Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Nadwozia kempingowe i zabudowy - Lodówka absorpcyjna vs sprężarkowa

SlawekEwa - 2012-09-12, 15:22
Temat postu: Lodówka absorpcyjna vs sprężarkowa
Wygląda na to, że przyszły kryska na mojego Elektroluxa i stąd do Was pytanie?
Co radzicie w zamian , czy dalej 12V, 230V i LPG, czy nowocześniejszą :bajer sprężarkową 12V i 230V :spoko

Brat - 2012-09-12, 15:29

A są takie ? Gdzie ?
Staję przed ewentualnością (koniecznością być może) wymiany pełnoletniego Elektroluxa2250 i też się rozglądam ...

Bajaga - 2012-09-13, 11:47

Brat napisał/a:
A są takie ? Gdzie ?
.


Waeco takie robi. Wiem bo mam :lol:

Brat - 2012-09-13, 13:00

Dzięki za ten namiar!
Muszę sprawdzić, czy któraś tych "combicool refrigerators" będzie pasować w dziurę po Elektroluxie 2250 ... ponadto ja mam instalację gazową 50 mbar a w ich katalogu tylko 30/37 mbar.

arrtur - 2012-09-13, 13:38

100 x lepsza jest sprezarkowa jesli codzi o uzystkanie/urzymanie temperatury itd
tylko kosztuje...

natomiast warunkiem jest mozliwosc doladowania aku co pare dni w zaleznosci od uzytkowania czyli albo kemping albo poruszanie sie autam.

Jesli ktos siedzi w krzakach tydzien na jednym miejscu (jak ja) to gazowa daje pelna niezaleznosc.

czyli kwestia sposobu kamperowania.

(ja czasami woze ze soba dodatkowo taka zwykla za 350 zl na 220 i w czasie jazdy mam ja podlaczona przez przetwornice a na kempingu normalnie - zalatwia doskonale temet jesli mam prad i potrzebuje dodatkowej lodowki dla zupek dziecka itd)

Mikesz - 2012-09-13, 14:23

Tu masz katalog Bakisty dla żeglarzy,są również lodówki
http://www.bakista.pl/Tec...or+srebrny.html

RISTEAM - 2012-09-13, 15:36

fajna sprawa z tymi lodóweczkami temat gazu można zastąpić dużym solarem i problem prądotwórczy jakby mammy z głowy ale to już są koszty więc nie wiem jak wy ale ja kupiłem lodówkę z rozbitej nowej przyczepki i hula jak tjalala :ok :ok :ok
zbychu - 2012-09-13, 20:59

Czyżbyś z nią tańczył ?
sławek w. - 2012-09-13, 22:37
Temat postu: Re: Lodówka absorpcyjna vs sprężarkowa
SlawekEwa napisał/a:
Wygląda na to, że przyszły kryska na mojego Elektroluxa i stąd do Was pytanie?
Co radzicie w zamian , czy dalej 12V, 230V i LPG, czy nowocześniejszą :bajer sprężarkową 12V i 230V :spoko

Mam niestety ten sam problem, rozważałem chyba wszystkie warianty i na dziś jestem zdecydowany na zakup Dometica RF62 - koszt ok. 1500 zł. Jest trochę mniejsza bo 15 cm niższa ale nowa i również na gaz (37 lub 50 mbar zależy co kto ma) co daje pełną niezależność. Na sprężarkową szkoda tyle kasy wydawać chociaż byłaby idealna. Będę kupował późną wiosną jeżeli nic w pomyśle nie zmieni się lub znajdzie się mało używana o tej samej wielkości za rozsądne pieniądze i z gwarancją przynajmniej rozruchową.

SlawekEwa - 2012-09-13, 22:54

Cytat:
lub znajdzie się mało używana o tej samej wielkości za rozsądne pieniądze i z gwarancją przynajmniej rozruchową.

