Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Porady dla kupujących kampera - alkowa 1.9d 90 km

oskar36 - 2015-04-12, 19:27
Temat postu: alkowa 1.9d 90 km
moj kolega przymierza sie do kupienia alkowy 1.9 d 90 km co sadzicie o tym silniku w polaczeniu z alkowa?
Rav - 2015-04-12, 19:34

A cóż można powiedzieć? Jeśli dobry stan, wyposażenie i akceptowalna cena to silnik byłby jednym z ostatnich elementów którymi bym sobie zaprzątał głowę.

Wiadomo, że mocy nigdy za wiele, ale o ile nie jest to jakaś bardzo ciężka zabudowa to motor sobie z tym poradzi. Choć pewnie zaraz pojawi się wiele głosów: "tylko i wyłącznie 2.8"

silny - 2015-04-12, 20:17

ooj , nie znajde w tym momencie tematu ale wyszlo ze 1.9 t jest o niebo lepsze od 2.5 bez :!:
WINNICZKI - 2015-04-13, 22:25

Niestety nie jest. 2,5D ma tylko 75 koni,ale jak by porównywać to są konie pociągowe,w stosunku do koni pod siodło. 2,5 D jest bardzo elastycznym silnikiem i mimo ,że słabszy przyjemniejszy do użytkowania. Niestety za słaby,jak do kampera.Czuje górkę jeszcze wtedy gdy nam sie wydaje ,że jedziemy po równej drodze. Wygodna jazda kamperem zaczyna sie od 116 koni mocy.No chyba ,że ktoś cały czas jeździł do tej pory żukiem i max prędkość gdzie silnik jeszcze cicho pracuje to jest 70-80 na h. :)
krzysztofCz - 2015-04-14, 06:48

Ja swoim byłem 2 x w Hiszpanii. Przejechał góry Schwarzwaldu, Wogezy, Alpy, Pireneje, Iberyjskie i Betyckie. Bez awarii, bez problemów. Jechaliśmy w miejscach gdzie nawet tir-y czołgały się na jedynkach a czasami inni stali na poboczach z ugotowanymi silnikami. Jeżeli ktoś wsadził 1,9D do kampera tzn., że można :szeroki_usmiech :spoko
SlawekEwa - 2015-04-14, 07:44

Wszystko mozna / ponoć tylko parasola w du........ otworzyć nie można/, ale Ty masz jednego z najkrótszych kampera i taki silnik daje radę .
krzysztofCz - 2015-04-14, 08:59

SlawekEwa napisał/a:
Wszystko mozna / ponoć tylko parasola w du........ otworzyć nie można/, ale Ty masz jednego z najkrótszych kampera i taki silnik daje radę .

Można... można... zależy tylko od wielkości parasola i d... :lol:

Nie mówię, że pęd wiatru od szybkości zrywał box z dachu, ale z góry zakładamy, że kamperem podróżujemy a nie ścigamy się :lol:

andreas p - 2015-04-14, 09:32

Mam wlasnie taki i bez problemowo smigam po calej EU.Na dodatek zaliczamy czesto przelecze w Alpach i nie tylko. :spoko
zbyszekwoj - 2015-04-14, 13:57

Ja maluchem 0,6 ccm z żoną i dzieckiem też przejeżdziłem pół Europy i jeszcze w nim spałem ,ale to było 40 lat temu. Wtedy góry były jakby mniejsze.
oskar36 - 2015-04-14, 14:12

dzieki za sugestie ale kolega sie wycofał bo sprawdził ze do tego silnika podobno nie mozna zalozyc klimy
samotny wilk - 2015-04-14, 14:49

krzysztofCz, ale oskar36 oczekiwał opinii n.t. alkowy 1.9 TD 90 kM.
Twój Fiat Talento 1,9 D ma moc 71 kM, a ww. 90 kM. Całkiem spora różnica. Także spora różnica jest w wartościach momentów obrotowych tych motorków:
- 1,9 D Talento zaledwie 120 Nm;
- 1,9 TD 82 kM 180 Nm;
- 1,9 TD 90 kM to już 196 Nm.

