Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Nadwozia kempingowe i zabudowy - Biała z deszczówki. Czyli burza mózgów.

toscaner - 2015-05-15, 08:36
Temat postu: Biała z deszczówki. Czyli burza mózgów.
Kończy się biała, trzeba podjechać na serwis, ale za oknem leje, kawa się parzy i ...Tyle wody naokoło... Jakoś to złapać i nie trzeba by było na serwis.

Może już nawet są jakieś rozwiązania. Deszczówkę na białą - jak?

Niech to będą na razie czysto teoretyczne rozważania.

Bigos - 2015-05-15, 08:53

rozstawić krzywo markizę i podstawić wiadro
Czarna i Krzysiek - 2015-05-15, 09:00

My kiedyś pod namiotami, łapaliśmy deszczówkę w miski, wiadra, później przez taki kuchenny filtr Brit czy coś takiego, taki dzbankowy i przeżyliśmy :lol: Nikt sraczki nie dostał i większych problemów ze zdrowiem nie pamiętam, tak dwa tygodnie przeżyliśmy. Było to kilkanaście lat temu w Polskich Bieszczadach :-)
Kolega we własnym domu łapie deszczówkę z rynien i przepuszcza przez serię filtrów, takich jak stosuje się przy ujęciach głebinowych, przydomowych. Żyją, piłem u nich kawę nie raz, żyję i jakoś specjalnie nie dobra nie jest :)

toscaner - 2015-05-15, 09:12

No ok, tu już doszliśmy do picia. Mamy dzbanek Brita i każdą wodę filtrujemy zwłaszcza tu bo jest masakrycznie twarda.
Jest też opcja, że deszczówkę przez Britę i parzymy kawę, ale bardziej myślałem, jak w kamperze wyłapać i co z wodą trzeba by zrobić, żeby poszła do zbiornika z białą i nie był to jakiś syfek. Wiadomo kąpiemy się i myjemy tym gary.

Teroretyzujmy, że w moich wojażach będę w deszczowym kraju, gdzie jest problem z nabraniem wody. Byłoby to awaryjne rozwiązanie, żeby nie zostać z ręką w nocniku.
Może jakieś rynienki na dachu? Później rurka, wstępne filterek od zanieczyszczeń tylko i rura do zbiornika białej.
Markiza odpada, bo nie mam i nie będę rozkładał na dziko, żeby wyłapać deszcz, chociaż pomysł i powierzchnia łapania dobre. :)

koder - 2015-05-15, 09:25

Może rynienka dookoła dachu?

Przy okazji - jak bardzo abstrakcyjnym pomysłem jest filtrowanie/uzdatnianie wody szarej?

toscaner - 2015-05-15, 09:29

Spory smród, no i szara z kuchni i łazienki w jednym zbiorniku = u niektórych niemal wszystko w szarej. :-P

My po paru miesiącach zaczęliśmy dolewać płynu Thetforda do szarej, bo przy zrzucaniu trochę "zalatuje". Teraz jest bardziej komfortowo. :mrgreen:

Może gdyby mieć dwa zbiorniki szarej, czyli osobny kuchnia, osobny łazienka? :-/
Wolę deszczówkę chyba... :bigok

elmo78 - 2015-05-15, 09:38

Woda deszczowa jest czysta pod względem bakteryjnym więc sraczki się nie dostanie. Najłatwiej się ją zbiera z dachu.

Na całym obwodzie dachu robisz rant, choćby wysoki na 1cm. Na dwóch przeciwległych (po przekątnej) rogach robisz przerwy np 5cm i pod tym umieszczasz jakieś rynienki czy lejek (sporo możliwości).

Jak zaczyna ostro padać to czekasz jakąś minutę aż z dachu zostaną wypłukane zabrudzenia: pyłki roślin, kurz, igły z sosen itd.

Po tym czasie możesz spokojnie nalewać do zbiornika czystą wodę. Proste i skuteczne.

koder - 2015-05-15, 09:42

toscaner napisał/a:
Spory smród

Ale to chyba jak postoi. Zaraz po myciu nie bardzo jedzie, prawda? Zresztą - pytanie nie jest "czy się da", bo się da (przecież natura filtruje), tylko czy odpowiedni system filtracyjny jest praktyczny do wożenia.

toscaner - 2015-05-15, 09:46

Elmo, deszczówka teoretycznie jest czysta (pomijam ewentualny brud z powietrza w pierwszej fazie) i dokładnie o tym myślałem, ale jednak nawet gdy dach po jakimś czasie już jest teoretycznie czysty wolałbym to lekko przefiltrować. Weźmy pod uwagę np. ptasie gówna na dachu. One po minucie nie spłyną, kto czyścił zaschnięte, to wie.

