Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Kupujemy kampera - Szukanie okazji w Polsce

oskar36 - 2026-02-19, 20:29
Temat postu: Szukanie okazji w Polsce
obserwuję kampery od kilkunastu lat różnica ceny aut na zachodzie a u nas powiedzmy od roku produkcji 2015 danego modelu to minium 60-70 tys a nawet i wiecej czyli odpowiedz nasuwa sie sama to co przyjezdza to połamańce lub pozalewane jezdzac po kraju i szukajac okazji sami potwierdzamy to ze jestesmy naiwni kolega był w sobote ogladac kampera u nas w kraju roznica cenowa na zachodzie to 80 tys po ogledzinach zadzwonil i mówi miałes racje połamaniec jest kilka procent aut salonowych ale to jest mysle sprzedawane po iluś latach znajomym a jak ktos wystawi na olx za cene auta całego to ludzie mowia oszalał ja nie zaluje tych co kupia okazje a pózniej lament ze sciany pekaja i auto cieknie lepiej kupic starsze auto w danym budzecie ale nie połamanca to jest moje zdanie ale nie wszyscy musza sie ze mna zgadzac
Skwarek - 2026-02-19, 20:35

Nie wiem o co chodzi. Może pomogło by parę kropek i przecinków, nie wspomnę o wielkich literach.

:haha:

oskar36 - 2026-02-19, 20:40

Myślę że jasno poruszyłem wątek połamańców sprowadzanych z zachodu
Skwarek - 2026-02-19, 21:20

oskar36 napisał/a:
Myślę że jasno poruszyłem wątek połamańców sprowadzanych z zachodu



To wyjaśnij gdzie jest taniej, u nas czy za granicą bo z tekstu tego nie wiem. :gwm

oskar36 - 2026-02-19, 21:48

Na zachodzie są dużo droższe jak u nas mówimy tu o całych autach dlatego że do nas przychodzą połamane handlarze to polepią a ludziska biorą bo u nas taniej
Skwarek - 2026-02-19, 21:50

Ok ;)
Kazik II - 2026-02-19, 22:35

oskar36 napisał/a:
Myślę że jasno poruszyłem wątek połamańców sprowadzanych z zachodu

Jak dla mnie(i chyba nie tylko) to nie.
Odpadłem z konkurencji mniej więcej w połowie 3-go wiersza. :szeroki_usmiech
Może zabierz się za pisanie książek - zostaniesz prekursorem nowego stylu w literaturze. :bajer

oskar36 - 2026-02-19, 22:50

Kazik II nie ma chyba tematu w którym byś nie zabierał głosu kiedyś pisałem o półce w garażu też krytykowałeś półka objechała dwa razy Grecję i ma się dobrze chcesz udowodnić że na tym forum co jeden to mądrzejszy myślę że to był mój ostatni post na tym forum
Andrzej 73 - 2026-02-20, 00:57

Jurek , przegadaliśmy na ten temat wiele czasu.
Wiadomym jest , że kampery które trafiają do nas z zachodu w większość to złomy , reanimowane w naszym kraju.
Myślę , że każdy człowiek mający z tym do czynienia ma tego świadomość. Jednakże z racji postępujących kosztów robocizny w naszym kraju niebawem stanie się to nie opłacalne.
Wówczas zobaczymy czy napływ tych złomów również będzie taka obfita. :spoko

Adampio - 2026-02-20, 01:15

oskar36 napisał/a:
to co przyjeżdza to połamańce lub pozalewane
na 10-letnich i młodszych kamperach się nie znam, ale co do starszych to oczywista oczywistość, że tak samo jak osobówki, albo nawet bardziej, kampery lub szerzej auta sypialne kupuje się od właścicieli a nie od handlarzy. I zawsze trzeba się liczyć z tym, że będzie cos do zrobienia i raczej samemu a nie w serwisie. Ja swojego staruszka kupiłem w Polsce, z ogłoszenia w grupie pejzbukowej. Sprzedający obiecał poprzedniemu właścicielowi że sprzeda tylko hobbyście i dotrzymał słowa. A sprzedał tylko dlatego że pilnie potrzebował pieniędzy.
drwoy - 2026-02-20, 07:31

Kazik II napisał/a:
oskar36 napisał/a:
Myślę że jasno poruszyłem wątek połamańców sprowadzanych z zachodu

Jak dla mnie(i chyba nie tylko) to nie.
Odpadłem z konkurencji mniej więcej w połowie 3-go wiersza. :szeroki_usmiech
Może zabierz się za pisanie książek - zostaniesz prekursorem nowego stylu w literaturze. :bajer


Rzeczywiście trudno rozeznać, o co chodzi. Prawdopodobnie uważasz, że auta sprowadzone są w złym stanie technicznym. Na szczęście nie wszystkie.

