| |
Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
|
 |
Podwozia - technika i eksploatacja - Narzędzia do ewentualnej naprawy kampera w drodze
Janusszr - 2026-01-29, 18:46 Temat postu: Narzędzia do ewentualnej naprawy kampera w drodze W końcu zakupiłem torbę narzędziową i będę miał nie kilka oddzielnych pojemników, ale podstawowe narzędzia zgromadzone w jednym miejscu. Zdziwiłem się ile to wszystko waży. U mnie ok.15kg.
Wozicie również tyle żelastwa?
MILUŚ - 2026-01-29, 19:44 Temat postu: Re: Narzędzia do ewentualnej naprawy kampera w drodze
| Janusszr napisał/a: | W końcu zakupiłem torbę narzędziową i będę miał nie kilka oddzielnych pojemników, ale podstawowe narzędzia zgromadzone w jednym miejscu. Zdziwiłem się ile to wszystko waży. U mnie ok.15kg.
Wozicie również tyle żelastwa? |
Tak cuzamen do kupy będzie u mnie tyle jak nie więcej
A potem mandaty w Austrii
Comsio - 2026-01-31, 10:04
idziemy z postępem ☝🏻
Brak koła zapasowego i resztę przydasi
Nie zapominajmy w razie godziny W ☝🏻o serwisie ☝🏻
G 20 -zobowiązuje
Andrzej 73 - 2026-01-31, 10:50
Przydatnym narzędziem jest małe aku.
SlawekEwa - 2026-01-31, 10:53
| Comsio napisał/a: | | G 20 -zobowiązuje |
ale my to G-21
Janusszr - 2026-01-31, 11:51
Comsio, serwis to chyba przed, a nie po W.
Comsio - 2026-02-01, 22:38
Mam jedno walizkę z kluczami extra
Druga mniejsza z opaski srobki tritytki i dolek na lufę bimbru ☝🏻
Zawsze przed dłuższym wyjazdem przegląd macalno-wzrokowy
Świstak - 2026-02-02, 10:30
| Janusszr napisał/a: | | U mnie ok.15kg |
Ech, amatorzy. 15 kg to ja wożę samych bitów do wkrętarki.
Ale tak na poważnie - im więcej miejsc gdzie można coś upchać tym więcej się upycha. I zapomina. Wiosenne CAŁKOWITE opróżnienie kampera zmniejsza ilość przydasi o 80%. Ileż rzeczy mamy zdublowane, ile zgnite a o ilu w ogóle nie pamiętamy i kupujemy nowe.
Janusszr - 2026-02-02, 14:47
U ciebie Świstaku, to klucz do kół waży pewnie z 10kg
Andrzej 73 - 2026-02-02, 15:33
| Janusszr napisał/a: | | U ciebie Świstaku, to klucz do kół waży pewnie z 10kg |
A lewarek z 20 kg jak nie więcej. Jednak Arek ma komfort zabierania bez zastanawiania się czy kilo przybędzie czy nie.
Comsio - 2026-02-02, 16:02
Parę wiosen wstecz zrobiłem przegląd map atlasow .
Zbędne ułożyłam na wadze ☝🏻wyświetlacz wykazał ponad 35 kg
Tak jak mówisz ☝🏻z czasem się nazbierało 😁
Dużymi krokami idzie wiosna ☝🏻a zatym remanent murowany ☝🏻
Powiem tak☝🏻najwięcej jest ryżowego badziewia
Kiedyś dostałem walizkę wiertł
Wszystko z gliny 👎🏾
Po jakimś czasie pytanie ☝🏻i jak dobre
I tu zrobiłem błąd ☝🏻 tak mogą być
Stopniowo prostuje 🤔
Co raz to jest mniej oby tak dalej
Świstak - 2026-02-02, 17:02
| Janusszr napisał/a: | | U ciebie Świstaku, to klucz do kół waży pewnie z 10kg |
Trochę mniej, ale już niejednemu pomógł. Taki fajny, z przekładnią i korbką. | Andrzej 73 napisał/a: | | A lewarek z 20 kg jak nie więcej | I tu Was zaskoczę, bo uchował się fabryczny hydraulik. W miarę lekki i działający bez zarzutu. Najśmieszniejsze że znalazłem w aucie fabryczną latarkę z żółtym światłem migającym. Nie wiem ile lat miały baterie, ale wciąż działały. Wymieniłem je na nowe, ciekawe czy do wiosny wytrzymają.
