| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Podwozia - technika i eksploatacja - Czym wyczyścić zaolejoną chłodnicę?
TomekW - 2012-05-14, 19:26 Temat postu: Czym wyczyścić zaolejoną chłodnicę? Z czymś takim jeszcze nie miałem do czynienia. Co prawda to nie w kamperze, ale "zagęszczenie" mechaników na tym forum jest co najmniej ponadprzeciętne
Może ktoś z Was ma jakiś patent na usunięcie oleju z chłodnicy wody? W corolli brata (silnik 1,9D Peugeota!) prawdopodobnie przez uszczelkę pod głowicą do płynu chłodzącego przedostał się olej. Głowica jest w szlifowaniu, ale przy okazji okazało się, że chłodnica jest prawie całkiem zaklejona olejem od środka. Czy można ją zalać np, jakimś rozpuszczalnikiem, benzyną, płynem do mycia silników? Będę wdzięczny za wszystkie konstruktywne porady
maszakow - 2012-05-14, 20:55
hmm... wszelkiego typu smary i oleje zawsze wypłukiwało się benzyną... ale zrobić obieg benzyny przez silnik to hardkorowa zabawa
Szybki nur do sieci, odpowiednie pytanko - i oto rezultaty:
a) płukanie z węża ogrodowego pod ciśnieniem oczywiście sama chłodnica na przelot
b) płukanki z gorącej wody destylowanej z grzaniem silnika - mało skuteczne
c)płyny do usuwania tłuszczu lub tłustych plam - np Fatex firmy Merida.
d) płyny do mycia naczyń - tu opinie są mieszane jedni mówią że działa ale pieni jak cholera więc jeżdzić z luźnym korkiem - inni z tego powodu odradzają
e) tabletka do zmywarek - względnie płyn do czyszczenia zmywarek
f) Kilkukrotny demontaż i mycie zbiorniczka wyrównawczego benzyną ekstrakcyjną - lub czyszczenie raz na jakiś czas szmatką
g) jak już wszyscy takie rzeczy radzą - to ja radzę specjalne płyny czyszczące do kąpieli ultradżwiękowych np VIGON A200
h) specjalne preparaty do czyszczenia układu chłodzenia Prestone lub Xeramix - płukanki z woda destylowaną.
ŻADNYCH KWASKÓW CYTRYNOWYCH I OCTU ...
Temat okazuje się dość popularny na sieci, ja na szczęście nigdy nie musiałem czegoś takiego robić.
StasioiJola - 2012-05-14, 20:59
Tomku- a który to rocznik Toyoty Corolli . Przed chwilą spojrzałem na ceny nowych chłodnic i nie są wcale przerażające. Olej z chłodnicy /ale potrzeba tez pamiętać o węzach proponowałbym zacząć od wrzątku z normalnym płynem do naczyń w sporej ilości : wlać , bujac chłodnicą i po chwili wylać !! I tak wielokrotnie .Aż do efektu czystej wody bez śladów oczek oleju!! Pamiętaj również że część oleju osadziła się w bloku silnika na ściankach kanałow i tego też należałoby się pozbyć jeszcze przed założeniem głowicy stosując myjkę ciśnieniową na gorąća wodę i środek do mycia silników!!
pawel-m - 2012-05-14, 21:11
w kazdym motoryzacyjnym sklepie kupisz srodek do plukania ukladu chlodzenia zrobisz jak pisze instrukcja i po klopocie domowe metody sa niestety gorsze ,sprawdzilem kilka razy
łoś - 2012-05-15, 04:54
Aż się boję odezwać, bo znów mnie osobaczą, ale do płukanki dodałbym trochę amoniaku, woda amoniakalna w różnym stężeniu jest dusząca,jednak ma działanie odtłuszczające, i mocno rozwodniona jest używana w płynach do mycia szyb. W wersji mocnej działa na wszystkie tłuszcze. I wówczas dusi mocnym zapachem.
makdrajwer - 2012-05-15, 06:39
Woda z octem. Wlać , silnik popracuje z 15 minut , wyjać, wydmuchać. I tak do skutku.
łoś - 2012-05-15, 07:17
| makdrajwer napisał/a: | | I tak do skutku. |
coś mi się z seksuologiem to kojarzy, ale ja to raczej o prawnukach, i ludwik z amoniakiem pić się nie da ale myje wszystko świetnie.
pp - 2012-05-15, 07:47
akurat jestem w temacie bo do chłodnicy dostał się płyn do układu wspomagania, natychmiast zrobił się budyń (nawet w fajnym różowym kolorze )) i silnik owszem dało się przepłukać ale chłodnicy już nie (jest dość duża) i trzeba było założyć całkiem nową! Druga rzecz to przewody gumowe łączące chłodnicę z silnikiem, nie są olejoodporne i nawet niewielka ilość oleju wcześniej czy później spowoduje ich spęcznienie, należy obserwować i w razie czego być przygotowanym na wymianę!