SlawekEwa - 2026-02-20, 08:29

Stare kampery sprowadzane do nas są mniej podejrzane o jakieś grubsze historie wypadkowe niż nowsze. To tak jak i osobowe, roboty tyle samo , a zysk o wiele mniejszy.
Darson - 2026-02-20, 14:10

oskar36, w zasadzie, to w swoim słowotoku nie zadałeś żadnego pytania.
Staramy się tu pisać "czytelnie", więc nie dziw się, że ktoś zwrócił Ci uwagę, trochę żartobliwym sposobem.
Zamiast się obrażać, lepiej się postaraj, a wszystkim wyjdzie to na dobre.
Dorosły człowiek powinien się wstydzić takiego pisania.
Narzekamy na młodzież, że oglądają tylko "Tiktoka", więc sami powinniśmy dawać im dobry przykład.

Odnośnie Twojego wpisu, to ceny u nas są zawyżone w stosunku do zarobków.
Na zachodzie ludzie zarabiają więcej, więc stosunkowo ta różnica jest mniejsza.
Nam się wydaje, że "na zachodzie drogo".

Każdy handlarz stara się więc ściągnąć auto jak najtaniej, by zarobić jak najwięcej.
Stąd klejone i klepane rozbitki.

Track222 - 2026-02-20, 14:21

oskar36 napisał/a:
Kazik II nie ma chyba tematu w którym byś nie zabierał głosu kiedyś pisałem o półce w garażu też krytykowałeś półka objechała dwa razy Grecję i ma się dobrze chcesz udowodnić że na tym forum co jeden to mądrzejszy myślę że to był mój ostatni post na tym forum


Jak nie odpowiadają auta używane, salonów sprzedających kampery w Polce nie brakuje. Zamówić nowe auto i będzie doskonałe. Pozdrawiam!!!

Kazik II - 2026-02-20, 15:17

Handlarze samochodami używanymi to profesja ciesząca się takim mniej więcej stopniem zaufania jak....adwokaci :haha:
Więc pretensje, że sprowadzają auta w kiepskim stanie i usiłują je wcisnąć naiwnym to pretensja na poziomie żalu do całego świata, że bywa podły. Takie wnioski w niczym oczywiście nie usprawiedliwiają nieuczciwości. Niemniej jeśli ktoś, zaślepiony okazją, daje się się nabrać jak dziecko, to niech ma pretensje przede wszystkim do siebie.
Kupno używanego kampera samo w sobie nie jest złym pomysłem, bo bywają i takie w akceptowalnym stanie. Akceptowalnym, czyli takim, którego stan, stopień zużycia przez czas i przebieg odpowiada jego wiekowi. Takie się zdarzają i nie ma co generalizować, że wszystko to złom.Tylko od rozsądnego i czujnego kupca zależy, co wybierze.

Darson - 2026-02-20, 15:36

Historia auta to podstawa. Udokumentowana.
Edit: mnie się udało kupić kampa z 2013 roku z przebiegiem 40000. Udokumentowanym.

Bim - 2026-02-20, 16:24

Darson napisał/a:
oskar36,
Dorosły człowiek powinien się wstydzić takiego pisania.



