Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

FIAT - Lampka ładowania

krzysztofCz - 2013-09-18, 09:55
Temat postu: Lampka ładowania
Momentami zapala lub tylko żarzy się kontrolka. Wszystkie urządzenia, łącznie z lodówką pracują normalnie. Napięcie ładowania 14,3-14,6. Przejechałem wczoraj tak ok. 250km i akumulatory są O.K. Miał może ktoś podobny problem :?:
Frowyz - 2013-09-18, 10:16

Ja na dzień dobry sprawdziłbym napięcie i stan paska klinowego. Jeżeli to nie to, to w następnej kolejności regulator napięcia.
krzysztofCz - 2013-09-18, 10:24

Frowyz napisał/a:
Ja na dzień dobry sprawdziłbym napięcie i stan paska klinowego. Jeżeli to nie to, to w następnej kolejności regulator napięcia.

Pasek jest nowy, naciągnięty a napięcie podałem wyżej. :lol:

MAWI - 2013-09-18, 10:31

Ja tak miałem w poprzednim kamperku i nic z tym nie robiłem.U mnie było gorzej.Lamka zaczynała się leciutko żarzyć po jakims czasie ,bardziej jak zapaliłem lampy.Sprawdzałem ładowanie był podobne jak u Ciebie, taż patrzyłem na pasek był ok.Podobno istotnie coś z regulatorem czy masą ,ale przyzwyczaiłem się ,i tak było do puki nie sprzedałem. :spoko
Frowyz - 2013-09-18, 11:43

krzysztofCz napisał/a:
Frowyz napisał/a:
Ja na dzień dobry sprawdziłbym napięcie i stan paska klinowego. Jeżeli to nie to, to w następnej kolejności regulator napięcia.

Pasek jest nowy, naciągnięty a napięcie podałem wyżej. :lol:


Ale mi chodziło o napięcie/naciągnięcie paska klinowego :haha: Zwykle jak jest słabo naciągnięty to mogą się takie cuda dziać...

A MAWI dobrze prawi - warto jeszcze na masę popatrzeć czy nie pordzewiało.

krzysztofCz - 2013-09-18, 12:21

Piszę, że naciągnięty jest. Zanim napisałem ten temat to czyściłem wszystkie masy, klemy, złączki itp. Czasami jest O.K., a za chwilę znowu wariuje czerwona zaraza. Chyba też jak Ty Wiesiu muszę się przyzwyczaić :lol:
Skorpion - 2013-09-18, 12:25

Krzysiu podjedz do najbirzeszego elektryka bo być może koncza się szczotki w alternatorze lub ktoras z dio daje znac o sobie ze konczy zywot
krzysztofCz - 2013-09-18, 18:44

Tadziu... do elektryka ja mam baaardzooo blisko :lol: ... co prawda nie samochodowy ale... jednak :lol:
Został mi właśnie tylko do przejrzenia sam alternator, na wytłumaczenie mam tylko, że zaczęło lać i zrezygnowałem. Pytanie zadałem z czystego lenistwa :lol: chcąc uczyć się na cudzym doświadczeniu :lol:

Bim - 2013-09-18, 19:22

na 100 % regulator napięcia przerabiałem ten temat wykręć stary i trzeba dobrać po symbolu

Robota łatwa i przyjemna :spoko

kimtop - 2013-09-19, 19:30

Dioda alternatora
martini44 - 2013-09-19, 19:50

ja również.... Dioda alternatora
:spoko

miciurin - 2013-09-19, 20:32

krzysztofCz napisał/a:
Tadziu... do elektryka ja mam baaardzooo blisko :lol: ... co prawda nie samochodowy ale... jednak :lol:
Został mi właśnie tylko do przejrzenia sam alternator, na wytłumaczenie mam tylko, że zaczęło lać i zrezygnowałem. Pytanie zadałem z czystego lenistwa :lol: chcąc uczyć się na cudzym doświadczeniu :lol:


Wydaje mi się, że Robert to by naprawił od ręki :mrgreen: :lol:

JaroW - 2013-09-20, 06:24

Witaj
a ja bym stawiał na przerwany kabelek alternatora który jest podłaczony do lampki kontrolnej ładowania.
Jak jedziesz to ten kabelek ma połączenie a raz nie ma.
:spoko

krzysztofCz - 2013-09-20, 06:58

miciurin napisał/a:
krzysztofCz napisał/a:
Tadziu... do elektryka ja mam baaardzooo blisko :lol: ... co prawda nie samochodowy ale... jednak :lol:
Został mi właśnie tylko do przejrzenia sam alternator, na wytłumaczenie mam tylko, że zaczęło lać i zrezygnowałem. Pytanie zadałem z czystego lenistwa :lol: chcąc uczyć się na cudzym doświadczeniu :lol:


Wydaje mi się, że Robert to by naprawił od ręki :mrgreen: :lol:

Wiedziałem, że tak napiszesz :szeroki_usmiech i dlatego idę zaraz to wyciągać. Oczywiście po naprawie napiszę co było przyczyną.

