Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Nadwozia kempingowe i zabudowy - transport silnka zaburtowego, pontonu

michal_olk - 2015-04-16, 10:09
Temat postu: transport silnka zaburtowego, pontonu
Cześć
jakoś że szukam kamperka dla siebie i mam już kilka na oku, zastanawiam sie nad rozwiązaniem transportu tego co lubię mieć ze sobą na wakacjach czyli pontonu wędkarskiego z silnikiem zaburtowym.

ponton to dwie paczki, w sumie po około 20Kg o wymiarach 1mx0,7mx0,3m każda.

Silnik to 5 KM czyli jakieś 25Kg wagi.

Do tego przydałoby się wozić ze sobą krzesełka i stolik rozkładany a camper mam na oku bardzo mały - 5,20m długości, alkowa, bez schowków mogących pomieścić te rzeczy.

Dodam że jeździmy "objazdowo" czyli raczej odpada wożenie tego w części mieszkalnej.


Czy macie jakies patenty na wożenie takich ciężkich przedmiotów?

Dzięki i pozdrawiam
Michał

janus - 2015-04-16, 10:19

1. przyczepka,
2. dach,
3. większy kamper
:-/

michal_olk - 2015-04-16, 10:24

dziękuje:) dach to troche ryzykowne rozwiązanie ze względu na problem z wnoszeniem i znoszeniem cięzkich przedmiotów.

Jakieś inne rozwiązania ktoś stosował?

MILUŚ - 2015-04-16, 11:31

A czy upatrzony kamperek ma bagażnik na rowery ? Jesli tak to masz rozwiązanie .
HarryLey4x4 - 2015-04-16, 11:57

dołóż hak, na haku zawieś platformę i już , jak nie będziesz potrzebował to zdejmiesz platformę
jaro136 - 2015-04-16, 12:08

W poprzednim kamperku a był to Knaus Sporttravell 500d o takiej długośći miałem zrobioną platformę na platformie był ponton i silnik a wszystko było zakryte pokrowcem
michal_olk - 2015-04-16, 12:27

tak wygląda tył jednego z camperów które oglądałem
chcę wozić tez rowery 2:)

baja02 - 2015-04-16, 13:07

Ja mam przyczepkę lekką od 14 lat i wygląda to tak jak na moim awatarze. Tam jest miejsce na ponton, silnik i inny sprzęt jak krzesełka, stoli itp. :spoko
bryzby - 2015-04-16, 13:37
Temat postu: Re: transport silnka zaburtowego, pontonu
michal_olk napisał/a:
Cześć
jakoś że szukam kamperka dla siebie i mam już kilka na oku, zastanawiam sie nad rozwiązaniem transportu tego co lubię mieć ze sobą na wakacjach czyli pontonu wędkarskiego z silnikiem zaburtowym.

ponton to dwie paczki, w sumie po około 20Kg o wymiarach 1mx0,7mx0,3m każda.

Silnik to 5 KM czyli jakieś 25Kg wagi.

Do tego przydałoby się wozić ze sobą krzesełka i stolik rozkładany a camper mam na oku bardzo mały - 5,20m długości, alkowa, bez schowków mogących pomieścić te rzeczy.

Dodam że jeździmy "objazdowo" czyli raczej odpada wożenie tego w części mieszkalnej.


Czy macie jakies patenty na wożenie takich ciężkich przedmiotów?

Dzięki i pozdrawiam
Michał

Miałem podobny problem i jedynym rozwiązaniem był zakup kampera z garażem. :bigok

MAWI - 2015-04-16, 16:59
Temat postu: można i tak
Niezły pomysł.Zobacz
Fordek - 2015-04-16, 18:00

Mam wielki garaż ale i tak silnik do pontonu powieszę na stojaku rowerowym w metalowej skrzyni - żeby ludziska łapek nie wyciągały. W garaży śmierdziało by benzyną. Ponton wrzuć do kufra na dach - jak się na stojaku wszystko nie zmieści.
michal_olk - 2015-04-16, 18:06

Fordek, martwi mnie ciężar silnika, około 28kg + 2 rowery, daje nam około 60kg.
Czy to nie za dużo? nie wiem jak jest bagażnik mocowany?

krzysztofCz - 2015-04-16, 18:10

Ponton wożę w boksie na dachu, silnik wewnątrz za siedzeniem pasażera.
bryzby - 2015-04-16, 19:02

krzysztofCz napisał/a:
Ponton wożę w boksie na dachu

Krzysiu musisz jednak przyznać ,że po pierwsze jest kłopot z za i wyładunkiem oraz środek ciężkości auta idzie bardzo wysoko, szczególnie przy małej masie. :spoko

krzysztofCz - 2015-04-17, 06:00

bryzby napisał/a:
krzysztofCz napisał/a:
Ponton wożę w boksie na dachu

Krzysiu musisz jednak przyznać ,że po pierwsze jest kłopot z za i wyładunkiem oraz środek ciężkości auta idzie bardzo wysoko, szczególnie przy małej masie. :spoko

