Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
węgry 2017 relacja lipiec
Autor Wiadomość
Bronek 
Kombatant
Wygląd i Nick potrafią zmylić


Twój sprzęt: MLouis McVan1 2012r Ducato MJ115
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 223/411
Skąd: Kołobrzeg.
Wysłany: 2017-08-10, 07:59   

Kurcze.... a czy ryby sikają?

Bo w takim stawie, jeziorze widziałem je.

Ale ryba, to nie stara baba z WNM myjąca się w sobotę :spoko

Poważnie, to aż tak brzydliwy nie jestem i włażę do basenów, tylko raczej z przypadku i okoliczności. I póki co nie muszę ich odwiedzać z wyboru.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
BiG Team 
Kombatant


Twój sprzęt: Knaus Traveller 545
Nazwa załogi: Beata I Grzegorz
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 29 Gru 2007
Piwa: 46/37
Skąd: Karpacz
Wysłany: 2017-08-10, 09:33   

BIORCA napisał/a:
piotr1 napisał/a:
lepciak napisał/a:
BiG Team napisał/a:
Ja to mam parszywą opinię o Buku i żeby się w niej utwierdzać, jeżdżę tam 2 razy w roku :haha:
Ale nie piszesz, że masz tam wyjątkowo blisko.


Zgadzam się z kolegą :lol: :spoko


nie przesadzacie trochę ? 527 km do kibelka to blisko ??? :-P

pomyłeczka, tylko 482 km :haha:
_________________
Najlepsze, co może nas spotkać to ludzie, których kochamy, miejsca, które oglądamy oraz wspomnienia, które nam pozostaną
Beatka i Grześ
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lepciak 
weteran

Twój sprzęt: FIAT Ducato 2,5TD Burstner
Nazwa załogi: lepciaki
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 14 Wrz 2008
Piwa: 27/5
Skąd: Gdańsk-Oliwa
Wysłany: 2017-08-11, 13:53   

Bronek napisał/a:
Kurcze.... a czy ryby sikają?

Bo w takim stawie, jeziorze widziałem je.

Ale ryba, to nie stara baba z WNM myjąca się w sobotę :spoko

Poważnie, to aż tak brzydliwy nie jestem i włażę do basenów, tylko raczej z przypadku i okoliczności. I póki co nie muszę ich odwiedzać z wyboru.
Lub dla potrzeby
_________________
lepciak
''A najwięcej do powiedzenia mają Ci, którzy przeważnie nic nie mają do powiedzenia''
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl szczegóły
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Bronek
Gośka 
zaawansowany


Twój sprzęt: Citroen Jumper
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 31 Paź 2012
Otrzymał 67 piw(a)
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2017-08-13, 21:01   

Kurcze, czytam, czytam i ….. oczom nie wierzę. Jeden krótki wpis i taka popularność na forum

gratulacje :-)
_________________
Pozdrawiam

Gosia i Sławek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Bronek 
Kombatant
Wygląd i Nick potrafią zmylić


Twój sprzęt: MLouis McVan1 2012r Ducato MJ115
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 223/411
Skąd: Kołobrzeg.
Wysłany: 2017-08-13, 22:05   

Gośka napisał/a:
Kurcze, czytam, czytam i ….. oczom nie wierzę. Jeden krótki wpis i taka popularność na forum

gratulacje :-)


Jak Kalibabka.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
alinixhi 
początkujący forumowicz

Dołączył: 31 Lip 2017
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: częstochowa
Wysłany: 2017-08-14, 09:20   

Minął tydzień od naszego ostatniego spotkania na tym forum więc nadszedł czas na kolejny wpis.Zgodnie z zapowiedzią chciałem zamieścić relację foto z tego jak Janusz Grażynka Dzesika i Brajanek czyli moja rodzinka zdobywa Węgry z tym że na razie temat upadł....Niestety mój ROŻOWY PASEK zabronił mi publikacji naszych zdjęć rodzinnych z tłem tego gdzie byliśmy w te wakacje .Osobiście to nie wstydzę się swojej gęby ale co zrobić .......z siłą wyższą nie wygrasz .Myślałem o ew. wstawieniu fotek z martwą naturą czyli pejzaże węgierskie ale myślę że to bez sensu bo internet zalany jest takimi fotkami i moje w tym momencie nie wniosłyby nic nowego w tym temacie / a miałem takie fajne fotki...../ Mógłbym także przeprowadzić akcje dywersyjną czyli wstawić zdjęcia bez konsultacji ze Żmiją ale jakby to wyszło na światło dzienne to śpię pod mostem :zimno W każdym razie nie zasypuję gruszek w popiele i co pewien czas będę tu umieszczać swoje przemyślenia odnośnie tematyki węgierskiej ( na pierwszy ogień pójdzie to co warto zakupić u bratanków i to co czasami wzbudza zainteresowanie jadących na Węgry czyli z WINIETĄ na autostrady czy bez WINIETKI. :kwiatki:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Ahmed 
Kombatant
Burak


