| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Prawo i przepisy - Postój kampera zimą - i co Wy na to ??
Rockers - 2010-02-11, 12:28 Temat postu: Postój kampera zimą - i co Wy na to ?? Dziś o mało nie padłem z wrażenia > a mianowicie jak wiecie postawiłem kamperka przed zimą przed oknem, postawiłem na nim antenkę satelitarną,( gdyż na domu nie mogę) i pociągnąłem do niego z balkonu kabelki jeden antenowy, drugi prądowy aby móc podładowywać akumulatory , no i coś robić wewnątrz mając prąd.
Dziś zadzwoniła do mnie żonka mówiąc iż dzwonili do niej z administracji domu, a do nich dzwoniła straż miejska która stwierdziła że kabelki stwarzają niebezpieczeństwo i koniecznie trzeba je zlikwidować, a samochód nie może stać tak jak stoi i trzeba go przeparkować a najlepiej aby nim jeździć > bo inaczej oni się nim zajmą ???
Kto powiedział że trzeba w zimie jeździć ?? jak nie mam opon zimowych to jak mam jeździć jak ja nie wiem czy zaraz przed oknem się nie zakopie tyle tam lodu.i co im kable 3m nad ziemią przeszkadzają ???
A tak to wygląda > niestety miałem tylko takie zdjęcie ale widać kabelki i antenę.
janusz - 2010-02-11, 12:40
| Rockers napisał/a: | | a samochód nie może stać tak jak stoi i trzeba go przeparkować a najlepiej aby nim jeździć |
Rockersiku to nie wiedziałeś, że kamperek służy do jeżdżania a nie do mania albo stania. Ruszaj w drogę ku nowej przygodzie.
pirat666 - 2010-02-11, 12:41
Musisz sprawdzić ile kabelki muszą być nad ziemią aby się ich nie czepiali i tyle (sądzę, że 4m z hakiem to minimum) (więc pewnie przydał by ci się maszt przy aucie aby się wyrobić)
A jak nie ma zakazu parkowania to też nie powinni Ci nic zrobić.
I pozdrów sąsiadów - fajnych masz
Miłosz - 2010-02-11, 12:52
Myślę,że jak masz podpięte 220v to znajdą podstawę prawną by Ci tego zabronić,12v to co innego.Najlepiej pogadaj z Straż Miejską co masz zrobić jak trafisz na fajnego gościa to ci doradzi.na pewno wystarczy przeparkować samochód raz na jakiś czas a antena na dach domu
OldPiernik - 2010-02-11, 13:41
Jeżeli auto ma przykręcone tablice rejestracyjne i stoi na parkingu na terenie gminnym to mogą Ci ... Nie ma takiego prawa, który NAKAZUJE poruszanie się samochodem - możesz go tylko mieć i wcale nie musisz nim jeździć. Takie sprawy przechodziliśmy, kiedy nasz sąsiad zastawił nam malutki parking pod blokiem 3 starymi, niejeżdżącymi autami. Auta były w stanie agonalnym, mercedes miał wyrwane zawieszenie, stał z jednej strony opierając się błotnikiem na oponach, druga Łada chyba nie miała silnika a trzeci Polonez był zlamany w połowie (jak większość traków). Wszystkie stały kilka lat i nie było na nie siły, ubezpieczenie miał opłacone, tablice przykręcone i nikt nic nie mógł mu zarzucić.
OldPiernik - 2010-02-11, 13:52
I jeszcze jedno - najniższa wysokość zawieszenia przewodu nieuziemionego nad ziemią to 5 m, uziemionego to 4,5m.
Rockers - 2010-02-11, 15:51
No właśnie fajnych mam sąsiadów
Z nerwów nie dołączyłem zdjęcia.
Z tego co piszecie rzeczywiście kabelek idzie za nisko, myślałem że po chodniku nie poruszają się pojazdy ani ludzie powyżej 2,7m więc że nie będzie przeszkadzać.
Z tego co się dowiedziałem palce w tym maczał mieszkaniec osiedla pracownik straży miejskiej więc chyba nic w strazy nie uzyskam. Zlikwiduje kabelki i będę myślał co dalej co do jazdy samochodem narazie go nie rusze jest za głęboko zakopany a ajko członek ludzisk leniwych na razie nie mam ochoty go odkopywać.
Z tego co ja wiem straż może odcholować pojazd robiący wrażenie nie używanego, ale mój kamperek chyba takiego wrażenia nie robi bo nawet jjak tam czasem posiedzę, odsnieżę dach to go używam no nie ??
no a to zdjęcie które miałem dołączyć
bogus bednarski - 2010-02-11, 15:55
| janusz napisał/a: | | Rockers napisał/a: | | a samochód nie może stać tak jak stoi i trzeba go przeparkować a najlepiej aby nim jeździć |
Rockersiku to nie wiedziałeś, że kamperek służy do jeżdżania a nie do mania albo stania. Ruszaj w drogę ku nowej przygodzie. |
Janusz, a jak ruszy jak kabelki podłączone.
A swoją drogą zawiść ludzka nie ma granic.Tylko zawdzięczać można sąsiadom. A skąd spółdzielnia wie czyj to camper pod blokiem stoi.
A jak się to ma jeśli na ulicy stoi stara przyczepa towarowa z blachami rejestracyjnymi a na niej umieszczona reklama.Czy ktoś też ją przestawia co kilka dni.
Rockers, nie zazdroszczę Tobie takiego sąsiedztwa, mam podobne.
