Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Węgry - Nareszcie urlop!

baja02 - 2008-07-31, 17:41
Temat postu: Nareszcie urlop!
Pomimo przeżycia już sporej ilości urlopów, zawsze jest to wydarzenia!
Właśnie nadszedł taki moment i za chwilę "poszły konie po betonie". Pomyśleć, że 30 dni przygody i odpoczynku. W tym roku "wyprawa" na Węgry. Odwiedzimy kilka uzdrowisk, zażyjemy kąpieli termalnych i oczywiście nie zapomnimy o wspaniałej kuchni węgierskiej łącznie z winami.
Mam nadzieję spotkania kamperowców na trasie. Do zobaczenia na ekranie monitora 1.09.
Pozdrawiamy serdecznie i życzymy tym co pracują przyjemnej pracy, a urlopowiczom udanych wakacji. BaJa :kamp :drive: :wanna: :polska

eeik - 2008-07-31, 18:16

Szerokości i wysokości.

Polecam na Słowacji w Rajeckich Teplicach masaż tajski w Afrodycie.
Jako miły przerywnik w drodze na Węgry .

AUTOJUR - 2008-07-31, 18:44

Ja wyjade jutro też w strone Węgier ale też Rumunia
kimtop - 2008-07-31, 18:46

Życzymy Wam udanego urlopu i szczęśliwego powrotu do domu :spoko
AUTOJUR - 2008-07-31, 18:47

Dziękuj i pozdrawiam :spoko
janusz - 2008-07-31, 18:50

Szerokości i wysokości. Basiu i Jacku dokumentujcie wszystko, żeby było o czym opowiadać na następnych naszych zlotach. Od czasu do czasu prosimy o jakiś SMSik, żebyśmy wiedzieli co się z wami dzieje. :)
Autojury, to się tez was tyczy. Dokumentujcie, relacjonujcie :lol:

AUTOJUR - 2008-07-31, 19:12

Oczywiście wyśle wiadomości z trasy
Tadeusz - 2008-07-31, 19:55

Wszystkim rozpoczynającym urlop życzymy udanego wypoczynku, bezpiecznych dróg i przede wszystkim jazdy bezawaryjnej.
Oczywiście liczymy na "meldunki z trasy". :-D
Trzymamy za Was kciuki. :spoko

prezesuu - 2008-07-31, 20:08

Ja też życzę Wam miłego i bezpiecznego urlopu. :spoko

My niestety już po, ale wypoczęliśmy troszkę na naszej polskiej ziemi spotykając się po drodze z kilkoma wspaniałymi klubowiczami. Było SUPER. Nie trzeba daleko jeździć by znaleźć spokój i doborowe towarzystwo.

bonusik - 2008-08-01, 06:18

Szerokości,wysokości i bezawaryjności.... :ok :ok :spoko
AUTOJUR - 2008-08-01, 07:05

Dziękujemy :bigok
JaWa - 2008-08-01, 09:25

baja02 napisał/a:
Właśnie nadszedł taki moment i za chwilę "poszły konie po betonie".
Basiu i Jacku, samych miłych wrażeń. Pogoda będzie, bo jest zawsze. Czy zabraliście ponton ?
Tolo-Digli - 2008-08-01, 09:51

Miłej zabawy i wspaniałego wypoczynku jak mawia Ewunia poprostu wam zazdraszczam :-D
Dembomen - 2008-08-04, 23:11

Hej!

Powodzenia na urlopie,pogody,oraz szczęśliwego powrotu.

Hej!

Tadeusz - 2008-08-07, 14:39

Wczoraj Jacek przysłał wiadomość z Węgier. Natychmiast po uzyskaniu dostępu do internetu przekazuję ją kolegom:

Hej!
Pouspokladany. E 21 06 00 N 47 19 11. Jest wszystko OK. Pogoda wspaniała, baseny też , drogi rowerowe. Będziemy tu do niedzieli.
Pozdrawiamy serdecznie.
Baja.


