| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Prawo i przepisy - Sprawa fotoradarów poza granicami Polski
marzena - 2009-06-21, 11:31 Temat postu: Sprawa fotoradarów poza granicami Polski Bdąc ostatnio camperkiem w Niemczech niestety zalapalam się na zdjęcie z fotoradaru. Teren byl pagorkowaty i ograniczenie do 30 km/h. Wedlug wskazań prędkościomierza, jak i w nawigacji nasz camperek poruszal się z predkością 35 km/h. Zza zakrętu przywitala nas czerwona lampa i ... "usmiech proszę". I tu mam pytanie do bardziej doświadczonych ode mnie :
- od pamiętnej fotki minely juz 2 miesiące do domu nic nie dostalam ale, czy to nie jest tak, ze jak kolejny raz będę camperkiem w Niemczech i zostanę zatrzymana przez niemiecką policję, to bede u nich figurować w systemie a zarazem bede obowiązana uiscić mandat?
- jeżeli tak jest, to po jakim czasie następuje przedawnienie karalności wykroczenia?
Dziękuję z gory za informacje
dr.big - 2009-06-21, 15:03
Z tego co wiem nie. Obawiac sie mozesz jedynie przy wiekszych przekroczeniach predkosci.
marzena - 2009-06-21, 15:54
Swoja drogą byliśmi zdziwieni, ze jazda powyzej 5 km niz jest to administracyjnie dopuszczalne kwalifikuje się juz na fotke. Coz teraz mamy pietra do Niemiec wyjechać a wakacje się wlasnie zaczely
dr.big - 2009-06-21, 15:59
Jakis czas temu mialem podobne zdarzenie, jednak jechalem 39km/h na ograniczeniu do 30 km/h w terenie zabudowanym. Kosztowalo mnie to 15 euro.
Darek o - 2009-06-24, 15:01
Z Niemcami nigdy nie wiadomo, jak wiemy nie byłby to pierwszy wyrok.
Ale jak wiemy są sprawni i czasami już po 2 tygodniach jest info i zdjęcie
Wracając 15 marca z nart przez Niemcy zrobili naszej kolumnie ( 3 Auta) zdjęcia i do dzisiaj nie przysłali. Więc będzie i u was dobrze
pozdrawiam
Darek O
paf - 2009-06-24, 15:16
| marzena napisał/a: | Swoja drogą byliśmi zdziwieni, ze jazda powyzej 5 km niz jest to administracyjnie dopuszczalne kwalifikuje się juz na fotke. Coz teraz mamy pietra do Niemiec wyjechać a wakacje się wlasnie zaczely |
ale tak generalnie - jeśli nawet zrobili Ci zdjęcie - to jeśli nie przysłali go i nie zostałaś nigdzie powiadomiona/czy też właściciel pojazdu nie został, to tak naprawdę IMHO możesz w najgorszym wypadku zostać zmuszona do zapłaty tego mandatu. To że oni nie dosłali tego mandatu nie sprawia że jesteś przestępcą. Biorąc pod uwagę śladowe przekroczenie prędkości to moim zdaniem zupełnie nie ma się czym martwić a jak policja w DE będzie coś chciała to chyba da się jasne sprawy wyjaśnić? Nie wiem, ja przynajmniej tak bym postąpił
Przecież nie ma obowiązku zarejestrowania w pamięci momentu pstryknięcia a uprzejme zapytanie o to czy czasem nie mam mandatu to już dla mnie przesadna poprawność polityczna
DarekK - 2009-06-25, 23:24
Nie przesadzajmy z obawami. W 2007 roku jechałem przez niemcy samochodem na numerach holenderskich. Pech chciał - na 80 jechałem 105 - cyknęło i.... po ok. miesiącu do właściciela auta przyszło pismo (z moim tandetnie wydrukowanym czarno-białym zdjęciem), aby wysłał do nich załączoną ankietę - kto kierował autem wtedy i wtedy, numer prawa jazdy i takie tam duperele. Właściciel auta powiadomił mnie o tym, po czym nie zrobił nic. Do dziś nie ma żadnej reakcji ze strony D - a biorąc pod uwagę że autko zmieniło numery rej. - jest raczej po wszystkim.
Ale i tak po niemczech nie lubię jeździć i staram się ich w miarę możliwości omijać.
|
|