| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
FIAT - ginący płyn.
dudusie34 - 2024-11-11, 18:35 Temat postu: ginący płyn. witam co,robić nie widać żadnych wycieków a po przejechaniu stu km zbiornik wyrównawczy pusty.głowica czy co.termostat nowy pompa sucha chłodnica też. może ktoś ma na zbyciu głowice do silnika 2,5 D kod silnika 814467 .sprawa pilna. kontakt 600520831.pozdrawiam.
Kazik II - 2024-11-11, 19:23
Nie wygląda to dobrze, ale należałoby zacząć od pogłębionej diagnostyki bo akurat niekoniecznie musi to być uszkodzona głowica. Najpierw należałoby się przyjrzeć temu, co wydobywa się z rury wydechowej. Potem sprawdzić rury gumowe dochodzące do chłodnicy - czy podejrzanie nie stwardniały. W każdym radzie nie ma co panikować i szukać głowicy na wymianę - jeśli już to raczej uszczelki po nią. Bez dokładnej diagnozy nie ma sensu robić zakupu części.
peja76 - 2024-11-11, 20:00
Zawszę warto najpierw dobrze sprawdzić
https://www.google.pl/url...QEsNO3cYLy6z64I
Gewehr - 2024-11-11, 20:01
Test CO i sprawdzenie czy nie cieknie z nagrzewnicy. To, tak na początek.
MILUŚ - 2024-11-11, 22:23
Też traciłem nie wiadomo gdzie płyn chłodniczy . Żadnych wycieków , żadnych śladów .
Tak było od kilku lat aż w tym roku pierdo....ła mi we Włoszech chłodnica
Darson - 2024-11-12, 15:03
| MILUŚ napisał/a: | Też traciłem nie wiadomo gdzie płyn chłodniczy . Żadnych wycieków , żadnych śladów .
Tak było od kilku lat aż w tym roku pierdo....ła mi we Włoszech chłodnica |
Ale płyn w dalszym ciągu się nie znalazł ? 🤔
dudusie34 - 2024-11-18, 20:14
witam. dzięki za rady. sprawdzę jeszcze co w stacji.
eMGie - 2024-11-19, 08:42
Czasem ucieka na łączeniu rur i jak silnik jest ciepły, to odparowuje i nie ma po tym śladu. A jak jest zimny to nie ma ciśnienia w układzie, żeby zaczęło kapać.
SlawekEwa - 2024-11-19, 08:46
| eMGie napisał/a: | | jak silnik jest ciepły, to odparowuje i nie ma po tym śladu. |
ślad zostaje w postaci koloru płynu chłodniczego jakim jest silnik.
No chyba jak wodą to nie
eMGie - 2024-11-19, 10:42
To prawda, wprawne oko to wypatrzy, ale jak węże są brudne, to jest trudniej. Ten nalot ma też często taki białawy kolor.
Darson - 2024-11-19, 11:57
Ja w Patrolu miałem tak, że płyn spieprzał, ja dolewałem, a plamy nigdy nie było.
Ki pieron, zastanawiałem się ... 🤔
Okazało się, że młode kuny, których swędziały ząbki , podziurawiły gumowe przewody.
Dziurki były tak małe że bez ciśnienia nic nie wyciekało. Dopiero, gdy płyn się rozgrzał i zrobiło się ciśnienie w układzie, psikało z gumowych rurek taką mgiełką.
I czary się skończyły
ZOLWIKI - 2024-11-22, 22:42
Witajcie.tak jak kolega powyżej napisał,pierwsze to test zawartości CO w płynie chłodzącym.Wycieki się zdarzają nie raz tylko w czasie jazdy i potem osychają/zanikają ,a już elegancko się ujawniają ,gdy zostawimy na dłużej pojazd na zimnym polu,wtedy trzeba wsadzić oczy dosłownie wszędzie;DD.mechanika to nie wiedza tajemna lecz precyzyjne diagnozy.2.5 D to wybitnie prosty silnik do diagnozy wszelakiej.
decumanus - 2024-12-16, 15:24
a mnie płyn ucieka na postoju przy dużym mrozie... kilka lat temu delikatnie uciekał mi na postoju, i okazało się ze na dolocie do pompy opaska osłabła, a mechanik po wymianie rozrządu nie zauważył że jakoś słabo trzyma... podczas jazdy spoko, może dlatego że na dolocie do pompy jest pewnie lekkie podciśnienie...
Teraz mam cały rok spokój, ale jak przyjdzie -15 to potrafi zniknac 4-5cm ze zbiorniczka... na postoju... na zimno...
podejrzewam mokre webasto... podobno lubią sobie podciec...
Mechanik już mnie nie lubi, może powinienem był się ugryźć w język zanim mu powiedziałem "że coś mu nie wyszło"... dobry zaufany mechanik to skarb...
ale może on któregoś warunku nie spełnił...
R
Dembomen - 2024-12-17, 10:21
Hej!
Jak w temacie, mikroskopijne dziurki robią swoje oraz czas rocznik 1989, ciężko to zlokalizować, jestem na etapie wymiany przewodów elastycznych chłodnicy olejowej, znikanie płynu powinno ustąpić.
Hej!
Dembomen - 2024-12-17, 10:35
Hej!
| decumanus napisał/a: | okazało się ze na dolocie do pompy opaska osłabła, a mechanik po wymianie rozrządu nie zauważył że jakoś słabo trzyma... podczas jazdy spoko, może dlatego że na dolocie do pompy jest pewnie lekkie podciśnienie...
Mechanik już mnie nie lubi, może powinienem był się ugryźć w język zanim mu powiedziałem "że coś mu nie wyszło"... dobry zaufany mechanik to skarb...
ale może on któregoś warunku nie spełnił...
R |
Ja zawsze przypominam swemu mechanikowi by raz użyte opaski "Przeciągnięte" utylizował, wiele problemów z tym związanych odpada, jakoś nie ma mi za złe.
Zasadę stosuję przy każdych pracach.
Hej!
|
|