Swoją drogą - bodaj w Hiszpanii pojawił się nowy przepis: zamiast trójkąta jako wyposażenie obowiązkowe jest teraz żółta lampa migająca. Logiczne, zwłaszcza na autostradzie.
SlawekEwa - 2026-02-02, 18:09
| Świstak napisał/a: | | Najśmieszniejsze że znalazłem w aucie fabryczną latarkę z żółtym światłem migającym. |
Arku bez urazy, ale tym żółtym migającym światłem to możesz sobie pomigać w muzeum, a nie w Hiszpanii
Janusszr - 2026-02-02, 18:11
| SlawekEwa napisał/a: | | Świstak napisał/a: | | Najśmieszniejsze że znalazłem w aucie fabryczną latarkę z żółtym światłem migającym. |
Arku bez urazy, ale tym żółtym migającym światłem to możesz sobie pomigać w muzeum, a nie w Hiszpanii | Bez urazy Sławku, ale w Hiszpanii muzea też są, to migać można
SlawekEwa - 2026-02-02, 18:18
| Janusszr napisał/a: | | ale w Hiszpanii muzea też są, |
fakt, tylko bez awarii w trasie
przemo.d - 2026-02-02, 20:28
Ja już się wyleczyłem z wożenia kluczy
Jak auto stanie "oby nigdy" to i tak jesteśmy w d....e. I te parę kluczy niewiele pomoże
Ale mały francuz, multitool, trytki i taśma są, bo jak to nie pomoże to znaczy, że w wakacje usterka jest nienaprawialna
Na codzień jak jeździ się busem pełnym narzędzi to lepiej w czasie odpoczynku nie kusić losu i detox się przyda
aviator - 2026-02-02, 20:49
Nie chciałem się odzywać ale widzę, że nie jestem sam.
W trasie mam kilka podstawowych kluczy czy wynalazków i zestaw naprawczy - zapas zbędny - polisa i Apple Pay wystarczy na wszystko.
Świstak - 2026-02-02, 22:15
| SlawekEwa napisał/a: | | Świstak napisał/a: | | Najśmieszniejsze że znalazłem w aucie fabryczną latarkę z żółtym światłem migającym. |
Arku bez urazy, ale tym żółtym migającym światłem to możesz sobie pomigać w muzeum, a nie w Hiszpanii |
Rozwiń temat proszę, jakie warunki musi spełniać lampa? Tyko patrzeć jak inne kraje wprowadzą takie wymogi. Wiem że ma być magnetyczna i mieć możliwość "zamontowania" na samochodzie bez jego opuszczania. No nie mów że przepchnęli geolokalizację...
Świstak - 2026-02-02, 22:21
Znalazłem... Lampa V16 z geolokalizacją jest w Hiszpanii obowiązkowa dla aut na hiszpańskich blachach. Pozostałe auta póki co na starych zasadach. Uff. Jeden wydatek mniej. Póki co
Ale muszę się pochwalić że osobówkach takie coś wożę. Oczywiście bez geolokalizacji, ale z magnesem.
SlawekEwa - 2026-02-03, 08:27
| Świstak napisał/a: | | Ale muszę się pochwalić że osobówkach takie coś wożę |
Też mam z Biedry za10 pln
Kazik II - 2026-02-03, 12:00
Tak a propos tematu: Obecnie zamiast koła zapasowego producenci często dają tylko zestaw składający się ze spraju do opon i kompresora. Czy faktycznie w przypadku uszkodzenia opony takiego rozmiaru jak w busie to w ogóle może zadziałać?
SlawekEwa - 2026-02-03, 12:13
| Kazik II napisał/a: | | Czy faktycznie w przypadku uszkodzenia opony takiego rozmiaru jak w busie to w ogóle może zadziałać? |
Jak złapiesz gwoździa to pomoże, ale jak nie ma czujników ciśnienia i powietrze schodzi powoli , a szofer poczuje jak auto zaczyna latać od prawego do lewego to nawet "święcona woda" pomoże ..