Taki sam Talento miałem i ja. Ale sprzedałem go tylko ze względu na brak stosownego momentu obrotowego. Był bardzo dzielny, wszędzie nim wjechałem. Jednak gdy pojawiały się długie, nawet niezbyt strome podjazdy, to brak mocy był mocno odczuwalny.
Jednak ten z motorkiem 1,9 TD 90 kM jest bardzo popularny, sporo tego jeździ i zbiera całkiem pozytywne opinie. Jeżeli jego DMC nie będzie przesadnie wielkie, to czemu nie.
Ja do 1,9 D 71 kM bym nie wracał.
:oko

eler1 - 2015-04-14, 14:55

oskar36 napisał/a:
dzieki za sugestie ale kolega sie wycofał bo sprawdził ze do tego silnika podobno nie mozna zalozyc klimy
A w Borkach pytał - Donald do kaczki założył
ps. poszukaj było o tej firmie pisane w temacie klimy silnikowej :spoko

oskar36 - 2015-04-14, 15:07

dzieki dzwoniłem tam jest mozliwe załozenie
krzysztofCz - 2015-04-14, 16:14

samotny wilk napisał/a:
krzysztofCz, ale oskar36 oczekiwał opinii n.t. alkowy 1.9 D 90 kM.
Twój Fiat Talento 1,9 D ma moc 71 kM, a ww. 90 kM. Całkiem spora różnica. Także spora różnica jest w wartościach momentów obrotowych tych motorków:
- 1,9 D Talento zaledwie 120 Nm;
- 1,9 TD 82 kM 180 Nm;
- 1,9 TD 90 kM to już 196 Nm.

Taki sam Talento miałem i ja. Ale sprzedałem go tylko ze względu na brak stosownego momentu obrotowego. Był bardzo dzielny, wszędzie nim wjechałem. Jednak gdy pojawiały się długie, nawet niezbyt strome podjazdy, to brak mocy był mocno odczuwalny.
Jednak ten z motorkiem 1,9 TD 90 kM jest bardzo popularny, sporo tego jeździ i zbiera całkiem pozytywne opinie. Jeżeli jego DMC nie będzie przesadnie wielkie, to czemu nie.
Ja do 1,9 D 71 kM bym nie wracał.
:oko

Pisał 1,9d więc odpowiedziałem. Jeżeli mój jest 71kM a tamten ma być 1,9d ale 90kM to tylko plus na jego korzyść. Poprzednio miałem J5 2,5D z zabudową Euramobil 6 osób, palił tyle samo i wcale nie był żwawszy :lol:

fan - 2015-04-14, 17:02

Wszystko zależy od długości orlopu
Tadeusz - 2015-04-14, 17:06

krzysztofCz napisał/a:
Jeżeli mój jest 71kM a tamten ma być 1,9d ale 90kM to tylko plus na jego korzyść.


Tylko skąd te 90 KM? Wszak nie chodzi o 1,9 TD tylko 1,9 D. :spoko

krzysztofCz - 2015-04-14, 17:12

Tadeusz napisał/a:
krzysztofCz napisał/a:
Jeżeli mój jest 71kM a tamten ma być 1,9d ale 90kM to tylko plus na jego korzyść.


Tylko skąd te 90 KM? Wszak nie chodzi o 1,9 TD tylko 1,9 D. :spoko

Dlatego wytłuściłem :szeroki_usmiech :spoko

fan niektórzy są na emeryturze :szeroki_usmiech

oskar36 - 2015-04-14, 18:40

tak kolega mi podal teraz prostuje 1.9td 90km
samotny wilk - 2015-04-14, 19:57

Motorków o poj. 1,9 diesel jest sporo. Fakt trzeba precyzyjnie pisać o jaki silnik chodzi. Ale podanie mocy 90 kM dość wyraźnie wskazuje na ten 1,9 TD. A Talento nigdy nie miał i nie ma 90 kM. Na koniec oskar36 i tak to potwierdził.
ted - 2015-05-04, 11:05

Mam 1.9 D (bez turbiny).

Grudzień 2014 - średnia prędkość z Laax (Szwajcaria) do Gdańska - ok. 92 km/h (to ostatnia dłuższa trasa jaką robiłem). Spalanie ok. 11 litrów. Może ciut więcej.

Dwie osoby, pełen ładunek.

Pod górkę czasami brakuje mocy, trzeba redukować.

Przy normalnej jeździe - 80 km / h na płaskim pali grubo poniżej 10 litrów.

eMWu - 2015-05-04, 11:46

ted napisał/a:
Mam 1.9 D (bez turbiny).


w talento oczywiscie?

bo jezdzilem na "normalnym" w hobby AHK 550 i sredniej 92 kmph to on napewno nie zrobi. Tyle robie z trudem w 2,5D ale przy zabudowie 6,25m ( masa wlasna tyle co DMC w hymerze na talento).

Makdrajwer teraz w swoim 1,9 na talento zmienil skrzynie na model z 2,5 i podobno spokojnie 100 kmph przekracza.

samotny wilk - 2015-05-04, 19:02

ted,
ted napisał/a:
średnia prędkość z Laax (Szwajcaria) do Gdańska - ok. 92 km/h

Dawno nie słyszałem o tak mocno wysokiej średniej V, na tak długim odcinku drogi. Uważam, że Ty piszesz o V max, a nie o V śr. ?
Też miałem Fiata Talento, to odrobinę wiem.
Zresztą nigdy w życiu na długim odcinku (jak Twój) nie osiągnąłem tak oszałamiające V śr., nawet autem osobowym.