łoś - 2012-05-15, 08:17
| pp napisał/a: | | akurat jestem w temacie bo do chłodnicy dostał się płyn do układu wspomagania, |
Przepraszam, czy mogę czegoś nie rozumieć.
pp - 2012-05-15, 08:23
oczywiście bo sprawa jest kuriozalna!
płyn od wspomagania układu kierowniczego dolano do chłodnicy!
łoś - 2012-05-15, 08:42
po tym pierwszym eksperymencie poszedł bym dalej i mieszał. wszystko opisał i nie wiem co dalej. Ale jakaś ciekawa mieszanka godna patentu i dużej kasy.
TomekW - 2012-05-15, 09:28
Dzięki za zainteresowanie, trzeba będzie spróbować. Chłodnica i tak jest wyjęta z auta, można kombinować. Co myślicie o benzynie? Olej powinna rozpuścić, a chłodnicy chyba nie zaszkodzi?
@StasioiJola: Corolla jest z 2000 roku, nietypowy silnik Peugeota 1WZ (chyba klon XUD9) kod modelu WZE110L-AGMDSW, chłodnica nr kat. 16400‑53010 albo 16400‑53020. Podobno znalazł jakąś używkę za 300 zeta, ale nie ma pewności, czy pasuje...
EDIT: na razie chłodnica leży zalana benzyną, raz kozie śmierć
łoś - 2012-05-15, 12:50
No to żarty na bok.
Moja rada. Zlej benzynę. Wlej ludwika i trochę amoniaku. Zlej i zalej wodą. Pod małym ciśnieniem sprawdź szczelność. Jak coś cieknie to możesz pod lutować cyną. Twoja chłodnica jest z miedzi. I ostatnia operacja to ryzyko. Można przepłukać wodą z odrobiną kwasu siarkowego. Przy starych chłodnicach to wielkie ryzyko. Ale usuwa kamień i oczyszcza, choć to robótka dla specjalistów. Dokładnie wypłukaną zalej wodą i jak nic nie cieknie pod małym ciśnieniem to montuj i po krzyku.
janusz - 2012-05-15, 14:14
Chłodnicę raczej da się uratować jeżeli jest tylko brudna, jeżeli jest zaklejona/zatkana to niewiele da się zrobić. Aby usunąć nieczystości, wszystko jedno jakie, czy tłuszcz, czy kamień musi być zachowany przepływ przez rdzeń. Przez każdą z rurek. Jeżeli któraś z rurek zatkana jest całkowicie to zostanie zatkana na amen.
łoś - 2012-05-15, 16:32
Amoniak to najskuteczniejszy i nie żrący miedzi odczynnik. oczywiście rozwala różne tłuste ścierwa. Najlepiej to co się wlało potraktować w szklance amoniakiem, lub innym środkiem i mieć wiedzę co się z czym rozpuszcza, a co robi galaretę.
cholera, ale moje rady od tego powinienem zacząć.
maszakow - 2012-05-15, 22:31
Panowie co wyście tacy agresywni .. a łoś to jakby w okresie godowym był
Zaczął kolega od benzyny, wszystkiego na raz nie wleje. Mówiliśmy już o octach i kwaskach cytrynowych a wy mu siarkowy każecie lać ??? trochę powagi ludzie ...
Tomek - po benzynie wrzątek.
po wrzątku Ludwik albo inny Pur albo NAJLEPIEJ Fairy - ten to walczy z tłuszczem jak mało kto. też dobrze z gorącą wodą go zmieszać.
po Fairy - weź ten amoniak - łoś wiekowy, doświadczenie ma - jak nie zrobisz, to nam zejdzie chłop na zawał :P tak się przejął aha kwas siarkowy raczej pomiń bo to dość karkołomny pomysł - to w końcu nie akumulator tylko chłodnica. I ...
| Cytat: | | Coś być musi do cholery za zakrętem.... | coś musi zadziałać...
i dawaj raporciki codziennie, troche osób wciągnęło się w temat.
koko - 2012-05-17, 12:54
Marszakow ma Rację baz amoniaku to za agresywne na chłodnicę
Długoletni właściciel Pralni Chemicznej
P.S. od benzyny lepszy by był tri lub Per
maszakow - 2012-05-17, 22:32
Koko rozlicz się z zawodowych skrótów
Tri - trójchloroetylen ?? to w ogóle jeszcze jest dostępne ? w swobodnym obrocie ??
per - perhydrol ? nie za mocne jak na metal ??