Cieszymy się, Jacku, z tych dobrych wieści. Pozdrawiamy Ciebie i Basię.

arek - 2008-08-07, 15:12

Witam Kolegów.Czy ktoś będzie ok.14.08-18.08/długi weekend/ w okolicach Eger,Bogacs
miło by było spotkać rodaka.

JaWa - 2008-08-14, 15:58

Dziś od baji02 otrzymałem SMS-a o treści:
Jesteśmy od 2 dni w Berekfurdo. Tu jest bardzo ładny camping i baseny. Pogoda wspaniała, rodaków dużo, nikogo z Klubu ?!
Pozdrawiamy BaJa
PS. Przyjeżdzajcie.

ankul - 2008-08-20, 15:59

jęstem na kempingu w Berekfurdo,dzięki antenie do. łapania bezpłatnego internetu mogę to pisać doWas. Mam rozmowy na skype za darmo oraz za 8 groszy na komórki i telefony na cały świat.Ponadto śledzę w banku na bieżąco czy ZUS nie podniósł mi emerytury.Spotkałem tu Baję od wczoraj dyskutujemy o wyższości wina białego nad czerwonym .Spór jest duży więc nam trochę zejdzie.4-go Września wyruszamy z Szeged do turcji z Elwódem.Dzięki antenie cały czas będziemy na forum pozdrawiamy wszystkich
JaWa - 2008-08-20, 16:48

ankul napisał/a:
oraz za 8 groszy na komórki i telefony na cały świat

Nie bardzo, dzwoniąc z Węgier na komórkę do Polski zapłacisz 0.95 zł za minutę. Za 8 groszy tylko do USA i Kanady( komórki ) i stacjonarne w UE.

Pozdrowienia dla załóg w Berekfurdo. Jak to dobrze, że po długiej dyskusji o wyższości wina białego nad czerwonym, skutki tej dyskusji można usunąć w basenach. :haha: :haha:

ankul - 2008-08-20, 18:57

momentem skończyłem rozmowe z komórką w Walii 3min07 pobrało mi z konta 18 eurocentów
maga - 2008-08-20, 18:59

Jedziemy zwiedzić Węgry,plany były inne,rzeczywistość je zmieniła,może tak musi być ;)

Aż wstyd sie przyznać,nigdy w tym kraju nie byliśmy :oops: ,nawet w czasach PRL-u,bliżej mieliśmy do Berlina ;)
Mamy do dyspozycji dwutygodniowy urlop,chcemy wymoczyć się w węgierskich termalach i tam umówiliśmy się z załogą Baja02,poźniej trochę nad Balaton,Budapeszt i dalej w kierunku Wiednia przez Austrię do domu.
To jest plan,co z tego wyjdzie-zobaczymy.
Będziemy Was powiadamiać SMS-mi z naszej wędrówki.
Relacja z fotkami,jak zawsze po powrocie. :spoko

Tadeusz - 2008-08-20, 21:17

Jak Cię, Maćku, znam, to ten plan wyjdzie na 100 %. Śledziłem relacje z twoich wypraw i odnoszę wrażenie, że upór ( w pozytywnym sensie ) jest Twą cechą.
Życzę powodzenia tej wyprawie. :spoko

Dembomen - 2008-08-21, 05:50

Hej!

maga napisał/a:
Jedziemy zwiedzić Węgry

Powodzenia w wyprawie,przyjemnego odpoczynku,szczęśliwego powrotu. :spoko
Hej!

JaWa - 2008-08-21, 11:20

ankul napisał/a:
momentem skończyłem rozmowe z komórką w Walii 3min07 pobrało mi z konta 18 eurocentów

Ciekawa sprawa, korzystasz ze Skype ?
Ja w Skype mam taki cennik w złotówkach. Za 1 min. prawie złotówka.

ankul - 2008-08-21, 15:46

Przepraszam nie mam żadnego cennika rozmawiałem z Walią,następnie odzytałem długość rozmowy 3-07i zobaczyłem na wyświetlaczu że pobrało mi z konta 18 eurocentów.Okazuje się ,że życie jest bogatsze jest od cennika pisanego .pozdrawiam
Bim - 2008-08-21, 16:29

Ja korzystam z takiej formy dzwonienia i do niektórych państ mam za free
http://www.voipdiscount.com/en/calling-rates.html

Tadeusz - 2008-08-25, 11:03

Dzisiaj otrzymałem SMS o treści:

Zajechaliśmy szczęśliwie, jesteśmy w Bogacs razem z załogą Baja02.
Pogoda wspaniała jak na zamówienie.
Po drodze zahaczyliśmy o Zakopane.
Maga.


