Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Podwozia - technika i eksploatacja - Zakopanie kampera? Teraz to nie problem.

EwaMarek - 2017-05-08, 20:52
Temat postu: Zakopanie kampera? Teraz to nie problem.
https://www.youtube.com/watch?v=trrEKbc6uqE

Znalazłem coś takiego - może uda się zastosować w kamperze???

koder - 2017-05-08, 20:57

Czemu ten wynalazek jest lepszy od kotwicy pasowej?
Bronek - 2017-05-08, 21:16

Tyle kombinacji.
Dodatkowe elementy.
Czego się jednak nie robi dla....... !

Z dwie godziny w plecy było , aż normalnie z holem poszło, męczyłem się na własnej działce .
Dla zasadyz w trzy osoby walczyliśmy.
Dobre opony, to pierwsze primum w wyposażeniu o rozsądku nie wspomnę.

Takie niby koleinki, taki maleńkie i ni cholery nie chciał kamper, na tych g...nych oponach "Vanco Camper" pojechać!

Takie zabawy przydomowe, dają do myślenia, by nie pakować się w kłopoty.

Pas 5000kg z Juli, zaczepiony niestety, u mnie za tylną belkę zdał egzamin.
Brak haka to jest problem.A przy dużym zwisie jeszcze większy.

EwaMarek - 2017-05-08, 21:26

koder,

możesz zapodać fotkę o czym piszesz?

EwaMarek - 2017-05-08, 21:30

Bronek,

Przypomniałeś mi jak kiedyś zakopałem się na polu kempingowym...

Miałem podkłady fiamy, na mokrym nieprzydatne. Najlepsze były gałęzie i kamienie.

Na zakończenie wykopalisk podszedł do mnie gość z kempingu i zapytał czemu nie podniosłem po kolei kół i nie podłożyłem podkładu zamias czekać aż koło samo najedzie.
:gwm

:gwm takie proste a nie wpadłem na to :zastrzelic

Comsio - 2017-05-08, 21:42

Najazdy poziomujące zrobiłem z desek. Są cut długie.
Ale za to służą mi w takich własnie sytuacjach. :szeroki_usmiech

Bronek - 2017-05-08, 21:49

Temat był. Trytki, pasy, dechy itp.
Koder pewnie go wspomina




Naprawdę wjechałem z 10 m by zrobić miejsce chwilowe pod wiatą i kicha. Jak widać koleiny malutkie. Zero ruchu w spisób znany. Deski, karton, gałęzie
Ja bujałem biegami itp , żona z Edziem podkładali kamyki itd....

Dopiero Gelenda i hol.
Kamper uwalony błotem i...... check engine się zapalił!

To spowodowało zakup testera na który czekam, by zobaczyć i ewentualnie skasować błąd.

Taka to "kolei na" rzeczy :?

willyfog - 2017-05-08, 22:28

Bronek napisał/a:

...na tych g...nych oponach "Vanco Camper" pojechać!


Potwierdzam, badziew straszny, w majowy weekend o mało nie zostałem na łące z delikatną rosą

CORONAVIRUS - 2017-05-08, 22:44

willyfog napisał/a:
Bronek napisał/a:

...na tych g...nych oponach "Vanco Camper" pojechać!


Potwierdzam, badziew straszny, w majowy weekend o mało nie zostałem na łące z delikatną rosą


to nie opon wina tylko gównianego przedniego napędu w kamperach :-/

Comsio - 2017-05-09, 07:13

Bronek napisał/a:
Temat był. Trytki, pasy, dechy itp.
Koder pewnie go wspomina




Naprawdę wjechałem z 10 m by zrobić miejsce chwilowe pod wiatą i kicha. Jak widać koleiny malutkie. Zero ruchu w spisób znany. Deski, karton, gałęzie
Ja bujałem biegami itp , żona z Edziem podkładali kamyki itd....

Dopiero Gelenda i hol.
Kamper uwalony błotem i...... check engine się zapalił!

To spowodowało zakup testera na który czekam, by zobaczyć i ewentualnie skasować błąd.

Taka to "kolei na" rzeczy :?



Kiedyś musiał być :szeroki_usmiech ten pierwszy raz. :kawka:

Bronek - 2017-05-09, 07:15

Adam masz rację.
To tanie dostawczaki, przynajmniej Fiaty.

