| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Podwozia - technika i eksploatacja - tolerancja silnika na chrzczone paliwo
fasolacork - 2012-09-11, 22:08 Temat postu: tolerancja silnika na chrzczone paliwo Witam. W przyszłym roku planuje kupić swojego pierwszego kampera. Planuje za 2-3 lata wyjechać z rodzina na rok do azji. Licze się z tym iż w każdym innym kraju będzie inna jakość paliwa a czasami nawet zupełnie extremalna. Pytanie do was o poradę w wyborze modelu kampera z silnikiem dizlowym który będzie w stanie "udźwignąć ciężar" i jak to się mówi jak będzie trzeba to i na słonecznikowym pojedzie i nie stanie na pustkowiu. Zależałoby mi na modelu z silnikiem który jest bardzo prosty i na wsi w Indiach będzie można naprawić go za pomocą "młotka" bo z nowymi silnikami lokalni mechanicy w razie "w" mogą sobie nie poradzić nawet jak sprowadzę części ,a i nowe silniki podejrzewam ze mogą mieć problem z "chrzczonym" paliwem.
Myślałem o kupnie Ducato ale nie wiem własnie czy silnik ma dobra tolerancje na śmieciowe paliwo oraz jak wygląda w nim zawieszenie etc.... trasa długa wiec chciałbym przygotować się i auto jak najlepiej
maszakow - 2012-09-11, 23:00
o... panie .. to żeś sobie wybrał kierunek....
IMHO żadne Ducato. Żadne auto po 1996. Szukaj STARYCH aut opartych na silnikach Mercedesa - takich jak kaczki 307-310 wzlędnie na kategorie C serii 407-410 lub tzw sześcsetek
a) te konstrukcje są mocne,
b) odporne na cuda lane do baku a przy okazji biorąc pod uwage wielkość i masę auta dość ekonomiczne
c) mają dobre przełożenia skrzyni biegów
d) sprawdzając moją teorię Dość przypadkowo doczytałem ze Mercedes sprzedał swego czasu licencję na produkcję tych silników do indyjskiej fabryki i dało to niezłego kopa ich gospodarce. zdaje się że jedna wersja jest robiona do tej pory.
http://en.wikipedia.org/wiki/Mercedes-Benz_TN
Z częściami na miejscu nie powinno być więc problemu.
W wątku 4x4 czytałem że z takich wyjazdów autem się nie wraca. PO prostu sprzedaje się je i wraca do kraju snuć plany na nową wyprawę
A biorąc pod uwage jak się w Indiach jeździ ... to może być jedyne rozwiązanie. Auto może być tak poobijane że jedynie tam znajdzie nabywcę. NIeważne jak starannie ty będziesz jeździł - to inni będą cię obijać. to jest tzw inna cywilizacja - przy czym słowo "cywilizacja" jest na wyrost użyte.
Aha... no i tam jest ruch lewostronny....chyba ...
Koledzy podpowiedzą jakie to były te nowsze marki ja z forum znam tylko Tabberta i FFB. Oba chyba za stare na takie przedsięwzięcie.
Skorpion - 2012-09-12, 05:27
Jezeli juz to naprawde tylko cos na MB 207D do 410D silniki wolnossace od pojemnosci 2,4 do 3,0 silniki debiloodporne jezdza na czym popadnie.
gino - 2012-09-12, 05:56
peugeot j5 2.5 d.....jezdzi na wszystkim..
donald - 2012-09-12, 06:39
| Skorpion napisał/a: | Jezeli juz to naprawde tylko cos na MB 207D do 410D silniki wolnossace od pojemnosci 2,4 do 3,0 silniki debiloodporne jezdza na czym popadnie. |
dokładnie, ja mam 2.9 i pali wszystko i ile mu wleje
przemo.d - 2012-09-12, 09:25
Nie musi być wonossący..po prostu szukaj auta które ma pompę wtryskową na "linkę" a nie na "kabel".
Chyba po 2000r już nic takiego nie produkowali ;(
Pozdrawiam.
gino - 2012-09-12, 09:40
| przemo.d napisał/a: | | Chyba po 2000r już nic takiego nie produkowali ;( |
a gdzie ktos napisal ze musi byc po 2000r?
wujek - 2012-09-12, 10:49
| maszakow napisał/a: |
W wątku 4x4 czytałem że z takich wyjazdów autem się nie wraca. PO prostu sprzedaje się je i wraca do kraju snuć plany na nową wyprawę. |
Przed wyjazdem należy się zaopatrzyć w kilometry kolorowych naklejek, falbanek, sznureczków itp. żeby odpicować przed sprzedażą.
http://www.myfinepix.pl/pl/blog/302135/375088
Socale - 2012-09-12, 11:31
| gino napisał/a: | peugeot j5 2.5 d.....jezdzi na wszystkim.. |
A ja durny nie douczony zamiast po Biedronkach paliwo kartonami kupować, to żem po Orlenach się szlajał paragony skrzętnie zbierając , byleby pewne paliwo zalać cobym kwiatków na drodze nie miał...
fasolacork - 2012-09-12, 13:00
| gino napisał/a: | peugeot j5 2.5 d.....jezdzi na wszystkim.. |
W bardzo dobrej cenie są te peugeoty j5 na allegro... Jeśli faktycznie silnik jest tolerancyjny to myślę ze można spróbować szukać j5..... ponoć volkswageny maja tez to do siebie ze co im wlejesz na tym pojadą.
MariuszB - 2012-09-12, 16:24
Ostatnie motory gniotsa/ nie łamiotsa , wolne od wszechobecnej elektroniki. Pojedzie (prawie) na wszystkim i naprawisz w każdej melinie . Czytając Twoje potrzeby mile widziane raczej wolnossaki:
- Ducato 2.5 D do '93
- MB Kaczki 2.4- 3.0 D do (bodajże) '94
- Transity 2.5 D do '00
- LT/ T4 2.4 D do '95
Później zbiegiem lat zaczęły się "komplikacje". Do nich dołączyli się ekolodzy (DPF'y, FAP'y i inne wynalazki ) a dziś mamy to co mamy.
CORONAVIRUS - 2012-09-12, 16:53
| wujek napisał/a: | | maszakow napisał/a: |
W wątku 4x4 czytałem że z takich wyjazdów autem się nie wraca. PO prostu sprzedaje się je i wraca do kraju snuć plany na nową wyprawę. |
Przed wyjazdem należy się zaopatrzyć w kilometry kolorowych naklejek, falbanek, sznureczków itp. żeby odpicować przed sprzedażą.
http://www.myfinepix.pl/pl/blog/302135/375088 |
Świstak wspominał coś o wakacjach daleko ale nie myślałem , że aż tak daleko ... a naklejki to juz sobie poprzyklejał na mini Milkę i się nadaje idealnie
Świstak - 2012-09-12, 19:29
Czego się czepiasz?? Ja bym kupił takie podwozie jakie tam jeżdżą i poważnie rozważył zostawienie tam auta nawet z zyskiem. Ale na taką wyprawę po Azji jednak wybrałbym ciężkie podwozie. Kamaz, Ural, albo Man w najprostszej wojskowej wersji.... One tam wytrzymują, a regulacje przeprowadza się łomem u kowala.
|
|