Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Nadwozia kempingowe i zabudowy - Pęknięcia

nemo_66 - 2026-02-13, 16:47
Temat postu: Pęknięcia
Witam
Dzisiaj wszedłem do kampera po dłuższym nie zaglądaniu do niego
Kamper stoi na hali pod dachem ale nie ogrzewany i tak sytuacja :shock:
To jest opuszczane łóżko (spód).. było co prawda małe pęknięcie koło szafki (miałem je naprawić wiosną,kupiłem nawet lutownicę do plastików ) ale teraz to już nie wiem chyba serwis tylko pozostał :shock: :shock: :shock:

DI STEFANO - 2026-02-14, 08:03

Z fotki wygląda mi, że auto miało wcześniej grubą przygodę????
Niestety tak to bywa, ze naprężenia wywołane różnicą temperatur życzliwości użytych materiałów konstrukcyjnych zrobiły swoje.
Bez emocji poszukaj gdzie i jak ingerowano w konstrukcję auta ( pęknięcie przy szafce) i jeśli to możliwe spróbuj to poprawić.
Jeśli kupiłeś auto po poważnej spartaczone naprawie i było to w nieodległej dacie negocjuje ze sprzedawcą, który Ci to wcisnął.
Współczuję Ci kolego, ogólnie to zaje..cki problem.

Andrzej 73 - 2026-02-14, 09:56

Cóż można napisać. Przykra sprawa , niedawno kolega z CT przesłał mi fotki pęknięcia czaszy przodu zabudowy również Chausson. Sam miałem kampera tej marki i wiem że plastiki lubią pękać.
Problem polega na tym , że jak to posklejasz to i tak będziesz widział łączenia plastiku.
Nie wiem ile kosztuje nowy taki element , ale podejrzewam że tanio nie będzie.
Można trochę zbić koszty. Zdemontować , posklejać i wytapicerować. Dodatkowo przed całą reanimacją wzmocniłbym od wewnątrz nakładając maty i żywicę. To powinno zapobiec przed kolejnymi pęknięciami.
:spoko

Cyryl - 2026-02-14, 10:25

DI STEFANO napisał/a:
Z fotki wygląda mi, że auto miało wcześniej grubą przygodę????...



Nemo coś Ty wyrabiał na tym łóżku?

orkaaa - 2026-02-14, 12:30

Ja bym kupił sikaflex i jakąś siatkę do wzmocnienia i sklejał na niewidocznej strony. Jeżeli dobrze to skleisz to zostanie minimalny ślad złącza.
Andrzej 73 - 2026-02-14, 12:38

orkaaa napisał/a:
Ja bym kupił sikaflex i jakąś siatkę do wzmocnienia i sklejał na niewidocznej strony. Jeżeli dobrze to skleisz to zostanie minimalny ślad złącza.

Uważam że nie realne aby tak skleić , aby nie zostawić znaczących sladow. Jak robić , to robić aby wyglądało na profeske...
Jak ładnie wytapicerujesz to podniesie jakość kampera. :ok

Cyryl - 2026-02-14, 14:09

wydaje mi się, że najważniejsze jest żeby określić, czy owe pęknięcia nie są efektem naruszenia konstrukcji wewnątrz, a jeżeli tak, to czy owe naruszenia zostały solidnie naprawione.
DI STEFANO - 2026-02-14, 14:31

Cyryl napisał/a:
wydaje mi się, że najważniejsze jest żeby określić, czy owe pęknięcia nie są efektem naruszenia konstrukcji wewnątrz, a jeżeli tak, to czy owe naruszenia zostały solidnie naprawione.


Cyryl
O tym pisałem.
Najpierw trzeba ustalić czy auto miało porządne "bbbbbuuuummm" i czy zrobiono solidną naprawę serwisową.
Jeśli nie zrobiono solidnie to następna płyta też pęknie.
Jeśli auto świeżo kupione, ja nie bawiłbym się z tym a szybko zwrócił je sprzedawcy, gdyż nie jest wiadomo jaki bbbbbuuuummm zrobiło szkody w istotnych dla bezpieczeństwa przemieszczania się w różnych warunkach pogodowych itp.
Różne "wynalazki" w życiu widziałem.
Polak (i nie tylko) potrafi i z gó..na bat ukręcić :diabelski_usmiech

Bim - 2026-02-14, 15:45

Co ma bum bum do łóżka opuszczanego :haha: :haha:

Moja opcja to jakiś gentelmen z przepuklina brzuszną z racji wieku i złego prowadzenia się jakoś wdrapał się na to opuszczane łóżko.

