| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Podwozia - technika i eksploatacja - Akumulator zima
DAWKAR - 2017-10-13, 19:45 Temat postu: Akumulator zima Witam,
Mam pytanie. Czy wyjmujecie akumulatory z kampera, gdy stoi nieużywany całą zimę.
Do tej pory co 2 tygodnie podładowywałem akumulatory.
Pozdrawiam Dawid
MILUŚ - 2017-10-13, 21:20
Ja mam na stałe do aku rozruchowego podłączony wewnętrzny minisolarek /~ 1,5 W / a aku zabudowy ładuje się z solara dachowego . Oczywiście jak nie ma śniegu czy lodu na dachu
rakro1 - 2017-10-13, 21:44
Od dwóch dni mam już w warsztacie aku pokładowe - nie było łatwo bo każdy waży 60 kg.Niedługo wyjmę silnikowy.Myślę,że lepiej im w cieple.Podpinam na całą zimę ładowarkę,doładowuje,gdy trzeba.Może to niepotrzebne ale mam przynajmniej trochę ruchu.
Bronek - 2017-10-13, 21:55
Nie, jeszcze czego.?
Tym bardziej, że czasem jedziemy po zakupy.
Myślę, że to kwestia gdzie kamper stoi
I jak stoi.
Mój :wiata, grzejnik i pochłaniacz w środku, wentylatory. Nie ma zera C w środku.
Podpięty pod 230v. Odpalany, przetaczany.
Wyjmowanie akumulatorów zabardzo absorbujące. W życiu.
Victus - 2017-10-14, 06:59
Najlepiej to zrobić tak jak napisał Bronek ale jeżeli stawiasz pod chmurka nie chce Ci się ich wyjmować to ociepl styropianem uruchamiaj silnik co jakiś czas ale na pewno musisz otrzymywać wysoki stan naładowania w mrozy ponieważ możne zamarznąć ( to ni się jeszcze nie przytrafiło ale... ) i na wiosnę będzie w prządku..
Bronek - 2017-10-14, 07:07
Dodam, że wadą niezamarzającego kampera pod parą a w wiacie lub pod pokrowcem jest jego atrakcyjność.... dla kun, mrówek i pająków.
Dlatego o czym było Domestos Kemo, proszek na mrówki na koła i naookoło kampera. Czasem popsikam syfem na robale w różne zakamarki.
Można sobie wyozonować.
Nawet jak pod pokrowcem były przyczepy i kamper, to kilka razy właziłem inspekcyjnie.
Nie lubię jak coś niszczeje szybciej niż naturalnie.
krzlac - 2017-10-14, 08:14
| Victus napisał/a: | | ociepl styropianem uruchamiaj silnik |
To może ma sens w samochodzie używanym codziennie. Może od wieczora do rana nie ostygnie lub nie przemarźnie. W stojącym kamperze to nic nie da.
yahoda - 2017-10-14, 18:48
Ja wyciągam na zimę. Na razie ładują się z solara. Aby nie targać ciężarów, zamiast jednego dużego aku zabudowy, wstawiłem dwa małe (2 x 55 W) i jest git.
SlawekEwa - 2017-10-14, 20:36
Nie trzeba wyciągać wystarczy podłączyć www.akumulatory-zelowe.pl...t-507-p-32.html
Czarna i Krzysiek - 2017-10-18, 10:26
No tak, tylko wtedy musisz mieć stały dostęp do sieci 230V blisko samochodu, a nie każdy ma takową możliwość.
Ja tam swoich nie wyciągam, tylko sprawdzam co jakiś czas stopień ich naładowania i w razie zbyt niskiego napięcia, podłączam kampera pod 230V na dobę, akumulatory się ładują i znowu sobie stoją.
SlawekEwa - 2017-10-18, 15:30
| Czarna i Krzysiek napisał/a: | | podłączam kampera pod 230V na dobę, akumulatory się ładują i znowu sobie stoją. |
Czyli agregatem ładujesz?
Czarna i Krzysiek - 2017-10-18, 17:14
Tak, ewentualnie korzystam z uprzejmości sklepu przy, którym stoi kamper. Agregat mam walizkowy, cichutki, więc jeszcze jak do tej pory nikomu nie przeszkadzał.
krzlac - 2017-10-18, 20:48
Bierzesz ze sklepu te 230V, czy w sklepie zamykasz na noc pracujący agregat?
