Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Podwozia - technika i eksploatacja - Smrodek siarkowodowru w aucie podczas jazdy

Mavv - 2017-06-06, 21:55
Temat postu: Smrodek siarkowodowru w aucie podczas jazdy
Panowie, jest problem... Śmierdzący problem...

Jakiś miesiąc z kawałkiem temu zaczęło podśmierdywać w kamperze. Zauważyłem pewną regularność - jak dojeżdżałem do pracy (ok 20km jazdy), to zaczynało śmierdzieć. Czasem gdzieś po drodze lekko zapachniało. Myślałem, że to gdzieś z pola, ale jazda innym samochodem i pytania kolegów z pracy wykluczyły smród z pola.
Wczoraj, podczas powrotu z weekendu, praktycznie co kilka minut waliło zbukami w środku. Zapach pojawił sie kilka minut po odpaleniu samochodu. Pojawiał sie i znikał.
Dziś z drodze do pracy też kilka razy sie zaśmierdział. Po postoju w aucie nic nie smierdzi. Sprawdziłem wszystkie szafki i nie znalazłem nic, co by się rozkładało :)
Po przyjechaniu do domu nie smierdziało, obwąchałem ryrę wydechową, ale zbukami nie śmierdziało.
Sprawdziłem, czy mi aq nie gazuje (oba i silnikowy i zabudowy sa szczelne i bezobsługowe). Wpiąłem miernik i kręciłem silnikiem jednak 14,4V nie przekroczyłem. Nie zaśmierdziało też.

Słyszałem gdzieś, że jeśli śmierdzi czasem podczas jazdy zbukami, to winny jest katalizator. Znaczy się jest zapchany czy co? Auto nie muli, jeździ normalnie. Co to może być??????? :roll:

zibikruk - 2017-06-06, 23:11

Sprawdź, czy nie znalazł się jakiś zwierzak (np. szczur lub inny gryzoń) pod maską silnika. :spoko
Bronek - 2017-06-07, 05:15

Faktem jest, że przegrzany katalizator zbukami leci. Doświadczałem w różnych samochodach zjawiska w chwilach ostrzejszej jazdy na nierozgrzanym silniku.. Ale to pojawiał się gdy auto przystawało i po pewnym czasie znikało
mrsulki - 2017-06-07, 05:29

Tankowałeś w międzyczasie? Może dupne paliwo?
silny - 2017-06-07, 05:41

Sprawdż ładowanie , czy nie przeładowuje akumulatorów. Zagotowany aku też wali zbukiem, zagotowany albo po prostu stary aku :idea
SlawekEwa - 2017-06-07, 06:23

silny napisał/a:
Sprawdż ładowanie , czy nie przeładowuje akumulatorów. Zagotowany aku też wali zbukiem, zagotowany albo po prostu stary aku

Mavv napisał/a:
Sprawdziłem, czy mi aq nie gazuje (oba i silnikowy i zabudowy sa szczelne i bezobsługowe). Wpiąłem miernik i kręciłem silnikiem jednak 14,4V nie przekroczyłem. Nie zaśmierdziało też.

Bazyli - 2017-06-07, 07:19

Mavv - miałem podobnie i źródła smrodu szukałem w wielu miejscach, wąchałem silnik, szukałem trupa, nawet z niepokojem spoglądałem na innych członków rodziny; obwąchiwałem gazowce, e-e .... ale problem okazał się bardziej przyziemny - mianowicie syfon :mrgreen:
MILUŚ - 2017-06-07, 07:30

Też bym stawiał na któryś z syfonów :-P
Bronek - 2017-06-07, 09:31

U mnie waliło , ale starą szmatą z syfonu w kuchni podczas jazdy z pustym zbiornikiem szarej . I otwartym wysysało syfonik
. Założyłem więc "kiełbasę" .