Tylko jak to poznać licznika motogodzin w niej brak, a gwarancja rozruchowa to [hura]

kaimar - 2012-09-13, 23:56

sławek w. napisał/a:
jestem zdecydowany na zakup Dometica RF62 - koszt ok. 1500 zł. Jest trochę mniejsza bo 15 cm niższa ale nowa i również na gaz (37 lub 50 mbar zależy co kto ma)


Chyba chodzi o model Dometic RF60 -nie ma RF62. Tylko że to jest lodówka wolnostojąca przeznaczona do domków wakacyjnych i przedsionków.
Lodówka ta nie jest przeznaczona do zabudowy w kamperze

kaimar - 2012-09-14, 00:11

Brat napisał/a:
Muszę sprawdzić, czy któraś tych "combicool refrigerators" będzie pasować w dziurę po Elektroluxie 2250 ... ponadto ja mam instalację gazową 50 mbar a w ich katalogu tylko 30/37 mbar.


Seria lodówek sprężarkowych MDC firmy Dometic jest specjalnie przeznaczona do dopasowania do dziury po lodówce absorbcyjnej. Co do ciśnienia gazu 50 mbar to żaden problem - są produkowane przez Truma specjalne reduktory gazowe z 50 na 30 mbar montowane przy urządzeniu.

sławek w. - 2012-09-14, 08:07

kaimar napisał/a:
Chyba chodzi o model Dometic RF60 -nie ma RF62


RF 60 jest bez zamrażalnika, RF62 z zamrażalnikiem. To że nie jest przeznaczona do zabudowy nie znaczy, że nie można jej zaadoptować w miejsce starej. Budową się nie różni, kwestia zamocowania i podłączenia do instalacji gazowej. Informowałem się w jednym z serwisów przyczep o możliwości zakupu i montażu - odpowiedziano mi, że bez problemu będzie działać więc, nie widzę problemu. Jeżeli jest inaczej i jest jakaś inna przyczyna uniemożliwiająca taką adaptację to proszę o informację.

sławek w. - 2012-09-14, 08:14

SlawekEwa napisał/a:
Tylko jak to poznać licznika motogodzin w niej brak, a gwarancja rozruchowa to


Pisząc o gwarancji rozruchowej miałem na myśli podłączenie i sprawdzenie działania przez np. 3 miesiące (z gwarancją na piśmie) - sprawdzenie podczas wyjazdu na urlop. W jednym z serwisów oferowano mi małą używaną lodówkę (pochodzącą z demontażu) z montażem ale teraz to jest bez sensu. Taką opcję mogę zastosować przed wyjazdem na urlop.

kaimar - 2012-09-14, 09:37

sławek w. napisał/a:
RF 60 jest bez zamrażalnika, RF62 z zamrażalnikiem.


Zgadza się. Ale model RF62 został wycofany z produkcji i jest już w Dometic niedostępny - nie ma go w katalogach i w cenniku dla sprzedawców. Może gdzieś jeszcze leży w magazynie. Z katalogu Frankany też zniknął.

RISTEAM - 2012-09-14, 09:58

kurcze ale macie problemy ja swoją kupiłem z rozbitka 2005 rocznik to jakby nie było niech rocznie chodzi 30 dni razy 6 lat bo już w tym roku nie hulała to nam wychodzi 180 razy 24 godziny 4320 godzin (nie wiem czy to dużo czy mało ale z tego co widzę to moja stara była założona od nowości i nadal sprawna służy komuś innemu) jeśli dobrze liczę niech by ktoś jeździł więcej to suma summarum będzie 2 razy tyle, a jeśli zapłaciłem za nią 8 stów a starą w dodatku sprzedałem (w moim przypadku była dobra tylko szukałem z większym zamrażalnikiem) za 5 stów to raczej nic nie ryzykowałem jakby już tam nie wyszło:)
sławek w. - 2012-09-14, 11:25

kaimar napisał/a:
sławek w. napisał/a:
RF 60 jest bez zamrażalnika, RF62 z zamrażalnikiem.


Zgadza się. Ale model RF62 został wycofany z produkcji i jest już w Dometic niedostępny - nie ma go w katalogach i w cenniku dla sprzedawców. Może gdzieś jeszcze leży w magazynie. Z katalogu Frankany też zniknął.