Biorę pod uwagę wszystkie zanieczyszczenia, bo gdy wpuszczę w układ taką wodę raz, to później problem i czyszczenie układu.
Może jakiś rozkładany odwrócony "parasol"? :-/

toscaner - 2015-05-15, 09:48

koder napisał/a:
toscaner napisał/a:
Spory smród

Ale to chyba jak postoi. Zaraz po myciu nie bardzo jedzie, prawda? Zresztą - pytanie nie jest "czy się da", bo się da (przecież natura filtruje), tylko czy odpowiedni system filtracyjny jest praktyczny do wożenia.


Skrótowo to miałem właśnie na myśli. Nawet nie wziąłem pod uwagę, że gdzieś upcham jeszcze oczyszczalnię. :-P
A może... np. pod autem. :idea:

MILUŚ - 2015-05-15, 09:52

elmo78 napisał/a:
Woda deszczowa jest czysta pod względem bakteryjnym więc sraczki się nie dostanie. ................


Ale proponuję tego nie robić u nas na Śląsku :-P jest dużo lepiej niż kiedyś ale przemysł w dalszym ciągu "wzbogaca" przestrzeń powietrzną :-P

toscaner - 2015-05-15, 09:56

MILUŚ napisał/a:
elmo78 napisał/a:
Woda deszczowa jest czysta pod względem bakteryjnym więc sraczki się nie dostanie. ................


Ale proponuję tego nie robić u nas na Śląsku :-P jest dużo lepiej niż kiedyś ale przemysł w dalszym ciągu "wzbogaca" przestrzeń powietrzną :-P


Załóżmy, że mamy na myśli takie UK, Irlandię. :-P
Ale w pierwszej fazie to nawet pyłki mogą narobić syfu.

MILUŚ - 2015-05-15, 10:05

Ale pomysł godny przemyślenia :ok Bo jeśli by pójść w kierunku zastosowania jakiegoś połaczenia filtra "zgrubnego" z filtrem typu Brita to why not? Wszystko osadzić w dużym pojemniku i na czas deszczu ustawiać na dachu kampera i poprowadzić rurecką przez wlew do zbiornika białej ? :-P
dulare - 2015-05-15, 10:05

toscaner, pomyślał bym o czymś takim jak płachta biwakowa, która ma nabite remizki na rogach - można ją wtedy przymocować jedną stroną do kampera, drugą do czegokolwiek i tak ułożyć żeby ściekało w jedno miejsce. Złożona płachta sporych rozmiarów (2x2 metry) zajmuje po złożeniu mniej więcej tyle miejsca co paczka makaronu.
MILUŚ - 2015-05-15, 10:08

Sorry.............ale widzisz takiego który wyskakuje w deszczu i to rozstawia ? Toskaner odrzucił nawet dobry pomysł jakim była markiza :-/
CORONAVIRUS - 2015-05-15, 10:13

Zbieranie z dachu sprawdzi się tylko przy ulewie , przy budowie Ivony też chciałem łapać wodę z szyberdachów wspawanych w dach , każdy z nich ma 4 odprowadzenia kanałami do podwozia. Mam dwa takie od laguny , jeden od zwykłaj a drugi od kombi czyli powierzchnia szkła x2 ... którejś nocy jak jeszcze kanały /rurki , razem jest ich 8 / sięgały betonu / przed przycięciem/ każdą z rurek wsadziłem do oddzielnego słoika litrowego , padało całą noc ale bez ulewy . Auto było wypoziomowane ale szybry nie są w poziomie , mają swoje spadki i tak w przednich słoikach dużego dachu było po 3/4 litra , w tylnych zero wody . W małym szyberdachu przednie napełniły sie prawie w połowie , tylne zero . Po tych eksperymentach , a też miałem zamiar zbierać ta wodę , zarzuciłem plan ze względu na słabą wydajność systemu ... myślę , że przy zbieraniu z całego dachu przez taką noc więcej by nie naleciało jak 5/6 litrów . Ten dach wcale nie jest taki wielki , auto ku górze się zwęża i dach do zbierania wody jest tylko nad przestrzenią ładunkową blaszaka . Markiza za to do tego nadaje się idealnie :) Nie raz łapaliśmy wodę w ten sposób .
MILUŚ - 2015-05-15, 10:17

BIORCA napisał/a:
............. Nie raz łapaliśmy wodę w ten sposób .