ZEUS - 2017-10-18, 22:21
| krzlac napisał/a: | | czy w sklepie zamykasz na noc pracujący agregat? |
JaroW - 2017-10-19, 10:07 Temat postu: Re: Akumulator zima
| DAWKAR napisał/a: | Witam,
Mam pytanie. Czy wyjmujecie akumulatory z kampera, gdy stoi nieużywany całą zimę.
Do tej pory co 2 tygodnie podładowywałem akumulatory.
Pozdrawiam Dawid |
Witaj
zamontuj solar i po kłopocie..
jak spadnie śnieg to czasem po prostu solara odśnież
Tak robię od lat i aku najzwyklejsze ołowiowe wytrzymują 7-8 lat
ps : to dla tych co stoją pod chmurką.
dziwaczek - 2017-10-19, 15:44
Dokładnie solar rozwiązuje probem.
Bronek - 2017-10-19, 17:04
Szczególnie pod pokrowcem.
Czyli tylko jak kamper stoi na golasa i zima nie jest śnieżna.
yahoda - 2017-10-19, 20:07
Trzeba wyciąć sobie okienko w pokrowcu
Pod tymi oddychającymi pokrowcami nie jest całkowicie ciemno, ale zakładam, że ta ilość światła solara nie ruszy.
Czarna i Krzysiek - 2017-10-19, 20:10
Oczywiście, że biorę prąd że sklepu a nie zamykam agregat. Zresztą, właśnie godzinę temu agregat został mi ukradziony, więc już agregatu nie będzie. Swoją drogą, gdyby ktoś z okolic Pruszkowa zauważył agregat Impax 800 w okazyjnej cenie, proszę o info.
Robert K. - 2017-10-29, 21:27
Witam Panowie elektrycy. Ta pogoda wpędzi mnie w depresje...i chyba podejme decyzje o odstawieniu kamperka do znajomej stodułki. Zastanawiam sie co zrobić z aku, czy je wyjąć i w domu utrzymać czy zostawić i teraz:
- podpiąć przewód elektryczny na stałe?
- podpiąć przewód elektryczny i ustawić włącznik czasowy np. codziennie na pół godziny?
- jw. tylko regulator raz w tygodniu na 2 godziny?
Mam tylko zwykły prostownik fabryczny w instalacji w kamperze.
Co doradzicie?
Bronku mam nadzieję że wybaczysz, ale tylu elektryków w jednym miejscu, że szkoda nowego wątku zakładać.
Dziękuję
Bronek - 2017-10-29, 21:39
Ja zostawiam na kablu i tyle. Na kuny tylko urządzenia, wentylatorek, pochłaniacze wilgoci...
No tylko ja mam pod domem i w wiacie, więc go nawet przestawiam a czasem wyjeżdzam po zakupy.
Jak masz prąd, to nie wyjmuj. Te kombinacje z czasówką mogą być, nawet z większym interwałem.
Jeśl7 ładowarka automatycznie zostanie wyłączona to możesz zostawić na stałe.
Tu różne techniki stosują ludzie.
Szkoda kręgosłupa
Robert K. - 2017-10-29, 22:10
| Bronek napisał/a: | :spoko Ja zostawiam na kablu i tyle. Na kuny tylko urządzenia, wentylatorek, pochłaniacze wilgoci...
No tylko ja mam pod domem i w wiacie, więc go nawet przestawiam a czasem wyjeżdzam po zakupy.
Jak masz prąd, to nie wyjmuj. Te kombinacje z czasówką mogą być, nawet z większym interwałem.
Jeśl7 ładowarka automatycznie zostanie wyłączona to możesz zostawić na stałe.
Tu różne techniki stosują ludzie.
Szkoda kręgosłupa |
Dzięki
Ładowarka sama wyłącza, to prawda, no i mam nadzieję że ładuje oba aku... (tego nie sprawdziłem). Ale jak nikt nie poprawiał po fabryce to chyba tak powinno być. Natomiast kamperek będzie stał jakieś 60 km ode mnie. I dlatego pomyślałem o tych czasówkach coby właściciel nie myślał że mu licznik nakręcam.
lepciak - 2017-10-30, 06:42
| Bronek napisał/a: | | Kup za parę groszy miernik energii zużytej, podłącz na wejściu i pozbędziesz się wyrzutów sumienia. Na koniec podliczysz to może za cenę flaszki zużyjesz. Normalnie ładowane są oba. Jak nie są stare, to miesiąc mogą postać spokojnie bez ładowania. |
Na wolnym powietrzu mogą postać spokojnie miesiąc latem ale nie zimą.
