| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Organizacja wyjazdów - Żywy alarm w kamperze
kazbar - 2007-01-18, 21:36 Temat postu: Żywy alarm w kamperze Alarm taki, siaki i owaki. Nowinki techniczne osaczają nas na każdym kroku. Zanim zdążymy zamontować w kamperze odpowiednie zabezpieczenie przed złodziejami...oni już doskonale potrafią sobie z nim poradzić Ufni elektronicznym bajerkom myślimy, że Pana Boga złapaliśmy za nogi. Tymczasem....nie ma to jak dobry, sprawdzony przez pokolenia stary przyjaciel człowieka...pies.
Nasza suczka Zuzia (bokser) od razu rozdziera swoją papulę gdy tylko ktoś obcy podejdzie do samochodu. Nie wyobrażam sobie złodziejaszka, który dałby się pokąsać dla głupiego radia czy nawet całego kampera. Któż z nich wybierając się do "pracy" zabiera ze sobą choćby marny kawałek kiełbasy czy innego łakocia (prędzej łom lub kleszcze) by stawić czoło takiemu wyzwaniu?
To nic, że czasem piesek zrobi kupę czy nasiusia w pościel. Nic to...Zuzia!
Kto z Was podróżuje z psem? Czy jest dla Was tylko jednym z członków załogi (rodziny) chlipiącym za darmo zupkę i zjadającym najlepsze kąski czy może... wartownikiem?
-----------------------------
dopisałem opis tematu "Zwierzęta w kamperze" Janusz
janusz - 2007-01-18, 21:51
Nasza suczka "Chery" seter irlandzki szczeka tylko jak ja na nią patrzę. Jak spuści ją z oka to wylizała by każdego i jeszcze kazała klepać się po pupie, znaczy żeby ją klepać. Taki pies za alarm by chyba się nie nadał.
Sławek B - 2007-02-04, 20:18
A czy ktoś podróżuje camperem z kotem?
Sławek
Paweł P. - 2007-02-04, 20:32
Nasz alarm wydaje bardzo wysoki dźwięk na sygnał otwartej lodówki . Odpada podjadanie nocne. Świnka morska była już z nami na jednych wakacjach i nie mamy zamiaru jej nigdy zostawiać. Jest super myśliwym - jest w stanie wywęszyć cykorie z 2cm, a zdarza się i z 3 wyczuje. Jesteśmy z niej dumni. Nagród nam nie przynosi :-? za to już kilka chorób z niej wypędziliśmy. Jeszce bym zapomniał TO JEST BOBEK
tatkog - 2007-02-04, 21:06
A to mój Bazyli. Typowy camperowiec. Prawie wszystkie(prócz końcówki 2005) pozdróże camperem były z nim. A szczeka......... I śpi ze mną na dole. A w alkowie Żona z Córką.
Paweł P. - 2007-02-04, 21:10
| tatkog napisał/a: | | A to mój Bazyli. Typowy camperowiec. | Gdzie ten nasz bohater?? OOOO pojawił sie w całej bokserskiej okazałości A to nie camperowiec tylko canapowiec
tatkog - 2007-02-04, 21:19
Greckie morze.
[ Dodano: 2007-02-04, 21:21 ]
Nie tylko kanapowiec
janusz - 2007-02-04, 21:29
Modyfikacji zagłówka dokonał pies czy właściciel?
tatkog - 2007-02-04, 21:35
Niestety Poprzednik właściciela.
kazbar - 2007-02-04, 21:36
Jaki ładny boksiu :-D
Z moją Zuzią stanowiliby piękną parę
Paweł P. - 2007-02-04, 21:38
| Kazek Kluska napisał/a: | Jaki ładny boksiu :-D
Z moją Zuzią stanowiliby piękną parę | Tylko nie filmujcie tego
tatkog - 2007-02-04, 21:38
Do nadrobienia sezon dopiero się zaczyna.
janusz - 2007-02-04, 21:39
Ja biorę szczeniaczka od tej pary, będzie się nazywał "Kamperek"
Kiedy wesele
tatkog - 2007-02-04, 21:41
| Paweł Pawlak napisał/a: | | Tylko nie filmujcie tego | Mam sfilmowaną randkę poprzedniego boksera(he,he)
[ Dodano: 2007-02-04, 21:46 ]
Może jakieś zdjęcie Panny młodej?