O fantazjach juz nie będę rozwijał kto mu tą przepuklinę z góry chciał naprawić :haha: :haha:

Czy się udało to nie wiem ,ale efekty tego zabiegu wyszłu upy strony :bigok

Posłuchaj Andrzeja on wie jak poprawić komfort na dwa misie :spoko

Kazik II - 2026-02-14, 18:43

Cyryl napisał/a:
Nemo coś Ty wyrabiał na tym łóżku?

Czyżby jakiś polski wątek afery Epsteina? :haha: :haha:

kimtop - 2026-02-14, 18:45

Bardzo możliwe że ktos opuścił łóżko ,które oparło się o coś co stało na stoliku.
LukF - 2026-02-15, 11:12

DI STEFANO napisał/a:
Z fotki wygląda mi, że auto miało wcześniej grubą przygodę????
Niestety tak to bywa, ze naprężenia wywołane różnicą temperatur życzliwości użytych materiałów konstrukcyjnych zrobiły swoje.
Bez emocji poszukaj gdzie i jak ingerowano w konstrukcję auta ( pęknięcie przy szafce) i jeśli to możliwe spróbuj to poprawić.
Jeśli kupiłeś auto po poważnej spartaczone naprawie i było to w nieodległej dacie negocjuje ze sprzedawcą, który Ci to wcisnął.
Współczuję Ci kolego, ogólnie to zaje..cki problem.


Za przeproszeniem: jak czytam takie bzdury na podstawie jednego zdjęcia to raduję się, że coraz rzadziej zaglądam na to forum...

Ps.
Gdy właściciel auta potwierdzi, że auto ma powypadkową przeszłość która dotyczyła łóżka :bajer to chętnie to odszczekam.

Ps.2 Plastik z łóżka należy od lewej strony pospawać, wzmocnić matą z żywicą a z prawej strony pokryć tapicerką. Lub kupić nowy element.

Andrzej 73 - 2026-02-15, 13:16

LukF napisał/a:
Ps.2 Plastik z łóżka należy od lewej strony pospawać, wzmocnić matą z żywicą a z prawej strony pokryć tapicerką. Lub kupić nowy element.

Łukasz , czyli zrobiłbyś to tak jak ja. :ok
:spoko

joko - 2026-02-15, 13:38

Andrzej 73 napisał/a:
LukF napisał/a:
Ps.2 Plastik z łóżka należy od lewej strony pospawać, wzmocnić matą z żywicą a z prawej strony pokryć tapicerką. Lub kupić nowy element.

Łukasz , czyli zrobiłbyś to tak jak ja. :ok
:spoko


Też uważam takie rozwiązanie za najsensowniejsze. Kształt tego elementu jest na tyle prosty , że jego oklejenie tkaniną będzie do zrobienia nawet przez kogoś kto robi to pierwszy raz w życiu.

Przy klejeniu oczywiście wzmocnić z tyłu , a naklejona od widocznej strony tapicerka też będzie trzymała element w całości i zabezpieczała przed dalszym pękaniem , które z racji widocznej lichości materiału z którego element jest zrobiony , jest raczej nieunikniknione.

Bim - 2026-02-15, 13:45

Piszecie o usuwaniu skutków 8-)

A diagnoza i profilaktyka? :-P

Karta techniczna wymienionego " rypadelka" :?:

Samo klejenie i oklejanie to tylko usuwanie skutków :haha:

joko - 2026-02-15, 13:50

LukF napisał/a:
DI STEFANO napisał/a:
Z fotki wygląda mi, że auto miało wcześniej grubą przygodę????


Za przeproszeniem: jak czytam takie bzdury na podstawie jednego zdjęcia to raduję się, że coraz rzadziej zaglądam na to forum...



:szeroki_usmiech :spoko

Jak słusznie zauważył Kimtop zapewne pierwsze pęknięcie i nadwyrężenie materiału powstało na skutek uderzenia o coś podczas opuszczania łóżka, a zmiany temperatury dokończyły dzieła.

