Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Organizacja wyjazdów - Do Włoch

janusz - 2008-02-18, 15:26
Temat postu: Do Włoch
Chciałbym zapoczątkować taki cykl wypowiedzi. W tym dziale oczywiście to Italia.
Najczęściej nasze wyprawy mają jakiś cel, w sensie geograficznym. Myślę że przydatne byłoby dla naszych kolegów stawiających pierwsze kroki w kamperowaniu, ale i doświadczonych, opisanie naszego sposobu dotarcia do punktu zwiedzania. Ograniczenia czasu urlopu które dotyczą większości z nas wymagają by do celu dotrzeć możliwie szybko, poświęcając gro czasu na zwiedzanie wybranego rejonu.

Nasza podróż do Włoch przeważnie wygląda tak:
Wyjazd w godzinach południowych. Do granicy Czeskiej, lub słowackiej mamy około 200-250 km. Pierwszy etap wakacji to przeważnie około 700 km. Po drodze jakiś obiad w Czechach i jazda za Wiedeń. Czechy i Austria to praktycznie wieczór i noc. W związku z tym jazda autostradami. Winietki na autostrady kupuję w pierwszych stacjach benzynowej po przekroczeniu granic. Około północy nocleg na parkingu przy autostradzie za Wiedniem. Jakieś 70 km za Wiedniem zaczynają się przydrożne parkingi. Dosłownie co kilka kilometrów są po obu stronach drogi. Wiele jest oświetlonych i posiada toalety. Drugi dzień jazda trochę krótsza. W drugim dniu przejeżdżamy z reguły ok 500 km. Lądujemy w okolicach, Wenecji jeżeli docelowo jest centrum lub południe Włoch, lub okolice Werony i Gardy, jeżeli celem jest Włoska Rivera. Dalsze etapy to jakieś 200- 300 kilometrów połączone ze zwiedzaniem. W drodze staram się zatankować paliwo około 50 km od granicy. Do pełna. Im dalej tym paliwo droższe.

Tyle celem zapoczątkowania dyskusji.
Miło by było aby znawcy tematu umieścili podobne opisy tutaj dotyczące Italii. A w innych działach dotyczące innych państw. Mam nadzieję że dyskusja się rozwinie i znajdziemy tu wszelkie dane dotyczące dojazdu, z cenami paliw, winietek, ciekawymi miejscami postoju i popasu. Pozwoli to na łatwiejsze zaplanowanie wakacji.

Tolo-Digli - 2008-02-18, 20:39

Pomysł ok , jeździłem 4 lata z rzędu do południowych włoch ale niestety osobowym autem więc podróż moja wyglądała inaczej chciałem jak najszybciej dotrzec na ośrodek więc 2150 km w 19 godzin + 5 snu mordenga :gwm ale jestem pewien że to już koniec nareście.Przewaliłem mase km tracąc bardzo wiele po drodze nikomu tego nierzyczę ,przez pierwsze trzy dni rodzina już dobrze się bawiła i odpoczywała a ja dochodziłem do siebie. :-/ aż sie nie chce o tym pisać
Aulos - 2008-02-18, 23:04

Jechałem kilka razy do Włoch przez Czechy i Austrię, ale osobówką z namiotem lub z przyczepą. Jadąc z przyczepą, trochę podobnie jak kamperem, gdy byłem zmęczony zjeżdżałem na parking, rozkładałem podpory i szedłem spać. Dużo gorzej było bez przyczepy.
Tolo-Digli napisał/a:
przez pierwsze trzy dni rodzina już dobrze się bawiła i odpoczywała a ja dochodziłem do siebie.
-wiem co to znaczy.
Trasa była zawsze ta sama: Brno, Wiedeń, dalej autostradą A2 przez Graz, Klagenfurt w kierunku Wenecji. Dalej zależnie od punktu docelowego.
Informacja mało istotna dla kamperowców (diesel), ale może będzie przydatna dla innych: jechałem samochodem na LPG, które jest powszechnie dostępne w Czechach i we Włoszech, ale gorzej jest w Austrii. Znalazłem w Internecie wykaz stacji benz. w Austrii, które mają LPG. Na mojej trasie jest jedna. Wykorzystuję ją za każdym razem jadąc tam i z powrotem. Przy stacji jest duży parking, restauracja, hotel i - co zauważyła moja żona - znak dla kamperów o możliwości zrzucenia brudów.
Zjazd nazywa się Loipersdorf-Kitzladen, wg mojego GPS: 16.064850/47.340340, na A2 przed Grazem.

