| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Turcja - Turcja - wczesna jesień 2025
Jacek L. - 2025-11-26, 23:53 Temat postu: Turcja - wczesna jesień 2025 Witajcie,
Wrzucam krótki opis pierwszej naszej wycieczki kamperem do Azji.
Wyjazd trochę nietypowy, bo po drodze zaliczyliśmy dwutygodniowy rejs jachtem po Sporadach.
Po rejsie wsiedliśmy do kampera i ruszyliśmy do Turcji.
Poniżej nasze wrażenia.
1. Autostrady i inne drogi.
Teoretycznie działa tam system opłat HGS, polegający na tym, że trzeba kupić nalepkę na szybę i zasilać konto wpłatami, które są automatycznie ściągane na bramkach.
Przed wyjazdem czytałem, że takie naklejki można dostać na każdej poczcie i stacji benzynowej. Te informacje okazały się mało wiarygodne. Nie kupiliśmy naklejki na pierwszej poczcie za granicą i później nie dało się jej kupić nigdzie! Na kilku stacjach paliw była ta sama gadka „U nas nie ma, są na następnej” - a na następnej ten sam tekst. Podobnie było na kilku pocztach, które odwiedziliśmy.
W końcu udało mi się zrozumieć (Google translator), że ten system słabo działa i na autostradach są bramki, gdzie można opłacić przejazd. W związku z tym zakończyliśmy poszukiwania. I faktycznie, jak trzeba było zapłacić, to była bramka z obsługą.
Inna rzecz, że w zasadzie nie ma potrzeby korzystania z autostrad. Inne drogi są świetnej jakości. W niewielu miejscach, już całkiem lokalnie, trafiliśmy na drogi kiepskie, ale to naprawdę wyjątek.
2. Kontakty.
Jeśli nie zna się tureckiego, to komunikacja z miejscową ludnością jest prawie niemożliwa bez translatora. Nieznajomość języków obcych jest powszechna, i to we wszystkich grupach wiekowych oraz zawodowych (z wyjątkiem handlarzy, którzy targują się biegle w każdym
języku ;-).
To, że np. kelnerzy nie potrafią zrozumieć podstawowych słów angielskich, było dla nas lekkim szokiem. Może czasem coś rozumieją po niemiecku, ale też nienachalnie.
3. Kamperowanie
Jest wśród Turków bardzo popularne i większość kamperów to miejscowi. Jest duża swoboda w stawaniu na dziko, bez problemu można się rozłożyć z manelami. Jest wiele bezpłatnych (lub niedrogich) parkingów. O kempingach nic nie wiem, bo nie staliśmy na żadnym.
Są miejsca, gdzie straż miejska lub policja nie pozwala stać na noc i „sugeruje” przepakowanie się na parking płatny (który przeważnie sami obsługują :-) Raz nas to spotkało i kosztowało 500LT, ale w pakiecie był prysznic i WC.
4. Serwis.
Infrastruktura serwisowa jest żadna, więc wśród tureckich kamperowiczów powszechne jest wywalanie kaset w krzaki!
Niestety, niektórzy nasi rodacy dostosowują się do tego przykrego zwyczaju :-(
Wkurzające to, bo przy odrobinie dobrej woli zawsze się znajdzie jakieś WC do zrzucenia (przy plaży, parkingu lub stacji paliw).
Najlepiej szukać stacji, gdzie kibelek jest z boku (np. Hypco) i można blisko podjechać.
Wodę pitną można znaleźć bez problemu, nawet na drogach są znaki informujące o „źródełkach”. Poza tym P4N pokazuje dużo takich miejsc.
Kosze i kontenery są wszędzie (z tym jest dużo lepiej niż np. w południowych Włoszech), więc z wywalaniem śmieci nie ma problemu. Widać, że zaczęli się przejmować czystością.
Następnym etapem powinna być nauka korzystania ze śmietników, bo nie jest to jeszcze wiedza powszechna w tym narodzie.
5. Plaże.
W sumie duży zawód. Dojechaliśmy wybrzeżem tylko w okolice Anatalyi i po drodze przeważnie szarobure, brzydkie, albo kamieniste, z trudnym dostępem. Podobno dalej na wschód są dużo ładniejsze, ale tam już nie dotarliśmy.
6. Ceny.
Kurs liry tureckiej 100 LT - ca 8,70 zł
.
Paliwo tanie - diesel 50-55 LT
Ceny w knajpach i sklepach - w ciągu ostatnich lat znacznie wzrosły, ale nadal są przystępne.
Alkohol - drogi. Szczegółów nie podam, bo nie kupowaliśmy nic oprócz piwa, które jest trochę droższe niż w PL.
