Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Pomocy! mam konkretny problem techniczny - Nordelettronica NE 185 i LiFePO4

Sznurek - 2025-10-24, 10:32
Temat postu: Nordelettronica NE 185 i LiFePO4
Witam
W związku z wymianą akumulatora zabudowy na LiFePO4, potrzebuję trochę pomocy przy modyfikacji połączeń.
Mam zabudowany energoblok (??) Nordelettronica NE185.1. - po wymianie akumulatora i wstawieniu w miejsce starego LiFePO4 - zgodnie z oczekiwaniami - podczas pracy silnika, nowy akumulator dostaje prąd na poziomie 40-45A, co w dłuższym czasie doprowadziło by do spalenia płytki energobloku.
W związku z czym planuję połączyć akumulator rozruchowy z akumulatorem zabudowy poprzez Cyrixa bądź Oriona z pominięciem płytki energobloku.
Chcę zachować pełną funkcjonalność pierwotnego układu, szczególnie automatyczne przełączanie lodówki na 12V podczas pracy silnika.
Pytanie - gdzie i jak rozłączyć dotychczasowy układ aby prąd ładowania podczas jazdy trafiał bezpośrednio (przez Cyrixa lub Oriona)do akumulatora zabudowy z pominięciem energobloku.
W załączeniu schemat i opis płytki.
Z góry dziękuję za pomoc

Świstak - 2026-01-05, 13:02

Wymontuj przekaźnik RE1
rigg - 2026-01-06, 13:28

Podłączę się do tematu, bo znajomy ma taki sam EB w NobelArt na Transicie 2.2 TDCI z 2015roku i też chce zmienić żel na LifePo4 280ah EVE z Bms 200a od JK. Pytanie do kolegi Swistak co spowoduje wyjęcie przekaźnika RE1?
Świstak - 2026-01-06, 13:40

Nie będzie funkcji spinania obwodu nadwoziowego z rozruchowym. Za ładowanie aku nadwoziowego musi wtedy odpowiadać zewnętrzny układ Victron Orion zdolny do podbicia napięcia i regulacji prądu. Nie upośledzi to jednocześnie innych funkcji energobloku jak choćby zasilanie lodowki z 12 v czasie jazdy.
rigg - 2026-01-06, 13:55

Świstak napisał/a:
Za ładowanie aku nadwoziowego musi wtedy odpowiadać zewnętrzny układ Victron Orio
Bardzo dziękuję za odpowiedź :ok Napisz lub narysuj proszę gdzie wpiąć ładowarkę DC-DC Myślę o zakupie Orion XS 12/12-50A DC-DC
Świstak - 2026-01-06, 14:07

Wejdź na stronę victrona i ściągnij instrukcję. Są tam odpowiedzi na pytania o których jeszcze nawet nie wiesz że trzeba zadać.

https://www.victronenergy...rger-pdf-en.pdf

joko - 2026-01-06, 16:17

Świstak napisał/a:
Wymontuj przekaźnik RE1


Czy przez "wymontuj" rozumiesz wylutowanie/fizyczne usunięcie ?
Jeśli tak to był bym ostrożny , bo w niektórych wersjach elektrobloków od NE (nie wiem jak w NE185) może to mieć wpływ na działanie pozostałych funkcji (lodówka, D+, itp).
Chodzi nam o nie dopuszczenie do spięcia obwodów akumulatora rozruchowego i zabudowy (aby nie robić petli na DCDC) , ale pozostawienie całej pozostałej logiki bez zmian, więc zamiast usuwać przekaźnik lepiej będzie usunąć bezpiecznik w torze ładowania z alternatora. Nie wiem jak w NE185, ale jest on gdzieś pomiędzy wyjściem przekażnika RE1, a złączem J2.