Ale wpływ mają też kapcie.

Z osobówek wiem że są różnice. Empirycznie sprawdzone!

Zastanawiam się nad zwykłymi oponami od dostawczaków o odpowiednich parametrach oczywiście.
I tak skrzypi i rzęzi, "cisza opon" mi wisi. Spalanie też mam w :dupa .
.........


A z tym zakopywaniem to bywało.
Nawet zostawiać musiałem kampera , by obeschło..
Tylko teren był obcy i galareta większa.
A tu..... baba w szpilkach by przeszła a to g... no Ducato nie. :evil:

MOPAR - 2017-05-09, 08:10

Co do wynalazku z pierwszego posta...do auta bez blokady mechanizmu różnicowego nie widzę sensu montażu.
Rodzinka Cztery Plus - 2017-05-09, 08:11

Ja tak w zeszłym roku w Żywcu się załatwiłem. Wjechałem do znajomych na podwórko, sprawdziłem wcześniej teren - twardo, bezpiecznie. Dość wąsko - po lewej żywopłot, po prawej wiata którą mijałem z luzem może 30cm. Wjechałem na tyle głęboko, że zderzak minął koniec owej wiaty na tyle, że dało się przecisnąć i wejść do kampera.
W nocy i cały dzień lało. Mocno lało. A kiedy przyszło wyjeżdżać, okazało się, że to twarde na co wjechałem, to glina z dość młodą trawą na wierzchu. Jak się łatwo domyślić wyjazd tyłem pod minimalną góreczkę, kiedy obciążona tylna oś już sobie żłobi koleinkę, miał zerowe szanse powodzenia. Przód zdążył wyryć sobie dość solidne dołki, dobre 15cm się zapadł.
Znajomi zadzwonili po znajomych, co to mieli jakieś 4x4 V6 (chyba Pajero albo Navarra, nie pamiętam już). Przyjechali po kwadransie i zonk - za co to cholerstwo zaczepić? Zwis długi, pomysłów zero. No i nagle pojawił się jakiś człek co obserwował nas z pobliskiego parkingu i zeznał, że z synem mają autoholowanie i może pomóc. Wskazał ucho przy mocowaniu resora, o którym nie miałem pojęcia, a po ciemku wątpię, czy bym znalazł. Zaczepiliśmy linę i okazało się, że jak się lina napnie i pójdzie w górę, co stracę co najmniej zderzak, jeśli nie coś więcej. Tu błysk intelektu - nadmuchałem poduchy do granic możliwości, dupsko się solidnie uniosło, lina miała przestrzeń. Facet z parkingu pocmokał i mówi, że jak tak szarpniemy, to kamper ściągnie w kierunku owej wiaty i się poharata. No to założyliśmy linkę po drugiej stronie, na prawy resor, żeby ciągnęło w te thuje po lewej. Pajero powolutku ruszyło i piękną nową linkę szlag trafił od razu. I znowu facet z parkingu... Przyniósł grubaśną plecioną linę, krótką dość, ale mocną jak cholera. I na tej linie Pajero na reduktorku powolutku wywlokło mnie z pułapki. Jedyne straty to uszkodzona kratka wentylacyjna szafki gazowej, bo w thujach stał ukryty śmietnik i czymś twardym pojechało po boku.
No i tak to było... ;)

Bronek - 2017-05-09, 09:11

To i tak "komfortowe" warunki zakopania . :mrgreen: Nie w dziczy.

I tu taka poducha na spaliny by może zdała egzamin ???
Tak by podnieść i napchać coś pod koła . ??

Podnośnik może mieć kłopot z "załapaniem wysokości " , gdy auto siedzi .

koder - 2017-05-09, 09:15

EwaMarek napisał/a:
koder,

możesz zapodać fotkę o czym piszesz?

Proszę bardzo:


MOPAR - 2017-05-09, 09:49

Ja wożę coś takiego Link
Bronek - 2017-05-09, 15:29

Szarpanie kamperem spowodowało powstanie dwóch błędów i zaświecenia kontrolki silnika

1. P0130 Czujnik O2 sonda lambda.

2. P0238 Czujnik A wspomagania turbosprężarki, może to ub. roczna kuna wyszlą? pogryzła mi przewody i wężyk ssania zesztukowałem.