To zła wiadomość a nawet bardzo zła. To wymaga zastanowienia się na sytuacją i albo zdobycia z jakiegoś magazynu ale gwarancja będzie "pracować" bezużytecznie do połowy przyszłego roku lub kupić później bez zamrażalnika. :-/ Czy znasz powód takiego posunięcia Dometica?

jacenty - 2012-09-14, 13:19

Obawiam się że lodówki absorbcyjne nie będa produkowane, bo nie spełniaja klasy energetycznej A (dyrektywy unijne panie ).
A urzędnika g..no obchodzi że na pustyni nie ma prądu.
Do tego dochodzi szkodliwośc czynnika chłodniczego (inna dyrektywa ) i mamy co mamy.

foetus69 - 2013-06-30, 19:42

Witajcie

Mam pytanie apropos lodówki absorpcyjne (mam Tritona)

http://allegro.pl/lodowka...3335506608.html

Czy na gazie może chodzić w zamkniętym samochodzie Vw T4 multivan przez noc czy się zaczadzę che che?

Nie mam doświadczenia a dla mnie gaz plus zamknięte pomieszczenie to KAPLICA MUROWANA.

Dajcie znać jak wasze na gaz mają doprowadzenie powietrza i odprowadzenie spalin załatwione .

Pozdrawiam

adej - 2013-06-30, 20:18

Też wolę lodówkę sprężarkową.
Z mojego kamperka wyrzuciłem oryginalną (mogę odsprzedać) absorpcyjną i wstawiłem zwykłą domową Candy 90 l. za 500 zł, kl. A+ i tylko na 230V, Zasilana jest z przetwornicy 1000 W. Na dachu zainstalowany mam solar 140 W, który również ładuje akumulatory prądem do 10 A, 1 akumulator pokładowy i 1 silnikowy po 100 Ah. Całość działa znakomicie, oczywiście przy słonecznej pogodzie. Jeżeli kogoś to interesuje mogę temat rozwinąć.
Pozdrawiam :spoko

staszko - 2013-07-01, 10:10

Rozwiń jak najbardziej.Też planuję wstawienie sprężarkowej.
janusz - 2013-07-01, 10:45

staszko napisał/a:
Rozwiń jak najbardziej.Też planuję wstawienie sprężarkowej.

Nie żebym się wymądrzał, chodzi o wszystkie za i przeciw. Ostatnio 3 dni płynęliśmy promem. Nie każdy ma zasilanie 230V albo każą sobie dużo płacić, a lodówka pełna (na przykład zimnego piwa) i co wtedy? :haha:

140W x sprawność przetwornicy to około 10A prądu. Ze 100Ah akumulatora tylko 5-6 godzin pracy. Może u nas gdy na dworze jest 8-do 15 stopni to agregat działa rzadko, w ciepłych krajach przy 30+ stopniach i zapotrzebowaniem na zimne piwo?

foetus69 - 2013-07-01, 10:50

Wtedy gaz jak masz taką możliwość, daj cie znać jak w kamperach jest rozwiązane doprowadzenie powietrza i odprowadzenie spalin.
kodi - 2013-07-01, 10:51

wtedy pozostaje ciepłe piwo i ciepła wódka, jak w kawale, kiedy pyta szef pracownika - lubi Pan spocone kobiety i ciepłą wódkę. Pracownik odpowiada - nie. Szef mówi - zatem ja biorę urlop latem a Pan zimą :haha:
janusz - 2013-07-01, 10:52

foetus69 napisał/a:
Wtedy gaz jak masz taką możliwość

Sprężarkowe nie działają raczej na gaz.

foetus69 - 2013-07-01, 10:54

Chodziło mi o absorpcyjną rzecz jasna.

Ale nadal nie mam odpowiedzi jak temat wygląda ze spalinami hehe

eMWu - 2013-07-01, 11:01

foetus69 napisał/a:
Ale nadal nie mam odpowiedzi jak temat wygląda ze spalinami hehe


kominek jest wyprowadzony w scianie za lodowką.