Arturo - 2010-02-11, 16:52
| bogus bednarski napisał/a: | | A skąd spółdzielnia wie czyj to camper pod blokiem stoi. |
Skoro "uczynny sąsiad" pracuje w straży miejskiej to chyba mógł sprawdzić po nr rej, ale pewnie nie musiał bo wiedział czyje to autko
kimtop - 2010-02-11, 17:03
Zwiń (na parę dni) kabelek i olej to ciepłym moczem.
Świstak - 2010-02-11, 17:10
Chyba wiem gdzie zaparkuję na przyszłoroczną zimę!! U Rockersa pod domem!
ML - 2010-02-11, 17:30
Dobrze przymocuj tablicę rejestracyjną (najlepiej nitami) bo jak zniknie (za pomocą sąsiada?) to straż miejska może Ci zrobić niemiłą niespodziankę. Pilnuj tych tablic i jak już koledzy wspominali, jak nie ma zakazu parkowania a auto ma tablice i niezbędne opłaty, to nie można go odholować. Nie ma przymusu użytkowania samochodu.
Pozdrowienia.
jacekiagatka - 2010-02-11, 17:56
proponuję zebrać paręnaście kamperków i zostawić na trochę pod domem Rockersa
Witold Cherubin - 2010-02-11, 18:04
| Adi napisał/a: | | Co do kabli ............ hm to nie jest linia napowietrzna tylko przedłużacz, jakie używamy powszechnie .... |
Może dogadaj się z administracją budynku (zarządem spółdzielni) i sąsiadem z parteru, żeby zgodzili się poprowadzić przewody (antenowy i 230 V) po ścianie do poziomu gruntu i poziomo do kampera po chodniku. Na chodniku możesz położyć kątownik lub inną osłonę, a nawet szerszą taśmę, którą przykryjesz przewody.
Ja parkowałem kampera przed domem i przewód 230 V doprowadziłem po chodniku bez żadnej osłony. Po ulicy prawie codziennie chodził patrol policji (w pobliżu były ambasady i mieszkania dyplomatów) i nigdy nie miałem z tym kłopotów. Tak było przez dwa lata, teraz się przeprowadziłem i mam kampera na podwórku pod domem.
Myślę, że spółdzielnia może Ci pomóc (wszystko zależy od ludzi) w rozwiązaniu tej sprawy raz na zawsze.
Pozdrawiam
kimtop - 2010-02-11, 19:01
A swoją drogą Rokersik masz szczęście,że nie mieszkasz w Łodzi.
Tam najpierw by Cię skuli a dopiero pózniej powiedzieli że za kabelek
Rockers - 2010-02-11, 21:00
Pani ze spółdzielni była zdegustowana tym że musi nas o to poprosić, stwierdziła że zawiść ludzka nie zna granic.
Stwierdziła że ona wie doskonale że to jest kamper i musi stać w tym miejscu bo inaczej go rozkradną, zna wszystkich sąsiadów w pobliżu kampera i o ni nie mają nic przeciwko i wie że on stoi jak najbardziej zbliżony do krawężnika i śmietnika aby jak najmniej przeszkadzał, ale znalazł się taki debilek który najprawdopodobniej mieszka blok obok i jej się trzepia że ma z tym zrobić porządek.
OldPiernik - 2010-02-11, 23:05
A jaki jest status prawny parkingu na którym parkujesz? To jest miejsce gminne, spółdzielni, wspólnoty czy jeszcze kogoś innego?
donald - 2010-02-12, 09:56
Rokersie zporganizuj zlot pod blokiem u siebie a wtedy sasiad zmięknie;-)
JaWa - 2010-02-12, 10:32
Przecież sąsiad nie ma żadnej podstawy prawnej, a gdyby zażądał żebyś sprzedał kampera to byś sprzedał ?
Witold Cherubin - 2010-02-12, 10:32
| Rockers napisał/a: | Pani ze spółdzielni była zdegustowana tym że musi nas o to poprosić, stwierdziła że zawiść ludzka nie zna granic.
Stwierdziła że ona wie doskonale że to jest kamper i musi stać w tym miejscu bo inaczej go rozkradną, zna wszystkich sąsiadów w pobliżu kampera i o ni nie mają nic przeciwko i wie że on stoi jak najbardziej zbliżony do krawężnika i śmietnika aby jak najmniej przeszkadzał, ale znalazł się taki debilek który najprawdopodobniej mieszka blok obok i jej się trzepia że ma z tym zrobić porządek. |
No to napewno Ci pomoże spółdzielnia wybrnąć z tej opresji. Ponieważ kiedyś działałem społecznie w radzie osiedla i radzie spółdzielni to mogę Ci podpowiedzieć, że dobrze jest zebrać podpisy od sąsiadów, że kamper im nie przeszkadza i nie mają nic przeciwko jego parkowaniu przed domem. W domu powinien być komitet blokowy, pogadaj z nimi i panią ze spółdzielni, a poza tym to strażnik załatwia sprawę na gębę, pójdź do jego zwierzchników, jeśli są rozsądni to ukręcą sprawie łeb, bo nie będzie łatwo znaleźć przepis zabraniający przeciągnięcia przedłużacza 230 V i przewodu antenowego z balkonu do kampera, a co nie jest zabronione.... nie może być karane.
Pozdrawiam i powodzenia w zwalczaniu głupoty i bezsensownej, bezinteresownej zawiści
Rockers - 2010-02-12, 11:23
Parking pewnie nalezy do spółdzielni.