Czyli Toskaner sam widzisz ...........pierwszy etap ........musisz założyć markizę :mrgreen:
Potem wymyślimy sposób na "destylację" :-P

toscaner - 2015-05-15, 10:23

Ale pomysł niegłupi, bo, u mnie pół dachu to panele. Upchałem z tyłu, a nie na środku. Gorzej to wygląda może, ale mam z przodu pół dachu. Miejsce wyliczone na opcjonalną klimę dachową i 3ci panel 130-140W.
Tylne panele mają możliwość podnoszenia i po 20tym czerwca zamontuję wreszcie siłownik do tego. Tą zimę mogły leżeć, bo we tu słońce nawet zimą wystarczało, ale jesień może wyjść np. w Norwegii, albo UK. Bez podnoszenia to prądu tam nie nałapię.

W każdym razie te przednie pół dachu to wolne miejsce i... Może by tak plandeczkę 1,4m x 1,4m nawijaną na coś. Normalnie zwinięta jak markiza, może nawet w osłonce. Pada, a białej brakuje - coś by to to rozwijało. Wykonalne. I zbiera nam deszcz.

Pasowałoby jakoś oszacować czy taka powierzchnia w ogóle ma sens. załóżmy 1,4m x 1,4m to 1,96 m2. Trzeba by przeglądnąć na interesującym obszarze ile mm deszczu mają średnio i przeliczyć na litry z takiej powierzchni. Jeśli ma to sens to.... z tej plandeczki jakoś przez filterek, ale nie Britę jeszcze. Brita szybko się zużywa, a tu mowa o dziesiątkach litrów. Do picia/gotowania oczywiście przez dzbanek.

toscaner - 2015-05-15, 10:29

No fakt, markiza to by były jakieś... 3x2=6 m2? - Liczę taką pod złomka.
Plandeka na dachu to teoretycznie te 2m2 byłyby u mnie wykonalne. 3x mniej. Zaleta taka, że nadal mogę stać nawet pod sklepem i łapać.
Jaką powierzchnię w m2 mają te Twoje szyberdachy?

Skwarek - 2015-05-15, 10:51
Temat postu: Re: Biała z deszczówki. Czyli burza mózgów.
toscaner napisał/a:
za oknem leje, kawa się parzy i ...Tyle wody naokoło... Jakoś to złapać i nie trzeba by było na serwis.
.



Jak w piosence "w czasie deszczu, dzieci się nudzą "

Życzę Tobie Toscaner pięknej pogody ;)

:spoko

dulare - 2015-05-15, 10:55

Hm, z wyliczeń ze średnich wychodzi baaardzo słabo:

Średnie opady w Irlandii to około 70 mm miesięcznie, czyli 70 litrów wody z m2 na miesiąc. Na dzień trochę ponad dwa litry z m2. Wiem że to statystyka i jak będzie oberwanie chmury to wyjdzie więcej, kłopot w tym że jak będzie "po prostu siąpić" to plandeka albo markiza namoknie i trochę z niej się wody zleje, ale nie strumieniem...

toscaner - 2015-05-15, 10:56

No właśnie, się nudzą, a na wskaźniku... niecałe 10l już. Na serwis trzeba, a tu pada. Woda sama przychodzi a ja jej nie chcę.

Po przemyśleniach... ja chyba mam te ok. 2 m2 i do tego mogę kąt zmieniać. Fakt nie urywa dupy czystością, ale o to można zadbać. :-P
Chodzi o ...PANELE :)
Rynienka na dole i zbieram. No ale trzeba by utrzymywać je w jako takiej czystości. :-P

dulare - 2015-05-15, 10:59

Panele tak czy siak należy w czystości utrzymywać :)

Tu były dalsze przemyślenia na temat moich wyliczeń ale błędne przemyślenia więc wyrzuciłem :)

toscaner - 2015-05-15, 11:07

dulare napisał/a:
Hm, z wyliczeń ze średnich wychodzi baaardzo słabo:

Średnie opady w Irlandii to około 70 mm miesięcznie, czyli 70 litrów wody z m2 na miesiąc. Na dzień trochę ponad dwa litry z m2. Wiem że to statystyka i jak będzie oberwanie chmury to wyjdzie więcej, kłopot w tym że jak będzie "po prostu siąpić" to plandeka albo markiza namoknie i trochę z niej się wody zleje, ale nie strumieniem...


To ile w końcu? 70 czy 700, bo przeedytowałeś? :-P


We Włoszech bywa np. tak, że wiosną włączają porę deszczową np. w styczniu i leje, leje, leje, leje, leje, leje, pół Toskanii już się rozpłynęło, drogi pozapadają, leje, leje, leje i nagle początkiem kwietnia ktoś zakręca deszcz. I zaczyna się wiosna. Nie co roku w każdym regionie tak, bo czasem np. było listopad-styczeń.