MECENAS - 2013-07-01, 11:02

na promie gaz....? Podobno , zaznaczam , że podobno na promie do Szwecji od jakiegoś czasu chodzi gość po ładowni i szuka wyziewów gazowych ... nie wiem co jest jak znajdzie ... oficjalnie przyłącze do sieci kosztuje 150 zł ( ok 320 koron ) za 10 h rejsu .... nic co oficjalnie mi się nie podoba , będę szukał innych rozwiązań :-P
janusz - 2013-07-01, 11:14

No name napisał/a:
podobno na promie do Szwecji od jakiegoś czasu chodzi gość po ładowni i szuka wyziewów gazowych

Kamperowcowi zawsze wiatr w oczy :chytry
Jak ktoś kiedyś wynajdzie jakieś wydajne "czyste" źródło energii to pewnie nobla dostanie.

lepciak - 2013-07-01, 13:14

No name
Cytat:
podobno na promie do Szwecji od jakiegoś czasu chodzi gość po ładowni i szuka wyziewów gazowych ...

Chwalisz się, że jesteśm znad morza a nie wiesz, że promy przewożą samochody na pokładach a nie w ładowniach. Przynosisz nam wstyd niefachowymi wypowiedziami.

MECENAS - 2013-07-01, 13:50

lepciak napisał/a:
No name
Cytat:
podobno na promie do Szwecji od jakiegoś czasu chodzi gość po ładowni i szuka wyziewów gazowych ...

Chwalisz się, że jesteśm znad morza a nie wiesz, że promy przewożą samochody na pokładach a nie w ładowniach. Przynosisz nam wstyd niefachowymi wypowiedziami.


https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81adownia poczytaj sobie o ładowniach , różnych typach , zwróć uwagę na typ ładowni na fotce RORO .

Pozdrawiam Twoja żonę serdecznie ... zdrowia życząc :spoko

janusz - 2013-07-01, 14:14

No name napisał/a:
Pozdrawiam Twoja żonę serdecznie

Wracając do tematu :-P
Czy wiecie że:
Akumulator 100Ah to jakieś około 0,7 kWh energii. Jeden litr gazu propan-butan to około 7 kWh. Z jednej 11 kilogramowej butli można uzyskać tyle energii ile z rozładowania 200 typowych 100Ah akumulatorów. :bajer

Argo - 2013-07-01, 14:20

janusz napisał/a:
No name napisał/a:
Pozdrawiam Twoja żonę serdecznie

Wracając do tematu :-P
Czy wiecie że:
Akumulator 100Ah to jakieś około 0,7 kWh energii. Jeden litr gazu propan-butan to około 7 kWh. Z jednej 11 kilogramowej butli można uzyskać tyle energii ile z rozładowania 200 typowych 100Ah akumulatorów. :bajer

Zakładając, że chodzi o energię cieplną.

janusz - 2013-07-01, 14:42

AiR napisał/a:
Zakładając, że chodzi o energię cieplną.

Też, chyba nie ma znaczenia o jaką energię chodzi. Energia to energia. Ma rożne formy ale sprowadza się do możliwości wykonania pracy. Uwolnienie energii zgromadzonej w 11 kg gazu wykona taką samą pracę, na przykład schłodzi tyle samo piwa, co rozładowanie 200 akumulatorów po 100Ah. Znaczenie ma tylko sprawność urządzenia chłodzącego a konkretnie sprawność urządzenia zamieniającego energię chemiczną zgromadzoną w gazie i energię elektryczną (też chemiczną) zgromadzoną w akumulatorze.
Ponieważ mówimy o urządzeniu (lodówce) która sama z siebie nie wytwarza energii tylko powoduje przepływ energii cieplnej zawartej np w piwie z wnętrza butelki na zewnątrz kampera to masz rację.

Argo - 2013-07-01, 17:54

Może ktoś się pokusi i przedstawi jaką sprawność ma lodówka na grzałce elektrycznej i grzaniu gazowym. Które jest sprawniejsze, pomijając koszty pozyskania energii.
janusz - 2013-07-01, 18:10

AiR napisał/a:
jaką sprawność ma lodówka na grzałce elektrycznej i grzaniu gazowym.

