| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Po Polsce - W krainie Łemków i Lachów Sądeckich.
KOCZORKA - 2010-03-31, 00:15 Temat postu: W krainie Łemków i Lachów Sądeckich. Wieczorem 24.03 (środa) załoga Koczorki w składzie : Koczorka, Koczor i dwa pieski - Asia i Alzo, wyrusza w poszukiwaniu śladów kultury Łemków.
Łemkowie to dawni pasterze, górale rusińscy, którzy na tereny Beskidu Niskiego przywędrowali z terenów dzisiejszej Ukrainy (ludy ruskie) i Rumunii (pasterze wołowscy).
Ich często używanym zwrotem było słówko "łem" (tylko), dlatego ludność polska nazwała ich Łemkami.
Przyzwyczaili się do tej nazwy, spodobała im się i tak zwą się po dziś dzień.
Łemkowie, ci, których dane było nam poznać, to ludzie bardzo życzliwi, pogodni, chętnie opowiadający o swoim i przodków życiu.
KOCZORKA - 2010-03-31, 00:23
Pierwsze nasze kamperowe kroki kierujemy na Podkarpacie, do malowniczej wsi Zyndranowa.
Spędzamy tutaj nockę i przemiły dzionek.
Pogoda jest wymarzona, świeci słonko, napotykamy pierwsze oznaki wiosenki czyli kwiatuszki i bazie.
Idziemy do Chaty Żydowskiej pana Zalmana, który obecnie mieszka w Stanach, ale jeszcze od czasu do czasu odwiedza rodzinne strony.
Wizyta w chacie z jednej strony jest smutna, bo taki był cały los Żydów na naszym terenie, ale i wesoła, bo dane nam jest poznać ich kulturę.
KOCZORKA - 2010-03-31, 00:31
O godzinie 12.00 otwierany jest Skansen Kultury Łemkowskiej, po którym oprowadza nas bardzo miła i sympatyczna pani Gocz.
Oboje z mężem są Łemkami, a piękna chyża (chata) należała w przeszłości do pradziadka jej męża, pana Teodora Kukieły, który w końcu XIX wieku był pisarzem gromadzkim.
Chata jest śliczna, cała z modrzewiowego drzewa.
We wnętrzu, oprócz mebli , pieca, przedmiotów codziennego użytku są jeszcze postacie w strojach łemkowskich i kolorowe, bajeczne pisanki.
Pani Gocz dużo opowiada nam o dziejach smutnych,o Akcji Wisła, wysiedleniach, ale również radosnych: święta, pisanki i obyczaje.
KOCZORKA - 2010-03-31, 00:34
Zbliżające się Święta Wielkanocne to po łemkowsku Wełykdeń.
O łemkowskich pisankach
"Pisanki, pisanki, jajka malowane,
nie ma Wielkanocy bez barwnych pisanek.
Pisanki, pisanki, jajka kolorowe,
na nich malowane bajki pisankowe..."
KOCZORKA - 2010-03-31, 00:46
W Skansenie można jeszcze obejrzeć :
studnię z żurawiem, wiatrak, kapliczkę, cygańską kuźnię i ładne rzeźby ludowe.
Bardzo polecamy to miejsce, bo warto, bo pięknie, bo pachnie dawną, odchodzącą w zapomnienie uroczą wioseczką.
Z żalem, ale opuszczamy to miejsce i podążamy do wsi Bartne , którą w 80% zamieszkują Łemkowie.
KOCZORKA - 2010-03-31, 01:04
W drodze do wsi Bartne natrafiamy na cerkiew w Chyrowej, położonej w iście sielankowej scenerii. Urocze miejsce na postój, relaks i kawkę.
W Bartnem zatrzymuje nas piękna cerkiew grekokatolicka św. Kosmy i Damiana z 1842 r.
Obecnie mieści się tutaj muzeum, ale jest dosyć późno i jest nieczynne.
