Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Nadwozia kempingowe i zabudowy - Agregat prądotwórczy

janusz - 2007-01-18, 21:16
Temat postu: Agregat prądotwórczy
Czy korzystacie podczas podróży z agregatów prądotwórczych?
Czy hałas podczas pracy daje sie wytrzymać?
Ile paliwa zużywa taki agregat?

kazbar - 2007-01-18, 21:50

Hmm...nie mam żadnego doświadczenia w tym temacie i dlatego mam pytanie: Widziałem ostatnio w supermarkecie pt. "Real" taki agregat. Spala 0,5 l benzyny na godzinę, podobno jest cichy i się nie psuje. Kosztuje 366 zł i marki jest niewiadomo jakiej. (Made in China oczywiście). Wiem, że agregat to świetny pomysł ale wiem też, że to droga zabawka (gdzieś czytałem, że cena takiego rasowego zaczyna się od 2000 zł).
Kupić chińczyka za 366 zł czy ciułać szmal na coś markowego?

paf - 2007-01-18, 21:51

Kazek Kluska, IMO kupić chińczyka i ciułać na coś dobrego a jak się chińczyk nie będzie psuć wydać na coś innego ;)
Gość - 2007-01-20, 13:43

Mam taki agregat od trzech lat kupiony na Allegro. Niby działa ma moc 1 kW i silnik dwu suwowy. Jak zimny to dosyć mocno dymi, Pod obciążeniem tez, i słychać go jak by na Komarku jechało dwóch grubasów. Do tego jeszcze ta benzyna mieszanka. Ale ma swoje zalety jest mały i lekki. Można go zabierać jako awaryjne źródło zasilania.
Jacek M - 2007-01-20, 23:54

Ja też mam taki agregacik: 800W firmy Einhell (tania marka niemiecka, produkcja PRC).
Od zakupu miał problemy z rozruchem - oddałem do serwisu - poprawiło się.
Może pracować ciągle (używam w domu, raz działał 16 godz. bez zarzutu
Próbowałem zainstalować w Kamperze, w schowku na butle pod podłogą. Okazalo się, że to zły pomysł. Mimo dodatkowego wyprowadzenia spalin niestety śmierdziało wewnatrz samochodu, nawet w czasie jazdy. Na postoju, gdy zawieje w kierunku auta - smród nie do zniesienia. Jedyne wyjście - używac tylko na postoju i ustawiać za wiatrem ze 20 m od kampera. Jest dość głosny, sąsiedzi w namiotach mogą się skarżyć. Gdyby ktoś się strasznie uparł na montaż w kamperze, to jedynym rozwiązaniem mozebyć tylna część dachu - zasłona dymna murowana, ale pozostanie za nami - nie wiem, co na to Policja :shock:
Widziałem u Włochów agregat 4 suwowy umieszczony był pod podłogą, wydech wyprowadzony do tyłu, ze 20cm poza scianę. Pracował niemal bezszelestnie i bezwonnie. Myślę, że jak ktoś chce mieć pewne źródło energii do użytku w każdych warunkach lepiej dozbierać do "pełnej opcji" :idea:
Pozdrawiam

janusz - 2007-01-22, 17:13

Mam zamiar zbudować agregat prądotwórczy specjalnie do samochodu kempingowego.
Do napędu myślę użyć silnika od kosiarki, jakieś 400-500zł cała kosiarka nówka, do tego alternator od samochodu. Typowy od Poloneza około 30-50 zł ze szrotu, i rozrusznik maluch 30-50 zł szrot.
Z takich zgrubnych obliczeń wynika, że:
Silnik przy pełnych obrotach ma moc jakieś 3-4 KM. To jest około 2 kW myślę, że 1 kW można uzyskać przy niewielkich obrotach. Hałaśliwość agregatu „no name” wynika z braku tłumika wydechu taka puszeczka nie ma szans stłumić hałasu. Druga przyczyna to, że silnik musi pracować 3000 obr/min. na minutę a to prawie maksymalne obroty dla takiego prostego i taniego silnika. Takie obroty wynikają z budowy generatora prądu, żeby prąd zmienny miał 50Hz to muszą być takie obroty. Przy zastosowaniu alternatora i przekładni pasowej (pasek klinowy) da się uzyskać napięcie 12-14 Volt identyczne jak w instalacji elektrycznej samochodu bez względu na ilość obrotów/min. W takim układzie od prędkości obrotowej zależy jedynie moc urządzenia.
Silnik kosiarki to czterosuw. Wydech myślę poprowadzić razem z kominem od ogrzewania na dach. Nie powinno być czuć spalin.
Z praktyki wiem, że klimatyzacja Truma 1700 w czasie pracy podłączona do przetwornicy 2 kW pobiera około 30-40A przy 12 V to jest około 500W. Dwa akumulatory, jakie mam na pokładzie po 90Ah starczają na około 4 godziny pracy. Przetwornica ma zabezpieczenie przed rozładowaniem akumulatora, więc nie ma problemu z uszkodzeniem ich. Do rozruchu tego ustrojstwa przewiduję wykorzystać rozrusznik od malucha i bardzo prosty układ elektryczny uruchamiający ten rozrusznik przy spadku napięcia na akumulatorze. W takim układzie przy wykorzystaniu energii zgromadzonej w naładowanych akumulatorach i dodatkowo doładowywaniu przez ten agregat tylko połową mocy to jest jakieś 20A klima będzie mogła pracować bez przerwy około 8 godzin bez uruchamiania silnika samochodu. Wszystko razem zamknięte w obudowie wygłuszonej wełną mineralną i zamocowane na gumowych amortyzatorach takich od zawieszenia tłumika samochodowego.

Może wśród kamperowiczów są osoby zorientowane w podobnej tematyce proszę o konsultacje. I zapraszam do dyskusji.

tatkog - 2007-01-22, 17:44

Jacek M napisał/a:
Cytat:
Ja też mam taki agregacik: 800W firmy Einhell (tania marka niemiecka, produkcja PRC).


Ile godzin taki agregat ładowałby akumulator 75 ah(połączony przez wejście 230 V do campera).Pozdrawiam

tatkog - 2007-01-22, 21:00

Dzięki. Z góry proszę o wybaczenie za tzw. lamerskie pytania (ale póki co nie widziałem agregatu "na żywo").Czy w tzw. chińczyku jest możliwość regulacji prądu ładowania i czy ta ilość benzyny, którą spala( np. 0,6 na godzinę) zależy od poboru prądu(czy daje jakąś stałą wartość)?


Znowu się nie zalogowałem. Sorrki.

janusz - 2007-01-22, 21:37

Pytanie nie było lamerskie. Normalne jedni ludzie wiedzą jedno inni, co innego.
Taki agregat, który ma dostarczać napięcia zmiennego 230V jest tak skonstruowany by utrzymywał częstotliwość prądu 50Hz. i to jest podstawowa samoregulacja. Jest tam jakiś bardziej lub mniej skąplikowany regulator obrotów utrzymujący 3 000 obr/min do to odpowiada 50Hz jak w sieci. Napięcie, jakie dostarcza w dosyć znacznym stopniu zależy od prądu, jaki jest pobierany i generalnie to jest te 600W czy 1kW i tp. Taki prosty agregat załóżmy 1 kW dostarcza 4 A i troszkę 1000W/230V ~ 4,cos A. Przy jakimś tam konkretnym oporze wewnętrznym uzwojeń generatora i indukcyjności i praw Ohma wynika, że im większy prąd tym mniejsze napięcie i odwrotnie, ale generalnie nie ma możliwości regulacji mocy. Trzeba by zmienić obroty a nie wolno, bo zmieni się częstotliwość prądu. W bardziej skomplikowanych konstrukcjach możliwe jest stabilizowanie napięcia albo prądu, ale wtedy cena agregatu rośnie. Taki prościutki agregacik ma czasami dodatkowe wyprowadzenie 12V prądu stałego mogące ładować akumulator, ale jest to przeważnie 4-6A. To jest taki prąd żeby zaświecić lampę przenośną. Teoretycznie można by ładować akumulator, ale nie ma żadnej kontroli nad procesem ładowania.

Co do tego logowania to też bywa, że piszę jako gość, bo forum jest tak ustawione, że po jakiejś nieaktywności przez pewien czas samo wylogowuje.

