| |
Klub mi³o¶ników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
OLD CAMPER - Kaczka na finale WO¦P w Kêtach
makdrajwer - 2012-01-10, 18:34 Temat postu: Kaczka na finale WO¦P w Kêtach Jak co roku bywa i w tym nale¿a³o co¶ ciekawego zrobiæ w ten dzieñ . Lokalny dzia³acz automobilowy zorganizowa³ mini zlot. Jako ¿e Skoda ju¿ zawoskowana ¶pi , Subaru sie spawa a w BMW b³otnik sie sam nie wyprostowa³ , pad³o na Kaczke. Przy okazji przetestowa³em ostatecznie konieczno¶æ wymiany skrzyni na V. Nie wymieniam. Pogoda faktycznie nie by³a za ciekawa ale dali¶my rade. By³ nawet w planach przejazd kolumn± ale troche za po¿no to zaplanowano wiêc nic z tego nie wysz³o. Za to siedzac przy herbacie i zerkaj±c na uczestniczki koncertu, snuli¶my wizje i plany na nadchodz±cy sezon. A i nasza oldtimerowa puszka szybko zape³ni³a siê biletami narodowego banku polskiego. Ogólnie to fajnie spotkaæ siê w styczniu i bez ¶niegu.I mieæ ogrzewane auto ! A kaczka uczestniczy³a po raz ostatni. Oczwi¶cie mówie o ma³ym remontku a nie sprzeda¿y.
By makdrajwer at 2012-01-10
By makdrajwer at 2012-01-10
By makdrajwer at 2012-01-10
Jak to zwykle przy takich imrezach by³o profesjonalne zabezpieczenie techniczne :
By makdrajwer at 2012-01-10
By makdrajwer at 2012-01-10
By makdrajwer at 2012-01-10
By makdrajwer at 2012-01-10
By makdrajwer at 2012-01-10
By makdrajwer at 2012-01-10
Tradycyjnie o 20 ( ale juz w Bielsku ) po lekim wpadnieciu w po¶lizg ( ach te hamulce ... ) poogl±dali¶my pokaz sztucznych ogni i zwart± grup± widzów udali¶my siê do samochodów . Wtedy okaza³ sie ¿e w kaczce ¶mierdzi gazem jak w murzyñskiej chacie a brak ¶wiate³ cofania ( seryjny ) mocno utrudni³ wycofanie z parkingu. O braku wspomagania nie wspominam. Có¿, remontu czas zacz±æ ...
Skorpion - 2012-01-10, 19:13
makdrajwer, ja ci sprzedam "kaczuske" nie ma takiej opcji bys ja sprzedal uwazaj bo sie narazasz
makdrajwer - 2012-01-10, 19:26
A kto mi j± kupi w takim stanie ?
By makdrajwer at 2012-01-10
W³a¶nie rozwi±za³em tajemnice dlaczego mimo ciep³a z pieca w aucie jest zimno. I dlaczego jak rano otwieram oczy to widze ¶wiat³o w suficie. Jak widaæ budowniczy auta chcia³ zaoszczêdziæ na ocieplaniu i st±d te problemy. No i przy okazji mo¿na troche pr±du ogarn±æ po swojemu. I troszke mebeliki poprzestawiaæ ... I ¶wiate³ka ... Uwielbiam remonty. Tylko ¿e jak wyremontowa³em poprzednie moje domki ( ³ódki i przyczepki ) do maksymalnie do roku zmienia³y w³a¶ciciela ...
Aulos - 2012-09-05, 22:15
| makdrajwer napisa³/a: | | A kto mi j± kupi w takim stanie ? |
A jednak kto¶ j± kupi³ W poniedzia³ek spotkali¶my j± w Ko³obrzegu pod Kauflandem. Zwabieni naklejkami CamperTeam, podjechali¶my na parê s³ówek z w³a¶cicielami. Powiedzieli nam, ¿e naklejki s± po poprzednim w³a¶cicielu z Bielska, a oni s± z Radomia - kamper jeszcze nie przerejestrowany.
darol - 2012-09-06, 19:29
| Aulos napisa³/a: | | A jednak kto¶ j± kupi³ W poniedzia³ek spotkali¶my j± w Ko³obrzegu pod Kauflandem. |
A ja widzia³em j± 2 tyg. temu w D¼wirzynie. Nowi w³a¶ciciele kamperowali przy mo¶cie ko³o jeziora.