Biorąc pod uwagę jeden z postów
| OldPiernik napisał/a: | | I jeszcze jedno - najniższa wysokość zawieszenia przewodu nieuziemionego nad ziemią to 5 m, uziemionego to 4,5m. |
ściągnąłem kabelki żonka stwierdziła że nie ma ochoty na sądy i inne takie i mam się przystosować do otoczenia ale kamperka nie mam zamiaru przestawiać, zobaczymy czy jeszcze będą się czepiać
Rockers - 2010-02-12, 11:25
Ci ludzie w Polsce juz naprawdę poszaleli, gdzie przyjaźń międzyludzka i międzysiąsiedzka która jeszcze parę lat temu była tak powszechna na Śląsku ???
Naprawdę widząc to co się dzieje z ludzmi ma się ochotę uciec gdzieś do dźungli i zapomnieć o tej całej monitorowanej i oblężonej różnorakimi przepisami cywilizacji , chyba ze zwirzętami by się spokojniej żyło.
Andrzej 73 - 2010-02-12, 11:43
| Rockers napisał/a: | | Ci ludzie w Polsce juz naprawdę poszaleli, |
Zgadzam się z Tobą . Z roku na rok jest coraz gorzej . Na każdym kroku zawiść ludzka , nieżyczliwość , chamstwo i zero tolerancji.
Trzymaj się ciepło , może spróbuj postąpić jak radził Witold Cherubin.
bogus bednarski - 2010-02-12, 11:53
| Adi napisał/a: | | Witold Cherubin, Brawo - nic dodać nic ująć, tylko dlaczego biedny rockers ma kłopot z powodu głupoty straży miejskiej ............... Rockers - trzymaj się - co najwyżej szturmem tych nierobów od parkowania weźmiemy |
z tego co widzę to straż miejska nie zwróciła uwagi na kable ani na kamperka, tylko ktoś drogą okrężną próbuje robić podchody.
Miałem taki przypadek z przyczepą pod domem, ktoś komuś inny innemu i ktoś mnie powiedział że przyczepa może spłonąć.
Nie było to wprost powiedziane przez osobę do tego upoważnioną.
Zgłosiłem ten fakt dzielnicowemu który miał porozmawiać z lokatorami o spaleniu przyczepy.
Czy rozmawiał, nie wiem.Dzielnicowy też nie mówił o zakazie parkowania pod domem ani o możliwości parkowania.
Temat był jemu troszkę nie zręczny, to sprawa między lokatorska.
Miałem tą satysfakcję że zgłosiłem fakt policji.[dzielnicowemu]
Fakt jest faktem że ludzie są mściwi i mogą zrobić krzywdę w pojeździe.nic na to nie poradzimy, na parkingach też są włamania.
Rockers, trzymam za Ciebie kciuki.nie dajmy się zastraszać.
Świstak - 2010-02-12, 13:04
Sprawdz proszę czy mogę Milką wjechać na tą ulicę i parkować przez przyszłą zimę. Ze względu na dużą ilość dymu nikt Milki nie spali, a i odholować trudno. Aby zaspokoić aspekty prawne wydzierżawię ci Milkę na pół roku za kwotę 5 groszy z czego odprowadzę podatek dochodowy w wysokości 1 grosza. Dla mnie złoty interes, sąsiedzi będą jej pilnować, straż miejska będzie jej pilnować. A jeśli umieszczę na niej jakąś reklamę i pokażą ją w telewizji zarobię jeszcze na tym! Rockersik - wymierz dokładnie miejsca parkingowe dla mnie i rozgłoś wśród sąsiadów że szukasz gościa który podkłada Ci świnie aby zasłonić mu brzydki świat na całą zimę!!!
maszakow - 2010-02-12, 15:59
KOlejny zlot CT U Rockersa przed blokiem sąsiada. Zaprosimy sąsiadów Rockersa to nie będzie dymu.
Rockers - poprowadź przewód do kamperka albo 4,5m nad ziemią - czyli maszt na kamperku Albo - NAJPROŚCIEJ po ziemi. By to zrobic potrzebujesz osłony najlepsza byłaby tzw kobra czyli specjalna osłona w kształcie garba po której można chodzić jeździć - ale myślę ze najzwyklejszy peszel wystarczy na te warunki... i to tylko na szerokość chodnika bo nie jest ważne że za płotem już osłony nie ma.
OldPiernik - 2010-02-12, 16:03
Jeżeli teren parkingu należy do spółdzielni (to jest ważne!) to straż miejska może cię ... cmoknąć. Na terenach prywatnych wolno interweniować policji - wiem bo u nas są nieustanne konflikty na tym tle - gdzie kto zaparkuje, gdzie jest granica między drogami gminnymi a należącymi do spółdzielni itd.
Co do przyczepy i parkowania - w spółdzielni musi być regulamin, który jasno precyzuje takie sprawy. Np. w mojej spółdzielni widnieje przepis zabraniający parkowania przyczep kempingowych na parkingach osiedlowych (zresztą i tak nikt tego nie przestrzega). Jeżeli takiego zapisu nie ma to znaczy, że wolno ci parkować czym chcesz pod warunkiem przestrzegania przepisów ogólnych (jeżeli jest np znak ograniczający wjazd pojazdów pow 1.5t itp.).
Niestety, to że masz prawo parkować pod własnym oknem może nie zapobiec przykrym wypadkom jak porysowanie karoserii, czy nagły spadek ciśnienia w oponach spowodowany brakiem wentylków .
