Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Nadwozia kempingowe i zabudowy - Zawór spustowy wody nie otwiera się

Johny_Walker - 2014-12-11, 01:48
Temat postu: Zawór spustowy wody nie otwiera się
W Hymerku od nowości mam niedziałający zawór spustowy wody świeżej. Normalnie powinien on być zakręcony. Po odkręceniu 3/4 obrotu w lewo powinien częściowo spuścić wodę do zawartości 20 litrów, a po dwóch obrotach w lewo powinna wylecieć cała woda.

U mnie jest cały czas zakręcone obojętnie ile bym kręcił w dowolną stronę. Siłowałem się kręcąc i wciskając albo wyciągając i nic. Widziałem taki zawór wymontowany kiedyś i w środku jest chyba taka tuleja która powinna iść w górę. U mnie prawdopodobnie nie idzie. Dostęp jest cholernie trudny i nic nie widzę.

Da się to samodzielnie naprawić? Od środka czy może np popukać czymś w wylot od spodu zbiornika? Zima idzie i powinienem spuścić wodę. Na razie grzeję ale szkoda gazu.

Przy okazji co zrobić z pompą? Instrukcja pisze o przedmuchiwaniu instalacji wodnej powietrzem ale nic o pompie. Woda sama wycieknie?

Jeżeli zaworu nie da się naprawić samodzielnie, to pewnie mam jechać do dowolnego serwisu Hymera i teraz zastanawiam się czy oni to zrobią na poczekaniu w ramach gwarancji?

Bronek - 2014-12-11, 07:32

Ty masz pompki niskociśnieniowe? Czyli w zbiorniku?
Jeśli tak to nic nie robisz.

Ciśnieniowe niektórzy wyjmują ja nie.
Co prawda warto wyjąć, by wyczyścić siateczkę filtra.
Zbiornik warto wytrzeć od środka i zostawić otwarty.
Ale to ....dla ambitnych.

Johny_Walker - 2014-12-11, 09:04

Chyba niskociśnieniowe. Tzn. w kranach słychać działanie przełącznika włączającego pompę.
Czyli zostawić pompę i nic się nie stanie?
Jeśli nie poradzę sobie z tym zaworem to chyba odessam wodę odkurzaczem i pozostawię otwarte? To kłopotliwe po każdym zimowym wyjeździe.

papamila - 2014-12-11, 09:07

A gwarancja Johny.
zabuliles to egzekwuj :spoko

Johny_Walker - 2014-12-11, 09:16

Tak ale jeśli to jakaś pierdółka że wystarczy śrubokrętem dokręcić, to szkoda paliwa i czasu na jeżdżenie po serwisach.
Martin B - 2014-12-11, 09:26

Hallo Johny przypuszczam ze twoj zbiornik jest identyczny jak moj tak wiec..ja bym tak zrobil,obok nakretki do spuszczania wony jest jaszcze jeden "dekel" duza nakretka sluzy do np.czyszczenia pojemnika wsadz reke i sprawdz czy ten pionowy pret nie wyskoczyl z zamocowania korka w najgorszym wypadku wylamal sie z zamocowania jezeli tak to masz gwarancje ,na szybko mozesz go troche na bok odsunac i sprobuj korek wyciagnac moze bedziesz kleszcze potrzebowal albo spod spodu korek na gore popchac jezeli to klapnie woda splynie w tym samym czasie wylacz 12 v tym samym pompe i otworz wszystkie krany nie zapomnij o prysznicu :-P wyplywajaca woda ze zbiornika zassie wode z sieci nie zapomnij o bojlerze na ciepla wode tam musisz ten czerwony zawor wcisnac tym samym wyleci cala woda... mrozy moga przyjsc .co do wiszacej pompy w zbiorniku nie musisz nic robic :spoko
MILUŚ - 2014-12-11, 10:49
Temat postu: Re: Zawór spustowy wody nie otwiera się
Johny_Walker napisał/a:
................ Zima idzie i powinienem spuścić wodę. ................


Tak na szybko zawsze pozostaje Ci odkręcenie dekla od spodu zbiornika służącego do czyszczenia zbiornika :bigok

Johny_Walker - 2014-12-11, 12:01

Nie jestem pewien, że taki dekiel istnieje. Widziałem tylko ten od góry i jest on dostępny przez lufcik.
Od spodu zbiornik jest niedostępny z uwagi na fabryczne ocieplenie. Jest oblany masą bitumiczną, a pod spodem prawdopodobnie jest warstwa styropianu.