Ponieważ już dyskutuję w tym temacie to powiem tak. Nie widzę u siebie różnicy pomiędzy zasilaniem gazem a 230V. Pewnie trzeba byłoby jakieś badania przeprowadzić. Przeważnie moja lodówka ma termostat na max i w obydwu przypadkach produkty w zamrażalniku zamarzają a jak zapomni się o piwie w puszce włożonym tam do schłodzenia to puszki rozrywa i zamrażalnik wypełnia się zmarzniętą pianą podobną do pianki montażowej.
Lodówki na 12V raczej nie używam bo u mnie działa tylko podczas pracy silnika i zapominam na postoju przełączyć. Z tego powodu kilka razy piłem ciepłe piwo. :haha:

adej - 2013-07-01, 18:46

Pozwólcie, że dodam swoje trzy grosze.
Lodówka sprężarkowa w czasie pracy pobiera od 70 do 90 W, pracuje z DUŻYMI przerwami. Natomiast absorpcyjna chłepcze w zasadzie nieustannie ok 300 W. Teoretycznie wychodzi na to (praktycznie nie sprawdziłem), że sprężarkowa w ciągu doby pobiera tyle energii ile absorpcyjna w ciągu godziny. Jak do tej pory na swoją Candy którą zamontowałem w kamperze nie narzekam. Jak już wcześniej nadmieniłem, przy w miarę słonecznej pogodzie energii z solara (140 W) mam wystarczająco i to z zapasem. Przetwornica nie dopuści do nadmiernego rozładowania akumulatorów. Pewnie, że jest problem kiedy jest plucha, niestety trzeba podłączyć się do sieci, albo zasilić się z agregatu, lub ... przeczekać popijając ciepłe pyfko, no ale gazu też może zabraknąć. Można tak i można tak. Janusz ma sporo racji. Zależy to już od potrzeb jakie sobie stawiamy. Mi w zupełności wystarcza to co mam, zresztą każda myszka swój ogonek chwali.
Pozdrawiam serdecznie.

:gra:

janusz - 2013-07-01, 19:05

adej napisał/a:
Zależy to już od potrzeb jakie sobie stawiamy.

I tu masz rację.
Jeszcze lepiej byłoby gdyby lodówka chciała na ON działać, można byłoby pozbyć się gazu z kampera.
http://kampery.webasto.pl...ooker-x100.html

martini44 - 2013-07-01, 19:52

janusz napisał/a:
gdyby lodówka chciała na ON działać


to by dopiero było narzekania na przepały kamperków :spoko

kimtop - 2013-07-01, 19:57

Można w miejsce palnika gazowego wstawić lampkę oliwną :ok
adej - 2013-07-01, 21:23

kimtop napisał/a:
Można w miejsce palnika gazowego wstawić lampkę oliwną

Tys dobre, i pewnie by i chłodziło. :yay:

WINNICZKI - 2013-07-02, 02:03

Moc grzałki w lodówce z la 90-tych to 105 Watt, aktualnie około 125 Watt, moc palnika gazowego średnio 300 Watt( w porównaniu do grzałki) pobór gazu na minimum ok 11 gramów/godz. :spoko
kaimar - 2013-07-02, 12:44

WINNICZKI napisał/a:
moc palnika gazowego średnio 300 Watt


To nie jest moc cieplna przekazywana do układu lodówki a moc palnika. Większość energii cieplnej ucieka przez komin.

elmo78 - 2013-07-02, 14:09

Z lodoówkami jest tak, że albo się ma uniwersalność albo wydajność. Lodówki absorpcyjne są uniwersalne (12V, 220V, gaz) ale mało wydajne: grzałka pracuje non stop i dlatego ciągle pobiera te kilkadziesiąt watów mocy albo ileśtam gramów gazu. Lodówkę absorpcyjną najlepiej jest zasilać gazem, gdyż jego jest najwięcej i podejrzewam, że butla 11kg starczy spokojnie na 5-6 tygodni pracy. Natomiast podłączanie jej pod 12V jest pomyłką, gdyż po jednym dniu możemy pożegnać się z akumulatorem. Duży solar pewnie dałby radę, ale tu trzeba by się nastawiać na całe dnie pełne słońca i brak innych źródeł zużycia prądu.

Ogólnie mówiąc lodówki absorpcyjne są dla bywalców kempingów, którzy korzystają z własnego zasilania przez 2-3 dni a potem jadą na kemping na parę tygodni. Natomiast typowi podróżnicy będą zadowoleni z lodówki sprężarkowej, która potzebuje 5-6 razy mniej prądu, a więc bez ograniczeń będzie pracować na akumulatorze 12V i panelu słonecznym.

janusz - 2013-07-02, 16:52

elmo78 napisał/a:
grzałka pracuje non stop i dlatego ciągle pobiera te kilkadziesiąt watów mocy albo ileśtam gramów gazu.