No ale tu krany na ulicach niemal w każdym mieście, więc wody pod dostatkiem.

W UK jest z tym problem. Nie ma kranów na ulicy z darmową wodą. Stąd te przemyślenia.

dulare - 2015-05-15, 11:09

Licząc dalej po średnich, 70 litrów / m2 miesięcznie to albo 140 litrów z dwóch m2 miesięcznie albo 4,66 litra średnio dziennie z 2 m2 dachu (paneli).

Sorki za zamieszanie z wyliczeniami.

70 litrów / m2 miesięcznie ze średniej

toscaner - 2015-05-15, 11:12

dulare napisał/a:
Panele tak czy siak należy w czystości utrzymywać :)

Tu były dalsze przemyślenia na temat moich wyliczeń ale błędne przemyślenia więc wyrzuciłem :)


Ok, czyli 70l, 2l z m2, u mnie 4l z tych 2m2, by były. Panele masz rację i chyba wlazę na dach poczyścić, bo to parę % więcej prunda zawsze. :-P

4l na dobę dupy nie urywa. Ale to średnia, więc jak nie pada to zero, a jak pada to może i z 10-20? :ok
Trzeba by się przyglądnąć dobowym opadom w wybranych okresach i to przeliczyć. Wiadomo, że to nie ma zastąpić serwisu tylko takie "gonienie króliczka" jak często Bronek pisze. Panele też w nocy nie dają prądu, a jednak je mamy. :-P

dulare - 2015-05-15, 11:18

:mrgreen: Poprosiłem Met Eireann o zrzut dziennych danych meteorologicznych z ostatnich 30 lat. Mam nadzieję że opady też tam będą. Czekam na paczkę, to będę obrabiał.
toscaner - 2015-05-15, 11:23

Za-je-bi-ście. :ok

^omijanie cenzury. Nie wiem swoją drogą, czemu to słowo jest cenzurowane. Nie należy do "brzydkich".

Za to ten kulfon językowy jest ok: :ok
zmieniono automatycznie na - bardzo interesującyście.

MILUŚ - 2015-05-15, 11:38
Temat postu: Re: Biała z deszczówki. Czyli burza mózgów.
Skwarek napisał/a:
...............

Życzę Tobie Toscaner pięknej pogody ;) ...........


No tak ale on chce deszczówki ............ :-P

Skwarek - 2015-05-15, 11:42
Temat postu: Re: Biała z deszczówki. Czyli burza mózgów.
MILUŚ napisał/a:
Skwarek napisał/a:
...............

Życzę Tobie Toscaner pięknej pogody ;) ...........


No tak ale on chce deszczówki ............ :-P


W sensie, by ruszył tyłek i nabrał kamperkowi wody :haha:
a nie lał.

toscaner - 2015-05-15, 11:45
Temat postu: Re: Biała z deszczówki. Czyli burza mózgów.
MILUŚ napisał/a:
Skwarek napisał/a:
...............

Życzę Tobie Toscaner pięknej pogody ;) ...........


No tak ale on chce deszczówki ............ :-P


Chce czy nie, ale w takim UK, Irlandii to ona jest. Ja zawsze obmyślam przyszłościowo. Nawet gdyby to za kilka miesięcy... :bigok

Jak przy pogodzie jesteśmy... Makarony przewidują, że tegoroczne lato ma być najgorętszym od ostatnich 30 lat. Już parę razy w tym roku mieliśmy po 30C, dla odmiany w 2014r. grzejniki w domach wyłączyliśmy 16 czerwca dopiero. :shock:

Woda ze skroplin klimy na białą? :wyszczerzony:

MILUŚ - 2015-05-15, 11:49

Tak sobie myślę...........po przeczytaniu to co Adam napisał ..........chyba lepiej podjechać i zatankować wodę jak panbucek przykazał i mieć...........piękną pogodę :wyszczerzony: niż żeby lało i po całej nocy zbierania wody mieć.........rano na małe expresso może na dwie osoby :-/
My z ładniejszą częścią załogi rańcem to bez dwóch mocnych kaw z prawdziwego expresu nie wstajemy od stołu :ok

toscaner - 2015-05-15, 12:28

Co do kaw, to ...podstawa. Bywało, że potrafiłem wychłeptać i 8-10 espresso w ciągu dnia. Ale to raczej po barach i jak jeździłem "w interesach" po regionie. Bar, kawa, ciastko. W rozliczeniu dobowym/miesięcznym - drogo.
Teraz na odwyku. Nie więcej niż 2-5 kaw dziennie, a i M. teraz nie zawsze ciacha upiecze. :-/
Po barowych mnie telepie, bo dają za dużo nutelli. :?


