| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Kupujemy kampera - Jak legalnie wrócić do domu?
Socale - 2012-02-26, 20:06 Temat postu: Jak legalnie wrócić do domu? Jest kamper 120km ode mnie.
Opłacone wsio akcyza, przetłumaczone kwity na PL, badanie techniczne PL zrobione, ubezpieczony OC na nr VIN bo jest bez tablic.
Ma wszystkie dokumenty, brify itp. Jest też czekająca gotówka , ale jak wrócić do domu tym autem?
Co powie patrol policji jak zobaczy lewe tablice lub z tektury?
Przecież nie będę brał lawety
IAAN - 2012-02-26, 20:16
zapłacić zostawić zabrać papiery zarejestrować i wrócić po auto 120 km to ok 1,5 godziny jazdy więdz na spokojnie można zrobić to w 2 dni z rejestracją auta popołudniu kupić rano następnego dnia zarejestrować i spokojnie wrócić wieczorem autem
Socale - 2012-02-26, 20:34
A na jakich zasadach mogę uzyskać z wydziału tablice czerwone PL?
IAAN - 2012-02-26, 20:59
czerwone bez sensu
tak jak pisałem powyżej kupiłem auto 170 km od domu w czym problem aby zrobić tak samo
jak boisz się że zginie po zakupie to przecież jeden może zostać w kamperze
przecież on jest poto żeby mieszkać
Socale - 2012-02-26, 21:50
Dla mnie z sensem. Nie mam czasu na jazdę w 2 dni, nie w tym tygodniu. Chce czerwone i mam spokój na karku ale nie wiem czy mi wydadzą bo...
Właśnie, bo nie wiem co musiałbym mieć. Jeśli wszystkie kwity to fakt, lepiej od razu zarejestrować, ale jeśli mógłbym jutro uzyskać czerwone, to w jaki sposób? Wie ktoś?
WINNICZKI - 2012-02-27, 00:03
A nie prościej wziąść niemieckie tablice wyjazdowe i przyjechać na legalu bez kombinacji , i przede wszystkim spokoju. Tak robą wszyscy i nie mają żadnego problemu, a trwa to w niemieckim urzędzie ok 20 minut.
HONORATA I MACIEJ - 2012-02-27, 00:07
| WINNICZKI napisał/a: | A nie prościej wziąść niemieckie tablice wyjazdowe i przyjechać na legalu bez kombinacji , i przede wszystkim spokoju. Tak robą wszyscy i nie mają żadnego problemu, a trwa to w niemieckim urzędzie ok 20 minut. |
a gdzie w Polsce mozna znaleźć niemieckie urzędy???
WINNICZKI - 2012-02-27, 00:15
| WojtEwa napisał/a: | | Ma wszystkie dokumenty, brify itp. | Jak ktoś mieszka w Gubinie i pisze o brifach to sugeruje ,że auto stoi w Niemczech. A tam bardzo łatwo znaleść niemiecki urząd ,dużo łatwiej niż polski
HONORATA I MACIEJ - 2012-02-27, 00:56 Temat postu: Re: Jak legalnie wrócić do domu?
| WojtEwa napisał/a: | Jest kamper 120km ode mnie.
Opłacone wsio akcyza, przetłumaczone kwity na PL, badanie techniczne PL zrobione, ubezpieczony OC na nr VIN bo jest bez tablic.
Ma wszystkie dokumenty, brify itp. Jest też czekająca gotówka , ale jak wrócić do domu tym autem?
Co powie patrol policji jak zobaczy lewe tablice lub z tektury?
Przecież nie będę brał lawety |
Kolego Winniczki moim zdaniem ciężko jest opłacic akcyze i zrobić polski przegląd jak auto jest jeszcze w Niemczech
MILUŚ - 2012-02-27, 07:13 Temat postu: Re: Jak legalnie wrócić do domu?
| HONORATA I MACIEJ napisał/a: | | Kolego Winniczki moim zdaniem ciężko jest opłacic akcyze i zrobić polski przegląd jak auto jest jeszcze w Niemczech |
A łatwo jest zrobić przegląd bez..............polskich tablic ?