Rav - 2017-10-30, 10:02
| lepciak napisał/a: | | Bronek napisał/a: | | Kup za parę groszy miernik energii zużytej, podłącz na wejściu i pozbędziesz się wyrzutów sumienia. Na koniec podliczysz to może za cenę flaszki zużyjesz. Normalnie ładowane są oba. Jak nie są stare, to miesiąc mogą postać spokojnie bez ładowania. |
Na wolnym powietrzu mogą postać spokojnie miesiąc latem ale nie zimą. |
Co roku przepalam zimą auto co 1-1,5 miesiąca. Poza tym doładowuję 2-3 razy po ok. 45 minut do godziny (nie mam więcej czasu), bo wiatę mam wynajętą kawałek od domu. Nie zdarzyło mi się by aku padł, ba ... by auto nie odpaliło "od strzała". Aku aktualnie ma 5 lat.
Jeśli dobra, doładowana bateria, a auto nie bierze za dużo energii na podtrzymanie i alarmy to spokojnie postoi zimą nawet 2-3 miesiące.
Bronek - 2017-10-30, 10:07
Tu jest temacik np o tym
http://www.camperteam.pl/...akumulator+zima
Może Moderator przeniesie ostatnie posty
Ad przechowywanie . To jaki akumulator i jaka zima i jaki czas i gdzie ....
lepciak - 2017-10-30, 10:56
| Rav napisał/a: | | lepciak napisał/a: | | Bronek napisał/a: | | Kup za parę groszy miernik energii zużytej, podłącz na wejściu i pozbędziesz się wyrzutów sumienia. Na koniec podliczysz to może za cenę flaszki zużyjesz. Normalnie ładowane są oba. Jak nie są stare, to miesiąc mogą postać spokojnie bez ładowania. |
Na wolnym powietrzu mogą postać spokojnie miesiąc latem ale nie zimą. |
Co roku przepalam zimą auto co 1-1,5 miesiąca. Poza tym doładowuję 2-3 razy po ok. 45 minut do godziny (nie mam więcej czasu), bo wiatę mam wynajętą kawałek od domu. Nie zdarzyło mi się by aku padł, ba ... by auto nie odpaliło "od strzała". Aku aktualnie ma 5 lat.
Jeśli dobra, doładowana bateria, a auto nie bierze za dużo energii na podtrzymanie i alarmy to spokojnie postoi zimą nawet 2-3 miesiące. | Wybacz ale chyba nie jestem tak dobrym elektrykiem jak ty bo na oko nie określę czy bateria jest dobra i doładowana (kiedy?), nie przepalam co 1-1,5 miesiąca oraz nie sprawdzam czy ta bateria nie bierze za dużo energii na podtrzymanie (życia?) i alarmy. W moich oczach jesteś King.
Track222 - 2017-10-30, 11:20
| lepciak napisał/a: | ..........................W moich oczach jesteś King. |
Zbyszek
Robert K. - 2017-10-30, 12:26
Dziękuję, dziękuję wszystkim za info.
Admina proszę o przeniesienie tematu aby Bronkowi nie zaśmiecać tego miejsca.
Jeszcze raz dziękuję.
Pozdrawiam
trybeus - 2017-10-30, 16:58
| Robert K. napisał/a: | Witam Panowie elektrycy. Ta pogoda wpędzi mnie w depresje...i chyba podejme decyzje o odstawieniu kamperka do znajomej stodułki. Zastanawiam sie co zrobić z aku, czy je wyjąć i w domu utrzymać czy zostawić i teraz:
- podpiąć przewód elektryczny na stałe?
- podpiąć przewód elektryczny i ustawić włącznik czasowy np. codziennie na pół godziny?
- jw. tylko regulator raz w tygodniu na 2 godziny?
Mam tylko zwykły prostownik fabryczny w instalacji w kamperze.
Co doradzicie?
Bronku mam nadzieję że wybaczysz, ale tylu elektryków w jednym miejscu, że szkoda nowego wątku zakładać.
Dziękuję |
Na prostowniku bym nie zostawiał...mojemu klientowi spalił się sharan w garażu...dobrze, ze obudził się w nocy, bo by i chałupa spłonęła...mój ojciec miał akumulatorownie do sygnalizacji drogowej i ładował prostownikami, też miał pożar...