Zbyszku... przyznaję :szeroki_usmiech :spoko

bryzby - 2015-04-17, 07:31

krzysztofCz napisał/a:
przyznaję

Twój kamperek ma super układ drzwi-fotel pasażera. Silnik jest tak wpasowany, że nie przeszkadza , jest wręcz niewidoczny. :spoko

MAZUREK - 2015-04-17, 09:25

Ja przewożę swój ponton 2.90 cm 56kg wagi na bagażniku rowerowym w stanie rozłożonym (częściowo) . Silnik spalinowy 3.5 KM 17 kg przykręcam do półki w garażu.
MAWI - 2015-04-17, 12:34
Temat postu: ....
Ja tak to wymyśliłem.

Nie wiem czemu nie ładują się zdjęcia?

krzysztofCz - 2015-04-17, 12:44

bryzby napisał/a:
...jest wręcz niewidoczny. :spoko

Nie chcę Cię Zbyszek stresować... ale odwiedź okulistę w najbliższym czasie :diabelski_usmiech :spoko

mgg - 2015-04-18, 08:58

A ja robię to tak.

Nie wiem dlaczego fotki się nie ładują :evil:

MAWI - 2015-04-18, 10:20
Temat postu: KKK
Ciekawe czy teraz wejdą zdjęcia?
MAWI - 2015-04-18, 10:23
Temat postu: KKK
Ciekawe czy teraz wejdą zdjęcia?
mgg - 2015-04-18, 21:57

Ostatnia próba dodania fotek. Jak nie wejdą to opiszę mój sposób. Kamper z hakiem plus przyczepa podłodziowa Tramp-Trail J750. Na przyczepie Sportis 4800 plus Mercury 40 EFI i zabawki, narty, banan, itp. Po za tym wiele gratów nie porządanych w domku. Np. grill.
Tankuję łódkę przeważnie już u celu na Chorwacji aby nie wozić zbędnego balastu. 3x30l. Czyli 90 litrów benzyny. Tyle mają zbiorniki w łodzi. Mi wystarcza na tydzień pływania. A w 2013r. wpadłem na pomysł WENECJA z Porecia zjadł ok.60l. Tankowanie w wenecji i z powrotem. W sumie ok. 120l. Ale warto było. Pływasz po mieście własnym okrętem.

hhmariusz - 2015-04-21, 09:45

Ja woziłem ponton, silnik, rower i inne szpargały na przyczepce. Nie jest to dobre rozwiązanie zwłaszcza w długich wakacyjnych, objazdowych trasach. Utrudnione brakiem widoczności manewrowanie w ciasnych miejscach i na miejskich parkingach, konieczność częstego odpinania przyczepy przy manewrach. Nie polecam. Najpraktyczniejsze wyjście to chyba platforma na haku w połączeniu z bagażnikiem rowerowym.
zbyszekwoj - 2015-04-21, 12:05

Niektórzy wożą w alkowie. :(
EwaMarek - 2015-04-21, 21:05

Mam pytanko - jak wodujesz ten sprzęcik? Ja próbowałem kiedyś wodować kamperem motorówkę i na jednej próbie mi wystarczy :evil:
mgg - 2015-04-21, 23:06

EwaMarek napisał/a:
Mam pytanko - jak wodujesz ten sprzęcik? Ja próbowałem kiedyś wodować kamperem motorówkę i na jednej próbie mi wystarczy :evil:


To zależy od warunków :stop: . nad Bałtykiem: dźwig (Władysławowo) lub traktor (Górki zachodnie) :spoko
Na mazurach nigdy nie odważył bym się wodować okrętu ze slipu kamperem. Ale mamy blisko to Passat 4-motion daje radę bez problemu. :lol: Zresztą mazurskie slipy nie są na auta napędzane na jedną oś. Szczególnie przednią. Przerabiałem te tematy :) . Najlepszy miałem ubaw na Chorwacji w Puli. Gostek zaproponował że mi okręt zwoduje za 50 euro :shock: . Obejrzałem slip :diabelski_usmiech . Cofnołem budką do załamania, kliny pod przyczepę, wciągarka przyczepy przypięta do auta, przyczepa odpięta i do bajora. W połowie drogi przedłóżka linki wyciągarki za pomocą cumy i okręt na wodzie. Mina cwanego Chorwata bezcenna :mrgreen: Ale postawił się honorowo wyciągnął nasz okręt jak wracaliśmy za friko. Stwierdził że takich pomysłowych artystów jeszcze nie widział. Niestety lata praktyki z jeżdżeniem z łodziami na przyczepach. Ten ponton na foto waży ok500-550kg. Tak że nie da się go przewieść na platformie na haku. I ma 4,8m długości.
Małego Zodiaca 3.1m to wożę w torbie pod głównym stolikiem a silnik MERCURY 4 obok niego.

mgg - 2015-04-21, 23:44

Ale postawił się honorowo wyciągnął nasz okręt jak wracaliśmy za friko.