Wstęp do muzeów i zabytków - kilka do kilkudziesięciu EUR (np. Troja 30EUR). Ogólnie - wstępy są drogie i w niektórych popularnych miejscach drą z turystów ile wlezie.
Jeden wyjątek - wstęp do meczetów jest bezpłatny.
7. Najciekawsze wg mnie miejsca na naszej trasie.
Na pewno Pamukkale i Kapadocja - z pięknymi spektaklami startujących o wschodzie Słońca balonów. Tego nie można przegapić! Trzeba tylko trafić z pogodą, bo jak mocniej wieje, to nie latają.
Stare kamole niespecjalnie nas pociągają, ale i tak trochę ruin obejrzeliśmy (ciekawe Assos, Aspendos, Troja). Bardzo ciekawa jest Konya z muzeum i meczetami (za friko), i pokazami wirujących derwiszów.
Ogólnie - jesteśmy zadowoleni.
Początek był trudny, ale po kilku dniach dało się przyzwyczaić.
Nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, co było w planie, więc pewnie jeszcze tam wrócimy.
Naszą trasę, odwiedzone miejsca i kilka zdjęć pokazałem na mapce:
https://www.google.com/ma...g
Legenda:
Czerwona pinezka - nocleg
Niebieska - postój bez noclegu
Czarny kamper - serwis (głównie WC z możliwością
opróżnienia kasety).
Po kliknięciu w punkt otwierają się miniatury, kliknięcie miniatury otwiera zdjęcia w pełnej rozdzielczości.
Przyjemnego oglądania :-)
Pozdrawiam wszystkich
Rwaldi - 2025-11-27, 12:23
piwko poleciało - bo krótko, czytelnie i na temat.
Pozdrawiam.
Darson - 2025-11-28, 07:58
Mnie się żadne zdjęcia nie otwierają 😟
Komplecik - 2025-11-28, 09:58
byliśmy w niektórych miejscach, dla nas Turcja jest super
ZEUS - 2025-11-28, 10:30
za ożywienie wspomnień... jesienią 2024 przebyliśmy bardzo podobną trasę z tym, że z Göreme zjechaliśmy do Mersin, w Turcji byłoby jeszcze fajniej gdyby nie tabuny bezpańskich psów (po zmierzchu trochę strach wychodzić z kampera) i wszechobecny "łomot" emitowany przez "melomanów"🤪 w samochodach... do "wolnej amerykanki" na ulicach dużych miast można się przyzwyczaić a na sterty śmieci nie zwracać uwagi🤭
SlawekEwa - 2025-11-28, 11:25
| Jacek L. napisał/a: | Po kliknięciu w punkt otwierają się miniatury, kliknięcie miniatury otwiera zdjęcia w pełnej rozdzielczości.
|
Dokładnie jest tak jak napisałeś
Jacek L. - 2025-11-28, 12:41
Dzięki za pifka i zainteresowanie :-)
Jeśli chodzi o psy, to akurat nam się niespecjalnie narzucały (nie bardziej niż w Grecji). Wydaje mi się, że one są kastrowane, więc spokojniejsze.
Taka ciekawostka - w Agva na północy widzieliśmy automaty do karmienia bezpańskich zwierząt. Po wrzuceniu drobnej monety wydają porcję karmy, którą oczywiście natychmiast wcinają okoliczne psy i koty.
Co do ruchu na drogach, to faktycznie styl jazdy Turków cechuje duża fantazja. Kilka razy ledwo uniknąłem kolizji, np. z autem skręcającym w lewo z prawego pasa na trzypasmowej jezdni.
Nie ma zwyczaju przepuszczania pieszych na pasach, ale z kolei przechodzenie w różnych niespodziewanych miejscach jest na porządku dziennym.
Trzeba się przyzwyczaić i mieć oczy wkoło głowy.
Pozdrowienia
Jacek L. - 2025-11-28, 12:43
| Darson napisał/a: | | Nie się żadne zdjęcia nie otwierają 😟 |
Dziwne, prosiłem o sprawdzenie.
Podobno otwierają się ale bardzo powoli.
Nie mam na to wpływu.
Pozdrowienia
Darson - 2025-11-28, 19:16
| Jacek L. napisał/a: | | Podobno otwierają się ale bardzo powoli |
Jakoś poszło, ale za którymś razem. 👍
Najpierw był komunikat, że mapa się nie otwiera.
Ciekawy, nowoczesny sposób zrobienia relacji.
Z lenistwa czy lubisz eksperymenty ? 🤔😂
Edit:
|
|