Cieszymy się wraz z Wami. Pozdrawiamy serdecznie i troszkę zazdrościmy tego zlociku.
Życzymy nadal świetnej pogody .
Czekamy na następne, dobre wieści. :spoko

PS: pozdrowienia od Dolly dla jej kumpla - Łyka. :-D

Marek - 2008-08-25, 15:31

Myślę ,że w Bogacs należy załatwić jakiś upust "w Piwniczkach na wino" dla członków i sympatyków CT
Marek :lol: :lol:

Tadeusz - 2008-08-26, 11:56

Oto najnowsze wieści od Jacka i Basi - baja02:

Jesteśmy od 3 dni w Bogacs. Maga dzisiaj wyjeżdża do Egeru i dalej po Węgrzech.
Pogoda na 5,gorąco!
Pozdrawiamy serdecznie my i załoga Maga.


Bawcie się dobrze i wracajcie szczęśliwie. Trzymamy kciuki. :-D

Kamperfan - 2008-08-26, 20:14

Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że tradycyjnie w ostatni weekend wakacji wybierzemy się na baseny termalne (jak w ubiegłym roku) - tym razem prawdopodobnie do Bogacs. Przewidujemy tygodniowy pobyt do 7 września b.r. - może zastaniemy tam kogoś z CT? Do zobaczenia :spoko
Dembomen - 2008-08-26, 20:20

Hej!

Kamperfan napisał/a:
może zastaniemy tam kogoś z CT? Do zobaczenia :spoko


Powodzenia,przyjemnego odpoczynku.

Hej!

ankul - 2008-08-28, 15:59

Dzisiaj dodojechał MAGA wraz z załogą.Pogoda wspaniała. Jutro rozpoczyna się tu festiwal folkloru węgierskiego.W kazimierzu co roku jest festiwal kapel i śpiewaków ludowych.Przez wiele lat wygrywała tu kapela braci Bżdziuchów z Biłgoraja /pewnie potwierdzi to Sławek Dreher/.My jutro zamierzamy wystartować w konkursie głównym.Zapewniamy Bżdziuchów nie zawiedziemy.Pozdrawiamy Ankul i Maga
Tadeusz - 2008-09-01, 18:08

Dzisiaj otrzymałem SMS od Maćka:

Jesteśmy w Siofok nad Balatonem, pogoda super, słoneczko i +27°C.
Wczoraj pozegnaliśmy się z załogą Ankul wyjeżdżając z Berekfuldo.
Maga.


Życzymy nadal pięknej pogody i ciepłej wody w sadzawce zwanej Balatonem. :haha:
Powodzenia. :-D

ankul - 2008-09-01, 18:21

Maćku jestemy w SZeged ,miasto przepiekne ,baseny brudne pogoda 38 .Pozdrawiamy ,całujemy także Baja Jacka i Basię
baja02 - 2008-09-02, 11:52

Drodzy Przyjaciele! Napewno dzięki Waszym życzeniom całe 30 dni spędziliśmy bardzo dobrze na Węgrzech spotykając się z przesympatycznymi załogami ANKUL'a i Magi. Już jesteśmy w domu cali i zdrowi. Życzymy tego samego wszystkim załogom będącym jeszcze na trasach. Dziękuję Tadeuszowi i Jawie za umieszczanier od nas SMS. Teraz rozpakowywanie i zabiorę się za uwagi jakie mam z wakacji. Pozdrawiam serdecznie. BaJa
papamila - 2008-09-02, 12:33

witamy Cię Jacku,
śpiesz z relacją czem prędzej bośmy niecierpliwi.
I jeszcze, jedno, długo Was nie było więc z Tatkog-ami zaczęliśmy żniwa na polach grzybowych w Fojutowie :lol:
Do rychłego zobaczenia :spoko

Tadeusz - 2008-09-02, 12:43

Witajcie Basiu i Jacku. :-D
Troszkę już tęskno, długo Was nie było. Na szczęście wkrótce spotkamy się w Zieleninie.
Oj! Dużo będziecie mieli do opowiadania.

