa to temat tego działu "Dla refleksji i ku przestrodze".
Pytam jeszcze raz, po obejrzeniu tego filmiku, kto ma poddać się tym refleksjom i kto ma się czuć przestrzeżony? Kto, Wasze oczywiście słuszne obawy i uwagi ma sobie wziąć do serca?
Kto powinien być adresatem Waszej przestrogi, kamperowiec jadący z rodzina na wakacje?
To nie pierwszy raz gdy ktoś na forum wstawia informacje czy filmiki nie tam gdzie ich miejsce. Ten film pasuje jak ulał do działu znacznie lżejszego "co nas szokuje i zadziwia"

Trzecia sprawa to taka, może mniej konkretnie związana z kierownicą.
Tak to jest, że mistrzowie, kierownicy również, którzy do swoich wyników czy osiągnięć doszli ciężka pracą, wieloma szkoleniami i długoletnia praktyką, stając się dzięki temu ekspertami w jakiejś dziedzinie, nawet nie dopuszczają myśli, że ktoś może ten ich pot wylany podczas "zdobywania" przebić talentem. Kurcze gdyby Kubica miał iść wskazanym tokiem to w wieku który posiada dopiero kończyłby swoja przygodę z gokartami. To nasz nowy talent tenisowy dopiero poszedłby na AWF i zaczynał zdobywać podstawy do zrobienia wyników.
Cyryl napisał "ale do takich rzeczy dochodzi się po kilku, kilkudziesięciu latach pracy". Jak to ma się do 39 lat życia Fryderyka Chopina. Kilkadziesiąt lat jego życie trwało a natworzył tyle, że na wieki starczy.
A na podsumowanie to sama jazda szalonego Karola podobała mi się i tyle, a co nie może mi się podobać trochę zwariowanych zachowań?
Co do pozostałych zarzutów do moich wywodów nie ustosunkuje się bo to czysta demagogia. Naćpana panna rozjeżdżająca na przejściu dla pieszych dwoje dzieci i tak jest gorszym kierowcą niż Karol bez prawa jazdy :-P

Cyryl - 2012-11-19, 11:24

rozumiem Janusz, ale tylko w Amerykańskich filmach zdobywa się mistrzostwo świata po 2 tygodniach treningów w piwnicy.

porównanie do Chopina trochę nie tak, bo on był kompozytorem, czyli twórcą.
Archimedes mógł leżeć cały dzień w wannie i po tym wyskoczyc ze słowami Eureka, ale sport to w większości ciężka praca fizyczna wymagająca niesłychanej koncentracji.

Kubica mając 8 lat poświęcił całe życie sportowi motorowemu i od tego czasu nie rozpamiętywał swego talentu chrupiąc czipsy przed TV tylko pracował. i to w połączeniu z talentem owocuje i dzisiaj dalej jego życie jest podporządkowanie sportowi. kiedy inni kierowcy w F1 pełnili role celebrytów, on jeździł czyli pracował.

Janowicza pamiętam z kortów na wrocławskim Morskim Oku gdy miał chyba 14 czy 15 lat, gdzie obok graliśmy w siaktówkę, gdy podczas jakiegoś turnieju dla młodzików inni odpoczywali lub zwiedzali Wrocław, on na zpałaconym przez siebie korcie dodatkowo trenował. a zwrócił na siebie uwagę tym, że grający tutaj ludzie rekreacyjnie w dojrzałym wieku po prostu pykają, a jego uderzenie słychać było jak strzały.

inny przykład to Kubot, który nie posiada wielkiego talenu, ale pracą wycisnął z siebie ile tylko mógł, w tym czasie wielu naszych zawodników i zawodniczek o wiele bardziej utalentowanych od niego po okresie młodzików, czy juniorów gdzieś ginie. kto miałby tyle samozaparcia jak on, żeby po 9 latach pracy i pałętania się w 4, 3 i drugich setkach ATP wejść do pierwszej setki tenisistów na świecie.
dzisiaj oczekujemy sukcesów natychmiastowych, a tego się po prostu nie da.

nasze talenty w siatkówce plażowej w Starych Jabłonkach Fijałek-Prudel, gdy mieli mecz o 14, to o 7:00 mieli ciężki trening, a pary odpadające z turnieju nie idą na piwo tylko na bocznych boiskach trenuja lub grają między sobą. i patrząc którzy odpoczywają w hotelu lub bycza się, a którzy pracują od razu można z dużym prawdopodobieństwem wróżyć przyszłość.

ja uważam, że spora część ludzi jest utalentowana, jednak bez pracy samym talentem daleko nie zajedzie.

natomiast co do ogólnej Twojej wypowiedzi Janusz, ja to rozumiem i podejrzewam, że większość kolegów też, ale forum jest miejscem publicznym, więc czytanym przez różnych ludzi.

wyobraź sobie jak to może odczytać jakiś 18-latek, dla którego Ty jesteś osobą dojrzałą i jakimś autorytetem. może pomyśleć, jeżeli to takiemu facetowi się podoba, to znaczy, że jest OK i może ja spróbuję podobnie.

to jest jak z lekarzem odradzającym i wykazującym szkodliwość palenia, nawet gdyby on sam palił nie wolno mu tego pochwalać, bo jest jakimś autorytetem w dziedzinie zdrowia.

BIORCA - 2012-11-19, 11:55

Janusz wyznaje już poważnie zasadę , że "starych drzew się nie przesadza". :lol:

Najpierw prosi o łaskę a potem dowodzi , że tej łaski nie chce bo.... i tu argumenty z kosmicznego związku ze sprawą .
Fryderyk Chopin miał farta , że ktoś go zauważył tak jak i teraz każdy zdolniacha musi mieć farta by zostać zauważonym , może też sam sobie pomagać wsadzając swoją twórczość w sieć czego zdolny farciarz Fryderyk nie mógł uczynić w swoich czasach . Nie popadajmy w skrajności myśląc , że za jego czasów nie było mu równych lub nawet i lepszych .

A dlaczego taki filmik w takim dziale "ku przestrodze " ? Kamperowiec też nie może zapominać , że takie satelity kręcą się po drogach . Patrzeć w lusterka i zwyczajnie uciekać na pobocze by minimalizować ewentualne straty . To właśnie kamper jest szerszy od każdej osobówki i to ten kamper może być hamulcem dla tego kto się swoim subaru chce przeciskać na trzeciego . Dlatego i na forum kamperowym w dziale " nie śmiesznym " tylko poważnym "ku przestrodze " warto przypominać o takiej ewentualności na drodze tym , którzy na nią wytaczają prawie pełne , dopuszczalne , gabaryty szerokości .... Janusz , to nie dowodzenie w sądzie tylko informacja dla ludzi dorosłych , którzy potrafiąkorzystać z wyobraźni ... koszmarny Karolek nie ma o tym pojęcia a przynajmniej pokazując sztuczki na drodze z filmiku nie miał we łbie nic poza robalami .

Piszesz tak :
chłopak miał dobry wzrok - wskazówki prędkościomierza jednak nie widział , ciągłych linii też nie zauważał , wielu rzeczy nie widział czyli ze wzrokiem nie jest za dobrze bo to nie koń by mu klapki zakładać by się nie rozpraszał .

przestrzega niektórych przepisów - dziś napiszę hymn pochwalny i umieszczę na mojej nowej płycie , sprzeda się jak świeże bułeczki ...dobrze , że jeszcze tacy ludzie są na świecie . Putin tęż przestrzegał lecąc nie szybciej od ptaków na motolotni , nie chciał pewnie ich zawstydzić .

stał na światłach do końca czerwonego - ta umiejętność jest zbędną na rajdach a jednak to potrafi bardzo dobrze , więc dlaczego sądzić , że na rajdach dałby sobie radę . Tam chodzi o jazdę a nie stanie ...

Chyba jeździ bezpieczniej niż nie jeden 'kierowca" w bereciku z antenką- jak już jeździ to nie mam pojęcia jakie parametry porównawcze bierzesz pod uwagę bo jeśli farta to zrównał się z beretem , któremu też udaje się często dojechać do domu a statystyki lokują berety sporo pod małolatami w subaropodobnych ...statystyki wypadków oczywiście . Wolę jechać za beretem w korku niż zobaczyć subaru lecące na czołówkę i siebie na chodniku bo przecież instynkt mówi wyraźnie "UCIEKAJ"

Trochę szkoda, że ten filmik go nie wypromuje - jak to nie ... wypromowało jego i jego " najlepsze cechy " idealnie , przecież rozprawiamy o pewnym koszmarnym Karolku .


Szkoda, że takie talenty nie mają możliwości spalić adrenaliny tam gdzie jest bezpiecznie. - o talencie to już napisano , więc nie ma co drążyć robali we łbie Karolka ale czy masz jakąś wiedzę , na temat czy K chciał się gdzieś pokazać , był w jakimś klubie , zwyczajnie coś zrobił by zagospodarować pozytywnie kilka robali ? Idąc takim tokiem myślenia każdy syn rolnika z polem i maluchem mógłby stawać w szranki wyścigowe bo udaje mu się nie wywrócić fiacika na grudach ziemi . Wielu takich jest "mistrzów kierownicy " ale tylko kilku na miliony chce coś z tym zrobić i robi ... Karolkowi prawko zabrali wcześniej , więc dorosły był jak się popisywał ....poszedł swoją drogą ... adrenalinę to on palił tam gdzie chciał bo tak wybrał , więc jaka tu szkoda .


Dobra ...wystarczy ..... traktuję to jako zabawę . Wystarczy autor postu i każde zdanie można wyciągnąć oddzielnie i je rozważyć na setki sposobów w zależności co się chce na końcu przekazać o autorze innym . Takie to są niepisane ale stosowane techniki for internetowych .

ale zaraz .... miałem nic nie pisać .... jednak wypiłem red bulla i sobie napisałem , to też kolejne prawo for internetowych .

Na końcu pozdrawiam fana Karolka Janusza a Karolkowi życzę miłych doznań w pierdlu .... jazdę bez trzymanki :mikolaj :mikolaj :mikolaj

janusz - 2012-11-19, 12:02

Fajnie, że jesteśmy zgodni w stwierdzeniu, że talent pozwala zmniejszyć ilość pracy włożonej w sukces i do sukcesu nie koniecznie trzeba ciężko pracować kilkadziesiąt lat. Niektórym przychodzi to łatwiej.

Cyryl napisał/a:
ale forum jest miejscem publicznym, więc czytanym przez różnych ludzi.

wyobraź sobie jak to może odczytać jakiś 18-latek, dla którego Ty jesteś osobą dojrzałą i jakimś autorytetem. może pomyśleć, jeżeli to takiemu facetowi się podoba, to znaczy, że jest OK i może ja spróbuję podobnie.

OK idźmy dalej tym tokiem myślenia i zakażmy wystawiania widowisk cyrkowych bo głowa tresera w paszczy tygrysa też może kogoś sprowokować. Zakażmy pokazów kaskaderskich bo jazda dwóch samochodów przeciwko sobie na dwóch kołach z kaskaderem płonącym żywym ogniem możne być powodem przyszłego zachowania młodzieży.
Nie przesadzajmy, że jesteśmy tak odpowiedzialni za przyszłość ludzkości. Ty nigdy nie zrobiłeś czegoś głupiego?
Nie przesadzajmy, że takie wybryki jak " filmowego Karolka" ustawiają nas na końcu rankingu europejskich państw pod względem bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Jeśli troska o bezpieczeństwo polega na stawianiu radarów w krzakach to i z krzaków są wyniki.
Czemu tak jest, że kierowca zdobywający prawo jazdy w miejscowości "A" i kierowca z miejscowości "B" znają inne przepisy ruchu drogowego obowiązującego w tym samym kraju. Najprostszy przykład, czemu na skrzyżowaniu skręcając jeden włącza kierunkowskaz bo tak należy, drugi nie włącza bo tak należy.
Nie przesadzajmy, że w dzisiejszych czasach czyjaś wiedza jest autorytetem. Autorytetem są internet i właśnie takie filmiki.
Czemu piszesz, że ja , jeśli nie ustawiłem się w kolejce lamentujących nad zbrodniami "Karolka" postępuję nieetycznie a "no name" umieszczając tu ten film i promując tym takie zachowanie taką jazdę jest w porządku. Może zakażmy publikowania tu kontrowersyjnych materiałów albo przynajmniej zakażmy mieć inne zdanie niż oficjalnie dopuszczalne. Jeśli dojdziemy do takich ustaleń to ja wypisuje się z CT. :-/

gino - 2012-11-19, 12:22

janusz napisał/a:
czemu piszesz, że ja , jeśli nie ustawiłem się w kolejce lamentujących nad zbrodniami "Karolka" postępuję nieetycznie a "no name" umieszczając tu ten film i promując tym takie zachowanie taką jazdę jest w porządku.

dzięki takiej promocji, znajdą się następcy którzy...też będą chcieli być sławni w necie
to widać po wpisach pod filmikiem
a promowanie w wielu miejscach tego typu filmów ,to takie trochę ''paserstwo internetowe''

złodziej tez kradnie, bo ma komu sprzedać
jakby nie miał..to po co miałby kraść

:-P

Cyryl - 2012-11-19, 12:54

Janusz masz rację, nie jedną głupotę walnąłem w życiu, ale jest mi za to wstyd i nie obnoszę się z tym, nie pisze o tym w sieci, nie nakręcam o tym filmików.

natomiast umieszczanie dokumentacji takich wyczynów w sieci ma według mnie pokazanie, się pochwalnie się tym.

natomiast co do tego talentu i pracy włożonej. syn mojego kolegi zdobył mistrzostwo Polski w siatkówce plażowej w kat do 16 lat. na tym turnieju ograł najlepsze w Polsce pary z SMS Łódź, które mają do dyspozycję halę z piachem, dającą możliwośc grania cały rok. on takiej możliwości nie miał.
czy to taki wielki talent?
Stasiu wychował się na sali od siatkówki i na piachu. od czasu gdy potrafił chodzić i odbijać piłkę robił to. my spędzaliśmy wkacje tam gdzie mogliśmy grać w siatkówkę, on też. my jeździliśmy za granicę na turnieje, on z nami.
po jakimś czasie braliśmy go do grania początkowo na doczepkę, potem jako równego. mimo trenowania na hali i na piachu grał z nami w każdej wolnej chwili.

czy on ma wielki talent, czy od niemowlaka robił coś co wydawało się zabawą, ale było w zasadzie nauką, pracą i zbieraniem doświadczeń.
ci chłopcy z SMS Łódź w wieku 16 lat grają w siatkówkę powiedzmy 3-5 lat, do tego z tymi samymi ludźmi. Stasiu jak ma 16 lat gra ponad 10. i grał z dużo lepszymi, z gorszymi, z młodymi, starymi itp.
według mnie on ma tyle samo talentu co oni, ale o wiele więcej doświadczeń i włożonej pracy. i teraz aby coś osiągnąć poważnego wymaga to profesjonalnego trenera, poważnego potraktowania, bo za rok, dwa oni wyprzedzą go w wykonanej pracy i nawet największy talent na nic tu się nie zda.

natomiast w siatkówce plażowej wydaje się, że najlepsi grają ze sobą na okrągło, kilkadziesiąt turniejów rocznie powoduje, że znają się jak łyse konie. nic bardziej mylnego. jedna z najlepszych par ostatnich lat Phil Dalhauser - Paul Rodgers ma trzech statystyków. ich trening to też praca z nimi. nie zabawa, nie piwkowanie, ale praca. trzeba dziennie poświęcić 2-3 godziny przed komputerem i przeanalizować grę innych, ale swoją też. pary nie mające statystyków, grające tylko treningiem i talentem mogę wygrać jeden, może dwa mecze, ale na sto rozegranych.

to samo nie przychodzi, wierz mi.