To niewiarygodne, a nawet niemożliwe. Chyba, że miałeś super rakietowe dopalacze ? :roll:

Tadeusz - 2015-05-04, 19:08

samotny wilk napisał/a:
Dawno nie słyszałem o tak mocno wysokiej średniej V, na tak długim odcinku drogi.


Ja również nie słyszałem. Może nawet słyszałem, ale czegóż to ja w życiu już nie słyszałem?

Taka średnia jest nie realna nawet dla osobówki. :diabelski_usmiech

samotny wilk - 2015-05-04, 19:18

Tadeusz, jest tak, jak pisze Tadeusz. Ale On ma zawsze rację.

Tadeusz napisał/a:
Ja również nie słyszałem. Może nawet słyszałem, ale czegóż to ja w życiu już nie słyszałem?

Taka średnia jest nie realna nawet dla osobówki.


Tak chciałem napisać od razu. Ale najwyraźniej obawiałem się, że znajdzie się jakiś rajdowiec, który szybciutko ten temat stroluje. :drive:

koder - 2015-05-04, 19:45

Tadeusz napisał/a:
Taka średnia jest nie realna nawet dla osobówki.

Miałem średnią 89km/h na trasie Wiedeń-Villach, ale to 362km praktycznie ciągle autostradą, gdzie prędkość rzadko schodziła poniżej 130km/h. W normalniejszych warunkach na trasie Caorle-Będzin wynik to ledwo 63km/h, a tam też większość czasu autostradą 130km/h się jedzie. A smoczyca ma jednak 272KM i jest sporo aerodynamiczniejsza od kampera i ja raczej daję jej po garach (w ramach przepisów, czyli Vmax 130km/h, ale Vmax osiągany w poniżej 10s).

Wynik 91km/h wydaje mi się niewiarygodnie dobry, ale to może wina metodologii pomiaru, albo jakiś skrót myślowy?

samotny wilk - 2015-05-04, 21:28

koder,
koder napisał/a:
Miałem średnią 89km/h na trasie Wiedeń-Villach, ale to 362km praktycznie ciągle autostradą, gdzie prędkość rzadko schodziła poniżej 130km/h.

No nie wiem kolego, czy tam można cały czas utrzymywać 130 km/h ? To jedna z najgorszych austriackich autostrad. Wielu kamperowców nią jeździ. Jeżdżę nią i ja i to każdego roku. Jest stara. Na wielu odcinkach tej autostrady prowadzone są nieustające prace drogowe i obowiązują ograniczenia prędkości do 90, a nawet do 80 km/h. Doprawdy to cud, że Tobie udało się jechać, kiedy ww. prac i ograniczeń nie było. Na wiele km przed Wiedniem zapomnij o 130 km/h.
Nie wiem, jak tego dokonałeś ? Ale ponieważ w cuda nie wierzę, to i w ..... też nie.
:spoko

koder - 2015-05-05, 00:20

Wilku, zapewne własnie dlatego średnią z tej trasy mam 89km/h, a nie 130km/h, którą to średnią zresztą uważam za całkiem niezłą. Skoro tam, gdzie można, jechałem 130, to musi być dla równowagi sporo miejsc, gdzie jechałem wolniej. :spoko
wbobowski - 2015-05-05, 02:49

samotny wilk napisał/a:
Uważam, że Ty piszesz o V max, a nie o V śr. ?

I to jest chyba najtrafniejsze spostrzeżenie.

stef - 2015-05-05, 13:41

Ja mam 2,4 D na T4. Białystok - Częstochowa - czyli 430 km w 5 godzin i 30 minut - po drodze Warszawa i jedno tankowanie. Nie przekraczając 90km/h !! :diabelski_usmiech
Jak się potem okazało to licznik przekłamuje i gdy mam na liczniku około 85 km/h to w rzeczywistości jadę około 100-110 km/h.
Autko spaliło około 12 l/100km więc nie jest źle :) Jak na tak słaby silnik - około 78-80 koni - różnie źródła podają.
Zastanawiałem się podczas jazdy:
1. Dlaczego TIRY tak wolno jeżdżą
2. Dlaczego pod większe górki autko mi zwalnia o jakieś 10-15 km/h

Ale już wiem ... że muszę wymienić licznik :ok
W drodze powrotnej jak już wiedziałem dlaczego TIRy jeździły tak wolno, autko nie muliło pod górki, a i spalanie poniżej 10 :szeroki_usmiech

Tak więc przy 90 koniach, krótka alkowa spokojnie poradzi. Wiadomo, że TD by był żywszy.

samotny wilk - 2015-05-05, 17:13

stef, ale zauważ, że ted pisał o swoim Fiacie Talento 1,9 D (bez turbiny), który ma zaledwie 71, a nie 90 kM. Spora różnica. :roll:
krzysztofCz - 2015-05-05, 17:26

ted napisał/a:
Mam 1.9 D (bez turbiny).