Te plasticzki i laminaty w kamperach z racji odwiecznej walki z wagą są tak liche, że pękają od samego patrzenia .
Gdyby producent pokrył ten element tapicerką jak to ma miejsce w niektórych kamperach to by to tak nie popękało, dlatego trzeba tak bezwzględnie zrobić po naprawie, aby nie pękało dalej przy kolejnej okazji :spoko

DI STEFANO - 2026-02-15, 14:19

LukF napisał/a:
DI STEFANO napisał/a:
Z fotki wygląda mi, że auto miało wcześniej grubą przygodę????
Niestety tak to bywa, ze naprężenia wywołane różnicą temperatur życzliwości użytych materiałów konstrukcyjnych zrobiły swoje.
Bez emocji poszukaj gdzie i jak ingerowano w konstrukcję auta ( pęknięcie przy szafce) i jeśli to możliwe spróbuj to poprawić.
Jeśli kupiłeś auto po poważnej spartaczone naprawie i było to w nieodległej dacie negocjuje ze sprzedawcą, który Ci to wcisnął.
Współczuję Ci kolego, ogólnie to zaje..cki problem.


Za przeproszeniem: jak czytam takie bzdury na podstawie jednego zdjęcia to raduję się, że coraz rzadziej zaglądam na to forum...

Ps.
Gdy właściciel auta potwierdzi, że auto ma powypadkową przeszłość która dotyczyła łóżka :bajer to chętnie to odszczekam.

Ps.2 Plastik z łóżka należy od lewej strony pospawać, wzmocnić matą z żywicą a z prawej strony pokryć tapicerką. Lub kupić nowy element.



ZA PRZEPROSZENIEM.................to mało w życiu widziałeś i czytałeś :diabelski_usmiech
Kolega podał (tekst) że najpierw było pęknięcie przy szafce :diabelski_usmiech
W życiu (i w camperze) powinniśmy i trzeba najpierw ustalić i usunąć przyczynę a potem jej skutek.
Niektórym wystarczy foto i jedna notka aby doradzić a niektórzy ...........(bez komentarza. :diabelski_usmiech

Bim - 2026-02-15, 14:23

Moje też czytałeś :?: 8-)
Andrzej 73 - 2026-02-15, 15:05

Że zdjęcia to ja mogę co najwyżej ustalić że to jest kamper z łóżkiem opuszczanym. :-P
Co było przyczyną popękania to trzeba zobaczyć na żywca , a najlepiej rozebrać element i zbadać konstrukcje łóżka.. :spoko

Darson - 2026-02-15, 15:22

Plastik nie trzyma łóżka, a tylko maskuje drewnianą konstrukcję od dołu.
Może tam trzeba zajrzeć ?
Ktoś ciężki albo dwie ciężkie osoby (w czasie figlowania, skoro już o tym wspomniano 😂) mogły połamać dechy.

Cyryl - 2026-02-15, 15:30

mi wygląda na to, że przyczyna takich uszkodzeń, może być taka sama jak przyczyna uszkodzeń kanapy naczelnika stacji w filmie "Pociągi pod specjalnym nadzorem".
MILUŚ - 2026-02-15, 16:56

Cyryl napisał/a:
mi wygląda na to, że przyczyna takich uszkodzeń, może być taka sama jak przyczyna uszkodzeń kanapy naczelnika stacji w filmie "Pociągi pod specjalnym nadzorem".


Przecież autor napisał ,że stoi ........ :diabelski_usmiech :haha:

LukF - 2026-02-15, 17:44

DI STEFANO napisał/a:


ZA PRZEPROSZENIEM.................to mało w życiu widziałeś i czytałeś :diabelski_usmiech
Kolega podał (tekst) że najpierw było pęknięcie przy szafce :diabelski_usmiech
W życiu (i w camperze) powinniśmy i trzeba najpierw ustalić i usunąć przyczynę a potem jej skutek.
Niektórym wystarczy foto i jedna notka aby doradzić a niektórzy ...........(bez komentarza. :diabelski_usmiech


No tak, plastik żenującej jakości pękł przy szafce bo ten plastik jest zrobiony z guwnolitu jak większość rzeczy w kamperze.
Ale ty uznałeś, że to pękło bo auto miało kolizję. A może nawet samo łóżko miało kolizję ? :haha:
Nie brnij w to dalej, ja mam wykształcenie zawodowe i praktykę związaną z motoryzacją więc denerwują mnie internetowi "eksperci" :bigok
Bez urazy.