To łoś namawiał na amoniak, a ja broniłem przed kwasem siarkowym ...
Aceton i toluen jeszcze rewelacyjnie odtłuszczaja ale czy to działa na olej silnikowy ... można sprawdzić.
Obie substancje mocno łatwopalne.
łoś - 2012-05-18, 19:29
Zrobiłem kilka prób i doradzam pianę aktywną bez fosforanów pod nazwą DIMER.
Czyści też z płynu do wspomagania układu.
A siarkowym płukałem przytkaną miedzianą wężownicę starego bojlera gazowego i po kilku latach działa jak nowa.
maszakow - 2012-05-18, 20:46
| łoś napisał/a: | | A siarkowym płukałem przytkaną miedzianą wężownicę.... |
Łosiu... kto ci uwierzy że od bojlera ...
łoś - 2012-05-19, 00:40
| maszakow napisał/a: | Łosiu... kto ci uwierzy że od bojlera ... |
A może to był brojler w wężu
TomekW - 2012-05-19, 07:52
Oho, widzę, że wywołałem małą burzę mózgów.
Chłodnica udrożniona, czas na relację:
Pomogło 4-5 krotne płukanie benzyną, płyn do mycia silników był za słaby, a na "zaawansowaną chemię" brakło odwagi.
Silnik też poskładany, cały układ chłodzenia kilka razy wypłukany płynem do płukania chłodnic. Na razie jeszcze wyrzuca resztki oleju do zbiorniczka wyrównawczego, pewnie trzeba będzie wyjmować i czyścić benzyną, ale przecieku już nie ma.
Dzięki za zainteresowanie tematem, jedno doświadczenie więcej na koncie mechanika-amatora!
makdrajwer - 2012-05-19, 08:16
Miałem kiedyś przypadek gdzie po wymianie płynu w chłodnicy zaczeły się problemy z temperaturą , gotowanie itp. Po odkręceniu korka poszła piękna piana i zapach zielonego jabłuszka. A na masce i szybie były tłuste zacieki.
Klient pomylił sobie pojemniki i psikpsika wlał do chłodnicy a borygo do spryskiwacza
A z olejem do wspomagania też się spotkałem w chłodnicy. Nawet klient go rozrobił z wodą bo myślał ze to koncentrat . Inny przypadek to chłodnica skrzyni w audi. Tam faktycznie olej ze skrzyni może przedostać sie do układu chłodzenia.
jarekzpolski - 2012-05-21, 14:13
z netu, stare ale jako peunta może być:
"Kobitka wracając T5 z Wrocka obserwowała kolejno zapalające sie kontrolki, ale myślała że do domu dojedzie. Dzwoni do męża:
- Zapalił mi sie taki czerwony czajniczek !
- To olej! - powiedzial przez telefon jej maz
- Dobra to olewam ! ...........i się rozłączyła.
Dymek poszedł spod maski, do domu nie dojechała..."
łoś - 2012-05-21, 15:36
| makdrajwer napisał/a: | | Tam faktycznie olej ze skrzyni może przedostać sie do układu chłodzenia. |
Nie wiem jaką skrzynię masz na myśli, ale jeśli już to mieszanie oleju SILNIKOWEGO z płynem z chłodnicy następuje z powodu uszkodzonej uszczelki pod głowicą.
Nawiązując do początku tematu to lepiej zrobić kilka prób w butelkach by sprawdzić jak różne płyny działają na inne płyny.
Z ciekawości zrobiłem taki eksperyment z płynem do wspomagania kierownicy z borygo.