Z grzałką nie wiem jak jest bo jej nie widać, z palnikiem gazowym trochę nie tak. W starszych lodówkach cały czas pali się tylko pilot, minimalne zużycie gazu. W lodówkach z elektronicznym zapłonem palnik gaśnie i zapala się wtedy kiedy potrzeba. Nie pali się cały czas. Przynajmniej u mnie tak jest.
elmo78 napisał/a:
Ogólnie mówiąc lodówki absorpcyjne są dla bywalców kempingów, którzy korzystają z własnego zasilania przez 2-3 dni a potem jadą na kemping na parę tygodni.

Może doprecyzuj czemu tak sądzisz.
elmo78 napisał/a:
Natomiast typowi podróżnicy będą zadowoleni z lodówki sprężarkowej, która potzebuje 5-6 razy mniej prądu,

Skąd wiozłeś takie dane? Tej samej wielkości lodówki pobierają podobny prąd. Przy niewielkiej lodówce to około 100W.
Oprócz kilku zalet lodówka sprężarkowa ma podstawową wadę przy używaniu w kamperze. Brak alternatywnego sposobu zasilania. Ograniczony czas działania z akumulatora i jeżeli jest solar, wymóg stania w pełnym słońcu. Nie da się w cieniu pod drzewami.

kimtop - 2013-07-02, 20:22

elmo78 napisał/a:
Ogólnie mówiąc lodówki absorpcyjne są dla bywalców kempingów,
:haha: :haha: :haha:
koder - 2013-07-03, 09:00

Średni pobór prądu lodówki kompresorowej (waeco MDC 90) to 45W. Podobnych rozmiarów lodówka absorpcyjna (waeco RGE 2100) zużywa na godzinę 18g gazu, to jest 250W dla propanu. Zakładając podobną izolację widać, że lodówka absorpcyjna ma 5,5x mniejszą wydajność układu chłodzenia - ale za to gaz zajmuje o łatwiej przechować, a 5kg butla wystarczy na 11 dni, jeśli dobrze liczę.

W kamperze bym się nie zastanawiał, bo gaz i tak jest. Lodówka kompresorowa się przydaje, jeśli jedziemy gdzieś, gdzie gazu nie będzie się dało uzupełnić, albo nie mamy na butlę miejsca na pokładzie - czyli w wyprawówce i na wyprawie.

Swoją drogą, z moich własnych eksperymentów wynika, że jeśli lodówka potrzebuje wypompowania więcej niż 15W ciepła, to ma poważny problem ze szczelnością - amatorsko można sklecić pojemnik o szczelności rzędu 5W. Wydajność układu chłodzenia (ilość pobranej mocy w stosunku do wypompowanego ciepła) lodówki kompresorowej będzie więc rzędu 35%, a absorpcyjnej - 6%. Dla kompresorowej 230V pracującej z akumulatora należy oczywiście dodać do tego straty na przetwornicy, z czego wyjdzie pewnie z 20%.

Z ciekawostek - energię do pracy lodówki kompresorowej i termoelektrycznej dużo efektywniej niż w akumulatorze można przechować we wkładach lodowych (SunDanzer BFR105) - zwykły lód przechowuje 93Wh/kg, co jest nie do osiągnięcia w żadnym akumulatorze (można dojść gdzieś do 40Wh/kg), a przede wszystkim - nie ma ograniczenia liczby cykli ładowania.