Ale jak to się ładnie mówi - koniec języka za przewodnika i już za chwilkę podjeżdża do nas na rowerze opiekun cerkwi, pan Józef.
Polecamy do obejrzenia tą cerkiew i tego przesympatycznego pana.
Oprowadza nas, opowieściom nie ma końca.
Jesteśmy urzeczeni jego życzliwością, kupujemy śliczne świece z wosku pszczelego i rozstajemy się późną, ciemną porą.
Cerkiew trzeba zobaczyć na własne oczy, jest zachwycająca.
Ikonostas z 1797 r. pochodzi z wcześniejszej cerkwi.
I jeszcze wiadomość dla chętnych odwiedzenia tych stron -
W cerkwiach prawosławnych ksiądz to batiuszka (nigdy nie pop!), a w cerkwi grekokatolickiej zwracamy się natomiast - Otcze (ojcze) lub Jegomość.
jacekiagatka - 2010-03-31, 02:53
Miło Was zobaczyć chociaż na zdjęciach
dzięki za możliwość zwiedzania ciekawych miejsc leżąc na kanapce
mam nadzieję że niedługo spotkamy się w realu
gino - 2010-03-31, 05:17
faaaajna wycieczka...
i...dziekujemy za relacje...
Tadeusz - 2010-03-31, 06:11
Dziękujemy za lekcję o historii i kulturze tego skrawka Ziemi.
Chciało by się być tam z Wami.
Wito - 2010-03-31, 06:51
Witam. Świetna relacja opatrzona pięknymi zdjęciami. Proszę o jeszcze. Pozdrawiam. Witold.
schulek - 2010-03-31, 10:04
Wybieram się w te okolice, dzieki ciekawej relacji zostałem jeszcze bardziej zdopingowany do wypadu w te strony.
KOCZORKA - 2010-03-31, 10:08
Cieszę się, że podoba Wam się wycieczka z nami.
Znacie Koczorkę, to jeszcze nie może być koniec. Piękna łemkowszyzna nie jest taka malutka , a i Lachów Sądeckich też mus odwiedzić.
Zapraszam do dalszego zwiedzania z nami, naszych ojczystych, przepięknych stron.
KOCZORKA - 2010-03-31, 10:19
Nockę spędzamy pod drugą we wsi cerkwią, tym razem prawosławną.
W ciszy, nad szemrzącym potokiem śpi się rewelacyjnie!!!
Rankiem, papusianie i objazd wioseczki, w poszukiwaniu kapliczki.
Jak to u Koczorków często bywa , zapędzamy się Maleństwem ciut za daleko, aż hen, pod las.
Ja mam pietra jak Koczor sobie poradzi, ale to mistrzunio w manewrowaniu i udaje się.
KOCZORKA - 2010-03-31, 10:26
Ruszamy do Uścia Gorlickiego i okolicznych wioseczek.
W drodze mijamy kapliczki, kapliczki (omamiły mnie te cudne kapliczki ) i ładne widoczki. Pogoda rewelacyjna, kwiatuchów coraz więcej.
W Uściach Gorlickich na maleńkim cmentarzyku, przy cerkiewce łemkowskiej z 1786 r. natrafiam na nagrobek uroczej pary Łemków.
Ludzie niby trochę różniący się od nas, ale jakże swojscy, bliscy.
I patrząc tak na nich, cieszę się, że chociaż części tych wysiedlonych ludzi udało się wrócić w rodzinne strony i pielęgnować swoje tradycje, dla nas i przyszłych pokoleń.
Tuż obok jest drugi, ładnie zadbany cmentarz poległych z I wojny światowej.
KOCZORKA - 2010-03-31, 10:53
Niedaleko Uścia Gorlickiego jest uzdrowisko Wysowa Zdrój, a w nim karczma Chata Łemkowska.
Być na łemkowszczyźnie i nie spróbować ich jedzonka!!!
Tak też uczyniliśmy i nie żałujemy.