BIORCA - 2012-11-19, 13:24

janusz napisał/a:
OK idźmy dalej tym tokiem myślenia i zakażmy wystawiania widowisk cyrkowych bo głowa tresera w paszczy tygrysa też może kogoś sprowokować. Zakażmy pokazów kaskaderskich bo jazda dwóch samochodów przeciwko sobie na dwóch kołach z kaskaderem płonącym żywym ogniem możne być powodem przyszłego zachowania młodzieży.
:-/


Odgryziona głowa tresera przez gada nie zaszkodzi mojemu dziecku wracającemu ze szkoły chodnikiem , babci przechodzącej przez ulicę też nie zaszkodzi .
Kogo ma sprowokować do dogryzania głowy ? I czyjej ? :haha:

Z kaskaderem na dwóch kółkach nie tak łatwo konkurować , ponieważ po drogach nie poruszają się fury ze zblokowanym mechanizmem różnicowym , wię choćby małolat miał nawet i subaru to mu się nie uda tak , bokiem postawić auta i jeszcze sobie jechać z petem w ustach ...pochodnie z założenia pomijam 8-)


Masz Janusz jakieś inne przykłady ?



W natłoku ,już przykładów z życia , rozmywa się istota dyskusji czyli wyszukiwanie u koszmarnego Karolka zalet i jego talentów do okiełznania .
Do niczego takim sposobem nie dojdziemy ...

Ale z Januszem się zgodzę , że jeśli na CT zostanie zakazane publikowanie materiałów kontrowersyjnych to razem z nim wypiszę się z CT ..... Janusz co wtedy zrobimy i gdzie pójdziemy :?: :spoko

janusz - 2012-11-19, 14:35

No name napisał/a:
Janusz co wtedy zrobimy i gdzie pójdziemy :?: :spoko

Na piwo?
Mi chodzi tylko o to żeby jak jest kobyła to nie zajeździć jej na śmierć.
Żeby czasami spojrzeć trochę z innej strony i nie przyłączać się do linczu zbiorowego bo taki jest akurat trend.
A co do pracy jaką włożył w swe umiejętności szalony Karol to przecież nawet policja napisała, ze ma zabrane prawo jazdy bo od jakiegoś czasu trenuje tą dyscyplinę. Ma praktykę i stąd umiejętności panowania nad samochodem. Samorodny talent + ciężka praca i są rezultaty. Nikogo nie rozjechał a tam u was na Północy to co rusz kogoś rozjadą. Ostatnio tego gościa na pasach co w telewizji pokazują, to nie w waszym regionie na przejściu na maskę wzięli? Z tym dzieckiem ze szkoły naprawdę trzeba uważać i na wf-ie niech biegi przez płotki trenują aby w razie czego uciekło przed pędzącym autem za płot.
Jeszcze raz, czyja refleksja i dla kogo przestroga?

BIORCA - 2012-11-19, 14:41

a z Tobą zawsze chętnie .... wiem , że bym się nie nudził ...nasze rozmowy o jednym z punktu widzenie dwudziestu zajmowały by nam nie jedną noc :-P

swoją drogą ciekawi mnie pogląd autora tematu czyli Tadeusza na sprawę tak przyłączenie do niego filmiku o Karolku ( czy w dobrym dziale i na temat ?) jak i całościowo ...no ogólnie całokształt ;)

Cyryl - 2012-11-19, 15:03

kiedyś w latach '80-tych prowadziłem naukę jazdy we Wyższej Szkole Wojsk Inżynieryjnych na Obornickiej dla studentów.
był taki fajny duży plać apelowy na którym prowadziłem naukę manewrowania, a że większość chłopaków miała styczność z samochodami wcześniej, robiłem im slalomiki, aby nie nudzili się.
ponieważ był to teren szkoły, więc zamknięty postawiłem slalomik i zrobiłem takie ćwiczenie na które kazałem każdemu (4 chłopaków) przynieść 2 piwa.
chłopcy jeździli początkowo slalomik, każdy miał kilka przejazdów, czas przejazdów jeden notował.
a potem kazałem im wypić przyniesione piwo (to im najbardziej się podobało) i po odczekaniu każdy ponownie jechał.
początkowo było jedno piwo i czasy okazały się gorsze. niewiele, ale gorsze.
po wypiciu drugiego piwo czas spadły już znacząco i zaczęły się zdarzać najechania na pachołki.

i tak chłopcy dowiedzieli się, że wypicie jednego piwa ma wpływ na jazdę, a dwóch już znaczący wpływ w co początkowo nie chcieli wierzyć.

kimtop - 2012-11-19, 15:52

Cyryl napisał/a:
i tak chłopcy dowiedzieli się, że wypicie jednego piwa ma wpływ na jazdę, a dwóch już znaczący wpływ


Dlatego nigdy na mieście nie piję więcej niż dwa piwa.
Przecież muszę jakoś dojechac do domu :aniolek

przemo.d - 2012-11-19, 16:13

Normalnie jak jeżdżę to nie pije--> za dużo się rozlewa :haha:
SlawekEwa - 2012-11-19, 17:56

Jak zwykle podsumowanie jest najlepsze :kufel :kufel
BIORCA - 2012-11-19, 18:18

każdy temat można zakończyć piwem :pifko ... to nas różni od Rosjanina , który kończy czyściochą :bajer
SlawekEwa - 2012-11-19, 18:23

No name napisał/a:
to nas różni od Rosjanina , który kończy czyściochą

A zaczyna?

BIORCA - 2012-11-19, 18:27

puknięciem w denko :spoko :spoko :spoko Sławek czy Karolek Ci się spodobał ?
Tadeusz - 2012-11-19, 19:11

janusz napisał/a:


Filmik podoba mi się, chłopak ma opanowaną technikę jazdy, ma refleks, dobry wzrok. Przestrzega niektórych przepisów.


:hihi: :hihi: :hihi:


janusz napisał/a:
Trochę szkoda, że ten filmik go nie wypromuje, żaden Team nie zainteresuje się nim bo najpierw Policja go usadzi za nadmierną szybkość, więc nie będzie się ujawniał.


On już się ujawnił i mam nadzieję, że jego zdolności „doceniono”. :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech

janusz napisał/a:

Szkoda, że takie talenty nie mają możliwości spalić adrenaliny tam gdzie jest bezpiecznie.


Czytam to zdanie już chyba setny raz i próbuję zrozumieć jego sens. Ukryty sens.
Bardzo mocno ukryty sens.
Aż boję się pomyśleć, że tego sensu nie ma, bo wówczas pozostało by samo kłamstwo. :szeroki_usmiech

janusz napisał/a:
abstrahując od tego, że niebezpiecznie, że z kumplami (i oni go raczej nie podpuszczali tylko gacie ściskali) pokazał, że potrafi panować nad samochodem. Czytając komentarze, nie miał prawa jazdy bo wcześniej mu już zabrali. Prawo jazdy zabrać umieli, nie jest to wyczyn, ale zająć się talentem to już nie.
Pewnie, że możemy nazywać debile, idioci ale jeśli tacy już są to czemu tego nie wykorzystać. A gdzie są kluby sportowe. Gdzie organizacje od bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Najłatwiej dać w łeb i nie mieć problemu.


Gdybym Janusza nie znał, to dyskutowałbym z tą częścią wypowiedzi. Jednak za dobrze go znam, żeby nie widzieć przewrotnej podpuchy. Tym bardziej, że miał własną szkołę nauki jazdy i nawet po wieczorze literackim (litr na głowę) nie napisałby tego gdyby nie jego talent do wypuszczania króliczków wg. zasady – ja wypuszczam a wy gońcie. Dla forum to fajne bo uatrakcyjnia nam wieczory. :ok

janusz napisał/a:

A na podsumowanie to sama jazda szalonego Karola podobała mi się i tyle, a co nie może mi się podobać trochę zwariowanych zachowań?


Może, oczywiście, że może. Mnie podoba się Ciciolina. Dobrze, że Halszka o tym nie wie. :-P :ok

janusz napisał/a:

Co do pozostałych zarzutów do moich wywodów nie ustosunkuje się bo to czysta demagogia.


A nie mówiłem, że Janusz kawalarzem jest? :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:

janusz napisał/a:

Naćpana panna rozjeżdżająca na przejściu dla pieszych dwoje dzieci i tak jest gorszym kierowcą niż Karol bez prawa jazdy :-P


Świetne stwierdzenie do dalszej dyskusji. To dlatego tak poważnie traktujecie ten problem.

Cyryl napisał/a:


tutaj nie mogę się z Tobą zgodnić Janusz.

chłopak ma tyle techniki, że na torze przegrałby ze średnim 10-latkiem na karcie. jedyne czego mu nie brakuje to odwagi popartej brakiem wyobraźni.

natomiast co do kierowćów w berecikach z antenką.
jak żyję nie słyszałem, aby w sobotnią noc zginęło 5 ludzi w podeszłym wieku w berecikach z antenkami, gdy rozentuzjazmowani wracali z dyskoteki, a o tragediach takich ludzi jak ten chłopak czytam prawie co weekend.

jeżeli ktoś ma aspiracje sportowe niech idzie do sportu, ale nie robi na drogach tego czego nie rozumie i nie potrafi robić dobrze. ale sport to: praca, słuchanie innych, reżim, regulaminy, sędziowie i w przypadku motorowych kasa. patrząc na auto jakim jeździ ten chłopak, kasy mu nie brakuje, więc pozostałe elementy są dla niego nie do przyjęcia, szczególnie PRACA.


drogi są dla wszystkich: młodych, dojrzałych i tych w starszym wieku. dla Hołowczyców jadących do sklepu i dla ludzi, którzy jeżdżą słabo. mają tylko to robić bezpiecznie.

podstawowe jego świadome lub co bardziej prawdopodobne nieświadome błedy, to oczywiście oprócz nadmiernej prędkości: wyprzedzanie na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych, a jak się to może skończyć proszę wrócić do filmu zacytowanego przez Tadeusza na pierwszej stronie tego tematu.



Święte słowa,Cyryl, ale Janusz dokonale wie, że masz rację i nawet ją przyznał. Nie o rację tu jednak chodziło i stąd słowa Adama:

No name napisał/a:

Dobra ...wystarczy ..... traktuję to jako zabawę . Wystarczy autor postu i każde zdanie można wyciągnąć oddzielnie i je rozważyć na setki sposobów w zależności co się chce na końcu przekazać o autorze innym . Takie to są niepisane ale stosowane techniki for internetowych .

ale zaraz .... miałem nic nie pisać .... jednak wypiłem red bulla i sobie napisałem , to też kolejne prawo for internetowych .

Na końcu pozdrawiam fana Karolka Janusza a Karolkowi życzę miłych doznań w pierdlu .... jazdę bez trzymanki :mikolaj :mikolaj :mikolaj


Ten fragment wypowiedzi Adama jest doskonałym podsumowaniem tej wielce pouczającej rozmowy.

Janusz w pewnej chwili zapytał: kogo ma przestrzegać ten filmik? Miał oczywiście na myśli filmik pokazujący brawurowe wybryki .
Rozumiem to pytanie, bo rzeczywiście: KOGO?
Przecież my tak nie szalejemy i nie wierzę by wśród nas byli tacy popaprańcy narażający siebie (ich głupota-ich ryzyko) i innych (a to już prawie bandytyzm).

Wracając do początku wątku – film, który poleciłem mówił o naszych zachowaniach, o naszych błędach i ryzykach i o ich tragicznych skutkach.
Właśnie dlatego ten problem wydaje mi się ważny, że dotyczy przeciętnego człowieka, który nie skrzywdził by muchy a na drodze może spowodować tragedię.

Przypomnijmy sobie ten film.

http://www.funiaste.net/3868,75624,filmik.html

BIORCA - 2012-11-19, 19:22

Tadeuszu ...dziękuję . Mamy podobne lub nawet i identyczne zdanie na ten temat :pifko
Pawcio - 2012-11-19, 19:26

Ale pojechali... :mot


:szeroki_usmiech

SlawekEwa - 2012-11-19, 19:49

No name napisał/a:
puknięciem w denko :spoko :spoko :spoko Sławek czy Karolek Ci się spodobał ?

Karolek to mi się nie podobał, ale jak myślisz, że " To właśnie kamper jest szerszy od każdej osobówki i to ten kamper może być hamulcem dla tego kto się swoim subaru chce przeciskać na trzeciego " to aż takim bohaterem nie jestem :nono

janusz - 2012-11-19, 19:53

Ok cwaniaczki, pytanie za 10 punktów. w którym samochodzie jechał szalony Karol.