Jacek M - 2007-01-22, 21:57

Odpowiadam jako użytkownik - niefachowiec :mrgreen:

    - ile pali - nie wiem :oops: zawsze wyciąga wszystko do dna, ale ryzykuję twierdzenie, że jest to jakos koło tego 0,6 l/h, bo zbiornik 4l wystarcza na kilka godzin :roll:
    - ilość zuzywanego paliwa na pewno zależy od obciążenia, choć nie umiem okreslic w jakim stopniu - po zwiększeniu obciążenia obroty najprzód przyspieszają - potem zwalniają by ustabilizować się na słynnych 3 tys.
    - Oczywiście zmiany obrotów wiążą się ze zmianą częstotliwości, co za tym idzie jasnosci żaroweczek etc. - folklor pełny - ale dla zarówek i lodówek - nie szkodzi to zbytnio :lol: po ustabilizowniu obrotów odgłos motorka staje się bardziej równy i basowy - ani chybi musi też więcej spalić :bajer : mniej też kopci :mrgreen:

A tak poza wsiem, to nabywszy urządzonko za chyba 399 zeta byłem nad wyraz zaskoczony przyzwoitością wykonania, dokładnoscią montażu, jakością powłok i w ogóle same plusy :bajer Oczywiscie maszynka jest okrutnie prymitywna, ale ma wszystko co rozsądek nakazuje: dozownik do oleju w korku, nózki z gumowymi podstawkami coby nie hałasowało, prosty (mechaniczny) regulator obrotów, wyłącznik prądu zabezpieczony przed wodą, bezpiecznik przeciązeniowy, gniazdo bryzgoszczelne, oznaczenie "kropelka" co oznacza jakąstam wodoodporność (chyba może pracować na deszczyku - u mnie pracował :-o ) plus katalog części zamiennych dostepnych u producenta. Ot, siurpryza :-> takze - jak za takie pieniądze.... Aha i najwazniejsze: po kilku uzyciach, nawet kilkunastogodzinnych - nadal działa!!!
Pewnie po kilku dniach spędzonych przy generatorku zacząłbym odkrywac jego wady, ale jako awaryjne źródło zasilania - zdecydowanie polecam!
No i stawiać należy w krzaczkach na zawietrznej - ciszej i czyściej :hide:

kazbar - 2007-01-22, 22:45

paf napisał/a:
Kazek Kluska, IMO kupić chińczyka i ciułać na coś dobrego a jak się chińczyk nie będzie psuć wydać na coś innego ;)


Jeśli jeszcze będą te agregaty w "Realu"- kupię :!: (jak babcię kocham...raz kozie śmierć!). A jak się nie będzie psuł, to już wiem, na co wydam (ale nie powiem :yay: )

Dam znać, co i jak :!:

janusz - 2007-01-22, 23:00

W Macro też były.
tatkog - 2007-01-23, 11:51

Bardzo dziękuję, też chyba kupię- na Allegro są w cenie 299pln+30pln przesyłka.
stylistic - 2007-01-23, 13:54
Temat postu: agregat pradotworczy
Witam Kolegów.
Dorzucę parę słów o agregacie... wykorzystuję go sporadycznie jako doładowanie akumulatorów i po kilku godz. znowu wystarczy na ok. 2dni. Bardzo się szczypałem z wydatkiem ok. 2400 zł na przepiękną Hondę 1 kW, 4-suw z katalizatorem, wielkości grubszego nesesera i do tego czerwony i cichutki ok. 58 decybeli. Nie jest to bez znaczenia gdy w zacisznym miejscu stoją inne campery. Fakt że drogo, ale na wieki...i komfortowo. Po prostu zaszalałem po pobycie kiedyś na półwyspie bez prądu i była konieczność doładowywania silnikiem...teraz pewnie bym niewysupłał takiej kasy...
Pozdrawiam stylistic 12

Paweł P. - 2007-01-23, 17:05

A co myślicie o takich za 900 zł w Castoramie. Też są takie walizkowe i chyba 4-suwy 0,9 kw

[ Dodano: 2007-01-23, 17:10 ]
Albo coś mi się pokićkało za 1400zł. Ale są na pewno i nie za 2 000 czy 3 000zł.

jelo71 - 2007-02-11, 23:57

Witam
jestem początkujący na forum i nie wiem czy się dobrze wciąłem, jak coś poplątałem to sorka.
Chcialbym dorzucić coś o agregacie:
kupiłm taki skośnooki 900 Wat, jechałem do Włoch wypożyczonym kampem z klimatyzacją, podłączyłem na próbę i kiszka. mimo iż klima powinna brać poniżej 900 Wat to chwilowy prąd rozruchu był nie do przejścia dla generatora. Tak więc zostawiłem prądniczkę w domu. :cry: Teraz zostałem szcześliwym posiadaczem klimatyzatora (jeszcze go nie zamontowałem) o poborze 980 Wat ciągłym. W zasobach wyszperałem więc agregat diesla 3 kW. Jest super, zasili połowę wsi, tylko jedna wada hałas. Wpadłem więc na pomysła. Zrobię pomost, zawieszę od spodu i zamontuję za kampim kosz dźwiekochłonny z agregatem zamiast np. skutera. Paliwo poprowadzę ze zbiornika samochodu, konsolę sterowniczą umieszczę w środku kampera, spaliny wyprowadzę ponad dach (jeszcze nie wiem jak). Kosz będzie odłączany zależnie od miejsca wyjazdu. Szczegóły jeszcze kotłują się w głowie.
Czy mogę liczyć na słowa konstruktywnej krytyki ? :haha:
ewentualnie parę słów porady ? :hello
pozdrawiam jelo

PS. dla Janusza, do wygłuszeń agregatów są specjalne maty dostępne u producenta http://www.puhdelag.alte.pl/html/technologie.html
miły gość, doradzi, wyśłe kurierem zakup. Watę odradzam.

duni - 2007-02-13, 22:47

Witam!

Według mnie takie agregaty nie mają sensu. Lepiej założyc dobry akumulator i w razie potrzeby odpalić silnik i go doladować. Na pewno nie spali wiele więcej niż agregat, a mamy o jeden sprzęt mniej.Chyba ,że ktoś planuje wielodniowy pobyt w jednym miejscu.

jelo71 - 2007-02-14, 21:43

Cześć

Duni ale pozostaje problem klimatyzacji. We Włoszech nawet nie zjedliśmy śniadania a klimka już nie pracowała bo elektronika odłączyła zasilanie, a w wysokich temperaturach postojowanie z pracującym silnikiem szczególnie starszego autka może źle się skończyć. Mamy głównie w planach 2,3 dniowe wyjazdy w tereny bez prądu a moje panie źle znoszą upał. Są do kupienia przenośne, izolowane akustycznie agregaty np. 2 kW (tyle potrzebuje do klimy) lecz kosztują sporo a powyższy agregat mam już na stanie. Ile razy wyjechaliśmy to brakło nam prądu, nie jesteśmy energooszczędni widać . Dlatego pomyślałem o takim rozwiązaniu, niemniej nie upieram się przy nim.
A gdyby zastosować wiekszy akumulator, to jakiego rzędu miałby on być. Obecnie mam 2x 100 Ah, czy lepiej zamienić akumulator czy lepiej dodać trzeci. Podejrzewam iż wagowo byłoby to porównywalne. A co z alternatorem czy wytrzyma dodatkową pojemność ???
Łączę pozdrowienia.

EwaMarek - 2007-04-26, 20:05

dawno ten temat nie był poruszany

dodam od siebie

jak pisałem w innym poscie mam klimatyzator przenośny i żeby pracowal w trakcie jazdy zamontowałem na ramie styłu kampera agregat 2,5kw. czemu taki? bo mam go od kilku lat do montażu u klientów na działkach bez prądu.

dużo nie pali ale nie pamiętam ile.

w tym roku go nie zakładam bo było za głośno i na samochód przenosiły się drgania.

fajne są agregaty typowe do kamperów - pracują cicho i mało palą - ale są drogie.

martes - 2007-04-26, 22:40

przepraszam ja chciał bym wrócić do tematu agregatów , gdyż takowy posiadam Honda 1200 kw . Czy warto pomyśleć o jakiejś zabudowie ... on kiedyś u niemca działał na jachcie ,kolo miszkał na łodzi na Renie i jakoś wytrzymywał ten chałas (zabudowany a spaliny na zewnątrz )
co radzicie

sasquatch - 2007-04-26, 22:48

martes - Ty każdy chałaś zniesiesz :haha:

a w temacie - na stałe bym nie montował - tak by można byłą zdjąć szybko i odnieść z 20m - wszak głosność (ten chałas) spada logarytmicznie w zależności od odległości.

Poza tym najgorsze są drgania które na obudowę sie przenoszą. Nawet jak poprostu zestawisz go na ziemię to drgania juz się nie bedą roznosić po bębenku i już bedzie o wiele ciszej.

Montować: tak
Na stałe: nie

:-)

eeik - 2007-04-26, 22:58

Jestem za tym co Sas nakreślił.
Mamy nie testowaliśmy jeszcze głośności w kamperowaniu.

martes - 2007-04-26, 22:59

Sas zabiję Cię.... popłakałem się ze śmiechu tyle że ja już wyciszony i nie tymi wygniotkami od jajek co to twój gebels na wklejał ,tylko profesjonalną mato-pianką (mam namiary polecam)
Zabrać ten agregat?