Ps: Dolly pozdrawia Łyka! :spoko

baja02 - 2008-09-02, 20:51

Tak niedawno pisałem - "nareszcie urlop" i ani się spostrzegłem, a już po! Te 30 dni minęło jak z bicza strzelił - niestety. Teraz przychodzi pora na wspomnienia. Całe szczęście, że są fajne.. Z domu wyjechaliśmy przy pięknej, upalnej pogodzie 1 sierpnia. Droga nie należała do najprzyjemniejszych z powodu dużego natężenia ruchu na 1, E75. Pierwszy etap to był Bełchatów. Tu na wspaniałym kempingu był nocleg i specjały kulinarne za frico. Niestety nie mogę podać Wam namiarów - bo rodzina się nie zgodziła. Drugi etap prowadził do Cieszyna, ale dosyć pokretną drogą przez Gliwice, Mikołów itd. Znalezienie kempingu w Cieszynie nie należy do łatwych. Nawet miejscowi nie bardzo wiedzą gdzie jest zlokalizowany i nawet podanie ulicy nie rozwiązuje sprawy. Informacji nie ma, albo ja jej nie widziałem. Dlatego podaję jak można najdokładniej lokalizację. Jest położony nad Olzą, przy ul. ŁYSKA - E 18 st, 37' 43'' N 49st 44' 06''. Sam kemping jest ładnie położony, bez dostępu do Olzy, zadrzewiony starodrzewiem, bardzo zaniedbany, robi wrażenie ponurego. Jest tu jakiś bar, a przy nim piwosze z okolicy, sanitariaty z ciepłą wodą, ale ..... Już w drodze pokropiło, a w Cieszynie nieżle padało, a potem przeszła niewielka burza. Początkowo byliśmy jedynymi turystami (ostatni postój na terenie Polski, na ważnym przejściu drogowym w szczycie sezonu ???) po chwili przyjechali Holendrzy z nomiotem i rodzinka niemiecka na rowerach. Wszyscy rozbijali się na mokrej nieskoszonej trawie. Niemcy zupełnie przemoczeni, zziębnięci, więc w "trybie pilnym" napoiliśmy ich gorącą herbatą. Rodzinka składała się z mamy, taty i czterech pociech w wieku od 17 do 11-13 lat. Przyjemnie było potrzeć jak sprawnie szło im organizowanie obozowiska.
Rano 3.08. pogoda bardzo ładna, bez upału, dobra na podróż. Granicę której nie ma przekracza się bardzo przyjemnie i pomyśleć, że jeszcze tak niedawno stało się w kolejkach w oczekiwaniu na odprawę, było się zdanym na dobry humor celnika i straży granicznej, a jeszcze wcześniej wypisywanie deklaracji celnych i innych bzdetnych formalności. Nie ma granicy i wydaje się, że nie wszyscy Polacy uciekli do Czech, a Czesi opanowali polską część Cieszyna. Oj, życie, życie. Kupno winiety na autostrady i drogi szybkiego ruchu na terenie Słowacji - 40 PLN.
Przejazd przez Czeski Cieszyn i na drogę nr 11, na Jablunkov. Tu tez nie ma granicy pomiędzy Czechami i Slowacją. A w zeszłym roku jeszcze była i były problemy!
Cdn.

arek - 2008-09-03, 09:12

Może jednak podasz namiary na ten camp w Bełchatowie niech inni też skorzystają, no nie bądz taki.
Tadeusz - 2008-09-03, 13:45

Dziś otrzymałem SMS o treści:

Dzisiaj w Fonyod nad Balatonem, w południe, było +28°C. Teraz jesteśmy w drodze do Budapesztu.
Pozdrawiamy. Załoga Maga.