A to to możne wujek Karola?


Tadzi twój post jest tendencyjny bo zazdrościsz Karolowi fantazji. Ciekawe czy w czasach kiedy wiałeś w Berlinie motocyklem z pod ewentualnego ostrzału tak samo oceniałbyś Karola. A jak składali cie z cześć gdy rozpadłeś się ty i motocykl to jeździłeś przezornie, wolno, i stosowałeś zasadę ograniczonego zaufania,
Nie pamięta wół jak ...

majmarek - 2012-11-19, 19:58

no fajnie że dojechaliśmy do końca! pewnie dużo się zmieni po tej dyskusji bo aż z emocji zaschło mi w gardle.
stawiam wszystkim wirtualne piwo!
pozdrawiam
mm

BIORCA - 2012-11-19, 20:08

janusz napisał/a:
Ok cwaniaczki, pytanie za 10 punktów. w którym samochodzie jechał szalony Karol.
...


może w tym ???

janusz - 2012-11-19, 20:12

Adam może.
Generalnie zalecam zapamiętać numery rejestracyjne tych pojazdów i jeśli znajdą się w waszym sąsiedztwie, uciec w krzaki.



Ostrzegł was filmik?
Będziecie jeździć ostrożniej?

BIORCA - 2012-11-19, 20:14

Janusz ....przemęczony jesteś :szeroki_usmiech ...nadzieja w operatorze koparki , specjaliście od rozwalania światłowodów :bajer
Pawcio - 2012-11-19, 20:23

No name napisał/a:
może w tym ???


:haha: :haha: :haha: W tym na pewno nie. Gino zna drivera z wisłostrady :haha: :haha: :haha:

janusz - 2012-11-19, 20:35

Cytat:
Janusz ....przemęczony jesteś

Z czego to wnosisz?
Filmiki podobne do tego który wstawiłeś jako przestrogę. :haha: Może nawet więcej w nich nauki niż w tym od Ciebie. :bajer

BIORCA - 2012-11-19, 20:48

Twardzielu .... a potrafisz w dłoniach zgnieść jajko rozmiaru "s" ? :spoko :spoko :spoko

Czemu sądzisz , że jako przestrogę a nie refleksję ?

janusz - 2012-11-19, 21:11

No name napisał/a:
a nie refleksję ?

Twoją?
Pewnie, każdy kiedyś dorasta.
Na starość jeden poważnieje i staje się stateczny - extrema to "Leśne Dziadki" drugi dziecinnieje i ma kłopoty z trzymaniem fasonu. Ja tak mam :haha: :haha: :haha:
Chętnie bym się tak przejechał jak Karolek, prawda "Krzysius" :haha: :haha: :haha:
Co tam, kiedyś spoważnieję i będę sztywny i będę pouczał bazując na mądrości starca, albo nie. :bajer

Dobra, bardzo proszę tych którzy nigdy nie przekroczyli minimum o 50 prędkości w tenere zabudowanym, pokażcie się. Ilu jest takich na forum?

BIORCA - 2012-11-19, 21:20

i tak wszyscy zginiemy w zupie :lol: nie załamuj się :hello
kazbar - 2012-11-19, 21:23

janusza popieram w całej rozciągłości tego tematu :spoko

"Ordnung muss sein" jak mawiają bracia Niemcy (porządek musi być) jakoś do mnie nie przemawia (a koledzy jak czytam, całe swoje życie byli, są i będą porządni. Bez wyskoków i marzeń...).
A ja zawsze miałem ochotę i chęć wsiąść w brykę z gulgoczącym pod maską bydlakiem (np: w Forda Mustanga) i pogonić po ulicach. Jako młodego człeka nie było mnie stać za mojej młodości nawet na małego fiata... Ale teraz, kto wie, czy nie pozwolę sobie po 30 latach pracy na spełnienie tych młodzieńczych marzeń :?:

I powiem szczerze, postaram zrobić ta rundkę po mieście dwa razy szybciej, bo czasu mam już niewiele :haha:

PS. Jeśli ktoś z kolegów nie ma marzeń usiąść za kierownicą takiego czy innego potwora i pomknąć z prędkością wciskającą w fotel, to powinien zastanowić się czy nie poszukać forum dla miłośników wózków inwalidzkich :haha:

Pozdrawiam

SlawekEwa - 2012-11-19, 21:25

janusz napisał/a:
którzy nigdy nie przekroczyli minimum o 50 prędkości w tenere zabudowanym,

Minimum 50km/h + 50= 100km/h. tyle to mój kamper nie wyciąga.

gino - 2012-11-19, 21:36

janusz napisał/a:
Dobra, bardzo proszę tych którzy nigdy nie przekroczyli minimum o 50 prędkości w tenere zabudowanym, pokażcie się. Ilu jest takich na forum?

ja..do nich nie należę...
mało tego..z moim życiorysem...bliżej mi do..Karolka :-P


ok..jest temat..to wywale kawe na ławe..jak to ze mna kiedyś było..
a było tak, że człowiek był młody, głupi i....szybki ;) )

znalazłem artykuł z naszej lokalnej gazetki, z końca lat 80
gdy ścigałem sie w RZEMIESLNIKU ;)
niestety....treningi i testy ''rajdówek''odbywały sie ''w okolicy''
co na ogół kończyło sie ciagłymi gonitwami z ..Milicja i..takimi artykułami pisanymi przez pewnego nienawidzącego mnie ORMOwca-sąsiada..;))
tylko odpaliłem którąś z moich rajdówek..już dzielnicowy-Barankiewicz był u mnie na podwórku.
wspomniana w artykule ''czarna alfa'' to giulietta 2.0 na 2 weberach...w tamtych czasach..POTWÓR ;) )

ogólnie wstyd sie przyznać, ale... o moich wyczynach, faktycznie było głośno w okolicy
mozna powiedziec..takie Warszawskie poczatki ''street'a'' ;) )
może nie tu na forum, ale jest parę osób pamietających ten ''przynoszący mi wstyd'' okres w moim życiu... ;)

a oto wspomniany artykuł o mnie :haha:
oczywiście chodzi w nim o Warszawę-Międzylesie

teraz możecie i mnie ujeżdżać :)

janusz - 2012-11-19, 21:39

No name napisał/a:
nie załamuj się :hello

Adaś, a gdzież mi do załamania. To ty możesz się załamać tym na jakie forum trafiłeś.
kazbar napisał/a:
Ale teraz, kto wie, czy nie pozwolę sobie po 30 latach pracy na spełnienie tych młodzieńczych marzeń :?:

Jak myślisz poco kupiłem 230 koni pod maską? :haha:
Najszybciej było 215 na gierkówce pod Częstochową i wcześniejszym autem. Lewym pasem mknął "beret" z kilkudziesięcioletnią praktyka za kierownicą w Polonezie 60km/h. Na prawym pasie były koleiny, nie ryzykowałem i zwolniłem. Pewnie byłoby 230 ale stchórzyłem. :haha:
SlawekEwa napisał/a:
tyle to mój kamper nie wyciąga.

Podrasuj go. :haha:

gino - 2012-11-19, 21:40

a wiecie kiedy skończyłem szaleństwa na ulicy...?
jak Rzemieślnik wybudował tor w Słomczynie, i mieliśmy do niego dostęp, w końcu było gdzie trenować czy..chociaż poszaleć :)

Tadeusz - 2012-11-19, 21:52

kazbar napisał/a:
A ja zawsze miałem ochotę i chęć wsiąść w brykę z gulgoczącym pod maską bydlakiem (np: w Forda Mustanga) i pogonić po ulicach.


kazbar napisał/a:
Jeśli ktoś z kolegów nie ma marzeń usiąść za kierownicą takiego czy innego potwora i pomknąć z prędkością wciskającą w fotel, to powinien zastanowić się czy nie poszukać forum dla miłośników wózków inwalidzkich


Jeśli takie forum istnieje to na pewno dla tych co pędzili z prędkością wciskającą w fotel po ulicach, albo wymyślali inne genialne rozrywki jak choćby skoki na głowę do kałuży.

:rip

Znam wielu ludzi na wózkach inwalidzkich ale nikt z nich nie jest miłośnikiem takiego pojazdu. :bajer

Na szczęście nie czytają tego forum.

SlawekEwa - 2012-11-19, 22:07

janusz napisał/a:
Podrasuj go.

Nie prowokuj :-P

oskp - 2012-11-19, 22:10

janusz napisał/a:
Najszybciej było 215


Ja tylko 205 i to na A-4 na Wrocław :-/

SlawekEwa - 2012-11-19, 22:13

janusz napisał/a:
Najszybciej było 215 na gierkówce pod Częstochową

oskp napisał/a:
Ja tylko 205 i to na A-4 na Wrocław

Kto da więcej :gwm

BIORCA - 2012-11-19, 22:20

Jak na trzeźwo zacznę się chwalić to możecie mnie zastrzelić :zastrzelic
@ndrzej - 2012-11-19, 22:38

Wszystkich nie wyżytych za kierownicą zapraszam do odwiedzenia Centrum Rehabilitacji w Konstancinie. Można spotkać tam zarówno tych z "ułańską fantazją", jak i ich ofiary. :evil:
Aulos - 2012-11-19, 22:46

SlawekEwa napisał/a:



janusz napisał/a:
Najszybciej było 215 na gierkówce pod Częstochową

oskp napisał/a:
Ja tylko 205 i to na A-4 na Wrocław

Kto da więcej


A ja kiedyś przeszedłem przez ulicę na czerwonym świetle, ale to było za komuny, to chyba się już nie liczy. :chytry

janusz - 2012-11-19, 23:00

@ndrzej napisał/a:
Centrum Rehabilitacji w Konstancinie.

Andrzeju, w Polsce jest około 20 milionów kierowców z tego 12,5% przyznaje się, że prowadziła po alkoholu. Nie rozpędzaj się tak z zapraszaniem bo nawet tej garstki tam nie zmieścisz. :haha:
Trzeźwi i w miarę obeznani z motoryzacja dadzą sobie radę, nie w tych co trochę szybciej pojadą i maja pojęcie co robią jest problem.
Problem jest w tych którzy z jakiegoś powodu nie potrafią wyczuć z jaka prędkością powinni jechać.
I znowu powód do dyskusji. Generalnie mówi się, że główna przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość a to nie jest do końca prawda i spłycanie tematu. Prawdziwym powodem naszego pierwszego miejsca w Europie pod względem statystyk wypadkowych jest nieumiejętność dostosowania prędkości do warunków jazdy. Ten sam odcinek drogi w tych samych warunkach tysiąc samochodów przejedzie bez problemu, jeden się wyłoży. Wyłoży się ten który nie miał odpowiedniej wiedzy, techniki jazdy, sprawnego samochodu, samopoczucia, warunków atmosferycznych nie wiem czego jeszcze. Ogólnie nie dostosował swojej prędkości. Czemu, bo nie umiał jeździć w określonych warunkach określonym samochodem. Pewnie, że jest element, przypadku, szczęścia, raczej jego braku ale to jest margines.
Generalnie w kraju Polacy nie umieją jeździć. Ciekawe, że za granica Polska ciężarówka jedzie równiutko prawym pasem aż miło. Wjedzie do Polski to obydwa pasy są dla Tira.

oskp - 2012-11-19, 23:03

SlawekEwa napisał/a:
Kto da więcej :gwm


160 w terenie zabudowanym , ale na dwupasmówce Fiatem 125 i to legalnie , zgodnie z prawem :haha: , ale jakieś 15 lat temu :spoko

StasioiJola - 2012-11-19, 23:08

210km/godz na autostradzie Hanower - Berlin- audi 200 Turbo 196KM - pas autostrady robił się waski a TIR-y tak jakby stały!!! :-P I jeszcze jedna szaleńcza jazda z Warszawy do S ochaczewa i dalej po której moja pani powiedziała : więcej z toba nie jadę , dopóki będziemy mieli ten samochód!!!! :haha: :haha: :haha:

No i sprzedałem tą rakietę!!! :diabelski_usmiech

darol - 2012-11-19, 23:13

Postawiłbym tezę, że wiecej wypadków powodują zawalidrogi blokujące płynny ruch, często na lewym lub środkowym pasie, niż kierowcy szybkobieżni. Jeżdżę dużo i praktycznie codziennie widzę takie "okazje". Oczywiście nie usprawiedliwiam "miszczów" latających dwieście.

190 w zupełności wystarczy :diabelski_usmiech

Tadeusz - 2012-11-19, 23:30

Tak też można.
@ndrzej - 2012-11-19, 23:33

No widzę, że wyszedłem na pierdołę! :oops:
Owszem, zdarzało mi się jeździć dobrymi samochodami z baaardzo dużą szybkością. Nawet ponad 200km/h. Ale to było na prawie pustej autostradzie w Niemczech! Przyznaję, że nagminnie łamię też beznadziejnie ustanowione ograniczenia szybkości w okolicy którą znam. Jednak na drogach nieznanych staram się jeździć zgodnie z przepisami...

A teraz pytanie do wszystkich bohaterów wychwalających swoje wyczyny. Przyznajcie: o ile zdarzyło wam się przekraczać szybkość w terenie zabudowanym np. w Niemczech czy Austrii?

