| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Po Polsce - Czarnków - jeszcze tu wrócimy
iCampery - 2014-04-29, 11:47 Temat postu: Czarnków - jeszcze tu wrócimy Pierwszy wypad kamperowy już za nami. Pojechaliśmy wymoczyć siebie i młodego w uniejowskich termach. Kamper sprawdzony, wszystko działa, można jeździć.
Już w trakcie powrotu zaczynamy zastanawiać się nad kolejną destynacją. Wybieramy Czarnków. Miejscowość znana nam tyle, że wielokrotnie przez nią przejeżdżaliśmy.
W pamięci został nam jednak ostatni raz, w ubiegłym roku. Szukając miejsca na przygotowanie i zjedzenie obiadu na trasie zajechaliśmy do tamtejszej mariny. I tu, jak mają w zwyczaju pisać polskie gazety, szok i niedowierzanie. Marina na europejskim poziomie. Obiecaliśmy sobie wtedy, że wrócimy poznać to miejsce dokładniej.
Przygotowania do wyjazdu zaczynamy od sprawdzenia miejsca noclegowego. Okazuje się, że marina zamknięta przed sezonem. Otwarcie dopiero na długi weekend, czyli za tydzień. No to dzwonimy do OSIR-u zapytać, czy mogą polecić jakieś bezpieczne miejsce dla kampera. I co? Miła Pani podaje telefon do Pana Grzegorza. Chwila rozmowy i wysyłam maila z zapytaniem o nocleg. I co? I okazuje się, że sprawa oparła się nawet o Pana Burmistrza. Decyzja jedyna i słuszna - Pan Grzegorz zaprasza do Mariny Czarnków. Jak się dowiadujemy Pan Burmistrz oraz dyrektor OSIR stwierdzili: skoro są goście to Marina ma być dla nich otwarta.
Przyznam, że jesteśmy w szoku. Taka reakcja to jednak niezbyt spotykana rzecz wśród samorządowców. Szczęśliwi wyruszamy w trasę.
Z Poznania droga krótka, bo to ledwie 80 kilometrów. Dla jadących z tej strony ważna informacja - omijajcie drogę przez Szamotuły szerokim łukiem. Dziura na dziurze i dziurą pogania. Szkoda kampera. Droga przez Oborniki dużo bardziej komfortowa, choć w sezonie bywa zakorkowana.
Na miejsce docieramy przed 16. Chwilę później zjawia się Pan Zdzisław, bosman Mariny. Okazuje się bardzo miłym i pomocnym człowiekiem. Ustawiamy się na miejscu przeznaczonym dla kamperów. Dwa metry od auta mamy prąd. Dostajemy klucze od łazienek, pryszniców oraz kuchni.
Zdzisiu oprowadza nas po Marinie i pokazuje swoje królestwo. I trzeba przyznać, że ma się czym pochwalić. Władze miasta pozyskały fundusze unijne. Na miejscu starych magazynów i zarośniętego grążelami portu powstaje Marina na europejskim poziomie. Gustowne budynki, zieloniutka, przystrzyżona trawa, nowoczesne budynki, aż miło popatrzeć.
iCampery - 2014-04-29, 11:50
Wieczorem wybieramy się na spacer po mieście. Po drodze mijamy lokalny browar (o nim za chwilę). Rynek miejski odrestaurowany, odchodzi od niego ładny deptak. Miłe miejsce do posiedzenia i pospacerowania.
My, zmęczeni ostatnimi tygodniami stresów w pracy postanawiamy przysiąść w jednym z ogródków piwnych. Zaglądamy do pierwszego i rozczarowanie. Dostępne jedynie piwo koncernowe, którym szczerze i z całego serca gardzimy ;-) W końcu Czarnków ma doskonały lokalny browar. I tylko lokalne piwo wchodzi w grę. Na szczęście w ogródku obok podają lokalne piwo z nalewaka. Mmm, ambrozja. Siedzimy pod parasolem, popijamy piwko i oglądamy niespieszny rytm wieczornego życia Czarnkowa. Dzieciaki ganiają wokół fontanny, rodzice spacerują. Pełne odprężenie.
iCampery - 2014-04-29, 11:54
W sobotę pobudka niezbyt wczesna. W końcu udało nam się wyrwać bez dzieciaków, więc możemy pospać rano. Po śniadaniu wsiadamy na rowery. Można je bez problemu wypożyczyć w Marinie. Podobnie jak kajaki.
Trasa około 15-20 kilometrów wzdłuż rzeki. Wiemy, że parę kilometrów od miasta jest przeprawa promowa. Uwielbiamy takie klimaty, więc musimy ją zobaczyć.