Twój sprzęt: Bezdomny
Nazwa załogi: Buraki
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 03 Lut 2009
Piwa: 81/153
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2017-08-14, 10:07   

Oj tam , oj tam , zwykła wymówka , Paint pomoże w zamazaniu wizerunku i gotowe :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gardamm
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: FIAT Talento 1991 GRANDUCA 49
Dołączył: 21 Maj 2011
Otrzymał 3 piw(a)
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2017-08-14, 10:15   

[quote="alinixhi"]Minął tydzień ................ W każdym razie nie zasypuję gruszek w popiele


https://pl.wiktionary.org/wiki/nie_zasypia%C4%87_gruszek_w_popiele
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lepciak 
weteran

Twój sprzęt: FIAT Ducato 2,5TD Burstner
Nazwa załogi: lepciaki
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 14 Wrz 2008
Piwa: 27/5
Skąd: Gdańsk-Oliwa
Wysłany: 2017-08-14, 10:16   

alinixhi napisał/a:
Minął tydzień od naszego ostatniego spotkania na tym forum więc nadszedł czas na kolejny wpis.Zgodnie z zapowiedzią.......W każdym razie nie zasypuję gruszek w popiele i co pewien czas będę tu umieszczać swoje przemyślenia odnośnie tematyki węgierskiej ( na pierwszy ogień pójdzie to co warto zakupić u bratanków i to co czasami wzbudza zainteresowanie jadących na Węgry czyli z WINIETĄ na autostrady czy bez WINIETKI. :kwiatki:
A może wpierw sprawdzisz co inni dotychczas napisali w tym temacie bo nasi jeżdżą tam już ponad dwadzieścia lat i w końcu okaże się że Twoja robota poszła na marne zgodnie ze słowami piosenki M. Rodowicz: ale to już było.
_________________
lepciak
''A najwięcej do powiedzenia mają Ci, którzy przeważnie nic nie mają do powiedzenia''
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
alinixhi 
początkujący forumowicz

Dołączył: 31 Lip 2017
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: częstochowa
Wysłany: 2017-08-15, 11:36   

Czas na kolejne przemyślenia....Temat winietek i autostrad był był już na tym forum poruszany dziesiątki razy ale i tak postanowiłem dodać coś od siebie --weteranom może nie pomoge ale tym którzy pierwszy raz na WĘGRY być może mój wpis coś wyjaśni .Jeżeli ktoś nie chce podróżować długo lecz szybko i do celu to nie zastanawiajcie się i wybierzcie autostrady --oszczędność czasu samochodu i paliwa .Winietka dla pojazdów do 3.5 t zarówno na słowacji jak i na węgrzech to koszt ok 70 zł za pojazd/ 30 dniowa/Kupujemy internetowo potem drukarka i wersję papierową wozimy w samochodzie .Jest też możliwość zakupu z marszu czyli na granicy polsko słowackiej /przejście Zwardoń / stacja benzynowa tuż przed granicą --pani drukuje winietkę przy kasie .Jeżeli winietka węgierska to kupujemy ją na przejściu Słowacja /Węgry w m.Rajka ---od strony słowackiej kolejki - można przejechać ok 150 m dalej i ten sam motyw bez kolejki ....niestety nie wszyscy o tej możliwości wiedzą .Tyle jeśli chodzi o winietki....Drugi temat to jak dojechać czy do Lipotu czy na Sarvar bądz nad Balaton będzie w drugim poście
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
alinixhi 
początkujący forumowicz

Dołączył: 31 Lip 2017
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: częstochowa
Wysłany: 2017-08-15, 12:08   

