aktimel1 - 2018-03-14, 09:07 Temat postu: Koszty naprawyWitam.
Jako że jestem nowy w temacie karawaningu proszę o radę kogoś doświadczonego czy warto kupić tak uszkodzony kamper i jakie mogą być szacunkowe koszty jego profesjonalnej naprawy
PozdrawiamAndrzej 73 - 2018-03-14, 09:15 Zasadnicze pytanie za jaką kasę?
Jeśli sprzedający wyznaczył niską cenę to się opłaca.
Kolejne pytanie czy wykonasz to sam czy za pośrednictwem firmy lub p. Edzia w garażu?
Witam na forum. gino - 2018-03-14, 12:29 warty kupienia
naprawa ..może kosztować od 5 do 25ysięcy pln
zależy u kogo będziesz naprawiać aktimel1 - 2018-03-14, 12:38 Wlasnie o to chodzi za jaką kase, interesuje mnie tylko i wyłącznie profesjonalna naprawa żadnych Edziów Zbyszków itd. :D może ktoś miał podobną przygodę i jest w stanie cos powiedzieć kamper kosztuje 48 tys euro brutto jest to 2017 rok 9 tys km przebiegu więc swierza sprawapapamila - 2018-03-14, 12:55 wychodzi z akcyzą 240 plus naprawa,
temat wart zastanowienia bo...
za te pieniadze to już kupisz nowego
może marka dokładnie nie ta, a jak się oprzesz na silniku 2,0 to masz już trochę mozliwosciandi at - 2018-03-14, 14:12 Papamila ma racje ,to się w miarę kalkuluje jak robimy to sami
Uszkodzenie jest małeMAWI - 2018-03-14, 17:02 Nigdy bym tego nie kupił. NIGDY. Bo nigdy to nie będzie to nowy i bezawaryjny. Coś nie będzie pasowało a któraś szafka będzie się podczas jazdy otwierać. Mając tę kasę dołóż ( Czytaj pożycz jak nie masz) . Kup rocznego ,nawet dwuletniego , ale czystego. A najlepiej posłuchaj Jarka ( PAPAMILA) i up nowego.
P.S.
aktimel1 napisał/a:
żadnych Edziów Zbyszków itd.
i tu się mylisz .Bo znam takich z naszego forum .Co robią lepiej niż markowe warsztaty naprawcze. A kilku ich jest . Nie wyliczam ,aby kogoś przypadkiem nie pominąć.LukF - 2018-03-14, 17:03 Cena nie jest dumpingowa niestety. Akcyza też wysoka znaczy kosztowna. Można ją wprawdzie trochę obniżyć robiąc ocenę techniczną u rzeczoznawcy. Ale cudów się nie osiągnie. Więc auto po opłatach a przed naprawą może kosztować tak jak koledzy wcześniej napisali. Może z 10tyś PLN mniej. I teraz do tego naprawa. Jeśli w serwisie i z wymianą tylnej ściany itd. to dla mnie to nie ma sensu. Meble w środku też trzeba jakoś naprawić a to i tak najmniejszy problem. Jeśli to auto by kosztowało około 150tyś. PLN plus naprawa to wtedy warto. Ale żaden handlarz nie sprzeda go za takie pieniądze... Więc wg.mnie nie warto. Ani dla siebie ani na handel. Po prostu cena jest zbyt wysoka. Ale to przy rozbitych kamperach raczej standard w ostatnim czasie...LukF - 2018-03-14, 17:08 Mawi pisze, że nigdy by nie kupił, nigdy. To ciekawe. A ja bym zaraz kupił ale nie za tę kasę. A jaka to szafka po naprawie będzie się otwierać? Bo śmieszne to. Jeśli naprawiamy to tak jak w fabryce musi być. A nie w druciarni aktimel1 - 2018-03-14, 17:42 dziekuje za opinie faktycznie poszukam czegoś innego, z innej beczki to jest wersja przedłużana czy da sie do takiego samochodu zamontować hak ?papamila - 2018-03-14, 18:51
aktimel1 napisał/a:
czy da sie do takiego samochodu zamontować hak ?
wszystko się da
waga 50kg
kasa też grubo,MAWI - 2018-03-14, 19:14
LukF napisał/a:
Mawi pisze, że nigdy by nie kupił, nigdy. To ciekawe. A ja bym zaraz kupił ale nie za tę kasę.