Kazik II - 2026-02-15, 19:03

LukF napisał/a:
A może nawet samo łóżko miało kolizję ?

Fakt, kolizje łóżek mogą się zdarzyć, np podczas sztormu. Ale to raczej na jednostkach pływających a nie jeżdżących? :haha:

DI STEFANO - 2026-02-15, 20:14

LukF napisał/a:
DI STEFANO napisał/a:


ZA PRZEPROSZENIEM.................to mało w życiu widziałeś i czytałeś :diabelski_usmiech
Kolega podał (tekst) że najpierw było pęknięcie przy szafce :diabelski_usmiech
W życiu (i w camperze) powinniśmy i trzeba najpierw ustalić i usunąć przyczynę a potem jej skutek.
Niektórym wystarczy foto i jedna notka aby doradzić a niektórzy ...........(bez komentarza. :diabelski_usmiech


No tak, plastik żenującej jakości pękł przy szafce bo ten plastik jest zrobiony z guwnolitu jak większość rzeczy w kamperze.
Ale ty uznałeś, że to pękło bo auto miało kolizję. A może nawet samo łóżko miało kolizję ? :haha:
Nie brnij w to dalej, ja mam wykształcenie zawodowe i praktykę związaną z motoryzacją więc denerwują mnie internetowi "eksperci" :bigok
Bez urazy.


Gdzie napisałem, że auto miało kolizję, :diabelski_usmiech
nie fantazjuj, :diabelski_usmiech
ja z Toba nie dyskutuję i dla dyskusję na temat dyskusji Kolega tego tematu nie założył :diabelski_usmiech
Kolega napisał wyraźnie, że "kamper stoi w garażu od dłuższego czasu".
Na logikę (to taka nauka :diabelski_usmiech ) kamper nie jeździł, nie był używany przez dłuższy czas przez właściciela.
No może mu się włamał jakiś bezdomny, bo nie ma gdzie teraz spać, gdyż kiedyś dwa samochody w prezencie dał jednemu takiemu co w sukience całe życie chodzi:diabelski_usmiech
Co prawda ja też kończyłem zawodówkę i......... trochę z rozpędu, :szeroki_usmiech zdałem maturę, skończyłem studia, podyplomówkę i na domiar jeszcze jeden kierunek niezawodowy.
Doskonaliłem wiedzę i praktykę w swojej wykształconej branży a........ przecież mogłem samochody naprawiać i mechanikiem fachowcem się nazywać :diabelski_usmiech
To ja zatrudniałem i nadzorowałem kilkunastu mechaników i to takich, którzy potrafili naprawić auto w terenie i bez komputera

Kolego??? Pan???? Ty????? mechaniku, nie wiem jak się do ciebie zwracać. :diabelski_usmiech

Ja Ciebie nie zaczepiałem, nie oceniałem gdyż nawet cię nie znam ale tym mnie wk....łeś, kompletnym brakiem zwykłej skromności.
Nie przepadam za typami z warsztatów (szczególnie tych samochodowych) którzy się nazywają fachowcami.

Teraźniejsi mechanicy to z reguły partacze, co to tylko części wymieniają na polecenie programu z komputera, ZERO (czyli Ziobro) procesu myślowego.
Wyjątkiem są mechanicy, którzy naprawiają samochody używając nie tylko laptopa z programem diagnostycznym ale swojego rozumu, a ci nigdy nie mówią o sobie fachowiec, mówią to klienci i ich polecają.
Zapomniałeś, że mój rocznik czynnym zawodowo był w tamtym systemie, w którym komputerów nie było ale uczyli nas mechaniki i ortografii.