Grudzień 2014 - średnia prędkość z Laax (Szwajcaria) do Gdańska - ok. 92 km/h (to ostatnia dłuższa trasa jaką robiłem). Spalanie ok. 11 litrów. Może ciut więcej.

Dwie osoby, pełen ładunek.

Pod górkę czasami brakuje mocy, trzeba redukować.

Przy normalnej jeździe - 80 km / h na płaskim pali grubo poniżej 10 litrów.

:diabelski_usmiech :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech

samotny wilk - 2015-05-05, 17:28

koder,
koder napisał/a:
Wynik 91km/h wydaje mi się niewiarygodnie dobry, ale to może wina metodologii pomiaru, albo jakiś skrót myślowy?


To nie jest żadna metodologia pomiaru, ani skrót myślowy. To mocno wybujała wyobraźnia. Tyle. :-P

Porównaj moce:
- Talento 1,9 D 71 kM;
- Twoja smoczyca 272KM.
Dalej nie ma o czym rozprawiać. Wszystko jest jasne jak słońce.

Szerokości. :pilot

A swoja drogą mocno pedałujesz 130 km/h. Czy warto ? :zimno Przecież masz jeszcze tyle rzeczy do zrobienia ? Ot, dokończ chociażby lodówkę, tę Koder-ową. :spin:

Bronek - 2015-05-05, 17:43

Generalnie średnia powyżej 70km/h jest bardzo wyśubowaną średnią w każdym samochodzie na długich trasach.
Na 100 / 200 km autostrady nie ma o czym gadać.

310 moich KM w korku przegrywa ze skuterem :spoko

tom-cio - 2015-05-05, 18:07

Wilku,niestety,ale nie wytrzymam.130km/h w starym kamperku to duzo ,w dostawczaku tak se,ale w Kodera smoczycy czy np moim bmw albo Bronka V8 to jak splunąc.Nie raz na dwupasmowej drodze rozmawiając z współpasażerem nagle orientowałem sie ,że mam 180 na liczniku.Naprawde przejedz sie kiedys SAMOCHODEM a nie wozidłami to nas zrozumiesz.I tak jak w srednia powyzej 90 faktycznie nie uwierze,to 130 chwilowe dla normalnego silnego samochodu to predkosc nieodczuwalna.A Koder z bedzina do Katowic ma naprawdę ładna ,bezkolizyjną drogę

Ale natrollowałem :szeroki_usmiech

A co do tematu,ja mam w swoim kampervanie 2,8d 90km i da rade tym jezdzić,ale szału nie ma,1,9 w alkowie....No nie wiem,zalezy co ktoś nazywa jazdą.Dla mnie wyznacznik jest prosty.-Jesli gdziekolwiek jest miejsce ,ze ty nie dasz rady i tir cie musi wyprzedzić ,to ten silnik sie nie nadaje.(mnie tam tiry nie wyprzedzają)

Tadeusz - 2015-05-05, 18:20

tom-cio napisał/a:
Jesli gdziekolwiek jest miejsce ,ze ty nie dasz rady i tir cie musi wyprzedzić ,to ten silnik sie nie nadaje.(mnie tam tiry nie wyprzedzają)


A mnie wyprzedzają permanentnie. :szeroki_usmiech

Gdybym nawet miał w kamperze silnik 300 KM, to i tak jechałbym statecznie, obserwując krajobrazy i ciesząc się wolnością. Bo dla mnie tam gdzie inni pędzą w jakimś nieprzytomnym zwidzie, moją wolność i niezależność określa możliwośc jazdy statecznej, dającej radość oglądania świata zza szyby samochodu. :ok

Czy to znaczy, że potępiam takich kamperowych turystów jak tom-cio? NIE!

Niech sobie jadą jak chcą, aby tylko szybciej mnie wyprzedzili i nie zasłaniali widoku mijanego jeziorka. :szeroki_usmiech

Nie napiszę słownego komentarza do tej części wypowiedzi:

tom-cio napisał/a:
ty nie dasz rady i tir cie musi wyprzedzić ,to ten silnik sie nie nadaje


Wystarczy emotikonek:

:haha: :haha: :haha:

Pozdrawiam. :) :spoko

samotny wilk - 2015-05-05, 18:44

A nie mówiłem, że Tadeusz ma zawsze rację ?