BIORCA - 2012-11-19, 23:42

@ndrzej napisał/a:


A teraz pytanie do wszystkich bohaterów wychwalających swoje wyczyny. Przyznajcie: o ile zdarzyło wam się przekraczać szybkość w terenie zabudowanym np. w Niemczech czy Austrii?[/b]



na 50 km/h jechałem 53 km/h i strzeliło mi w Niemczech po oczach ....

mam nadzieję , że wygrałem :bigok

@ndrzej - 2012-11-19, 23:47

Może miałeś nie zapięte pasy...? :haha: :haha: :haha:
janusz - 2012-11-20, 00:18

Nie no, na 100% zdarzyło się ale nie było fotografa wiec nie wiem. Wiem, że zostałem osobówka poddany niemieckiej rutynowej kontroli, dwie godziny przeszukiwania samochodu, dobrze, że był prawie nowy to i sprawny. :haha:
JJJB - 2012-11-20, 08:44

No jak już opuścicie te Wasze alkowy ,integrale i półintegrale to nie dziwię się że jest chęć pojeżdzić normalnie. :mrgreen: :bigok :spoko
:stop: Swięta idą lepiej żeby rodzinka była w komplecie :mikolaj

@ndrzej - 2012-11-20, 08:54

JJJB napisał/a:

:stop: Swięta idą lepiej żeby rodzinka była w komplecie :mikolaj


E tam...! Zawsze można, zamiast jednego, zostawić dwa wolne nakrycia na stole... :-/

Tadeusz - 2012-11-20, 09:08

WESOŁYCH ŚWIĄT.
BIORCA - 2012-11-20, 09:11

jedziecie trochę po bandzie :roll:
Cyryl - 2012-11-20, 09:18

mi w pewnym momencie przypomniało to licytowanie się nastolatków, kto więcej wypił.
Tadeusz - 2012-11-20, 09:29

Cyryl napisał/a:
mi w pewnym momencie przypomniało to licytowanie się nastolatków, kto więcej wypił.


Mnie również.
Cóż, każdy bawi się jak umie.

I pomyśleć, że wyszliśmy od tego filmu:

http://www.funiaste.net/3868,75624,filmik.html

:(

gino - 2012-11-20, 14:13

dobra...to może coś na temat..
''dla refleksji i ku przestrodze''

Fux - 2012-11-20, 14:21

Kawę z tyłu robi? :haha:
marko - 2012-11-20, 14:28

musimy poczekać to zobaczymy tego kampera na alegro jako super okazje sprzedam :spoko :spoko
majsterek - 2012-11-20, 14:43

tak jest , najlepiej na luzie bo bez sensu nabijac sobie glowe zlymi filmami,to co mam nie wyjsc z domu ?

wiem co pisze, bylem wysportowany i kpilem ze wszystrkiego.az tu jadac przepisowo droda z pierwszenstwem dostalem strzal z boku taki jak na filmie
dzis juz po latach moge powiedziec ze te filmy chyba niewiele daja , baba ktora mnie rozjechala , znam ja z widzenia , jakos nie przejela sie tym ze cudem i wlasnym wysilkiem chodze, ledwo ale chodze. :(

spot jak spoty :?

@ndrzej - 2012-11-20, 15:21

Dlatego zamiast myśleć jedynie o przypływie adrenalinki u siebie, wypadałoby pamiętać też o innych użytkownikach drogi - często mniej sprawnych nie tylko fizycznie, ale i umysłowo! :-P
Cyryl - 2012-11-20, 15:44

Fux napisał/a:
Kawę z tyłu robi? :haha:


w WC/łazience?

nawiązujac do celowości takich filmów. uważam, że lepiej je pokazać szczególnie początkującym, jak nie pokazać. jeżeli nawet jeden na 100 oglądających wyciągnie wnioski, to lepiej niż nikt bo nie oglądał takich filmów.

jednak jak mówi mi doświadczenie, najlepiej się uczy na własnych błędach, ale czasem na wyciągnięcie wniosków jest już za późno.

gino - 2012-11-20, 15:45

@ndrzejku...Tadziu...niewątpliwie macie rację
macie ją, jako...nazwijmy to , dojrzali faceci..

pamiętajcie też, że za tydzień, nauczeni doświadczeniem, możecie nie popełnić błędów...które zrobić możecie dzisiaj
wszak człowiek uczy się całe życie :spoko

dlatego, przyznaję wam racje, jako doświadczonym
ale, czy będąc małolatami, nie popełnialiście błedów i wariacji ?

jeśli faktycznie nie...skąd doświadczenie że jest to złe?...bo inni tak mówią?

Cyryl - 2012-11-20, 15:54

błędy i wariactwa jak każdy młodzin popełniałem, ale na szczęście nikt nie ucierpiał, szybko z tego wyrosłem i nie zamierzam się tym chwalić.

natomiast ja niczym się nie różnię od innych kierowców, tak samo popełniam błędy, ale dzięki doświadczeniu, przewidywaniu i odrobinie umiejętności skutki moich błędów nie mają żadnych poważniejszych konsekwencji.
jakaś rysa, pęknięte lusterko, czy wygięta felga.

WINNICZKI - 2012-11-20, 16:07

Uff...przeczytałem wszystkie wypowiedzi i...nie do końca zgodzę sie z tobą Tadeusz ,że Janusz miał na celu tylko i wyłacznie podpuszczanie kolegów w celu zagajenia dyskusji. Jak nam w większości wiadomo , Janusz mieszka w Pajęcznie , gdzie są organizowane zawody 4X4, chłopaki śmigają na enduro po okolicznych łąkach i bezdrożach . A policja wraz z burmistrzem starają się im pomagać w organizacji zawodów. A nie tworzą parków narodowych i stref ciszy . Wpuszczenie młodego narybku motocyklowo-samochodowego w błoto, bezdroża i okoliczne mokradła ma pewien cel. Cel którego większość z nas nie zauważa. Człowiek mający możliwość wyszalenia sie w terenie, zdobywa umiejętności w bezpieczny sposób bez narażania innych. Po takim treningu jadąc po ulicy jest spokojny i potulny jak baranek. Miał sie gdzie wyszaleć. :) Nasz kraj jest państwem zakazów, nauczyliśmy się tępić wszelkie objawy "ułańskiej fantazji" pod płaszczykiem bezpieczeństwa matek z dziećmi i ekologi. W całej europie jest setki, lub tysiące miejsc gdzie młodzież może się wyszaleć. Parki rowerowe,rolkowe,tory motocyklowe,motocrossowe,samochodowe. Tworzą je ludzie z wyobraźnią , pamiętający swoje młodzieńcze lata. A i teraz mający ochotę na "upalanie" 300 konnego potwora jeżdżąc poślizgiem po zakrętach. Lub wyciskając ostatnie soki z auta i przekraczając 250km/h. Jak w naszym kraju w każdym mieście spełnimy warunki aby można było poszaleć na motocyklu, samochodzie czy traktorze., wtedy bierzmy się za " wariatów" szalejących po ulicach. Ale dopiero jak będą mieli gdzie się wyszaleć.!!! Żeby nie być gołosłownym w Krakowie w latach 50 i 60 tych organizowane były wyścigi motocyklowe (po alejach 3 wieszczów) i wokół błon krakowskich. Organizowano też wyścigi samochodowe. Na stadionie Cracovii był tor kolarski wykorzystywany ,do wyścigów motocyklowych. Pod Nową Hutą był tor crossowy i organizowano szereg zawodów, prężnie działały 4 kluby motocyklowe ,cyklicznie organizowany był Rajd Tatrzański zaniechany teraz z powodu utworzenia parków narodowych prawie pod Myślenice. Oczywiście wprowadzono zakaz jakiejkolwiek turystyki motocyklowej. Tor crossowy w Krakowie zaorano i stoi tam osiedle mieszkaniowe, toru kolarskiego na Cracovii też już nie ma jest nowy stadion ,a nowi "ułani motocyklowo-samochodowi" ścigają sie po ulicach pięknego Krakowa siejąc postrach wśród matek z dziećmi i staruszków wygrażających im od dawców nerek, samobójców, wariatów itp. W moim kochanym Krakowie władze na przestrzeni ostatnich 60 lat usuwając miejsca do bezpiecznych szaleństw zrobiły wszystko aby zgnoić każdego kto wykaże się troche większą fantazją ponad przeciętnych szaraczków. Sam mam ochotę na odrobinę szaleństwa ,ale w przeciwieństwie do moich dziadków i rodziców nie mam gdzie. :( Rozumiem postępowanie Karola i nie potępiam Go,Potępiam wszystkich tych , co poza narzekaniem nie robią nic ,aby stworzyć warunki do rozwoju talentów rosnących bez kontroli w naszym kraju. :bigok
janusz - 2012-11-20, 16:09

Cyryl napisał/a:
skutki moich błędów nie mają żadnych poważniejszych konsekwencji.
jakaś rysa, pęknięte lusterko, czy wygięta felga.

A szalony Karolek nawet takich uszkodzeń nie zaliczył. :hide:
Dobra wcale mnie tu nie było, nawet tu nie zaglądam. :bum:

BIORCA - 2012-11-20, 16:13

Winniczki : Rozumiem postępowanie Karola i nie potępiam Go

:kciuki :spoko

Cyryl - 2012-11-20, 16:14

janusz napisał/a:
A szalony Karolek nawet takich uszkodzeń nie zaliczył...


no tak, ale jak mój kolega powiedział na mistrzostwach Polski oldboy-ów w siatkówce nabijającym się z nas dziadków kolegom z kategorii +40 (my +50): różnica między nami jest taka, że my 40 lat już mieliśmy, a wy 50 nie wiadomo czy będziecie mieli.

gino - 2012-11-20, 16:20

Cyryl napisał/a:
i odrobinie umiejętności

powiedz mi skąd mieć umiejętności, jeśli ich sam nie doświadczysz..
jak chcesz wyjść z poślizgu, przy dużej szybkości..nigdy tego nie robiąc?

na mnie mówili ''dzikus'' bo im bardziej mokro..tym lepiej się bawiłem autkiem..
ale...ćwiczyłem to wiele, wiele , bardzo wiele razy...
fakt głównie w nocy..wtedy miałem większe pole do działania, i bezpieczniejsze

powiedz mi chciałbyś na drodze trafić na kierowce, jeżdżącego zgodnie z przepisami, ale nie mającego pojęcia o tym, co zrobić z samochodem, gdy wpada w poślizg....który w tym momencie jedyne co potrafi, to depnąć w hamulec, i lecieć na czołówkę z Toba
czy trafić na młokosa, który szałał, i czuje autko na tyle, że taki poślizg, jest dla niego zabawą, a nie stresem i...ratuje Ci życie :spoko

jak to mówię, punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia
po prostu wszystko ma swoje dobre i złe strony :-P


lata doświadczeń, daja mi dzisiaj /czasem/ frajdę, że ''rzucenie autem z lewego w prawy'', na lodzie , w wąską uliczkę ...nie stanowi problemu :-P

ps.wiem..znowu się narażam , tym razem filmikiem
ale to koło domu,i sąsiedzi juz nie narzekają , bo całą zime ich wyciągałem z podwórek :-P
aha, przejazd był instruktażowy, córkę uczę tego samego, chcę, by wiedziała co robic z autkiem , w awaryjnych sytuacjach , na kursie prawka, tego nie uczą :-P

Cyryl - 2012-11-20, 16:33

ja uczyłem początkowo jak każdy młody człowiek zafascynowany pojazdami, gdy tylko spadł śnieg, szalałem na jakiś parkingach placach, jako że zajmowałem się transportem miałem dostęp do dużych placów.
jednak po latach stwierdziłem, że oczywiście jest lepiej tych rzeczy doświadczyć, niż nie, ale to chałupnictwo.

dopiero na torze z płytami poślizgowymi zobaczyłem czym się różni fachowa szkoła (T&T - austriacka szkoła). tam robiłem instruktora doskonalenia techniki jazdy.
nawet w najlepszych polskich warunkach nie miałem do dyspozycji ciągnika siodłowego z naczepą załadowaną i zabezpieczoną bocznymi kołami przed położenim na płytach poślizgowych. czy autobusy z wyłączanymi systemami trakcji.

zgodzę się, że żyjemy w kraju zakazów, zamiast tam gdzie są chłopcy zainteresowani ściganiem się wyznaczyć im zamknięty odcinek, terminy, zabezpieczyć nadzór, postawić stragany i jeszcze na tym zarobić, u nas mamy do zaproponowania tylko zakazy.

gino - 2012-11-20, 16:43

Cyryl napisał/a:
zgodzę się, że żyjemy w kraju zakazów, zamiast tam gdzie są chłopcy zainteresowani ściganiem się wyznaczyć im zamknięty odcinek, terminy, zabezpieczyć nadzór, postawić stragany i jeszcze na tym zarobić, u nas mamy do zaproponowania tylko zakazy.

no właśnie...w tym jest problem..
nie w samym ''szaleństwie'' małolatów

jako młodziak, jeździłem na karową,na ordona ...wtedy też ganialiśmy sie z Mi/Policją
moja córka, jeździła na cargo, ale mimo że w nocy, bezpiecznie, na olbrzymim placu, bez innych samochodów, a nawet utrzymując jakiś porządek przejazdów , tez ich przegonili...
gdzie te dzieciaki, skoro chcą , maja zdobywać to DOŚWIADCZENIE , które, wbrew temu co uważacie, może zarówno im jak i wam, często uratować życie

nie jest problemem wklejać link z Karolkiem..bo to maksymalne spłycenie problemu

problemem jest dać mu dobry przykład, pokazać gdzie może tak jeździć...
no właśnie....ale...co mu pokazać :-/

Cyryl - 2012-11-20, 16:54

we Wrocławiu jest tak:

co czwartek zbierają się miłośnicy audiotuningu pod mostem milenijnym od strony Popowic i tam dają czadu swoimi glosnikami, ale jako, że jest to w oddali od budynków i zachowują się OK, policja przyjeżdża popatrzy i daje im spokój.

miłośnicy motocykli jeżdżą w niedziele na drodze dojazdowej do magazynów Hamiltona na Maślicach i chociaż wszyscy o tym wiedzą, bo słychac ich po drugiej stronie Odry jakoś na ogół ich zostawiają w spokoju, bo tam nikt nie jeździ.

z samochodami jest trudniej. ale jest jeden placyk, o którym ja wiem (pewnie jest ich więcej jak poszukać) na ul. Jerzmanowskiej, który polecam kursantom: http://www.youtube.com/watch?v=fd0GQyQXBVo.
i wykonaniu kolegi uczącego się: http://www.youtube.com/wa...=3&feature=plcp

janusz - 2012-11-20, 17:02

Cyryl napisał/a:
dopiero na torze z płytami poślizgowymi zobaczyłem czym się różni fachowa szkoła (T&T - austriacka szkoła). tam robiłem instruktora doskonalenia techniki jazdy.
nawet w najlepszych polskich warunkach nie miałem do dyspozycji ciągnika siodłowego z naczepą załadowaną i zabezpieczoną bocznymi kołami przed położenim na płytach poślizgowych.