Stąd prosty wniosek - jeśli ktoś korzysta z kompresorowej lodówki, to wolne miejsce w zamrażarce należy zapełnić kostkami lodu - zwiększą czas niezależności od prądu o 6h na każdy kilogram (60h przy pełnym zamrażalniku 10l), odnawiają się bezstratnie przy każdym postoju z prądem, no i zawsze można użyć do napojów, gdyby nie były potrzebne inaczej :-)

Bydgoszczu - 2013-07-03, 09:29

koder napisał/a:
odnawiają się bezstratnie przy każdym postoju z prądem

Wszystko pięknie, ale czas schłodzenia żywności przez to się wydłuża, względnie można wyjąć wkłady (wtedy ogrzewają się jeszcze bardziej na zewnątrz) schłodzić lodówkę pod 230V i włożyć ciepłe wkłady do zamrażalnika na wiele godzin.
Według mnie sensowność takiej operacji jest dyskusyjna, żywność może się szybciej popsuć bo lodóweczka będzie się męczyła z zamrażaniem wkładów.

janusz - 2013-07-03, 10:00

koder napisał/a:
Średni pobór prądu lodówki kompresorowej (waeco MDC 90) to 45W. Podobnych rozmiarów lodówka absorpcyjna (waeco RGE 2100) zużywa na godzinę 18g gazu, to jest 250W dla propanu.

Trudno porównywać sprawność lodówki "elektrycznej" z "gazową" ponieważ sama przemiana gazu w użyteczne ciepło jest ogromnie nieekonomiczna, duże straty w komin.
Moim zdaniem możliwość zasilania gazem powoduje to, że lodówka absorpcyjna uzyskuje zalety których brak lodówce sprężarkowej. Do czasu gdy na pokładzie kampera głównym źródłem energii będzie gaz a do tego cywilizacja zmierza :haha: lodówka absorpcyjna będzie użyteczniejsza niż sprężarkowa. Tak się dzieje, że coraz częściej montowane jest oświetlenie LED. Telewizory i inny sprzęt elektroniczny potrzebują coraz mniej prądu. Już teraz często wystarcza panel słoneczny rzędu 150-200W by zaspokoić zapotrzebowanie samochodu na energię elektryczną na całą dobę i przy kapryśnej pogodzie. Na razie nie ma technologii umożliwiającej gromadzenie energii w ilości zaspokajającej potrzeby kuchenki, klimatyzacji, lodówki itp. Na potrzeby nazwijmy to egzystencji, kamper potrzebuje około 100W mocy i nie jest to jakieś wyliczenie tylko praktyka zlotowa na to wskazuje. Często na zlotach mamy licznik prądu i to wynika z jego odczytu. Do życia w kamperze gotowania, grzania, chłodzenia w zależności od pogody czasami potrzeba 10kW. Żadne dzisiejsze akumulatory czy solary tego nie zapewnią.
Wracając do zalet i wad różnych typów lodówek nie da się ukryć, że sprężarkowe mają jakieś z punktu widzenia kamperowca drobne zalety ale absorpcyjne tych zalet maja więcej. Kamper z lodówką absorpcyjną jest bardziej uniwersalny a kamperowiec ma większe swobody a w końcu kamperowanie to wolność :haha:

foetus69 - 2013-07-03, 10:52

Zapotrzebowanie na moc mojej 45 litrowej lodówki absorpcyjnej to na gazie tak jak piszesz na maksymalnym zapotrzebowaniu 250w ale na prądzie tylko 70w.

Nie porównuj wattów na prądzie i gazie bo to różne straty!!!!!!

adej - 2013-07-03, 11:07

janusz napisał/a:
Trudno porównywać sprawność lodówki "elektrycznej" z "gazową"

Pozwólcie, że "pomondruję" się trochę i ja.
Wymieniając swoją lodówkę kierowałem się jej możliwościami i względami ekonomicznymi, oraz uniwersalnością pozyskiwania energii. Poprzednia lodówka posiadała mały zamrażalniczek i miała pojemność niewiele ponad 60 l. a przy tym potrzebowała ponad 5 kW/dobę (nowe lodówki mają zapotrzebowanie ok 2,6 kW - DOMETIC RGE 2000). Cena takiej lodówki też jest niebagatelna, 927 eurosów. Natomiast na zestaw który zakupiłem wydałem ok. 2700 PLNów. A to: Lodówka 550 zł (poj. 90/10 l, 0,3 kW/dobę) +solar - 1000 zł + przetwornica - 370 zł + ewentualny agregat - 700 zł. (cichy czterosów 1200 W) Jestem do przodu ok. 1000 zł. Dalej, 10 l benzyny to koszt 11 litrowej butli gazu propan-butan, te 10 l benzyny zapewnia mi ponad 20 godzin pracy agregatu, agregat włączę tylko w sytuacjach nazwijmy to awaryjnych. Benzyna jest łatwiej dostępna niż gaz, a i przy dobrych układach, po małej przeróbce i agregat można zasilać gazem. Zdaje mi się (może tylko się zdaje), że w takim przypadku mam większą uniwersalność w zasilaniu urządzeń kampera energią i to w zasadzie elektryczną, do gotowania i grzania nadal gaz. Do tej pory układ taki sprawuje mi się znakomicie i jak na razie bez agregatu. To tylko takie moje dywagacje na ten temat, mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem, a jak już wcześniej nadmieniłem, każda myszka ... . Zresztą to co napisałem sprawdza się przy wymianie lodówki. W końcu kamperowanie to wolność
Pozdrawiam serdecznie. :szeroki_usmiech :spoko