Jakie friko ostatnie dwa Kasztelany z lodówkinmi wytrąbił :gwm . A na Słowacji na moje nieszczęście 4 bezalkocholowe sobie niechcący zakupiłem :gwm . Bo zimne na stacji benzynowej chciałem. :roll:

MAZUREK - 2015-04-22, 11:35

Może dzisiaj i moje zdjęcia wejdą...?
MAWI - 2015-04-22, 14:35
Temat postu: kolejna próba ysłania zdjęć
..
Janusszr - 2017-03-03, 08:24

Podnoszę temat.
Nie capiło Ci benzyną w kamperze jak silnik woziłeś w garażu?

Comsio - 2017-03-03, 10:07

Moja czuje zapach, a ja nie mam wechu :wyszczerzony:
Janusszr - 2017-03-03, 10:13

COMSIO napisał/a:
Moja czuje zapach, a ja nie mam wechu :wyszczerzony:


To nie wiesz ile tracisz. Zapach kobiety............ :mrgreen:

Edward - 2017-03-03, 10:50

Moja żona nigdy by nie pozwoliła by abym silnik spalinowy zapakował choćby do garażu, dlatego zawsze wożę go na bagażniku do rowerów. Też uważam że zapach kobiety jest zdecydowanie przyjemniejsze,y niż zapach benzyny.
MILUŚ - 2017-03-03, 12:13

Edward napisał/a:
........Też uważam że zapach kobiety jest zdecydowanie przyjemniejsze,y niż zapach benzyny.


A zapach seksownej blondynki :bups myjącej Twoje ........okna na stacji benzynowej :-P ?

Janusszr - 2017-03-03, 13:01

Jedno niewinne odejście od tematu i proszę :diabelski_usmiech jak przyjemnie się zrobiło.
krzlac - 2017-03-03, 13:36

Janusszr napisał/a:
przyjemnie się zrobiło.


A wracając (jak powiedział rak: do wrzątku) do silnika, to wożony w kamperze zawsze "wali" benzyną i przyjemnie nie jest. Nawet worek foliowy nie pomaga. Ja do agregatu wyspawałem specjalne pudło aluminiowe z uszczelnieniem. Jak słońce przygrzało to i tak się smród wydostawał. Na koniec jeszcze musiałem dorobić mały króciec i wężyk igielitowy wyprowadzić na zewnątrz kampera - dla oddechu. Teraz jest wreszcie OK. Silnik zaburtowy wożę przykręcony na łódce (na przyczepie). - tam może śmierdzieć.

tom-cio - 2017-03-03, 16:07

Silnika nie mam,ale agregat impaxa zawsze woze w srodku.Nic a nic go nie czuc.
MAWI - 2017-03-03, 16:44

Janusszr napisał/a:
Nie capiło Ci benzyną w kamperze jak silnik woziłeś w garażu?

Więc nie ,nie czuć .Zbiornik miałem zawsze porządnie zakręcony i w worku foliowym . Ale to też sprawa szczelności garażu .U mnie był pouszczelniany silikonem. Pewnie ,dybyś nawet tą benzynę tam wylał to i tak by nie było czuć. To był porządnie zrobiony kamper . Nie to co ten nowy. "wersja oszczędna i lekka"

MAWI - 2017-03-03, 16:53

W tym obecnym bał bym się o swój los ,jadąc z żoną. tam jak mucha pryknie to słychać i czuć. :lol:
Agostini - 2017-03-03, 18:15

U mnie silnik ciągle musi jechać w środku kampera. Kiedyś, w obawie przed zapachem benzyny, odkręcałem wystające elementy rumpla i umieszczałem go w specjalnie zbudowanej do tego celu skrzynce ze sklejki.
Dziś skrzynka stoi w garażu, nie zabieram jej, jest niepotrzebna. Nic nie śmierdzi.
Wystarczy wypalić na wodzie do końca benzynę z gaźnika i dać mu dobrze wystygnąć.
Może jechać po łóżkiem. :szeroki_usmiech

krzysztofCz - 2017-03-03, 19:36

Ja mam specjalny stojak za siedzeniem pasażera, tam przykręcam i wożę silnik. Tak jak powiedziano wyżej, wypalam z gaźnika do końca i może sobie spokojnie podróżować. Aaa... zbiornik też wożę w środku. :spoko
Qcyk - 2017-03-03, 21:03

W moim przypadku używałem silnika 2 suwowego gaźnikowego i robiłem tak jak Andrzej wcześniej napisał . Trzeba wypalić benzynę z gaźnika przez zapakowaniem silnika do kampera. Teraz mam silnik 4 suwowy z wtryskiem paliwa i nic nie trzeba robić. Benzynki nie czuć wcale. :-)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group