Cyrylu, znowu prowokujesz mnie do napisania czegoś co nie ma prawa podobać się. Na normalnej drodze nie ma takich warunków jak na płytach poślizgowych, wybacz ale to jest takie lizanie cukierka przez szybę. Pseudo nauka w pseudo warunkach. Nawet może bym się zgodził, że lepiej poćwiczyć na trenażerze niż nie ćwiczyć wcale. Dla kogo jest takie ćwiczenie? Ile osób można przeszkolić? Ile kosztuje takie szkolenie? Ciekawostka i tyle.
Nie myśmy wymyślili powiedzenie, "nie od razu Kraków zbudowano" i "trening czyni mistrza". Jeśli dla 80% Polskich kierowców jazda samochodem to wyzwanie i walka z nieposkromioną maszyną to i u nas jest o 80% więcej wypadków.
Normalna motoryzacja, z normalnymi samochodami u nas to jakieś 15-20 lat. Na zachodzie 100 lat doświadczeń i oswajania się z ruchem drogowym. Żeby dogonić ich kulturę techniczną trzeba robić więcej niż oni a nie mniej.
Na kusie kierowcy nie uczyć parkować tylko uczyć jeździć. Jesteśmy w ciemnej d.. to powinien być program rządowy taki jak Orliki. W każdej szkole średniej powinien być obowiązkowy przedmiot "nauka jazdy i przepisów ruchu drogowego" Z normalnymi klasówkami z przepisów i normalnymi zaliczeniami z nauki praktycznej. Czemu nikt tego nie dostrzega. Czemu uczą jeździć ludzie którzy sami nie umieją jeździć i nie są pedagogami. Czemu prac ręcznych uczy fachowiec z dyplomem a jazdy samochodem może uczy człowiek przyuczony do zawodu jeśli tylko skończy kursy niektóre. Czemu aby zostać egzaminatorem wystarczy mieć prawo jazdy, przeszkolenie i jakieś studia. A żeby powołać egzaminatora, powołujący wcale nie musi być kierowcą. Jest w tym jakaś logika?

@ndrzej - 2012-11-20, 18:38

janusz napisał/a:
Normalna motoryzacja, z normalnymi samochodami u nas to jakieś 15-20 lat. Na zachodzie 100 lat doświadczeń i oswajania się z ruchem drogowym. Żeby dogonić ich kulturę techniczną trzeba robić więcej niż oni a nie mniej.
Na kusie kierowcy nie uczyć parkować tylko uczyć jeździć. Jesteśmy w ciemnej d.. to powinien być program rządowy taki jak Orliki. W każdej szkole średniej powinien być obowiązkowy przedmiot "nauka jazdy i przepisów ruchu drogowego" Z normalnymi klasówkami z przepisów i normalnymi zaliczeniami z nauki praktycznej. Czemu nikt tego nie dostrzega. Czemu uczą jeździć ludzie którzy sami nie umieją jeździć i nie są pedagogami. Czemu prac ręcznych uczy fachowiec z dyplomem a jazdy samochodem może uczy człowiek przyuczony do zawodu jeśli tylko skończy kursy niektóre. Czemu aby zostać egzaminatorem wystarczy mieć prawo jazdy, przeszkolenie i jakieś studia. A żeby powołać egzaminatora, powołujący wcale nie musi być kierowcą. Jest w tym jakaś logika?


Z Twoimi Januszu uwagami zgodzi się chyba każdy zdrowo myślący kierowca. Ale póki co - jest jak jest. I rolą tych bardziej doświadczonych jest hamowanie niezdrowych zapędów u żółtodziobów, których na naszych drogach ginie najwięcej, albo stwarzanie im odpowiednich warunków do podnoszenia umiejętności - bez narażania osób postronnych. Zaś nawyki prawidłowych zachowań lepiej zdobywać na płycie poślizgowej, czy torze crossowym niż w ruchu drogowym na ulicach miast.

Fux - 2012-11-20, 18:41

Od Karolka to oba fora subaru się odcięły... :stop: :stop:
janusz - 2012-11-20, 18:44

@ndrzej,
Andrzeju ja nie złośliwie i bez podtekstów, wyślij 18 nastolatka z zabitej dechami wioski, który na kurs upragnionego prawa jazdy zarobił w wakacje przy murarzach aby ćwiczył na autodromie. Powodzenia w tej misji. :spoko

Fux - 2012-11-20, 18:56

janusz, to raptem 300-500pln
myślę, że zamiast debilnych zatoczek, cokolwiek to znaczy, powinny być właśnie takie maty.
Uważam, że kursy są złe, gdyz nie uczą jazdy, tylko zdawania..
Takich kursów I, II, III stopnia jest w piz... w całej RP.
Jedne lepsze; drugie mniej, ale są.
Tylko trzeba chcieć!

Pytanko. Ilu z nas było na takich pojeżdżawkach?
No?

Drajewrzy z kilkoma setkami i milionami km za kierą...
Zrobiłem ze 2 mln
Do tego 2 pojeżdżawki z zawodowcem.
Po drugiej się dowiedziałem i zobaczyłem/poczułem, jak wyglądają rozgrzane opony...
Za soba miałem już 1,9 mln km... :oops: :oops: :oops:

@ndrzej - 2012-11-20, 18:57

Póki nie ma odpowiednich warunków do treningu, lepiej pouczać a nawet karać, niż co tydzień zbierać z drogi niedoszłych mistrzów kierownicy, wracających w kilka lub kilkanaście osób z dyskoteki.
Tak jak napisałeś wcześniej, tradycja motoryzacyjna u nas żadna. Większość kierowców - to kierowcy w pierwszym pokoleniu, którzy przesiedli się z furmanek na "wypasione" auta, których to aut nie są w stanie opanować...

darol - 2012-11-20, 19:57

Fux napisał/a:

Zrobiłem ze 2 mln

eeee przesadziłeś trochę :-P policzyłem na szybko, że musiałbyś jeździć 29 lat 7 dni w tygodniu po prawie 190 km dziennie :spoko

Fux - 2012-11-20, 20:01

No i niewiele się pomyliłeś...
Często padało około 800/dziennie
No niech Ci będzie 1,7mln...
:spoko

darol - 2012-11-20, 20:04

a ile na zlotach kreski/kropki ? :spoko
makdrajwer - 2012-11-20, 20:29

Nie ma jak BMW , Subaru lub terenwka , troche śniegu i Salmopol. Po kilku sezonach jazdybokiem ( oczywiście nocą , żeby było bezpieczniej ) na pewno lepiej czuje się za kierownicą i w wielu sytuacjach to pomogło. Szczególnie jak wpadłem w poślizg i 8 m przyczepą. Wariujmy, uczmy sie ale bezpiecznie i z głową. :spoko
Fux - 2012-11-20, 20:35

Już? Koniec złośliwości?
To sobie odpuście... :spoko
Prawko mam od 16 roku życia... :roll:

darol - 2012-11-20, 20:46

Fux, absolutnie nie chciałem być złośliwy, źle mnie odebrałeś. Tak zagadałem, bo wiem że śmigasz na tamtym forum :spoko
A jeśli chodzi o umiejętności to też nie ma reguły. Wielu starych wyjadaczy zabiła rutyna. Ruch drogowy to sytuacja dynamiczna i nieprzewidywalna.

ARCADARKA - 2012-11-20, 20:53

No normalnie tyż mam prawko od 35 lat ,selekcja naturalna musi być :-P ,że 4 krzyżyki na błotniku już mam jak nie przepisowo to włączam wycieraczki i do przodu ,kto pierwszy ten lepszy,prawo dżungli ,przecie każdy wie ,że Polska to dziwny kraj :bigok :bigok :bigok
Fux - 2012-11-20, 20:54

I nie na tym jednym; mam jeszcze kilka pasji. Możesz sobie wygóglać, jeżeli chcesz.
Ostatnio jeżdżę mniej. Jednakże zdecydowanie zdjąłem nogę z gazu.
W RP i nie tylko.
Stwierdzam, że 10-40 min dłużej większej różnicy nie robi na 1kkm... :spoko

Tadeusz - 2012-11-20, 21:53

gino napisał/a:
@ndrzejku...Tadziu...niewątpliwie macie rację
macie ją, jako...nazwijmy to , dojrzali faceci..

dlatego, przyznaję wam racje, jako doświadczonym
ale, czy będąc małolatami, nie popełnialiście błedów i wariacji ?

jeśli faktycznie nie...skąd doświadczenie że jest to złe?...bo inni tak mówią?


Jasne, że błędy popełniałem i nadal popełniam. Wariacje również popełniałem w młodości i popełniam teraz. Czyż ta dyskusja nie jest wariacją?
Kiedyś ćwiczyłem tak jak Ty. Do upadłego. Ale nie tam gdzie mogłem skrzywdzić przypadkowego człowieka.
Pytasz skąd wiem, że takie szaleństwa na ulicach są złe? Czy mam traktować to pytanie poważnie? Sporo już żartowano sobie w tym wątku i ja też mogę. Jeśli jednak pytasz poważnie czy szaleństwa na ulicach są złe, to zniechęcasz mnie nie tylko do dalszej rozmowy, ale nawet do wchodzenia na forum.
Są pewne granice.

WINNICZKI napisał/a:
..nie do końca zgodzę sie z tobą Tadeusz ,że Janusz miał na celu tylko i wyłacznie podpuszczanie kolegów w celu zagajenia dyskusji.


Teraz to i ja to widzę.

WINNICZKI napisał/a:
Jak nam w większości wiadomo , Janusz mieszka w Pajęcznie , gdzie są organizowane zawody 4X4, chłopaki śmigają na enduro po okolicznych łąkach i bezdrożach . A policja wraz z burmistrzem starają się im pomagać w organizacji zawodów. A nie tworzą parków narodowych i stref ciszy . Wpuszczenie młodego narybku motocyklowo-samochodowego w błoto, bezdroża i okoliczne mokradła ma pewien cel.


Znam ten cel i pochwalam.

WINNICZKI napisał/a:
Cel którego większość z nas nie zauważa.


Ejże, nie obrażaj naszej inteligencji.

WINNICZKI napisał/a:
Człowiek mający możliwość wyszalenia sie w terenie, zdobywa umiejętności w bezpieczny sposób bez narażania innych. Po takim treningu jadąc po ulicy jest spokojny i potulny jak baranek. Miał sie gdzie wyszaleć.


Ładnie to sformułowałeś i zgadzam się z Tobą bez zastrzeżeń, wszak napisałeś: mający możliwość wyszalenia się w terenie. W TERENIE!

WINNICZKI napisał/a:
Nasz kraj jest państwem zakazów, nauczyliśmy się tępić wszelkie objawy "ułańskiej fantazji" pod płaszczykiem bezpieczeństwa matek z dziećmi i ekologi.


Tomku, gdybym chciał wykazać Tobie bezsens tego zdania i porównalibyśmy zakazy w innych krajach z tymi u nas, to musiałbym napisać rozprawkę o tematyce socjologicznej z podtekstem medycznym.

WINNICZKI napisał/a:
Jak w naszym kraju w każdym mieście spełnimy warunki aby można było poszaleć na motocyklu, samochodzie czy traktorze., wtedy bierzmy się za " wariatów" szalejących po ulicach. Ale dopiero jak będą mieli gdzie się wyszaleć.!!!


Przeczytaj to zdanie kilka razy. Ty to napisałeś.
Naprawdę tak myślisz?
Jeśli tak myślisz i jeśli jest tu więcej podobnie myślących kolegów, to ja do Was nie pasuję. Chyba się wypiszę.

WINNICZKI napisał/a:
"ułani motocyklowo-samochodowi" ścigają sie po ulicach pięknego Krakowa siejąc postrach wśród matek z dziećmi i staruszków wygrażających im od dawców nerek, samobójców, wariatów itp.


Piękny widok, prawda? I jaki śmieszny. Boki zrywać.

WINNICZKI napisał/a:
W moim kochanym Krakowie władze na przestrzeni ostatnich 60 lat usuwając miejsca do bezpiecznych szaleństw zrobiły wszystko aby zgnoić każdego kto wykaże się troche większą fantazją ponad przeciętnych szaraczków. Sam mam ochotę na odrobinę szaleństwa ,ale w przeciwieństwie do moich dziadków i rodziców nie mam gdzie. :( Rozumiem postępowanie Karola i nie potępiam Go,Potępiam wszystkich tych , co poza narzekaniem nie robią nic ,aby stworzyć warunki do rozwoju talentów rosnących bez kontroli w naszym kraju. :bigok


Nie potępiasz Karola.
Potępiasz tych, którym nie po drodze z Karolem. Potępiasz tych wszystkich co poza narzekaniem nie robią nic dla Karola.
A Ty co robisz dla takich jak Karol.?


gino napisał/a:
Cyryl napisał/a:
i odrobinie umiejętności

powiedz mi skąd mieć umiejętności, jeśli ich sam nie doświadczysz..
jak chcesz wyjść z poślizgu, przy dużej szybkości..nigdy tego nie robiąc?

powiedz mi chciałbyś na drodze trafić na kierowce, jeżdżącego zgodnie z przepisami, ale nie mającego pojęcia o tym, co zrobić z samochodem, gdy wpada w poślizg....który w tym momencie jedyne co potrafi, to depnąć w hamulec, i lecieć na czołówkę z Toba
czy trafić na młokosa, który szałał, i czuje autko na tyle, że taki poślizg, jest dla niego zabawą, a nie stresem i...ratuje Ci życie :spoko

jak to mówię, punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia
po prostu wszystko ma swoje dobre i złe strony :-P


Tak Grzesiu, masz rację. Umiejętności nabywamy ćwicząc. Ze wszystkim w tym cytacie zgadzam się bez zastrzeżeń.
Wytłumaczcie mi jednak:

- dlaczego te ćwiczenia i wyścigi odbywają się na ulicach w normalnym ruchu z narażaniem życia przypadkowych obywateli;
- dlaczego zwykłe łobuzerstwo usprawiedliwiacie wyższymi racjami;
- dlaczego traktujecie nas jak idiotów nie rozumiejących, „ że przecież człowiek musi się wyszumieć, wszak jest talentem i musi się rozwijać”.