SlawekEwa - 2008-02-18, 23:29

Aulos napisał/a:
wg mojego GPS: 16.064850/47.340340, na A2 przed Grazem.

105km od Wiednia, wjazd z obu kierunków.

erikson - 2008-08-11, 11:14

u wlochow tez z gazem nie jest tak OK,przewaznie jest na autostradach,jadac lokalnymi spotkalem tylko pare szt-mozna sie oszukac liczac ze sie dojedzie do nastepnej lpg na styk.
Aulos - 2008-08-12, 22:42

W ubiegłym roku jeździłem po Włoszech osobówką z LPG - prawie wcale nie korzystając z autostrad. Ani razu nie byłem zmuszony zatankować benzyny - były tylko krótkie odcinki na benzynie, gdy gaz skończył się w porze siesty, wtedy faktycznie ciężko jest zatankować gaz, bo poza autostradą działają głównie stacje samoobsługowe.
wbobowski - 2008-08-12, 22:55

Niewiele znalazłem tu ciekawostek, a ja wybieram się 20 sierpnia do Włoch i Chorwacji, a we Włoszech jeszcze nie byłem. Może więc trochę więcej na ten temat od przemiłych forumowiczów się dowiem. Planuję podróż do Rzymu, Monte Cassino, Neapolu, Pizzy, spowrotem Wenecji i co tam jeszcze przyjdzie nam do głowy na razie nie wiem.
Arturo - 2008-08-12, 23:03

Może na forum karawaning.pl (w relacjach) coś znajdziesz bo tam to chyba najpopularniejszy kierunek podróży zagranicznych.
wbobowski - 2008-08-12, 23:15

Arturo napisał/a:
Może na forum karawaning.pl (w relacjach) coś znajdziesz bo tam to chyba najpopularniejszy kierunek podróży zagranicznych.


Dzięki, zajrzę

DAKOTA - 2008-08-13, 05:18

wbobowski napisał/a:
Arturo napisał/a:
Może na forum karawaning.pl (w relacjach) coś znajdziesz bo tam to chyba najpopularniejszy kierunek podróży zagranicznych.


Dzięki, zajrzę


witam

http://www.gas-tankstelle...land=A&sort=PLZ

http://www.oeamtc.at/neta...dg/1098021.html

http://www.lpg.cz/main/

http://www.autofficinalfa.it/distributori.htm


tutaj znajdziesz wszystko co potrzbujesz
pozdrawiam

Aulos - 2008-08-13, 09:55

wbobowski napisał/a:
ja wybieram się 20 sierpnia do Włoch

To może się gdzieś spotkamy, bo my wyruszamy w tamtą stronę już jutro i będziemy tam do końca sierpnia. Planujemy głównie Toskanię i zahaczymy o Rzym. Pozdrowienia i do zobaczenia w Italii. :spoko

@ndrzej - 2008-08-13, 10:02

Uważajcie we Włoszech na złodziei :shock:
Mój syn, który wrócił wczoraj z Włoch, niestety mial włamanie do kampera - i to w ruchliwym miejscu Florencji. Tak więc nie zostawiajcie we Włoszech kampera poza parkingami strzeżonymi lub kempingami (tam jest ODROBINĘ bezpieczniej). Temat ten był już poruszany na forum m.in. przez Kazka Kluskę, któremu we Włoszech zwinęli całego kampera :bajer

wbobowski - 2008-08-13, 10:38

Aulos napisał/a:
wbobowski napisał/a:
ja wybieram się 20 sierpnia do Włoch

To może się gdzieś spotkamy, bo my wyruszamy w tamtą stronę już jutro i będziemy tam do końca sierpnia. Planujemy głównie Toskanię i zahaczymy o Rzym. Pozdrowienia i do zobaczenia w Italii. :spoko


OK, podaj swój nr tel. komórkowego, a odezwiemy się jak już tam będziemy. Mój nr widać obok.

wbobowski - 2008-08-13, 10:43

DAKOTA napisał/a:
wbobowski napisał/a:
Arturo napisał/a:
Może na forum karawaning.pl (w relacjach) coś znajdziesz bo tam to chyba najpopularniejszy kierunek podróży zagranicznych.