Pod tym co napisał podpisuję się wszystkim co mam: rękami i nogami. :spoko

Przecież kamper, to nie F 1.

U mnie też wystarczy taki sam emotikonek. :haha:

SlawekEwa - 2015-05-05, 18:48

Emeryci :bajer - niektórzy jeszcze muszą pracować i dlatego wymieniamy silniki na mocniejsze :odjazd:
Bronek - 2015-05-05, 18:56

TIRy na serpentynach mego prawie nowego i niemal z fabryki via wypożyczalnia i hgw , wyprzedzały bo 2.0 litra silniczek 115 KM, to nie na górki.

Teraz jak się dowiedziałem, że mam "kempingowy specjalny" , to jako prawy obywatel na "prawym pasie dla przegranych/nieudaczników" i przez nie powiniem być sponiewierany (80km/h i giń)

Kiedyś w Sceniku 1,6 l się zagadałem i mandat za 180/h otrzymałem.
W v8 amerykanie, wbrew pozorom o ile nie ma prostej drogi , to zakręt jest wyzwaniem już powyżej stówy.
Na prostej z zamkniętym dachem dwie stówy i chce się wysiadać w biegu.
Z otwartym dachem do 140km/h OK....ale warunek- Australia Intetior. :wyszczerzony: Prosta droga po horyzont.
W autach europejskich fakt- o ile to: nie Passat lub Avensis, na gazie- to można się zapomnieć

Niemniej dla bezpieczeństwa nie szybkość jest ważna, ale styl jazdy dostosowany też do możliwości samochodu.
Czyli nie ma co kozaczyć np na dwóch litrach nawet z fabryki, jadąc domem. Moc tylko daje komfort i bezpieczeństwo a nie rekordy

koder - 2015-05-05, 19:12

samotny wilk napisał/a:
A swoja drogą mocno pedałujesz 130 km/h. Czy warto?

Zaraz mocno, jakieś 10 sekund - jak stałem. To naprawdę nie jest duża prędkość, do 150km/h w kabinie jest bardzo komfortowo, można rozmawiać normalnym głosem. Powyżej owszem, wiatr hałasuje.

A czy warto? To zależy. Jak jest co oglądać, to nie warto. Ja zresztą nie lubię jeździć autostradami, wolę podróżować 90-100km/h w jakimś ładnym terenie. Ale czasem się człowiek umówi na spotkanie 1500km dalej i innej opcji jak autostrada nie ma, aby zdążyć. No i jak SlawekEwa wspomniał, pewnie będę miał więcej czasu na emeryturze :spoko

tom-cio - 2015-05-05, 19:34

Koder ,10 sek do 130? to co Ty tam masz :wyszczerzony:

no moj to do 100 ma 7,8 ale do 130 w 10sek sie nie wyrobi

A na powaznie.Tak jak Slawek napisal,od poniedzialku skoro swit do piatku ciemna noca trzeba zapoerniczac,zeby na buleczki i ZUS ,celem utrzymania umowy spolecznej,zarobic.Wiec Wy Tadeuszu,statecznie przemierzajcie sobie ta piekna ziemie,a nam ,mlodszym ,dajcie troche szybciej.Bo jak czlowiek ma 2 dni wolnego,albo nawet z wlasnej firmy na dluzej niz 2 tygodnie sie wyrwac nie moze to jak juz tego wolnego zlapie ,to chce jak najwiecej zwiedzic

I rozumiem takich jak Wilk,ze predkosci sie boja i czas maja.Ale co jakis czas na forum watek sie rozwija,ze 100 to,zabojstwo,a 130 to ohoho.I tak jak Bronek napisal( a trza przyznac ,ze ma chlopina dar lagodzenia sporow wszelakich)moc w samochodzie to bezpieczenstwo,majac moc zdazysz odskoczyc,zjechac,zdazyc dokonczyc wyprzedzanie zanim ten na trzeciego z ciebie kanapke zrobi.Wiec dalej uwazam ze 1,9 do alkowy za slaby bedzie.PEACE

Tadeusz - 2015-05-05, 20:01

tom-cio napisał/a:
Wiec Wy Tadeuszu,statecznie przemierzajcie sobie ta piekna ziemie,a nam ,mlodszym ,dajcie troche szybciej.


Toteż przemierzamy tę piękną Ziemię po swojemu i zupełnie nas nie obchodzą Wasze wyścigi na szosie dopóki się nie rozwalicie na jakimś płocie robiąc przy okazji krzywdę przypadkowym przechodniom lub sami sobie, ciągle tkwiąc w przekonaniu, że moc i prędkość to bezpieczeństwo.