Paweł P. - 2007-02-04, 21:50
Zuzia sama wybiera adoratorów , a Kazek nie puszczaj do netu zdjęć bo się nie opędzisz od kawalerów.
kazbar - 2007-02-04, 22:17
A oto moja Zuzia aktorka!
tatkog - 2007-02-05, 19:46
O rany, ale fajna. Chyba rzeczywiście adorator się nabiega.
kazbar - 2007-02-23, 12:14
Przesłuchiwałem sobie kiedyś dzwonki w mojej komórce. W pewnym momencie podbiegła Zuzia i też zaczęła się wsłuchiwać. Kręciła się na prawo lewo, aż w w pewnym momencie usiadła na tylnych łapach, wyciągnęła łeb do góry, zrobiła z "ust" takie małe kółeczko i zaczęła wyć jak wilk... do księżyca. Pomyślałem wtedy- przypadek- odbiło psu i już, ale....innym razem... przeglądaliśmy wspólnie z żoną grającą kartkę świąteczną i....to samo! Na dźwięk muzyczki z kartki Zuzia zachowała się identycznie- usiadła na tyłku zaczęła wyć !!
Ha...w domu pies śpi pod schodami, do sypialni nie ma wstępu ale....w kamperze?
Tam śpi na podłodze obok naszego łóżka. A jak się psu nie spodoba np: moje chrapanie?
I co? Obudzę się rano z wyszapaną krtanią lub jakąś tętnicą? Brrr...
Czy ktoś z kolegów ma jakąś wiedzę na temat takiego zachowania się psa? Czy należy się tego obawiać?
paf - 2007-02-23, 14:30
Kazek Kluska, nie mam psa i może dlatego nie mam stosunku zbyt emocjonalnego do czworonogów - chociaż bardzo lubię pieski
ja stosuję się do zasady ograniczonego zaufania - minimalizacja zagrożenia - znane są przypadki że psy kilka lat zachowywały się przewidywalnie i nagle zaatakowały. Nie chcę rozpętywać wojny na ten temat bo pewnie wielu właścicieli psów jest przekonanych że nic nie grozi ze strony znanego i wychowanego psa.
Ja jednak zawsze czuję respekt i np. nie zostawiam z psem sam na sam dziecka.
Jacek M - 2007-03-01, 23:25
| Kazek Kluska napisał/a: | | zrobiła z "ust" takie małe kółeczko i zaczęła wyć jak wilk... do księżyca. |
Pewnie, że znam takie zachowanie
Oba moje psy cudnie wyły do harmonijki ustnej trzeba sie było nastroić na odpowiedni ton Ale przyznasz, że owo robienie "dzióbka" jest urocze Ja miałem jamnika i rotweilera i w obu przypadkach wymiekałem Nie wydaje mi się, żeby mogło to być groźne - nigdy nie zaobserwowałem nic niepokojącego, z wyjatkiem, że piesek zastrzygał uszkami robił natchnioną minę i.... zaczynał koncertować. Był przy tym za każdym razem autentycznie uduchowiony i artystycznie nieobecny - cudo!
Spróbuj z harmonijką - efekt gwarantowany
baja02 - 2007-04-11, 20:32
Mój przyjaciel, członek rodziny i załogi nazywa się ŁYK (nie gryzie, tylko łyka w całości). Zawsze z nami jeździ kampetrem, biegnie przy rowerze, jest na żaglówce i pontonie i choć nie jest bokserkiem, a posokowcem bawarskim, jest taki jak Tatkologa. Poznacie go w Zdworzu. Nie umię zamieścić zdjęcia
tatkog - 2007-04-11, 21:15
| baja02 napisał/a: | | posokowcem bawarskim | Poznały się z Bazylim w Tleniu.
martes - 2007-04-18, 15:46
kochani będę miał za kilka dni do oddania małe szczeniaki niestety wielorasowe bo przybłąkała się suczka i postanowiła się oszczenić u mnie pod szopą za domem . Zauważyłem a w zasadzie usłyszałem jak już piszczały maluchy , każdy jest innego koloru ,ojców sukcesu pewnie było wielu .... ponoć takie kundelki są najwierniejsze ?!(jeden zostaje dzieci moje dokarmiają i pieszczą więc sie zgodziłem)
Zapraszam
48a-ELANKO - 2009-06-30, 11:28
Ten "żywy alarm w kamperze" dojeżdża dopiero do miejsca, gdzie będzie stróżował.
pirat666 - 2009-06-30, 12:31
Ale fota
My mamy owczarka niemieckiego - jako że dopiero zaczynamy (dwa wyjazdy od zakupu ) to zaczyna się przyzwyczajać do kamperka.
Muszę wydrukować jakieś nalepki (wodo-odporne) że uwaga pies i takie tam
GOSIAARCADARKA - 2009-06-30, 15:06
Andrzeju, ale super zdjęcie.
roger - 2009-06-30, 16:01
| 48a-ELANKO napisał/a: | Ten "żywy alarm w kamperze" dojeżdża dopiero do miejsca, gdzie będzie stróżował. |
No słodziak ten wasz alarm .... ma pilota ?