Wstyd ko kraść i z :dupa spaść ;)


Darson napisał/a:
Edit: mnie się udało kupić kampa z 2013 roku z przebiegiem 40000. Udokumentowanym.



za którym razem Darsonku trafiłeś taką perełkę ? :mrgreen:

Oskar 36

Następnym razem to wrzuć mi tekst do autoryzajcji i autopoprawy :haha:

klepany z fona co by nie szokować wrażliwych kolegów :spoko

Aleksanderlodz - 2026-02-20, 18:36

Chyba temat z kupowaniem sprowadzonego kampera jest bardziej narażony na ewentualne oszustwa i zatajanie jak z autami osobowymi, które to w PL są patologią komisowo/handlową.....
Tak poczytałem nieco o oszustwach na kamperach i dochodzę do wniosku że im droższy kamper tym pewność że po kupnie masz kłopoty......sam mam warsztat mechaniczny i znam się na autach , ale są tacy co lepiej jak moja wiedza potrafią mnie oszukać:). Kupiłęm żonie samochód za 20k , i Panowie byli naprawdę niesamowicie przebiegli by ukryć wady auta, na moje i ich szczęście sprawa skończyła się oddanie Mi pieniędzy z nawiązką za drogę i czas stracony , ale ile jest klientów co się nie zna , kupuje oczami i traci masę kasy przez oszustów. To w PL jest PATOLOGIA.

mischka - 2026-02-20, 19:08

Mam pewnego kampera na sprzedaż :spoko
Bim - 2026-02-20, 19:22

Twój czy sąsiada możesz zostawić na PW ofertę
mischka - 2026-02-20, 20:04

Wymieniam co dwa lata, alkowa z piętrowym łóżkiem z tyłu. Ale to nieodpowiedni dział do takiej korespondencji.
Darson - 2026-02-21, 13:08

Aleksanderlodz,
Cytat:
na moje i ich szczęście sprawa skończyła się oddanie Mi pieniędzy z nawiązką

Dosyć ciekawy temat.
Może byś to gdzieś opisał na forum ?
A nuż komuś się tu przyda wiedza, jak postępować w takich przypadkach 🤔😉

Bim - 2026-02-21, 14:18

mischka napisał/a:
Wymieniam co dwa lata, alkowa z piętrowym łóżkiem z tyłu.


Dzięki ale już jestem w wieku "porębalnym"

Andrzej 73 - 2026-02-21, 14:35

Kazik II napisał/a:
oskar36 napisał/a:
Myślę że jasno poruszyłem wątek połamańców sprowadzanych z zachodu

Jak dla mnie(i chyba nie tylko) to nie.
Odpadłem z konkurencji mniej więcej w połowie 3-go wiersza. :szeroki_usmiech
Może zabierz się za pisanie książek - zostaniesz prekursorem nowego stylu w literaturze. :bajer


Wybrałem tekst Kazika , ale odnoszę się do wszystkich którzy widzą w słabszym pisaniu danej osoby problem.
Nie każdy z nas jest literatem (sam jestem słabo piszący) , jednak ten fakt nie znaczy żeby kogoś dyskryminować.

Co do porównania zakupu kampera na zachodzie. Czas kupowania okazji już minął.
Jeśli masz pojazd który był serwisowany , ma udokumentowany przebieg , jest bardzo dobrze doposażony oraz utrzymany w doskonałym stanie , to proszę mi wierzyć że można ośmioletniego kampera wymienić na nowego z małą dopłatą.
Dwa lata temu miałem taką propozycję od dilera firmy Arca z Włoch.
:spoko

Bim - 2026-02-21, 16:38

Andrzej 73 napisał/a:
ale odnoszę się do wszystkich którzy widzą w słabszym pisaniu danej osoby problem.


Andrzej "loża szyderców była jest i będzie na tym forum"

Każdy ma swoje odchyły od pionu :szeroki_usmiech


Dziwię się ,że Jurek założył taki temat na forum .

Jak wiemy wszyscy okazje to się rozchodzą pocztą wewnetrzną tak jak fuchy w urzędach.

Przegadaliśmy ileś tam poza forum z Jurkiem i uwierzcie mi to jego konik :)

On zawsze gonił króliczka ;)

Darson - 2026-02-21, 16:40

Bim,
Cytat:
za którym razem Darsonku trafiłeś taką perełkę ?

Za czwartym :ok

Bim - 2026-02-21, 16:49

Darson napisał/a:
Bim,
Cytat:
za którym razem Darsonku trafiłeś taką perełkę ?