I jeszcze trzy info:
- w swoim życiu własnoręcznie (1984r) zbudowałem mojego pierwszego kampera, drugi powstał trochę później jest tak solidny i dobrze zrobiony, że jeszcze jeździ z gościem ze Zgierza,
- w życiu zjeździłem kilka camperów ale nie obnoszę się z opinią, że najlepsze są RAPIDO półintegra, a integry to robota w stodole (oczywiście nie wszystkie), te integry którymi jeździłem totalne szajsy były.
- jeśli (jak piszesz) "z guwnolitu" znane ci kampery są zbudowane, to ja ............. z tym dyskutuję, bo temat jest śmierdzący :diabelski_usmiech
dodam tylko, że ten twój "guwnolit" trochę śmierdzi...........brakiem znajomości ....nie tylko mechaniki ale i .....zasad poprawnej pisowni....... no i kultury.
Sorry, że zszedłem do takiego poziomu i ci to napisałem, ale nie krytykuje się kogoś kogo osobiście się nie zna i być może nigdy nie pozna. :diabelski_usmiech

Proponuje poczytać (troszeczkę) o współczynnikach rozszerzalności materiałów pod wpływem wahań temperatury. Przyda się w dalszym życiu.
Dla mnie na studiach w WSzO był to ciekawy temat do poznawania. :szeroki_usmiech

Bez urazy

LukF - 2026-02-15, 21:13

DI STEFANO,
Mocno się rozpisałeś. Mechanikiem nie jestem. Też miałem wiele lat ASO i nadzorowałem. Pa :spoko

Ps. Przepraszam, że obraziłem Pana

DI STEFANO - 2026-02-15, 22:02

LukF napisał/a:
DI STEFANO,
Mocno się rozpisałeś. Mechanikiem nie jestem. Też miałem wiele lat ASO i nadzorowałem. Pa :spoko

Ps. Przepraszam, że obraziłem Pana


Ależ ja nigdy nie miałem ASO.
Kierowałem o wiele ważniejszą dla gospodarki kraju, bardziej skomplikowaną w strukturze "firmą".
Nasze wizyty (nieczęste) w ASO i podobnych branżowych niezbyt mile (dla niektórych) się kończyły. :szeroki_usmiech

Przeprosiny przyjęte. :szeroki_usmiech

Jednocześnie podtrzymuję propozycję poczytania materiałów na temat zachowania się materiałów przy zmianach temperatury, przyda się w życiu, powinny być ogólnie dostępne :diabelski_usmiech

LukF - 2026-02-15, 22:58

DI STEFANO napisał/a:
LukF napisał/a:
DI STEFANO,
Mocno się rozpisałeś. Mechanikiem nie jestem. Też miałem wiele lat ASO i nadzorowałem. Pa :spoko

Ps. Przepraszam, że obraziłem Pana


Ależ ja nigdy nie miałem ASO.
Kierowałem o wiele ważniejszą dla gospodarki kraju, bardziej skomplikowaną w strukturze "firmą".
Nasze wizyty (nieczęste) w ASO i podobnych branżowych niezbyt mile (dla niektórych) się kończyły. :szeroki_usmiech

Przeprosiny przyjęte. :szeroki_usmiech

Jednocześnie podtrzymuję propozycję poczytania materiałów na temat zachowania się materiałów przy zmianach temperatury, przyda się w życiu, powinny być ogólnie dostępne :diabelski_usmiech


Nigdzie nie pisałem, że miałeś ASO. A temat nie jest o zachowaniu się materiałów więc szkoda czasu na takie czytanie :diabelski_usmiech

AMIGO - 2026-02-15, 23:15

DI STEFANO napisał/a:
Przeprosiny przyjęte. :szeroki_usmiech


Uffff...!! :hide:

joko - Wczoraj 8:43

To teraz już Łukaszku wiesz z czym mamy do czynienia :wyszczerzony: :spoko
LukF - Wczoraj 9:12

joko, :pifko
Komplecik - Wczoraj 15:39

LukF napisał/a:
joko, :pifko
:pifko :szeroki_usmiech
Bim - Wczoraj 16:48

Komplecik napisał/a:
LukF napisał/a:
joko, :pifko
:pifko :szeroki_usmiech



za co wy tak dajecie sobie te pifka :-P

za to że jeden przeprosił PANA a drugi go przyjął? :?: :gwm

Andrzej 73 - Wczoraj 18:35

Bim napisał/a:
za co wy tak dajecie sobie te pifka


Spijają sobie z dzióbków piankę po piwach. :haha:

Komplecik - Wczoraj 20:34

Bim napisał/a:
Komplecik napisał/a:
LukF napisał/a:
joko, :pifko
:pifko :szeroki_usmiech



za co wy tak dajecie sobie te pifka :-P


My się kochamy :mikolaj :szeroki_usmiech i no że Ukasz :haha: jest tak rzadko że gdyż ależ trzeba Chłopinę rozweselić zachęcić :mrgreen: ;)
:spoko

joko - Wczoraj 22:29

Bim napisał/a:


za co wy tak dajecie sobie te pifka :-P



Już my tam Bim'ku wiemy za co :bigok :spoko

Komplecik - Wczoraj 22:49

Andrzej 73 napisał/a:
Bim napisał/a:
za co wy tak dajecie sobie te pifka


Spijają sobie z dzióbków piankę po piwach. :haha:

Andrzejku spokojnie możesz dołączyć :szeroki_usmiech

Dam ci piwko bo widzę że post cię zaciekawił :haha:

Największą przyjemnością jest obdarowywanie :ok
:spoko

rjas - Wczoraj 22:54

Jasna du.a, wchodzę na forum po jakiejś chwili nie zaglądania i pierwszy wątek - pęknięty plastik łóżka. Czemuż to takie ciekawe ? Bo zaglądam do naszego Chausson dokładnie dzisiaj żeby podłączyć akumulator (5-o latek kupiony nówka u dealera) i co widzę - popękany plastik łóżka. Co prawda nie tak drastycznie jak u nemo_66, ale jednak rzuca się w oczy. No nie wiem co myśleć ? Przecież to nie pierwsza zima, chociaż z drugiej strony ostatnimi czasy tak niskich temperatur chyba nie było. Może tutaj trzeba szukać przyczyny. Inna sprawa że coś z tym trzeba będzie zrobić, bo jak się domyślam ten w sumie spory kawał plastiku będzie kosztował majątek, jak znam ceny u dealerów. Coś mi się wydaje, że duży uśmiech do Andrzeja i trzeba to będzie jakąś tapicerką objechać.
Komplecik - Wczoraj 23:03
Temat postu: Re: Pęknięcia
nemo_66 napisał/a:
Witam
Dzisiaj wszedłem....... tak sytuacja :shock:
To jest opuszczane łóżko (spód).. było co prawda małe pęknięcie koło szafki :

;) Andrzej podał najseksowniejsze rozwiązanie pokleić wzmocnić od spodu a front okleić materiałem podsufitowym samochodowym każdy tapicer ci to okleić może powinno być jak oryginał bez śladu, jak sam się boisz kleić tych pęknięć zawieź do plastikowca oni mają różne plastiki/topiki odpowiednie do materiału który ty masz, myślę że za 1000 to ogarniesz

przemo.d - Wczoraj 23:20

Pany dołączam się do pifkowania :mrgreen:
Mój pod wiatą stoi I strach iść teraz oglądać po tych mrozach jak widzę te zdjęcia ;)
Ale u mnie na szczęście spód łóżka jest prosty pozbawiony tego plastiku i obili go fabrycznie takim materiałem lekko włochatym..
Pamiętam jak kiedyś szwagier kupił nową przyczepę i zostawił na zimowanie u mnie, także z -15 było i później na wiosnę przy bakiście miała wiele pęknięć, to popularne usterki w duże mrozy, miał farta bo na GW mu to ukleili z łaski później :)
Jeszcze przypomniało mi się jak alkowe miałem I takiej srogiej zimy w podobny sposób jak koledze popękał mi ten plastik od spodu alkowy a kabiny i to podczas zimowego postoju było oczywiście...I tanie ani proste do wymiany rzeczy to nie były, zrobiłem I się nie powtórzyło na szczęście ;)
Ja to bym widział aby producenci tego szajsu dogadali się z producentami kubłów na śmieci, jak wystawia się śmieci to i kopa się zasadzi jak nie chce jechać i w największe mrozy nic nigdy nie pęka :haha:
To jest plastik ...

joko - Wczoraj 23:58

przemo.d napisał/a:

To jest plastik ...