Po drodze zahaczamy o sklep firmowy lokalnego browaru. Kupujemy po dwie butelki każdego rodzaju piwa. Prosimy Panią o przechowanie do naszego powrotu z wycieczki. Sklep czynny w sobotę do 16, więc nie ma problemu. Ważna informacja, sklep i browar znajduje się 200-300 metrów od Mariny.
iCampery - 2014-04-29, 12:05
Pierwsza część trasy wiedzie normalnymi ulicami. Ruch nieduży, bo to sobota. Po drodze trafiamy na śluzę na rzece. Spora i skomplikowana konstrukcja plus huk wody robi wrażenie. Kilka fotek i jedziemy dalej.
Parę kilometrów dalej dojeżdżamy do przeprawy promowej. Niestety w weekendy nieczynne. Z tablicy wynika, że przez cały tydzień przeprawa czynna jest jedynie w okresie żniw i sianokosów, a pierwszeństwo korzystania z niej mają rolnicy. Odnotowujemy to w pamięci i szukamy jakiejś możliwości przeprawienia się na drugą stronę.
Mieszkańcy pobliskich domów mówią, że dwa kilometry dalej jest kolejna śluza i tam można przedostać się na drugą stronę.
No to jedziemy. Faktycznie kawałek dalej trafiamy na śluzę. Groźnie brzmiące ostrzeżenia mówią, że jest zakaz wchodzenia i koniec. Hmm, po drugiej stronie stoi dom i widzimy ludzi. No to ryzykujemy, najwyżej ktoś zrobi groźną minę i da nam wykład o tym jak, to nie umiemy czytać co jest napisane na tablicach ostrzegawczych.
A po drugiej stronie miły Pan opowiada nam o śluzach i ani myśli na nas krzyczeć. Okazuje się, że śluzy mają ponad 100 lat, zbudowali je Niemcy i do tej pory działają bez problemów. Patrzymy na ich rozmiary i dopytujemy o zasilanie. Okazuje się, że sprytna konstrukcja wielu kół zębatych pozwala uruchamiać całe ustrojstwo ręcznie. Obsługuje to jedna osoba.
Dalsza droga biegnie szutrówkami poprzez pola i łąki. Widoki piękne, cisza wokoło (nie licząc żab i ptactwa). Po drodze mijamy parę żurawi, które krzyczą na nas i odlatują.
Lekko wymęczeni (to nasza pierwsza przejażdżka rowerowa tego roku) pedałujemy do Mariny patrząc z obawą w niebo. Ze wschodu i północy nadciągają groźnie wyglądające cumulusy. Nie wróżą nic dobrego.
Do kampera wracamy w ostatniej chwili. Zaczyna padać, ale obiad jemy przed kamperkiem schronieni pod markizą. Niestety nic nie wyjdzie z wycieczki kajakowej. No to mamy kolejny powód, żeby wrócić tu jeszcze.
iCampery - 2014-04-29, 12:15
W porcie stoi kilka łodzi motorowych. Nie są to motorówki, ale bardziej odpowiedniki naszych kamperów na wodzie. Idę pogadać z właścicielami i zaspokoić swoją ciekawość dotyczącą rzeczy mechanicznych. Łodzie ważą 3-5 ton. Poruszają się wolno i majestatycznie. Mniejsze jednostki zasilane są silnikami zaburtowymi. Większe, mają już silniki zabudowane. Jest miejsce do spania, kuchnia i toaleta. Po prostu pływający kamper. Andrzej, z którym rozmawiam swoją łódź sprowadził z Holandii. Wraz z żoną płynęli stamtąd 2 tygodnie.
W porcie stoi kilka jednostek, które można wypożyczyć. W kapitanacie uzyskacie namiary.
Jak się okazuje taką łodzią można popłynąć z Czarnkowa do Kłajpedy, Elbląga, Trójmiasta, Bydgoszczy, Torunia, Poznania, Szczecina i Świnoujścia, Berlina i całej „skanalizowanej” zachodniej Europy ;-)
Wieczorem znów spacerek po Czarnkowie. Miasto należy do małych, ale urokliwych miejscowości. Widać, że jest czyste i zadbane, a życie toczy się tam swoim rytmem. Jako że sam pochodzę z podobnej wielkości miasteczka na Mazurach czuję się jak w domu.
W niedzielę rano smutna rzeczywistość, czyli powrót do domu i pracy. Zdajemy rowery i kajaki. Jeszcze kawka ze bosmanem Grossmanem, czyli Zdzichem oraz Grzegorzem z Urzędu Miasta, który przyjechał osobiście zobaczyć pierwszych turystów kamperowych i żegnamy się z uroczym Czarnkowem. Już wiemy, że tam wrócimy.
Jurek121175 - 2014-04-29, 12:37
I my też w zeszłym roku zacumowaliśmy w tej marinie I jakich gości mieliśmy
matro - 2014-05-04, 12:23
iCampery, jak masz FB to znajdź profil Czarnków - Miasto z charakterem . Chwalono się tam Wami , nawet skomentowałem że to nasz człowiek z CT ale mnie wycięli ... bo pewnie z Trzcianki jestem , do której chcę również zaprosić bo remonty nad jeziorem się już kończą i zaczyna to przypominać "jak u ludzi"
Brat - 2014-05-04, 19:14
Fajna relacja ... musimy tam także kiedyś zajrzeć.