Za czwartym :ok


A ja trafiłem za pierwszym razem i jestem wierny do tej pory :szeroki_usmiech :spoko


Miłość od pierwszego spojrzenia w deszczu ;)

Andrzej 73 - 2026-02-21, 18:20

Sam musiałem się poprawić :haha:
Kazik II - 2026-02-21, 19:59

Andrzej 73 napisał/a:
Nie każdy z nas jest literatem (sam jestem słabo piszący) , jednak ten fakt nie znaczy żeby kogoś dyskryminować.

Dyskryminacja i literatura nie mają tu nic do rzeczy.
Piszemy tu nie dla siebie ale dla innych. Dlatego w miarę poprawne i zrozumiałe wyrażanie swoich myśli jest przejawem szacunku dla tych, którzy mają to czytać.
Każdy, kto skończył choćby podstawówkę potrafi budować zdania, używać interpunkcji i wielkich liter.
Tyrada złożona z ciągu stu kilkudziesięciu bezzdaniowych wyrazów nie jest wyrażaniem myśli skierowanym do innych ale wsobnym słowotokiem. To jest objaw albo niedostatku wrodzonego zwanego dysgrafią albo też wszechobecną współcześnie dezynwolturą - czyli w języku potocznym olewajstwem.
Nie trzeba być literatem aby napisać 6-wierszowy tekst w stopniu poprawnym na poziomie podstawówki.
Gdyby przyjąć, że krytyczny stosunek do "stylu" jaki nam zaprezentowano jest dyskryminacją, to konsekwencje dla ogólnie rozumianej komunikacji społecznej byłyby fatalne.

Andrzej 73 - 2026-02-22, 08:30

Kazik II napisał/a:
Dyskryminacja i literatura nie mają tu nic do rzeczy.

Napiszę tylko tyle...więcej empatii. :spoko

joko - 2026-02-22, 10:24

Kazik II napisał/a:

Piszemy tu nie dla siebie ale dla innych. Dlatego w miarę poprawne i zrozumiałe wyrażanie swoich myśli jest przejawem szacunku dla tych, którzy mają to czytać.


Tu się zgadzam w 100%
To jest tak samo jak z rozmową twarzą w twarz. Jeśli rozmówca bełkocze, mówi niewyraźnie, chaotycznie i w sposób trudy do zrozumienia, to raczej nie wdajemy się z nim w dłuższe dyskusje , bo jest to zwyczajnie męczące.
Dwa dni temu zmuszony byłem do przebywania przez 2h w jednym zamkniętym pomieszczeniu z kilkoma obcymi osobami (nie była to cela na dołku :haha: :spoko ), z których jedna , nawet całkiem sympatyczna , w typie gaduły i wodzireja próbowała zabić czas wciągając innych w dyskusję.
Wszystko było by fajnie, tylko sposób wysławiania i ten "chaos" wypowiedzi, z której mimo najszczerszej chęci nikt z pozostałych nie był w stanie pojąć o co człowiekowi chodzi spowodowały, że po 5 min wszyscy pozostali zajęli się własnymi smartfonami :szeroki_usmiech

peja76 - 2026-02-22, 10:57

Z mojego doświadczenia życiowego, napiszę tak, ci poprawnie piszący, poprawiający innych w internecie, to przeważnie w realu zwykłe :dupa
Jest jakiś zlot, spotkanie...... Niby On był, ale nie przyszedł się przywitać, pogadać..... Większość tych niepiszących poprawnie, to swoi ludzie, można z nimi konie kraść. Przy takich spotkaniach to czas tak ucieka. Miło się było spotkać i porozmawiać, pośmiać......
Ps. Trochę się postarałem, żeby ci piszący poprawnie zrozumieli co miałem na myśli , jak nie zrozumieli, to mówi się trudno :diabelski_usmiech
:spoko

bert - 2026-02-22, 10:59

Andrzej 73 napisał/a:
Kazik II napisał/a:
Dyskryminacja i literatura nie mają tu nic do rzeczy.

Napiszę tylko tyle...więcej empatii. :spoko

empatia w dzisiejszych czasach to najczęściej zachęta do zachwytów nad nieudolnością i to nieudolnością z wyboru nieudolnego.
Czy empatia to oklaskiwanie kiepskiej baletnicy, klaka dla fałszującego muzyka, pulicery dla nieskładnego kłamliwego dziennikarza, premierowanie dla nieudacznika, szóstki dla szkolngo obiboka etc etc

Pod płaszczykiem ciężkiego dzieciństwa, wad wrodzonych, lenistwa, olewajstwa czy czego tam jeszcze, w imię "empatii" tolerujemy, ba przyzwyczajamy się do bylejakości.