Bogusław i Ewa - 2012-02-27, 07:37
Jeżeli kamper jest w Niemczech to żartów z policją nie polecam.Podejrzewam że koszt czerwonych tablic będzie podobny do opłaty za żółte niemieckie.Wydaje mi się że czerwone ważne są tylko na terenie Polski. Nie rozumiem stwierdzenia że jest kasa na zakup skoro kamper już kupiony(bez umowy kupna nic nigdzie nie załatwisz).
koko - 2012-02-27, 08:21
Kup sobie w Polsce żólte tablice in blanco adres znajdziesz :żólte tablice:wypiszesz sobie i 3 dni jeżdzisz
IAAN - 2012-02-27, 08:40
| WojtEwa napisał/a: | Dla mnie z sensem. Nie mam czasu na jazdę w 2 dni, nie w tym tygodniu. Chce czerwone i mam spokój na karku ale nie wiem czy mi wydadzą bo...
Właśnie, bo nie wiem co musiałbym mieć. Jeśli wszystkie kwity to fakt, lepiej od razu zarejestrować, ale jeśli mógłbym jutro uzyskać czerwone, to w jaki sposób? Wie ktoś? |
kombinujesz za mocno gdzie jest auto w polsce czy niemczech
jesli nie chcesz poswięcić 2 dni zrób to w 1 całkiem realne wszystkie papiery masz
wydział komunikacji to ok 1 godzina a dzień ma 24 więdz zostaje ci oprócz jazdy jeszcze 20 luzu
janus - 2012-02-27, 09:03
Jak to ten z Mielna to zapewne handlarz ma jakieś tablice niemieckie wywozowe - zawsze można na nich, a jeżeli nieważne to mandat wynosi 100zł
Bogusław i Ewa - 2012-02-27, 10:07
Pytanie jest proste,jesteś WŁAŚCICIELEM czy jeszcze nie?
Od tego zależy dalsze postępowanie.Wątpię abyś na forum otrzymał porady na działanie wbrew prawu.
marzena - 2012-02-27, 19:46
Kupujesz w Niemczech zolte blachy wyjazdowe. Tam nie ma kolejek.Zapewne sprzedający Ci pomoże. I jedziesz spokojnie do Polski. Druga mozliwość to zalatw wszystko w Polsce i wroc po kampera. Trzecia - laweta.
Socale - 2012-02-27, 20:47
Koledzy. Auto jest "kupione" ale finał tego zakupu w środę.
Oglądając go, postawiłem kilka warunków do spełnienia i zostawiłem malutką zaliczkę.
Warunki zostały spełnione, dlatego teraz pytam o legalny przejazd.
Auto jest w PL, gdyby było fizycznie w D, sprawa byłaby prostsza.
Byłem w WK, miła pani powiedziała że nie ma problemu wyrobić tablice. Proszę o dokumenty: Uiszczenie akcyzy, umowę kupna, brify itp.
I zonk, bo te wszystkie kwity są tam daleko, ja nie chciałem jechać 2 razy a i sprzedawca miał obawy wobec moich ew. złych zamiarów. Taki świat, ok.
Dlatego jadę jutro do Zulassung Forst*, kupię 'żółte' i nazajutrz jadę finalizować transakcję.
Wrócę mam nadzieję na własnych kołach.
.
* Nieprawdą jest że tamtejsze urzędy są bliżej niż nasze. Dokładnie na odwrót. Mam 50km.
Sprawa ubezpieczenia OC na VIN też jest bardzo śliska, bowiem ubezpieczenie działa na pojazdy ZAREJESTROWANE, niekoniecznie w PL, ale w razie zdarzenia, odleją się bo pojazd był wymeldowany w D a jeszcze nie zarejestrowany w PL i znowu zonk.
.