Oby, Maćku, nadal dopisywała Wam pogoda i szczęście. :spoko

kalinin - 2008-09-03, 19:04

Wreszcie pokonałem urzędników i jutro rano wyruszamy na borowinowe termale Umówilismy sie z Jawą na kempingu w Tylawie przy granicy i zmierzamy do Pusposkladany. W nastepny weekend dołączają Mazurki i Kluski, którzy zaproponowali wspólny rejs na festiwal zupy gularzowej do Szalnok. Tadeusz, dołączysz do nas?
Tadeusz - 2008-09-03, 22:45

Mirku! Z Wami, JaWa-mi, Kaziem Kluską i Mazurkami to my z Halszką na koniec świata.
Ale nie teraz. Mamy pewne problemy, które musimy rozwiązać.
Ale spotkamy się przecież wkrótce. Będziecie mieli o czym opowiadać.
Bawcie się dobrze i przekazujcie wieści. Ale same dobre! :-D

Tadeusz - 2008-09-04, 21:59

O godzinie 22.20 otrzymałem SMS od Maćka:

Dosłownie przed chwilą wróciliśmy na kemping z całodniowego zwiedzania Budapesztu.
Wrażenia nie do opisania, szczególnie "Budapeszt nocą".
Maga.


Oj! Tak!
To piękne miasto i równie ciepłe wspomnienia mamy, tzn.Halszka i ja, z tego niezwykłego miasta.
Ps: prosimy o mały reportażyk ukazujący piękno Budapesztu. :-D

maga - 2008-09-07, 14:26

Witamy Was wszystkich po naszym urlopie. :spoko
Wróciliśmy szczęśliwie wczoraj późnym wieczorem.
Będąc po raz pierwszy na Węgrzech mamy bardzo pozytywne wspomnienia.Miło nam było spotkać się z załogami Baja02 oraz Ankul i spędzić razem z Nimi część urlopu.

Relacja wraz z zdjęciami w najbliższym czasie,po obrobieniu zdjęć.


P.S. Dziękuje Tadeuszowi za zamieszczanie naszych SMS-ów.

Kamperfan - 2008-09-07, 21:51

Dzisiaj powróciliśmy z rodzinnego pobytu na basenach termalnych na Węgrzech. Byliśmy kilka dni w Bogacsu, poznaliśmy tam Ewę i Andrzeja - przemiłych Kamperowców z Nowego Sącza (pozdrawiamy - bo zapewne odwiedzacie forum CT), zajrzeliśmy do Berekfurdo i w końcu wylądowaliśmy w Tiszaujvaros - ośrodku sprawdzonym w ubiegłym roku. Było super, pogoda dopisała - pełnia lata...
Tadeusz - 2008-09-07, 22:47

Jak miło znów widzieć Cię na forum.
Mam nadzieję, że wypoczęty i naładowany energią opowiesz nam coś więcej, drogi Witku, o tym wyraju. Kilka zdjęć również by się przydało. :-D

rafalcho - 2008-09-12, 14:09

maga napisał/a:
Relacja wraz z zdjęciami w najbliższym czasie,po obrobieniu zdjęć.