To nie jest empatia.
Nie każdy musi ogłaszać światu swoje niedobory, nie każdy musi zabierać głos, nie każdy musi zaistnieć (ot choćby jak przykład tzw. celebryctwo czy politikierstwo).

Akceptowanie, ba czasem wręcz gloryfikowanie wciskającej się w byt publiczny nieudolności, bylejakości itp. to nie empatia. To zgoda na to żeby głupota, czy inne deficyty decydowały o tym co ktoś może/powinien robić. To zgoda na bylejakość i forowanie owej bylejakości jej czynowników.

Nie każdy może być baletnicą, ale przecież bycie baletnicą nie jest obowiązkowe.

Odrobiny szacunku dla publiki tego wymaga, by baletnica coś tam jednak potrafiła. Niekoniecznie od razu musi być primabaleriną, ale przynajmniej jak się pcha na scenę to niech ubierze bodaj białe rajtuzki a nie dziurawe dzinsy :wyszczerzony:

robba - 2026-02-22, 11:32

oskar36 napisał/a:
Kazik II nie ma chyba tematu w którym byś nie zabierał głosu kiedyś pisałem o półce w garażu też krytykowałeś półka objechała dwa razy Grecję i ma się dobrze chcesz udowodnić że na tym forum co jeden to mądrzejszy myślę że to był mój ostatni post na tym forum

Myślę że Skwarek już nie chce brnąć w tłumaczenie Tobie o co mu chodzi.
Ale poprę go. Dla lepszego zrozumienia Ciebie pisz krótkimi zdaniami,
używaj kropek na końcu, a jak używasz zdania złożonego to użyj przecinka.
Nie dość że się czyta ciężko to jeszcze można zrozumieć opacznie.

Ale trochę Cię rozumiem. Ja na przykład nie używam kierunkowskazów,
bo wszyscy przecież wiedzą gdzie skręcam... :)

robba - 2026-02-22, 11:39

peja76 napisał/a:
Z mojego doświadczenia życiowego, napiszę tak, ci poprawnie piszący, poprawiający innych w internecie, to przeważnie w realu zwykłe :dupa
Jest jakiś zlot, spotkanie...... Niby On był, ale nie przyszedł się przywitać, pogadać..... Większość tych niepiszących poprawnie, to swoi ludzie, można z nimi konie kraść. Przy takich spotkaniach to czas tak ucieka. Miło się było spotkać i porozmawiać, pośmiać......
Ps. Trochę się postarałem, żeby ci piszący poprawnie zrozumieli co miałem na myśli , jak nie zrozumieli, to mówi się trudno :diabelski_usmiech
:spoko
poprzedni kolega legalizuje nowy styl w literaturze,
a Ty nowy trend w psychologii....
"już widzę te tytuły: "zależność pomiędzy interpunkcją a introwertyzmem - badania własne"
:)

mischka - 2026-02-22, 11:41

oskar36 napisał/a:
Kazik II nie ma chyba tematu w którym byś nie zabierał głosu kiedyś pisałem o półce w garażu też krytykowałeś półka objechała dwa razy Grecję i ma się dobrze chcesz udowodnić że na tym forum co jeden to mądrzejszy myślę że to był mój ostatni post na tym forum

Ty poważnie chcesz skończyć pisać bo nie chce Ci się wstawić kropki i przecinka :shock:
Co do Kazika to się nie przejmuj, on mnie też próbował nauczyć jak mam wykonywać swoje służbowe obowiązki bo się zna :haha: Takie gadanie się ignoruje i żyje się dalej :spoko

Andrzej 73 - 2026-02-22, 12:03

bert napisał/a:
Andrzej 73 napisał/a:
Kazik II napisał/a:
Dyskryminacja i literatura nie mają tu nic do rzeczy.