Paweł P. - 2007-04-27, 10:40

martes napisał/a:
Zabrać ten agregat?
Lepiej się nie pytaj tylko bierz :bajer
tatkog - 2007-04-27, 18:05

martes napisał/a:
u niemca działał na jachcie
A może jednak
sasquatch napisał/a:
z 20m
oddzielnie pływałna pontonie-agregat znaczy.
martes - 2007-04-27, 20:44

tatkog ... pomysł super .... ale ten niemiaszek był maso... umiścił go w łodzi i wyciszył to miejsce (chyba nie spr.na ile skutecznie)
hubert - 2007-04-28, 13:21

martes napisał/a:
Sas zabiję Cię.... popłakałem się ze śmiechu tyle że ja już wyciszony i nie tymi wygniotkami od jajek co to twój gebels na wklejał ,tylko profesjonalną mato-pianką (mam namiary polecam)

Jaką mato-pianką :?: Napisz coś więcej pliz.
W moim ducato przy prędkości 80 km/h nie da sie swobodnie rozmawiać i kombinuję jakieś wyciszenie, ale mato-pianki nie brałem pod uwagę ;)

waldnin - 2007-09-29, 00:34

WITAM
Od 2 lat używam agregatu na silniku Hondy. Kupiłem w inecie za 2400 - 2 KWh; bardzo cichy - 49 decybeli; automat - gdy pobiera prąd do ładowania pracuje jeszcze ciszej; zuzywa 310 - 390 gr benzyny (4-ro sów)na 1 godzinę. Jest SUPER = polecam takie bo naprawdę raz wiekszy wydatek zwraca sie z nawiazką.
Pozdrawiam

OMEGA - 2007-11-28, 21:14
Temat postu: agregat prądotwórczy
Zastanawiam się nad zakupem agregatu prądotwórczego , czy ktoś może mi powiedzieć
ile to jest Watt --- 2,6 kVA ,
Waty są mi bardziej przyswajalne .

Jakiej mocy powinien być taki agregat który pozwoli sobie z doładowaniem akulatorów
i korzystaniem z podstawowych urządzeń pokładowych.

Jak Wy sobie radzicie z energią poza cempingami??
na ile jej wystarcza z akumulatora

Co sądzicie o tym generatorze???

http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=276295097

Tadeusz - 2007-11-28, 21:32

Mam bardzo podobny, chociaż innej firmy(holenderski). Mój pozwala na stałe obciążenie 1000 W( 1 kW ). Ten, który prezentujesz, wygląda zachęcająco. Ma sporą moc - stałe obciążenie - 2300 W. Dobre parametry, tak przynajmniej wynika z opisu. Ważne, że mógłbyś używać laptopa. Ja mam tę wygodę i bardzo to sobie cenię. Ponieważ ma sporą moc to i paliwa zużywa troszkę więcej. Mój tylko o,4 litra/h. Ale zawsze jest coś za coś. Jeśli lubisz dłuższe chwile z dala od ludzi ( czasem ma się na to ochotę ) to taki agregat jest czymś wymarzonym. Stawiasz go za krzaczkiem, doprowadzasz ciut dłuższy kabel ( ja mam 50 m ) i prawie go nie słyszysz.

Pozdrawiam serdecznie - Tadeusz :-D

janusz - 2007-11-28, 21:36

2,6KVA to jest 2600Wat ponad dwa i pół kilowata.
Czy to wystarcza?
Jeżeli przewidujesz zasilanie elektrycznej klimy to ok taka moc by się przydała. Jeżeli bez klimy to wystarczy mniej.
Jakaś mało znana firma, choć to nie musi być grzechem agregatu.
A tak całkiem inaczej to na targach w Duseldorfie widziałem (podczas pracy) agregat zasilany gazem. Była to Honda stała w hali, miedzy ludźmi i pracowała. Praktycznie nie było jej słychać ani czuć.

Tadeusz - 2007-11-28, 21:38

Zapomniałem ci dopisać, w prezentowanym agregacie moc 2600 W jest mocą szczytową. Możesz ją traktować jako chwilową, ale lepiej ograniczać moc odbiorników do max 2300 W. To i tak dużo. Pozwala na pobór prądu o wartości 10 A.
OMEGA - 2007-11-28, 21:47

Panowie , gdzieś w internecie wyczytałem że :
1kVA nie jest równy 1 kW czyli 1000 W , jest jakiś przelicznik
co Wy o tym sądzicie ??

Tadeusz - 2007-11-28, 21:57

Omega, Janusz jest mechanikiem samochodowym, a ja byłym nauczycielem fizyki i matematyki. I on i ja musimy troszkę się na tym znać. 1kVA = 1000 x Volt x Amper. Iloczynem napięcia i wartości pobieranego prądu jest wat. Ta wiedza o której wiesz z internetu to, krótko mówiąc, tu jest nieistotna. Nawet nieładnie byłoby mądrzyć się na forum skoro to niepotrzebne.
janusz - 2007-11-28, 22:10

Najczęściej jednostką kVA oznacza się moc pozorną która nie uwzględnia współczynnika przesunięcia fazowego φ.
I tak wzory na moc prądu trójfazowego:
Moc czynna: P = √3 x U x I x cosφ
Moc bierna: P = √3 x U x I x sinφ
Moc pozorna: P = √3 x U x I
______________________________________________
Cokolwiek by to nie znaczyło to nas zwykłych śmiertelników nie dotyczy.
Ma to znaczenie przy konstruowaniu urządzeń zasilanych prądem elektrycznym, szczególnie trójfazowym, zmiennym. 1 kVA dla prądu stałego = 1kW = 1000W. Przy prądzie zmiennym, są zawady, indukcyjności, pojemności między zwojowe, zjawiska naskórkowości i tysiące innych. Ważne pewnie to jest przy konstrukcji statków kosmicznych i lokomotyw elektrycznych, ale przy kamperze pozostańmy przy takiej równości.

sasquatch - 2007-11-28, 22:37

janusz napisał/a:
przy konstrukcji statków kosmicznych i lokomotyw elektrycznych


trochę przesadziłeś - w domu też jest ważny - ale przy kamperze oczywiście nie jest to ważne. Można przyjąć znak równości. To prawda.

OMEGA - 2007-11-28, 22:40

Dziękuję za tak wyczerpujące odpowiedzi , prawie wykład z elektrotechniki ,
jestem na 100% przekonany że ten agregat ma 2,6 kW czyli 2600 Watt .

Do zobaczenia na zlocie lub gdzieś na trasie i wtedy wspólnie skorzystamy z tego urządzenia.

Pozdrawiam

janusz - 2007-11-28, 22:41

sasquatch napisał/a:
w domu też jest ważny
A co w domy mnożysz przez cosinus fi :?: :haha:
sasquatch - 2007-11-28, 22:47

Odpowiedziałbym ci :haha: ale to techniczne podforum i w dodatku o agregatach prądotwórczych dlatego napiszę tylko że jakieś tam ma znaczenie.

Chodzi o odbiory indukcyjne - typu pralka, zmywarka, wentylatory, pompy - te są wrażliwe na stosunek mocy biernej do czynnej.

Tadeusz - 2007-11-28, 23:04

Szkoda chłopcy,że jesteśmy daleko od siebie. Wzięlibyśmy OMEGĘ w kółeczko i taki byśmy mu wykład zrobili, że długo byśmy dochodzili do siebie.
OMEGA - 2007-11-28, 23:19

Tadeusz napisał/a:
Szkoda chłopcy,że jesteśmy daleko od siebie. Wzięlibyśmy OMEGĘ w kółeczko i taki byśmy mu wykład zrobili, że długo byśmy dochodzili do siebie.


OK, już się cieszę ale do pierwszego zlotu jeszcze daleko /5 miesięcy/

kimtop - 2007-11-29, 14:12

O ile się oriętuję to Kipor nie jest mało znaną firmą
Jerzy - 2007-11-29, 18:53

janusz napisał/a:
zjawiska naskórkowości

Czy to nie jest coś obraźliwego?

Robin - 2007-11-29, 18:54

A czy Ty OMEGA odczułeś kiedykolwiek na wyjeździe brak prądu w takim stopniu, że posiadanie agregatu uważasz za niezbędne ?
Czy preferujesz stanie w jednym miejscu(np.na dziko) przez 10 dni lub więcej ?
Czy wiesz OMEGA co zrobią z Tobą sąsiedzi gdy będziesz umilał im pobyt kilkugodzinnym "warczeniem" swojego agregatu ?

Pozdrawiam - Robin :idea:

jelo71 - 2007-12-09, 22:48

Robin
jak się ma starsze autko to wiecznie brakuje prądu. Do klimy w lecie, do grzałek w zimie a alternator daje tylko 60 A i nie ma szans na zmiany. I wtedy pozostaje wsparcie w agregaciku.
pozdrawiam jelo

Robin - 2007-12-09, 23:24

Akurat wymieniłeś urzadzenia które raczej wymagają 230V w formie podłączenia.Ogrzewanie to tylko na gaz. No i nie myśl, że spokojnie uśniesz, zostawiając uruchomiony agregat. Stojąc na dziko zawsze sobie kogoś nieciekawego zwabisz. A w towarzystwie innych kamperów - to zapomnij. Prędzej czy później będzie pyskówka.....
Zastanów się jednak nad wentylatorem sufitowym (12V) z obrotami lewo-prawo i z płynną regulacją tych obrotów.Na najniższych obrotach jest on bezszelestny i wtłacza chłodne nocne powietrze do kampera wypierając nagrzane. Śpi się doskonale.