AMIGO - 2026-02-03, 12:23
Przy małym uszkodzeniu, po gwożdziu, i właściwie zastosowane zadziała - sprawdzone.
Warto też mieć przy sobie coś takiego... lub podobnego...
..no i oczywiście kompresorek - sprawdzone jeszcze bardziej
mischka - 2026-02-03, 12:28
Mam zawsze w kamperze
Janusszr - 2026-02-03, 12:34
| SlawekEwa napisał/a: | | Kazik II napisał/a: | | Czy faktycznie w przypadku uszkodzenia opony takiego rozmiaru jak w busie to w ogóle może zadziałać? |
Jak złapiesz gwoździa to pomoże, ale jak nie ma czujników ciśnienia i powietrze schodzi powoli , a szofer poczuje jak auto zaczyna latać od prawego do lewego to nawet "święcona woda" pomoże .. |
Z tą "wodą święconą", to sprawdzone, czy plotki?
mischka - 2026-02-03, 12:35
Pomaga tylko woda z Lourdes
Janusszr - 2026-02-03, 12:44
| AMIGO napisał/a: | Przy małym uszkodzeniu, po gwożdziu, i właściwie zastosowane zadziała - sprawdzone.
Warto też mieć przy sobie coś takiego... lub podobnego...
..no i oczywiście kompresorek - sprawdzone jeszcze bardziej |
Mam coś takiego. Jeszcze nie używałem. Muszę sprawdzić, czy ten sznurek nie zesztywniał ze starości i czy klej nie wysechł.
Kazik II - 2026-02-03, 12:51
| mischka napisał/a: | Pomaga tylko woda z Lourdes |
Nie na wszystkie opony działa. Raczej polecałbym uniwersalny zestaw: Lourdes, Fatima, Medziugorie, Santiago de Compostela
AMIGO - 2026-02-03, 12:53
| mischka napisał/a: | Pomaga tylko woda z Lourdes |
Naturalna, czy ,,rozmowna''
Janusszr - 2026-02-03, 13:19
| AMIGO napisał/a: | | mischka napisał/a: | Pomaga tylko woda z Lourdes |
Naturalna, czy ,,rozmowna'' |
Można przecież z tego zrobić drinka
SlawekEwa - 2026-02-03, 14:02
| Janusszr napisał/a: | | Muszę sprawdzić, czy ten sznurek nie zesztywniał ze starości |
Tylko nie tak
Kazik II - 2026-02-03, 14:15
| Janusszr napisał/a: | :diabelski_usmiech | AMIGO napisał/a: | | mischka napisał/a: | Pomaga tylko woda z Lourdes |
Naturalna, czy ,,rozmowna'' |
Można przecież z tego zrobić drinka |
Jak Was tak suszy to z "napojów" motoryzacyjnych polecam popularne niegdyś Borygo
Janusszr - 2026-02-03, 14:24
| SlawekEwa napisał/a: | | Janusszr napisał/a: | | Muszę sprawdzić, czy ten sznurek nie zesztywniał ze starości |
Tylko nie tak |
A co? Zabronisz?
Janusszr - 2026-02-03, 14:31
| Kazik II napisał/a: | | Janusszr napisał/a: | :diabelski_usmiech | AMIGO napisał/a: | | mischka napisał/a: | Pomaga tylko woda z Lourdes |
Naturalna, czy ,,rozmowna'' |
Można przecież z tego zrobić drinka |
Jak Was tak suszy to z "napojów" motoryzacyjnych polecam popularne niegdyś Borygo |
Widzę, że byłeś smakoszem tego trunku. Byle czego byś nie polecał
Pamiętam jak był ten trunek sprzedawany w butelkach plastikowych po 200ml. Kilka takich buteleczek kupiłem. Prowadziłem u siebie jakąś inwestycję budowlaną. Borygo wyparowało
Kaziu, a pamiętasz trunek "habrowy"?