Było pyszneee. Polecamy.
Szczególnie:
- War ze zlepieńcami czyli zupę z soku z kapusty kiszonej z pierogami z mięsem i
- kiszeniaki - gołąbki z kaszy zawijane w liść z kapusty kiszonej.
KOCZORKA - 2010-03-31, 11:07
Nockę i poranek spędzamy w Hańczowej ( tuż obok Wysowej), przy cerkwi łemkowskiej Opieki Bogurodzicy.
Śliczna i z namalowanymi na wieży tarczami zegarowymi.
Ciekawostką Hańczowej jest również to, że pochodził stąd zbójnik Sawka, żyjący w XVII w.
Za napadanie na karawany kupieckie i bogatych kmieci, zbójnik skończył śmiercią straszną, bo został wbity na pal.
Może i Janosik nie był nasz, ale Sawka, to swojak był i zbójnik całą gębą.
roger - 2010-03-31, 11:10
oj lubię Lucynko czytać te Twoje relacje ...
Pokazujesz i dostrzegasz rzeczy które wielu by pominęło ...tym samym pokazujesz cos z innej ciekawszej i mniej znanej strony .... DZIĘKI
PS
Cudze chwalicie swego nie znacie .....
CZY ALZO JEST ŁEMKIEM? ....bo nie wygląda ....
KOCZORKA - 2010-03-31, 11:13
Z Hańczowej jedziemy w stronę Banicy i okolicznych wioseczek.
W Czarnej urzeka nas cud nad cudy - dawna cerkiew , a obecnie kościółek.
Widok zapierający dech.
Mamy też kupę szczęścia, ponieważ kościół jest możliwy do zwiedzania dopiero od maja!!
Pewna urocza pani, sprzątająca kościół przed Niedzielą Palmową, udostępnia nam zobaczenie tego cacuszka, a i pogaduchom z panią nie ma końca.
Spędzamy tam miłe chwile, a nasze oczarowanie trwa nadal.
Ten kościółek trzeba zobaczyć!!!
Jest taki ciepły, w przepięknych malunkach i z równie ślicznym ikonostasem.
Ruszamy dalej na objazd wioseczek, przez Przełęcz Malastowską w stronę Lachów Sądeckich.
pirat666 - 2010-03-31, 11:21
No to trafiliście w 10 z tym regionem he he
Ostatnie nasze wakacje 09 spędziliśmy nad Klimkówką (i kilkanaście wyjazdów wcześniej), często jeździliśmy na nartach na Magurze (zima), na koniach w Niedzicy a Ślub wzięliśmy w Ropicy Górnej w takim małym kościółku drewnianym jak na waszych fotkach - tam jest Bardzo urokliwie i jeszcze nie raz tam się zapędzimy
KOCZORKA - 2010-03-31, 11:26
Mijamy kapliczki, cerkiewki i strumyczki wijące się w urokliwym krajobrazie.
Pieski szczęśliwe, my też, życie jest piękne!!!
Ale do tego musi być kamperek, bo inaczej tyle byśmy nigdy w tak krótkim czasie nie zobaczyli.
Namiarów GPS na miejsca postojowe nie będę podawać, bo w tym rejonie... stajesz gdzie chcesz. I to jest to, co Koczorki lubią najbardziej.
Do pobaczenija na Łemkowyne...
i cdn, ale już u Lachów.
pirat666 - 2010-03-31, 11:26
| Adi napisał/a: | | Lucynko napisz 2 zdania jak się przygotowujecie do takich wyjazdów - proszę |
wiem że to pytanie do Lucynki ale ci odpisze
Sprawdzam jaki będzie wiatr (siła i kierunek), potem wybieram akwen pod ten wiatr, pakuje deche, żonę, dzieci i psa - jedzonko i w drogę
KOCZORKA - 2010-03-31, 11:44
| roger napisał/a: | ;) oj lubię Lucynko czytać te Twoje relacje ... |
Bardzo ślicznie dziękuję, bo mile połechtałeś babskie serducho. | roger napisał/a: | CZY ALZO JEST ŁEMKIEM? ....bo nie wygląda .... |
Może nie wygląda, ale całą gębą to Łemek. | Adi napisał/a: | | Lucynko napisz 2 zdania jak się przygotowujecie do takich wyjazdów - proszę |
Adi, dla Ciebie wszystko.
