Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Kamperowanie - Śmieszne przygody kamperowiczów

kazbar - 2009-04-28, 19:16
Temat postu: Śmieszne przygody kamperowiczów
Każdy z nas spotkał się z pewnością z wieloma "śmiesznymi" przygodami podczas kamperowych wojaży. W tym wątku proponuję wpisywać wszystko co śmieszne, niecodzienne, dziwne. dziwaczne, nie z tej Ziemi, normalne, nienormalne i...takie sobie.

Na pierwszy ogień...

W poszukiwaniu wody w Rumunii:
...W zbiornikach ostatnia kropla wody. Zbliża się wieczór. Rozglądam się za jakąś studnią, przydrożnym hydrantem, choćby wodopojem dla zwierząt. Ni cholery....
Dziesięć kilometrów, piętnaście...słońce chyli się ku zachodowi szybciej niżby można sobie wyobrazić.
- "Jasny gwint. Chyba pójdziemy dzisiaj spać brudni.."- mówię do żony.
- "Ty, jak chcesz. Ale ja, choćbym miała spuścić wodę z chłodnicy, brudna spać nie pójdę".
Masz ci babo placek. Choćby w kałuży na drodze- woda musi się znależć!!! Chłodnicy nie dam ruszyć. Nie ma mowy.
....
Już straciłem nadzieję, gdy nagle zza zakrętu wyłonił się znak. Piękny, czyściutki, jakby z nieba spadł...Myjnia samochodowa!!!
Gdzie? Tutaj? Wśród pastwisk? W takiej dziurze? Nie może być! Chyba "im" się coś pomyliło!
Z niedowierzaniem doczołgujemy się do małego blaszanego garażu, przy którym w słuszym wieku osobówkę polewa wodą z wiaderka rozebrany do pasa jegomość.
Spogląda spod oka na naszego kampera wycierając jednocześnie szmatą maskę swojego Audi 80. Sprytnie udaje, wydrapując coś paznokciem z nosa, że ma dużo roboty...i jakiś kamper i to z Polski, zupełnie, ale to zupełnie go nie interesuje.
- "Hello..., hello...! Apa? - zaczepiam jegomościa wskazując jednocześnie dłonią na naszego kamperka. "Apa", to po rumuńsku woda. Tyle zdążyłem nauczyć się przed wyjadem. Hello prawie każdy rozumie, więc?
- "Apa?. Ok!" - zrozumiało chłopię w mig co miałem na myśli. Kamień spadł mi z serca.
Apa w zbiornikach. Prysznic do upadłego. Chłodnica cała. Rodzinka szczęśliwa.
...
Lejemy wodę z wiader przez zewnętrzny "korek" za pomocą giętkiego lejka. Jedno wiadro, drugie...Zaczynają podchodzić i przyglądać się naszemu tankowaniu "tubylcy". Podają jeden przez drugiego następne wiaderka z wodą... Piąte wiaderko, szóste...
Nagle jeden gość nie wytrzymuje:
- " Motor apa?" - pyta
Początkowo nie zrozumiałem...
- "No, no....motor diesel!!!" - odparłem szybko powstrzymując się od śmiechu....

Pawcio - 2009-04-29, 21:40

Kazek Kluska napisał/a:
- " Motor apa?" - pyta
Początkowo nie zrozumiałem...
- "No, no....motor diesel!!!" - odparłem szybko powstrzymując się od śmiechu....


Kruca! Uhahałem się do łez! :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group