W każdym razie jeśli średnio byłoby to 4 litry, to za dużo nawet na te "po staremu" 10 kaw. :mrgreen:

dulare - 2015-05-15, 12:45

Dobra, dostałem dane z 30 lat z lotniska w Dublinie, podzielone na okresy dzienne.

Z tego wybrałem ostatnie 5 lat ponieważ w ostatnich latach średnia roczna opadów rośnie, więc dane starsze niż 5 lat są mniej miarodajne. Brałem więc pod uwagę ostatnie 1828 odczytów, od 1 kwietnia 2010 do 31 marca 2015.

Dni bezdeszczowych: 768 na 1828 (sam byłem zaskoczony)
Mediana: 0,2 litra/m2 dziennie (czyli średnio co drugi dzień pada więcej niż 0,2 litra/m2, co drugi pada mniej niż 0,2 litra/m2)

Sprawdźmy więc jak często mamy okazję napełnić zbiorniki? Metoda percentylowa:

Percentyl 75 (średnio co 75 dni) - opady powyżej 2,5 litra / m2 / dzień
Percentyl 80 (średnio co 80 dni) - opady powyżej 3,3 litra / m2 / dzień
Percentyl 85 (średnio co 85 dni) - opady powyżej 4,3 litra / m2 / dzień
Percentyl 90 (średnio co 90 dni) - opady powyżej 6,1 litra / m2 / dzień

Słabo to wygląda... Maksymalne opady w ciągu ostatnich lat to wprawdzie 84 litry / m2 / dzień, ale taki dzień był jeden. Dni z maksymalnymi opadami w ostatnich 5 latach:

Kod:

30-Sep-11 ---    20.0 l / m2 / 24h
10-Feb-13 ---    20.1 l / m2 / 24h
 3-Oct-13 ---    20.1 l / m2 / 24h
25-Jan-13 ---    20.4 l / m2 / 24h
 6-Sep-10 ---    20.5 l / m2 / 24h
25-Jul-13 ---    20.5 l / m2 / 24h
11-Jun-13 ---    20.6 l / m2 / 24h
25-Apr-12 ---    21.3 l / m2 / 24h
17-Oct-12 ---    21.6 l / m2 / 24h
25-Nov-12 ---    21.6 l / m2 / 24h
 3-Oct-14 ---    21.9 l / m2 / 24h
29-Jan-12 ---    22.7 l / m2 / 24h
 5-Feb-11 ---    24.2 l / m2 / 24h
22-Mar-13 ---    24.2 l / m2 / 24h
16-Oct-13 ---    25.4 l / m2 / 24h
10-Aug-14 ---    27.6 l / m2 / 24h
18-Jan-13 ---    29.4 l / m2 / 24h
13-Nov-14 ---    30.9 l / m2 / 24h
24-Sep-12 ---    37.9 l / m2 / 24h
 1-Oct-11 ---    44.8 l / m2 / 24h
24-Oct-11 ---    69.1 l / m2 / 24h
 2-Aug-14 ---    84.0 l / m2 / 24h


Jeśli chcecie żebym policzył dla innego okresu albo dla konkretnch miesięcy, dajcie znać. Mogę też udostępnić plik z danymi z Dublina albo poprosić o plik z innego rejonu.

toscaner - 2015-05-15, 13:34

No to szału nie ma i z 2 m2 to nie na produkuje tej wody. Jako awaryjne, gdyby trafić w dobry okres... No może. Jak ta pora deszczowa w Toskanii.
Różnica, że taka, że w IRL pora deszczowa to przez cały rok z rozłożeniem na mniej więcej co drugi dzień. Nie wypada to optymistycznie. Jedna butla 10l. więcej w sumie załatwia temat lepiej niż to zbieranie deszczówki. Jeśli dobrze zgaduję. :mrgreen:

dulare - 2015-05-15, 13:37

Na to wygląda że dodatkowa butla była by lepsza. Kłopot ze statystyką jest taki, że akurat jak tam pojedziesz to będzie lało codziennie po 20 l / m2 :)
toscaner - 2015-05-15, 13:48

No to trzeba wziąć butlę 20l i mamy czyste sumienie. :bigok
Grozilla - 2020-05-25, 11:41

Jeśli chodzi o deszczówkę to ja stosuję taki preparat: https://sklep.bioexpert.pl/be-bio-deszczowka-450-g,3,3111,2987 dzięki temu jest ona czysta, a osady zredukowane. To w pełni biodegradowalny środek, który nie zawiera chloru.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group