Lubię częściowo znać miejsca po których będziemy się poruszać.
Szperam wszędzie, gdzie to tylko możliwe (internet, przewodniki itp) i szukam ciekawostek z regionu.
Wycieczka jest wtedy pełna wrażeń i niezapomnianych chwil.
Nie wyobrażam sobie wchodzenia do miejsca, o którym nic nie wiem.
Tak jak i nie wyobrażam sobie, żeby nie poznać i nie porozmawiać z miejscową ludnością. Kocham ludzi i ich często, jakże fascynujące życie.
StasioiJola - 2010-03-31, 13:57
Adi, to w tym temacie- ale ludzie z małych wioseczek i polski tzw powiatowej są jeszcze bardzo otwarci , życzliwi i szczerzy!!! Jest ich coraz mniej , dlatego nie traćmy czasu i oglądajmy to co jeszcze w Polsce piękne, zapomniane zakatki i regiony i rozmawiajmy z mieszkańcami, bo oni są solą tej ziemi!!! Lucynko WIELKI Szacunek dla Twojej pracy i sposobu w jaki pokazujesz takie własnie miejsca!!!
krzysioz - 2010-03-31, 14:36
Dzieki Lucynko,
Zawsze z niecierpliwoscia czekam na te repotaze. Beskid Niski przeszedlem dwa razy pieszo - tylko ze to ponad 20 lat temu.
Pawcio - 2010-03-31, 15:27
No!
Koczorko... Znów widać perfekcję w twoich historiach...
eeik - 2010-03-31, 18:02
Lucyna - cudnie , cóż tu więcej pisać
Tylko zazdraszczać, że nie było nas tam z Wami
Rockers - 2010-03-31, 19:23
Ponieważ kamperka mam od niedawna, przyzwyczajony byłem szprać informacji o miejscu do którego się udawałem, a potem zwiedzać miejscowe ciekawostki. Teraz trzeba się przestawić aby już wcześniej choć mniej więcej poznać całą drogę podróży kamperem, aby po drodze niczego nie ciekawego nie przeoczyć. Lucynko podziwiam Cię za to musisz mieć duży upór i chęci aby tak dokładnie i szczegółowo poznać okolicę w której kierunku się udajecie, a zapewne mimo internetu jest to ciężka praca wymagająca czasu i samozaparcie > Wielkie gratulacje zarówno za to jak i za sam opis, który czytając daje wrażenie jakby samemu tam się było i to oglądało, a tym samym jeszcze bardziej nabiera się ochoty wyjść z domu i ruszać w trasę
I jeszcze jedno masz doskonały dar zauważania tego co wielu z nas minęło by i nawet nie zauważyło > chwała Ci za to i za te relacje, które powinnaś kiedyś poskładać w jedną wielką kronikę podróży, myślę że to było by WIELKIE COŚ
KOCZORKA - 2010-03-31, 22:12
Buziaki dla Wszystkich za miłe słowa i chęć uczestniczenia w naszej wyprawie.
No to mili moi, zapnijcie pasy, jedziemy dalej.
Wieczór spędzamy na parkingu przed Skansenem i Miasteczkiem Galicyjskim w Nowym Sączu.
Zapowiada nam się jeszcze jeden dzień pełen wrażeń, bo przecież jutro będzie Niedziela Palmowa.
Poranną porą idziemy do kościółka w Skansenie na 9.00 i dowiadujemy się o zmianie czasu.
Jest przed 10.00.