Rockers - 2009-06-30, 21:30
Superowe zdjęcie albo nawet boskie
krzysztofCz - 2009-09-20, 14:32
Z nami jeździ SONGO. Rasa ? - no cóż wilczur miniaturka (matka jamniczka - ojciec wilczuropodobny). Rasa ta znana jest też jako "zachodniopomorski owczarek wędkarski". Jako alarm wyczuwa nawet w nocy na leśnych parkingach zwierzaki zbliżające się do kampera, w dzień warczy na wszystko i wszystkich zbliżających się. Śpi najchętniej z nami w alkowie. Lubi jeździć autem osobowym, w kamperze jednak coś mu nie pasuje - nie może się przyzwyczaić.
kazbar - 2009-09-20, 16:52
| pirat666 napisał/a: | | Muszę wydrukować jakieś nalepki (wodo-odporne) że uwaga pies i takie tam |
Myślę, że nie potrzeba. Wiem z własnego doświadczenia. Zostawiałem napis: "Zły pies a gospodarz jeszcze gorszy..." .
Zamiast odpychać, przyciągał ciekawskich.
Piesek bez opisu to dopiero heca!!! Podchodzi taki Bogu Ducha winny (albo niewinny) do kampera, aż tu nagle...piana z pyska, kły wyszczerzone czasem głupi uśmieszek i wylizana szyba
Nalepka: Pies w kamperze, teściowa w kamperze, nie mam piwa ani wina, radio zepsute, żona wyszła razem ze mną czy kamper na kredyt...szkoda kasy!!!
pirat666 - 2009-09-21, 10:03
| Kazek Kluska napisał/a: | | Myślę, że nie potrzeba |
To raczej z przyczyn bezpieczeństwa i przyszłych konsekwencji w razie pogryzienia włamywaczy.
Nie chcę ich jakoś mocno eksponować ale małe takie 5/5cm aby w razie "w" policja się nie czepiała że nie było informacji
Niestety takie mamy jakieś chore prawo w Polsce że włamywać może nas zaskarżyć o to że go pies pogryzł
Arturo - 2009-09-21, 10:14
| pirat666 napisał/a: | Niestety takie mamy jakieś chore prawo w Polsce że włamywać może nas zaskarżyć o to że go pies pogryzł |
I dlatego pies w kamperze ma nie pogryźć a zagryźć
A co upolował niech zeżre, śladu nie będzie
roger - 2009-09-21, 10:36
| Cytat: | I dlatego pies w kamperze ma nie pogryźć a zagryźć
A co upolował niech zeżre, śladu nie będzie |
HAHHAHA dobre ....;) tylko żeby zeżarł to raczej dłuższa nieobecność właścicieli byłaby potrzebna
pirat666 - 2009-09-21, 12:11
| Arturo napisał/a: | | A co upolował niech zeżre, śladu nie będzie |
Niech się boją na samą myśl.
Arturo - 2009-09-21, 14:13
A tak na poważnie to ciekawi mnie jak jest w innych krajach. Co tam prawo mówi na sytuacje gdy złodziej zostanie w kamperku np.: pogryziony przez psa czy popieszczony prądem z elektrycznej maty?
roger - 2009-09-21, 14:30
| Cytat: | | A tak na poważnie to ciekawi mnie jak jest w innych krajach |
Wolna amerykanka to tylko w stanach , tam własność jest święta wejdzie ktoś do domu możesz strzelać . reszta podobnie jak u nas zawsze możesz się nadziać na "nadużycie obrony koniecznej" ....... takie maty elektryczne kiedyś miały być wprowadzone w taksówkach po fali zabójstw taksówkarzy........ ale właśnie ze względów prawnych nie dopuszczono ich do użytku i temat umarł.
Tak naprawdę to złodziej jest na prawie nie Ty. Dawno temu złapałem kolesia w moim własnym samochodzie z moim radiem w garści , w bagazniku zawiozłem go na komendę i powiem ci tak ......... "wyszedł szybciej ode mnie" a ja jeszcze ze sześć razy musiałem się stawiać wyjaśniać co i jak czemu w bagażniku .....czemu nie wezwałem patrolu na miejsce .....ect PARANOJA
krzysztofCz - 2009-09-21, 18:20
Zgadza się. Mi ukradziono z piwnicy "górala" i cały sprzęt wędkarski. Jakież było moje zdziwienie kiedy sędzina mnie spytała dlaczego trzymałem to w piwnicy. Mogłem tylko odpowiedzieć, że to moja piwnica. Zostałem ostrzeżony, żebym się uspokoił bo dostanę grzywnę.