Student - 2013-09-20, 08:01

Witam.Przy ostatniej wymianie oleju poprosiłem mechanika o wymianę paska klinowego i podczas pierwszej wyprawy po wymianie i po przejechaniu ok 100km kontrolka ładowania lekko żarzyła.Po powrocie po naciągnięciu paska problem znikł.Na moje pytanie do mechanika dlaczego tak się stało bo pasek był nowy dostałem odpowiedz że pasek tak jest nowy ale kółka są stare i pasek musi się dopasować więc musi być dociągnięty po krótkim przebiegu....
eMWu - 2013-09-20, 08:09

nawet jak wrzucisz stary pasek to moze sie okazac ze trzeba dociagnąc po jakims czasie. temu w nowszych autach zrezygnowali z pasków klinowych na rzecz jednego z napinaczem. Bezoblsugowe ale jak przyjdzie wymienic to bulisz sporo.
Skwarek - 2013-09-20, 10:26

Miałem identyczne uszkodzenie
to były uszkodzone diody, te mniejsze od wzbudzenia alternatora
dałem do regeneracji alternator-wymienili szczotki, łożyska, diody
działa OK

krzysztofCz - 2013-09-20, 15:25

JaroW napisał/a:
Witaj
a ja bym stawiał na przerwany kabelek alternatora który jest podłaczony do lampki kontrolnej ładowania.
Jak jedziesz to ten kabelek ma połączenie a raz nie ma.
:spoko

:pifko Trafiłeś. Najprostsze rozwiązania są najlepsze. Już kiedy dotknąłem alternatora to przewód po prostu odpadł. Wymontowałem jednak alternator by go przejrzeć. Szczotki też już umierają. Nie opłaca się jednak ich wymieniać, gdyż nowy regulator kosztuje... 11zł :lol: U mnie jest RTT 119 AC. Po założeniu nowej końcówki i zmontowaniu wszystkiego okazało się, że wszystko jest już O.K.

eMWu - 2013-09-23, 09:42

fajnie, bo w J5 szczotkotrzymacz jest oddzielnie od regulatora. I trzeba wymieniac same szczotki.
Załoga G - 2014-06-19, 19:55
Temat postu: lampka czasem świeci
Moja lampka ładowania czasem nie gaśnie po uruchomieniu ciepłego silnika, wyłączam silnik i po uruchomieniu już jest normalnie to znaczy gaśnie.
Czy mam się tym przejmować? bo swego czasu lampka z code dała mi trochę popalić.

Kocurek - 2014-06-29, 10:17

No to jeetem z tematem problemów z ładowaniem na bieżąco. Ostatnio wyjeżdzalismy na kilkudniowy wypad. Po przjechcaniu nieco ponad 200 km okazało się że nie mamy ładowania. Istniało jakieś scząrtkowqe ładowanie na poziomie 12V przy niskich obrotach i dodartkowqe wspomaganie z solara po wyjechaniu na oswietloną przerz słonce drogę. Zawróciliśmy z traski jakoś się dostalismy do domu unikająć właczania światel mijania. Po wymontowaniu okazało się że leży regulator napięcia. wymieniłem. koszt 28 zł do Bosha. Na stole przy próbach dawał 14.6 V i czuło się że silnik go napędzający steka jak idzie pełne obciążenie. Zainstalowałem alternator do kamperka po odpaleniu napięcie do konca skali takiego mierniczka w konsoli. Przejachaliśmy kilkaset kilometrów i w drodze powrtonej w tym samym miejscu czyli w Gdańsku znowu napięcie nieco spadło. Tym razem miernik ( prawdziwy) pokazł 13,8 V bez szczególnie wielkiego obciążenia oraz 12.6 pod obciążeniem swiatłami mijania. Sądzę iż to zdecydowanie za mało. Lampa oczywiście tradycyjnie nie pali się wogóle. Przy przekreceniu kluczyka zapala a apo uruchomieniu silnika gaśnie. Coś mi się zdaje że trzeba bedzie jednak alternator wywlec z czelusci kampera i dać do speca. Zastanawiam się tylko czy naprawiać czy wyrzucić. Sajakis na Allegro w cenie nieco ponad dwie stówy tyle że Made By Żółte Rączki . Istnieje ryzyko że na aluminiowych przewodach. Na razie jestem troche w kropce ale w poniedziałek będe musiał zasięgnać informacji ile kosztują uzywki na szrotach.
Pozdrówka.

Socale - 2014-06-30, 10:10

eMWu napisał/a:
fajnie, bo w J5 szczotkotrzymacz jest oddzielnie od regulatora. I trzeba wymieniac same szczotki.