A my w takiej nieświadomości gdzieś tam, sobie w drodze żyliśmy.
prezesuu - 2010-03-31, 22:17
Koczorki, proszę Was nie jeździjcie sami. Zabierzcie nas na kolejny wypad w nasze piękne kraju strony.
Cudna relacja i piękniste fotki.
Zazdraszczam jak i Ewcia, bardzo.
KOCZORKA - 2010-03-31, 22:28
W kościółku trwa msza, na zewnątrz pełno ludzi i kolorowe palemki.
Odwiedzamy też lachowskie panie, które pokazują jak się robi samemu taką palmę.
Tutaj dowiaduję się też przepisu na lachową święconkę, czyli zupkę na Wielkanoc, którą w te Święta podam mojej rodzince.
Kto już był w skansenie w Nowym Sączu, to wie jak jest pięknie położony, jak tu ładnie i sielankowo.
Kto nie był, trzeba zobaczyć!!
KOCZORKA - 2010-03-31, 23:33
Natomiast Miasteczko Galicyjskie jeszcze nie całkiem jest dokończone, ale jest np: replika Ratusza ze Starego Sącza, dom garncarza i zegarmistrza.
Tutaj trafiamy na wielkich fascynatów : panią od zegarów i pana opowiadającego o garncarstwie.
Wielkie podziękowania dla nich za wiedzę i czas jaki nam poświęcili.
Podaję namiary na parking przy Miasteczku i Skansenie - ul. Lwowska 226.
GPS 49.621808 20.740725
KOCZORKA - 2010-03-31, 23:47
Czas ruszać w stronę Krakowa, ale grzechem byłoby nie zahaczyć o Lipnicę Murowaną, tą słynącą z największych palm.
Kramy, stragany, cudeńka przedświąteczne.
SUPER!!!
A palmy, to faktycznie robią wrażenie. Największa ma 35 metrów.
Olbrzym.
Jeszcze tylko wizyta obowiązkowa u założyciela miasta Władysława Łokietka i żal, ale mus wracać.
"...Lata minęły, Łokietek pomnikiem stanął, On Lipnicy królewskie dał wiano.
Dziś spogląda na lipę co ją mieczem naciął i gdzie prawa miejskie osadzie nadano..."
Dziękuję kochani pięknie za wycieczkę z nami.
KOCZORKA - 2010-03-31, 23:56
| prezesuu napisał/a: | Koczorki, proszę Was nie jeździjcie sami. Zabierzcie nas na kolejny wypad w nasze piękne kraju strony.
|
Jacusiu, z Tobą i Bożenką choćby i na koniec świata.
Ale może lepiej po naszej ojczystej ziemi, bo ona najpiękniejsza.
gino - 2010-04-01, 07:09
| KOCZORKA napisał/a: |
Jacusiu, z Tobą i Bożenką choćby i na koniec świata.
Ale może lepiej po naszej ojczystej ziemi, bo ona najpiękniejsza. |
o...i to jest najwazniejszy ''przekaz'' w calej tej historyjce...
nie zwiedzanie ''swiata'' czyni nas ''wielkimi camperowcami..''
bo..wiele pieknych miejsc..mamy ''pod nosem'' ...tylko trzeba je ZAUWAZAĆ...
a jak sie ma troszke zwyklej ''wrazliwosci''...to i w ''kaluzy'' wypatrzymy cos fajnego....
Witold Cherubin - 2010-04-01, 07:59
Serdeczne dzięki za przepiękne opowiadanie i zdjęcia. Macie cudowny dar dzielenia się swoimi wrażeniami i przeżyciami z innymi ludźmi, a wrażliwość i poczucie piękna sprawia, że okraszacie swoje opowieści cudownymi zdjęciami. Jednocześnie Wasze informacje pomagają w podążaniu Waszymi śladami. Mam zamiar to robić, bo sam pewnie nigdy bym nie znalazł takich cudownych, ciekawych zakątków. Jeszcze raz dziękuję a specjalnie dla Lucynki
Dembomen - 2010-04-01, 13:52
Hej!