bonusik - 2009-09-21, 20:04
A może takie zabezpieczenie przed kradzieżą..?..
http://www.youtube.com/watch?v=rqyIo-JjIRQ
pirat666 - 2009-09-21, 20:10
Tak właśnie zrobi mój pies (jak ta małpa) ze złodziejem - jeszcze go rozbierze do golasa
bonusik - 2009-09-21, 20:14
York?....
kazbar - 2009-09-21, 20:20
Taki jeden, to sobie właził na moją posesję kiedy chciał i jak chciał twierdząc że idzie "do swojego" czyli licznika na prąd. Odkąd uświadomiłem mu, że mam w domu karabin i to ja tu jestem na swoim a nie On -grzecznie pyta już z ulicy czy może wejść a nawet (czego nigdy dotąd nie słyszałem) pozdrawia mnie serdecznie z daleka.
Dałem się do tej pory okaść 3 razy i 3 razy bandziorom uszło na sucho.
"Frycowe" więc już zapłaciłem. Do trzech razy sztuka. Mam psa i spluwę...chyba wystarczy?
roger - 2009-09-22, 07:51
| Kazek Kluska napisał/a: | | Mam psa i spluwę...chyba wystarczy? |
No z pewnością wystarczy..... jak się "postarasz" to nawet na 10 lat .......
krynia i stan - 2010-03-11, 12:23
Odświeżę temat, a jak jest z pieskami za granicami naszego kraju, kręcimy się na razie po Polsce ale kiedyś musi nadejść czas na dalsze wyjazdy.
Czy są jakieś konkretne wymagania co do zwierząt za granicami, jak wygląda sprawa na kempingach ?
Pytania niema znalazłem wątek który rozwiał moje rozterki.
Pozdrawiam wszystkich miłośników przeróżnych zwierzaków, a szczególnie tych podróżujących z nimi kamperem.
tolo61 - 2010-03-11, 21:08
Witam
Mialem zywy alarm w postaci owczarka niemieckiego.
Niestety po bytnosci nad Polskim morzem tak wylinial ze wygladal jak zabiedzony maltretowany pies. Wstyd mi bylo z nim na spacer wychodzic....
Na dodatek jak raz zostal sam to z zalu zezarl polowe obic w aucie.....
Darek1968 - 2011-10-19, 09:14
mam takie pytanie jak jesteście na campingu a wypada Wam zwiedzanie np od 9 do 16 to zostawiacie psa w środku campera, czy na zewnątrz oczywiście z legowiskiem miskami pełnymi przywiązanego do jakiejś części podwozia? mam właśnie taki dylemat, bo nie wezmę psa do muzeum przecież np w jakimś Madrycie...
Jerzyk - 2011-10-19, 10:08
trudno doradzić. I tak źle .... i tak niedobrze.... ja za bardzo lubie swoją sukę, żebym narazil ją na taki stres. Zostawienie jej w domu lub podwórku traktuję normalnie - wszak to również jej teren, ale na obcym gruncie na tak długo - nie.
Jak wrócisz - napewno się ucieszy... - to człowiek musi się uczyć rozumienia zwierząt. pozdrawiam J.
Tadeusz - 2011-10-19, 10:25
| Jerzyk napisał/a: | | Jak wrócisz - napewno się ucieszy... - to człowiek musi się uczyć rozumienia zwierząt. |
Święte słowa.
My zostawiamy nasze dwie suczki w kamperze. To jest ich dom i w nim nie stresują się wcale.
Mają warunki komfortowe i spokojnie na nas czekają. To oczywiste, że nie zostawiamy ich na długo, ale rzeczywiście - do muzeum nie możemy ich zabrać.
Nie zostawiłbym pieska przywiązanego do kampera. Przecież w czasie naszej nieobecności stać się może coś złego, np. napaść obcego, agresywnego psa. Na zewnątrz pies czuje się obco, opuszczony. Kamper jest domem.
Darek1968 - 2011-10-19, 11:27
tam gdzie są upały za to może się w środku usmażyć, to z tego względu na zewnątrz... mam suczkę basseta do wakacji będzie miała rok i z metr do głaskania oraz wagę pewnie około 40 kg
Tadeusz - 2011-10-19, 11:36
| Darek1968 napisał/a: | | tam gdzie są upały za to może się w środku usmażyć, to z tego względu na zewnątrz... |
Darku, nie zostawilibyśmy nigdy psa w aucie, gdyby panował tam upał. Powiem więcej - ze względu na czworonożne przyjaciółki unikamy upałów. Co to znaczy? Choćby to, że nie jedziemy do Grecji w lipcu lub sierpniu.