Dzięki, zajrzę


witam

http://www.gas-tankstelle...land=A&sort=PLZ

http://www.oeamtc.at/neta...dg/1098021.html

http://www.lpg.cz/main/

http://www.autofficinalfa.it/distributori.htm


tutaj znajdziesz wszystko co potrzbujesz
pozdrawiam


Dzięki Dakota, ale mnie nie o LPG chodziło, jeżdżę diesel'em. Bardziej potrzebne mi są informacje o wszystkim co dotyczy kamperowania. Mozliwości nocowania, przepisy na ten temat. O złodziejach trochę tu już pisano.

paf - 2008-08-13, 11:40

ja chętnie podzielę się kilkoma wrażeniami z pobytu w Italii w tym roku kamperkiem
zrobione 4300km trasa wiodła przez Czechy(Znojmo)Austrię (Wiedeń) potem na Udine i pierwsze lądowanie w Caorle. Dalej Werona i okolice, zmiana planów powrót do Rimini, Riccione, skok do Roseto degli Abruzzi, okoliczne miejscowości, skok do Asyżu, potem do Piombino, Marina di Pisa, Pisa, Garda+ objazd zachodnim wybrzeżem i powrtód do domu przez Austrię i Niemcy z ominięciem Czech.

Była to pierwsza nasza samodzielna poważna eskapada kamperem, dlatego jeśli moje spostrzeżenia dla wytrawnych kamperowiczów będą nazbyt oczywiste to nie śmiejcie się a głośno ;)

tak czy owak poniżej pigułka tego co przychodzi mi do głowy

- jeśli zostawiasz kampera na parkingu który ma wydzielone miejsca to jeśli zajmuje więcej niż 1 narysowane miejsce to lepiej poszukać innego parkingu albo kupić bilet na 2 miejsca - w jednymi z miejsc miła pani policjantka na motorku ruszyła na objazd parkingów ok 10 minut po rozpoczęciu obowiązywania czasu płatnego

- kamperserwisów nie brakuje - na autostradach zauważyłem jednak pewną prawidłowość, przynajmniej w środkowej i północnej części Włoch - prawie na wszystkich stacjach marki AGIP (sześcionogi pies ;) ) były camperserwisy - a co najmniej zrzut brudnej wody. Na innych stacjach różnie myślę że 50/50 ale po pewnym czasie jak widziałem Agipa to zawsze dokonywałem "oczyszczenia" :)

- jako "nowy" zauważyłem też jedną rzecz dopiero w 2-3 miasteczku, pierwsza ulica przy morzu albo prze lesie koło morza najczęściej (choć są wyjątki) jest nieparkowalna dla kamperów, albo są znaki zakazu NO CAMPER, albo po prostu nie ma miejsca ale trzeba pokrązyć chwilę po miejscu i bardzo często okazywało się że równoległa ulica ale jedną przecznicę dalej jest szeroka, z miejscami do parkowania i najczęściej bezpłatnymi przez cały dzień również dla kamperów.

- przydatny będzie choć mini słownik (ew. znajomość włoskiego ;) ) ponieważ często na
parkingach dostępnych przez 6 dni w tygodniu w jednym dniu, którego nazwa jest pisana własnie po włosku jest targ i np od 6 do 16 parkować nie można - zatem aby nie być przeganianym rano przez policję warto mieć to na uwadze

- Ja po przybyciu do miejscowości w której mieliśmy zamiar nocować po wypuszczeniu rodzinki na rekonesans nożny lub też zakupy, robiłem rekonesans kamperowy. robiłem kilka kółek obserwując możliwości zaparkowania, zatankowania czystej wody, zrzucenia ścieków (zdarzały się publiczne kamperserwisy)

- szukając miejsca proponowałbym też zastanowić się czy nie będzie potrzeby doładowania akumulatorów przez krótszą czy dłuższą chwilę za pomocą włączonego silnika. Jeśli widać wcześniej taką potrzebę to można znaleść nieco odosobnione miejsce aby nie dymić innym autom w twarz i nie hałasować. No chyba że mamy taki fetysz i wybierzemy parking dla tirów koło zaparkowanej chłodni ;)

- stając na noc czy nawet na dłużej przy brzegu ulicy, przed rozłożeniem się na dobre warto zwrócić uwagę na pochylenie kampera czy nie będzie ono przeszkadzało - różne osoby różnie reagują.