Czyszczenie polegało na użyciu piany aktywnej bez fosforanów. I kilku krotnego płukania z piany. Efekt to czysta butelka bez nie powiązanych kropel płynu z borygo.
koko - 2012-05-31, 20:19
Per to nazwa handlowa następcy Tri czterochloroetylenu a nie perchydrolu,percchydrol to stężona woda utleniona
Tri -trucizna
Per- środek szkodliwy dla zdrowia
Obydwa w kontakcie z ogniem wytwarzają gaz bojowy Fosgen
Obydwa są doskonałymi rozpuszczalnikami tłuszczy i co ważne bezpieczniejsze od benzyny bo nie palne
Kto jeszcze potrzebuje wiedzy to służę
koko - 2012-05-31, 20:27
Per to nazwa handlowa następcy Tri czterochloroetylenu a nie perchydrolu,percchydrol to stężona woda utleniona
Tri -trucizna
Per- środek szkodliwy dla zdrowia
Obydwa w kontakcie z ogniem wytwarzają gaz bojowy Fosgen
Obydwa są doskonałymi rozpuszczalnikami tłuszczy i co ważne bezpieczniejsze od benzyny bo nie palne
Kto jeszcze potrzebuje wiedzy to służę
Argo - 2012-05-31, 20:46
Kiedyś, gdy w użyciu były gaśnice tetrowe używało się ich do odolejania wszystkiego. Był to najlepszy środek, szczególnie do zaolejonych sprzęgieł. Wystarczyło na wyciśniętym sprzęgle popsikać na docisk.
max73 - 2012-05-31, 20:56
Witam
ja do czyszczenia uzywam Dimera , ostatnio znajomy wyczyscil nim nawet FAPA w MB E-klasse
i dal rade z sadza to z olejem tym bardziej . W 12 letnim autku to warto byloby wymienic chlodnice na nowa .Ale jak to taki wynalazek to faktycznie moze byc problem z dostaniem w rozsadnej cenie . Ja do mojego Ducato 2.5D wylicytowalem na Aledrogo nowy orginal z Valeo za 180zl (w hurtowni kosztuje 550 ale juz nie do dostania) a po dwoch dniach dzwoni do mnie sprzedajacy i mowi sorry ale okazalo sie ze jest uszkodzona i nie moze mi jej wyslac . (ZENADA)
skonczylo sie na zakupie zamiennika z Polcaru za 300.
Pozdrawiam
Max
maszakow - 2012-05-31, 22:21
| max73 napisał/a: | Witam
Ja do mojego Ducato 2.5D wylicytowalem na Aledrogo nowy orginal z Valeo za 180zl (w hurtowni kosztuje 550 ale juz nie do dostania) a po dwoch dniach dzwoni do mnie sprzedajacy i mowi sorry ale okazalo sie ze jest uszkodzona i nie moze mi jej wyslac |
Typowe - Wymyk, kiedy cena nie odpowiada Sprzedającemu. NEgatywa cwaniakowi i niech się martwi.
Koko - co to perhydrol wiem ale PERa nie znałem Piwo leci za konkretna odpowiedź.
Tylko nie wiem, czy powinieneś wspominać o tym fosgenie, czasy trudne, ktoś może chcieć to wypróbować...
maszakow - 2013-06-23, 02:16
I po co ja się odzywałem ... rok minął i mam to samo.
Panowie - czy ktoś wie jak wygląda podstawa chłodnicy oleju LT35 II 2.5 TDI albo ma starą uszczelkę by móc zrobić zdjęcia ??
Prawdopodobnie tam mam nieszczelność bo firmowych uszczelek nie ma (tylko cała część z uszczelką) - gość któy mi to robił użył specjalnej wersji silikonu. Ale z kolei wypatrzyłęm coś na allegro tylko nie jestem pewien czy mogę to w ciemno kupować.
Pomóżcie pls, zdjęcia jak to by mogło wyglądać znaczy się to co sugerują do zakupu zamieszczę później bo nie chcę niczego sugerować
wiem że drugie potencjalne uszkodzenie to uszczelka pod głowicą i tu z kolei drugie pytanie - jak się odkęci głowicę nie ruszając uszczelki - to można ją zostawić czy trzeba od razu wymieniać na nową i pasować to wszystko od nowa ?
takie to trochę laickie pytanie ...prawdopodobnie można to zdiagnozować mierząc kompresję ale sądząc z zachowania się auta raczej tu nic się nie stało...
emicargo - 2013-06-23, 20:54
| maszakow napisał/a: | | drugie pytanie - jak się odkęci głowicę nie ruszając uszczelki - to można ją zostawić czy trzeba od razu wymieniać na nową i pasować to wszystko od nowa ? |
! 1) absolutnie- nową uszczelkę (firmową, nie dorabianą u Pan Heńka)
! 2) sprawdzenie głowicy na szczelność i czy jest prosta
Dla pewności sprawdzenie płaszczyzny bloku silnika i wymiana szpilek(śrub) mocujących głowice(stare są prawie zawsze "przeciągnięte")
to daję gwarancję poprawnie wykonanej naprawy, tu nie ma drogi na skróty.
Pozdr.
|
|