A wydawało by się, że na śląsku to takie porządne ludziska mieszkają ...
Arturo - 2010-02-12, 16:43
| Cytat: | Znak D-18 " parking " oznacza miejsce przeznaczone na postój pojazdów (zespołów pojazdów), z wyjątkiem przyczep kempingowych.
Umieszczona pod znakiem D-18 tabliczka :
T-23e oznacza, że na parkingu dopuszczony jest także postój przyczep kempingowych. |
Przyznam, że jeszcze nigdzie takiej tabliczki nie widziałem, więc przyczepowcy mają w PL ciężko, jeśli chcą być w zgodzie z przepisami bo pozostają im na postoje tylko stacje benzynowe i to tylko na czas tankowania a potem szukamy campingu
MAWI - 2010-02-12, 21:18
ROCKERS,moja firma zajuie sie zawodowo wykonywaniem przepustów (przewiertów pod drogami i pod innymi przeszkodami),daj mi znać a walne ci przecisk od domu do kampera i będziesz miał na lata.A parkować jak nie ma zakazu tostój.pozdrawiam
JaWa - 2010-02-13, 11:45
| MAWI44 napisał/a: | | ,moja firma zajuie sie zawodowo wykonywaniem przepustów |
I to by było najlepsze rozwiązanie. ROCKERS czy w pobliżu masz jakiś bank ? Można by podkopik przedłużyć
Rockers - 2010-02-13, 23:26
ale się uśmiałem niestety banku w okolicy nie ma, z żoną doszliśmy do wniosku że też jesteśmy za zlotem pod oknami bardzo jestem reakcji szczególnie jak byśmy tak rozłożyli markizy, zamknęli drogę powiedzmy trójkątami ( no zawsze kampery mogą się zepsuć ) i tak przez parę nocy byśmy pobalowali wraz z grilami, gitarą itakie tam
W każdym razie na razie kabelek ściągnąłem, w poniedziałek mam wolne chce w końcu coś przy antence pomajstrować wię na jeden dzień kabelek pociągnę spowrotem.
A potem się zobaczy, chyba rzeczywiście pozbieram podpisy od sąsiadów i wtedy pogadam z administracją co oni radzą.
Choć jak przyjdzie lato to kabelki nie będą potrzebne, wtedy kamperek jest w drodze tylko zimą potrzebny jest kabelek.
lepciak - 2010-02-14, 18:28
Kiedy wyjeżdżam kamperem to dzień wcześniej przeciągam przedłużacz z którego zasilam lodówkę. Sznur wisi nad chodnikiem przy głównej ulicy na wysokości około 3 m a samochód stoi w zatoczce przy domu. Pokazałem to dzielnicowemu i zapytałem o przepisy. Nic przeciw temu nie miał i o specjalnych przepisach nie słyszał. Jedynie radził, aby zabezpieczyć wiszący przewód przed wandalami którzy mogliby złośliwie ściągnąć go na ziemię. Mój dzielnicowy jak widać - nie szukał dziury w całym bo jest po prostu normalny.
Przy okazji zapytałem, czy na podwórzu może przez kilka dni parkować kamper którego pasażerowie będą korzystać z gościny u mnie. Nie ma przepisów zabraniających takiego parkowania a więc jest dozwolone. Prywatnie zaproponował powiadomić sąsiadów, aby uprzedzić ewentualne działania nieznanego jeszcze i ukrywającego się do tej pory bezinteresownie zawistnego sąsiada - prosiaczka.
Rockers - 2010-02-15, 13:14
a może byście się wymienili sąsiadami
Rockers - 2010-02-16, 16:10
Gdyby tak się dało no cóż po rozmowie z panią administratorką, powiedziała że na razie skoro samochodzik jest z leksza zakopany niech stoi ona na razie nie będzie się czepiać ( narazie bo nie wiadomo jak inni > tu mam głównie na myśli upie..... sąsiada ) jak pogoda się poprawi mam go przestawiać co jakis czas w inne miejsce, co do kabelka to mogę podłączyć ale tylko na czas gdy coś w nim robię i jest mi potrzebny, potem mam go ściągnąć i schować.
No coż jakoś to przeżyje mam nadzieję
AMIGO - 2010-02-16, 16:49
| Rockers napisał/a: | | mam go przestawiać co jakis czas w inne miejsce |
Może to dla uczczenia jakiejś rocznicy związanej z Michałem Drzymałą???????????.....
Na razie nie jest mi do śmiechu (mnie prawdopodobnie też czeka podobna przeprawa). Wolę śmiać się jako ostatni - podobno wtedy najlepiej.
Mam nadzieję, że będzie nam dane pośmiać się z tego...
BiG Team - 2010-02-16, 17:03
| Rockers napisał/a: | | mam go przestawiać co jakis czas w inne miejsce |
W związku z tym napisz pismo do administracji o zwrot kosztów przestawiania kampera /paliwo, amortyzacja itp./
bonusik - 2010-02-16, 17:12
| Rockers napisał/a: | | przestawiać co jakis czas w inne miejsce |
dzwine to zwyczaje panują w naszym kraju.....
Autko sprawne,ubezpieczone i jakiś goopek szuka dziury w calym...
papamila - 2010-02-16, 20:08
Rokersik
nikt nie ma prawa ruszyć Twego auta jesli jest opłacone, identyfikowalne,
prawidłowo zaparkowane i nie szpeci swoim wygladem- tz nie nie jest wrakiem. I
Annmir - 2010-02-16, 20:31
Może ja nie wszystko rozumiem ale mógłby mi ktoś wytłumaczyć w jakim celu masz go przestawiać? Żeby mieć swój prywatny udział w dziurze ozonowej czy co? Dlaczego komuś przeszkadza auto na parkingu?