Napiszę tylko tyle...więcej empatii. :spoko

empatia w dzisiejszych czasach to najczęściej zachęta do zachwytów nad nieudolnością i to nieudolnością z wyboru nieudolnego.
Czy empatia to oklaskiwanie kiepskiej baletnicy, klaka dla fałszującego muzyka, pulicery dla nieskładnego kłamliwego dziennikarza, premierowanie dla nieudacznika, szóstki dla szkolngo obiboka etc etc

Pod płaszczykiem ciężkiego dzieciństwa, wad wrodzonych, lenistwa, olewajstwa czy czego tam jeszcze, w imię "empatii" tolerujemy, ba przyzwyczajamy się do bylejakości.

To nie jest empatia.
Nie każdy musi ogłaszać światu swoje niedobory, nie każdy musi zabierać głos, nie każdy musi zaistnieć (ot choćby jak przykład tzw. celebryctwo czy politikierstwo).

Akceptowanie, ba czasem wręcz gloryfikowanie wciskającej się w byt publiczny nieudolności, bylejakości itp. to nie empatia. To zgoda na to żeby głupota, czy inne deficyty decydowały o tym co ktoś może/powinien robić. To zgoda na bylejakość i forowanie owej bylejakości jej czynowników.

Nie każdy może być baletnicą, ale przecież bycie baletnicą nie jest obowiązkowe.

Odrobiny szacunku dla publiki tego wymaga, by baletnica coś tam jednak potrafiła. Niekoniecznie od razu musi być primabaleriną, ale przynajmniej jak się pcha na scenę to niech ubierze bodaj białe rajtuzki a nie dziurawe dzinsy :wyszczerzony:


Bert , czytając ostatnnio Twoje posty , to wydaje mi się , że tyle wiesz co zjesz.

Pisz sobie dalej , ale w takie konwersacje mnie nie wciągaj , bo jak nie idę tą drogą. :spoko

Andrzej 73 - 2026-02-22, 12:07

joko napisał/a:
Tu się zgadzam w 100%

Kuba , trzeba kogoś poznać aby o nim się wypowiadać.
Tak jak napisałem wyżej. To że dana osoba nie umie pisać , to nie znaczy że nie umie prowadzić rozmowy.

PS. Teraz już wszyscy wiemy dlaczego ludzie nie chcą pisać na forum.
Odpuszczam , bo w takim towarzystwie nie mam tu co dalej pisać. :( :box

peja76 - 2026-02-22, 14:22

JOKO

To jest tak samo jak z rozmową twarzą w twarz. Jeśli rozmówca bełkocze, mówi niewyraźnie, chaotycznie i w sposób trudy do zrozumienia, to raczej nie wdajemy się z nim w dłuższe dyskusje , bo jest to zwyczajnie męczące.
Dwa dni temu zmuszony byłem do przebywania przez 2h w jednym zamkniętym pomieszczeniu z kilkoma obcymi osobami (nie była to cela na dołku :haha: :spoko ), z których jedna , nawet całkiem sympatyczna , w typie gaduły i wodzireja próbowała zabić czas wciągając innych w dyskusję.
Wszystko było by fajnie, tylko sposób wysławiania i ten "chaos" wypowiedzi, z której mimo najszczerszej chęci nikt z pozostałych nie był w stanie pojąć o co człowiekowi chodzi spowodowały, że po 5 min wszyscy pozostali zajęli się własnymi smartfonami :szeroki_usmiech [/quote]




Jak już mieliście te smartfony, to nie mogliście sobie popisać? Z tego co wiem, to na WhatsApp można stworzyć grupkę i sobie pisać do woli :haha: Może wtedy któryś z was miałby odwagę zwrócić uwagę osobie, która z wami przebywała, że "bełkocze" tak to wyszliście na.......
:spoko

bert - 2026-02-22, 15:28

Andrzej 73 napisał/a:
bert napisał/a:
Andrzej 73 napisał/a:
Kazik II napisał/a:
Dyskryminacja i literatura nie mają tu nic do rzeczy.

Napiszę tylko tyle...więcej empatii. :spoko

empatia w dzisiejszych czasach to najczęściej zachęta do zachwytów nad nieudolnością i to nieudolnością z wyboru nieudolnego.
Czy empatia to oklaskiwanie kiepskiej baletnicy, klaka dla fałszującego muzyka, pulicery dla nieskładnego kłamliwego dziennikarza, premierowanie dla nieudacznika, szóstki dla szkolngo obiboka etc etc

Pod płaszczykiem ciężkiego dzieciństwa, wad wrodzonych, lenistwa, olewajstwa czy czego tam jeszcze, w imię "empatii" tolerujemy, ba przyzwyczajamy się do bylejakości.