Niektóre elektrobloki od NE (np.NE 350) mają specjalnie dedykowany do tego switch (SW1.1), który w pozycji ON neutralizuje działanie przekaźnika RE1 , bez potrzeby jakiejkolwiek fizycznej ingerencji w układ. Jest to funkcja specjalnie zrobiona pod zastosowanie zewnetrznych DCDC .
Rozkminiam właśnie podobny problem dla Komplecika, bo u Niego Orion XS głupieje właśnie z tego powodu że przekaźnik RE1 robi mu pętlę .
Komplecik ma NE350 w Adrii Matrix i założył Oriona w miejsce oryginalnego DCDC od NE (czyli wejście Oriona ma podłaczone do elektrobloku , a nie bezpośrednio do klemy aku rozruchowego). Całość wariuje bo przekażnik RE1 w momencie kiedy się załączy robi pętlę pomiędzy WE a WY Oriona i przerywa ładowanie.
Myślę , że u Niego przestawienie SW1.1 na ON i podłaczenie wejścia Oriona bezpośrednio do klemy aku rozruchowego powinno rozwiązać problem definitywnie.
Generalnie taka rozkminka na odległość, jak nie ma się możliwości tego bezpośrednio oglądnąć , pomierzyć i posprawdzać to trudna sprawa, bo nie wiadomo co gdzie ktoś wcześniej juz namotał :spoko

Komplecik - 2026-01-06, 17:04

joko napisał/a:

Rozkminiam właśnie podobny problem dla Komplecika, bo u Niego Orion XS głupieje właśnie z tego powodu że przekaźnik RE1 robi mu pętlę .

:oops: to jest całkowita prawda :szeroki_usmiech
:spoko

Świstak - 2026-01-06, 19:38

Ze schematu wynika że RE1 to element wykonawczy, a nie sterujący. Nie znalazłem póki co informacji o możliwościach wyłączenia funkconalności, ale jeszcze poszukam. Skąpa dokumentacja. Sterowanie lodówką realizuje RE4

Jedyne co znalazłem to firmowy pdf z uproszczony schematem. Zamiast wulutowywać zawsze można przeciąć scieżkę zasilającą cewkę RE1, ale trzeba sprawdzić czy gdzieś dalej nie idzie.

https://www.aandncaravans...adapter%202.pdf

rigg - 2026-01-06, 22:42

Szukałem trochę na zagranicznych forach i makaroniarze np wymyślili patent, na otwarcie dekielka przekaźnika RE1 i włożenie plastikowej płytki między styki elektromagnesu.
joko - 2026-01-06, 22:44

Sprawdziłem i NE185 nie ma możliwości wyłączenia przekaźnika zworką tak jak NE350 , bo to starsza konstrukcja z czasów pewnie , kiedy DCDC nie było jeszcze "must have" , wiec raczej faktycznie tylko dezaktywacja metodą domową wchodzi realnie w grę .
Zastanawiam się dalej tylko czy odcinać go od strony wejścia, wyjścia , czy zupełnie się go pozbyć.
Jeśli sterowanie lodówką realizuje RE4, to na tę funkcję nawet usunięcie RE1 w całości nie będzie miało wpływu, natomiast nie wiemy czy nie ma tam na wyjściu RE1 jakiegoś obwodu , np. pomiarowego, który ma wpływ na działanie logiki . Jak jest a usunie się RE1 w całości albo odetnie od strony wejścia , to mogą się dziać różne rzeczy.
Nie mam NE185 , żeby sprawdzić osobiście , a na odległość to wiesz dobrze Arku, że tak coś na pewno stwierdzić to ciężko.

joko - 2026-01-06, 23:04

rigg napisał/a:
Szukałem trochę na zagranicznych forach i makaroniarze np wymyślili patent, na otwarcie dekielka przekaźnika RE1 i włożenie plastikowej płytki między styki elektromagnesu.


Skoro makarony kombinują w ten sposób to już jest jakiś trop, który wskazuje na to, że zablokowanie napięcia na wyjściu tego przekaźnika nie ma wpływu na inne rzeczy, czyli że te moje powyższe obawy są najpewniej bezpodstawne.
Dalej jednak uważam, że jak się tego nie sprawdzi w praktyce to ciężko komuś to polecać jako pewnik, żeby wylutowywał lub rozkładał przekaźnik. Jeśli już to tak jak proponuje Świstak , odciąć ścieżkę (najlepiej od cewki) i sprawdzić czy wszystko co ma działać działa i czy nic się nie dzieje. W razie czego ścieżkę naprawić łatwiej jak wylutowywać i wlutowywać przekaźnik .

przemo.d - 2026-01-06, 23:06

To taki poglądowy schemat ale ten RE1 zestyk tylko wrysowali jak piszecie spina obie baterie. W sumie to jak wkładają coś pomiędzy styki to można wywalić. Od strony sterowania przekaźnika nic nie będzie :spoko
Łatwiej im wykroić dekiel i poprostu zablokować styki jak mordować sie z rozbieraniem i lutowaniem .
W nowszych autach to chyba jakiś standard na zworkach typ baterii jak u mnie ? Wszędzie poprstrykać rodzaj baterii "lithum" i tyle.

joko - 2026-01-07, 00:10
Temat postu: Re: Nordelettronica NE 185 i LiFePO4
Sznurek napisał/a:

W związku z czym planuję połączyć akumulator rozruchowy z akumulatorem zabudowy poprzez Cyrixa bądź Oriona z pominięciem płytki energobloku.