Rockers - 2010-02-16, 21:10
Auto na parkingu pzeszkadza, gdyż jest dużym autem DUUUŻYM
gdybym w tym miejscu postawił dwa małe to by nie przeszkadzały
Tak swoją drogą już się zastanawiałem czy nie dostawić samochodów z mojej szkoły zajął bym 4 miejsca, a w sumie jeszcze latem szło by skuter postawić
ale on nie przeszkadza sąsiadom z mojego bloku którym zabrał bym miejsce, tylko idio.... z bloku obok który notabene stoi na końcu osiedla swoim zielonym tico.
Rockers - 2010-02-16, 21:28
już pisałem że to pracownik straży miejskiej a że wiem kto to to tylko przypadek nikt go konkretnie nie wskaże więc oficjalnie nteż nie mogę go oskarżać, nikt nie chce mieć problemów ze strażą.
Ja w sumie też najpierw to zgłoszę a potem każdy jego kumpel będzie mnie wypatrywać, znam jak działa nasza władza i nie wiem czy mam czas się z nimi wykłucać jak narazie w pracy spędzam 12 godzin dziennie to mi wystarcza do rozładowania emocji, tym bardziej że on po numerach może wiedzie o mnie wszystko, a że dużą część dnia spędzam na drodze naprawdę wolę jeździć spokojnie aniżeli mieć co chwilę szczegółową kontrolę samochodów.
Czasem trzeba se pasnąć póki jest to w granicach rozsądku. Przyjdzie lato to i tak co wekend kamperek będzie w drodze więc i tak będzie się przestawiał więc co mi tam.
Teraz napewno nie zamirzam ga przestawiać.
bonusik - 2010-02-16, 21:44
| Rockers napisał/a: | | wolę jeździć spokojnie aniżeli mieć co chwilę szczegółową kontrolę samochodów |
Rockersik...luuuzik...
Straż Wiejska ups..Miejska nie ma takich uprawnień jak Policja.
Fakt,trochę im ich przybyło ale nadal nie jest tak zle.Jesli chociaż odrobinkę znasz się na przepisach ruchu drogowego to i tak jesteś od nich lepszy..
A jeżeli nadal się upierają przy czymś to po prostu wezwij Policję,najlepiej drogówkę...oni nie wręcz nie cierpią SM...
WINNICZKI - 2010-02-16, 21:54
Rokers, jak wiesz gdzie parkuje ten ........ jak stanie to przystaw go z tyłu.Tak zeby musiał Cię poprosić o przestawienie auta(kamperka) gwarantuje ,że da sobie siana
AMIGO - 2010-02-16, 22:06
Chyba napiszę do władz swojego miasteczka czuły liści z serdecznym podziękowaniem za to, że swojego czasu wybiły z niektórych łepetyn pomysł utworzenia u nas formacji czarnych pająków. Brrrrr!
tolo61 - 2010-02-16, 23:36
Witaj Rockers
Wszedzie sa ludzie i ludziska .
Papamila napisal to co jest najwazniejsze .
Dodam tylko od siebie ze....
Jezeli auto ma tablice i nie wazne czy jest oplacone czy tez nie / bo nie ma za Twoje podatku drogowego a tylko to bylo by wazne /
Jezeli nie przekracza dopuszczalnego DMC na danej drodze czy parkingu i nie tarasuje dojazdu dla innych pojazdow nie jest w stanie agonalnym to nikt powtarzam NIKT nie ma prawa go ruszyc .Nie ma na to zadnej podstawy prawnej.
Zakaz parkowania poza wytyczonymi parkingaami w miastach dotyczy tylko samochodow CIEZAROWYCH / nie pamietam od 7 czy od 12 ton /
Chyba ze Twoj sasiad nie daj Boze postara sie o znak zakaz postoju .
Co prawda na to tez sa sposoby....
A co do podpisow to........daj sobie spokoj bo wplaczesz sie w niepotrzebne bicie piany.
To nie komuna i ALTERNATYWY 4
Tylko ktos od kogo sie to zaczelo bedzie zadowolony.
Tobie bedzie skakalo cisnienie i nic poza tym.
Wyluzuj kolego i miej gleboko w d...... wrednych sasiadow i cala zazdrosna lub upierdliwa reszte.
Im wiecej bedziesz sie tym przejmowal tym gorzej bedziesz spal.
A pani w spoldzielni jak zapomniela to mozesz jej przypomniec ze pracuje tam dzieki Twoim pieniazkom i ona jest dla Ciebie a nie odwrotnie.
Jak cos takiego czytam to popieram Swistaka i doloze na ten parking jak jeszcze sie zmiesci jedno moje autko 18,8m tez chetnie bym troche namieszal.
Co do przewodu to zwin lub uzywaj tylko wtedy kiedy jestes w poblizu.
Do tego moga sie juz doczepic i nie daj boze pojdzie ktos wysoki 3.5m lub pojedzie na sankach i leb sobie odetnie
Tak samo jak by kabel lezal na chodniku ....napiecie KROKOWE i te sprawy....
