Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

FIAT - Zamiana klem na akumulatorze

mobydik - 2012-03-15, 22:38
Temat postu: Zamiana klem na akumulatorze
Doprawdy sam nie mogę nadal w to uwierzyć, ale nieszczęśliwie (odwrotnie) podłączyłem akumulator do odpalenia kamperka po zimie. Dla ułatwienia sobie całej operacji postawiłem akumulator na ziemi obok samochodu i kablami do odpalania podłączyłem go do klem tylko, że odwrotnie. Aby jeszcze tego było mało dwa razy przekręciłem kluczykiem w stacyjce. Oczywiście nie było efektu bo i jak. Natomiast kabel czerwony od + był dość ciepły i dobrze w tym nieszczęściu, że nie doszło do przepalenia kabla. Teraz zastanawia mnie co mogłem tą głupotą swoją zrobić z instalacją w samochodzie i czy popaliłem alternator i reg. napięcia? Może jeszcze coś? Kto wie?
WINNICZKI - 2012-03-15, 22:58

mobydik, Ja na twoim miejscu włożył bym akumulator na miejsce,i po prostu sprawdził bym co działa ,a co nie. A TY nie dość ,że nie chciało Ci sie wsadzić akumulatora prawidłowo na miejsce to jeszcze wypytujesz innych co nabroiłeś. Sorry , ale dla mnie to jest szczyt lenistwa. Do tej pory szczytem lenistwa był facet który siadając w kinie na fotelu przysiadł sobie jajka i jęczy o jejku,ojejku uuuuuf,ojejku. Sąsiad pyta co sie dzieje ,na to on przysiadłem sobie jaja, To niech pan wstanie radzi sąsiad...na to jęczacy .....tak,ale nie chce mi sie.....Od dzisiaj bedę opowiadał o Twoim poscie jako szczyt....... :haha: :haha: :haha:
gino - 2012-03-16, 06:21

w takim przypadku..najczęściej pali sie alternator..
co ciekawe, może on nadal ładowac...ale po wyłaczeniu silnika może bardzo szybko rozładowywac akumulator..

Student - 2012-03-16, 07:12

To tak czasami bywa...Czyli prawdopodobnie co padło.Regulator napięcia,energoblok,radio samochodowe i CB oraz wszystko co posiada jakąś elektronikę której w tym roczniku jest na szczęście mało.... :wyszczerzony:
Track222 - 2012-03-16, 08:42

WINNICZKI napisał/a:
....................Od dzisiaj bedę opowiadał o Twoim poscie jako szczyt....... :haha: :haha: :haha:


Tomek :brawo :brawo

papamila - 2012-03-16, 14:51

Dobrze ze to aku rozruchowy zle podlaczyles
Naprawic alternator to stosunkowo latwo i tanio
Gdyby to byl aku zabudowy to padlby energoblok
A to juz powazniejsza sprawa
:wyszczerzony: :lol:

antwad - 2012-03-16, 15:10

Student napisał/a:
radio samochodowe i CB

Aż tak źle to może nie jest. Tego typu urządzenia przeważnie posiadają zabezpieczenia przed odwrotnym podłączeniem zasilania.
Tak że jak wcześniej napisał papamila, straty mogą być nie aż takie wielkie.

matro - 2012-03-17, 08:55

mobydik, i co? wiadomo już co "poszło"? :?
arrtur - 2012-03-17, 09:12

jezeli dwa razy przekreciles kluczyk to najprawdopodobniej.... NIC sie nie stalo. Moze jakis bezpiecznik gdzies wyskoczyl.
nie przejmuj sie zakladaj aku normalnie i odpalaj

a jak juz bedziesz wiedzial co i jak to daj znaka

PS
nie ma co sie przejmowac, ostatnio w zime jakis koles na parkkingu poprosil mnie widzac ze uruchamiam auto siostrze zebym uzyczyl mu podpiecia to sobie odpali od mojego samochodu... ok, kable ma-ma, podjechalem - za daleko bo kable z supermarketu i to spozywczego, podjechalem odwrotnie - starczy, podpialem porzadnie u siebie bo sciski ledwo lacza zeby sie nie zapalilo, czekam, raz - nic, drugi raz cos kreci - jak nie jeb..e.... oooo nie kolego
kazdy moze sie pomylic ale zeby jeszcze mi samochod psuc to sorry

