Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Zrób to sam - Odnawianie frontów po mojemu

Socale - 2016-03-28, 18:43
Temat postu: Odnawianie frontów po mojemu
Vitaycie.
Obiecałem więc słowa dotrzymuję.
Króciutki fotopomocnik w jaki sposób udało mi się ładnie odświeżyć zniszczone fronty beznadziejnie tandetnych Burstnerowych wypocin Niemieckich technologii, księgowych i inżynierków od siedmiu boleści.
Fabrycznie fronty mają okleinę papierową z najgorszym jakościowo nadrukiem z jakim w życiu się spotkałem, zdrapywalne samym dotykiem.

Nagana!

No ale coś trzeba było z tym zrobić, więc zrobiłem.
Na początek najmniejszy front szuflady dla nauki.
Odkręciłem, zmatowiłem drobnym papierem 280 na sucho, odkurzyłem, zmyłem benzyną ekstrakcyjną, co trzeba wyszpachlowałem.
Tak przygotowane powierzchnie podgrzałem do temperatury bardzo ciepłej ale nie gorącej i docięte na wymiar okleiny bardzo łatwo się układały, żadnych pęcherzyków powietrza nie było. Następnie okleiłem krawędzie boczne, odciąłem nadmiar nożem do tapet i precyzyjnie połączyłem wspomagając się "suszarką" perfekcyjnie się poukładało, w zasięgu wzroku nie widać żadnych niedociągnięć, podgrzewana oleina jest miękka i świetnie się układa - tu uwaga, trzeba wyczucia by nie przegrzać okleiny.
Okleinę kupiłem na metry w znanym budomarkecie.

Poniżej foto z prac.
P O W O D Z E N I A

MAWI - 2016-03-28, 18:49

No fajnie wyszło. Gratuluję. :spoko
willi7 - 2016-03-28, 18:54

czy uchwyty też regenerowałeś czy nowe, bo wyglądają "genialnie"
- z moimi też bym coś zrobił...

kisielak - 2016-03-28, 19:05

hm, pytanie, czy okleina się delikatnie z czasem nie skurczy co spowoduje, że połączenia się rozejdą.
Socale - 2016-03-28, 19:56

Uchwyty są oryginalne, identyczne we wszystkich szafkach, więc te brzydsze/starte są w miejscach mało widocznych, a ładniejsze na pierwszej linii kontaktu wzrokowego.
.
W instrukcji okleiny, było napisane że klej osiąga pełną wiązalność po kilku godzinach i po tym czasie nie będzie się już nic działo.
Koszt nie wysoki, zawsze można podgrzać, zerwać starą i okleić na nowo.
Jeśli będę musiał to robić ponownie, to kupię szersza okleinę, i boki będą z jednego kawałka oklejone, jedynie zaokrąglone narożniki trzeba będzie potraktować nożykiem.
To wszystko wziąłem pod uwagę już wcześniej.

chris_66 - 2016-03-28, 20:07

kisielak napisał/a:
hm, pytanie, czy okleina się delikatnie z czasem nie skurczy co spowoduje, że połączenia się rozejdą.


jak nie naciągał za bardzo to będzie dobrze , do tego podłoże dobrze trzymające i jest szansa na sukces

gorzej jest na karoserii , nie dosyć, że sliska to jeszcze zazwyczaj folia jest naciągana na krzywizny i ma gorsze warunki termiczne w czasie swojego życia

kisielak - 2016-03-28, 20:40

chris_66 napisał/a:
kisielak napisał/a:
hm, pytanie, czy okleina się delikatnie z czasem nie skurczy co spowoduje, że połączenia się rozejdą.


jak nie naciągał za bardzo to będzie dobrze , do tego podłoże dobrze trzymające i jest szansa na sukces

gorzej jest na karoserii , nie dosyć, że sliska to jeszcze zazwyczaj folia jest naciągana na krzywizny i ma gorsze warunki termiczne w czasie swojego życia


poddałem w wątpliwość taką formę ponieważ widzę efekt takiego klejenia na swoich drzwiach wewnątrz zabudowy. @ndrzej od którego autko odkupiłem wymienił okleinę. Starał się z całych "sił" a okleina i tak się skurczyła i utworzył się dookoła szlaczek. Podłoże nie było takie gładkie. Poza tym, w tym przypadku, niczym nie zabezpieczone ranty i tak będą się odklejały. Wystarczy trochę wilgoci (wycieranie na mokro). Ale i tak ładnie wyszło. Podoba mi sie :)