To jest bardzo istotna kwestia , o której czasami zapominamy montując LiFePO4 i DCDC do ładowania z alternatora.
Konieczność zablokowania funkcji spinania rozruchu z zabudową (sprzetowo lub programowo zależnie od wersji EB) to jedno, natomiast wykonanie osobnego okablowania omijającego elektroblok to drugie.
Plan masz Sznurku dobry i to jest słuszna koncepcja.
Ten problem Kolegi Komplecika , o którym pisałem wcześniej wynika moim zdaniem właśnie z tego powodu, że zasilanie DCDC od strony alternatora ma poprowadzone "oryginalną" drogą jaka była fabrycznie zrobiona dla ładowarki DCDC zainstalowanej w komplecie z elektroblokiem , czyli przez elektroblok .
Stara ładowarka nie wiem dokładnie czy była uszkodzona , czy po prostu Robert chciał założyć sobie nową mocniejszą, ale nie istotne. Ważne, że wymienił ładowarki 1:1, czyli odkręcił przewody od starej (IN +, OUT +, GND i D+) i dokręcił do nowego Oriona XS w ten sam sposób.
Teoretycznie wszystko prawidłowo i wszystko powinno działać tak samo i tak to na początku wyglądało jak testował chwilę na postoju . Kiedy jednak odpalił silnik na dłużej , to zauważył , że po kilku minutach poprawnego ładowania Orion się wyłączał i po kolejnej minucie , dwóch startował od nowa i tak w kółko.
Próbowałem mu z tym jakość pomóc zdalnie przez telefon , ale nie mając tego w rękach i nie widząc jak to ma dokładnie połączone , ciężko było coś stwierdzić. Pierwsze podejrzenia były właśnie na problem z tym przekaźnikiem spinającym i ewentualnie z D+. D+ wyeliminowaliśmy przechodząc na załączanie ładowanie po poziomach napięcia . Działało to tak samo źle i na D+ i na detekcji napięcią , więc nie D+ (a przy okazji nie kwestia ustawień Oriona) . W końcu Robert włączył kamerkę na WhatsUp i umożliwił mi obserwację na żywo wskazań z aplikacji Victrona i tam zobaczyłem, że na chwilę przed wyłączeniem napięcie na wejściu Oriona spada do 5,8-6V (ale nie nagle tylko płynnie w ciągu 1-2 sekund). To skierowało nasze myślenie ponownie w kierunku przekaźnika (że może po czasie elektroblok coś spina/rozpina i stąd spadek napięcia)
Dzisiaj natomiast , po przeglądnieciu dokumentacji od jego elektrobloku (NE350) znalazłem tego Dipswitch'a do wyłaczania funkcji przekaźnika i to był następny trop, o którym pisałem wczesniej.
W międzyczasie jednak doszliśmy z Robertem (znowu zdalnie :wyszczerzony: ) do tego, że ten switch jest ustawiony prawidłowo i przekażnik nie działa (co jest w sumie logiczne bo oryginalna ładowarka już z tego korzystała).
Na ten moment po wyeliminowaniu wszystkich innych rzeczy , jedyną opcją jaka przychodzi mi do głowy jest to, że na tym połączeniu przez elektroblok (na plusie lub na masie) jest albo jakiś element , albo słaby kontakt na stykach , który pod wpływem większego prądu rozgrzewa się , zwiększa się jego rezystancja i powoduje tak duży spadek napięcia. Po ostygnięciu rezystancja spada i wszystko wraca do normy.
Jest jeszcze taka opcja, że ten cykliczny spadek napięcia pochodzi z obwodów EB ( dlatego jestem tak sceptyczny co do wylutowywania RE1 w EB Sznurka, bo nie mając dokładnego schematu ciężko stwierdzić co tam siedzi)