Rozsądek to bezpieczeństwo. Umiar to bezpieczeństwo. Rozum to bezpieczeństwo.

Moc silnika to bezpieczeństwo w rękach mądrego człowieka. W rękach głupca to groźna broń.

Ten temat wałkuje się od lat i ciągle tak samo.

Jezusieńku kochany! Jakież to nudne. :diabelski_usmiech

tom-cio - 2015-05-05, 20:20

Tadeuszu drogi,toć nudne :szeroki_usmiech I o silniku do alkowy tu piszemy,gdzie zdania nie zmienie,wedlug mnie za slaby,a w naszym drogim kraju na razie se radzi,bo Policja mandatow za tamowanie ruchu jeszcze nie daje,choc moze.
A i piratem drogowym nie jestem,kamperkiem jak wszyscy jezdze moze nie wolno i statecznie,ale tez nie jak szaleniec,wiec mam nadzieje ze o mocy w rekach glupca to nie do mnie :mrgreen:
I pewnie nie napisalbym nic w temacie,a spac poszedl,ale wlasnie jak zawsze na naszym forum ,gdy pada zdanie o badz co badz niskiej 130 km predkosci(na dwupasmowej drodze szybkiego ruchu),to ktos musi to koniecznie skomentowac.A jak to bywa-akcja reakcje rodzi.... :kwiatki:

Tadeusz - 2015-05-05, 21:18

tom-cio napisał/a:
mam nadzieje ze o mocy w rekach glupca to nie do mnie


Jasne, że nie do Ciebie. :ok

Przecież my sobie tylko rozmawiamy a nie przekonujemy do swoich przyzwyczajeń na drodze. Na pewno zaś nie zamierzamy toczyć boju w tak błahej sprawie.

Chodzi tylko o jedno - o bardzo odważne ferowanie wyroków bez zastanowienia i bez uzasadnienia.

Takim wyrokiem bez sensu jet to zdanie:

tom-cio napisał/a:
o silniku do alkowy tu piszemy,gdzie zdania nie zmienie,wedlug mnie za slaby,a w naszym drogim kraju na razie se radzi,bo Policja mandatow za tamowanie ruchu jeszcze nie daje,choc moze.


Zastanów się dlaczego to zdanie budzi wątpliwości natury i logicznej i technicznej i prawnej. Ono nie powinno pojawić się w rozmowie między doświadczonymi kierowcami.

Dlaczego? :bajer

Pozdrawiam i życzę umiarkowania. :bukiet:

toscaner - 2015-05-05, 23:13

Tadeusz napisał/a:

Niech sobie jadą jak chcą, aby tylko szybciej mnie wyprzedzili i nie zasłaniali widoku mijanego jeziorka. :szeroki_usmiech


Tadziu a czemu Ty jeziorka oglądasz zza szyby kampera? I to jeszcze podczas jazdy. Nie lepiej pojechać nad jeziorko i już na spokojnie pooglądać? :spoko


Tomcio ja myślę, że dobrze, że te starsze alkowy mają słabe silniki. Jakbyś tam teraz wstawił z 200 koni, to rozpędzić by się rozpędził może nawet i do 160-170 km/h, ale hamulce by się skończyły w połowie drogi hamowania. Zawieszenie też nieprzystosowane raczej do takich prędkości. Jeszcze po koleinach i dziurach?
No i na koniec najciekawsze... Jakby się taka alkowa okazała zgniłkiem, to nie chciałbym jechać za takim "szaleńcem" pędzącym 150tką i robić slalomów pomiędzy latającym dachem, a ścianami.
Problem ten to będzie za 15-20 lat jak obecne 3.0 będą zgniłkami. :haha:


Śmiać mi się za to chce z krytykowania jazdy V max 130k/h po autostradzie.
Jakbyśmy ganili jazdę takie 230 km/h, co mi się zdarzało, to miałbym mieszane uczucia, ale 130? Dobrą osobówką z mocnym silnikiem? Na autostradzie. :shock:
To ile miał to V max mieć autem prawie 300 koni? 90? :haha:
Co innego kamperem. Sam jeżdżę wolniej, chociaż 130tkę przy lekkiej wadze naszego złomka szybko osiągam. Tylko po co?
Byle nie tarasować drogi. Czasem się zagapię na widoczki, ale jak sznur za mną, bo mi Vmax spadło poniżej krytycznej, to deptam i wracam do "ekonomicznej". :bigok
Jak chcę dłużej popatrzeć, albo fotki zrobić, to się zatrzymujemy na chwilę, lub parę dni. :wyszczerzony:

Co innego szybką osobówką, zero bagażu, na strzała potrafiłem przejechać z Cherbourga do Wrocławia w 15-16 godz. W tym kilka bardzo krótkich postojów na siku, tankowanie itp. Średnia baaardzo szybko spada jak się za długo ma 0 km/h. No i trzeba było nadrobić, to co leciało w dół na polskim odcinku.
Z reguły mieściłem się w 16h i maksymalnie 2 "błyskach".
Inne auto, inny cel.

tom-cio - 2015-05-06, 10:26

Toscaner,a gdzie ja pisalem o 200 koniach do starej alkowy?Prosze ,nie mylcie moich wypowiedzi.Do alkowy napisalem ,ze 1.9 WEDLUG MNIE BEDZIE ZA SLABY tyle i tylko tyle.A o 130 pisalem o jezdzie osobowka,np mercedesem ML Kodera,moim bmw 528i, lub Bronka 200 konnym amerykancem.Toz w tych samochodach 130 to spacerek,przyznasz racje
krzysztofCz - 2015-05-06, 10:30

koder napisał/a:
...pewnie będę miał więcej czasu na emeryturze :spoko

:diabelski_usmiech zapomnij :diabelski_usmiech

eMWu - 2015-05-06, 10:35

toscaner napisał/a:
że dobrze, że te starsze alkowy mają słabe silniki. Jakbyś tam teraz wstawił z 200 koni, to rozpędzić by się rozpędził może nawet i do 160-170 km/h, ale hamulce by się skończyły w połowie drogi hamowania


to wez pod tą listę jeszcze twojego - bo skuteczność hamulców miedzy ducato 1 a 2 sie specjalnie nie rozni :mrgreen: BTW - z pomiarów na tej samej SKP - Moj Jeep V8 hamuje gorzej niz stary Peugeot J5 :lol:

krzysztofCz - 2015-05-06, 11:07

tom-cio napisał/a:
...1,9 w alkowie....No nie wiem,zalezy co ktoś nazywa jazdą.Dla mnie wyznacznik jest prosty.-Jesli gdziekolwiek jest miejsce ,ze ty nie dasz rady i tir cie musi wyprzedzić ,to ten silnik sie nie nadaje.(mnie tam tiry nie wyprzedzają)

Coście się na te TIR-y tak nastawili. Ja tak jak pisze klasyk daję się im wyprzedzać i mam lepszy widok. Ten silniczek w zupełności starcza. Mogę to mówić ponieważ używam kampera inaczej niż większość, tzn jako autka codziennego. Służy jako turystyczny, dostawczy, zakupowy, służbowy i co tam jeszcze. Kręci duuużżżooo km w ciągu roku. Przejechał wszystkie góry zachodniej Europy i w wielu miejscach był dzielniejszy niż TIR-y :lol: . Oczywiście w prędkości średnie powyżej 90km/h nie uwierzę, nawet jeżdżąc okularem 2,7cdi liczyłem średnią w granicach 80km/h. Jednak mogę stwierdzić, że kamerek potrafił się rozpędzić do 117km/h i to nie z górki. Licznik mam zgodny ze wskazaniem gps. Wielu z nas ma te silniczki i sobie je chwali. W poprzednim kamperze miałem 2,5D i wcale nie był przy zabudowie Euramobil 6 osób żwawszy niż ten.

toscaner - 2015-05-06, 14:17

eMWu napisał/a:
toscaner napisał/a:
że dobrze, że te starsze alkowy mają słabe silniki. Jakbyś tam teraz wstawił z 200 koni, to rozpędzić by się rozpędził może nawet i do 160-170 km/h, ale hamulce by się skończyły w połowie drogi hamowania


to wez pod tą listę jeszcze twojego - bo skuteczność hamulców miedzy ducato 1 a 2 sie specjalnie nie rozni :mrgreen: BTW - z pomiarów na tej samej SKP - Moj Jeep V8 hamuje gorzej niz stary Peugeot J5 :lol:


Nie wiem, jakie hamulce ma Ducato 1. Nie miałem i miał nie będę. Wiem, że mój ma inne niż nawet wersja sprzed 2002. Tam były bębny np. z tyłu, u mnie są tarcze. Obstawiam, że mając ABS i 4 tarcze są to lepsze hamulce niż w aucie z lat 80-tych jakim jest ducato 1. Dodatkowo mając wagę kampera o prawie tonę niższą niż przeładowane 3,5T nie mam obaw dobić do 130tki na autostradzie.
Gorszą rzeczą niż prędkość taka sama jak innych pojazdów, jest prędkość inna niż pozostałych pojazdów. Większa lub mniejsza. Nie ważne. INNA.