Hm... u mnie zespolony regulator ze szczotkami jest.


Kocurek napisał/a:
...
Zastanawiam się tylko czy naprawiać czy wyrzucić.
...

Zdecydowanie naprawiać !!!
Tam nie ma nic skomplikowanego.
Wyjmij regulator na stół, jeśli jest pod spodem zalany fabrycznie żywicą, to pod lupą dokładnie obejrzyj czy są jakieś spękania.
Jeśli tak, to rozdłub to spękanie i popraw tam zimny lut.
Często i również mnie to trafiło, 2 lata temu w trasie w pół godz naprawiłem i do dziś mam ładowanie.
Chińczyków jest na świecie o miliard za dużo.

eMWu - 2014-06-30, 10:25

Widac w turbo dawali lepsiejsze.
Socale - 2014-07-01, 12:25

eMWu napisał/a:
Widac w turbo dawali lepsiejsze.

...albo wstawiony mam inny nieoryginalny, kto wie. Auto ma 22 lata i zapewne bogatą historię swojego istnienia.

eMWu - 2014-07-01, 14:05

mam gdzies foty swojego, marki Valeo wyglada na ori ale tez sie moge mylic. Szczotki byly oddzielnie zmienialne. Chyba fabryczne zmieniałem. Altek 65Ah
Kocurek - 2014-07-10, 08:47

No to już jestem mądrzejszy. Wnikliwa analiza w wyniku leżenia pod samochodem dała wyniki. Otóż zbierałem żniwo po poprzednim niemieckim właścicielu pojazdu. Jak we wszystkich przypadkach awarii czy niesprawności okazało się że powstawały one na skutek papractwa i niechlujstwa. Jakiś spec zmienił oryginalny alternator na inny typ – możliwe że większej mocy. Uchwyt wychodzący z kadłuba silnika jest dość znacznie węższy niż szerokość łap alternatora, o kilkanaście mm. Mało tego, średnica otworu w uchwycie to 12mm a średnica otworu w łapie od strony koła pasowego to 10 mm. Taka sama średnica tulejki w drugiej łapie. Tym samym średnica śruby montującej alternator to 10mm. Powstał luz trudny do skorygowania. Dawało to przesunięcie płaszczyzn kół pasowych na kilkanaście milimetrów plus zdecydowaną nieosiowość kół. Nic dziwnego że paski wystarczały na dwa tysiące km. Została dotoczone nowa tuleja z właściwym otworem i powiększony drugi w łapie po stronie koła. Przy pomocy podkładek ustawiłem koła dokładnie w płaszczyźnie. Wróciło osiowe ustawienie całości. Mam nadziej że skończyły się notoryczne kłopoty z napięciem i piszczeniem paska. Tym samym przekonałem się że „niemiecka solidność” występuje chyba tylko w reklamach ich samochodów. Przerabiałem już uszczelnienie glutem z silikonu pęknięty trójnik pod brodzikiem, instalację oświetlenia na skręcone przewody i kilka innych wynalazków podnoszących ciśnienie. Może w końcu uda się spokojnie pojeździć bez stresu. Pozdrawiam. Do spotkania na szlaku.
krzysztofCz - 2014-07-10, 09:05

Krzychu... a nie pomyślałeś, że mógł mu naprawiać Polak :?: :diabelski_usmiech
Kocurek - 2014-07-10, 09:32

No tak, to faktycznie mozliwe. Jak powiada mój znajomy Polak to nie pochodzenie a zawód :wyszczerzony: Mnie się czasem udaje coś zrobić metodą na Mc'Givera zwłaszcza żeby wrócić do domu ale na dłuższą mete tak się nie da pociągnąć. Przy okazji to się zapytam czy gdzieś się objawiszs w moich stronach? Na sobotę wybieram się do Ustki na sztuczne ognie, może byś zajżał. weź psa to będzie fajowa kolacja :diabelski_usmiech . A przy okazji to trzebaby przestrzec ludzie żeby uważali na twoje psa. To specjalna rasa czyli Zachodniopomorski Owczarek Wędkarski czyli krwiożercze przepełnione okrucienstwem bydle. Cecha szczególna to oprócz skakania do gardła, skłonność do niezauważalnego wślizgiwania się w nogawkę od spodni. a dalej to wiadomo...... :haha: Pomaga jak zauważyłem tylko rzucanie kijka.
krzysztofCz - 2014-07-10, 10:07