Pozdrawiam - Robin :idea:

jelo71 - 2007-12-16, 13:37

witaj Robin
masz rację agregat zewnętrzny będzie problemem w sytuacjach jakie opisałaś, dlatego myślałem o czymś zintegrowanym z "budą". Na targach w Krakowie był Kolega Wojtek i miał takie cacuszko, dosłownie bajka, był całkowicie autonomiczny a i uciążliwość dla sąsiadów była myślę do zaakceptowania przez nich. Jedyny dołek to cena.
Podobnie jak Kolega OMEGA podejmowałem rozmowy na forum na temat agregatu. Jeden z Kolegów zgasił mnie na dzień dobry. Ale to chyba nie o to chodzi. Należy podjąć dążenie do osiągnięcia celu który zaczyna chodzić po głowie. Podjąć dyskusję z Kolegami, wysłuchać ich zdania i zrobić swoje wykorzystująć ich porady nie krytykę. Ja agregat i tak będę posiadał w formie możliwej dla mnie do osiągnięcia.
A taki wentylatorek jak opisałeś miałem kiedyś ale skubany łukał 3A i po dwóch nocach prąda mi zabrakło bo na weekendach stoję na dziko.
pozdrawiam jelo :hello

janusz - 2007-12-16, 21:08

Widzę dwa może trzy rozwiązania, jedno to cichy agregat, jakaś Honda za kilka tysięcy złotych, Lub agregat zrobiony z cichego małego silnika samochodowego, jakieś czwórki 900. Np z Seicento i potężnego alternatora. Silnik taki na wolnych obrotach może być niesłyszalny z zewnątrz. Druga opcja to 5-6, 100Ah akumulatorów pokładowych. Główny problem to waga (kg) i trzecie rozwiązanie najbardziej ekologiczne, wieczór przy świecach.
Jerzy - 2007-12-16, 23:05

janusz napisał/a:
trzecie rozwiązanie najbardziej ekologiczne, wieczór przy świecach.

No, wreszcie! Odetchnąłem z ulgą...

Marek - 2007-12-17, 09:47

No jeszcze zapomnieliście o bateriach solarnych , ale to wydatek kilku tysięcy złotych. Według mojego znajomego 180 Wat zamontowanych na dachu rozwiązuje mu problemy w lecie.
Pozdrawiam Marek
Ps sam osobiście używam od czasu do czasu Hondę 2KV jest dosyć cicha i 2 godź dziennie ludzie z bliskiego otoczenia i to przy dobrej woli znoszą hałas.

Robin - 2007-12-17, 10:33

Marek napisał/a:
ludzie z bliskiego otoczenia i to przy dobrej woli znoszą hałas.


Masz duże szczęście do ludzi. Tylko z tym szczęściem to różnie bywa ..........

A ten jelo71 to coś mi podejrzanie wygląda. Pewnie ma już taki "agregat" i sonduje....

Pozdrawiam - Robin :tuk:

jelo71 - 2007-12-25, 15:39

Robin,
ale Ty kąśliwy jesteś
ale honor oddam i dodam iż "pod choinkę" kupiłem agregacik do kamperka
i jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu
będzie krytyka?
pozdrawiam i życzę zdrowych i spokojnych świąt Tobie i Rodzinie
jelo

martes - 2007-12-25, 19:45

jelo jest juz gdzies temat agregatu .... (gratulucje)

Przyłączam się do gratulacji i informuję, że zebrałem wszystkie posty o agregatach prądotwórczych i umieściłem je w tym temacie.
- Jerzy

jelo71 - 2008-01-01, 18:28

Dziękuję Panowie
liczę iż spełni moje oczekiwania a nie ziszczą się czarne wizje użytkowania agregatu wśród braci kamperowej przytaczane przez Kolegów przedmówców.
I oświadczam iż jak ktoś będzie w potrzebie energetycznej to prądu użyczę bez konieczności składania podania, referencji, rejestracji, itp.
I nie musicie drukować tego postu do archiwum bo nie mam zamiaru go usuwać.
wszystkiego co najlepsze na nowym roku życia.
jelo

tadek - 2008-01-23, 22:52

Znalazłem na allegro coś co rozwiąże większość problemów awaryjnym źródłem zasilania. Mały,zgrabny, cichy(o ile to możliwe), silniczek czterosuwowy(mniej uciążliwe spaliny) zużycie paliwa 0.5/h, można zasilać większość urządzeń elektronicznych. A do tego cena dużo niższa od hondy. Po pierwszych testach OK! Zamierzam tylko dołożyć mu dodatkowy demontowalny tłumiczek wydechu, chociaż sprzedawca twierdzi, że to najcichszy agregat tej klasy na rynku.Może coś takiego jak mają silniczki do napędu rowerów. Jak zmontuję postaram się opisać wynik. Dla zainteresowanych link ze zdjęciem i danymi technicznymi:
www.toptech.pl/index.php?view=26&info=55

eler1 - 2008-01-24, 08:51

tadek napisał/a:
Znalazłem na allegro coś co rozwiąże większość problemów awaryjnym źródłem zasilania.
jak cię interesuje to mam identyczny do sprzedania jest on z 2005 roku pracował może z 10godzin lub 20 nie ma licznika. Jest to agregat z przetwornicą inwertorową więc praktycznie wszystkie urządzenia elektroniczne nim zasilisz tylko jest tego wada gdyż go nie przeciążysz zaraz wyłącza elektronika jak jest zimny to nawet potrafi zgasnąć. Więcej informacji co do sprzedaży proszę na pw.
MirekM - 2008-01-24, 08:58

eler1 napisał/a:
go nie przeciążysz zaraz wyłącza elektronika jak jest zimny to nawet potrafi zgasnąć


Ja mam też Kipora 1 kW żółtego i nie mam tych problemów. Odpala nawet klimatyzację, gdzie startowy pobór wynosi 15A. Tylko zająknie się, przełknie ślinę i idzie dalej. Ja osobiście polecam. Oczywiście model, który ja mam. A cena bardzo przystępna w porównaniu z Hondą.

Robin - 2008-01-24, 12:29

tadek napisał/a:
można zasilać większość urządzeń elektronicznych.

I tylko. Ale taki sam skutek można uzyskać stosując dodatkowy akumulator (trzeci) i przetwornicę 12V/220V. Taki "układ" używam już kilka lat. W pełni mnie on zadowala. Używam go do ładowania telefonu, akum.paluszkowych, zasilania TV, laptopa, itp. Uważam, że kamper nigdy nie zastąpi mieszkania, stąd należy się pogodzić z mocno uszczuplonymi, możliwościami korzystania z różnych, domowych urządzeń.
Pozdrawiam - Robin :drive:

MirekM - 2008-01-24, 12:42

Robin napisał/a:
tadek napisał/a:
można zasilać większość urządzeń elektronicznych.

I tylko. Ale taki sam skutek można uzyskać stosując dodatkowy akumulator (trzeci) i przetwornicę 12V/220V. Taki "układ" używam już kilka lat. W pełni mnie on zadowala. Używam go do ładowania telefonu, akum.paluszkowych, zasilania TV, laptopa, itp. Uważam, że kamper nigdy nie zastąpi mieszkania, stąd należy się pogodzić z mocno uszczuplonymi, możliwościami korzystania z różnych, domowych urządzeń.
Pozdrawiam - Robin :drive:


Agregat jest tylko w razie wyższej konieczności. A tak mam 1x80A akku silnik, 2x80A kamper, 160W solary CIS i przetwornica 600W pełny sinus (ważne dla elektroniki). Poprostu jeżdżąca elektrownia. Ale na przetwornicy nie odpala klima 600W. Prąd rozruchu 15A. A agregat daje radę.

Jerzy - 2008-01-24, 15:10

MirekM napisał/a:
przetwornica 600W pełny sinus

Czy możemy poznać producenta i typ?

MirekM - 2008-01-24, 15:16

Jerzy napisał/a:
Czy możemy poznać producenta i typ?


Oczywiście
http://www.conrad.pl/glowna.php?art=511270

Ale wiem. Zaraz powiesz, że mnie oszukali. Ale elektronika chodzi na tym super. I nic nie buczy, jak to ma miejsce z sinusoidą modyfikowaną.

meach - 2008-07-12, 13:56

Witam nie śmiało się właczę ze swoim pomysłem.