KOCZORKA, miło spędziliście czas, fajna relacja, pozdrawiamy świątecznie
Hej!
Tadeusz - 2010-04-01, 14:48
Na nic klepanie mądrości w rodzaju: "podróże kształcą" jeśli pędzi się przed siebie pstrykając zdjęcia przez szybę samochodu, gnając przez obce kraje aby dalej, aby szybciej,
aby więcej kilometrów nawinąć, aby bić rekordy kto dalej na południe, północ, wschód i zachód, aby zarobić na miano "podróżnika".
A przecież tyle jest do poznania w naszym własnym DOMU.
Mogę tylko dziękować za tak interesujące ukazywanie piękna naszego kraju i ludzi.
Wito - 2010-04-01, 15:21
Drogie Koczorki. Dołączam się do gratulacji i opinii wyrażających podziw dla Waszej relacji. Dodatkowo zauważyłem, że zrobiliście ją profesjonalnie i z pełnym poświęceniem. Do czego zmierzam. Otóż podczas zwykłego, tradycyjnego zwiedzania, czasem robimy zdjęcia, czasem nie. Fotografowanie, i w jakimś sensie wykonanie dokumentacji z wycieczki, wymaga poświęcenia i uwagi i czasu. Odbywa się to na ogół kosztem osobistych wrażeń. WY i uwagę i czas znaleźliście i wiem, że uczyniliście to po to aby nam jakże niezwykłe wrażenia i przeżycia przekazać. I za to także Wam dziękuję. Wito.
Aulos - 2010-04-01, 16:19
Lucynko, bardzo fajna wyprawa połączona z odkrywaniem tego, co jest pod ręką - choć wciąż nieznane. Do tego ciekawa relacja z mnóstwem zdjęć - to jest to, co tygrysy lubią najbardziej.
ekosmak.dabrowska - 2010-04-01, 17:11
| Wito napisał/a: | | Odbywa się to na ogół kosztem osobistych wrażeń. WY i uwagę i czas znaleźliście i wiem, że uczyniliście to po to aby nam jakże niezwykłe wrażenia i przeżycia przekazać. |
Trafnie ujęte.
Brawo Koczorki
Ciekawi mnie gdzie następnym razem Was poniesie
prezesuu - 2010-04-01, 20:27
| KOCZORKA napisał/a: | Ale może lepiej po naszej ojczystej ziemi, bo ona najpiękniejsza. | Oj tak, oj tak! Jesteśmy ZA!
KOCZORKA - 2010-04-01, 23:04
Bardzo gorąco dziękuję i cieszę się, że wycieczka z nami się podobała.
Jest tyle przepięknych krain, ale ze wszystkich Najpiękniejsza jest nasza.
Tylko tutaj oddycham pełną piersią, czuję się swojsko i nie mam żadnych obaw sypiając w kamperku gdzie popadnie.
Uwielbiam nasze wioseczki, nieskażoną przyrodę i grzybowe lasy.
| ekosmak.dabrowska napisał/a: | Ciekawi mnie gdzie następnym razem Was poniesie |
Daruś, jeszcze nie wiem, bo jeszcze tyle bym chciała zobaczyć, a tak ciężko się zdecydować, który kierunek obrać.
Pozdróweczka i przesyłam dla wszystkich milutkie, wiosenne, łemkowskie bazie.
jury - 2010-04-02, 07:34
Śledzę z zazdrością opisy wypraw Kaczorków i nie mogę się doczekać kolejnych. Te wyczerpujące opisy i dokumentacja fotograficzna to jest warte nie tylko pokazaniu wąskiemu gronu kamperowców ale druku w jakimś magazynie typu "Poznaj swój kraj" http://www.psk.amos.waw.pl/
Gratuluję, bardzo dziękuję i czekam na jeszcze.
|
|