Jeep'a ale Grand Cherokee miałem. Porażka motoryzacyjna. Ani na autostrady, ani w teren. Pozbyłem się. Z amerykańców wolałem zawsze sportowe. Miałem paręnaście takich. Ale to i tak nadaje się tylko do jazdy do przodu. No chyba, że weźmiemy takiego Newporta przełom 60/70, to te miały skręt chyba lepszy nawet niż Mercedes. Auto 5,7m długie zawracało w miejscu. No, ale to nie sportowa półka znowu, pomimo, że pakowali mocne silniki do 72-go. Później liche 200 koni tylko.
Corvette hamulce dobre (stają "w miejscu" nawet z ponad 200 - sprawdziłem nie raz) ale kolejne taczki do jazdy na wprost. Żeby zaparkować na ciasnym parkingu, gdzie Mercem na raz, trzeba było tym kręcić na 5 razy.

No ale o hamulcach rozmawiamy. Skuteczność MUSI się różnić, jeśli auto ma 130 koni od auta, które ma 70 koni i dzieli je 15 lat w rozwiązaniach.
Tak samo mógłbyś pisać, że skuteczność hamulców w ducato 2 sprzed FL np. 98 rok nie różni się od ducato 3.

A moim hamowałem testowo, żeby zobaczyć jak te auta hamują i czego oczekiwać. I na suchym i na śniegu na four season. Osobówka to to nie jest, ale hamuje bardzo dobrze. O dziwo.
Po za tym ja nie mam zwyczaju siedzieć komuś na dupie. Mam zwyczaj trzymać dystans, tym większy im wyższa prędkość. Nie ważne czy kamperem, czy szybką osobówką. Taki "głupi" nawyk.
Pomimo, że zdarzy się dociągnąć i 140tki, to średnia prędkość kamperem u nas oscyluje hmmmm... a nie powiem. :haha:
W każdym razie 3-go stycznia wyjechaliśmy do Irlandii albo Szkocji. Nie wiem dziś co pierwsze.
Może na lipiec uda się dojechać. :haha: :haha: :haha:
Ostatecznie na wrzesień. Nie śpieszy mi się tym razem. Po drodze kilka krajów jeszcze. :bigok

eMWu - 2015-05-06, 14:38

toscaner napisał/a:
Nie wiem, jakie hamulce ma Ducato 1.


dwutłoczkowe zaciski plus bebny tył. To ze masz cos pokombinowane w swoim to wyjatek od reguły.

toscaner napisał/a:
Skuteczność MUSI się różnić, jeśli auto ma 130 koni od auta, które ma 70 koni i dzieli je 15 lat w rozwiązaniach.


no własnie MUSI? bo ty tak piszesz czy co? i gdzie masz te 15 lat roznicy bo motoryzacji to epoka a tu patrze patrze i nie widze tych kosmicznych roznic:)


te 200 koni o ktorych pisales tak samo rozk .. :zastrzelic by twoje ducato 2 jak i jeden. a ektra 30 KM róznicy ktore wylądowalo w D2 a najmocniejszym D1 to pryszcz na d. nie przyrost mocy.

Szwagrowi ( robił w extrem4x4) powiem ze mu rzep na 38' nie robi w terenie. Sie chłopina wkurzy :haha:

koder - 2015-05-06, 14:46

eMWu napisał/a:
twoje ducato 2

Złomek, jak ostatnio oglądałem, na Jumpera wyglądał.

toscaner - 2015-05-06, 14:48

eMWu napisał/a:

no własnie MUSI? bo ty tak piszesz czy co? i gdzie masz te 15 lat roznicy bo motoryzacji to epoka a tu patrze patrze i nie widze tych kosmicznych roznic:)


eMWu ja nie wiem, co Ty widzisz. Wiem jakie części kupowałem. U mnie jest ABS, z przodu tarcze, z tyłu tarczo - bębny. Tarcze do nożnego hamulca, bębny i okładziny do ręcznego. To już kilku mi potwierdziło nawet na tym forum. Nie wiem czy pokombinowane. Może wzięli tarczo - bębny od innego? Np. z 2015. :mrgreen:
A może tak ma. I wiem, że te przed liftem miały bębny, więc mylisz raczej ducato 2 sprzed liftu z po lifcie, porównując do Ducato 1. Ducato 1 to konstrukcja z lat 80tych (81 ?), ducato 2 od 94 zdaje się, a Fl od 2002, z tym, że już sam musisz sprawdzić od kiedy zmienili układ hamulcowy na 4 tarcze. Na pewno w tym wieku. Ja nie mechanik. Jakby nie było 2002, a 1981, ups 21 lat, a nie 15. No mieli chyba czas się rozwinąć. :haha:
No i finalnie ja mam Jumper, ale to teraz niby to samo co Ducato/Boxer.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group