Aulos - 2012-09-06, 23:40
| darol napisa³/a: | | A ja widzia³em j± 2 tyg. temu w D¼wirzynie. Nowi w³a¶ciciele kamperowali przy mo¶cie ko³o jeziora. |
To siê zgadza, bo mówili, ¿e spêdzili w D¼wirzynie ostatnie dwa miesi±ce (mieszkaj±c w kamperku)
makdrajwer - 2012-09-07, 12:42
No to bardzo sie ciesze ze kaczka jezdzi i dalej daje rado¶æ poró¿owania. By³a to najdziwniejsza i najd³u¿sza transakcja sprzeda¿y. Ponad 4 godziny ...
OldPiernik - 2012-09-07, 13:24
| makdrajwer napisa³/a: | | No to bardzo sie ciesze ze kaczka jezdzi i dalej daje rado¶æ poró¿owania. By³a to najdziwniejsza i najd³u¿sza transakcja sprzeda¿y. Ponad 4 godziny ... |
Mo¿e napisz co¶ wiêcej. Dlaczego by³a dziwna transakcja?
makdrajwer - 2012-09-07, 16:56
Starszy pan przyjecha³ wraz z synem autobusem z Radomia. Syn - du¿o jezdzi³ kaczk± wiec sie zna³ ale obecnie pozbawiony "lejców" ( prawa jazdy ). Pan starszy - kamperowiec o n-lat , obecnie je¿d¿±cy takim dziwnym starym ducato - blaszakiem z silnikiem wzd³u¿nie. Powód zmiany kampera - stary po ilu¶nastu latach siê ju¿ znudzi³ no i wymaga remontu. Trzy dni przed zakupem odbyli¶my do¶æ d³ug± rozmowe telefoniczn± , opisa³em uczciwie wszyskie za i przeci i zaproponowa³em ze prze¶le im na poczte dok³adne zdjêcia rys, rdzawek, otaræ i innych mankamentów aby mieli pe³ny obraz. Panowie nie chcieli i umówlili sie na przyjazd. Autobus mia³ byæ w Bielsku o 15 wiêc wys³a³em ¿one na dworzec aby panów odebra³a. Ja w tym czasie wywioz³em stoj±c± na placu KoneFke pare ulic dalej aby nie robi³a kaczce konkurencji. Autobus spó¿ni³ sie godzine . Po 16 panowie podjechali pod dom, syn zacz±³ studiowaæ system rêcznego gazu ( oryginalnie w ka¿dej kaczce ) i po godzinie stwierdzi³ ¿e ma u siebie tak samo. Pan starszy rzuci³ okiem na auto i stwierdzi³ ¿e za stare, za s³aba blacha, g³upi uk³ad ¶rodka itp. Zacz±³em siê zastanawiaæ po co w takim razie przyjecha³ bo zdjêcia i opis mai³em bardzo dok³±dny . Ok. 18 zgai³em ¿e mo¿e odpalimy i przejedziemy sie . Syn zakrêci³ rozrusznikiem, kaczka odpali³a , on gaz w pod³oge i zdziwiony ¿e zakopci³o lekko na czarno . Czyli pompa i wtryski do wymiany ( mia³em wszystko po regeneracji ) albo pier¶cienie ( ci¶nienie sprê¿ania w normie a zu¿ycie oleju ok. 0,1 l na 1000 km , oryginalny przebieg 230.000 km ). Pan tata wsiad³ i nie podoba³a mu siê pozycja za kierownic±, lewarek te¿ by³ za daleko. Ok, ruszamy . Zwrotnice mia³em po regeneracji wiêc kierwonica chodzi³a ciê¿ko. Panowie stwierdzili ¿e pewnie zatarta przek³±dnia, ga³ki i wszystko inne. Nie da siê jechaæ. Ale syn jednak zaryzykowa³. Troche kulawo jecha³ - ale jednak. Po jakim¶ czasie nast±pi³a zmiana miejsc w tat±. Przy szybko¶ci 30 km/h pan stwierdzi³ ¿e co¶ jest nie tak , auta nie da sie opanowac na drodze itp. Wiêc wsiad³em ja i przy szybko¶ci 100 km/h ( oczywi¶cie z góry ) trzyma³em kierownice jednym palcem. Po drodze natknêli¶my siê na s±siada który ma podobnego kampera. Wymienili¶my pare zdañ i wracamy na podwórko. Ja dalej bez obiadu - jest 20. Zaczynamy