natomiast mistrzostwem swiata byl... moj brat, ktory opodlaczajac pradnice w maluchu - dwa przewody z oczkami jedno fi8 drugie fi 6 zeby sie wrecz nie dalo pomylic - stwierdzil ze cholera nie pasuje, nie wie jak to mozliwe ale skoro tak to rozwierci oczko, rozwiercil i podlaczyl odwrotnie - to trzeba miec samozaparcie :)

makdrajwer - 2012-03-17, 09:25

arrtur napisał/a:
to trzeba miec samozaparcie

Podobnie jest z montażem żarówek w reflektorach. Ona zawsze pasują tylko w jednym miejscu a ja przynajmniej raz na tydzień musze się męczyć z wciśniętą do góry dydzlem H7.

Tadeusz - 2012-03-17, 09:34

sys napisał/a:
mobydik, i co? wiadomo już co "poszło"?


Myślę, że szkody nie będą aż tak duże jak może się wydawać. Zabezpieczenia chronią przed takim podłączeniem. Jest to samochód z r. 1993, zatem bez elektroniki.
Moim zdaniem ucierpiały tylko diody alternatora ( nawet i one mogły wytrzymać).

Mobydik, masz teraz dowód, że lenistwo nie popłaca. :wyszczerzony: :-P

Nawet gdybyś nie zamienił biegunów, to i tak podłączenie aku kablami do klem za pomocą krokodylków jest nieracjonalne. Tworzy się kilka słabych styków i dodatkowy opór kabli znacznie cieńszych od przewodu aku-rozrusznik.
Gdybyś nawet podłączył prawidłowo i tak kable zagrzałyby się, a krokodylki nawet na pewno.

Pocieszające jest, że masz nowe doświadczenie i na przyszłość wiesz, czego czynić nie należy. :ok

Pozdrawiam :spoko

mobydik - 2012-03-20, 23:41

Nareszcie trochę wolnego, choć kilka godzin. Mogę wreszcie odpisać i podziękować Wam za odpowiedzi i słowa pocieszenia. Szczególnie dziękuję Tadeuszowi. Miał rację podpinanie aku przez kabelki nic nie daje bo ...jest zbyt duży opór i rozrusznik nie może wykonać obrotu. Po sprawdzeniu akumulatora i dokładnym naładowaniu go teraz już oczywiście zamontowałem go na swoim miejscu i co oczywiscie odpalił za pierwszym dotykiem. Silnik pali, światła świecą, jeszcze sprawdzę czy alternator ładuje i spokojnie pierwszy wyjazd testowy po zimie.
Cała sprawa z moim aku ma początek w zeszłym roku, po pwrocie z wakacji nie miałem chwili czasu aby sprawdzić czy wszystko jest OK. Po chyba 2 lub 3 tygodniach miałem potrzebę wyjechać kamperkiem ale małe rozczarowanie. Nie chce zapalić, aku padł. Był całkowicie rozładowany. Chyba gdzieś mam zwarcie. Tylko gdzie? No cóż przyjdzie mi sprawdzać wszystko.

Track222 - 2012-03-21, 08:03

mobydik napisał/a:
..................
Cała sprawa z moim aku ma początek w zeszłym roku, po powrocie z wakacji nie miałem chwili czasu aby sprawdzić czy wszystko jest OK. Po chyba 2 lub 3 tygodniach miałem potrzebę wyjechać kamperkiem ale małe rozczarowanie. Nie chce zapalić, aku padł. Był całkowicie rozładowany. Chyba gdzieś mam zwarcie. Tylko gdzie? No cóż przyjdzie mi sprawdzać wszystko.


A ile lat ma akumulator? Może trzeba go wymienić na nowy!!!

Tadeusz - 2012-03-21, 08:11

mobydik napisał/a:
Po chyba 2 lub 3 tygodniach miałem potrzebę wyjechać kamperkiem ale małe rozczarowanie. Nie chce zapalić, aku padł. Był całkowicie rozładowany. Chyba gdzieś mam zwarcie. Tylko gdzie? No cóż przyjdzie mi sprawdzać wszystko.


Mobydik, jeśli masz radio z podtrzymywaniem pamięci to na 90% ono rozładowało akumulator.
Nic nie da jego wyłączenie. Trzeba zdejmować panel, inaczej kicha. Nawet nowiutki, doskonały akumulator po tym czasie rozładuje.