To inny smrodek niż "Siarkowodór katalizatora" ,

duende - 2017-06-07, 10:36

U mnie objawy były identyczne, choć nie wiem czy ten sam smród, bo z kanalizacji raczej siarką nie śmierdzi.
Powód podobnie jw: wysysało syfon.
Cały odpływ mam na jednym wężu zbrojonym fi 35, który był za płasko, teraz jest "głęęęboko" wygięty - zamiast syfonu. Bez komplikacji, nieszczelności i nie lepi się nic do ścianek jak do kiełbaski w domu.
Zbiornik szarej czyściłem agentem lub octem, następnym razem spróbuję połączyć:
http://www.camperteam.pl/...pic.php?t=27641

Mavv - 2017-06-07, 10:36

Dzięki za odzew!

Dziś w drodze do pracy postanowiłem nie przekraczać 2000 obrotów. Oprócz tego delikatnie przyspieszać. Pierwszy smrodek pojawił się jeszcze na zimnym silniku, był delikatny i szybko zniknął. Gdzieś po drodze raz lekko zapachnialo. I znowu przed pracą zaczęło bardziej czuć. A zaczęło dawac po spokojnej jeździe z w miarę stałą prędkością; zacząłem hamować, przyspieszać. Były ronda, skrzyżowania.
Nie wiem, czy to wina katalizatora czy coś innego.

Na pewno posprawdzam syfon. Postaram się zrobić to jutro. Zastanawiam się też nad wlaniem jakiegoś domestosa w zlew. Najpierw jednak sprawdzę syfon.

Mavv - 2017-06-07, 10:43

W sumie ten syfon zaczyna mieć sens.
Przed weekendem nie smierdzialo tak czesto jak po weekendzie. A tuż przed weekendem nieco inaczej poprowadziłem rurkę od odplywu. Chyba syfon się nieco skrocil (u mnie jest jeden kawałek rurki od zlewu do zbiornika, syfon powstał po poprowadzeniu rurki pod podłużnicą). Koniecznie muszę tam zajrzeć.

Bronek - 2017-06-07, 11:03

Z kataluzatora śmierdzi jak nie ma wywiewu od spidu, czyli przy wolnej jeździe lub postoju, ale po rozgrzaniu układu wydechowego.

U mnie z kanalizy tylko podczas jazdy.

To nie :diabelski_usmiech siara piekielna, tylko stara piwnica lub zatęchła szmata.

Siara /siarkowodór, to katalizator na 90%
.
Klima, padlina, LPG i zbiornik szarej, to inny bukiet zwpachów. :bukiet:

Jest tego w internecie.
Trzeba spróbować "dać w palnik" bo to czasem pomaga.

Mavv - 2017-06-07, 11:08

Bronek napisał/a:
Z kataluzatora śmierdzi ja nie ma wywiewu, czyli przy wolnej jeździe lub postoju.

U mnie z kanalizy tylko podczas jazdy.

To nie :diabelski_usmiech siara piekielna, tylko stara piwnica lub zatęchła szmata.

Siara /siarkowodór, to katalizator na 90%
.
Klima, padlina, LPG i zbiornik szarej, to inny bukiet zwpachów. :bukiet:

Jest tego w internecie.
Trzeba spróbować "dać w palnik" bo to czasem pomaga. Nienawidzę diesli.


No właśnie ten smród to pomieszanie starej szmaty i zbuków...

Ooo, na brak dawania w palnik mój kamper nie narzeka :) Wiem, że trzeba go czasem przegonic i to robię :) Czasem to aż mi go żal, że musi aż tak cierpieć ;)

Bronek - 2017-06-07, 11:13

Tak mi śmierdziało jak szarpałem się ostatnio by wyjechać z podmokłej trawy na swojej posesji.
Kody błedu turbiny itd.
Dostał ostro krótko i bez rozgrzania.

Oczywiście to nie było sprzęgło :roll:

Waliło Ciechocinkiem

duende - 2017-06-07, 11:23

Mavv napisał/a:
ten smród to pomieszanie starej szmaty i zbuków...

