Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Inne imprezy - już za nami - ???? TRANSASIATICA???

tolo61 - 2010-02-09, 12:29
Temat postu: ???? TRANSASIATICA???
Witam Wszystkich :)
W Nr1 Carawaning Ekspert jest artykul poswiecony wyprawie Transasiatica 2010.
http://www.transasiatica.eu/
Dzwonilem dzisiaj do osoby podanej w tym artykule i dowiedzialem sie ze maja zgloszenia od 4-5 kamperow.
W zwiazku z tym ze chcemy dopisac sie do grona uczestnikow mam pytanie czy ktos z CT wpisal sie na te liste.
Czy ktos tez bierze to pod uwage????
A moze ktos cos wie na ten temat wiecej.
Jakies opinie , spostrzezenia , cos co sie komus nasunelo po przeczytaniu np. warunkow uczestnictwa itp.....
Pozdrawiam i z utesknieniem oczekuje odpowiedzi lub tez.......
pozdrawiam
:spoko

KOCZORKA - 2010-02-09, 18:20

tolo61 napisał/a:
cos co sie komus nasunelo po przeczytaniu


Wyprawa zapowiada się bardzo ciekawie.
Mnie osobiście jedynie nie podoba się ilość dni do pokonania takiej odległości.
9 dni i przy tym zwiedzanie, to troszkę niemożliwe (bardzo trudne), albo to może ja za dużo chcę widzieć w kraju, który zwiedzam. :gwm
Pozdrawiam wszystkich co się zdecydują, trzymam kciuki i czekam na piękne opowieści i fotki z trasy. :spoko

Witold Cherubin - 2010-02-10, 09:28

KOCZORKA napisał/a:
Wyprawa zapowiada się bardzo ciekawie.
Mnie osobiście jedynie nie podoba się ilość dni do pokonania takiej odległości.
9 dni i przy tym zwiedzanie, to troszkę niemożliwe (bardzo trudne),


Mnie też się wydaje mało realne przebycie przez 9 dni ponad 5 tys. km i do tego ze zwiedzaniem. To jest ponad 500 km dziennie, czyli co najmniej 8 godzin samej jazdy (na proponowanej trasie nie jeździ się autostradami). :diabelski_usmiech
Jakby dodać jeszcze tydzień to mogłoby być bardzo ciekawie. :szeroki_usmiech
Ja przez dwa tygodnie w Norwegii przejechałem ponad 6 tys km (z dojazdem do domu) i miałem czas na zwiedzanie, spacery, zakupy i inne przyjemności. No ale może to dlatego że należę do LKLL. :spoko :diabelski_usmiech

tolo61 - 2010-02-10, 12:29

Witam
Taaaaak macie racje ale .......
Nasunely mi sie pewne watpliwosci i to nie tylko z czasem, kilometrami .....
Bylem w Kazachstanie autem i to nie jeden raz Do Pietropawlowska jadac caly dzien jechalismy 5-6 dni Do Alma Aty 8-10 z predkoscia srednia ok 50-55km/h / srednia /
Przeczytalem warunki uczestnictwa bardzo szczegolowo i........
Co Wy na to?
Ma ktos jakies spostrzezenia , uwagi?
Zna ktos moze organizatorow tego przedsiewziecia ?
Firme??? event4x4
Bo na ich stronie wszystko dla uzytkownikow zalogowanych.......a robia imprezy integracyjne ...wyprawy......itp
Ja bym sie chwalil pelna geba.....
Troche takie.........
Jak myslicie ....moze sie myle....
Moze ktos powie za co jest wpisowe bo jak Boga kocham nie moge sie doczytac----- nigdzie .
Stary jestem moze wzrok nie ten ......
Co mam za te kase????
Moze ktos znajdzie?
Dzieki Pozdrawiam
:spoko

tolo61 - 2010-02-10, 22:21

Ted69 ...
Masz racje na stronie o tym pisza .......ale......tylko na stronie
Natomiast w warunkach uczestnictwa, ktore sa integralna i jak pisza wiazaca czescia ,bez ktorych podpisania nie moze byc mowy o udziale w imprezie jakos nic na ten temat nie widze.....
Regulaminu tez nie.....
O jakiejs umowie nawet mowy nie ma......
Moze jestem przewrazliwiony ale wole dmuchac na zimne tym bardziej jak pisza ze zapraszaja kampery z calymi rodzinami...... ponad 5000km 10 dni ponad 500km dziennie z czego polowa po drogach .........lekko mowiac szutrowych o granicach nie wspominajac...
Ostatnio na granicy z Uzbekistanem mimo ze dalem dole stalem 12 godzin a w Kazachstanie 10 ........
A to co pisze na stronie to sorki mozesz sobie na gwozdziu powiesic....
nic wiazacego -reklama
A tak ni za tym ni po tym przeczytaj sobie dokladnie punkt VII Odpowiedzialnosc
:spoko

tolo61 - 2010-02-10, 22:38

Zaczynasz dobrze gadac :-P
tolo61 - 2010-02-10, 22:41

Ja jednak tego nie przekreslam ale ....
Rozumiem ze nikt nie jest filantropem
Lubie jasne czyste sytuacje a tutaj cos nie takie jasne....
Jak sie wglebic to z 10 dni moze zrobic sie 20 ..oni odpowiedzialnosci nie biora i nie wezma bo sami wiedza ze to co napisali jest raczej nierealne .Droga powrotna to min 6-8 na pelnym gazie...i.......jak ktos pracuje i bierze urlop na 3 tygodnie to ma pozamiatane
:spoko

