Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Podwozia - technika i eksploatacja - docieranie nowego silnika, czy potrzebne?

jelo71 - 2013-12-11, 09:35
Temat postu: docieranie nowego silnika, czy potrzebne?
Witam
Panowie, czy obecnie potrzebne jest docieranie silnika po zakupie nowego samochodu?
Dawniej to była piękna ceremonia, uwieńczona przebiegiem Fiaciora 126p rzędu 100 000 km,
a teraz?

Witold Cherubin - 2013-12-11, 09:53

jelo71 napisał/a:
Panowie, czy obecnie potrzebne jest docieranie silnika po zakupie nowego samochodu?

Teoretycznie nie ma potrzeby docierania silników nowych samochodów.
Są one już przygotowane do normalnej eksploatacji na hamowniach fabrycznych.
Jednak zalecane jest nie przeciążanie silników (spokojna jazda, bez "gazu do dechy") do pierwszego przeglądu (zazwyczaj ok. 2000 km).
Pozdrawiam :spoko

CORONAVIRUS - 2013-12-11, 10:12

w każdej instrukcji nowego samochodu są zalecenia ... możesz się do nich zastosować , nawet powinieneś . Nie ma jednej recepty dla wszystkich marek za to jest jedno ostrzeżenie by nowego silnika / bez względu czy nowy czy "nowy" / po remoncie / nie traktować wyczynowo ... ;)
kimtop - 2013-12-11, 10:14

http://moto.pl/Porady/1,1..._silnik___.html
inhalt - 2013-12-11, 10:22

Wymień olej po kilku tys. km. Nie kosztuje wiele, a zanieczyszczenia z pierwszego okresu współpracy niedotartych części zrzucisz. Zaszkodzić nie może na 100%.

Na dotarciu zaleca się, żeby utrzymywać rozsądne obroty. To znaczy nie za małe. Szkodliwa jest jazda z bardzo małymi obrotami, bo podczas przyspieszania występuje przeciążenie silnika momentem (po dotarciu też szkodliwe, ale szczególnie na początku). Niektórzy zupełnie fałszywie przyjmują, że silnik na malutkich obrotach będzie miał lekko. A nie biorą pod uwagę przeciążenia momentem gdy jest zapotrzebowanie na moc (moc = moment x obtory wiec przy małych obrotach skądś tę moc trzeba brać).
Silnik można przeciążyć: mocą, momentem, obrotami. Żadne z tych przeciążeń nie jest zdrowe, ale kierowcy pamiętają często tylko o obrotach. To błąd!

CORONAVIRUS - 2013-12-11, 10:25

Jeden z komentarzy pod artykułem z którym się zgadzam w pełni :

..." artykuł o niczym

"exspert" mówi, że nie trzeba docierać nowego auta, bo już są tak robione, ale zaleca w początkowym okresie eksploatacji jeździć jakby się docierało. I wymienić olej po 2tyś km.

Śmiech na sali..."

:wyszczerzony:

Johny_Walker - 2013-12-11, 11:48

W instrukcjach są napisane różne rzeczy. Generalnie na początku należy bardziej dbać o rozgrzanie silnika, nie przekraczać obrotów pewnej wartości obrotów, nie obciążać, nie przyspieszać gwałtownie, nie jechać przez dłuższy czas tą samą prędkością. Takie zalecenia są w większości instrukcji obsługi. Zaleca się niekiedy wymianę pierwszego oleju np. po 1000 km, ponieważ ten olej ma inne (gorsze) właściwości smarujące, niż normalny i służy docieraniu. Jest to też zalecane z uwagi na większą ilość opiłków na początku użytkowania.

Pewna strona o motocyklach zaleca coś odwrotnego - "ride it like you stole it!" czyli po rozgrzaniu jeżdżenia z maksymalną mocą żeby nie tworzył się próg na gładzi cylindra, który może potem ograniczać moc. Nie jestem zwolennikiem tej metody, ale warto się zastanowić. Moim zdaniem zachowanie zmienności obrotów daje ten sam efekt bez ryzyka uszkodzenia.

Tarcze hamulcowe dobrze jest najpierw dotrzeć hamując wolno i płynnie z dużej prędkości do małej. Unikać gwałtownych hamowań.

Opony docieramy jeżdżąc na nich ostrożnie, bo przez pierwsze kilkadziesiąt - kilkaset km mają gorszą przyczepność.

jelo71 - 2013-12-11, 12:46

Super.
Warto jednak popytać, dużo nowości dla mnie, dziękuję Panowie.
Tymbardziej iż przegoniłem instrukcje i żadnej wzmianki o wymianie oilum po 2000 tysiach tylko na pierwszym przeglądzie.
Pozdrawiam serdecznie

jelo71 - 2013-12-11, 16:51

Po konfrontacji teorii mediów i opini Kolegów wniosek mam taki:
marketing wykończy ludzkość, zaczyna od silników,

a motto:
docierać nie musimy
ale powinniśmy

:spoko :spoko :spoko

Witold Cherubin - 2013-12-12, 08:54

No name napisał/a:
"exspert" mówi, że nie trzeba docierać nowego auta, bo już są tak robione, ale zaleca w początkowym okresie eksploatacji jeździć jakby się docierało. I wymienić olej po 2tyś km.