Świstak - 2026-02-03, 17:12
| Kazik II napisał/a: | | polecam popularne niegdyś Borygo |
No teraz na to sezon, niejednemu to pewnie życie uratowało gdy się w drodze do domu osunął do rowu.... Pamiętam że na wsi gdzie często spędzałem wakacje była sąsiadka o wyjątkowo obfitych kształtach, z tym że biust był najobfitszy. Jej mąż z kolei to całkowite jej przeciwieństwo - chudy, cienki na kształt glizdy i nie palił się do .... żadnej roboty poza dźwiganiem ciężarów - 50g na lewą rękę, 100g na prawą. Któregoś razu nie dotarł do domu przed północą więc sąsiadka z lampą naftową ruszyła na jego poszukiwania. Znalazła go w rowie już lekko przymarzniętego do dna. A zimy nie były wtedy tak łagodne jak teraz Wyrwała go z błotnych objęć i zaniosła do domu. Gdy opowiadała jaki był siny i blady - szczerze mu współczuliśmy, ale gdy doszła do momentu że w chałupie zimno, gorącej wody nie było i jedyny sposób jaki go mogła rozgrzać to wcisnąć go prawie całego w ten obszerny biust - nasze współczucie prysnęło. Według relacji uzdrowicielki - po pięciu minutach był różowiutki jak noworodek, ale termoforów nie chciał puścić i musiała go patelnią uśpić. Gdyby sąsiadka wiedziała że pił borygo i zamarznięcie mu nie grozi - pewnie taka pomoc nie byłaby konieczna.
Kazik! I po co poruszasz tak jednoznacznie kojarzące się tematy? Borygo??? Już nie miałeś czego wymyślić??? Teraz będę musiał dać sobie kolejny krawat za bałagan w wątku technicznym! A mogłeś przecież wspomnieć choćby o płynie do spryskiwaczy! A nie, to też śliski temat... To było na Przystanku Woodstock gdy nie byłem jeszcze tak pięknie siwy jak teraz... Kazik! Przestań już mnie podpuszczać!!!
Cyryl - 2026-02-03, 17:21
| Janusszr napisał/a: | | Muszę sprawdzić, czy ten sznurek nie zesztywniał ze starości |
jeżeli chodzi o takie skojarzenia, to czy na pewno tu chodziło o sznurek?
Kazik II - 2026-02-03, 17:33
| Janusszr napisał/a: | | a pamiętasz trunek "habrowy"? |
Czy masz na myśli równie onegdaj popularną z asortymentu Jagodziankę na Kościach? Teraz to, niestety, zrobili to samo co z Zubrówką, czyli w wersji "czysta"
Kazik II - 2026-02-03, 17:35
| Świstak napisał/a: | | I po co poruszasz tak jednoznacznie kojarzące się tematy? |
Jakoś nie przyszło mi do głowy, że borygo wywoła u Ciebie skojarzenie z wielkimi i cieplutkimi cycami
Janusszr - 2026-02-03, 23:04
| Świstak napisał/a: |
chudy, cienki na kształt glizdy i nie palił się do .... żadnej roboty poza dźwiganiem ciężarów - 50g na lewą rękę, 100g na prawą.
| Świstaczku, u mistrza A.Fredry jakoś to inaczej leciało. Nie mogę sobie przypomnieć. To był chyba ten trzeci, najmłodszy z braci?
Janusszr - 2026-02-03, 23:10
| Kazik II napisał/a: | | Janusszr napisał/a: | | a pamiętasz trunek "habrowy"? |
Czy masz na myśli równie onegdaj popularną z asortymentu Jagodziankę na Kościach? Teraz to, niestety, zrobili to samo co z Zubrówką, czyli w wersji "czysta" |
Szwagier kiedyś z kumplem zrobił taki numer. Zabarwili jakąś czystą sokiem z czarnych jagód i zaprosili do biesiady sąsiada. A sąsiad na to: panie Andrzeju, ja wiem, że pan nie wylewa za kołnierz, ale żeby do tego stopnia? Ja dziękuję za poczęstunek
Świstak - 2026-02-03, 23:15
| Janusszr napisał/a: | | To był chyba ten trzeci, najmłodszy z braci? |
Zaiste! Ten z mendą!
Janusszr - 2026-02-03, 23:27
| Świstak napisał/a: | | Janusszr napisał/a: | | To był chyba ten trzeci, najmłodszy z braci? |
Zaiste! Ten z mendą! |
Menda też stworzenie Boże, że inaczej żyć nie może, a że czasem ........itd.
Tego typu poezja jakoś szybciej wchodziła do głowy
|
|