czekamy .... :bajer


:spoko

maga - 2008-09-20, 22:29

Przepraszam,za opóźnienie,ale miałem problemy z moim komputerem. :hacker


W tym roku urlop spędziliśmy na Węgrzech.
Nie ma się czym chwalić,większość z Was na pewno już tam była i zna bardzo dobrze Węgry,my natomiast byliśmy w tym kraju po raz pierwszy.Zaplanowaliśmy wyjazd na przełomie sierpnia i września, więc zupełna końcówka sezonu.
Jadąc na Węgry zahaczyliśmy o Zakopane,gdzie odbywał się coroczny Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich.
W niedzielę,24.8.08, po obiedzie ruszyliśmy dalej,przez Łysą Polanę,Słowację wjechaliśmy na teren Węgier,niedaleko Miszkolc.
Wiedząc z naszego forum,że na Węgrzech są już nasze dwie załogi,postanowiliśmy złożyć im wizytę.Pierwszym przystankiem był Bogacs i spotkanie z załogą Baja02.Spędziliśmy razem dwa dni,zwiedzając okolicę i słynne piwnice z winem,gdzie po wspólnej degustacji zakupiliśmy kilka litrów wina.
Bogatsi w wiedzę turystyczną,przekazaną nam przez Basie i Jacka postanowiliśmy pojechać dalej do Egeru.Najpierw pojechaliśmy do „Doliny Pięknej Pani”,aby zakupić w słynnych piwnicach Egierskiego wina,(pisząc tą relacje popijam sobie właśnie to wino).W Egerze zwiedziliśmy starówkę wraz z zamkiem,skąd ze wzgórza zamkowego widok na Eger jest niesamowity.
W Egerze nocowaliśmy na parkingu w pobliżu termalii wraz z dwiema załogami z Niemiec.
Rano po śniadanku,pojechaliśmy do Miszkolc,gdzie cały dzień zażywając kąpieli spędziliśmy w skalnych grotach.
Że warto tam pojechać i spędzić miło czas,w korytarzach skalnych,którymi brodzi się w wodzie o temp.+33 stopnie,maksimum po piersi,ze sztucznym nurtem,masażem podwodnym,czy biczami wodnymi w efektownie oświetlonych grotach,to do takich atrakcji nikogo nie potrzeba namawiać,po prostu „raj na ziemi”.Ci którzy tam byli na pewno to potwierdzą.A że czas w tak "boskim raju" szybko mija,musieliśmy ruszyć dalej.Z Miszkolc pojechaliśmy do Tokaju,zwiedzić i kupić słynne wino.To małe miasteczko w wyobraźni,przedstawiało mi się inaczej.Tokaj wygląda raczej jak duża wieś i,w przeciwieństwie do Egeru,nie dorasta rozmiarami do swej wielkiej sławy.W sennym,prowincjonalnym centrum,chyba jedynym śladem wiekowej tradycji są piwnice Rakoczego oraz kilka eleganckich barokowych domów,należących niegdyś do greckich i żydowskich handlarzy wina.
Z Tokaju przez Debreczyn,pojechaliśmy do najbardziej znanego Polakom kąpieliska Hajduszoboszlo,tam też nocowaliśmy.Tu jednak nie korzystaliśmy z kąpieli a to z dwóch powodów.Po pierwsze ogromnego tłoku ludzi.Jest to jednak najbardziej znane i największe kąpielisko termalno-lecznicze na Węgrzech.Po drugie zaczęło dokuczać mi coraz bardziej przeziębienie (katar),wywieziony jeszcze z kraju,który zaatakował dosyć poważnie zatoki.A to dlatego,że zamiast zażyć już wcześniej jakieś leki,to leczyłem się chłodnym węgierskim winem.Wyleczyć jednak musiałem się dopiero w domu.Rano po śniadaniu z Hajduszoboszlo pojechaliśmy do Puspokladany,ale po rozpoznaniu terenu i wspólnej naradzie udaliśmy się na nocleg do Berekfurdo.Na tym kempingu spotkaliśmy się z załogą „Ankul”,gdzie spędziliśmy razem kilka dni.Dlatego,że odbywał się tam festiwal folkloru o którym wspomniał Andrzej.Nie zajęliśmy tam żadnego miejsca,ponieważ startowaliśmy poza konkursem i to przy kamperkach.Berekfudo przypadło nam do gustu,ponieważ jest tam schludnie i czysto,kemping zadrzewiony z czystymi,nowoczesnymi sanitariatami,w przeciwięństwie do Bogacs,gdzie sanitariaty mają wiele do życzenia.

CDN.

Aulos - 2008-09-21, 22:13

maga napisał/a:
Nie ma się czym chwalić,większość z Was na pewno już tam była i zna bardzo dobrze Węgry

My kamperem nie byliśmy jeszcze prawie nigdzie i wszystkiego jesteśmy ciekawi. :spoko

Endi - 2008-11-30, 21:46

maga napisał/a:
„raj na ziemi”.Ci którzy tam byli na pewno to potwierdzą

Tak "maga" , mój Przyjacielu . POTWIERDZAM !


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group