Darek1968 - 2011-10-19, 11:38
ja mam jechać na półwysep Iberyjski, tam gorąco, więc nie wiem czy nie lepiej szukać jakiejś rodziny zastępczej na miejscu i zostawić psa na miesiąc
Tadeusz - 2011-10-19, 11:47
| Darek1968 napisał/a: | | ja mam jechać na półwysep Iberyjski, tam gorąco, więc nie wiem czy nie lepiej szukać jakiejś rodziny zastępczej na miejscu i zostawić psa na miesiąc |
My nie zostawilibyśmy naszych suczek na tak długo nikomu. One zbyt tęsknią. My też.
Na Półwysep Iberyjski z psem tylko wiosną lub jesienią, albo...
Nie, nie ma albo. Nie krzywdzi się przyjaciela.
Darek1968 - 2011-10-19, 11:55
nie wchodzi to w grę, bo w moim przypadku syn chodzi do szkoły a córka od września pójdzie...
Tadeusz - 2011-10-19, 11:59
| Darek1968 napisał/a: | | nie wchodzi to w grę, bo w moim przypadku syn chodzi do szkoły a córka od września pójdzie... |
No to kicha. Z wyjazdu do Portugalii nici.
Darek1968 - 2011-10-19, 12:02
albo będzie bez zwiedzania muzeów... lub tesciowa, moja mama, ciotka dostanie na miesiąc do opieki
Tadeusz - 2011-10-19, 12:14
| Darek1968 napisał/a: | | albo będzie bez zwiedzania muzeów... lub tesciowa, moja mama, ciotka dostanie na miesiąc do opieki |
Darku, teraz już na serio - jeśli już musisz jechać latem na południe to bez psa. Jaki sens jest jechać do Hiszpanii i Portugalii i nie wchodzić do muzeów, nie zwiedzać zabytków w centrach miast.
Przecież nie zostawisz go w tym upale.
Pozostawienie psa pod opieką kogoś z kim jest zaprzyjaźniony jest w Twoim wypadku chyba jedynym wyjściem.
Darek1968 - 2011-10-19, 14:54
musiałbym z nim zostawać a beze mnie reszta nie pójdzie, zobaczymy, ciekawi mnie jeszcze jak inni w takich przypadkach postępują
Dziabong - 2011-10-19, 16:39
Znam takich co klimatyzację założyli.
Kotek - 2011-10-19, 19:27
A Gapa mówi
Darek1968 - 2011-11-28, 09:34
azyl dla psa
co wy na taki sposób na zostawienie psa samego na campingu, gdy jest gorąco a ludziom chce się zwiedzać jakieś muzeum?
StasioiJola - 2011-11-28, 12:41
Trochę za mały do mojego owczarka który jest większy jak ten kojec!!!
WINNICZKI - 2011-11-28, 12:44
Tam jest napisane,że to kojec do TRANSPORTU ,a nie klatka do chowania psa czy kota. Jakoś np:chore zwierze trzeba przetransportować np:do lekarza i po to są takie kojce.A w kamperze jak pies zostaje sam to ma do dyspozycji wszystko,no może po za alkową.Mój pies nawet tam potrafi wyskoczyć i zeskakuje jak jest złożony stolik do spania i przykryty poduchami. Kochamy go więc krzywda mu sie nie dzieje.A do lekarza jak ktoś nie posiada samochodu -kojec idealny.
Darek1968 - 2011-11-28, 13:19
to nie jest kojec do transportu, gość sprzedaje jeszcze trochę większe coś chyba 152 cm średnicy, ten jest 130 średnicy... a ja mam basseta hound
WINNICZKI - 2011-11-29, 00:19
Jak nie do transportu to do czego????Nie wyobrażasz sobie chyba żeby z tego robić bude dla psa,
Darek1968 - 2011-11-29, 06:34
na Allegro są inne do transportu, a kojec o średnicy 1,3 do jakiego transportu mógłby być? a ten o średnicy 1,5, myślę, że jako kojec może służyć tylko nie wiem czy w czymś takim można zostawić psa na campingu np na 8 godzin, chyba lepiej niż w camperze, bo ma dużo dziur i przewiew
WINNICZKI - 2011-11-29, 22:40
Myśle ,że Yorki ARCADARKI pogubiły by się w takim ustrojstwie ,A Ty piszesz ,że mały
Darek1968 - 2011-11-30, 09:40
chcę pozwiedzać i spróbuję przyzwyczaić psa do czegoś takiego... może to wyjdzie
|
|