Nie rozkminiałem tematu. Może ktoś coś wie.

A autko jedzie normalnie.

EwaMarek - 2017-05-09, 21:01

Dzięki "koder" nawet nie wiedziałem że tak można.

Kamper nie ma blokady między kołami czyli zapięcie jednego koła nic nie da... :gwm
ale gafę walnąłem :zastrzelic

Czyli zakopany kamper to nadal problem :haha:

Kiedyś myślałem o wożeniu wciągarki elektrycznej. Waga tego ustrojstwa szybko mnie wyleczyła no i nie zawsze jest gdzie zaczepić. Teraz wożę mały podnośnik hydrauliczny kilka klapek i to chyba wystarczy.

EwaMarek - 2017-05-09, 21:08

MOPAR, z mojego doświadczenia w odkopywaniu się uważam że te podkłady są za długie bo przy głębokim wtopie nie podłożysz a jeśli to rozwalisz zderzak.
Na dodatek nie zawsze podkładanie pod koła przednie , które są napędowe coś pomaga. Lepiej będzie jak podniesiesz i podłożysz pod tylne bo tam jest większy ciężar. Nawet jak masz doprą przyczepność na przodzie a tył ci się topi to niewiele coś pomoże. Kiedyś parkowałem przy rowie a lało jak cho...ra. Poszliśmy na zwiedzanie po 3 godzinach wsiadam i próbuje wyjechać. KAPLICA - co z tego gdy przód ciągnie jak tył się zapada i ściąga do rowu!!!

zbiegusek - 2017-05-09, 21:18

koder napisał/a:
EwaMarek napisał/a:
koder,

możesz zapodać fotkę o czym piszesz?

Proszę bardzo:
Obrazek [...]

Zasada działania ta sama tylko przełożenia inne. Gorsze znaczy... :)
Diesel sobie sprzęgło tym załatwił w Maroku czy gdzieś tam na czarnym lądzie w drodze do Bamako.
Mopar: Blokada mostu nie jest niezbędna. Nawijanie (czy linek na bębny, czy pasów na opony) wyrównuje opory na obydwu kołach. Można powiedzieć, że "wyłącza" mechanizm różnicowy. Dlatego trzeba parami zakładać a nie na jedno tylko koło. :)

MOPAR - 2017-05-09, 21:45

Parami to zadziała. Jednak na przykładach było tylko jedno koło uwzględnione. A jak są za długie to zawsze można przeciąć na pół i będzie pod 4 koła. Kupiłem to jak offroadowo jechaliśmy do Maroko. W Patrolu jest to zbędne więc poszło do kampera.
MOPAR - 2017-05-09, 21:51

EwaMarek zobacz tirfory są o uciągu 3.2T. Ręczna wyciągarka. Czasem nawet pas transportowy pomoże. Długo i żmudna robota ale przecież nie zakopujesz się co 2 dni.
bert - 2017-05-10, 08:41

Bronek napisał/a:
To i tak "komfortowe" warunki zakopania . :mrgreen: Nie w dziczy.

I tu taka poducha na spaliny by może zdała egzamin ???
Tak by podnieść i napchać coś pod koła . ??

Podnośnik może mieć kłopot z "załapaniem wysokości " , gdy auto siedzi .


z poduchą jest pewien (kilka) problemów
1 - jest bardzo niestabilna zatem podnoszenie centralnie rzadko jest skuteczne, trzeba podnosić najpierw jeden bok potem drugi
2 - ciężko znaleźć wygodny i bezpieczny kawałek "podłogi" (spodu auta) pod który taki podnośnik można wsadzić bez ryzyka połamania czegoś lub przedziurawienia samej poduchy. Warto mieć ze sobą wobec tego blat z grubszej sklejki lub płat grubej gumy który stosujemy pomiędzy poduchę a elementy nadwozia

oczywiście lepiej ją mieć niż nie mieć, niemniej nie jest to panaceum na wszelkie sytuacje, a gabaryt torby z zawartością jest spory, waga do zaakceptowania
ja wożę i mimo wyciągarek z przodu i z tyłu poduchy, kilka razy uratowały mi na bezludziach i bez drzewiach tyłek. Niemniej ja pcham się swoim ivekiem tak gdzie wcześniej pchałem się LR 110

Piszecie tu o blokadach, blokada w błocie, szczególnie po wstępnym okopaniu pojazdu, najczęściej służy szybszemu zakopaniu.