Śmiech na sali..."


Jeśli przeczytałeś artykuł na ten temat (post Kimtop'a) to powinieneś wiedzieć o co chodzi.
Zawsze można coś zrobić dobrze i lepiej.
Obecnie nowe silniki po zmontowaniu przechodzą przez hamownię i tam są "docierane" według odpowiedniego programu. Tak jest w fabrykach, które odwiedziłem za granicą.
Jak chcesz mieć lepiej to nie szarp nowego samochodu i jeździj nim spokojnie do pierwszego przeglądu, który zazwyczaj jest wyznaczony po przebiegu 2 - 2,5 tys. km. Podczas tego przeglądu wymieniany jest olej wraz z filtrem, bo jednak zawsze jakieś drobne zanieczyszczenia mogą się zdarzyć, a poza tym lepiej nie ryzykować utraty gwarancji.
Pozdrawiam :spoko

CORONAVIRUS - 2013-12-12, 10:09

No przeczytałem i artykuł i część komentarzy ... nie wiem dlaczego mnie wywołujesz :roll:
janusz - 2013-12-12, 10:21

inhalt napisał/a:
Wymień olej po kilku tys. km. Nie kosztuje wiele, a zanieczyszczenia z pierwszego okresu współpracy niedotartych części zrzucisz. Zaszkodzić nie może na 100%.
Johny_Walker napisał/a:
Zaleca się niekiedy wymianę pierwszego oleju np. po 1000 km, ponieważ ten olej ma inne (gorsze) właściwości smarujące,
jelo71 napisał/a:
Tymbardziej iż przegoniłem instrukcje i żadnej wzmianki o wymianie oilum po 2000 tysiach tylko na pierwszym przeglądzie.
Witold Cherubin napisał/a:
Podczas tego przeglądu wymieniany jest olej wraz z filtrem, bo jednak zawsze jakieś drobne zanieczyszczenia mogą się zdarzyć, a poza tym lepiej nie ryzykować utraty gwarancji.


Postęp w dziedzinie motoryzacji, technologii, materiałoznawstwa, obróbki elementów silnika i petrochemii jest tak duży, że przekonania nasze pochodzące z epoki Polskiego Fiata, Komarka i WSK'i nie muszą przystawać do tego co jest dzisiaj. Moim zdaniem w nowym pojeździe należy stosować się do instrukcji. Każą wymieniać olej to wymieniać nie każą to nie wymieniać. Producent dobrze wie co jest dobre dla jego wyrobów. A co do tego pierwszego oleju, często to jest inny olej niż ten który będzie używany w dalszej eksploatacji. Inny nie znaczy gorszy tylko o innym składzie, dostosowanym do wstępnych warunków pracy silnika. Olej często zawierający składniki które uodparniają części silnika na zużycie w dalszej eksploatacji. Jeśli nie napisane w instrukcji - wymień olej po 1000 km to go nie wymieniać. On ma być w silniku tak długo jak przewidział producent i nie ma sensu zmieniać tego bo my starzy kierowcy wiemy lepiej. Teraz są takie samochody które same podają termin wymiany oleju i uzależnione to jest na przykład od sposobu eksploatacji samochodu.

Ahmed - 2013-12-12, 10:36

Dodam , że maksymalne okresy pomiędzy wymianami oleju osiągają teraz trudne dla naszego zrozumienia wymiary sięgające 120000 km :shock:

Np. olej Vanellus Max 10W-40

http://www.bplubricants.c...llus-max-10w-40

Brat - 2013-12-12, 10:53

W tej sprawie
Cytat:
Moim zdaniem w nowym pojeździe należy stosować się do instrukcji. Każą wymieniać olej to wymieniać nie każą to nie wymieniać. Producent dobrze wie co jest dobre dla jego wyrobów.
przytoczę mój wpis na innym forum, dotyczący co prawda nie silnika a skrzyni biegów ... anyway - oleju ;)
Jakieś 15 lat temu miałem służbową Lagunę 2.0. W instrukcji napisano, że oleju w ASB nie wymienia się w ogóle! Nigdy! Naprawdę tak stało w tej instrukcji ... No to nie wymieniałem ... :(
Gdziś tak po ok 100 kkm, w trasie, włączył mi się tryb serwisowy, umożliwiający jazdy na 1-ce :? no więc na tej jedynce dojechałem do jakiegoś warsztatu sporego. Spojrzenie mechanika, któremu wyjaśniłem problem - bezcenne ... Wymiana płynu i filtra w skrzyni rozwiązały problem.
Laguna to był mój ostatni francuski samochód.

Johny_Walker - 2013-12-12, 11:05

janusz napisał/a:
eksploatacji. Jeśli nie napisane w instrukcji - wymień olej po 1000 km to go nie wymieniać.