Po mojemu jak wjeżdżasz do stodołki, to wypinasz wszystko, beż żadnego prądu, wodę spuszczasz z układu, żeby nie rozmroziło, pomkę wody bym też odkręcił, bo grzybki lubią pękać od mrozu...tak u mnie było zanim jeszcze garażu nie zrobiłem...absolutnie nie zostawiałbym na kablu 230v, zwłaszcza mieszkając kilkadziesiąt kilometrów...dlaczego? Ano są gryzonie, kuny, które lubią kabla wpierdzielić...zwarcie gotowe...rozłączyć, prąd odciąć, wodę spuścić...będziesz spał spokojnie...pozdr
Rav - 2017-10-30, 21:48
| lepciak napisał/a: | Wybacz ale chyba nie jestem tak dobrym elektrykiem jak ty bo na oko nie określę czy bateria jest dobra i doładowana (kiedy?), nie przepalam co 1-1,5 miesiąca oraz nie sprawdzam czy ta bateria nie bierze za dużo energii na podtrzymanie (życia?) i alarmy. W moich oczach jesteś King. |
Zainwestuj w prosty miernik to będziesz wiedział ile masz V na baterii, a także ile V ubyło po dłuższym postoju. Wersja dla zaawansowanych - pomiar spadku V przy rozruchu i już wiesz prawie wszystko. Chyba Ciebie takie działanie nie przerasta?
jak widzisz można i bez zbędnego sarkazmu "kingu"
Bronku - przepraszam, że w tym wątku, ale chciałem się odnieść do uwagi lepciaka.
lepciak - 2017-10-31, 13:19
Rav
Już byłem w drzwiach z forsą na zainwestowanie w miernik kiedy uzmysłowiłem sobie, że nie wiem co mam zrobić kiedy dowiem się ile V mam na baterii a także ile V ubyło po dłuższym postoju no i nie wiem co to jest dłuższy postój. Bardzo chciałbym zostać członkiem grupy zaawansowanych więc dokonałbym pomiaru spadku V przy rozruchu bo wtedy wiedziałbym prawie wszystko. Gotów jestem wziąć na siebie takie działanie i zapewniam, że ono mnie nie przerasta. Mam tylko jedną niewiadomą - nie podałeś wartości V które należy uważać za właściwe, nie podałeś wartości V jakie uzyskałeś u siebie i co mam zrobić z autem kiedy będę w końcu wiedział prawie wszystko o wartościach V? Nawet nie mam ich z czym porównać. Nie podałeś również po co mam zapalać silnik co 1 lub 1,5 miesiąca. Mojego kampera gaszę w październiku i również odpalam w marcu "od strzała" chociaż go nie przepalam bo mi się po prostu nie chce. Nie dowiedziałem się również czy moje auto nie bierze za dużo energii na podtrzymanie i alarmy. A ile powinno brać? Wyrwałeś się do odpowiedzi która Ciebie przerosła. Chyba rzucę drugą wiązankę "kingu".
P/S Bronek jest "normal" i o takie sprawy nie obraża się"
amples - 2017-10-31, 14:23
| lepciak napisał/a: | | że nie wiem co mam zrobić kiedy dowiem się ile V mam na baterii a także ile V ubyło po dłuższym postoju---------- Gotów jestem wziąć na siebie takie działanie i zapewniam, że ono mnie nie przerasta | Jaki wygodny , na tacy pod nos ,
Od czego szukaj-ka czy też wuj. Google .
zbyszekwoj - 2017-10-31, 14:58
To przepalanie ,to chyba nie tylko do podładowania aku, ale żeby olej przesmarował ściany cylindrów. Chociaz rdzy i tak nie widzimy a w tęgi mróz odpalanie też przynosi jakieś szkody. Jeszcze po odpaleniu warto przejechac z metr , jak się nie ma opon kamperowych i by szczęki nie przyrdzewiały do bębnów.
A najwygodniej nic nie robic , odpalić na wiosnę i też będzie się jeździć. Jak dbasz ,tak masz.
Rav - 2017-10-31, 17:23
Jak widzę szanowny lepciaku w Twoim przypadku jednak ta kasa na miernik byłaby wyrzucona w błoto - tu się zgadzamy.
Już miałem nawet co nieco Ci napisać, ale po niegrzecznym i stricte zaczepnym stylu Twojej odpowiedzi zrozumiałem, że mój czas zostałby bezpowrotnie stracony. Jeśli masz problem z ustaleniem wartości V dla baterii naładowanej i rozładowanej to może faktycznie niczego nie dotykaj.