negocjowaæ cene : wystawi³em 7.900, zeszli¶my na 7.000. Pan starszy zacz±³ dzwonic po rodzinie w celach konsultacyjnycjh. Po jakim¶ czasie mówi ¿e daje 6.000. Ja mu na to ¿e za tyle to ja go mam w ty³ku i wole dalej kaczke trzymaæ. No to 6.500. Ja 6800 i ani grosza mniej. Pan siê dalej zastanawia . Nie o cene tylko czy wogóle braæ. Zacz±³em siê zastanawiaæ jak o n wróci do Radomia bo przecie¿ kaczki i tak nie kupi. Wieæ mu mówie ¿e nic na si³e : niech wraca do domu , prze¶pi sie , ja mu 2 dni kaczke przytrzymam ( a ju¿ mia³em innych chêtnych ) a on da znac czy bierze. Ok, tak robimy . Jest po 21. Wo³am ¿one ¿eby panów odwioz³a na dworzec bo mi ju¿ ¿o³±dek strawi³ ty³ek, ¿ona wsiada do auta, panowie te¿ , ¿egnamy sie i ... no dobra , bierzemy. Ja pierdziele , mi sie juz nie chce ... Zaczynamy pisaæ papiery, wszystko sprawdzamy po 3 razy, czas p³ynie ... Potem kilkukrotna instrukcja co i jak dzia³a i ok 22 kaczka wyje¿d¿a do Radomia ( wg . mapki narysowanej przeze mnie ). Hura !!! Je¶æ, spaæ ... Zjad³em obiad, nieskontrowa³em piwkiem w razie jakby co, przebra³em siê , apd³em na ³ó¿ko i ... przecie¿ KoneFka zosta³a pare ulic dalej . Trudno, wskoczy³em w dresy i ide na spacer po mojego jedynego obecnie kamperka. Wsiadam do auta , zagrza³em ¶wiece i ... pad³ akumulator. Jest po 23. Wiêc spowrotem do domu ( nie zwi±³em telefonu ) , biore ¿one , dupowó¿ , kable .. Pere chwil i KoneFka stoi na placu ...
Tym bardziej cieszy mnie ¿e nowy w³a¶ciciel ko¿ysta z kaczki. Sugerowa³em mu wpadniêcie na CT ale raczej go to nie zainteresowa³o .
OldPiernik - 2012-09-08, 08:50
Chyba Pan kupuj±cy by³ z gatunku tych samych osób co moja Mama. Zawsze znajdzie pretekst, ¿eby pomarudziæ, zawsze co¶ nie bêdzie pasowa³o nawet jak siê kompletnie na czym¶ nie zna a tak naprawdê, to sam nie wie czego chce. ¯eby chocia¿ mia³ jakie¶ konkretne argumenty którymi bêdzie chcia³ obni¿yæ cenê - nie! To jest marudzenie dla samego marudzenia.
A teraz pewnie nowy w³a¶ciciel auta wszystkim rozpowiada, jaki to ¶wietny interes zrobi³, jaki by³ przebieg³y w negocjacjach twardy i nieugiêty, jak to przygotowa³ sprzedaj±cego doskona³± strategi± do obni¿enia ceny prawie o tysi±c z³. I jeszcze by sprzedaj±cy obni¿y³, ale ju¿ nie chcia³ go w samych skarpetkach pu¶ciæ .
Aulos - 2012-09-08, 09:01
Nie mogê odnie¶æ siê do negocjacji "oko³osprzeda¿owych", bo mnie przy tym nie by³o, ale w rozmowie na parkingu byli to sympatyczni ludzie, mili Starsi Pañstwo, ze sporym ju¿ do¶wiadczeniem kamperowym.
makdrajwer - 2012-09-08, 09:34
To by³ bardzo symatyczny pan , tylko nie za bardzo rozumiem ca³ej tej otoczki przy sprzeda¿y. Cena jaka by mnie satysfakcjonowa³a to 6500 , da³em 7900 aby by³o z czego spuszczaæ. Wszyscy byli zadowoleni : pan zbi³ 1000 a ja zosta³êm z górk± 300. Ja jestem cz³owiekiem cholernie konkretnym i zdziwi³o mnie ¿e go¶æ po przyjezdzie dopiero zaczyna zastanawiaæ sie czy wogóle kupowaæ czy nie. Przy dobrych zdjêciach zastanowiæ siê mo¿na na spokojnie w domu a nie innym czas marnowaæ.
|
|