Klima podczas jazdy 600-700W.
Czy mądry byłby pomysł zamontowania dodatkowego alternatora przezwojonego na 220V?
Jak rozwiązać stabilizację napięcia i częstotliwości?- Może falownik? koszt ok300zł dużo taniej od dobrej przetwirnicy w sinusie.

Może Ktoś już coś takiego widział, próbował? Zapraszam do dyskusji.
Dodam że w wojsku Miałem radiostację dużej mocy zasilaną podczas jazdy z agregatu 220v napędzanego z silnika samochodu

janusz - 2008-07-13, 10:18

Cytat:
Czy mądry byłby pomysł zamontowania dodatkowego alternatora przezwojonego na 220V?

Myślę tak. Przezwojenie alternatora na 230V i potem przystosowanie "wyprodukowanego" prądu do standardu zbyt skomplikowane. 230V jest jednak trochę niebezpieczne a alternator nie jest zabezpieczony od otoczenia. Do tego częstotliwość prądu z alternatora to kHz a nie 50Hz. Prąd jest trójfazowy, skomplikowany transformator byłby potrzebny. Bardzo skomplikowana regulacja i stabilizacja napięcia.
Moim zdaniem dodatkowy alternator + dodatkowy akumulator i klima na 12 V, lub przetwornica 12/230 i klima na 230V było by jakimś rozwiązaniem. Jeszcze było gdzieś pisane o klimach, taka 700W klima w samochodzie kempingowym to namiastka klimatyzacji. za mała wydajność. Potrzeba minimum 2-3 kW aby odczuć efekt.

stefan - 2008-07-13, 10:24

Witam!To wszystko zalezy od "sprawnosci" izolacji samochodu.Zamiast kombinacji i alternatora proponuje typowa sprezarke.Jesli mowimy o gotowych urzadzeniach to proponuje maly agregat pradotworczy+typowa klima na 230V.Pozdrawiam.
meach - 2008-07-13, 15:23

Problem bezpieczeństwa? 220v z alternatora jest bardziej niebezpieczne niż z przetwornicy?
Brak galwanicznego połączenia z samochodem niema różnicy potencjałów.
pozatem samochód nie pracuje niema niebezpieczeństwa.

sprężarka samochodowa odpada jest bardzo awaryjna, majątek mnie kosztuje utrzymanie normalnej klimy na chodzie.

Prąd trójfazowy ijego częstotliwość jest nieważna dla falownika, przed falownikiem wstawia się odpowiedni mostek. Dlatego takie rozwiązanie może być tańsze od przetwornicyz sinusem.

Problemem dla mnie jest pobranie z tego alternatora 22ov przy 1000 obr. i tego samego przy 4000 obr. Jak to wystabilizować na drodze elektronicznej? może Ktoś ma jakiś pomysł?

A może ktoś widział falownik z taką możliwością stabilizacji?

janusz - 2008-07-13, 16:34

Nie chodziło mi tu o bezpieczeństwo używania 230V w samochodzie, jedynie o budowę alternatora. Ze względu na chłodzenie przez alternator przepływa strumień powietrza, a gdy pada deszcz to powietrza z drobinkami wody. Alternator nie jest szczelny. Łatwo o przebicie elektryczne w takich warunkach.
stefan - 2008-07-13, 19:16

Witam!
meach napisał/a:
sprężarka samochodowa odpada jest bardzo awaryjna, majątek mnie kosztuje utrzymanie normalnej klimy na chodzie
-a w jakim to samochodzie(?) klima tak awaryjna?Przyzwoita sprezarka wystarcza na minimum 10.000 godzin pracy.Napiecie alternatora wysterowac mozna na wiele sposobow.Problem w tym ze MOC jest zalezna od obrotow.W tym przypadku jak pisze kolega niezbedne by bylo 1000 W przy obrotach biegu jalowego silnika.Sam uklad polaczen nie jest skomplikowany i mozliwy do wykonania z typowych ogolnodostepnych elementow nawet w amatorskich warunkach"pod blokiem".Pozdrawiam.Stefan.
meach - 2008-07-15, 14:28

Witam
Janusz i tu masz całkowitą rację trzebaby zrobić porządne uzwojenie zalane żywicą a i obudowę też cokolwiek zmienić.

Stefan coś Ty taki tajemniczy podpowiedz te ogólnodostępne elementy może jakiś schemat masz pod ręką?

Samochód myśle nie najgorszy klima od nowości siedem lat pracowała OK. Jednak po wymianie sprężarki i innych elementów na nowe to porażka starcza na sezon i to pewności niema jak wiadomo nawala wtedy kiedy jest gorąco a mechanicy mówią proszę przyjechać za dwa tygodnie. Dlatego pomyślałem że zrobię im psikusa i zrobię prawie wieczną klimę bo ja niestety nie znam nikogo komu klima w samochodzie wytrzymałaby tyle godzin co piszesz.

stefan - 2008-07-16, 16:50

Witam! Rozwiazanie jest stosunkowo proste.Wystarczy wyprowadzic ze zwyklego alternatora koncowki uzwojen i pozostawic bez zmian uklad stabilizacji napiecia.Z pradem zmiennym mozna juz zrobic wiele.Pozdrawiam.Stefan.
janusz - 2008-07-16, 17:28

stefan napisał/a:
Witam! Rozwiazanie jest stosunkowo proste.Wystarczy wyprowadzic ze zwyklego alternatora koncowki uzwojen i pozostawic bez zmian uklad stabilizacji napiecia.Z pradem zmiennym mozna juz zrobic wiele.Pozdrawiam.Stefan.


Nie tak do końca. Układ regulacji napięcia zasilany jest z akumulatora ładowanego przez ten alternator. Aby zadziałało musi pozostać prostownik i jakiś choć niewielki akumulator. Z wyprowadzeń stojana można otrzymać trójfazowy prąd o napięciu 12-15V lecz o zmiennej częstotliwości. Transformacja takiego prądu jest bardzo trudna. Przekładnia, moc, sprawność i budowa transformatora zależy bardzo od częstotliwości transformowanego napięcia. Chyba jednak wykorzystanie w ten sposób alternatora jest trudne do zrobienia.
Znalazłem jeszcze takie coś http://www.unipower.pl/pytania.htm#who i http://www.unipower.pl/specyfikacje/mxs/mxs.htm

stefan - 2008-07-16, 17:59

Witam!" pozostawic bez zmian uklad stabilizacji napiecia"- to glowna idea.Wraz ze wzrostem czestotliwosci poprawia sie sprawnosc transformatora. To urzadzenie z linaka jest czesto spotykane w amerykanskich kampingach.Niestety napiecie i czestotliwosc maja tam inna.Ja bylbym sie tym bardzo zainteresowalbym! Czy jest to gdzies do kupienia i za ile?Pozdrawiam.Stefan.
janusz - 2008-07-16, 18:38

Takie coś wyczytałem.

Boruta Motors
09-450 Wyszogród
ul.Rębowska 66
tel+48/24/2311006
fax+48/24/2311615
email
unipower@unipower.pl

salon urządzeń
Sochaczew ul.Traugutta 23
tel.046/8622865


W razie potrzeby pomocą służy właściciel firmy
Prezes
Paweł Kłobukowski
tel+48/ 505004385
boruta@plocman.pl

Wykaz warsztatów montujących Unipower:
Warszawa Janki
kontakt właściciel:
Rafał Nowiszewski
kom:0695407350
Poznań: Truck Partner
ul.Lutycka 93
tel 061/8417648
fax/tel :061/8472575
kontakt szef serwisu:
Marcin Szymański
kom: 0608495060
ogólny telefon informacyjny
024 / 23 11 006

stefan - 2008-07-16, 18:42

Witam! Wielkie dzieki.Jutro "nadzwonie" i zasiegne jezyka.Pozdrawiam.Stefan.
janusz - 2008-07-16, 19:01

Takie coś co nas interesuje, dające 230V do 4 KW kosztuje 2,5-3 tyś złotych. Wyczytałem u nich na stronie.
stefan - 2008-07-16, 19:10

W@itam! Jest to cena z zamontowaniem czy bez?Pozdrawiam.Stefan.
janusz - 2008-07-16, 19:55

Ups przepraszam, teraz doczytałem, pewnie bez montażu za to w Euro i netto :gwm
Chyba trochę drogo :(

stefan - 2008-07-16, 19:59

Witam! To bardzo drogo o ile w E.Jutro jednak zadzwonie zeby sprecyzowac.Pozdrawiam.Stefan.
Jacek M - 2008-07-17, 02:07

Z Borutą studiowałem - bardzo porządny antykomunista... PT admina proszę nie przenosić do działu "tu się chwalimy", ja tylko w temacie, że może bym jakoś poprosił, żeby w złotówkach, czy coś...
Pozdrawiam
Jacek M
-------------------------

