sator - 2016-01-21, 12:04 Temat postu: Pranie w podróżyciekawostka dotycząca prania bez prądu.
Trochę droga - ale jak chińczycy zaczną produkować, to może warto pomyśleć :D
http://www.yirego.com/Bronek - 2016-01-21, 12:16 Mniej miejsca zajmuje , stary wynalazek
A z tym na dziko nad rzeczkę , jeziorko lub potoczek .
Przyjemne z pożytecznym
A tu inna wersja
Tara i kijanka , miały zaletę bo moźna było bez proszku ,.
Aż korci by wiertarkę akumulatorowá podłączyć .
Do dup....y , chyba że praczka ma egzemę lub alergię na proszek.
Albo pantoflarza , któremu napcha prania i każe dymać...........nogą.toscaner - 2016-01-21, 13:54 Najmniej miejsca jednak zajmują pralnie samoobsługowe.
Trzeba sobie taką znaleźć (jest dużo), wrzucić kilka blaszek i wrócić do kampera. Czekamy pijąc kawkę przy laptopie.
Za jakiś czas wracamy po wyprane i tyle.
Można też gapić się na pralkę jak ktoś lubi. Niektórych ponoć to hipnotyzuje, innych uspakaja. Niektórych wku..
Te z filmików zajmują miejsce i można co najwyżej wyprać sobie skarpetki. Andrzej 73 - 2016-01-21, 15:03
Bronek napisał/a:
A tu inna wersja
Dwa w jednym - steper i pranie zarazem Bronek - 2016-01-21, 15:28
Andrzej 73 napisał/a:
Bronek napisał/a:
A tu inna wersja
Dwa w jednym - steper i pranie zarazem
Mam bardziej zbereźne pomysły
System bloczków i do paska.
"Kochanie szybciej , bo się niedopierze"
lub
"Dawaj , dawaj , jeszcze , jeszcze ...........teraz wirowanie sator - 2016-01-22, 10:24 Jedna mała pralka a ile daje radości i pomysłów.
To było wrzucone tylko jako ciekawostka . Też wolę prać w samoobsługowych, przynajmniej tam gdzie są :D czyli w Europie cywilizowanej.
Ale ja często jestem w takich kierunkach, że jak bym jakiegoś tubylca zapytał o pralnię samoobsługową, to by wezwał odpowiednik MSW, aby mnie umieścili w ośrodku zwanym "психушка" razem z Napoleonem i Piotrem Wielkim.
Z ciekawości zapytałem mailem ile kosztuje takowa chińska dawka luksusu -