Tylko ma jedną Przemku wadę ....... ciężar właściwy :spoko

joko - Dzisiaj 0:02

przemo.d napisał/a:

Ale u mnie na szczęście spód łóżka jest prosty pozbawiony tego plastiku i obili go fabrycznie takim materiałem lekko włochatym..


Ale do kibelka zajrzyj , czy Ci kabina prysznicowa nie popękała bo zdaje się , że z tej samej "stali" robiona :bigok :szeroki_usmiech :spoko

mischka - Dzisiaj 8:35

rjas napisał/a:
i co widzę - popękany plastik łóżka.


DI STEFANO napisał/a:
auto miało wcześniej grubą przygodę????


Jak było bez przygód to się nie liczy :bajer

DI STEFANO - Dzisiaj 8:51

przemo.d napisał/a:
Pany dołączam się do pifkowania :mrgreen:
Mój pod wiatą stoi I strach iść teraz oglądać po tych mrozach jak widzę te zdjęcia ;)
Ale u mnie na szczęście spód łóżka jest prosty pozbawiony tego plastiku i obili go fabrycznie takim materiałem lekko włochatym..
Pamiętam jak kiedyś szwagier kupił nową przyczepę i zostawił na zimowanie u mnie, także z -15 było i później na wiosnę przy bakiście miała wiele pęknięć, to popularne usterki w duże mrozy, miał farta bo na GW mu to ukleili z łaski później :)
Jeszcze przypomniało mi się jak alkowe miałem I takiej srogiej zimy w podobny sposób jak koledze popękał mi ten plastik od spodu alkowy a kabiny i to podczas zimowego postoju było oczywiście...I tanie ani proste do wymiany rzeczy to nie były, zrobiłem I się nie powtórzyło na szczęście ;)
Ja to bym widział aby producenci tego szajsu dogadali się z producentami kubłów na śmieci, jak wystawia się śmieci to i kopa się zasadzi jak nie chce jechać i w największe mrozy nic nigdy nie pęka :haha:
To jest plastik ...


Zapodaj foto tego pęknięcia, najlepiej kilka sztuk.
To tylko foto ale coś.
Trzeba odnaleźć przyczynę tj błąd w konstrukcji a nie " przykrywać!' skutek tkaniną. :diabelski_usmiech
Powyższe zdarzenie wskazuje, że wadą są właściwości materiałów , ich połączenie.
W RAPIDO na dachu stosują duże zakładki a od wewnątrz na suficie połączenia płyt maskowane są taśma elestyczna, która "pracuje" przy dużych zmianach temperaturowych.
Ale to tylko RAPIDO, są jeszcze lepsze campery :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech

przemo.d - Dzisiaj 9:08

DI STEFANO napisał/a:
przemo.d napisał/a:
.

Zapodaj foto tego pęknięcia, najlepiej kilka sztuk.
To tylko foto ale coś.
Trzeba odnaleźć przyczynę tj błąd w konstrukcji a nie " przykrywać!' skutek tkaniną. :diabelski_usmiech
Powyższe zdarzenie wskazuje, że wadą są właściwości materiałów , ich połączenie.
W RAPIDO na dachu stosują duże zakładki a od wewnątrz na suficie połączenia płyt maskowane są taśma elestyczna, która "pracuje" przy dużych zmianach temperaturowych.
Ale to tylko RAPIDO, są jeszcze lepsze campery :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech


Nie wiem co Koledze pękło ale u mnie wszystko ok :haha:

DI STEFANO - Dzisiaj 9:28

Mała zmyła,
Przepraszam przemo.d :spoko

Źle ściągnąłem cytat: powinno być do info napisane przez rjas a ściągnąłem od przemo.d
Ach ten cholerny pośpiech.

Mój wpis jest jak najbardziej zasadny lecz dotyka problemów z jakimi spotyka się rjas (szczerze Mu współczuję) a czytających jeszcze raz przepraszam :spoko

przemo.d - Dzisiaj 10:07

Spoko nie ma tematu. Ale problem tych lichych plastików znany od lat ...
Andrzej 73 - Dzisiaj 11:18

Problem pękających plastików w kamperach jest znany nie od dziś.
Niestety pękają same bez konkretnej przyczyny. Wróć , przyczyną są warunki atmosferyczne , a dokładnie różnice w temperaturach.
A tak na marginesie. Bo coś mi się przypomniało. Żeby była jasność , omawiana plastikowa zaślepka dołu konstrukcji opuszczanego łóżka nie może być pokryta tkanina w stylu eko skóry.
Było by to , wpadniecie z deszczu pod rynnę. :haha:

LukF - Dzisiaj 11:42

DI STEFANO napisał/a:
auto miało wcześniej grubą przygodę????