Dla chcącego nic trudnego. Są w naszym kraju miejsca, gdzie można się wyszumieć. Można to robić w terenie, tam gdzie bezpiecznie. Można na specjalnych placach lub nawet autodromach, takich jak ten w Mikołajkach. Wystarczy zebrać się grupą, zapłacić i ćwiczyć.
Ale to wymaga inwencji, organizacji i kultury.
Łatwiej jest po prostu wyjechać z podwórka i szaleć narażając Bogu ducha winnych przechodniów.

Nie tylko nie przekonaliście mnie ale jeszcze zasmuciliście.

Grzesiu, sam stwierdziłeś, że wiek @ndrzeja i mój czyni nas w jakiś sposób doświadczonymi. Myślę, że to nie o wiek chodzi. To doświadczenie wynika z praktyki. Niedługo będzie 50 lat za kierownicą motocykli i samochodów. Oczywiście, że będąc młodym lubiłem poszaleć. Nie będę opisywał naszych wygłupów na motocyklach, bo nie chodzi o to żeby chwalić się poziomem adrenaliny, fantazji i umiejętnośći.
Rzecz w tym, że na szaleństwa wyjeżdżaliśmy z miasta. Uważaliśmy to za normalne dla myślącego człowieka z zasadami.

Bo młodzi ludzie też miewają zasady.

A potem przyszły doświadczenia tragiczne.
W roku 1973 zostałem rozjechany przez łobuza, takiego chojraka, który na domiar złego był na gazie. Nie dał mi żadnych szans. Nawet nie miałem gdzie uciekać. Po czołowym zderzeniu z wartburgiem mój motocykl wyglądał jak rzeźba abstrakcyjna a ja z połamanym kregosłupem, sparaliżowany, zdychałem w szpitalu. Dwa lata wykreślone z życia i tylko fantastycznym lekarzom i chęci życia wyszedłem z tego. Konsekwencje odczuwam do dziś. Fizyczne i moralne.

A potem zdarzyło się dwukrotnie coś, co mogło unicestwić mnie psychicznie.
W roku 1979 w Parchatce wyjechał z bocznej dróżki, zza domu, wprost przed maskę mojego samochodu chłopiec na rowerze. To było tak błyskawiczne, że nie było nawet mowy o reakcji. Ale chłopcu nic się nie stało chociaż uderzony został przez samochód.
Od wezwanej przeze mnie drogówki, usłyszałem po zbadaniu okoliczności wypadku:

„Jadąc wolno uratował pan życie temu dziecku.”

Po latach na ul. Trakt Lubelski w Warszawie idąca chodnikiem duża grupa dzieci libijskich, nagle wbiegła na jezdnię chcąc przebiec do nadjeżdżającego na przystanek autobusu. Prosto przed maskę mojego forda.
Jedna z dziewczynek uderzyła głową w przedni słupek zdzierając skórę z czoła tak, że jej płatek zwisał.
Natychmiast zawiozłem dziecko i jej opiekunkę do Centrum Zdrowia Dziecka. Poprosiłem o wykonanie badań i zabiegu szycia. Zawiadomiłem policję i po upewnieniu się, że dziecku nic złego się nie stało, wraz z policją pojechaliśmy na miejsce wypadku. Policja wykonała pomiary hamowania, wysłuchała świadków i po zakończeniu postępowania otrzymałem podziękowanie za moją postawę.
Wtedy po raz drugi w życiu usłyszałem: jadąc z małą prędkością uratował pan życie dziecku.

Do dziś to przeżywam i kiedy zmuszacie mnie do tej dyskusji, sprawiacie mi przykrość.

Ten wątek założyłem dla przypomnienia Kolegom, że my, zwykli ludzie, odpowiedzialni i z wyobraźnią, możemy zawieść. Możemy przez zwykłą nieuwagę stać się sprawcami ogromnego nieszczęścia. Możemy zniszczyć życie naszym ofiarom i nam samym.

Przeciwstawiliście temu tematowi zupełnie inny wątek, nadając mu nawet żartobliwy charakter a potem już całkiem serio usprawiedliwiając zwykłe uliczne łobuzerstwo.

Wypisuję się.

janusz - 2012-11-20, 22:13

Wątek nabrał ciężkiego charakteru. Dystyngowani starsi panowie wprowadzili terror powagi i doświadczenia życiowego. Niestety tak to już jest, że z wiekiem i doświadczeniem fantazja zmienia się w stateczność. Na tym polega konflikt pokoleń. My młodzież z fantazją i nasze młode spojrzenie na świat nigdy nie znajdzie uznania u tych którzy już wszystko widzieli i wszystkiego spróbowali. Takie jest życie, też kiedyś będziemy "leśnymi dziadkami" i będziemy swoje wnuki strofować za strzelanie w środku osiedla z procy. Idę Michałowi zrobić procę. :spoko
@ndrzej - 2012-11-20, 22:38

Ty jeszcze o tym nie wiesz, ale w zastraszającym tempie stajesz się "leśnym dziadkiem" :shock: Niedługo pozostanie tylko ułańska fantazja, ale "wzrok będzie już nie ten"...
BIORCA - 2012-11-20, 22:42

Tadeuszu … napisałeś ponownie dokładnie to czego mi się już nie chciało TU pisać . Masz więcej cierpliwości , czasu , chęci albo wszystkiego na raz i jednocześnie.
:pifko
Można by przypuszczać , że jak TY napisałeś coś podobnego to będzie TO czymś znaczącym , czymś nad czym oponenci się zastanowią , zastanowią jeszcze raz a może i jeszcze 10 razy i normalnie , po ludzku , zatrybią . Wielu tak właśnie postąpi …. Oficjalnie racji nie przyzna o ile nie wyśmieje ale przynajmniej zamilknie . Niestety nie wszyscy … znajdą się tacy , którym oczywista oczywistość nie wystarcza . Za wszelką cenę będą się dalej produkować … nie zważając na doświadczenie życiowe Twoje czy też Tobie równych . Tak już bywało na CT, teraz też tak będzie …
Pisałem na początku , że dyskusja nie ma merytorycznego sensu , nie można jechać do tyłu na trzecim biegu bo do tyłu jedzie się na wstecznym i tak już to jest , zawsze tak było i będzie .
Normalnie jazda bez trzymanki z robalami w głowie i jeszcze się tym chełpić … cenka opada… :placze2

WINNICZKI - 2012-11-20, 22:59

[quote="Tadeusz"]A Ty co robisz dla takich jak Karol.?Działam jako sędzia i działacz w Krakowskim Klubie Motocyklowym "Smok" Organizujemy zawody motocyklowe ,co rusz przepędzani z dawnych terenów przez ekologów,i miłośników motylka bielinka. Mamy na swym koncie Mistrzostwa Europy w Trialu,eliminacje mistrzostw Świata również w Trialu. propagujemy cyklotrial.Staramy sie aby właśnie ta młodzież miała możliwość wyszalenia się w terenie ,a nie na ulicy.Taddy Błażusiak zaczynał karierę w naszym klubie,jako trialowiec. :spoko
oskp - 2012-11-20, 23:03

Karolek kiedyś , jeśli nie zginie na drodze i nie pójdzie do pierdla za rozjechanie pieszego , będzie bardzo dobrym kierowcą :bigok

Czego mu serdecznie życzę / bycia bardzo dobrym kierowcą oczywiście / :haha: :haha: :haha:

gino - 2012-11-20, 23:10

Tadeusz napisał/a:
gino napisał/a:
czy będąc małolatami, nie popełnialiście błedów i wariacji ?
jeśli faktycznie nie...skąd doświadczenie że jest to złe?...bo inni tak mówią?


Jasne, że błędy popełniałem i nadal popełniam.


skoro je popełniałeś,wiesz z własnego doświadczenia dlaczego jest to złe..
pytanie powinno pozostać bez odpowiedzi..a tym bardziej zbędnego komentarza

a mimo to..pociągnąłeś dalej :-/
Tadeusz napisał/a:
Jeśli jednak pytasz poważnie czy szaleństwa na ulicach są złe, to zniechęcasz mnie nie tylko do dalszej rozmowy, ale nawet do wchodzenia na forum.
Są pewne granice.


przesadziłeś..ale to nic :spoko



widzę w wielu waszych wypowiedziach zwykłą hipokryzje

ale ok..przyjmuje do wiadomości, ze żaden z was, nigdy nie wszedł bokiem w zakret na drodze publicznej , zwyczajnie......dla frajdy
nigdy na drodze publicznej nie przekroczył prędkości o kilkadziesiat kilometrów.....zwyczajnie...dla frajdy..
wpisy..że owszem, ale tylko tam gdzie nikogo nie było...przyjmuje do wiadomości...bo muszę :-P


już nie chce mi sie pisać o tym, że zwyczajnie nie zrozumieliście przekazu
nikt nie pochwala takich zachowań, ba..osobiście się do swoich grzechów przyznałem...pisząc, że nie przynoszą mi chluby

dlatego, mój przekaz był jasno określony w jednym z postów..
jaki dać przykład Karolowi, żeby takie akcje się NIE zdarzały...
zabranie mu prawka, i forumowe napiętnowanie...nie jest sposobem


łatwo jest robić forumową nagonkę... :roll:
tak jak i łatwo jest wziąć pas, na niegrzeczne dziecko

sorry Panowie.....to nie moje metody wychowawcze :spoko

janusz - 2012-11-20, 23:23

No name napisał/a:
Niestety nie wszyscy … znajdą się tacy , którym oczywista oczywistość nie wystarcza . Za wszelką cenę będą się dalej produkować

Adaś należy czytać to co jest napisane. Na całych 7 stronach tego wątku nikt nigdzie nie pochwalił głupoty, braku rozsądku czy debilizmu. Tych cech u nikogo nie pochwaliliśmy. Ani u szalonego Karolka ani na przykładzie innych filmików umieszczonych w tym wątku.
Zajrzyj sobie do pierwszego mojego postu. Czy tam jest choć słowo rozgrzeszające Karola? Napisałem, "Filmik podoba mi się, chłopak ma opanowaną technikę jazdy, ma refleks, dobry wzrok. Przestrzega niektórych przepisów." I dalej tak uważam, chłopak ma opanowany samochód. Nigdzie z nikim nie wdaje się w dyskusję o naganności jazdy pokazanej w filmiku. Obieracie to co napisane w sposób dla siebie wygodny.
A temat rzeczywiste zrobił się ciężki bo zaczęliśmy do przekonania interlokutorów używać swoich przykrych doświadczeń życiowych. Myślę, że nie potrzebnie bo to bardzo osobiste sprawy. Przez 40 lat jak legalnie jeżdżę samochodem nie jedno mi się przydarzyło i nie jedno widziałem. Mógłbym chyba z Tadeuszem po licytować się tylko po co?
Andrzeju też nie do końca załapałeś sens mojego ostatniego postu, jesteśmy prawie rówieśnikami.
Nie wiem czemu tyle emocji wywołuje ta dyskusja kiedy generalnie wszyscy maja podobne zdanie.

BIORCA - 2012-11-20, 23:39

Janusz: Na całych 7 stronach tego wątku nikt nigdzie nie pochwalił głupoty, braku rozsądku czy debilizmu.

Jesteś o tym święcie przekonany ? Może jednak nie jest jak piszesz.... Teraz łatwo jest napisać , że nie użyto słowa A,B czy C ....ale użyto A1 , A2 , B1 , B2 itp , itd a co najważniejsze mało uzywało się słów D, E, F ....które w takim temacie byłyby odpowiednie , stosując oczywiście jakieś standardy .

Napisałem do Tadeusza , że "produkcja " dalej będzie trwała i się nie pomyliłem a szkoda . Bardzo chciałem się pomylić ...

Pełna zgoda co do poglądu , że własne doświadczenia z innych dziedzin życia , kosmiczne przykłady w rodzaju np. Fryderyka CH . itp skutecznie rozmywają istotę sprawy i czytanie jest nudniejsze nie odbierając powagi tym doświadczeniom ...

janusz - 2012-11-20, 23:43

No name napisał/a:
esteś o tym święcie przekonany ? Może jednak nie jest jak piszesz.... Teraz łatwo jest napisać , że nie użyto słowa A,B czy C ....ale użyto A1 , A2 , B1 , B2 itp

Adaś konkrety.

BIORCA - 2012-11-20, 23:47

Zmuszasz mnie do roboty , postaram się Tobie pokazać konkrety ale dostaniesz je na PW . Nie mam zamiaru publicznie bawić się w psychiatrę bo nim nie jestem :bajer
janusz - 2012-11-21, 00:13

No name napisał/a:
Zmuszasz mnie do roboty

Ejże misiu to ty rozpocząłeś tą dyskusję.

BIORCA - 2012-11-21, 00:42

Poszło na Pw i proszę niech tam zostanie na wieki kotku tygrysku :spoko
janusz - 2012-11-21, 01:27

No name napisał/a:
tam zostanie

Ok ale tu przedstawię podsumowanie moją mowę końcową.
Adasiowi, podobnie jak każdemu z tu dyskutujących, od Andrzeja przez Gino, Cyryla do Tadeusza zdarzało się kiedyś "po Karolkować" Każdy to napisał. Każdy z tego "wyrósł" ale żaden nie napisał o sobie, że był potencjalnym mordercą a z Karolka zrobiliśmy mordercę.
Wysoki sądzie nie mam nic więcej do dodania, proszę o sprawiedliwy wymiar kary.

Tadeusz - 2012-11-21, 11:09

janusz napisał/a:
Adasiowi, podobnie jak każdemu z tu dyskutujących, od Andrzeja przez Gino, Cyryla do Tadeusza zdarzało się kiedyś "po Karolkować" Każdy to napisał. Każdy z tego "wyrósł" ale żaden nie napisał o sobie, że był potencjalnym mordercą a z Karolka zrobiliśmy mordercę.


