Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kanada od Calgary do Vancouver
Autor Wiadomość
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 27 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2017-09-10, 21:51   Kanion Fraser i kierunek Whistler

Ponownie zbliżamy się do gór jadąc w kierunku południowo-zachodnim w kierunku kanionu rzeki Fraser, najdłuższa w Kolumbii Brytyjskiej 1400km, nie jest może tak efektowna jak w kaniony w USA. Jedziemy do Hell's Gate najwęższa część rzeki, spowodowana działalnością człowieka a dokładnie przez budowniczych linii kolejowej,, który usuwając górotwór zasypali cześć koryta.

Następny etap to jazda na północ w kierunku Lillooet i dalej do Whistler.

20170825_184219.jpg
W samą gardziel wjeżdża się kolejką linową
Plik ściągnięto 4 raz(y) 235,82 KB

P1080621.JPG
Kanion
Plik ściągnięto 5 raz(y) 315,23 KB

20170826_121028.jpg
W drodze do Whistler
Plik ściągnięto 5 raz(y) 268,4 KB

20170826_121823.jpg
W drodze do Whistler
Plik ściągnięto 6 raz(y) 344,86 KB

20170826_134516.jpg
W drodze do Whistler
Plik ściągnięto 8 raz(y) 299,03 KB

P1080630.JPG
W drodze do Whistler
Plik ściągnięto 5 raz(y) 254,6 KB

P1080632.JPG
W drodze do Whistler
Plik ściągnięto 17 raz(y) 343,95 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 27 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2017-09-11, 21:31   Whisler

Bardzo ładny ośrodek narciarski, można by rzec jak nasze Zakopane tylko inny charakter zabudowy i architektury. Ładnie nowocześnie, drogo Duży ośrodek narciarski Blackcomb z niezliczoną ilością tras i wyciągów. Latem piesze wędrówki po tych rozległych górach. Zimą musi tu być jeszcze bardziej urokliwie. I to zaledwie 120km od Vancouver.
A, że kemping był zaledwie 2km od centrum to chętnie robiliśmy piesze wycieczki. Nieopodal było jeziorko przeistoczone na lądowisko hydroplanów skąd można się dostać do Vancouver bądź Victorii lub Nanaimo.

20170826_175409.jpg
Miasteczko
Plik ściągnięto 2 raz(y) 296,91 KB

20170826_190235.jpg
Widać ośrodek olimpiady zimowej
Plik ściągnięto 10 raz(y) 277,35 KB

20170827_135651.jpg
Widok na dolinę Whistler z jednego ze szczytów Blackcomb
Plik ściągnięto 17 raz(y) 270,17 KB

20170827_141128.jpg
widoczek
Plik ściągnięto 16 raz(y) 229,81 KB

20170828_110624.jpg
Lądowisko hydroplanów
Plik ściągnięto 8 raz(y) 180,1 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 27 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2017-09-13, 21:44   Prawie koniec

W tym miejscu powinienem przerwać relację, ponieważ po Whistler następuje zdanie kampera w Delta (dzielnica przemysłowa Vancouver) i pozostała część podróży odbyła się już niekamperowo. Jednak pozwolę sobie opisać w dalszej części jeszcze 2 miejsca bo warte są wg mnie odnotowania.

Powrócę na chwilę do procedury check-out czyli zdania kampera. Oczywiście warunki wymagają, aby oddać go zatankowanego, czystego w środku i z pustymi zbiornikami. W naszym przypadku zdanie odbyło się w innym miejscu niż pobranie. Po przybyciu na miejsce, wszystkie dokumenty z Calgary były już na miejscu. Idziemy na oględziny kampera. Sprawdzają stan licznika (kilometrówka jest płatna), paliwko jest, no to buda wewnątrz. Otwieram drzwi a pan sprawdzający rzucił tylko okiem do wnętrza i stwierdzeniem OK zakończył check-out. Nawet nie oglądał budy z zewnątrz, pomimo, że protokół zdawczy był szczegółowy z każdą rysą poszycia.
Myślę sobie, tak się staraliśmy, pucowaliśmy wnętrze, łazienkę, gary itd, podłoga czysta, że wylizana, a ten nawet nie wlazł do łazienki. Zadał pytanie czy brudy ze zbiorników spuszczone. Oczywiście tak. Ta deklaracja zupełnie mu wystarczyła. No nienormalne jakieś.
Całość trwała 5 min, po czym grzecznie pyta: potrzebna taksówka? I po 5 minutach jedziemy dalej zdobywać zachodnie wybrzeże.