Tez bym nie chcial ...Ty chyba
tez nie no bo kto by chcial w tym.....krokowym napieciu prad ten tego i....
lub cosik innego i co??? PROKURATOR
I nici ze zlotow...no a tego bys mysle nie chcial
Pozdrawiam
łoś - 2010-02-16, 23:39
Wcześniej nie zabierałem głosu, chcąc poznać cały problem Rockers'a.
Ciekawiły mnie opinie na ten temat.
Teraz postanowiłem się dołączyć do dyskusji.
Podzielam większość wypowiedzi związanych z problemem, bo jest w nich dużo dobrych rad jak ten problem rozwiązać.
Sam miałem kilka podobnych problemów, choć dotyczyły zupełnie innych zawirowań prawnych.
Tu muszę w miarę precyzyjnie sprawę opisać.
Między moją posesją (granica i płot) jest 4m pas do uliczki osiedlowej. Za pozwoleniem Urz. Miasta zrobiłem trawnik i ścigałem takich co z powodu braku miejsc do parkowania stawiali samochody na tym moim trawniku.
I stało się coś co zmusiło mnie do postawienia na chwilę mojego nowo kupionego w salonie peugeota partnera na tym trawniku, musiałem przestawić inne samochody by móc wjechać do siebie. W między czasie wszedłem do domu na kawę i nagle wołają mnie, że STRAŻ MIEJSKA coś robi przy moim samochodzie.
Oczywiście wypisali wezwanie do ...
Przy okazji wkładania wezwania za wycieraczkę strażnik zarysował czymś nowy lakier.
Znacie to uczucie?
Jestem wyjątkowo bardzo spokojny człowiek!
I w bardzo spokojny sposób wyjaśniłem komendantowi SM moje racje.
Odpuścili, bo nie było prawa, a za czynności związane z uszkodzeniem doszło do ugody.
Wszystko miało miejsce w 1999r i do dziś nie mam problemów, a jak to w życiu bywa to późnij dowiedziałem się, że strażnik miał siostrę na moim osiedlu.
Świstak - 2010-02-17, 01:54
Rockers, przeczytaj co Ci napisze i uwierz mi że to zadziała.
Wystosuj pismo do Komendanta Straży Miejskiej z uprzejmą prośbą o interpretację przepisów dotyczących parkowania pojazdu. Poproś również jako obywatel tego pięknego miasta o pomoc Straży miejskiej w egzekwowaniu obowiązującego prawa. Byłbyś bardzo wdzięczny gdyby dzielnicowy straży miejskiej osobiście zechciał wyjaśnić tę sprawę w spółdzielni, a jeśli takiej instytucji nie ma - strażnik miejski który mieszka najbliżej Ciebie, a co za tym idzie jest najlepiej zaznajomiony z topografią osiedla. Pismo sporządź w dwóch egzemplarzach, osobiście udaj się do siedziby Straży miejskiej. Udaj się do kancelarii gdzie jeden egzemplarz pisma złożysz a na drugim (kopii) pracownik przybije pieczątkę "Wpłynęło do kancelarii dnia... zarejestrowano pod numerem ...." Komendant będzie się musiał ustosunkować i prawdopodobnie zmusi upierdliwca aby w Twoim imieniu walczył o święty spokój dla Ciebie w spółdzielni. Jeśli po 14 dniach nie otrzymasz odpowiedzi na piśmie zrób ksero tego dokumentu i wyślij z prośbą o interpretację do Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej oraz do wiadomości Prezydent Miasta. Tym jednak razem w piśmie zamieść informację że nie możesz uzyskać pomocy od Straży miejskiej która w ciągu 14 dni nie odpowiedziała na Twoje pismo. Gwarantuję że na 99% do drugiego etapu nie dotrzesz... A jeśli dotrzesz - to też będzie dobrze.
łoś - 2010-02-17, 02:46
Miły Swistaku Witaj i wybacz, że powiem; jesteś bardzo naiwny, bo te urzędnicze twory są inaczej ukształtowane i z nimi można się kontaktować tylko po znajomosci
MER-lin - 2010-02-17, 08:21
Straż Miejska, a co to za władza? Większość ludzi tam pracujących została odrzucona podczas procesu rekrutacyjnego do Policji. To już o czymś świadczy. Nie jest to instytucja stojąca ponad prawem. Uważam, że jakiekolwiek rozmowy z administracją różnych szczebli można prowadzić wyłącznie za pomocą konkretnych argumentów i to wyrażonych na piśmie. Wówczas to oni, za pomocą wskazania odpowiednich przepisów, muszą wykazać popełnienie wykroczenia. W innym przypadku sprawa nie istnieje. Uleganie kaprysom różnych frustratów tylko utwierdza ich w przekonaniu o posiadanej "władzy". I najważniejsze - ludzie przestańcie się bać!
tolo61 - 2010-02-17, 11:01
Witam
MER-lin masz racje z tym ze nie nalezy sie bac....tylko nikt nie pisze ze sie boi ....
Ja osobiscie byl bym za tym co napisalem wczesniej ,lub opcjonalnie za skierowaniem sprawy na droge o ktorej napisal Swistak.
Urzedy musza reagowac na pisma tym bardziej kiedy petent ma potwierdzenie przyjecia.
I w takim przypadku nikt nie moze zarzucic Rockersowi ze nie mial "dobrej woli".
Tylko zapytam sie jeszcze raz........ czy warto bic piane????
Nie lepiej dac sobie spokoj i miec to wszystko w ........
Mialem podobne sytuacje i rozchodzily sie po kosciach..