Tak czy inaczej zaproponowałem Komplecikowi , aby w pierwszej kolejności zrobił nowe porządne i osobne połaczenie (na razie "w powietrzu" ) pomiędzy akumulatorem rozruchowym a wejściem Oriona i przetestował czy problem zniknął .
Jak zrobi to na pewno da nam znać co do efektów :spoko

Uff, trochę może przydługo, ale chodziło mi o wskazanie na to, czym może skutkować podłaczenie DCDC przez elektroblok , z uzyciem oryginalnych połaczeń :spoko

Świstak - 2026-01-07, 09:42

O blokowaniu przekaźnika też myślałem - bardzo często "naprawiało" się w ten sposób sterowanie w maszynowniach starych dźwigów osobowych w blokach. Jeśli ktoś nie ma odpowiednich narzędzi do wylutowania przekaźnika - może to być najprzystępniejsza opcja. Ważne żeby zablokować kotwicę a nie styki. wystarczy między elektromagnesem a kotwicą umieścić złożony kilka razu kawałek papieru i zabezpieczyć go przed samoistnym przemieszczaniem. Metoda o tyle dobra że modernizacja łatwa do cofnięcia.

Co do testów Komplecika - w czasie prób warto odpiąć od elektrobloku J1 - może włącza się lodówka i dodatkowo obciąża słabe okablowanie, a może na przewodzie do aku rozruchowego jest zamontowane jakieś nietypowe zabezpieczenie jak bezpiecznik polimerowy, choć nie spotkałem jeszcze takich o prądach pracy rzędu dziesiątek amperów. A może w klasycznym zabezpieczeniu przegrzewają się styki jak pisałeś. Tak czy owak instalację dla Oriona warto zrobić całą od nowa a do testów odpiąć energoblok.

rigg - 2026-01-07, 10:15

Pozwolę sobie wrócić do tematu N185. Na Włoskim forum napisał ktoś, żeby zrobić to tak: (tłumaczenie googla) "Masz oryginalny układ, którego NIE WOLNO DOTYKAĆ. Obok oryginalnego układu musisz poprowadzić NOWĄ LINIĘ z kablami o odpowiednim przekroju do ładowania akumulatora litowego. Następnie nowa linia zaczyna się od akumulatora silnika, przechodzi przez obwód DC-DC i kończy się na akumulatorze litowym. Po uruchomieniu silnika, z przekaźnikiem równoległym odłączonym za pomocą zworki określonej przez Nordelettronica, prąd płynący z akumulatora silnika będzie zasilał wszystkie urządzenia, W TYM LODÓWKĘ, ale nie będzie ładował akumulatora pomocniczego, unikając w ten sposób konfliktu z obwodem DC-DC. Jako ostatni test wykonaj następujące czynności: całkowicie odłącz akumulator pomocniczy i uruchom kamper. Musisz mieć możliwość włączenia oświetlenia, pompy wodnej i wszystkich urządzeń, w tym lodówki. Jeśli tak nie jest, nie ma sensu." Pisząc zworka autor miał na myśli Zworka J5, która powinna skutecznie rozłączyć połączenie równoległe między Aku rozruchowym, a zabudowy. Jest o tym mowa w instrukcji NE185 (foto)"J5: WŁĄCZANIE PRZEKAŹNIKA SPRZĘGAJĄCEGO Po usunięciu połączenia bocznik nie sprzęga już akumulatorów przy pracującym silniku."
"Przekaźnik sprzęgający ładuje akumulator serwisowy za pomocą alternatora podczas pracy silnika.
Przekaźnik lodówki zasila lodówkę trójfunkcyjną napięciem 12 V podczas pracy silnika.
- W przypadku korzystania z zewnętrznej ładowarki akumulatora, należy usunąć złącze J5."
Czyli albo usuwamy złącze J5, albo kawałek plastiku w RE1 powinny rozwiązać problem? Do tego DC-DC połączone Osobnym okablowaniem do klemy Aku rozruchowego i do klemy Aku zabudowy (LiFePo4)?