Tak więc o kant doopy zapewnienia handlarzy, że OC , tektura zamiast tablic i można legalnie jechać. Bzdura. Jazda autem niezarejestrowanym to 500zł i zakaz dalszej jazdy. Kto chce , niech ryzykuje, ale Murphy nie śpi.
majsterus - 2012-02-27, 22:18
Żółte blachy są na dojazd do warsztatu na terenie Niemiec gdy pojazd nie ma ważnego TUV i tam jest ubezpieczenie, ale chyba tylko w DE
natomiast
czerwone blachy to blachy eksportowe i one mają międzynarodowe ubezpieczenie
ale pojazd musi mieć TUV i trzeba nim podjechać aby urzędnik ocenił sprawność.
krimar - 2012-02-27, 22:28
Majsterus dobrze pisze, samochód z żółtymi blachami jest traktowany poza De jako nie zarejestrowany - zółte blachy wystawiane są na kierowcę, a nie na samochód. Czerwonych (niemieckich) nie dostaniesz, póki nie podjedziesz pod urząd i urzędnik nie sprawdzi numeru nadwozia.
Jedyne wyjście to spróbować załatwić polskie numery czasowe (tak na marginesie ważne również zagranicą) w urzędzie najbliższym miejsca postoju pojazdu - może się uda - albo laweta.
Ewentualnie niech sprzedający weźmie czasowe numery na siebie w swoim urzędzie i sprzeda auto na czasowych.
WINNICZKI - 2012-02-27, 22:33
Teraz na żółtych też można w PL i jest sie ubezpieczonym.Osobiście sprawdzałem przed zakupem w tym roku autka. Żaden problem,róznica miedzy żółtymi,a czerwonymi to czas ważności.Żółte tydzień,czerwone do dwóch miesięcy. Oczywiście ,żółte taniej niż czerwone ,ale trzeba sie spieszyć,aby zachować ciągłość ubezpieczenia.
majsterus - 2012-02-27, 22:40
tez kilka razy wracałem na żółtych, raz tylko miałem czerwone
ale...
tfu tfu tfu
nigdy nie miałem przygód na takich rejestracjach i nie wiem czy ubezpieczenie działa poza DE.
krimar - 2012-02-28, 00:59
I jeszcze jedna sprawa. Polskie ubezpieczenie automatycznie ulega rozwiązaniu po zarejestrowaniu auta za granicą. Czyli w chwili przykręcenia (legalnych) zagranicznych numerów polska polisa nawet taka na VIN przestaje być ważna i ulega rozwiązaniu. Dzieje się tak od 11.02. - kiedy ta regulacja weszła w życie. Ustawodawca oczywiście nie przewidział opcji, żeby polisa automatycznie się wznowiła po zarejestrowaniu w Polsce. Zgodnie z prawem należy wykupić nową. Jazda na starej w nadziei, że ubezpieczyciel się nie dowie, że pojazd miał choć przez chwilę zagraniczne numery może spowodować przykrą niespodziankę w chwili spowodowania kolizji (odpukać). W przypadku wykupienia nowej polisy w tym samym towarzystwie ma ono obowiązek zwrotu kasy za okres niewykorzystany ze starej, kiedy polisy się pokrywają.
przemo.d - 2012-02-28, 10:47
Witam,
Sprawa tak zwanych. „żółtych tablic”, czy zwanych również „tablicami z żółtym paskiem” Niemieckich (Kurzzeitkennzeichen), wygląda w sposób następujący:
Pojazd rejestrowany w ten sposób nie musi mieć ważnego badania technicznego, jednak musi być on sprawny technicznie-czyli wszystkie lampy muszą świecić, opony muszą być jeszcze przydatne do użytku, hamulce muszą być skuteczne itp. Pojazd musi być dodatkowo wyrejestrowany, ponieważ podwójna rejestracja jest karalna.