Od tego zdania cały wątek się zaczął.
Lecz potem pan Stefano zaczął się wypierać, że wcale nie miał na myśli, że kamper miał "grubego dzwona".
No nic.




Ps. Z dzióbków w kółku wzajemnej adoracji lubimy sobie spijać. :bajer Każdy może dołączyć :bigok

Ps2. Robert, nie cytuj tak szybko bo muszę błąd ortograficzny poprawić :haha:

Komplecik - Dzisiaj 11:58

LukF napisał/a:




Ps. Z dziubków w kółku wzajemnej adoracji lubimy sobie spijać. :bajer Każdy może dołączyć :bigok

O nie ja lubię się przekomarzać :-P :mikolaj

nemo_66 - Dzisiaj 14:47

Jedno zdjęcie🤔 a ile ciekawych komentarzy 🤣….śmiech śmiechem ,ale czym ten dòł łòżka zakryć/wzmocnić ❓
Andrzej 73 - Dzisiaj 15:02

nemo_66 napisał/a:
Jedno zdjęcie🤔 a ile ciekawych komentarzy 🤣….śmiech śmiechem ,ale czym ten dòł łòżka zakryć/wzmocnić ❓

Chyba nie czytasz uważnie. Dokładnie opisałem jak to wykonać. Jak chcesz abym krok po kroku to powiedział to do mnie zadzwoń lub napisz PW.

DI STEFANO - Dzisiaj 15:36

LukF napisał/a:
DI STEFANO napisał/a:
auto miało wcześniej grubą przygodę????


Od tego zdania cały wątek się zaczął.
Lecz potem pan Stefano zaczął się wypierać, że wcale nie miał na myśli, że kamper miał "grubego dzwona".



Ależ proszę Pana
ja się z dzwona nie wycofuje, wiele "stodołowych" napraw widziałem po duuuzzzyych dzwonach, składankach, klepankach..
Nie sądziłem, że w firmowe campery wkładają takie płaty plastiku i przy mocowaniach nie przewidują zastosowanie "dystansu" na ewentualną pracę materiału pod wpływem oddziaływania warunków atmosferycznych.


Przypominam,
każdy materiał ma inną kurczliwość, stąd biorą się takie "kwiatki".
Dla mojego oka jeśli nie było ingerencji w konstrukcję tego łóżka i powstała szkoda bez udziału osób trzecich to jest tylko i wyłącznie wadą po stronie producenta.
Mocno rozważał bym wystąpienie do producenta z mądrze udokumentowanym dowodowo pismem o rozważenie reklamacji i pomoc w problematycznej naprawie.
Nieważnym jest fakt, że camper w pogwarancyjnym okresie.
Producenci nie lubią rozgłosu tym bardziej w tak dynamicznym sektorze jakim jest karawaning.
Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że producent uzna za zasadne gdyż rzadkością są teraz mrozy powyżej -20 stopni, a mrozy w rejonie postoju campera można łatwo udokumentować.

Możecie sobie dyskutować, nie zabraniam.
W przeszłości kilka podobnych reklamacyjnych spraw z "naprawiaczami stodołowymi' i producentami przyczep zamknąłem z pozytywnym wynikiem.

Bim - Dzisiaj 17:37
Temat postu: Re: Pęknięcia
nemo_66 napisał/a:
Witam
Dzisiaj wszedłem do kampera po dłuższym nie zaglądaniu do niego
Kamper stoi na hali pod dachem ale nie ogrzewany i tak sytuacja :shock:
To jest opuszczane łóżko (spód).. było co prawda małe pęknięcie koło szafki (miałem je naprawić wiosną,kupiłem nawet lutownicę do plastików ) ale teraz to już nie wiem chyba serwis tylko pozostał :shock: :shock: :shock:



Chyba jesteśmy w pęknięcie wrobieni :szeroki_usmiech


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group