Jedno zdanie a tyle przekłamań.

janusz napisał/a:
Adasiowi, podobnie jak każdemu z tu dyskutujących, od Andrzeja przez Gino, Cyryla do Tadeusza zdarzało się kiedyś "po Karolkować"


Nie, nie i jeszcze raz nie.
Wyraźnie pisałem, że kiedy chcieliśmy ćwiczyć na motocyklach lub później autami, wyjeżdżaliśmy za miasto, w teren bezludny. Narażaliśmy co najwyżej samych siebie a nie ludzi na ulicy. Karolek i jemu podobni szaleją po ulicach, między ludźmi.

janusz napisał/a:
Każdy to napisał.


Nie. Ja nie napisałem. Nigdy nie "karolkowałem". Nie wpadłem na to, żeby z rykiem silnika straszyć ludzi na ulicy i rozpędzać je jak stado kur.
Najwyraźniej już wtedy brakowało mi fantazji.

janusz napisał/a:
Każdy z tego "wyrósł" ale żaden nie napisał o sobie, że był potencjalnym mordercą


Ej, Januszku, nie wiem już jak przekazywać swoje przemyślenia w internecie. Co by nie napisać, to i tak jak groch o ścianę.
Przecież założyłem ten wątek, abyśmy uzmysłowili sobie, a raczej przypomnieli prawdę, że każdy z nas, nawet najlepszy i najrozsądniejszy kierowca jest potencjalnym zabójcą.. Nie mordercą! To nie to samo. :?
Skierowałeś ton wątku w zupełnie innym kierunku. Wyszedłem na pozbawionego fantazji leśnego dziadka nie doceniającego wspaniałych wyczynów Karolka i podobnych mu radosnych młodzieńców, nie rozumiejącego korzyści płynących z ich ćwiczeń.

A ja przecież, w swej starczej głupocie, nie rozumiem tylko dlaczego oni robią to między ludźmi, dlaczego traktują ludzi jak kury na drodze i piszczą z radości widząc umykających, przerażonych przechodniów.

janusz napisał/a:
z Karolka zrobiliśmy mordercę.


Pokaż, gdzie napisałem, że Karolek jest mordercą.

My wszyscy jesteśmy z racji naszej niedoskonałości i bezwzględnych praw fizyki potencjalnymi zabójcami. Dla porządnego człowieka uzmysławianie sobie tej prawdy jest przykre, ale nic z tym nie da się zrobić. Można tylko bardzo starać się kierować rozsądkiem i zdawać sobie sprawę ze swych ograniczeń.
Natomiast "Karolki" to inna kategoria. To co nazywacie fantazją jest zwykłym wybrykiem pozbawionego wyobraźni potencjalnego już nie zabójcy, a właśnie mordercy. Przy tych szybkościach w mieście rozjechany człowiek nie ma żadnych szans.

Kiedy napisałem szczerze o moich tragicznych doświadczeniach, pod moim i @ndrzeja adresem napisałeś:

janusz napisał/a:
Wątek nabrał ciężkiego charakteru. Dystyngowani starsi panowie wprowadzili terror powagi i doświadczenia życiowego. Niestety tak to już jest, że z wiekiem i doświadczeniem fantazja zmienia się w stateczność. :spoko


Przywaliłeś nam Januszku.

Znam Ciebie na tyle, że wyczuwam w tym ton zlekka żartobliwy. Ale nie wszyscy Ciebie tak dobrze znają i nie wszyscy ten ton mogli zauważyć.

Postaram się wykrzesać z siebie jeszcze trochę fantazji, ale jednak nie na ulicy. Wolę szaleć na jachcie pod żaglami przy siódemce w skali Beauforta. To jest dopiero przygoda. :)

I nikogo przy tym nie skrzywdzę.

I na koniec: przepraszam, że popsułem Wam świetną zabawę.

BIORCA - 2012-11-21, 11:25

janusz napisał/a:

Wysoki sądzie nie mam nic więcej do dodania, proszę o sprawiedliwy wymiar kary.


Myślę , że BAN to za ostro ... :aniolek ale Administracja I i II coś z tym zrobi :-P

Cyryl - 2012-11-21, 11:44

masz rację Janusz na płycie poślizgowej nie przećwiczysz tego, co może stać się na drodze, ale tam kierowca uczy sie rozumieć jakie mechanizmy rządzą pojazdem w sytuacjach krytycznych.
tak jak żaden sparing nie zastąpi prawdziwej walki, jednak przed walką sparingi są niezbędne.

podam przykład: z jaką prędkością można jechać po rondzie o średnicy 30m ciągnikiem z naczepą o RMC około 30t.
do tego ćwiczenia zasłania się licznik w samochodzie, aby kierowca nie widział prędkości, ale ją czuł. naczepa ma boczne kółka oraz wyświetlacze prędkości również po bokach. kierowca wsiada i ma jechać w kółko z coraz większą prędkością, aż położy naczepę, która oprze się na bocznych kołach. okazuje się, że koła naczepy zaczynają odrywać się (normalna wyrwóciłaby się) przy prędkości 26km/h, co jest sporym zaskoczeniem dla uczących się, bo na początkowe pytanie z jaką prędkościa mozna pokonac to rondo, słyszałem odpowiedzi (od zawodowych kierowców z dużą praktyką jeżdżących cysternami): panie ja takie rondo kiedyś przejechał 40km/h, może więcej.

czy ma to coś wspólnego z sytuacją na drodze? NIE.
nikt nie jeździ po drogach naczepą z bocznymi kołami, po rondzie nie jeździ się w kółko 3-5 okrążeń, celem codzienniej jazdy nie jest położenie naczepy, a w tym ćwiczeniu tak.
raszta obserwatorów nie ma możliwości w życiu codziennym zobaczenia prędkości na bocznych wyświetlaczach.

czyli ma to tyle wspólnego z sytuacjami na drodze i życiem codziennym, co lekcja matematyki w gimnazjum z pracą inżyniera.
ale bez matematyki w gimnazjum nie będzie inżyniera.

natomiast tu muszę się przychylić do zdania Tadeusza, że Twoje słowa o nazwaniu przez nas gościa mordercą jest mocną nadintepretacją. ja go nawet nie nazwałem szalonym, czy głupim. napisałem jedynie, że stwarzał zagrożenie wyprzedzając na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych.

wiem że nie zmienię świata, ale gdy tylko miałem okazję namawiałem młodych ludzi, aby zamiast takich właśnie wyczynów między pojazdami i pieszymi jak Karolek, jechali na plac na Jerzmanowską, co jest darmowe. tam są pachołki i gdy jest deszcz, czy śnieg tam właśnie się wyszaleli. postawili slalomik, założyli się kto lepszy itp.
bo zadję sobie sprawę, że nie każdego stać na szkoły doskonalenia jazdy.

z resztą mogę powiedzieć, że jak ja pamiętam przez kilka lat to klientami były firmy, instytucje, ale raczej nie ludzie indywidualni.

baja02 - 2012-11-21, 12:04

Już widać, że zakończył się sezon turystyczny. Przygody letnie zostały opisane, lub są na ukończeniu i rozpoczyna się sezon bicia piany i dowalanek. a wszystko w sosie prawno-filozoficznym i co ciekawe biorą w niej udzial koledzy nie będacy prawnikami (tak myślę, ale może się mylę) i filozofami. Część bawi się dorzucając od czasu do czasu jakieś zdanie, powód dalszej dyskusji. Przeciez moim zdaniem sprawa jest prosta, wszystkich nas obowiązują przepisy o ruchu drogowym. Możemy się z nimi zgadzać, lub nie, ale przestrzegać musimy. Nieprzestrzeganie powoduje, że możemy się stać przestępstwami w majestacie prawa i przestępcami w swojej mentalności i nie wiadomo co jest gorsze.
Aulos - 2012-11-21, 12:17

Jestem zaszokowany przebiegiem tej dyskusji. Czy młodzieńcza fantazja może usprawiadliwiać brak rozumu u kierowcy? Jakie byłoby Wasze zdanie na temat "Szybkiego Karolka", gdyby jego filmik zakończył się sceną z pierwszego filmu Tadeusza otwierającego wątek - wcale nie było od tego tak daleko; gdyby pieszy na przejściu nie uskoczył przed samochodem. Z pewnością miejsc, gdzie można niedrogo doskonalić technikę jazdy, lub zwyczajnie się wyszaleć jest za mało, ale nie jest to żadnym usprawiedliwieniem zachowań nieodpowiedzialnych w centrum miasta w środku dnia. Czy brak strzelnicy sportowej upawnia mnie do kupienia sobie broni i strzelania z niej na oślep w centrum miasta ku radości kumpli od piwka? Nawet, gdy mam do tego wyjątkowy talent!
Przepraszam, zazwyczaj nie biorę udziału w dyskusjach, które przybierają zbyt ostrą formę, ale tym razem proszę o zaliczanie mnie do czcigodnego grona "leśnych dziadków" - tytuł będę nosił z dumą i honorem, bo fantazji to jestem z pewnością pozbawiony (nie mylić z wyobraźnią).

brams - 2012-11-21, 12:30

:-/
Wychodzi na to, że też staję się leśnym dziadkiem.... :(
Jeżdże najmocniejszym autem w swoim życiu (326KM), a jakoś w mieście nie chce mi się tej mocy wykorzystywać, nawet gdy widzę zaczepne spojrzenia i słyszę rrrym,rrrym na światłach.
Poza miastem na autostradzie czasem przekroczę te 140km/h, ale tylko, gdy się zamyślę 8-)
Karolkowa fantazja ułańska powinna zostać surowo ukarana - to jest poza wszelką dyskusją i do tego wyraźnie potępiona!

ps
-Januszku?
-Tak, Adasiu?
-Nie, nic tak sobie zagajam.
-Znowu masz jakiś problem?
-Nie, ale wiesz.......... :-P

gino - 2012-11-21, 13:01

masło maślane :-P
my o jednym..wy o tym samym..tylko inaczej.
jeśli nie zauważacie spójności..trudno

ja, próbuje wam wytłumaczyć, że trzeba znaleźć sposób, aby MŁODZIEŃCY Z FANTAZJA zrozumieli że robia źle..podałem nawet swój przykład, że dopiero gdy ktos zainteresował sie tym co robiłem, trafiłem do ''rzemieślnika'' dano nam bemowo, a później tor w Słomczynie, skończyły się szaleństwa na drogach
i to jest wyjście z takich sytuacji

wy uważacie że trzeba ich tylko gnębić
to wyjątkowo nie pedagogiczne podejeście do problemu
przecież nawet największy szaleniec, zasługuje na drugą ''szanse''
na pokierowanie nim, aby wyszedł na ludzi ...w tym przypadku,zwyczajnie na ''dobrego kierowce'' ,a nie na...''zabójce''
przecież to MY!! ci mądrzejsi, bardziej doświadczeni, ponosimy odpowiedzialność za te dzieciaki ..

czasem, ktoś jedzie z kolegami kamperem 160, a towarzyszący mu z uśmiechem się tym chwalą na forum..bez słowa potępienia dla kierowcy :-P
aby później,dzisiaj,stosownie do tematu, mówić że to złe....
a wtedy nie było złe..? było, ale wtedy wypadało się tym pochwalić

punkt widzenia zawsze zależy od...bla bla bla..

zwykła hipokryzja

:spoko

ja już kończę
znacie moje zdanie..
nie pochwalam, jak wszyscy, tego typu zachowań..
ale chore się leczy..nie ucina
a przynajmniej próbuje się leczyć

Cyryl - 2012-11-21, 13:39

Gino, może nie tak.

kiedyś kolega, którego policja ukarała za szybkość, tłumaczył sie: to auto jest dla mnie za mocne, za szybkie.

nie ma przymusu jeżdżenia autem niebezpiecznie, tak jak nie ma przymusu picia do dna.

jeżeli chłopak ma smykałkę do jeżdżenia i ma coś z tego wyjść, to znajdzie w sobie tyle determinacji, żeby znaleźć sposób, żeby to robić w sposób niezagrażający innym. a jeżeli nie chce mu się i idzie na łatwiznę szalejąc po drogach osiedlowych, to i nie będzie miał chcęci do nauki i pracy w sporcie.

chyba nie chcesz powiedzieć Gino, że zrobili łapankę do rzemieślnika i tylko Ty nie uciekłeś więc za karę jeździłeś po Bemowie.
Gino, czy Ty miałeś więcej kasy w jego wieku (patrząc po autcie jakim jeździ)? ale jakoś potrafiłeś znaleźć drogę tam gdzie można robić to bezpieczniej.
czym się od niego różnisz?
rozumem.
i tylko tego Karolkowi brakuje.

nic nie zrobisz, jeżeli gość nie chce się interesować prawdziwym sportem, a to co Ciebie pchnęło do samochodów zastępuje straszeniem ludzi fałszywym szacunkiem umykających przechodniów i samochodów.

nie każdego kręcą ciężkie treningi bokserskie, ale satysfakcję daje im danie komuś w ryj, np. gasrurką lub bejsbolem. a taka jazda tylko z tym mi się kojarzy.

czy uważasz, że motywacją takiego postępowania jak na filmie jest brak możliwości skanalizowania ułańskiej fantazji i jeżdżenia po torach?


gino - 2012-11-21, 13:45

ale co ma zwykłe chamstwo , do ''fantazji ''
tak jak na filmie,robią nawet bardzo dobrzy,przykładni , grzecznie jeżdżący kierowcy :spoko

Cyryl napisał/a:
a jeżeli nie chce mu się i idzie na łatwiznę szalejąc po drogach osiedlowych, to i nie będzie miał chcęci do nauki i pracy w sporcie.

ale wiesz że tak by było ? czy gdybasz?
bo ja nie wiem..może tak, może nie..
dopóki ktoś nie da mu tej szansy..nie dowiemy się

Cyryl napisał/a:
Gino, czy Ty miałeś więcej kasy w jego wieku

to były zupełnie inne czasy..ja zaczynałem na fiatku 126p, budowanym u siebie w garażu..z kawałków..dosłownie ,po szkole, popołudniami jako 16latek, pracowałem w warsztacie, aby po trochu swoja rajdówke zbudować..nikt mi ani kasowo, ani fizycznie nie pomagał..
Paweł Przybylski, u którego później jeździłem w serwisie,i dzieki któremu do ''rzemieślnika'' trafiłem, scigał sie wtedy fiatkiem 125...Hołek Ładą, a Bubel poldkiem a rok później mazdą 323


ok..nie zabieram już głosu w temacie ''karola'' itp
swoje podsumowanie zrobiłem na poprzedniej stronie.. :spoko

Fux - 2012-11-21, 13:47

Majster mówi do pracownika:
-Słuchaj Zdzisiu, tu widzisz zawór. O 6.00 masz go odkręcić, a o 20.00 zakręcić, rozumiesz?
-Nie rozumiem.
-No, Zdzisiu, to proste. Tu jest instalacja, tu jest zawór. Jedyne co masz zrobić to o 6.00 odkręcić, a o 20.00 zakręcić. Teraz rozumiesz?
-Nie rozumiem.
-Jak pragnę zdrowia, Zdzisiu, to jest zawór. O 6.00 odkręcasz, o 20.00 zakręcasz. Rozumiesz?
-Panie majster, czy pan jest debilem? Trzeci raz powtarzam, że nie rozumiem!