Martin B - 2014-12-11, 13:42

Hi jestem zaskoczony....mi osobiscie znane Hymery maja zbiornik na swieza wode we wnetrzu pojazdow :shock: zaleznosci od modelu pod siedzeniami,miedzy podlogami czy terz z tylu te z kolei maja od spodu wylacznie maly spust o srednicy okolo 2.5-3.5 cm zatkany korkiem ktory dzieki pretowi czy dolaczonym lancuszkiem do otwarcia jest nie moge dlatego uwierzyc ze od spodu jakis inny duzy dekiel jest ,jedyny mi znany zbiornik na zewnatrz pojazdu ,ocieplony styroporem czy terz inna izolacja jest zbiornikiem na szara wode ten z kolei po odkreceniu izolacji ma duzy dekiel spustowy.......pytanie gdzie dokladnie masz zbiornik na swieza wode ?
Johny_Walker - 2014-12-11, 14:24

Zbiornik na świeżą wodę jest za tylną osią podwieszony pod podłogą. Tak samo zbiornik szarej, tylko że przed tylną osią. Są one prawdopodobnie obudowane styropianem, doprowadzony obieg ciepłego powietrza oraz wraz z podłogą popryskane masą bitumiczną. Ze zbiornika wody czystej od spodu wychodzi rurka przelewowa oraz króciec spustowy. Może jest coś jeszcze ale tak głęboko nie zaglądałem.
Martin B - 2014-12-11, 16:10

Hi ok :idea: w takim wypadku musisz od dolu albo z gory jak juz pisalem sprobowac osobiscie stanowczo odradzam izolacje z dolu odkrecac bo to moim zdaniem nic nieda i przeciwnie duzo roboty moze zrobic i jezeli sam cos na camperze krecisz mozesz gwarancje stracic!
Pawcio - 2014-12-11, 16:41

Johny_Walker napisał/a:
Tak ale jeśli to jakaś pierdółka że wystarczy śrubokrętem dokręcić, to szkoda paliwa i czasu na jeżdżenie po serwisach.



Iiii tam.. Johny zaoszczędziłeś kwotę pięciocyfrową kupując kampka u niemca. Masz spore rezerwy na serwisy :szeroki_usmiech .

I pamiętaj:
Martin B napisał/a:
jezeli sam cos na camperze krecisz mozesz gwarancje stracic!


:spoko

Johny_Walker - 2014-12-11, 17:21

Trzeba tak kręcić, żeby śladów nie było. Dopasowany śrubokręt i klucze zakładamy przez szmatkę…
Zajrzę od góry. Tam jest tak ciasno, że wchodzi głowa albo ręka. Mogę patrzeć albo robić. Nie można widzieć co się robi.

Martin B - 2014-12-11, 17:40

"Tam jest tak ciasno, że wchodzi głowa albo ręka. Mogę patrzeć albo robić. Nie można widzieć co się robi ".......no to milej zabawy wiem co to znaczy jestem terz 100% merzczyzna :haha:
Bronek - 2014-12-11, 17:51

Johny_Walker napisał/a:
Tam jest tak ciasno, że wchodzi głowa albo ręka


To sie fachowo nazywa :wyszczerzony: "Po palcu" :mrgreen:




I jak już głowa wejdzie, to reszta też

mrsulki - 2014-12-11, 18:40

Popytaj żonę o dobrego ginekologa. Taki fachowiec potrafi ponoć wymienić świece przez rurę wydechową. :wyszczerzony:
Johny_Walker - 2014-12-11, 20:50

Znam wielu ginekologów, ale wszyscy oni mają problem z żonami. Jednemu zmarła, drugi nie może znaleźć, trzeciemu i czwartemu uciekły.
Bronek - 2014-12-11, 21:11

Johny...od dobrych ludzi iw tym ginekologów ,żony nie uciekają.

Wierz mi.

Nawet cudze przychodzą.


:haha: .

MAWI - 2014-12-11, 21:22

darek......................................
zbyszekwoj - 2014-12-12, 09:04

Ja się zastanawiam, jak kamper nowiutki prosto z fabryki to do takego Dakoty, fabryka przyjechałaby naprawić. a nie on sie martwił. Trzeba jego zapytać jak to się załatwia.
Johny_Walker - 2014-12-12, 11:53

Musisz kupić ciężarówkę i zapłacić 50000 EUR więcej.
krimar - 2014-12-12, 15:35

JW - pora chyba już zmienić wpis w awatarze, dobrze, że nie ma mrozu.
koko - 2014-12-12, 18:20

Dakota ma do 3,5T dwuosobowy.
Jakość ,,Q"

Johny_Walker - 2014-12-12, 20:25

Dwuosobowy to o połowę mniejszy niż mój, a za większe pieniądze.
zbyszekwoj - 2014-12-12, 22:21

koko napisał/a:
Dakota ma do 3,5T dwuosobowy.
Jakość ,,Q"


A nawet jednoosobowy.

Jak widzisz Konrad przez 2 bite dni przeczytałem bloga Dakoty. Dużo ciekawych rzeczy można się było dowiedzieć. Troche zmieniłem swoje wyobrażenie o kamperowaniu w Hiszpanii, mimo że objechałem ją dookoła autokarem. Dobra lektura na zimowe wieczory.