Tablice są wydawane na okres pięciu dni-data widniejąca na żółtym pasku jest datą ważności rejestracji, w tym dniu do godziny 24tej można się na nich poruszać. Tablice takie wydawane są na osobę, a nie na pojazd. W momencie kiedy macie Panowie takie tablice wraz z dowodem rejestracyjnym, dane pojazdu wpisujecie sami-wystarczy wpisać kategorie pojazdu, markę i model, nr VIN, pojemność silnika w cm3 , oraz koniecznie wpisać miejscowość w jakiej wypełnia się dowód rejestracyjny, datę, oraz złożyć swój podpis w odpowiedniej rubryce. Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz o której trzeba pamiętać-dowód rejestracyjny wypisuje się tylko i wyłącznie czarnym, bądź niebieskim długopisem, wszystkie cienkopisy, ołówki odpadają. Nie muszę chyba wspominać, że wypisujemy wszystko w języku niemieckim, czyli: jeżeli chcemy w ten sposób zarejestrować samochód osobowy to w rubryce „Fahrzeugklasse und Art des Aufbaus” należy wpisać „PKW”, a nie „samochód osobowy”.
Jeżeli chodzi o kwestie wyjazdu poza terytorium Niemiec jest to zależne od rodzaju ubezpieczenia do tego typu tablic. Są dwa rodzaje ubezpieczeń: jeden pozwala poruszać się tylko i wyłącznie po terytorium Niemiec, a drugi umożliwia poruszanie się po terytorium całej Unii Europejskiej i nawet kilku krajów z poza niej ( np. Izrael, Turcja). Jednocześnie zaznaczam, że jest to tylko i wyłącznie ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej (OC) i niema możliwości wykupienia ubezpieczenia AC do tego typy tablic. W momencie kiedy ważność rejestracji wygasa niema podstawy do ubezpieczenia pojazdu, ponieważ pojazd który nie został zarejestrowany nie może zostać ubezpieczony.
Jeżeli mowa o ewentualnym dokupieniu, lub wykupieniu polskiego ubezpieczenia i jeżdżeniu w ten sposób zarejestrowanym pojazdem ile się da, to niema takiej możliwości. Pojazd został zarejestrowany czasowo-data wygaśnięcia okresu rejestracji jest umieszczona na żółtym pasku z prawej strony tablicy. Na okres ważności rejestracji może ubezpieczyć pojazd tylko i wyłącznie firma działająca na rynku kraju, który taka procedurę rejestracji dopuszcza i praktykuje.
W związku z tym, że istnieje możliwość poruszania się pojazdami zarejestrowanym w ten sposób po terytorium całej Unii Europejskiej (pod warunkiem wykupienia odpowiedniego ubezpieczenia jak wcześniej wspomniałem)-niema przeciwwskazań, żeby zaopatrzyć się w tego typu tablice i przyjechać w ten sposób zarejestrowanym pojazdem z kraju który nie praktykuje tak prostej procedury rejestracyjnej do celów transportowych jak np. Włochy, Belgia, Wielka Brytania.
To chyba wyjaśnia temat;)wszystko zależy od rodzaju wykupionego ubezpieczenia...
Pozdro.
andreas p - 2012-02-28, 11:00
| WINNICZKI napisał/a: | Teraz na żółtych też można w PL i jest sie ubezpieczonym.Osobiście sprawdzałem przed zakupem w tym roku autka. Żaden problem,róznica miedzy żółtymi,a czerwonymi to czas ważności.Żółte tydzień,czerwone do dwóch miesięcy. Oczywiście ,żółte taniej niż czerwone ,ale trzeba sie spieszyć,aby zachować ciągłość ubezpieczenia. |
Zolte sa dla kraji EU
Czerwone wywozowe dla kraji poza EU
miciurin - 2012-03-02, 22:14
| WojtEwa napisał/a: | | Koledzy. Auto jest "kupione" ale finał tego zakupu w środę. |
Kupiłeś to auto, jak rozwiązałeś problem z tablicami i odbiorem auta ?
Socale - 2012-03-04, 09:17
Witajcie niedzielnie
.
Kamper kupiony. Fizycznie jest już w stodole u szwagra.
Przejazd odbył się "na wariata" , a jak to było i dlaczego...
Otóż po analizie pod kątem rozsądku i ekonomii, postanowiłem, że przejadę nie legalnie.