Piwko dla kolegi !
Ktoś musi być pierwszy
miciurin - 2014-05-08, 23:43
| iCampery napisał/a: | | Czarnków - jeszcze tu wrócimy |
Ciesze się, że podobał się Wam Czarnków.
Szkoda tylko, że nie udało nam się spotkać. Następnym razem proszę o wcześniej o jakieś info to na pewno się pojawimy. Zawsze mogę pokazać więcej niż piszą przewodniki o moim mieście rodzinnym. Pozdrawiam i do zobaczenia
miciurin - 2014-05-11, 13:59
Wczoraj Czarnków oficjalnie zaczął sezon motocyklowy, były koncerty oraz parada przez miasto. Przyjechało wielu motocyklistów z całej Polski.
Gośka - 2014-05-12, 16:35
Dzięki za informację o Marinie w Czarnkowie. Na pewno tam zajrzymy. Mam pytanie, czy jest tam dużo miejsc na Campery i jakie są ceny.
Pozdrawiam
miciurin - 2014-05-12, 18:58
| Gośka napisał/a: | Dzięki za informację o Marinie w Czarnkowie. Na pewno tam zajrzymy. Mam pytanie, czy jest tam dużo miejsc na Campery i jakie są ceny.
Pozdrawiam |
Za pobyt i podłączenie prądu nic nie placisz, a do tego masz dostęp do sanitariatow czy kuchni. W zeszłym roku stalismy tam w 4 kamperki. Zapraszam serdecznie
iCampery - 2014-05-13, 12:14
| Gośka napisał/a: | Dzięki za informację o Marinie w Czarnkowie. Na pewno tam zajrzymy. Mam pytanie, czy jest tam dużo miejsc na Campery i jakie są ceny.
Pozdrawiam |
Hej,
miejsca jest dużo i zmieści się na pewno kilka kamperów. Opłaty tak jak napisał miciurin zero złotych za auto, wodę, prąd, sanitariaty i kuchnię. Płatne wypożyczenie rowerów i kajaków.
pozdrawiam
Patryk i Ania
iCampery - 2014-05-13, 12:15
| Brat napisał/a: | Fajna relacja ... musimy tam także kiedyś zajrzeć.
Piwko dla kolegi !
Ktoś musi być pierwszy |
Witam,
przepraszam, że tak późno ale dziękuję za docenienie.
pozdrawiam
Patryk i Ania
iCampery - 2014-05-13, 12:29
| miciurin napisał/a: | | iCampery napisał/a: | | Czarnków - jeszcze tu wrócimy |
Ciesze się, że podobał się Wam Czarnków.
Szkoda tylko, że nie udało nam się spotkać. Następnym razem proszę o wcześniej o jakieś info to na pewno się pojawimy. Zawsze mogę pokazać więcej niż piszą przewodniki o moim mieście rodzinnym. Pozdrawiam i do zobaczenia |
Podobał się, podobał. Odezwiemy się, bo następnym razem zabieramy swoje rowery i mamy zamiar sporo pojeździć po okolicy. Trochę przerażają mnie te górki, bo ciągam za swoim rowerem przyczepkę z Młodym
pozdrawiam
Patryk i Ania
miciurin - 2014-05-13, 16:27
| iCampery napisał/a: | | miciurin napisał/a: | | iCampery napisał/a: | | Czarnków - jeszcze tu wrócimy |
Ciesze się, że podobał się Wam Czarnków.
Szkoda tylko, że nie udało nam się spotkać. Następnym razem proszę o wcześniej o jakieś info to na pewno się pojawimy. Zawsze mogę pokazać więcej niż piszą przewodniki o moim mieście rodzinnym. Pozdrawiam i do zobaczenia |
Podobał się, podobał. Odezwiemy się, bo następnym razem zabieramy swoje rowery i mamy zamiar sporo pojeździć po okolicy. Trochę przerażają mnie te górki, bo ciągam za swoim rowerem przyczepkę z Młodym
pozdrawiam
Patryk i Ania |
Górki są, sam mieszkam przy ul.Siedmiogora
Gośka - 2014-06-02, 14:46
Właśnie wróciliśmy z weekendu w Czarnkowie. Marina bardzo nam się podobała. Obsługa miła, bardzo czysto. Myślę, że w tym tygodniu również tam zawitamy.
Gośka
miciurin - 2014-06-08, 21:33
| Gośka napisał/a: | Właśnie wróciliśmy z weekendu w Czarnkowie. Marina bardzo nam się podobała. Obsługa miła, bardzo czysto. Myślę, że w tym tygodniu również tam zawitamy.
Gośka |
Miło było się spotkać, zapraszam ponownie do Czarnkowa
piotr1343 - 2014-06-23, 14:04 Temat postu: tez tam bylem tez bylismy w Czarnkowie od 13-15-06-2014 z katowic to mielismy rzut beretem
piotr1343 - 2014-06-23, 14:17
|
|