Co do odpalania silnika odpowiedział Ci już „zbyszekwoj”. Nie chodzi o ładowanie aku, a o osiągnięcie przez silnik temperatury roboczej odparowanie ewentualnych skroplin, przesmarowanie silnika i zabezpieczenie go „na nowo” olejem – łatwiej uniknąć korozji. Oczywiście lepiej to robić w słoneczny zimowy dzień bez tęgiego mrozu.
Jak dla mnie jednak może lepiej wyciągaj wszystkie aku, odstawiaj auto na kołki, przykrywaj kocem i rób co tam jeszcze tylko może Ci się zamarzyć. Nie pisz proszę jednak więcej, że aku nie wytrzyma miesiąca w aucie zimą, bo każda sprawna bateria da sobie radę nawet z dłuższym okresem.
Bronek - 2017-10-31, 18:21
Panowie.... Otóż, azlisz i tudzież.... i ponieważ - moja ładowarka, spalona na Mazowszu jest reanimowana u Socale i jej stan jest jednak ciężki, to od kilku dni dokładnie czterech kamper stoi nieładowany.
Akumulator zabudowy ma kilka miesięcy i trzyma ok 12,8 v (wiata solar raczej nie działa).
Akumulator rozruchowy, to od nowości ten sam, czyl od 2012 roku (pewnie jeszcze z roczek więcej ma? ).
Jest 12,6v
Mam taki dynks z Conrada co pokazuje napięcie akumulatora rozruchowego. Napięcie baterii zabudowy widać na wyświetlaczu MPPT.
Niby w obu dobrze wyglądają, ale ten stareńki pomimo optymistycznych wskazań po kilku dniach chłodnych nie bardzo dziarsko odpalał silnik.
Stary, tani, zaniedbany akumulator nie wytrzyma nawet tygodnia.
Świeży, sprawny i doglądany na pewno miesiąc w naszych warunkach klimatycznych.
Dlaczego? - bo taki mam 3 letni 100Ah w samochodzie który stał w wiacie calą zimę 3 miesiące zapomniany i spokojnie odpalił jak gdyby nigdy nic. A to v8, czyli jest co zakręcić.
Natomiast miałem, też 2 letnią chyba chińska produkcję w dieslu Mercedesa 3l, toto ledwo kręciło po tygodniu stania w zimnie. (ucieczki prądu nie było).
Obaj macie rację
lepciak - 2017-10-31, 19:57
| Rav napisał/a: | | Jak widzę szanowny lepciaku w Twoim przypadku jednak ta kasa na miernik byłaby wyrzucona w błoto - tu się zgadzamy. | Tu się także nie zgadzamy. Z racji wykonywanego zawodu mam tych mierników kilkanaście w tym żadnego chińczyka i wszystkie sprawne chociaż niektóre leciwe i co najważniejsze - potrafię zinterpretować wskazania każdego z nich.
Nie widzę powodu aby dokonać pomiarów parametrów napięcia - po Twojemu "V" skoro nie wiem jak mam zinterpretować uzyskane wyniki i do czego je przyrównać skoro znawca tematu wije się jak piskorz i unika podania prawidłowych danych. Tak na prawdę to ja prawidłowe dane znam ale skoro Rav poruszył temat więc niech go teraz doprowadzi do końca a nie obraża się i głośno obnaża moją niewiedzę twierdząc że bezpowrotnie traci na mnie czas. Wg Amplesa to ja powinienem szukać konkretnych danych. To jest rola autora posta i dane powinien wstawić Rav skoro tak ładnie temat rozpoczął.
Moją niewiedzę teoretyczną i praktyczną już kilku forumowiczów próbowało zdołować przemilczając braki w swojej. Moje kwalifikacje ładnych kilka lat temu ocenił sztab generałów Camper Teamu i ZAPROSIŁ do uczestnictwa w tym forum. Co jakiś czas ktoś usiłuje storpedować moją wiedzę tylko dlatego, że pytam o konkrety które w poście powinny być podane aby przeglądający temat forumowicz miał dostępne wszystkie dane dotyczące poruszanego tematu od ręki a nie był odsyłany do Googli czy szukaj-ki.
Bronku - na statku pełnomorskim zajmowałem się akumulatorami o pojemności 300Ah, 500 Ah i więcej które z uwagi na ciężar na pokład podaje się dźwigiem. Takie aku. wytrzymają w kamperze i dwie zimy bez ładowania ale tego ciężaru nie wytrzyma kamper. Mówimy o standardowych aku. zainstalowanych fabrycznie w kamperze a nie zakupionych na "wyrost".
Bronek - 2017-10-31, 20:04
Nie kłóćta się
Zdjęcie sterowni łodzi kapitana Nemo?