PS
A z mocą klimy to robiłem kiedyś próby z klimatyzatorkiem pokojowym "monoblok" pędzony ze skośnego agregaciku 0,7kW (chyba nawet gdzieś tu o tym pisałem) i uwagi 3 mam:
No. 1: do schłodzenia kampera < 6mb potrzeba mocy chłodniczej mnimum ze 2000-3000 BTU, a pewnie lepiej i więcej, co się przekłada pewnie na minimum 1,5kW mocy elektrycznej (strzelam na oko - jak ktos wie jak to się liczy - niech poprawi :-P ) Moje maleństwo zdecydowanie sobie nie radziło i wynika to nie tyle z jakości izolacji kampera - te roczniki mają wyśmienitą :foch: - ile po prostu z dużej kubatury do wychłodzenia. Sprężarka do klimy samochodowej umie pociągnąć podobno ze 4-6 KM na wychłodzenie pewnie nie więcej niż 5 m3, zatem na nasze 20 m3 w kamperze warto mieć minimum 1,5 -2kW i generator ze 3-4 kW oczywiście zakładając, że wykażemy nieco cierpliwości czekając na schłodzenie wnętrza.
No. 2: sprężarka to silnik indukcyjny - może nie zadziałać na przebiegu prostokątnym - musi byc sinusoida zwykła lub modyfikowana i zapas mocy umożliwiajacy start (spore przeciążenie).
No. 3: po próbach jestem przekonany, że klimatyzacja w kamperze nie jest konieczna. Warto mieć w kabinie kierowcy jak przyjdzie mus maszerować w casie sjesty. Zdecydowanie polecam wypróbowane rozwiązanie: Samochód z otwartymi na przestrzał oknami + licha oliwka jako dawca cienia w godzinach 12-15 spisuja się fantastycznie, można nawet w tzw. międzyczasie zgotować - śladem autochtonów - jakieś makaroni, czy zgoła ravioli...
jm

MirekM - 2008-07-17, 07:16

Jacek M napisał/a:
klimatyzacja w kamperze nie jest konieczna.

Herezje!!! Jestem zdecydowanie innego zdania. Mam w kamperze dwie - silnikową i części mieszkalnej (Saphir Compact). Jak mi teraz we Włoszech nawaliła silnikowa, myślałem, że w czasie jazdy przy 37 stopniach ugotuję się. Może to i zdrowe, bo woda mineralna wyjęta z lodówki i trzymana w schowku w drzwiach kierowcy już po godzinie była przegotowana, ale ja zdecydowanie wolę tą niezdrową. Surową i zimną. W tej sytuacji szukałem do postoju tylko kempingów z podłączeniem do prądu, aby uruchomić drugą klimę. I przy schładzaniu tak rozgrzanego do czerwoności kampera były rzeczywiście kłopoty. Natomiast w normalnych przypadkach Saphir z poborem mocy 600W w zupełności wystarczał. I nie wywalał kempingowych zabezpieczeń. Nawet tych najsłabszych (2 lub 3 A - na kempingu pod Asyżem). Jestem po prostu stworzeniem zimnolubnym i chyba mam coś z Wikinga. Lubię zimno oraz huczne i szaleńcze imprezy.

Jacek M - 2008-07-17, 17:41

Com napisal - napisalem :chytry :
Cytat:
Jacek M napisał/a:
klimatyzacja w kamperze nie jest konieczna.

prosiłbym o zwrócenie uwagi na konieczna :bajer nie należy określenia nie-konieczna mylić z nie-przydatna lub nie-chciał-bym-mieć :haha:
Po prostu: spróbowałem domowym sposobem zaadaptować do kampera tanią klimę, przy koszcie ok. 1500 pln + kilka piłowiertarkogodzin, stwierdzam że mimo iż technicznie wszystko da się przeprowadzić bardzo prosto, funkcjonalnie ten sposób to porażka. Zrobienie tego rozsądnie to kwota ok. 8-10 tys pln. (klima saphir + odpowiedni generator + montaż).
W moim przypadku przy wartości kampera ok. 20 tys. i kończącym się okresie bezproblemowej eksploatacji uznałem tak wysoką inwestycję za chybioną.
Gdyby kamper który mam spełniał wszystkie założenia pozwalające na dalszą 10 letnią eksploatację (szczególnie: wiek i moc silnika) pewnie zdecydowałbym się na ten wydatek.
Dla porządku dodam, że napisałem również:
Cytat:
Warto mieć w kabinie kierowcy
co należy rozumieć: wg. mojego przekonania, potwierdzonego praktyką własną w Umiarkowanie Ciepłych Krajach takich jak: Chorwacja i północne Włochy, z dwojga klimatyzacyj przydatniejsza jest ta "silnikowa" w kabinie kierowcy (niem.: Fahrerhaus), jako że pozwala się przemieszczać mimo sjesty, podczas której wszelako każdy kulturalny człowiek, nawet obsługa basenu, powinien zalegać w cieniu zimnego syfona.
I z punktu, że mając na uwadze onąż kulturalną formę wypoczynku, swoją osobą preferuję wspomniany syfon - w miarę możliwości pod jaką pinią albo i drzewkiem oliwnym, twierdzę, że da się tym sposobem spokojnie upał przeczekać bez klimy w części mieszkalnej.
Wszelako jeśli kto fanatyk jazdy w południe albo w potrzebie, to lepiej już z klimą w szoferce, bo bez się nie da.
Co innego może występywać w Ghanie, Togo, Bombaju, Egipcie lub Sydney'u - może np tam warto mieć ze 4 klimatyzacje - nie wiem bo, póki co, nie byłem :gwm

A tymi rozważaniami się dzielę, bo widzę wsród postów wielu Kolegów podobne rozterki jak przerobione przeze mnie i to praktycznie.

Obecnie myślę sobie coraz częściej nad wymianą kampera. Chcialbym, żeby nowy miał klimę minimum w szoferce, przebieg do 100 tys. km i nie więcej niż 10 lat. I wtedy może mu saphira zafunduję. Nawet do części mieszkalnej :spoko

Pozdrawiam
Jacek M

stefan - 2008-07-17, 18:17

Witam! Dlaczego "SAPHIR" i dlaczego az 10.000?Jakie wady ma klimatyzacja "domowej" roboty?Pozdrawiam.Stefan.
MirekM - 2008-07-17, 21:52

stefan napisał/a:
Dlaczego "SAPHIR" i dlaczego az 10.000?Jakie wady ma klimatyzacja "domowej" roboty?

Popieram. Wszystko dobre, co dobrze chłodzi. A najlepiej zimne piwo z sokiem. Wtedy i bez klimy można się obejść.

Tadeusz - 2008-07-17, 22:36

MirekM napisał/a:
A najlepiej zimne piwo z sokiem.



??? :haha: :haha: :haha:

Mirek 78 - 2008-08-19, 13:29

Kiedyś ktoś mądry powiedział że nie stać go na Chińskie badziewia i miał racje .Chciałem oszczędzić kupiłem badziewie za 600 zł w markecie .Po pierwszym wyjeżdzie na który raz odpalił popracował 1 godzinę kopcąc (dwusów) ,już mi po powrocie nie zaskoczył.Wymieniłem go w sklepie (miły sprzedawca wymienił mi na nowy ) sprawdziłem w domu działa, na kolejnym wyjeżdzie powtórka z rozrywki (myślałem że szlak mnie trafi )Gdy wróciłem kolejny raz do sklepu sprzedawca był miły i tym razem oddal mi pieniądze zaznaczając że wcale nie musi (sprawdziłem niestey prawda można naprawiać do bólu )
Rok temu kupiłem Honde EU20 i teraz po dwóch sezonach użytkowania jestem bardzo zadowolony po pierwsze czterosów po drugie cichutki po trzecie można połączyć dwa (gdy kupiłem sobie poleciłem koledze ) i wtedy daje 4000W .Rewelka polecam.
A to agregat
http://www.mojahonda.pl/a...kw-21kg-89db(a)

janusz - 2008-08-19, 14:02

Tadeusz napisał/a:
MirekM napisał/a:
A najlepiej zimne piwo z sokiem.



??? :haha: :haha: :haha:


Piwo z sokiem to profanacja. Nigdy, przenigdy nie wolno mieszać piwa z niczym a w szczególności ze sokiem. Setki pokoleń piwowarów udoskonalało recepturę i technologię produkcji piwa nie po to by robić z tego jakiś beznadziejny bełt. :czerwona:

MirekM - 2008-08-19, 17:35

janusz napisał/a:
Piwo z sokiem to profanacja.