robert_smoldzino - 2010-02-12, 12:02

Mariusza R znam osobiscie i to Dobry Czlowiek (i Odpowiedzialny Organizator w przeciwienstwie do przywolywanego w innym watku Koperskiego).
Co do samych warunkow to my na naszych imprezach pomoc techniczna zapewniamy w pakiecie (podstawowa oczywiscie, nie wymiane uszczelki pod glowica ;-)).
A za co sie placi? Za local knowledge i ogolne poczucie "bycia zorganizowanym" i jak rozumiem po to firma organizator korzysta z Rewedy.
Co do dystansow, nie uznaje podawania na wyprawach (morskich czy ladowych) jakichkolwiek celow terminowo-odleglosciowych, bo to tylko powoduje cisnienie niepotrzebne niesnanski.
A tak wogole to skoro tam juz byl sam to po co Ci organizator?
pzdr
robert

tolo61 - 2010-02-12, 15:02

Witam
Nie neguje w to kto jaki jest.
Nie neguje wplaty i nie pytam dlaczego tyle itp.
Zadalem pytanie dlatego ze nie znam firmy ludzi itp.
Dlaczego skoro bylem to po co mi organizator???
Ja na wschodzie jestem od 20 lat... :mrgreen:
A dlatego ze w kupie razniej...... :lol: :wyszczerzony:
Nie bede pisal tutaj czego dowiedzialem sie o ludziach bo do momentu jak sam sie nie przekonam to nikogo nie przekreslam.
Latwo jest na kims powiesic psy zwlaszcza jak sie jest anonimowym.
Ja mam inne zasady i tego sie trzymam.
Dlatego tez pisze tutaj i pisze tak jak pisze.
Dzieki robert _smoldzino za to co piszesz bo juz jest przynajmniej ktos ktory cos wie kogos zna i moze cokolwiek napisac .......
:spoko

robert_smoldzino - 2010-02-13, 07:27

Z ta kupa rozumiem ;-)
Ale zorganizowana wyprawa nie jest jedyna mozliwoscia jechania kupa :-D
Tez nie wypowiadam sie o ludziach, ktorych nie znam :-)
pzdr
robert

tolo61 - 2010-02-14, 21:09

:ok
:spoko

jegorek - 2010-03-11, 13:09
Temat postu: Re: ???? TRANSASIATICA???
Witam serdecznie, jako organizator, czuję się zobowiązany odpowiedzieć na Wasze wątpliwości.
1) Organizator Transasiatici
Event 4x4 zajmuje się organizowaniem imprez w terenie i wypraw samochodowych.
Możecie poznać nasze doświadczenia na www.event4x4.pl.
Do tej chwili nie kierowaliśmy do was oferty ponieważ takowej nie mieliśmy. Drogi i bezdroża jakimi się zazwyczaj poruszamy nie nadawały się dla kamperów (no chyba że tych 4x4). Sytuacja się zmieniła z chwilą przygotowania trasy do Samarkandy, która to trasa jest przejezdna min dla kamperów, a osoby chcące zaznać off-roadu mają przygotowane odcinki specjalne...
Jest też znakomita okazja, żebyśmy poznali się osobiście - 26-28 marca organizujemy wiosenny OFF w okolicach Wojcieszowa. Jeśli macie ochotę przesiąść się na chwilę na terenówki:)
Serdecznie zapraszamy!

2) Liczba dni, a trasa
Mariusz Reweda, który przygotowuje z nami Transasiaticę, przejechał tę trasę dwa razy (przez Ukrainę), raz samodzielnie, drugi raz z klientami (5 samochodów). Za każdym razem przejazd (z/do Samarkandy) zajął mu 9 dni od granicy polsko-ukraińskiej. Mariusz zapewnia, że nie był to morderczy rajd, ale jazda typu dojazdówka, czyli wyjazd najpóźniej o 9-tej rano i jazda do 18-stej, z wieloma postojami oczywiście, w tym jeden dłuższy na obiad. Pierwszy przejazd Mariusza przez Kazachstan odbywał się jeszcze po szutrowych drogach, ale i tak zamknął się z całą trasą w 9 dniach. W tej chwili prawie cały przejazd przez ten kraj już jest po nowym asfalcie. Trasa to w większości (poza Kazachstanem) dziurawe asfalty. Prędkość średnia z całego dnia wychodzi około 45km/h. Dlatego będziemy jechać dziennie 9-10 godzin. A to co zostanie nadrabiamy w Kazachstanie, gdzie średnia na odcinku Atyrał-granica uzbecka wzrasta do 60km/h. Podobnie odcinki Wołgograd-Astrachań oraz Buhara-Samarkanda i Równe-Kijów (autostrada). Co do granicy uzbeckiej, nasze doświadczenia pokazują, że nie ma większych problemów, nawet puszczano nas przed innymi, jako gości z zagranicy.
3) Zwiedzanie
Cóż ,trasa rzeczywiście jest wyścigowa, na zwiedzanie jest mało czasu, ale i do zwiedzania tam nie ma zbyt wiele, bo to w większości stepy puste jak suche morze. Prawdziwe zwiedzanie zaczyna się dopiero w Uzbekistanie w trzech miastach: Khiva, Buhara i Samarkanda. Zwiedzanie jest też w Wołgogradzie (pomnik Matki Rosji, ale na to godzina w zupełności wystarczy), Astrachań (Kreml, półtorej godziny), krótka wizyta nad Morzem Kaspijskim (godzina), potem dopiero noc w Khivie i Buharze. Reszta to podróż - taka jest formuła imprezy. Mamy dojechać do Samarkandy jak najszybciej, aby większość osób mających krótkie urlopy mogła tam dojechać i wrócić. Natomiast ci z was którzy będą mieli więcej czasu mogą przeznaczyć go na zwiedzanie (my również planujemy spokojny powrót, tak więc można będzie wspólnie zająć się odkrywaniem uroków Azji)


Pozdrawiam,

Sławek


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group