To nie jest empatia.
Nie każdy musi ogłaszać światu swoje niedobory, nie każdy musi zabierać głos, nie każdy musi zaistnieć (ot choćby jak przykład tzw. celebryctwo czy politikierstwo).

Akceptowanie, ba czasem wręcz gloryfikowanie wciskającej się w byt publiczny nieudolności, bylejakości itp. to nie empatia. To zgoda na to żeby głupota, czy inne deficyty decydowały o tym co ktoś może/powinien robić. To zgoda na bylejakość i forowanie owej bylejakości jej czynowników.

Nie każdy może być baletnicą, ale przecież bycie baletnicą nie jest obowiązkowe.

Odrobiny szacunku dla publiki tego wymaga, by baletnica coś tam jednak potrafiła. Niekoniecznie od razu musi być primabaleriną, ale przynajmniej jak się pcha na scenę to niech ubierze bodaj białe rajtuzki a nie dziurawe dzinsy :wyszczerzony:


Bert , czytając ostatnnio Twoje posty , to wydaje mi się , że tyle wiesz co zjesz.

Pisz sobie dalej , ale w takie konwersacje mnie nie wciągaj , bo jak nie idę tą drogą. :spoko
wciągał, że ja ciebie, gdzieś... no toś se nalał. Smacznego do lusterka :mrgreen:
joko - 2026-02-22, 17:15

Andrzej 73 napisał/a:

Kuba , trzeba kogoś poznać aby o nim się wypowiadać.


Ale aby kogoś poznać to Andrzejku pierwsze ta osoba musiała by dać na to szansę. Z nicku , avatara i zdawkowego opisu pod nim niewiele wynika , a jedyną informację o piszącym można wyciągnąć na podstawie tego co i jak pisze.
Powtórzyłem niedawno przy okazji jakiejś ostatniej pyskówki , to co pisałem już przynajmniej kilka razy wcześniej , że na forum jesteśmy dla siebie w większości wirtualnymi bytami , a ta zależność zmienia się dopiero wtedy kiedy dochodzi do wzajemnego poznania (za chęcią i zgodą obu stron).
Ty Andrzejku znasz mnie i ja znam Ciebie bo oboje mieliśmy taką wolę i forum nie jest jedyną formą naszej wzajemnej komunikacji. Ponieważ się znamy i wiemy jaka osoba kryje się za nickiem to oczywistym jest, że inaczej oceniamy swoje wpisy i inaczej ze sobą rozmawiamy i takie przytyki i wzajemne uwagi moglibyśmy potraktować osobiście.
Jeśli występuje się na forum pod wymyślonym nickiem i pisze "do ogółu" to daje się tym samym przyzwolenie na swobodną i nie skrępowaną ocenę każdemu , kto ma szansę nasze wpisy przeczytać.
Ja funkcjonuję na forum pod nickiem "joko" i dla tych, z którymi się nie poznałem jestem postacią wirtualną o imieniu joko i tyle. Oni oceniają mnie jedynie na podstawie tego co i jak piszę , bo tylko tyle im daję (bo tylko tyle chcę), więc ostatecznie jest to ocena "joko" a nie mnie personalnie :spoko
Gdyby wszyscy mieli do tego takie zdrowe podejście jak ja, to skończyły by się na forum te ciągłe pyskówki , fochy i obrażanie.

Andrzej 73 napisał/a:

Tak jak napisałem wyżej. To że dana osoba nie umie pisać , to nie znaczy że nie umie prowadzić rozmowy.


Oczywiście że nie oznacza, że nie umie prowadzić rozmowy ..... tylko to tutaj bez znaczenia , bo tu piszemy a nie rozmawiamy :spoko

Andrzej 73 napisał/a:

Odpuszczam , bo w takim towarzystwie nie mam tu co dalej pisać. :( :box


Czyli mam rozumieć , że ja też jestem dla Ciebie nieodpowiednim towarzystwem ? :-P

Bim - 2026-02-22, 17:44

Joko ja bym tak daleko się nie posunął.