Kiedyś były w sprzedaży takie mikro wciągarki elektryczne, małe to było, na hak hol zakładane albo na ucho holownicze. Nawet to robiło,niestety później zalało rynek badziewną podróbą i zepsuło opinię. Szukał bym takiej mikro w wersji nie chinol. Te parę kilo + podłączenie do aku na krokodylki to chyba najlepsze co można zastosować przy przykopanym kamperze o coś takiego acz nie koniecznie ten model https://www.wyciagarki24....h-dwp-3500.html


najważniejsze w takich sytuacjach, wyczuć moment w którym auto już nie pojedzie i ie piłować z uporem nadal bo może jednak zdarzy się cud i fizyka przestanie na chwilę działać. Im głębiej zakopiemy auto w czasie tej beznadziejnej walki z naturą tym więcej będziemy musieli czasu i środków poświęcić na SKUTECZNE działanie.
Lepiej podjąć działanie (myślenie) przy pierwszych sygnałach, że pupa niż zakopać auto po podłogi i latać po "traktory"

Bronek - 2017-05-10, 09:49

bert napisał/a:
Piszecie tu o blokadach, blokada w błocie, szczególnie po wstępnym okopaniu pojazdu, najczęściej służy szybszemu zakopaniu.

całkowicie się zgadzam . Potrafią takie zblokowane kółka jak koparki czerpakowe wykopać sobie nowe dołki .

Moje ostatnie zakopanie przydomowe , skutkujące tym dodatkowymi jeszcze błędami silnika , to przykład ,że nic nie zapowiadało kłopotów przy wyjeździe .

Jechał sobie wolniutko i nagle przestał . :mrgreen:
I nawet przy delikatniutkiej próbie cofnięcia , zero reakcji .

No a potem wiadomo . :bigok

wlodo - 2017-05-10, 21:05

Cytat:
Z dwie godziny w plecy

Po tej Bronka przygodzie tak mnie naszło na przemyślenia...
Jadąc do Mińska, a wiedząc o trawie na lotnisku, wrzuciłem do bagażnika linę,jak by co ktoś pomoże...
Ale, ten drugi również usiądzie, to samo gdzieś w terenie. Z zamontowaną wciągarką-nie zawsze jest jakieś drzewko lub coś do podhaczenia, dwa pasy z kotwicami-trochę paprania się z montażem.
Najwygodniejszym, najszybszym i na wszelkie podłoża, wydaje mi się sposób zapięcie na koła spinek pasów transportowych z kawałkiem np.ceownika. Tu koło zawsze przesunie się do przodu, wywożąc nas z opresji. Jeżeli ktoś to stosuje, proszę o opinie.
Przykładowo, jako idea..
https://www.youtube.com/watch?v=cTuxvICJ5V8

eler1 - 2017-05-11, 08:05

A może nakładki antypoślizgowe
http://www.camperteam.pl/...=jula&start=165
http://www.jula.pl/catalo...lizgowe-619470/

EwaMarek - 2017-05-11, 21:05

Wydaje mi się że te bajery są dobre na lód, śnieg, ewentualnie na sypki teren. Na mokrym i do tego błotku niewiele się zdają...

Koła szybko się zapadną a tymi wynalazkami zrobi się większa dziura :idea

Wniosek - nie wjeżdżać w nieznany teren :haha:

silny - 2017-05-11, 21:25

No ludzie :!:

Jak.......

Kawał deski , pas trytyt-trytyt i wychodzimy z kaźdego błota..

Koła napędowe razem obute w ten wynalazek :dewil i śmigamy :wyszczerzony:

EwaMarek - 2017-05-12, 19:55

silny,
masz na myśli coś takiego?
https://www.youtube.com/watch?v=E0XQhiSTkqc


https://www.truckclaws.co...r-bar-combo-kit

można kupić w Polsce?

EwaMarek - 2017-05-12, 20:55

znalazłem jeszcze to
http://allegro.pl/rampa-n...5629132033.html

https://www.youtube.com/watch?v=AB9S0hgH3q4


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group