Próbując wyobrazić sobie ów smród zapodałem wyszukiwarce "zbuki", bo u nas się tego słowa nie używa i wyskoczyła niezła kinderniespodzianka :haha: natomiast "stara szmata" używamy często

Mavv - 2017-06-07, 12:29

Duende, co kraj to obyczaj :)

Dziś w drodze do domu zatkam zlew. Jeśli to syfon, to nie powinno śmierdzieć. Zobaczymy :)

Gewehr - 2017-06-07, 17:57

Trochę już siedzę w motoryzacji i muszę się przyznać, że nigdy nie spotkałem się ze śmierdzącym katalizatorem w dieslu. Zawsze tylko w benzynach czułem taki zapach ;)
Bronek - 2017-06-07, 18:35

By zabrzmiało to spójnie, to Oświadczam, że :

Dam se ptaka obciąciąć, że jajkami śmierdziało mi w dieslu Mercedesa i Ducato.
:oops:

Gewehr - 2017-06-07, 18:46

Może sprzęgło czułeś? No chyba że merc, to automat :lol:
Bronek - 2017-06-07, 19:12

Automat.
A zresztą od tego smrodu... to już się może pop...

Sprzęgło inaczej pachnie.

Ale ten siarczysty zapaszek bywa jak zapierniczam z rana do roboty, spóźniony z lekka a tu czerwone i stop.
O ile wszyscy piszemy o tym samym smrodzie?

Przerobiłem trochę aut i jedne śmierdziały czasem inne nie.
No ok 30 szt z pięć diesli, reszta benzyna.

Gewehr - 2017-06-07, 19:27

Poważnie, ja się nie spotkałem w dieslu, co oczywiście nie oznacza że to zjawisko nie występuje :mrgreen:
Zawsze trafiały się benzyny, a sam zapach idealnie przypominał siarkowodór.

Bronek - 2017-06-07, 20:27

Będę eksperymentował :mrgreen:
Mavv - 2017-06-07, 21:09

Panowie, to chyba był strzał w dziesiątkę z tym syfonem! Tak jak pisałem wyżej, zatkałem zlew i ruszyłem w drogę. Jechałem różnie - i ostrzej i łagodniej. Ani grama smrodu :) Muszę zajrzeć do syfonu i go nieco poprawić (inaczej ułożyć rurkę).

Dam znać, jak będzie po robocie. Dziękuję za pomoc! :pifko

Wojciechu - 2017-06-08, 07:22

Miałem tak kiedyś w łazience, od szarej wody.
Andrzej 73 - 2017-06-08, 07:38

Smrodek idzie ze zbiornika szarej wody , a nie z syfonu.
Weź domestosa i zalej nim każdy syfon i przelej wodą tak do połowy zbiornika szarej i pojedź po dziurawej drodze. Całość zostaw na kilka godzin i opróżnij zbiornik.
:spoko

jacik - 2017-06-08, 08:39

A próbowaliście trzymać zlaną wodę po ogórkach kiszonych w upał przez kilka dni ? :)
Już więcej tego nie zrobię ;)

Bronek - 2017-06-08, 09:01

Andrze73 słusznie globalnie prawi , ale jak mówił stary Profesor Interny Kopyłow .
:dupa musi pachnieć :dupa ą

Czyli szambo szambem i zbiornik szarej makaronem z nutą jarzynowej .

Tym samym o ile się da , oprócz (dla przypodobania Andrzejowi :wyszczerzony: :oops: ) utrzymywania w czystości zbiornika lub zamykania korkiem ujścia w zlewach czy w brodzikach (upierdliwe) - zrobić podobnie jak u mnie czyli ,dodatkowy syfon .
I po sprawie .

Zbiornik sobie oczyszczam ???? no z raz w roku jak mi się przypomni .

Oczywiście tak mogę bo problem był tylko w zlewie kuchennym . Gdyby zapaszek szedł z brodzika to metoda Andrzeja słuszna w istocie swej jest chyba jedyna . Korkowanie ... męczące jest - aż dwa korki pod drewnianym wkładem i można się spocić . .