Jak to mi żona zawsze powtarza, daleko mi do ideału. Może jestem po prostu smakoszem soku, a nie piwa, które jest tylko dodatkiem do soku. Generalnie wolę bardziej konkretne napoje.

stefan - 2008-08-19, 22:40

Witam!
Mirek 78 napisał/a:
Kiedyś ktoś mądry powiedział że nie stać go na Chińskie badziewia
-to bylo prosze kolegi kiedys....Ja bedac dzieckiem pamietam tandetne japonskie zabawki.W niczym nie przypominaly kupionego pare lat pozniej radia tranzystorowego wielkosci paczki papierosow.Wzbudzalo sensacje poniewaz wowczas najmniejsza byla "Szarotka" krajowej produkcji i wielkosci grubej ksiazki A-4.Obecnie wiekszosc swiatowych potentatow przenosi ZE WZBLEDU NA KOSZTY swoja produkcje do Chin....Bardzo czesto obecnie "podrobki" swoja jakoscia przewyzszaja oryginaly i sa niemal WIERNYMI kopiami.Proponuje zatem popatrzec i groszem nie szastac. :wyszczerzony: Pozdrawiam.Stefan.
Mirek 78 - 2008-08-21, 09:11

Tak ale jak BOSCH czy HONDA robicoś w chinach to oni za to odpowiadają a raczej marka .
A oszczędzają nie na jakości a na taniej sile roboczej.Kupując firmę marki krzak pozbawiasz się serwisu i jakości . :aniolek

stefan - 2008-08-22, 00:17

Witam! To nie jest do konca tak jak pisze kolega.Problemem sa obecnie PODROBKI PRZEWYZSZAJACE oryginaly jakoscia.Owszem sa i gorsze ale tych LEPSZYCH jest wiecej i wiecej...Pozdrawiam.Stefan.
gino - 2008-08-23, 14:25

Mirek 78 napisał/a:
Kiedyś ktoś mądry powiedział że nie stać go na Chińskie badziewia i miał racje .Chciałem oszczędzić kupiłem badziewie za 600 zł w markecie .Po pierwszym wyjeżdzie na który raz odpalił popracował 1 godzinę kopcąc (dwusów) ,już mi po powrocie nie zaskoczył.Wymieniłem go w sklepie (miły sprzedawca wymienił mi na nowy ) sprawdziłem w domu działa, na kolejnym wyjeżdzie powtórka z rozrywki (myślałem że szlak mnie trafi )Gdy wróciłem kolejny raz do sklepu sprzedawca był miły i tym razem oddal mi pieniądze zaznaczając że wcale nie musi (sprawdziłem niestey prawda można naprawiać do bólu )
Rok temu kupiłem Honde EU20 i teraz po dwóch sezonach użytkowania jestem bardzo zadowolony po pierwsze czterosów po drugie cichutki po trzecie można połączyć dwa (gdy kupiłem sobie poleciłem koledze ) i wtedy daje 4000W .Rewelka polecam.
A to agregat
http://www.mojahonda.pl/a...kw-21kg-89db(a)


bo kolega kupil podrobke...za drogą... :wyszczerzony: :wyszczerzony:

ja kupilem 800w za 249pln na allegro...
z wysjciem 12 i 220v

kilkanascie razy go uzywalem..bez najmniejszych problemow..
jedyne co zrobilem odrazu, to...zmienilem na firmowa swiece, bo na tej nowej chinskiej, faktycznie z odpalaniem byly problemy..ale po jej wymianie..2strzaly i chodzi..

co do glosnosci..
ja woze styropianowe 4platy, i jak stawiam agregacik na dworzu, z 3str+dach oslaniam agregat, i wtedy zdeydowanie mniej przeszkadza....
tylko ze ja uzywalem go max 2h dziennie raz na tydzien..do, podladowania akumulatorow..gdy biwakowalismy w dziczy...

Jarosław69 - 2010-02-19, 09:05

KIPOR - kto ma?Jak się sprawuje?
Pawcio - 2010-02-19, 09:36

janusz napisał/a:

Piwo z sokiem to profanacja. Nigdy, przenigdy nie wolno mieszać piwa z niczym a w szczególności ze sokiem. Setki pokoleń piwowarów udoskonalało recepturę i technologię produkcji piwa nie po to by robić z tego jakiś beznadziejny bełt. :czerwona:



Hihihi... Tyle lat kombinowali, a nie spróbowali dodać soku... Na oczywiste rozwiązania czasem najtrudniej wpaść... :lol:

papamila - 2010-02-19, 09:49

Jarosław69 napisał/a:
KIPOR - kto ma?Jak się sprawuje?

chodzi mi po głowie że widziałem
u Marka Kimtop -a
aha, był bardzo cichy.
Wygląd- estetyczna zółta obudowa

jacek stec - 2010-02-19, 09:55

mam taki w garażu na pamiątkę-pracował 2 razy i się skończył-naprawa nieopłacalna,chińszczyzna,kupiłem hondę i jest ok-nauka kosztuje
bogus bednarski - 2010-02-19, 11:16

Jarosław69 napisał/a:
KIPOR - kto ma?Jak się sprawuje?


Kipor,a osobiście nie znam. gostek ma takiego i sobie chwali, nie wiem czy musi czy jest tak naprawdę.Kilka osób wypowiadało się pozytywnie.Cenowo coś około 2.000.
Ja natomiast mam Hondę 1KW od co najmniej dziesięciu lat i sobie chwalę.Zawiodła mnie tylko dwa razy: kiedy domagała się przeglądy tz. wymiana świecy, wymiana filtra, wymiana oleju i poluzowana uszczelka pod gaźnikiem, brała powietrze tzw.lewe.
drugi raz nie spuszczone paliwo na czas dłuższego postoju i zrobił się jakiś nalot w gaźniku który blokował paliwo.

Syn miał Hondę 2 KW, ta nocą poszła na spacer z garażu i do dzisiaj nie powróciła.
Kupił drugą 1KW i używa ją dość często. Hondy są dość ciche, nie dymią, są wydajne i takie poręczne.
Cenowo to jest jakoś około 1.000 - 1.500 zł.różnicy, popieram zakup Hondy.
Faktycznie nas nie stać na tanie rzeczy.

TomekW - 2010-02-19, 11:37

W naszej firmie też używamy Hondy, ok. 2kW. Prosta jak konstrukcja cepa, z włoską prądnicą, kupiona jako używka z niewiadomym przebiegiem. Pali od kopa i nigdy nie protestuje :mrgreen:
kimtop - 2010-02-19, 12:18

Mam taki jak ten http://www.allegro.pl/ite...r_kge_1000.html
Chodzi dwa lata bez zarzutu.Najczęściej zdarzało mu się napędzać piec c.o i dwa komputery.Piec jest bardzo czuły na wahania napięcia ,ale na agregacie działał bez zarzutu.
Jest cichy i bardzo mało pali.Hondy niestety są drogie.Używam go kilka/kilkanaście godzin rocznie więc nie pchałem się w drożyznę :spoko

antwad - 2010-02-19, 13:11

bogus bednarski napisał/a:
drugi raz nie spuszczone paliwo na czas dłuższego postoju i zrobił się jakiś nalot w gaźniku który blokował paliwo.

Jak oddałem swoją Hondę do serwisu na przegląd, to powiedzieli że raz na 4 - 6 tygodni należy odpalić i niech popracuje z 10 minut. Zapobiega to właśnie powstaniu tego nalotu, który pozostaje po wyparowanym paliwie.

Przed zakupem Hondy także rozważałem Kipora, ale wówczas różnica cenowa nie była powalająca, a w rozmowie z najbliższym dystrybutorem prowadzącym serwis uświadomiono mi, że jak jest gwarancja to w razie awarii wymienią na nowy, po gwarancji może być różnie.

Andrzej 73 - 2010-02-19, 17:57

Witam ,

Ja mam Kipora 980 drugi sezon i jest Ok. Nic się nie psuje.

http://www.skapiec.pl/img...kge_980-tc.html

:spoko

Jarosław69 - 2010-02-19, 21:48

No i jesteśmy w punkcie wyjścia.
Jarosław69 - 2010-02-22, 20:37

Dziś to znaczne różnice.
Wersja inwerter 2,0 kV to :
Honda 4600
Kipor 1900 złociszy.Różnica to DWA i PÓŁ raza! Sporo. :-/

pirat666 - 2010-02-22, 22:03

Jarosław69 napisał/a:
1900 złociszy

Wszystko zależy oczywiście od potrzeb ale może sensowniej jest zainwestować w kolejny akumulator taki 200Ah ?
Lub solarek ?

Skorzak - 2010-08-11, 01:17

Jarosław69 napisał/a:
Dziś to znaczne różnice.
Wersja inwerter 2,0 kV to :
Honda 4600
Kipor 1900 złociszy.Różnica to DWA i PÓŁ raza! Sporo. :-/


No sporo sporo...
Postanowiłem odgrzać nieco temat. Chodzi mi po głowie wykorzystanie zwykłego agregatu dostępnego w markecie, o mocy np 2.5kVA i zamontowanie go w odpowiedniej "oprawie" wewnątrz auta. Spaliny można wyprowadzić przez dodatkowy tłumik na dach, zrobić otwory w klapie serwisowej pozwalające na wentylację silnika, a paliwo wziąć ze zbiornika auta. Całość można wyciszyć wełną mineralną od kominków i zamknąć w blaszanym pudełku.
Gdyby to udało się zrobić to koszt takiego agregatu wychodzi w okolicach 1000zł plus praca.
Czy ktoś z Was testował podobny pomysł? Chętnie porozmawiam z kimś bardziej doświadczonym w temacie...

bogus bednarski - 2010-08-11, 07:00

Witam.