Przyjezdzali do mnie panowie ze Strazy Miejskiej z moim podobno problemem ktory zaczal byc ich problemem . Straszyli a jakze a to sadem ,a to czyms tam ,nie bardzo sluchalem wlaczalem telefon mowiac ze rozmowa jest nagrywana na dyktafon.
Jak stanowczo powiedzialem im, ze pewnych rzeczy nie zrobie ,do momentu otrzymania tego na pismie ,z podaniem odpowiedniego paragrafu to wiecej juz ich nie widzialem.
Jak mowil Seneka " kto sie boi jest niewolnikiem.."
Pozdrawiam
TomekW - 2010-02-17, 13:43
Rockers, nie napisałeś, czy jesteś (za przeproszeniem) członkiem spółdzielni? Jeżeli tak, to póki co nie mają prawa Cię ukarać nawet za nieprzepisowe parkowanie pod blokiem (chyba że parkujesz na obszarze strefy zamieszkania):
http://prawo.gazetaprawna...od_blokiem.html
Z drugiej zaś strony od co najmniej pół roku zapowiadana jest nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, ale nie wiem, kiedy wejdzie w życie:
http://prawo.gazetaprawna...ch_piratow.html
Zaczynam doceniać swoich sąsiadów oraz to, że nie parkuję pod blokiem...
Rockers - 2010-02-17, 13:59
Ja się tam straży nie boję bo wiem że racji nie mają, ale jak napisał tolo61 czy jest warte to czasu, którego jak pisałem mam jak na lekarstwo ??
Zaręczam gdybym miał czas przeszedł bym się do komendanta straży i pogadał z nim, lecz ja nawet nie mam czasu kiedy do zegarmistrza z zegarkiem podjechać i już pół roku mam zbitą szybkę w zegarku.
Inną rzeczą jest iż jak pisano powyżej strażnicy to dziwni ludzie, ja kiedyś chciałem tam pracować, jak podali mi wszytkie rzeczy jakie trzeba załatwić aby złożyć samo podanie to mi się odechciało, tym bardziej iż dali mi na to 1 dzień ( słownie JEDEN dzień ) na lekarzy, i dane z sądów, policji itd.
Natomiast parę miesięcy później zobaczyłem faceta z osiedla w mundurze blokującego koła samochodom na poboczach, on z usmiechem od ucha do ucha jeździł sobie samochodzikiem i karał innych niepokornych kierowców. Natomiast znając przeszłość jego patologicznej rodziny i jego, ja nawet ołóka nie dał bym mu do przypilnowania, wystarczy powiedzieć że zarówno on jak jego rodzina praktycznie nie opuszczała izby wytrzeźwień, a jego ojciec był wiecznie połamany jak łaził po pijanemu, a mimo wszytstko zawsze stał pod barem już godzinę przed otwarciem.
Rockers - 2010-02-17, 14:12
Napiszę jeszcze że kiedyś miałem szkołę w centrum katowic, przyjeżdzali do mnie na skuterkach i wlepiali mandaty za rozklejanie ogłoszeń ( nic innego nie skutkuje ).
Za trzecim razem skierowali sprawę do sądu.
Sąd sprawę rozpatrzył i ich wniosek odrzucił, oni się odwołali > sąd ponownie zarzuty oddalił stwierdzając że ja nie odpowiadam za to gdzie "moje" ogłoszenia wiszą.
Muszą złapać bezpośrednio osobę wieszającą ogłoszenie w miejscu gdzie jest to niedozwolone.
Oczywiście to iż jeździli i mandaty wlepiali to w tym przypadku zasługa samego prezydenta miasta, który kiedyś gdzieś się wypowiadał iż przypilnuje żeby było czysto w centrum, oraz zawistnych ludzisk którzy zgłaszają że nie podoba mu się ogłoszenie na tym słupie.
W teorii powinni reagować tylko wtedy gdy właściciel rzeczy na której powieszone jest ogłoszenie, zgłosi naruszenie jego własności. Tego oczywiście nikt ( szczególnie chodzi o latarnie uliczne ) nie zgłasza, a ogłoszenia jak wisiały tak wisieć będą.
A najbardziej bawi mnie fakt iż miasto ogłaszało że w miescie jest mnóstwo specjalnych słupów ogłoszeniowych. Ja orjętując się trochę w tym temacie stwierdzam że 80% jest w miejscach gdzie pies z kulawą nogą nie zajrzy, a pozostałe 20% w miejscach tak ruchliwych ( jak dworzec autobusowy) gdzie po powieszeniu ogłoszenia wielkości A4 słuch po nim ginie już do godziny czasu a wokół całego słupa pajawiają się piękne kolorowe plakaty zajmujące cały słup od góry do dołu informujące o jakichś wydarzeniach kulturalnych.
Trochę się nawywnętrzniałem SORRY
Rockers - 2010-02-17, 15:30
Parkuje na własnym osiedlu gdzie jestem zameldowany pod swoim oknem na wyznaczonym parkingu.
Coprawda większość samochodów stoi skosem, wystawiając część samochodu na drogę, dzięki czemu mieści się tam więcej pojazdów, ja stoję wzdłuż ( moim zdaniem takie powinno być tam prawidłowe parkowanie ) w skos nie mogę bo wtedy zablokowałbym ruch na drodze
Świstak - 2010-02-18, 09:50
Nie zrozumieliście istoty mojej pisaniny. Nie proponuję tu pyskówki z całą katowicką SM lecz z jednym konkretnym strażnikiem. Takie pismo to najlepsza a właściwie jedyna metoda doprowadzenia do tego żeby szef wezwał go na dywanik i powiedziała "stachu, weź się uspokój bo nie mam czasu kopać się z koniem. Odpisz na to pismo i idź go postrasz, ale więcej o tym słyszeć nie chcę".