Tak mniej więcej od dłuższego czasu ta dyskusja wygląda... :spoko

Tadeusz - 2012-11-21, 14:24

gino napisał/a:


czasem, ktoś jedzie z kolegami kamperem 160, a towarzyszący mu z uśmiechem się tym chwalą na forum..bez słowa potępienia dla kierowcy :-P
aby później,dzisiaj,stosownie do tematu, mówić że to złe....
a wtedy nie było złe..? było, ale wtedy wypadało się tym pochwalić

punkt widzenia zawsze zależy od...bla bla bla..

zwykła hipokryzja



Grzesiu, ja odnoszę się wyłącznie do niebezpiecznych szaleństw na ulicach miast, wśród ludzi, w biały dzień.
Ty już drugi raz zarzucasz nam, a właściwie mnie, hipokryzję podając przykład braku potępienia dla kolegi, który pedził kamperem.

Przecież to było na autostradzie!

O czym my właściwie rozmawiamy?

Przy okazji - nawet w zapalczywej dyskusji należy uważać na słowa.

Cyryl - 2012-11-21, 14:58

gino napisał/a:
...to były zupełnie inne czasy..ja zaczynałem na fiatku 126p, budowanym u siebie w garażu..z kawałków..dosłownie ,po szkole, popołudniami jako 16latek, pracowałem w warsztacie, aby po trochu swoja rajdówke zbudować..nikt mi ani kasowo, ani fizycznie nie pomagał...


oczywiście były inne czasy, Ty musiałeś sobie sam zrobić auto, aby jeździć, a do szkoły/pracy dojeżdżałeś tramwajem lub autobusem, rowerem, motorynką.

on ma pod górkę, bo do szkoły jeździ Subaru, a jak ktoś nie da mu szansy w postaci gotowego pojazdu rajdowego z serwisem i toru za free, to będzie szalał po osiedlach.

zupełnie inne czasy, zupełnie inne wymagania.

po prostu wymagam minimalnego wkładu własnego: chęci poszukania takim miejsc gdzie można to zrobić bezpiecznie, a takie miejsca są tylko wystarczy poszukać.

oba filmiki mimo, że jeden pokazuje chamstwo, a drugi fatazję zostały umieszczone w podobnym celu: "pokazać się"
jednemu sprawia satysfakcję zrobienie na złość innym - chamstwo, a drugiemu i tu jest problem, czy więcej sprawia mu satysafkcja z opanowania technicznych tajników sportowej jazdy, czy więcej pokazanie, jak jest się samemu ponad innymi i ponad prawem.
a ja obawiam się, że to drugie.

SlawekEwa - 2012-11-21, 18:03

Proponuję:
Dopieprzyć Karolkowi najwyższy wymiar kary za łamanie przepisów ruchu drogowego-kij,
potem zaprowadzić na plac treningowy, tor crossowy itp, niech doskonali swoje umiejętności marchewka.

StasioiJola - 2012-11-21, 18:25

Sławku- Salomon by lepiej tego nie rozsądził!!!! :szeroki_usmiech :spoko
BIORCA - 2012-11-21, 18:43

Epilog ...czyli to co tygryski lubią najbardziej .



Ten film dokumentuje zdarzenie sprzed kilku lat, ale jest na tyle szokujący, że wart nieustannego przypominania. Ku przestrodze.

Teraz zwróciliśmy się do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu z prośbą o podanie szczegółów tej sprawy. Jak wynika z odpowiedzi, podpisanej przez prezesa wspomnianego sądu, Aleksandrę Abramowską-Podlińską, Karol S. został zatrzymany i trafił na kilka dni do aresztu. Oskarżono go o przestępstwo z art. 174 par. 1 kodeksu karnego ("Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8") i skazano - prawomocnym wyrokiem - na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata oraz 10 000 zł grzywny. Kierowca subaru stracił również na 5 lat prawo jazdy, został obciążony kosztami postępowania sądowego i oddany pod nadzór kuratora



i jeszcze coś .... 23 września 2012 roku minęło 5 lat od uprawomocnienia się wyroku czyli można śmiało przypuszczać , że nasz Karolek z nowym już prawkiem śmiga po Wałbrzychu i okolicach a mandat za szalona jazdę wyniósł 10 000 zł :bajer

wbobowski - 2012-11-21, 18:57

Przeczytałem cierpliwie wszystkie posty z tych 11 stron. Szczególnie zaciekawiły mnie wypowiedzi kolegów mających styczność ze sportem samochodowym. Ja mam z tym sportem styczność od 1972 r. Kurczę to już 40 lat, to chyba niemożliwe. Styczność dość bliską jako Przewodniczący Okręgowej Komisji Sportu Samochodowego PZM. Dlaczego o tym wspominam,
bo po pierwsze – nieprawdą jest, że młodzi ambitni kierowcy nie mają gdzie się wyszaleć, imprez dla takich chętnych jest w kraju cała masa, często organizatorzy mieli problem z brakiem frekwencji.
Po drugie – gdy już się wyszaleją, np. na rajdach KJS (dla amatorów), gdy porównają swoje umiejętności z innymi i się przekonają, że nie są takimi orłami jak im się wydawało, często zwykłą drogę lub ulicę traktują już tak jak powinni, a takich jak Karolek nazywają pogardliwie „mistrzami prostej”, bo wcisnąć pedał gazu w samochodzie z 200-konnym (lub większym) silnikiem na prostej, każdy głupi potrafi.
Po trzecie – właściciele pojazdów z silnikami o mocach od 300 KM w górę nie wyżyją się na wspomnianych rajdach KJS, to próbują swoich umiejętności na imprezach Driftu. Ale żeby na takiej imprezie wystartować trzeba wcześniej dużo ćwiczyć jazdę poślizgiem.
I z takimi amatorami podnoszenia poziomu adrenaliny byłem w ostatni piątek na Torze Lublin. Po prostu chłopcy się skrzykują w necie czy w realu, składają na wynajęcie toru i szaleją cały dzień, dokąd im kilku zmian opon starczy.
Dla innych pasjonatów prędkości i majsterkowania, Biłgorajskie Stowarzyszenie Sprintu Samochodowego (SSS) organizuje po całej Polsce Wyścigi na ¼ mili.

Reasumując, dla mnie takie zachowanie na drodze jak Karolka, to popisywanie się przed kolegami, wynikające z młodzieńczej brawury i niczym nieuzasadnionym ryzykowaniem swojego życia I innych.
Na zdjęciach impreza Driftu, gdzie można szaleć samemu lub np. parami, co jeszcze podnosi jej atrakcyjność.

Fux - 2012-11-21, 19:08

wbobowski, subaru nie jeżdżą driftem tylko slajdem, jeżeli już mamy przywoływać casus rzeczonego Karolka.

Już pisałem gdzieś wyżej.
Oba Fora Subaru sie od zachowań tego kierowcy imprezy, odcięli.


Racje masz, że imprez KJS troszkę jest oraz szkół doskonalenia jazdy również.

Macie chęć poćwiczyć kamperami, droga wolna.
Rudniki czekają; Andrzej pewnie wolny termin by znalazł... :spoko

łoś - 2012-11-21, 20:26

gino napisał/a:
a Bubel poldkiem

Gino, o którym Bublu napisałeś. :spoko

wbobowski - 2012-11-21, 20:37

Fux napisał/a:
wbobowski, subaru nie jeżdżą driftem tylko slajdem

Ja wiem, że wszyscy są znawcami. Czy ja coś pisałem o drifcie w Subaru??? Dałem tylko przykłady możliwości wyżycia się... tyle i tylko tyle.
A skoro znasz się w temacie to wiesz, że w drifcie popisują sie tylnonapędowce.

wbobowski - 2012-11-21, 20:39

łoś napisał/a:
Gino, o którym Bublu napisałeś

Łosiu, raczej mógł pisać tylko o Marianie Bublewiczu, skoro wymienił go w towarzystwie z górnej półki rajdowej.

Fux - 2012-11-21, 20:40

wbobowski, ja subaru miałem... :spoko
wbobowski - 2012-11-21, 20:44

Fux napisał/a:
wbobowski, ja subaru miałem... :spoko

Sorry, ale nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka.

łoś - 2012-11-21, 20:46

Cytat:
Łosiu, raczej mógł pisać tylko o Marianie Bublewiczu, skoro wymienił go w towarzystwie z górnej półki rajdowej.

Być może, ale mnie rajdy nigdy nie interesowały. Po prostu znałem jednego zapaleńca z okolic Miedzeszyna.

Fux - 2012-11-21, 20:47

Ano to, że subaru i bawarę dzielą lata świetlne... 8-)
MARIAN OCHOCKI - 2012-11-21, 20:59

Losiu napewno o Marianie ŚP. On zaczynal od motocrosu pozniej rajdy nocne po jez.
Krzywym co rowniez z im czynilem oczywicsie po tafli lodowej w zimie.

kazbar - 2012-11-21, 21:21

A mnie już wciska w fotel na samą myśl i powiem, że żadne "przepisy" mnie nie powstrzymają :spoko
Stara amerykańska prawda mówi:
Każdy mężczyzna powinien mieć w życiu choć jeden sportowy samochód
Głupie?

Oto Ford Mustang GT500.
Który z Was nie chciałby usiąść za sterami tego bydlaka i nie pomknąć wbrew przepisom.?
No proszę... Jest ktoś taki na CamerTeam?

http://www.youtube.com/watch?v=Y8qGSwS3SCA

http://www.youtube.com/wa...&feature=fvwrel

:gwm

eler1 - 2012-11-21, 21:42

kazbar napisał/a:
Oto Ford Mustang GT500.
Który z Was nie chciałby usiąść za sterami tego bydlaka i nie pomknąć wbrew przepisom.?
No proszę... Jest ktoś taki na CamerTeam?
kiedyś chodził za mną przez kilka miesięcy taki Mustang tylko już nie byłem kawalerem i wybrałem kamperka :spoko
Fux - 2012-11-21, 21:44

I błąd.... :-P
łoś - 2012-11-21, 23:09

Dzięki. Już rozumiem, po prostu coś się skojarzyło.
Też przebrnąłem wszystkie strony i zgadzam się i nie z Waszymi wypowiedziami.
Opieramy się w wypowiedziach na wyczynach Karolka, ale on szaleje dziś, nie 35 lat temu.
Wtedy samochodów było mało i inne przepisy.
Ja też szalałem, nawet po kielichu się zdarzyło, ale zaznaczam, że z rozsądkiem jeśli można mówić o rozsądku.
Po za miastem mieliśmy betonowe place ( pod buraki cukrowe zimą puste) i tam urządzaliśmy treningi w poślizgach. Te treningi później uchroniły mnie od wielu wypadków.
Dużo wcześniej mając 18 lat miałem pierwsze dachowanie Syrenką. Byłem nie doświadczonym kierowcą i właśnie brak wprawy spowodował nie właściwą reakcję.
Po tym wypadku ojciec poświęcił sporo czasu by mnie nauczyć jak przewidywać różne sytuacje na drodze.
Po 42 latach jazdy i przejechaniu ok. 2mln kilometrów, mogę śmiało napisać, kiedy dobry kierowca może być naprawdę dobrym kierowcą.
Z doświadczenia wiedziałem, że po zakupie nowego auta trzeba się do niego przyzwyczaić.
W 1994roku kupiłem forda sierra 2,0 DOHC.
Wreszcie doczekałem się lepszego śniegu i w nocy na pustej głównej ulicy zacząłem trenować. Po kwadransie już był patrol policji. Jak im wytłumaczyłem co robię to sami mnie jeszcze instruowali. Oni byli Polonezem i nawet nie chcieli podjąć próby w moim samochodzie. Ta zabawa trwała ok. godziny.
Ich zdaniem wtedy, takich kierowców jak ja należy nagradzać.
Tym fordem to szalałem jak miałem do niego pewność. Było i 210km/h.
Wcale nie na autostradach. Jednak już z nabytym doświadczeniem i intuicją.
Bo jeszcze trzeba mieć dar przewidywania i wyczuwania niebezpieczeństwa.
Ja go może mam, tylko go nie rozumiem.
Nie chcę nikogo potępiać, nikomu nie przyznam racji.
Wszyscy jesteśmy skazani na błędy. Tylko jednym się upiecze, a inni za błędy zapłacą.

Cyryl - 2012-11-22, 07:04

łoś napisał/a:
...Po 42 latach jazdy i przejechaniu ok. 2mln kilometrów, mogę śmiało napisać, kiedy dobry kierowca może być naprawdę dobrym kierowcą...


miałem wujka, który będąc słabym kierowcą był dobrym kierowcą. zwany tutaj gość w beretce z antenką.

po prostu zdawał sobie sprawę z własnych ograniczeń.
jeździł na trasie Jawor - Wrocław lub Jawor - Leżajsk. tylko znanymi drogami, nie w deszczu, nie w śniegu, nie w nocy. gdy warunki były niesprzyjające albo nie jechał, albo jak musiał innym środkiem lokomocji.

natomiast najczęstszą przyczyną wypadków nuworyszy jest brak właściwej oceny własnych umiejętności.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group