Nie docytowałeś do końca . napisałem , Dysponując kasą na tym poziomie kupił bym coś innego.
Wszystko sprowadza się do pieniędzy. Za inną kasę, to może bym się zastanowił . A poziom "za jaką kasę " to względne.
LukF napisał/a:
Jeśli naprawiamy to tak jak w fabryce musi być. A nie w druciarni
Jeździłeś kiedyś kamperem po naprawie budy? Bo ja tak , i powiem Ci ,że nie był naprawiany w druciarni. Nigdy nie naprawisz to do poziomu 99% oryginału . A za taką naprawę musisz zapłacic krocie. . Ja zawsze poznam Naprawianego kampera. To nie osobówka. Kamper jak dostanie w dupe . To zazwyczaj odbije się na całej budzie . Nieraz minimalnie ,ale zawsze. Coś się rozszczelni coś poluzuje .Co innego jak by dostał z przodu . Wymieniasz błotnik czy maskę ,zderzak, lampę itd.Bronek - 2018-03-14, 19:27
Cytat:
Kamper jak dostanie w dupe . To zazwyczaj odbije się na całej budzie . Nieraz minimalnie ,ale zawsze. Coś się rozszczelni coś poluzuje .Co innego jak by dostał z przodu
Tak by sobie uświadomić , ze to domek z kartMAWI - 2018-03-14, 19:45 Nic dodać.
I weź tu nawet "nie w druciarni " wymień trochę bocznej ściany. Chociaż tylko 15 cm nawet.LukF - 2018-03-14, 21:29 Mawi zgadzam się z Tobą. Ściany nie wymienia się 15cm. Tylko cały element. Wiem, że to ogrom pracy. Widziałem jak to robili w ASO jednej z kamperowych marek niemieckich . Warto tylko wtedy kiedy jest margines finansowy. A dzisiaj trudno kupić takie auto. Każdy sprzedający rozbitka wystawia cenę z kosmosu. LukF - 2018-03-14, 21:31 Bronek, fajne zdjęcia. Gdzie je znalazłeś?CORONAVIRUS - 2018-03-14, 21:33
LukF napisał/a:
Ściany nie wymienia się 15cm. Tylko cały element. :
wymienia wymienia , nawet i 10 cm , zależy kogo na ile stać , przy plastykowym kamperze nie do poznania ,że było naprawiane ... Bronek - 2018-03-14, 21:53
LukF - 2018-03-14, 22:03 Bronek, ale Ty bystry, dzięki LukF - 2018-03-14, 22:07
BIORCA napisał/a:
LukF napisał/a:
Ściany nie wymienia się 15cm. Tylko cały element. :
wymienia wymienia , nawet i 10 cm , zależy kogo na ile stać , przy plastykowym kamperze nie do poznania ,że było naprawiane ...
Zapomniałem o plastikowych ścianach. Faktycznie tutaj łatwo to ukryć bo specjaliści z miernikami lakieru się nie pobawią Bronek - 2018-03-14, 22:08
LukF napisał/a:
Bronek, ale Ty bystry, dzięki
I skromny .
Wiem zbyszekwoj - 2018-03-15, 09:23
BIORCA napisał/a:
LukF napisał/a:
Ściany nie wymienia się 15cm. Tylko cały element. :
wymienia wymienia , nawet i 10 cm , zależy kogo na ile stać , przy plastykowym kamperze nie do poznania ,że było naprawiane ...