Rozumiem że każdy chce mieć piękny widok z okna, Rockers samochód, ja autobus a SM widoczki z peugeota....
Nie wiedziałem co zrobić, bo fotka jak fotka trochę bardziej frywolna od innych ale były do niej zastrzeżenia. Przeniosłem tutaj http://www.camperteam.pl/...p=132239#132239
pirat666 - 2010-02-18, 09:56
To jest nowy patent peugeota na wycieraczki
Świstak - 2010-02-18, 10:12
Najśmieszniejsze że mam 307 i tam są wycieraczki właśnie tego typu tyle że od zewnątrz... W 607 już są normalne....
tolo61 - 2010-02-18, 10:16
Zobaczcie ...
Jakie to u ruskich sa czarne dlugie jamy..... robiace za garaze...
Myslicie ze gosc chcial zaparkowac tylem ale nogi mu przeszkadzly i bal sie je bardziej zlozyc........aby nie polamac....
chyba ze odskakuja....
WINNICZKI - 2010-02-18, 10:43
Strażniczka SM na czatach.
pirat666 - 2010-02-18, 11:21
| Adi napisał/a: | | a po drugie ta fota to żenada |
Adi przeciż nic na niej nie widać wszystko jest w domyśle
(no może kawałek pupy ale sądząc po opaleniźnie i tak zwykle nie jest zakryta )
pirat666 - 2010-02-18, 11:25
WINNICZKI, już to powiązały
Rockers - 2010-02-18, 20:49
a ja nawet tej foty zobaczyć nie mogę pisze mi że nie mam dostępu
ekosmak.dabrowska - 2010-02-18, 21:10
| Adi napisał/a: | Świstak - sorry, ale po pierwsze rozbijasz temat (nie Twój), a po drugie ta fota to żenada - chyba nie to forum ........... |
Moja "Baba" otrzaskana z urzędasami uważa, iż rada Świstaka ma sens.
A mi się fota podoba
Witold Cherubin - 2010-02-18, 21:18
| Rockers napisał/a: | a ja nawet tej foty zobaczyć nie mogę pisze mi że nie mam dostępu |
Ja też chcę być uprawniony do oglądania takich "zastrzeżonych fotek - nadmieniam, że jestem wielokrotnie pełnoletni
KECZER - 2010-02-18, 21:37
W Japonii jak nie masz potwierdzonego urzedowo miejsca do parkowani, dla wlasnego samochodu!!!
to ci go zaden urzednik w magistracie nie zarejestruje!!!
wiec i po problemie
nie wazne czy to camper Świstaka czy mini samochodzik
Świstak - 2010-02-19, 00:51
Rockers - serdecznie przepraszam za rozbijanie Twojego tematu.
Przepraszam również Janusza za konieczność ingerowania. Przepraszam Adiego za przykre doznania. I zupełnie powaznie prosze administrację o przyznanie ostrzeżenia na miesiąc. Obiecuję więcej się nie odzywać w nieswoim temacie.
pirat666 - 2010-02-19, 10:14
| Świstak napisał/a: | Rockers - serdecznie przepraszam za rozbijanie Twojego tematu.
Przepraszam również Janusza za konieczność ingerowania. Przepraszam Adiego za przykre doznania. I zupełnie powaznie prosze administrację o przyznanie ostrzeżenia na miesiąc. Obiecuję więcej się nie odzywać w nieswoim temacie. |
Świstak znowu jedziesz off topowo
Przepraszamy się w tym miejscu http://www.camperteam.pl/...t=przepraszanie
JaWa - 2010-02-19, 13:26
GDZIE JEST TA FOTA ? U mnie nic się nie wyświetla.
Świstak - 2010-02-19, 13:57
Przepraszam ża zbyt żywiołową reakcję. Dopada mnie zimowa chandra.
janusz - 2010-02-19, 14:08
| JaWa napisał/a: | | GDZIE JEST TA FOTA ? U mnie nic się nie wyświetla. |
Trzeba być zarejestrowanym w grupie 'Na własną odpowiedzialność' Tam sa umieszczone "podpadziochy".
Rockers - 2010-02-19, 14:57
a jak tam się rejestruje ??
ale to wszystko skomplikowane
Rockers - 2010-02-19, 15:03
A tak przy okazji wczorajsza odwilż spowodowała iż włazy dachowe zaczynają się wyłaniać spod śniegu, poza tym mocna ekipa 3 facetów pod wezwaniem kilofa i łopaty rozpoczęła odkuwanie uliczki z lodu, może jeszcze parę dni i zrobię małą wyprawkę kamperkiem chociażby wokół osiedla
Mam tylko jeden dylemat w czasie zimy (jeszcze trwa) tak nabałaganiłem w środku pracując nad antenką (jeszcze pracuję) że teraz aby wyruszyć muszę mocno się namęczyć aby posprzątać inaczej w czasie jazdy powstanie jedna wielka grzechotka, a nie chcę myśleć co będzie jak imadło zacznie latać po kamperze, albo dziesiątki śrubek
bogus bednarski - 2010-02-19, 15:37
Rockers,
Ty się nigdzie nie ruszaj bo Ci miejsce zajmą.
|
|