:spoko

OldPiernik - 2012-03-23, 19:17

Radio, autoalarm, komputer pokładowy, itp wszystkie te urządzenia mimo wyłączonego kluczyka pobierają minimalną ilość prądu w stanie uśpienia. Nawet najlepszy akumulator nie wytrzyma całej zimy będąc podłączony do instalacji i niedoładowywany przez ten okres. Dlatego jeżeli nie będziemy odpalać auta zimą dobrze jest jesienią odłączyć akumulator od instalacji i przenieść go do jakiegoś ciepłego pomieszczenia a przed założeniem na wiosnę profilaktycznie podładować.
I przy okazji nikt niepowołany nie odpali nam naszego autka :lol:

mobydik - 2012-03-28, 16:47

Akumulator był raczej nowy, kupiony w czerwcu 2011 miał jeden sezon wakacyjny i we wrześniu po 3 tyg. uległ rozładowaniu. Radio faktycznie jest z pamięcią a panel nie był zdjęty. Autoalarmu nie było. Ostatnio sprawdzałem testerem czy ładuje alternator i chyba coś nie gra. Kontrolki na testerze wskazują, że alternator "ładuje" nawet przy zgaszonym silniku. Tester sprawdzałem w innym samochodzie i pokazuje dobrze. Mam też panele słoneczne do ładowania akumulatora w kabinie, ale to chyba nie to?
RISTEAM - 2012-04-23, 13:40

mobydik nie jesteś sam ja zrobiłem ostatnio to samo tylko ze mi się chciało założyć aku pod mache i nagle duuuuuuuuuuup:
i tu pytanko bo świeci kontrolka i prawdopodobnie brak ładowania więc co pozostaje wymontować alternator i naprawiac (w tamtym roku przeszedł kompletny remont w Bułgarii wiec łozyska szczotki regulator i diody wymienione były) czy np kupic cos takiego:
http://allegro.pl/alterna...2283543458.html
koledzy doradźcie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

OldPiernik - 2012-04-23, 15:40

Mieszkasz stosunkowo niedaleko Krakowa a tutaj jest bardzo dobry serwis alternatorów i rozruszników. Ja podjechałbym tutaj, żeby mi sprawdzili i zrobili co trzeba.
Dla przykładu ja za swój alternator za wymianę łożysk, regulatora, i czyszczenie i malowanie zapłaciłem 120 zł.

RISTEAM - 2012-04-23, 20:38

OldPiernik mógłbyś podrzucić namiary do tych majstrów :chytry
RISTEAM - 2012-04-25, 20:01

:gwm :gwm :gwm POMOCY :gwm :gwm :gwm
WŁAŚNIE WYMIENIŁEM ALTERNATOR NA MÓWKE I CO..............................DUPA
ładowanie jak sie świeciło tak sie świeci?????????? co dalej ????????
a piątkowy wyjazd juz się śni po nocach :bigok :bigok :bigok

RISTEAM - 2012-04-26, 08:48

i uratował teściu, choć od 30 lat nie robi w zawodzie to chyba wszystko mu nie wyparowało, z rana wskoczył pod dukaciaka wziął jakiś kabelek i woła mnie "pal i prze gazuj" noi znowu trzeba bedzie :pifko
ps:podobno coś tam trzeba było wzbudzić
nie mam pojęcia ocb,
ale jak działa to juz jutro :ok :ok :ok :kamp :brawo :brawo :brawo

Bogusław i Ewa - 2012-04-26, 10:03

To życzymy szerokiej drogi (oczywiście przez Białystok) :spoko :spoko
tomek_lodz - 2012-04-26, 10:15

RISTEAM napisał/a:
i uratował teściu, choć od 30 lat nie robi w zawodzie to chyba wszystko mu nie wyparowało, z rana wskoczył pod dukaciaka wziął jakiś kabelek i woła mnie "pal i prze gazuj" noi znowu trzeba bedzie :pifko
ps:podobno coś tam trzeba było wzbudzić
nie mam pojęcia ocb,

To się Chłopie ucz :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech masz od kogo :bajer
.....a wiedzą podziel sie na forum

RISTEAM - 2012-04-26, 11:07

wielkie dzieki a Białystok planujemy w powrotną stronę zachaczyć :ok :ok :ok
mobydik - 2012-08-08, 10:01

Dziękuję Wam za cenne uwagi, już się przekonałem co było tego powodem. Tadeusz miał rację to panel radia.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group