Dlatego napisałem, że niekiedy się zaleca = tak jest w niektórych instrukcjach np. Hondy.

janusz - 2013-12-12, 11:09

Brat napisał/a:
... Wymiana płynu i filtra w skrzyni rozwiązały problem.

Bo w automatycznej skrzyni biegów trzeba dbać właśnie o ten filtr. W wielu autach olej w skrzyni jest dożywotnio, nie tylko w automatach. A i to dożywotnio co innego teraz znaczy niż kiedyś. Tym nowoczesnym, dzisiejszym samochodom bardzo trudno będzie zasłużyć na miano "Old timera" :haha:

Johny_Walker napisał/a:
= tak jest w niektórych instrukcjach np. Hondy.

Dlatego napisałem żeby trzymać się instrukcji :spoko

jelo71 - 2013-12-12, 11:12

Ja jednak zostanę przy teori spisku.
Producenci naciskani są przez lobby transportowe w kierunku obniżenia kosztów eksploatacji, nikt nie kupiłby teraz MANa w którym olej producent zalecił do wymiany po 20 tysiącach km. Uznają to za nieopłacalne.
A że dobrze na portfel działa info o konieczności wymiany oleju po np 40 tysiacach to pchają temat również na osobówki i lekie motory które pracują w dużo odmiennych warunkach niż wysilone ciężarówki.
To samo dotyczy pierwszej wymiany oleju.

Witold Cherubin - 2013-12-12, 11:19

janusz napisał/a:
...... Moim zdaniem w nowym pojeździe należy stosować się do instrukcji. Każą wymieniać olej to wymieniać nie każą to nie wymieniać. Producent dobrze wie co jest dobre dla jego wyrobów. ....... Jeśli nie napisane w instrukcji - wymień olej po 1000 km to go nie wymieniać. On ma być w silniku tak długo jak przewidział producent i nie ma sensu zmieniać tego bo my starzy kierowcy wiemy lepiej. .......

Zgoda, tylko jest jedno ale.
Producenci na ogół podają przebieg, po którym należy wymienić filtr i olej w silniku.
Na przykład w moim samochodzie osobowym po przejechaniu 30 000 km.
Wprawdzie należę do starych kierowców, ale jako absolwent Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej mam stały kontakt z kolegami, którzy prowadzą badania oraz zajmują się eksploatacją samochodów (prowadzą stacje obsługi, pracują w ITS itd.).
Otóż wszyscy są zgodni, że olej ulega degradacji w miarę upływu czasu i jeśli samochód ma niewielkie roczne przebiegi (a to dotyczy naszych kamperków, ale często i osobówek) to przestrzeganie instrukcji obsługi oznaczałoby wymianę oleju po dwóch, trzech latach. W tym czasie w oleju zachodzą niekorzystne zmiany i pogarszają się jego właściwości.
Dlatego stosuję się do rady kolegów i wymieniam olej razem z filtrem co roku (rocznie przejeżdżam ok. 15 - 20 tys. km osobówką i do 10 tys. km kamperem).
Można oczywiście wymieniać olej tak jak podaje instrukcja obsługi, ale ja wolę zapłacić trochę więcej i być pewnym, że silnik ma dobre warunki pracy.
Każdy może wybrać swoją własną filozofię eksploatacji swoich toczydełek.
Pozdrawiam :spoko

janusz - 2013-12-12, 11:30

Witold Cherubin napisał/a:
Każdy może wybrać swoją własną filozofię eksploatacji swoich toczydełek.
Są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka. Można tak, można tak. Możemy dyskutować o tym co robi, myśli, pisze konkretny producent konkretnego modelu/typu, samochodu/oleju a możemy o tym jakie my mamy przemyślenia, doświadczenia i znajomych.
Po to jest forum dyskusyjne. :spoko

Tadeusz - 2013-12-12, 16:16

janusz napisał/a:
Tym nowoczesnym, dzisiejszym samochodom bardzo trudno będzie zasłużyć na miano "Old timera"


Oj, to prawda. :szeroki_usmiech Przypomnijmy sobie zatem scenki z giełdy samochodowej sprzed 27 lat.

Jest na co popatrzeć i co powspominać. :ok


Witold Cherubin - 2013-12-12, 17:28

janusz napisał/a:
Witold Cherubin napisał/a:
Każdy może wybrać swoją własną filozofię eksploatacji swoich toczydełek.
Są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka. Można tak, można tak. Możemy dyskutować o tym co robi, myśli, pisze konkretny producent konkretnego modelu/typu, samochodu/oleju a możemy o tym jakie my mamy przemyślenia, doświadczenia i znajomych.
Po to jest forum dyskusyjne. :spoko

No właśnie, po to jest forum dyskusyjne.
Każdy może przedstawić swój punkt widzenia i postępowania.
Każdy może też skorzystać z tej dyskusji i wybrać najlepsze dla siebie rozwiązanie.
Pozdrawiam :spoko


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group