Z tego co mi wiadomo agregatów tych nie można obudowywać ani przedłużać tłumików w żaden sposób.


Mam Hondę 1kw. i jestem z niej zadowolony.

ps. wejdź na Hondę.pl i sprawdź ceny obecne.

lepciak - 2010-08-11, 07:50

Agregaty prądotwórcze często są zabudowywane w pojazdach gastronomicznych. Mój kolega obecnie naprawia amerykański samochód z rożnem na kurczaki (na koguty również) mogący opiekać towar także podczas jazdy. Jak będę w pobliżu to wykonam dla orientacji kilka fotek pomieszczenia agregatu.
gino - 2010-08-11, 08:09

lepciak napisał/a:
Mój kolega obecnie naprawia amerykański samochód z rożnem na kurczaki

czyli takie obwozne KFC :haha: :haha: :haha:

Skorzak - 2010-08-11, 09:54

bogus bednarski napisał/a:
Witam.

Z tego co mi wiadomo agregatów tych nie można obudowywać ani przedłużać tłumików w żaden sposób.
Mam Hondę 1kw. i jestem z niej zadowolony.

ps. wejdź na Hondę.pl i sprawdź ceny obecne.
Można, można, przecież to zwykły silnik. Byle zrobić to z głową. Tylko jeśli ktoś już ma takie doświadczenia to lepiej spytać niż odkrywać Amerykę po raz drugi.
A Honda 1kW kosztuje prawie 4 tysie
Ted69 napisał/a:
Cena brutto 3 647,80 zł
za Model EU10i 1,0kW 13kg 87dB(A)
a ja potrzebuję minimum 2kW, więc optymalnie 2.5kVA. W Hondzie musiałbym zostawić minimum 6-8 tysięcy. Za te pieniądze warto się pozastanawiać nad żółtym agregatem we własnej zabudowie. Mam taki agregat, który kupiłem za 700zł brutto, ma 3 fazy, 230V, 400V i 12V DC. Ma zbiornik paliwa na 4-5 godzin pracy i generuje 92dB(A). Po zabudowaniu sądzę, że można go wyciszyć do 70dB(A) a może nawet jeszcze bardziej. Zależy od sposobu rozwiązania wentylacji i miejsca wyprowadzenia wydechu. Oczywiście na moje potrzeby będę musiał i tak kupić generator jednofazowy 2.5kVA, ale spodziewam się podobnej ceny.

Lepciak dzięki za informację o tym wozie do frytek. Chętnie zapoznam się z każdą informacją prowadzącą do celu. Jeśli udałoby się zrobić jakieś fotki to też chętnie je obejrzę. A jeszcze chętniej obejrzę taki wóz na żywo gdyby była okazja.

jury - 2010-08-11, 12:17

To jest fajne urządzenie ale dla pojazdów specjalnych, w których pracują sprzęty potrzebujące dużo prądu i nikt przy tym nie liczy się z hałasem.

W tym ustrojstwie silnik samochodu musi chodzić non stop i to określonych obrotach.
Poza tym nikt z naszych CT nie potrzebuje tyle mocy bo tą ilością to pewnie by mały kemping obsłużył a nie pojedynczy camper.

Ale fajna ciekawostka i może się komuś do czegoś przyda ale nie do campera.

W amerykańskich camperach są w zabudowie takie specjalne generatory z własnym napędem, zupełnie wyciszone, ale one kosztują z tego co się dowiadywałem 3tyś $.
Dają one do 3kV i zużywają ON z baku samochodu.

Aimeiz - 2010-08-11, 16:38

Kiedyś miałem pod opieką takiego zielonego "kampera" na podwoziu STAR 266.
Miał na wyposażeniu dieslowski agregat, który w dwie / trzy osoby wyciągało się z bagażnika i stawiało na glebie. Podłączało się do niego kabel zasilający budę i jej zawaqrtość i można było działać.
Ten kabel podłączeniowy miał różne końcówki: wtyki trójfazowe wszystkich rodzajów, wtyczki jednofazowe a nawet kable z hakami, którymi można było się podpiąć wprost do linii napowietrznej niskiego napięcia.
Piecyk ogrzewania postojowego był zupełnie zbędny bo jak się powłączało wszystko co było w środku, to było ciepło nawet zimą :) .

bogus bednarski - 2010-08-11, 20:35

http://www.techpro.pl/agr...podkategoria=23
organ18 - 2014-06-18, 13:50

Czesc wam w innym dziale poruszylem temat braku 230v szukam alternatywnego dzialania urzadzenia zima , myslalem o panelach slonecznych lecz kiepskie sa w zime i pochmurne dni , koledzy podpowiedzieli agregat pradotworczy nie jestem przekonany do niego ale moze ktos z was montowal taki agregat w aucie na stale ? Jak zrobiliscie wydech (rure) .... pytam o stale gdyz na noc jak i moj styl dziki biwakowania nie wchodzi w gre. Wystawienie agregatu przed kamper czy zostawienie np. Otwartych drzwiczek z schowka . I jak rozwiazanie z halasem ?
Bronek - 2014-06-18, 14:36

Honda ma orginalna rure . takiego węża . Drogi . mam 2 m to ok 300 zl o ile dobrze pamietam.

czytaj szukaj , tu wszystko juz było .

organ18 - 2014-06-18, 15:52

Tylko sie zastanawiam jak zrobic taki wydech zeby wyszedl na zewnatrz i zeby nagrzana rura nie zaczela topic plastikowej kratki wentyl. Ktora bym zrobil w miejscu umieszczenia agregatu . Bo rura moze byc jako rura miedziana z c.o taka brazowq ona jest mniej wiecej tej samej srednicy co wydech :-P fajnie jak by ktosmial fotki jak zostal umieszczony i wyprowadzony wydech
Bronek - 2014-06-18, 15:53

Może zrób jak w piecach turbo rura w rurze.

jaki samochód , czy to teoria. ?

organ18 - 2014-06-18, 16:30

Jezdzilem w tamte wakacje przerobka tranzita wada brak kibelka kuchni , ogolnie lipa lozko i kilka szafek ja mowilem ze to pseudo kamper albo ze to zlomowy kamper juz nie mowie o przegnitych drzwiach przesuwnych . Teraz zamierzam kupic cos do 6 - 7 tys widzialem na allegro byl niedawno mitshubisi L300 : webasto , kibelek, prysznic , lozko dolne i gorne , lodowka gaz/prad , kuchenka gazowa koles chcial 5,5 tys . Ale szukam jak pisalem cos konkretnego jak nie bede mial dostepu do 230v to solar niby w lato jest tylko dobry dostalem podpowiedz o agregacia ale koszt paliwa jak i zrobienia wydechu mnie przeraza jak pisalem w innym temacie ze szukam rozwiazania tez na zimowe wypady a wiec solary to troche lipa albo jak pisalem powyzej jak bym znalazl gdzies dalej od domu prace to bym sie nie bawil w szukanie mieszkania tylko kamper bym uzyl jako dom . tylko mam problem brak dostepu do 230v jak rozwiazac :)
Aimeiz - 2014-06-23, 16:50

Hej.
Ja myślałem kiedyś o agregacie do kampera, ale dałem spokój.
Silnik naszego Peugeota pali na postoju poniżej 1l / h alternator wystarcza, żeby solidnie podładować obydwa akumulatory, jeśli solar nie wystarczy.
Kiedyś ganiał 5 godzin bez przerwy bo trzeba było zasilić wzmacniacze estradowe a agregat odmówił posłuszeństwa.
W zimie powinno być jeszcze skuteczniej bo jest szansa że będą się rzadziej włączały wentylatory wijące w chłodnicą, a one bardzo lubią prąd.
Agregat ma tę zaletę, że nie warczy nam nad uchem, tylko wszystkim doookła, jeśli się go dostatecznie daleko odsunie od auta. Jeśli jest zamontowany w aucie, wtedy już tej zalety nie posiada.
Miałem kiedyś do czynienia z takim "kamperem" zielonego koloru, na samochodzi STAR-266 posiadającym "CB" o mocy nadajnika kilku kilowatów. Tam na wyposażeniu były dwa agregaty diesla, które się wynosiło na zewnątrz żeby nie przeszkadzały.
Na mój gust to jeśłi już agregat, to mały poręczny lekki agregacik, wynoszony na zewnątrz. Są takie również niedrogie. 2 lata gwarancji jak się rozsypie to się dostanie drugi :) .
Ostatnio kupiłem niemiecki trójfazowy czterosów nowy, za niecałe 600.- zł, ale nie do kampera tylko do chałupy, bo waży 38Kg.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group