No i warto o tym głośno mówić. Jak słucham tych wypowiedzi na temat lekko trąconego auta to az nie chce mi się dyskutować . Przecież 90% kamperów naszych kolegów jeździ z powodzeniem po gorszych stłuczkach o żadne szafki im się nie otwierają. A jak się jakas otworzy to od tego nie umrze. Najlepiej mieć nowego ,pięknego "długiegoi grubego" tylko nie każdego na to stać.
Dlatego kupujemy rozbitki żeby taniej wyszło.
Co do omawianego auta ,to jest zadne uszkodzenie , za parę tysięcy niejeden fachowiec z CT to ogarnie.Andrzej 73 - 2018-03-15, 11:03
zbyszekwoj napisał/a:
Co do omawianego auta ,to jest zadne uszkodzenie , za parę tysięcy niejeden fachowiec z CT to ogarnie.
Zakładając , że zrobi to jak fabryka lub lepiej.
Oglądałem już trochę kamperów po naprawach w naszym kraju i niewiele zostało wykonanych poprawnie (z tych co były do sprzedania).
Już pisałem , opłacalne kiedy cena jest atrakcyjna. Jeżeli po naprawie wyjdzie z 10% taniej , to interesu w tym nie ma. Tym bardziej kiedy mówimy o praktycznie nowym kampie.
LukF - 2018-03-15, 14:03 A tutaj już wyliczyliśmy, że nie wyjdzie nawet 10% taniej bo cena wyjściowa za wysoka. Porównujemy oczywiście do nowego polskiego z silnikiem 2.0 czyli niską akcyzą MAWI - 2018-03-15, 18:49
zbyszekwoj napisał/a:
mieć nowego ,pięknego "długiegoi grubego" tylko nie każdego na to stać.
Zbyszek ty mnie nie zrozumiałeś . Wielu z nas jeździ i będzie jeździć .Ale kto za te pieniądze kupuje już do naprawy???. Pewnie że można naprawić . Można nawet bez tej słynnej otwartej szafki użytkowac ,ale nie za tę kasę. O to mi idzie. zbyszekwoj - 2018-03-15, 21:29
MAWI napisał/a:
zbyszekwoj napisał/a:
mieć nowego ,pięknego "długiegoi grubego" tylko nie każdego na to stać.
Zbyszek ty mnie nie zrozumiałeś . Wielu z nas jeździ i będzie jeździć .Ale kto za te pieniądze kupuje już do naprawy???. Pewnie że można naprawić . Można nawet bez tej słynnej otwartej szafki użytkowac ,ale nie za tę kasę. O to mi idzie.
Wiesiu ,a mnie nie chodzi o to czy się opłaci kupić ,czy nie, bo to kupujący sobie obliczy. Ale Ty jesteś blisko tematu i musisz przyznać ,że to uszkodzenie to naprawdę drobiazg, tym bardziej, że za tym uderzeniem jest pusty garaż. Twoi znajomi naprawili by to bez zakupu jakichkolwiek części. Zgadzamy się? Gregor887 - 2018-03-16, 09:41
MAWI napisał/a:
P.S.
aktimel1 napisał/a:
żadnych Edziów Zbyszków itd.
i tu się mylisz .Bo znam takich z naszego forum .Co robią lepiej niż markowe warsztaty naprawcze. A kilku ich jest.
Te znam kilku Edziów, nierzadko pracujących w ASO, co to po godzinach w zaciszu domowego garażu, bez niepotrzebnych dopłat na utrzymanie biurowca...
Albo po prostu mają taki dar w palcach, że żadne ASO im nie dorówna.
Subiektywnie jestem wrogiem nowego.Bronek - 2018-03-16, 09:48
Cytat:
subiektywnie jestem wrogiem nowego
Abyś mógł taki być , muszą być tacy co wrogami nowego , nie są!
Ps To jak z bzykaniem cudzych żon.... Ciekawe skad one sie biorą? MAWI - 2018-03-16, 09:50