Z takim zaufaniem do drugiego człowieka spotkaliśmy się nie jeden raz co porównując do naszych polskich zachowań jest zaskakujące.

Docieramy do dworca Pacific Coach Bus w Vancouver, aby dostać się do Victorii na wyspie Vancouver. Tak sobie patrzę na otoczenie i myślę słabo, za 2 dni mamy tu wracać, chyba przesadziłem z planem 3 dniowym na duże miasto (Vancouver). Wrócimy tu i będę musiał skarcić własne myśli ale o tym później.

Kolejne zaskoczenie. Idę do kierowcy autobusu dumnie trzymając bilet wydrukowany na własnej drukarce jeszcze w polsce z qr-kodem a on w ogóle na niego nie patrzy. Pada pytanie: nazwisko? No to odpowiadam, na co on: dziękuję, 3 osoby, proszę wsiadać.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 27 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2017-09-13, 22:11   Victoria

Dlaczego Victoria?
Kolejny raz poddaję się rady przewodnika po kanadzie. Miasteczko liczące 80 tyś mieszkańców jest stolicą prowincji British Columbii a nie jak by się mogło wydawać dużo większe Vancouver. Jednak miasto ma coś więcej do zaoferowania. Klimat i urodę. Większość małych miasteczko, które mijaliśmy były całkowicie bez wyrazu, płaskie, z monotonną i wbrew pozorom ubogą (czytaj biedną) zabudową. Tu jest zupełnie inaczej, ładne domy, zieleń, powiew morza w właściwie już oceanu. Port jachtowy i zarazem lotnisko na hydroplany, które obsługuje w szczycie prawie 200 lotów na dobę. Miło się spaceruje, gastronomia aż wciąga do środka od zapachów. Tu należy jedynie wspomnieć, że to porównanie jest do miasteczek kanadyjskich. W europie podobnych albo nawet ładniejszych jest bez liku, wspominając poprzednią wyprawę do Anglii.

20170829_155357.jpg
W drodze do Victorii
Plik ściągnięto 5 raz(y) 243,62 KB

20170829_160357_Richtone(HDR).jpg
W drodze do Victorii
Plik ściągnięto 5 raz(y) 194,75 KB

20170830_100206.jpg
Wybrzeże Victorii
Plik ściągnięto 5 raz(y) 160,54 KB

20170830_101829.jpg
Główna zatoka z portem jachtowym
Plik ściągnięto 3 raz(y) 219,51 KB

20170830_101929.jpg
Główna zatoka z portem jachtowym i hydroplan
Plik ściągnięto 5 raz(y) 237,88 KB

20170830_161921.jpg
Plik ściągnięto 3 raz(y) 288,27 KB

P1080640.JPG
Centrum nocą
Plik ściągnięto 6 raz(y) 201,12 KB

P1080644.JPG
Jak z pocztówki
Plik ściągnięto 7 raz(y) 190,52 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 27 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2017-09-18, 18:32   

Wracamy do Vancouver. Pierwsze wrażenie było takie sobie, otoczenie dworca autobusowego nie specjalnie, tym razem mamy zarezerwowany nocleg w hostelu w samym centrum.
I tu zaczynam coraz mocniej rozdziawiać japę. Miasta specjalnie mnie nie fascynowały a tu wieżowce, nowoczesna architektura przeplatana ze starymi budynkami ale perełkami, szerokie ulice, ścieżki rowerowe, zieleń, ruch samochodowy intensywny acz spokojny, wszystko lśni, czysto, tak jakby wszystkie te budynki były wybudowane z 5 lat temu. Porównując do miast europejskich dawno temu moim numerem 1 był Londyn, później Paryż, jednak to miasto oczywiście o wiele mniejsze, trobi niesamowicie pozytywne wrażenie a przez swoją nowoczesność czuję się jak bym miał 10-20 lat mniej. Do tego mariny jachtowe, plaże, olbrzymi Park Stanleya, w bliskim sąsiedztwie góry i stoki narciarskie, dużo zieleni. Czuć jakiś wewnętrzny spokój tego miasta, bogactwo gastronomii, spacerując wieczorem żadnego chuligaństwa, menelstwa, absolutne poczucie bezpieczeństwa.

Dołączam parę fotek, które nie oddają wszystkiego czego można doznać w tym nowoczesnym architektonicznie mieście.