W naszym kraju nie ma możliwości w takich przypadkach legalnie się poruszać i uważam to za "dziurę" . Auto ubezpieczone i ma ważne świeże badanie tech.
Byłem nawet wściekły z tego powodu , że nadal jesteśmy tacy prymitywni w europie.
A ekonomia, prosta:
Za żółte miałbym zapłacić 80euro i pojechać po nie 50km (100) do Forst.
Koszt około 420zł. Pomyślałem, że tą kwotę mam i tak w błoto i tak, więc zamiast zasilać niemiecki budżet, wybrałem ew. mandat w PL, przynajmniej moje pieniądze w kraju zostaną a kłopoty są po to by je rozwiązywać. Stąd takie postanowienie.
Tu w Gubinie, za każdym zakrętem jest "wytwórnia tablic" , więc za 50zł wyrobiłem dwie "legalne" z numerami z brifu, czyli niebieski pasek na plastiku. Pojechałem, zamocowałem i wio do domu.
Udało się. Zatem ew. wydane pieniądze na żółte lub na mandat zostały mi m. in. na paliwo.
Tak więc Peżocik obecnie czeka na urządzenie "po mojemu".
miciurin - 2012-03-04, 10:12
| WojtEwa napisał/a: | Witajcie niedzielnie
.
Kamper kupiony. Fizycznie jest już w stodole u szwagra.
|
Cieszę się, że masz już upragnionego kamperka, jednak z tą stodołą to bym uważał co by gryzonie sobie nie zamieszkały w wygodnym nowym domku. Uwierz mi wlezą wszędzie przez każdą małą szczelinę.
Powodzenia
Socale - 2012-03-04, 12:06
Hm...
Od kilku lat trzymałem tam swoje przyczepy, teraz kamper.
Gryzoni raczej nie ma w okolicy bo gospodarki rolnej nie ma tam od wielu lat.
Szwagier leser jest i nawet jednej kury nie trzyma. Za to kotów to tam stada są
MILUŚ - 2012-03-04, 12:23
| WojtEwa napisał/a: |
Za żółte miałbym zapłacić 80euro i pojechać po nie 50km (100) do Forst.
Koszt około 420zł. Pomyślałem, że tą kwotę mam i tak w błoto i tak, więc zamiast zasilać niemiecki budżet, wybrałem ew. mandat w PL, przynajmniej moje pieniądze w kraju zostaną a kłopoty są po to by je rozwiązywać. Stąd takie postanowienie.
Tu w Gubinie, za każdym zakrętem jest "wytwórnia tablic" , więc za 50zł wyrobiłem dwie "legalne" z numerami z brifu, czyli niebieski pasek na plastiku. Pojechałem, zamocowałem i wio do domu.
Udało się. Zatem ew. wydane pieniądze na żółte lub na mandat zostały mi m. in. na paliwo.
Tak więc Peżocik obecnie czeka na urządzenie "po mojemu". |
Szczerze gratukuję zakupu............i jestem zdumiony Twoją "szczerością" ..............jesteś odważny
Socale - 2012-03-05, 10:44
Ależ absolutnie odwaga do pisania nie jest tu potrzebna. Proceder jest niemal oficjalny i to na sporą skalę.
Rozkwitł dla przyjezdnych, którzy zakupują tutaj auta "od Niemca" i wracają o własnych kołach do domu.
Niektórym się udaje, ale często z miasta trudno jest wyjechać bez mandatu bo nasz policja takie tablice rozpoznaje po zapachu na 500m Ba, nawet dalsza jazda bez lawety jest niemożliwa!!!
Ryzyko wkalkulowane podobnie jak mój post wyżej.
Jak już się uda wyjechać, to już luzik bez ryzyka, bo Policja w kraju nie zna się na "lewych" zagranicznych tablicach.
Dlatego ja, pozwoliłem sobie na taki przejazd, bo wjechać do miasta z lewymi tablicami to zero ryzyka, gorzej wyjechać.
|
|