- jeśli zdarzyłoby się Ci że podjedziesz do bramki zjazdowej z autostrady i np. będzie ona tylko na karty kredytowe (nie debetowe) a nie będziesz miał możliwości wycofania itp. to poczekaj spokojnie (bądź wciskając różne przyciski na automacie bramki :) ) aż wydrukuje/zwróci bilet - będzie tam nadrukowana rejestracja Twojego auta (wielki brat czuwa) oraz informacja że masz 15 dni na zapłacenie za przejazd - wtedy bramka się otwiera. Potem można zapłacić taki bilet w bramce "z człowiekiem" - ważne by była ona tej samej firmy autostradowej

na razie nie przychodzi mi nic do głowy więcej ale jak przyjdzie to dopiszę ;)

wbobowski - 2008-08-13, 11:58

paf napisał/a:
...- przydatny będzie choć mini słownik....


Dzięki paf, nareszcie konkretne uwagi. Rozmówki z mini słownikiem już nabyłem. Jeśli jeszcze inne uwagi przyjdą Ci do głowy.... będę wdzięczny.

DAKOTA - 2008-08-13, 19:43

wbobowski napisał/a:
Niewiele znalazłem tu ciekawostek, a ja wybieram się 20 sierpnia do Włoch i Chorwacji, a we Włoszech jeszcze nie byłem. Może więc trochę więcej na ten temat od przemiłych forumowiczów się dowiem. Planuję podróż do Rzymu, Monte Cassino, Neapolu, Pizzy, spowrotem Wenecji i co tam jeszcze przyjdzie nam do głowy na razie nie wiem.



ups jak pisalem to jeszcze spalem

moge ci podac kilka linkow z ktorych ja czerpie info ,ale wszystkie sa w jezyku niemieckim

a dla info ja jestem na etapie planowania wloch od 17.09 do 14.10 mam juz czesc trasy ulozonej, bardzo malo campingow a wiecej tkz. stellplatzow lub innych mozliwosci z pradem tego mozna sie doczytac wlasnie na tych niemieckich forach ---ci ludzie ciagle jezdza i opisuja wszystko dokladnie .

my koncentrujemy sie raczej na wybrzezach morskich , rzym, monte , neapol i potem dalej na sycylie okolo tygodnia spedzimy na sycyli na campingu.

jezeli chesz bardzo dokladnie wiedziec wstap po drodze do mnie i przedyskutujemy cala traseeeeeee :lol:

ML - 2008-08-13, 20:25

@ndrzej napisał/a:
Uważajcie we Włoszech na złodziei :shock:
Mój syn, który wrócił wczoraj z Włoch, niestety mial włamanie do kampera - i to w ruchliwym miejscu Florencji. Tak więc nie zostawiajcie we Włoszech kampera poza parkingami strzeżonymi lub kempingami (tam jest ODROBINĘ bezpieczniej). Temat ten był już poruszany na forum m.in. przez Kazka Kluskę, któremu we Włoszech zwinęli całego kampera :bajer

Mi też obrobili kampera we Florencji :evil: W godzinach wczesnych popołudniowych, w biały dzień, przy ruchliwej ulicy niedaleko centrum (kamper miał alarm). Trzeba tam baaardzo uważać i nie ma co liczyć na policję, bo na całą Florencję jest tylko 3-4 karabinierów, którzy mają twoje problemy głęboko w d...., o dzwonieniu na nr 112 można zapomnieć (możliwa reakcja po kilku dniach). Mało tego - w języku innym niż włoski, raczej się z tymi durniami w mundurach nie dogadasz. We Włoszech byliśmy już czwarty raz i ciągle uważam, że jest to piękny kraj, ale takie włamanie może zepsuć wycieczkę, bo niesmak niweluje pozytywne doznania. Czytając opowieść Kazka nie chciało mi się wierzyć, ale teraz już wiem, jak to może być po takim incydencie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group