Rav - 2017-10-31, 20:20
Widzisz lepciak. Wygłaszasz tyrady o tym jakim jesteś zasłużonym znawcą. Nie mam powodów aby te osiągnięcia kwestionować, ale nie mam też żadnych powodów, aby je uznać.
Problem w tym, że Tobie nie chodzi o jakąkolwiek rzeczową dysputę, a jedynie szukasz zaczepki. Napisałeś, że aku nie wytrzyma zimą miesiąca (co nie jest prawdą o ile tylko bateria jest sprawna), a teraz zżymasz się, że ktoś to zakwestionował i oczekujesz elaboratów nt utrzymania akumulatora zimą w dobrym stanie (bo ktoś odważył się podważyć Twoją opinię). Nie interesuje mnie kim jesteś z zawodu, jeżeli generalizujesz i piszesz coś nie znajduje pokrycia w rzeczywistości.
Próbujesz eksplorować różne wątki (np. przepalanie auta) szukając pola do wykazania się lub pola na którym Twój adwersarz nieopatrznie by się podłożył. Zadaj sobie jednak pytanie: czy o to w tym chodzi? Moim zdaniem nie, a z użytkownikami, którzy są niegrzeczni ograniczam dyskusję (tak zostałem wychowany i na zaczepki tego typu staram się nie reagować - z różnym skutkiem, ale nie ma ludzi nieomylnych).
Widać też, że Twoja reakcja jest podszyta doświadczeniami z forum z przeszłości (sam piszesz, że dyskutowano z Tobą wielokrotnie) - być może problem tkwi nie w merytoryce dyskusji, a sposobie jej uprawiania (to zostaw do analizy sobie).
Wiem, wiem ... zaraz napiszesz, że wykręcam się sianem bo nie potrafię podać napięcia naładowanego 12V aku (tak, ta wiedza jest iście tajemna i niedostępna, posiadają ją jedynie wysoce wykwalifikowani pracownicy - np. elektrycy na statkach jak Ty, choć pamiętaj, że często nie wiesz z kim dyskutujesz). Niech i tak będzie, bo wierzę, że zaraz napiszesz bardzo szeroki poradnik dla potomnych oparty na Twoim bezcennym doświadczeniu.
EOT, a tych kilka powyższych postów po zapoznaniu się przez zainteresowanych zasługuje na ... kosz
amples - 2017-10-31, 21:11
| lepciak napisał/a: | | Wg Amplesa to ja powinienem szukać konkretnych danych. |
A kto ,
jeśli czegoś nie rozumiesz to grzecznie zapytaj,
Schowaj ... dumę nadwornego elektryka kapitana Nemo .
zbyszekwoj - 2017-11-01, 11:07
To jest rozmoa pokoleniowa. Ja mam najwyższe papiery elekryka w kraju ,ale moja era juz minęła ,dlatego nie wdaję sie w dyskusje fachowe z młodzieża ery internetu bo jestem 30 lat za murzynami.
Bronek - 2017-11-01, 11:12
Ten młody w Nadarzynie też pewnie miał papiery, był młody poruszał się sprawnie w internecie.... a rozumu nie wykorzystał właściwie.
Reguły nie ma.
zbyszekwoj - 2017-11-01, 12:33
| Bronek napisał/a: | Ten młody w Nadarzynie też pewnie miał papiery, był młody poruszał się sprawnie w internecie.... a rozumu nie wykorzystał właściwie.
Reguły nie ma. |
W Nadarzynie awarie mogły spowodować nie tyle błędy co jeżdzenie kamperami po wtyczkach zalegających w błotnistym żwirze. Ogólnie i tak wina organizatorów, powinni wyrównać szkody.
slawwoj - 2017-11-01, 12:58
Z tym jeżdżeniem to jakieś jaja były. "Naprowadzający" kierował nowych aby jechali pomiędzy rzędami ustawionych już kamperów. Jakby nie mógł kierować od strony gdzie jeszcze nie było kamperów. I co za tym idzie nie było kabli z wtyczkami.
lepciak - 2017-11-02, 14:44
| Bronek napisał/a: | Ten młody w Nadarzynie też pewnie miał papiery, był młody poruszał się sprawnie w internecie.... a rozumu nie wykorzystał właściwie.
Reguły nie ma. | Po prostu pomylił przewody we wtyczce siłowej co nie jest rzeczą trudną lecz główny błąd polegał na tym, że swojej roboty przed włączeniem nie sprawdził.
|
|