Skwarek - 2016-03-28, 21:06

Tak tak folia lubi się skurczyć ale jest kilka sposobów na zminimalizowanie tego zjawiska choć wiele zależy od folii i jej kleju.
Po pierwsze nie spieszyć się.
Najlepiej przyklejać na mokro, delikatnie spryskać wodą z paroma kroplami "ludwika" podłoże i klej folii, przykleić do głównych powierzchni wyganiając bąble, nie odcinać nadmiaru. Na drugi dzień (jak odejdą wody z ludwikiem - zależy od podłoża), jak okleina trochę odpocznie po pełzaniu ;) to dopracować szczegóły, można obciąć krawędzie lub zawinąć na drugą stronę podgrzewając suszarką i minimalnie naciągając (im mniej tym lepiej). Nadmierne rozciąganie powoduje również rozciągniecie kleju i spadek jego własności lepnych.

Swoje nadpalone meble tak naprawiałem i po kilku latach trudno dopatrzeć się jakichś rozstępów, wygląda to bardzo dobrze.
:spoko

chris_66 - 2016-03-28, 23:09

Skwarek napisał/a:
Najlepiej przyklejać na mokro, delikatnie spryskać wodą z paroma kroplami "ludwika" podłoże i klej folii, przykleić do głównych powierzchni wyganiając bąble, nie odcinać nadmiaru.


metoda dobra przy oklejaniu samochodów albo laminatu który nie wchłonie wody , kolega kleił na papier więc to średnio by wyszło

Skwarek - 2016-03-29, 08:11

Podłoża słabe, pylące, higroskopijne przed klejeniem warto oczywiście zagruntować np. lakierem nie tylko z uwagi na sposób klejenia ale wtedy okleina ma się czego trzymać ;)

Klejenie bezpośrednio na papier to kicha, nawet na sucho.
Ale czy to napewno to papier? wątpię bo jak te meble umyć?
Trzeba się upewnić.
:spoko

Socale - 2016-03-29, 10:42

Wszystko będzie jasne jak zło wylezie :) To tylko 3 szuflady i łatwo zastąpić nowymi więc bólu nie będzie.
Klej trzyma się jak na razie doskonale, sama okleina nie była zbyt naciągana, raczej luźno aby tylko bąbelków nie było. Podgrzana okleina przyjęła trwale nadany kształt to i krawędziowych naprężeń nie ma. Podłoże zmatowiłem, ale nie zdarłem do gołego papieru. Do umycia/przetarcia ściereczką, pierwotnie wierzchni nadruk nie pozwalał na przenikanie wody/wilgoci o ile jej działanie było krótkotrwałe.

gino - 2016-03-30, 19:47

:brawo
:pifko

WINNICZKI - 2016-03-31, 21:36

Takie oklejanie,niestety nie przetrzymuje próby czasu ,zwłaszcza w wysokich temperaturach. Po wyjeździe do Grecji okleina potrafiła sie skurczyć nawet o 8mm.Zrobiłem zakładki gdzie można było i pomimo to skurcz był tak duży ,że wyszła stara okleina(papierowa,tandetna z burstnera)Ale papier w przeciwieństwie do folii pcv nie kurczy sie i pozostaje na miejscu przez 25lat. Proponuję oklejać tapetą papierową(może laminowaną) wtedy ten problem nie wystąpi.A nie wygląda to ładnie jak sie pokurczy :-/
Skwarek - 2016-04-01, 11:25

Wiele zależy od gatunku folii, podłe folie kurczą się okropnie.
Jak wiecie znaki drogowe są oklejane i nic się zauważalnie nie kurczy. Nie wyłazi klej, nie rozsuwają się a warunki mają okropne. Deszcz, lód, mróz, skwar, UV i wiatr.

Niestety w marketach folie są podłe ale i tanie więc tak też się zachowują.

Instrukcja https://www.fabertec.pl/i...meblowe-d-c-fix


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group