20170831_190519_LLS.jpg
Widok na muzeum techniki i stadion olimpijski, zdjęcie zrobione od strony wioski olimpijskiej
Plik ściągnięto 3 raz(y) 184,68 KB

20170831_200804.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 305,89 KB

20170901_114333.jpg
Plik ściągnięto 6 raz(y) 208,67 KB

20170901_153238.jpg
Plik ściągnięto 6 raz(y) 213,65 KB

20170902_132709.jpg
Lions Gates Bridge - Park Stanleya, most wiszący prowadzący do dzielnic północnych Vancouver
Plik ściągnięto 3 raz(y) 211,46 KB

20170902_181840_Richtone(HDR).jpg
Metal, szkło, kamień - wszystko lśniące, harmonijne
Plik ściągnięto 4 raz(y) 248,75 KB

20170902_185241_Richtone(HDR).jpg
I gdzie się da roślinność
Plik ściągnięto 2 raz(y) 242,1 KB

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 27 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2017-09-18, 20:07   Innym okiem na Kanadę

Jest jeszcze coś czym warto się zainteresować. Powszechnie wiadomym jest, że USA to państwo policyjne, a jak na tym tle wygląda Kanada?
Powierzchownie patrząc mam wrażenie, że jest to kraj zakazów. Był taki moment, że zacząłem dla sportu fotografować wszelkiego rodzaju znaki czego nie wolno.
Generalnie psiarze i palacze mają przechlapane. I faktycznie w trakcie 2 tygodniowego pobytu widziałem zaledwie kilka osób palących papierosy. Może to i dobrze, sam nie jestem zwolennikiem , jednak ilość znaków zakazu przytłacza, lepiej jakby ludzie sami o tym myśleli.
Odrębna sprawa to pieski. Osobne parki, w większości na smyczy, oczywiście kupkę się zbiera, co więcej nawet sami psiarze upominają się na wzajem, że nie pozbierali kupki.

Alkohol do kupienia tylko w specjalnych sklepach, piwka nawet w spożywczaku się nie uświadczy i oczywiście picie w przestrzeni publicznej zabronione.
Wybraliśmy się do pub'u na piwko z córką i pierwsze pytanie ile ma lat a, że ma poniżej 18 lat to wyprosili ją z lokalu. Tak, wyprosili, nawet przebywać nie może.

Parkowanie na parkingach płatne. Jedziesz, płacisz, parkujesz płacisz, no w Whistler po 17:00 było bezpłatne. Spanie na parkingu to kryminał, cowięcej na wielu parkingach od 2AM do 6AM zakaz parkowania. Bez sensu, to po co jest parking.

Przebywanie na plaży po 10PM zabronione, w niektórych parkach też.

Taka wolność po Amerykańsku/Kanadyjsku.

No fajnie, porządkuje to pewne sprawy bytowe, jest spokój i bezpieczeństwo, ale czy o to chodzi? Na tym tle Polska rysuje się krajem wolnych ludzi, gdzie pies osika oponę samochodu sąsiada, ktoś się prześpi na parkingu w samochodzie do rana, i na plaży posiedzi po zachodzie słońca i nikt grzywny ani do pierdla nie wsadzi.

Refleksję pozostawiam czytelnikom tego wątku.

20170901_115929.jpg
zakaz spania na parkingu
Plik ściągnięto 5 raz(y) 257,26 KB

20170901_120318.jpg
Zakaz palenia w tym miejscu i 6 metrów od drzwi, okien i wlotów powietrza do wentylacji
Plik ściągnięto 5 raz(y) 348,7 KB

20170901_153954.jpg
bez smyczy tylko w określonych godzinach, nie wolno mu kopać dołów !!!
Plik ściągnięto 6 raz(y) 232,8 KB

20170901_155214.jpg
Parking a od 2AM do 6AM nie wolno
Plik ściągnięto 4 raz(y) 416,7 KB

20170902_140558.jpg
Czego to na plaży robić nie wolno
Plik ściągnięto 3 raz(y) 185,99 KB

P1080583.JPG
Pieski nie, gorzałka nie
Plik ściągnięto 8 raz(y) 212,2 KB

20170822_082128.jpg
Zasady na kempingu: cisza nocna 23:00 do 7:00, agregaty prądotwórcze tylko w określonych godzinach, od 23:00 do 7:00 rano zakaz picia i palenia ognisk
Plik ściągnięto 3 raz(y) 175,65 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group