Andrzej 73 - 2017-06-08, 10:59

Broniu , raz na rok to mało.
Jak wozimy się latem po ciepełku , to dwa dni z zamkniętym zaworem szarej robi taki smrodek , w oczy szczypie. :gwm

MILUŚ - 2017-06-08, 11:23

Na rurowo - kanalizacyjno - syfonowe smrodki używam tego :
http://allegro.pl/plyn-do...6701602862.html

Używam tego na wyjazdach raz na ~ dwa dni i...........bezsmrodkowo :mrgreen:

duende - 2017-06-08, 11:44

Mavv napisał/a:
...u mnie jest jeden kawałek rurki od zlewu do zbiornika, syfon powstał po poprowadzeniu rurki pod podłużnicą

Masz syfon pod podwoziem? bo to chyba nie najlepszy pomysł, chociaż w Irlandi nie ma mrozów.
Jak masz na jednej rurce i nie chcesz połączeń ze względu na przecieki, to można zrobić 1 podwiązany zwój pod kranem (jak sztywność węża pozwoli), który obracając do góry opróżniasz jak przymrozi. Albo wykorzystać coś ala zawieszkę węża spustowego do pralki. Tylko nie wiem jak u Ciebie z miejscem, bo Ty tam masz lodówkę.
Andrzej 73 jak korek jest w zlewie, syfon zalany, a zbiornik pod autem z odpowietrzeniem (o przelewie nie wspomnę, bo nie wiem czy politycznie poprawne) to nie powinno gazować wewnątrz, chyba że przez drzwi, albo od sąsiada :?:

Bronek - 2017-06-08, 12:02

Andrzej 73 napisał/a:
Broniu , raz na rok to mało.
Jak wozimy się latem po ciepełku , to dwa dni z zamkniętym zaworem szarej robi taki smrodek , w oczy szczypie. :gwm


Ale gdzie Cie szczypie? Gdzie w pojęciu lokalizacji nie oczu bo te wiadomo gdzie bywają ale przestrzeni ich szczypania.
W budzie? Czy jak opróżniasz?

Wojciechu - 2017-06-08, 12:30

Sprawa smrodu ustaje gdy, podczas przerwy między wyjazdami - do następnego zalania szarej, zawór jest otworzony (nic nie kiśnie :ochyda )
Mavv - 2017-06-08, 13:19

duende, Jest z jednego kawałka, bo było to najprostsze rozwiązanie i do tego otwór w zlewie jest pod spodem zakończony kolankiem. Jedyny sposób poprowadzenia węża odpływowego ze zlewu był w bok. I tak właśnnie schodzi z lekkim spadem do zabudowy, zabudową leci pionowo na dół przez podłogę, tam lekko skręca i przechodzi pod podłuznicą i leci do góry do zbiornika. I własnie ten odcinek, gdy za podłużnicą idzie do góry nieco chyba obnizyłem ostatnio przed wyjazdem. Pewnie ułatwiło to przedostawaniu się powietrza ze zbiornika w górę do zlewu poprzez syfon podczas jazdy po wertepach.
duende - 2017-06-08, 13:49

Ci co maja dużo metrów sześciennych i pole do popisu pewnie pukają się w głowę co my to wyprawiamy, ale w blaszance jest naprawdę ciasno i trzeba się nakombinować. Bronek pod zlewem to pewnie Smarta parkuje :haha:
Bronek - 2017-06-08, 14:02

To karbowaniec z hypermarikieta, zwykła rura przyłączeniowa.
Nie wejcie pentelka?
Gdy to zrobiłem nazwano to kiełbasą. Dla tych co kamper pałacem stoi, nie do przyjęcia.
Mnie to wali jak nie wali.... smrodkiem.

. Ten mój kamperek to 6m maleństwo. Jeszcze raz fotka. Nad szuflada, typowa mała szafeczka, wywaliłem drzwiczki i dałam roletkę

Rodzinka Cztery Plus - 2017-06-08, 15:19

Warto alkalizować ścieki. Siarczki są praktycznie nierozpuszczalne w wodzie więc dodawanie łyżeczki "kreta" (NaOH) całkiem nieźle usuwa smrodek. A bakterie nie przepadają za pH wyższym niż 9...10 więc też nie smrodzą.
slawwoj - 2017-06-08, 15:25

Tiaaa, ja za radą z forum potraktowałem kota jakimś Agentem z biedronki za 4 zł. Poszedł dym. kot czyściutki. A przy okazji uszczelki do wymiany.