Martin B - 2014-12-14, 18:34

Hallo male pytanko ...wracajac do pytania ,
co robi twoj korek??? :spoko

Johny_Walker - 2014-12-14, 20:05

Czeka aż przestanie padać, bo w taką pogodę mi się nie chce. Chyba że mróz mnie zmusi, ale to nie w tym tygodniu.
Johny_Walker - 2014-12-27, 03:15

Kwadratowy trzpień z pokrętłem nie został wsadzony do zaworu, ale obok. Niestety nie mogę go wsadzić. Trzeba roebrać. Chyba pojadę do serwisu.
PS
Już się umówiłem z serwisem. Oczywiście w RFN, bo obydwa polskie serwisy Hymera, które są wymienione na stronie hymer.de (Kraków i Poznań) nie raczyły zamieścić aktualnych numerów telefonów lub nie były dziś czynne. Próbowałem dać zarobić Polakom, ale oni nie chcą. Trudno. Kasa znów pójdzie do Niemców.
Oby gazu wystarczyło do poniedziałku. Idą mrozy.

Johny_Walker - 2014-12-30, 21:39

Martin B napisał/a:
wsadz reke i sprawdz czy ten pionowy pret nie wyskoczyl z zamocowania korka w najgorszym wypadku wylamal sie z zamocowania jezeli tak to masz gwarancje ,na szybko mozesz go troche na bok odsunac i sprobuj korek wyciagnac moze bedziesz kleszcze potrzebowal albo spod spodu korek na gore popchac

Używając latarki i lusterka zajrzałem do wnętrza zbiornika dzięki czemu znalazłem problem. Martin B dobrze trafiłeś. Pionowy czworokątny stalowy pręt nie był wsadzony do czworokątnego wejścia plastikowego zaworu w dnie zbiornika. Był włożony między rurkę zaworu, a plastikową końcówkę. Tak go zamontowali w fabryce.
Pomimo że sprawa wyglądała na banalną nie udało mi się samodzielnie naprawić. Odkręcić nie mogłem bo nie mam takich kluczy o dużej średnicy. Ciągnąć w górę i wsadzić też się nie dało. Postanowiłem pojechać do serwisu. Najpierw obdzwoniłem dwa autoryzowane serwisy Hymera w Polsce - Kraków i Poznań. W sobotę żaden z nich nie odbierał a numery telefonów na stronie Hymera były nieaktualne. Jakoś mnie to nie zdziwiło. :)
Następnie obdzwoniłem kilka serwisów w okolicy Berlina i Drezna. W jednym z nich się umówiłem na wizytę. Już jestem po. Zawór będzie wymieniony na nowy chociaż da się go naprawić. Jednak wymiana będzie darmowa, a naprawa byłaby płatna.
Oprócz zaworu będą nowe prowadnice do szuflad. Z uwagi na to że Hymer ma urlop, a dostawy są raz na tydzień na wymianę mam przyjechać za 2-3 tygodnie. Zwykle jest to tydzień lub krócej.

Martin B - 2014-12-30, 22:01

Hallo ! to trzymam kciuki :spoko ,szkoda ze nie udalo sie samemu ten problem rozwiazac :evil: ale z drugiej strony masz gwarancje to niech robia :)
Fux - 2014-12-31, 08:05

Może tańszym rozwiązaniem będzie zakup/wypożyczenie klucza, niż kilkusetkilometrowa wycieczka do Niemiec...
Nowe prowadnice?
Po pół roku?
W domu używam z samodomknięciem od 7 lat i działa. Częstotliwość chyba także inna.

Poszli po taniości i masz efekty.

Przy takich banałach to powinni Tobie koszty dojazdu zwrócić.

Johny_Walker - 2014-12-31, 08:37

Dwukrotna wycieczka to 250 zł na paliwo.
Już wcześniej pisałem że gwarancja się nie opłaca i co się da to sam wolę naprawić. Dlatego po dwóch latach nie zamierzam robić przeglądów i testów szczelności w drogim autoryzowanym serwisie ale samemu.
Nowe prowadnice są niepotrzebne, bo wystarczy naregulować stare. Jak wyregulują to muszę płacić, jak założą nowe to gwarancja i nie płacę. Niech będą nowe. Dwie szuflady się zacinają. W domu sam zamontowałem z IKEA i się nie zacinają.

Bronek - 2014-12-31, 11:57

Johny ... złośliwości za Twoje chwalipiętcwo same się nasuwają .
Jesteś inteligentny to przywal sam sobie. :box

Dojdziesz do wniosku ,że czy nowy czy stary to i tak to dostawczak z budą a nie żaden rarytas. I rób po swojemu , bo wtedy masz pewność co i jak . Nawet jak z coś spieprzysz to mniej boli . Jak Nówka Prosto z Fabryki ... serwisowana co 2 miesiące.

test szczelności ???? Byłem , bo mój miał gwarancje , daj spokój . Chyba ,że chodzi o papiery , dobry bajer przy odsprzedaży.

zbyszekwoj - 2014-12-31, 12:50

Bronek napisał/a:
test szczelności

Przyjedż na jakiś zlot to ci zrobię za free.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group