Świstak - 2026-01-07, 10:28

Jeżeli zworka JP5 jest, to należy postąpić dokładnie tak jak piszesz, a w starszych modelach gdzie takiej zworki nie ma (czy też innej możliwości konfiguracj w programie czy tam na dip-switch'ach) pozostaje zablokowanie lub usunięcie elementu wykonawczego spinającego obwody (w tym konkretnym przypadku RE1)

W każdym przypadku należy najpierw przeczytać instrukcję obsługi, a wrzucając temat do rozważenia temat na Forum - dostarczyć komplet informacji dotyczący konkretnego egzemplarza sprzętu i całą dostępną dokumentację. Nie chodzi o to że nie chce mi się tracić pół godziny na szukanie dokumentacji w sieci (rozumiem że szukający rozwiązania bardziej szanuje swój czas niż mój), ale o to że często pisze że ma model 1234, a faktycznie posiada model 1234-A1, a to już często coś zupełnie innego.
Tu założyciel wątku dostarczył dokumentację i na niej bazujemy. I jak widać po datach wpisów poszło wyjątkowo szybko :haha:

Comsio - 2026-01-07, 17:08

Miałem także takie przemyślane ☝🏻
Przy okazji skorzystam i ja :ok
Tylko mój klamot to 97 rocznik :mikolaj

W takim razie jutro przegląd energobloka :ok

rigg - 2026-01-07, 20:35

Udało mi się wyciągnąć od znajomego więcej info. Przesłał mi zdjęcia instrukcji którą dostał z kamperem. U niego jest NE 185_13T i wygląda na to że tam zworki na J5 nie ma, bynajmniej nie ma o tym informacji w instrukcji. Także pozostaje mi zdjęcie dekielka przekaźnika i zastosowanie płytki plastikowej. Przy okazji zapytam, czy Transit 2,2 TDCI z 2015r ma inteligentny alternator?
Sznurek - 2026-01-14, 11:52

Jako założyciel wątku - czuję się przywołany do tablicy :)
Ponieważ od mojego pytania do pierwszej odpowiedzi minęło trochę czasu a ja niecierpliwy jestem, więc zgłębiłem temat i sytuacja wygląda następująco:
Założenia
- ładowanie LiFePO4 odbywać ma się przez Oriona i TYLKO przez Oriona
- zachowana ma zostać funkcjonalność układu - w szczególności automatyczne przełączanie lodówki gaz/12/220
- od początku jak mam kampera po podłączeniu do słupka nie był u mnie ładowany akumulator rozruchowy (tylko hotelowy). Nie wiem z czego to wynikało ale to zaakceptowałem i taki też układ pozostał.

Co wykonałem i jakie były efekty?

1. Wykonałem nowe połączenie z akumulatora rozruchowego (zarówno + jaki i -) poprzez Oriona do LiFePO4.

2. Odłączyłem kable plusowe od akumulatora rozruchowego idące do energobloku. Po odpaleniu silnika, do LiFePO4 z Oriona kablem plusowym szło około (na tyle ustawiony Orion) 40A ale minusowym już znacznie mniej (nie pamiętam dokładnie ale coś na poziomie 25A) a "brakujące " 15A trafiało do LiFePO4 kablem minusowym z energobloku/akumulatora rozruchowego.

3. W kolejnym etapie odłączyłem od akumulatora rozruchowego również kable minusowe idące do energobloku i akumulatora hotelowego. Po tym zabiegu prądy na kablach plusowych i minusowych idących z Oriona do LiFePo4 się wyrównały (po 40A). Prąd na kablach "odchodzących" z LiFePO4 do energobloku też był identyczny na + i -.
Układ zdawał się pracować poprawnie ale uruchomienie silnika nie przełączało lodówki na 12V

4. Analizując układ stwierdziłem, że aby lodówka pracowała na 12V musi mieć po pierwsze impuls D+, że silnik pracuje, po drugie zasilanie + wchodzące na złącze J1 do zasilenia lodówki. Ponieważ zasilanie tam nie przychodziło (odłączony kabel przy akumulatorze rozruchowym) lodówka nie pracowała. Zmostkowałem więc (kablem 16mm2) wejścia J1 i J2 i lodówka zaczęła się automatycznie przełączać i pracować poprawnie.

Na takim układzie zrobiłem dotychczas około 300 km i wydaje się, że wszystko jest ok.
Minus rozwiązania - panel nad drzwiami wejściowymi, który pokazuje poziom naładowania akumulatora hotelowego i rozruchowego pokazuje teraz dla obu ten sam poziom czyli akumulatora LiFePO4....
Jestem otwarty na wszelkie uwagi i sugestie :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group