Teraz część drugą moich wypocin .Najbardziej wygodną trasą w/g mnie ze ŚLĄSKA na WĘGRY jest trasa S1 Katowice- Tychy -Bielsko (obwodnicą) potem Żywiec -Zwardoń/dawne przejście graniczne/ dalej nowa słowacka autostrada D2 /odcinek tylko ok 16 km ale widok z jednych z najwyższych mostów drogowych w Europie to miód dla turysty kamperowego - /następnie E 75 do Żyliny wjazd na autostradę do Bratysławy potem obwodnicą Bratysławy i na granicę słowacko/węgierską w Rajce następnie węgierska autostrada M1 I na wężle Lebeny w lewo na Lipot.I MY SĄ W DOMU.Do dalszego zwiedzania Węgier zachodnio północnych / po zaliczeniu LIPOT TERMAL / polecam dalej jazdę M1 na Gyor a potem odbicie w prawo na nową autostradę M85 /Gyor--Szombothely/ co ciekawe to nowa trasa oddana w czerwcu 2017 do użytku i nie na wszystkich mapach jest ujęta ....Jazda nią to sama przyjemność ale ma też wady /mała ilość stacji benzynowych ---problem ten dotyczy w sumie całości autostrad na Słowacji czy na Węgrzech / warto mieć zatem choć połowę paliwa w zbiorniku :diabelski_usmiech
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
alinixhi 
początkujący forumowicz

Dołączył: 31 Lip 2017
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: częstochowa
Wysłany: 2017-08-15, 12:30   

I NA KONIEC CZĘŚĆ TRZECIA .W dobie Google Maps zakup mapy analogowej czyli papierowej wydaje się być anachronizmem ale i tak jadąc na Węgry zalecam takową posiadać....Ja przed wyjazdem zakupiłem autoatlas UNGARN SUPERTOURING wydawnictwa FREITAG& BERNDT skala mapy 1: 200000 w tej chwili to chyba najlepsza mapa drogowa Węgier /używają jej nawet firmy kurierskie/ --- nadmieniam że nie jestem przedstawicielem handlowym owego wydawnictwa żeby nie było posądzeń o prywate.... Mnie bardzo ułatwiła podróże węgierskie--- mimo że to mapa drogowa a nie turystyczna to są na niej ujęte wszystkie CAMPINGI I BASENY TERMALNE na terenie Bratanków .Pokazuje nawet te odcinki dróg które nie nadają się dla przyczep kempingowych ...Mam nadzieję że te TRZY posty przydadzą się komukolwiek w zdobywaniu węgierskich doświadczeń . Za błedy stylistyczne sorki ale pisałem na kolanie :roza:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
izola 
weteran


Twój sprzęt: MB Marco Polo
Nazwa załogi: Izolownia
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 20 Sty 2015
Piwa: 65/49
Skąd: Westfalia
Wysłany: 2017-08-15, 13:01   

Cytat:
pisałem na kolanie...
...
Czyli strzeliłeś sobie tak zwaną kolanówkę :mrgreen:

Wracając do map papierowych...każdemu kto co lubi, ja wolę elektroniczne np. moim faworytem jest MAPS.ME
OSM Mapy też są Top aktualne.
Winietka , tak czy nie , zależy od stylu podróży...z cenami za kiełbasę jest tak samo, jeden woli 1a towar inny kocha parówki i salceson :-P
_________________
Pozdrawiam, Izola
Ⓡ...chcieć to móc, a MUSIEĆ, to osłabia ...
http://vanactiv.blogspot.de/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
alinixhi 
początkujący forumowicz

Dołączył: 31 Lip 2017
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: częstochowa
Wysłany: 2017-08-15, 20:20   

Iżola miałaś rację ściągnąłem aplikację MAPS. mY i fajnie chodzi na androidzie w wersji offline thx....... :bukiet:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
izola 
weteran


Twój sprzęt: MB Marco Polo
Nazwa załogi: Izolownia
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 20 Sty 2015
Piwa: 65/49
Skąd: Westfalia
Wysłany: 2017-08-15, 21:22   

Ta Appka jest tez bardzo przydatna jak się zapuscisz w dużym mieście na wycieczkę i potrzeba wracać do auta, które stoi gdzieś tam...

nie raz pomogła nam w odnalezieniu naszego auta, ale przed wycieczką, nie zapomnieć nanieść swoich danych GPS do mapy :mrgreen:

A jak naniesiesz sobie przydatne tobie POI , to zapomnisz o papierowych mapach ;)
_________________
Pozdrawiam, Izola
Ⓡ...chcieć to móc, a MUSIEĆ, to osłabia ...
http://vanactiv.blogspot.de/
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group