Więc nie radzę "że Polak potrafi". Kupic cos taniego zamiast środka dedykowanego

Wojciechu - 2017-06-08, 15:31

Bronek - ten patent powinni pokazywać w dziale hydraulika kampera - najbardziej wypasione i logiczne kolanko jakie widziałem.
duende - 2017-06-08, 15:37

slawwoj napisał/a:
Tiaaa, ja za radą z forum

Agenta (chlor) nie lejemy bezpośrednio na gumę, a NaOH uzdatnia wodę, udrażnia rury kanalizacyjne i ... zżera metalowe zaworki, tak że najpierw czytamy i się upewniamy z różnych źródeł, a nie lejemy na ślepo bo ktoś poradził :spoko ...forum tylko naprowadza

slawwoj - 2017-06-08, 15:42

duende napisał/a:
slawwoj napisał/a:
Tiaaa, ja za radą z forum

Agenta (chlor) nie lejemy bezpośrednio na gumę,


Wlałem niwilką ilość do środka - do wody. Na gumy nie lałem.

Wojciechu - 2017-06-08, 15:48

duende napisał/a:
...forum tylko naprowadza


...co to znaczy naprowadza :?:

duende - 2017-06-08, 16:09

Przeanalizuj sobie temat Mava: znajdziesz tu kilka diagnoz lub porad jak, co i gdzie szukać, jedna może dwie są trafne, naprowadzają, chociaż nie znamy jeszcze ostatecznego werdyktu Mava co było powodem smrodu, piszą ludzie z wiedzą lub bez wiedzy, jak np ja... bawimy się w Hausa jak na każdym ogólnodostępnym forum :spoko
Mavv - 2017-06-08, 16:52

duende napisał/a:
Przeanalizuj sobie temat Mava: znajdziesz tu kilka diagnoz lub porad jak, co i gdzie szukać, jedna może dwie są trafne, naprowadzają, chociaż nie znamy jeszcze ostatecznego werdyktu Mava co było powodem smrodu, piszą ludzie z wiedzą lub bez wiedzy, jak np ja... bawimy się w Hausa jak na każdym ogólnodostępnym forum :spoko


Dziś nie jest mi dane włazić pod auto, bo w ciągu godziny mamy ulewę i słońce tak z trzy, cztery razy. Ot, takie irlandzkie anomalia pogodowe :) Ale jedno jest pewne - po zatkaniu zlewu smród zniknął.

Andrzej 73 - 2017-06-08, 17:00

Mavv napisał/a:
Ale jedno jest pewne - po zatkaniu zlewu smród zniknął.

I tego się trzymaj.
Zrób to co napisałem powyżej , a zobaczysz że smrodek zniknie.
Jak nic nie pomoże (w co wątpię) to pozostanie czysty zbiornik szarej.
:spoko

Wojciechu - 2017-06-08, 18:17

Ja sądzę, że po ostatnich problemach literatury dziecięcej, aktualnym smrodzie (może gastrycznym) - to u Mavviego jak nie "sra..... to przemarsz wojsk". Toż On się robi drugi Bronek - tak niewiarygodny, że aż prawdziwy i może mieć racje. Zrób Ty głośniej radio w kamperze i do przodu. :spoko
Bronek - 2017-06-08, 19:17

prof-os napisał/a:
Bronek - ten patent powinni pokazywać w dziale hydraulika kampera - najbardziej wypasione i logiczne kolanko jakie widziałem.


Dzięki za uznanie, bo to szybko, tanio i gdyby miłośnik orginału chciał przywrócić firmowy wygląd wystarczy odkręcić i zdjąć dwie opaski.
Orginalność i smród powróci.

Wersja dla tych co ściubią każdy grosz..... katar, może być sienny.
Dlatego zagrzybiały wilgotny kamper ze swoimi alergenami, może być dobrym wyborem.

Rodzinka Cztery Plus - 2017-06-08, 22:47

Wodorotlenkiem sodu sanityzujemy całą aparaturę w firmie. A 90% uszczelek to EPDM lub silikon. Wytrzymują lata.
Roztwór 0.2M czyli raptem 8g na litr ale jak na kamperowe warunki dość mocny.
Guma i tworzywa bez problemu wytrzymują i 80g/litr.
Jak masz wątpliwości - wujek Google i fraza "chemical ressistance elastomers polymers".


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group