Te bestie boją się sztucznych ogni :szeroki_usmiech , ale jak sama nazwa wskazuje jest wędkarski i zachodniopomorski więc po skończeniu tego posta zamykam laptopa i jedziemy na zachód, na ryby. Mamy Gryfiniadę na Odrze z forum Pogawędek Wędkarskich. Wracam w sobotę po południu bo w niedzielę do pracy niestety muszę.
Ze Zbyszkiem jednak kombinujemy jakby Was w Waszych bunkrach nawiedzić :spoko

bryzby - 2014-07-10, 12:35

Kocurek napisał/a:
Na sobotę wybieram się do Ustki

Niestety ja muszę być w niedzielę w Tucholi na wystawie pojazdów zabytkowych,ale jak wyżej napisał Krzysztof niedługo spotkamy się u Ciebie przy bunkrach. :spoko

Załoga G - 2014-08-05, 23:00
Temat postu: gorąca lampka
Koledzy jeszcze raz opiszę swój problem, może ktoś to rozumie albo ma jakąś koncepcje?

Przejechałem 9 tys i za każdym razem jak zapalałem auto na ciepłym silniku, to świeciła kontrolka ładowania i nie można było włączyć lodówki, musiałem odczekać do wychłodzenia silnika, tak aby wskazówka temp. zeszła na około 1/4 normalnie jest na 1/2 i wtedy zapalałem kontrolka gasła i lodówka działała.

co to może być?

zibikruk - 2014-08-05, 23:17

Coś związane z temperaturą alternatora. Może to być element mający wpływ na wartość napięcia uzyskiwanego z alternatora (najczęściej regulator).
Sprawdź napięcie ciepłego alternatora. :spoko

OldPiernik - 2014-08-06, 06:54

TUTAJ opisałem jak sprawdzić regulator napięcia.
Dodatkowo jeszcze można sprawdzić przy napięciu ok. 12V na zasilaczu czy grzejąc np. suszarką regulator żarówka będzie nadal świecić czy zgaśnie albo zacznie przygasać czy migać.

Załoga G - 2014-08-06, 18:31

Tak ale dlaczego jak zapale na zimnym to działa i jadę np 8 godzin silnik jest gorący a lampka się nie zapali a lodówka normalnie działa cały czas, dopiero jak wyłączę silnik np na stacji paliw i znów zapale po zatankowaniu to wtedy świeci i nie działa lodówka.
janek50 - 2014-08-06, 19:48

Załoga G , nie jestem elektrykiem, ale może twój alternator po prostu nie ma już siły doładować akumulatora do pełna, gdy jedziesz to jest ok, bo ładowanie jako tako daje radę, ale w momencie gdy wyłaczasz silnik a następnie za chwilę odpalasz rozrusznik bierze taki prąd że akumulator się sporo rozładowuje i cały prąd idzie na ładowanie aku, a moc alternatora jest za mała żeby jeszcze dała radę pracować lodówka.

jak masz możliwość to podłącz sobie aku żeby go podładować prostownikiem i zobacz jak daleko leci wskaznik. jeżeli wychyli się na skali do końca wiesz wszystko, rozładowany, po paru godzinach spadnie sobie w zależności od prostownika , o 1/3 lub 1/2 , jeżeli nie ,masz problem.

Jaki masz stan paska klinowego napędzającego alternator.czy ci się nie ślizga ?

Stan aku, może już nie trzyma jak trzeba.

Stan alternatora, może jest zabrudzony, może już pada któraś dioda, albo regulator,

Sprawdź napięcie ładowania alternatora, możesz na klemach , lepiej na kablach wychodzących z alternatora.

sprawdź stan rozrusznika, zabrudzony lub zatarte łożysko lub tulejki zwiększaja tarcie i zwiększają apetyt na prąd,

Rekomendowaną wartością napięcia w instalacji elektrycznej pojazdu jest 14,1V-14,5V (z obciążeniem i bez) natomiast napięcie spoczynkowe akumulatora w pełni naładowanego, podczas postoju samochodu, (silnik wyłączony) wynosi +/- 12,65V-12,80V.



Sprawdzenie amatorskie, ale w zupełności wystarczające jest banalnie proste:
0. Najpierw zmierz napięcie na akumulatorze przy zgaszonym silniku. Jeśli będzie niższe niż 11V to przed dalszymi pomiarami naładuj akumulator.
1. włączasz silnik, podłączasz miernik do klem akumulatora i mierzysz napięcie. Powinno wynosić powyżej 14 V
2. włączasz wszystko co działa na prąd - ogrzewanie szyby, wszystkie możliwe światła, dmuchawe na max, klimę jeśli masz, wycieraczki i mierzysz ponownie napięcie. Jeśli będzie niższe niż 12V to masz problem. Jeśli powyżej 13V to wszystko jest ok.

Załoga G - 2014-08-07, 15:21

Dzięki dokonam wszystkich pomiarów, chociaż przed wyjazdem mierzyłem i na zapalonej lampce i na zgaszonej napięcie ładowania było takie samo to jest 14,4v

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group