Forma manipulacji lub szantażu emocjonalnego w stosunku do zacytowanego wyżej :oops:

joko - 2026-02-22, 17:55

Bim napisał/a:
Joko ja bym tak daleko się nie posunął.

Forma manipulacji lub szantażu emocjonalnego w stosunku do zacytowanego wyżej :oops:


Ale że w którym miejscu i w stosunku do kogo ? :bajer

Bim - 2026-02-22, 18:12

W ostatnim zdaniu do zacytowanego wyżej
joko - 2026-02-22, 23:15

Zapewniam Cię , że sens , kontekst i cel był zupełnie inny , ale pozostaw może ocenę tego Temu, do kogo było to skierowane :spoko
grzegorz_wol - Wczoraj 10:33

Generalnie nie biorę udziału w takich "dyskusjach" zamierzam się tylko podzielić poniższą dygresją.

Na forum w zasadzie ciężko jest napisać jakikolwiek przekaz by ktoś nie znalazł w nim jakiegoś drobnego nawet elementu, który można by "rozdmuchać" np. do poziomu gównoburzy z tego wątku.

Tak było od lat.... ale zdaje się, że to się nasiliło.

Teraz do brzegu.

Wydawane są miliardy dolarów na badania nad ludzkim mózgiem i tym jak nas zmienić ... w to co się powoli zmieniamy. W łatwo sterowalną niejednorodną masę, którą da się zarządzać impulsami np. w postaci informacji, wiadomości, haseł, prymitywnych ideologii itp.

Już niedługo ciężko będzie znaleźć jakiś obszar - dziedzinę życia w której coś nas nie poróżni.

Nieważne o czym się dyskutuje najważniejsze bym to "JA" miał rację.

Szkoda, że to nie dociera do ludzi bo tylko zjednoczeni stanowimy jakąś tam siłę jako: społeczeństwo, naród itp.

Panowie mniej: TV, miziania smartfona, AI...

Naprawdę nie wszyscy muszą być tak genialni, wyedukowani czy obdarzeni lekkością pióra jak "JA".

Lubię ciągle to forum ale chyba kiedyś bardziej...

:spoko

Skwarek - Wczoraj 15:56

Kurcze, ale się narobiło. Ja tylko chciałem zrozumieć o co chodzi w pierwszym poście. Minęła mnie ta cała dyskusja bo zaniemoglem szpitalnie. Koniecznie życzcie mi zdrowia, czego i ja Wam życzę :) :kwiatki:
Bim - Wczoraj 16:12

To ja troche prześmiewczo ze łzami w oczach .

Jak tu żyć i kupić kampera za granicami "łuni"



Darson - Wczoraj 18:21

Nie wiem, czy kolega oskar36 jeszcze się tu pojawi, ale streszczając to, co bardzo sensownie i kulturalnie napisali Kazik ll i joko ... okazujmy szacunek czytającym, starając się pisać poprawnie.
Bim - Wczoraj 18:55

Darson napisał/a:
Nie wiem, czy kolega oskar36 jeszcze się tu pojawi, ale streszczając to, co bardzo sensownie i kulturalnie napisali Kazik ll i joko ... okazujmy szacunek czytającym, starając się pisać poprawnie.


Nie jestem jego adwokatem ,ale znamy się osobiście.

Przeanalizuj jego wpisy ,rzadko się udziela na ogólnym.

Ci co prowadzą z Nim rozmowy pozaforumowe mają swoje zdanie :szeroki_usmiech

Czy szacunek polega na poprawnej pisowni? :!:

Czy nie można samemu wrzucić tekstu edytora jak nie umiecie go przeczytac jaki jest / :(

SlawekEwa - Wczoraj 21:48

Bim napisał/a:
Czy nie można samemu wrzucić tekstu edytora jak nie umiecie go przeczytac jaki jest /

To trochę przegięcie z Twojej strony dawać takie rady nam, daj ją piszącemu posta / mnie nie musisz, bo mam edytora od kilku lat/ :szeroki_usmiech
Tekst oscara 36 da się przeczytać i bez edytora, ale fakt trochę dziwnie się to czyta. :bajer


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group