Mahawatar - 2013-07-03, 11:12

Witam.

Pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze do tej dyskusji, gdyż miałem okazję podróżować kamperami zarówno wyposażonymi w lodówki sprężarkowe jak i typowo kempingowe, czyli gaz/12V/230V (i taką mam w swoim własnym pojeździe).

Otóż pomijając sprawy bezwzględnej wydajności energetycznej i sprawności, które faworyzują sprężarkową, lodówka gazowa prawie zawsze będzie względnie wydajniejsza (liczba godzin pracy na pokładowych zapasach energii) pomimo większego zapotrzebowania na moc, gdyż energii dla niej mamy na pokładzie zgromadzone znacznie więcej. Podmiana opróżnionej butli to kilkadziesiąt sekund pracy, a gdy ma się dwie, to nawet przerwy w zasilaniu nie będzie. Dostępność punktów wymiany butli jest w tej chwili tak powszechna, że nawet stojąc w zupełnej głuszy, można zapakować pustą na rower i podjechać do najbliższej wsi z dużą dozą pewności, iż takowy się tam znajdzie. Z gniazdkiem 230V już tak łatwo nie jest.

Bezwzględnym atutem lodówki sprężarkowej jest szybkość schładzania wkładanych tam produktów - to fakt. Natomiast ja, jak i zapewne większość z Was, uruchamiam w kamperze pustą lodówkę dobę przed planowanym wyjazdem (przy domu, czyli na 230V), a następnie zapełnia ją produktami uprzednio schłodzonymi w domowych urządzeniach. Podobnie sprawa wygląda podczas robienia zakupów w trasie - artykuły spożywcze nabywane sklepach są już chłodne i wymagają jedynie podtrzymania swojej temperatury. Problem szybkości schładzania wydaje mi się więc w tym przypadku pomijalnym.

Natomiast tym co mi najbardziej przeszkadzało gdy podróżowałem kamperami wyposażonymi w lodówki sprężarkowe, był hałas. Co prawda do buczenia w czasie pracy można się było przyzwyczaić, ale momenty włączania i wyłączania budziły w nocy, a i w ciągu dnia nie były komfortowe. Na głośność pracy lodówek, których używałem mógł mieć wpływ ich wiek jak i stopień dewastacji (kampery z wypożyczalni - często nieźle skatowane), ale fakt pozostaje faktem. I tutaj absolutna cisza pracującej lodówki absorpcyjnej jest jej wielkim przymiotem.

I na koniec sprawa akumulatora. Kampery, którymi jeździłem, miały baterie o pojemności 100Ah. Dopóki codziennie pokonywałem ponad 100 kilometrów i na pokładzie używałem tylko oświetlenia, pompki wody i rzeczonej lodówki - prądu starczało. Ale gdy wieczorem, stojąc na dziko, podłączyłem przetwornicę i dwie, trzy godziny używałem laptopa, to rano akumulator był rozładowany, a lodówka pozbawiona zasilania.

Moje doświadczenia jednoznacznie przyznają przewagę lodówce absorpcyjnej. Jej uniwersalność, czas niezależności od zewnętrznych mediów, no i kultura pracy nie bez znaczenia na tak znikomej powierzchni przeznaczonej do życia, powodują, że jest to rozwiązanie bezkonkurencyjne. Ale w końcu w tym celu zostało wymyślone... Bo przecież nie toczą się dyskusje jakiej lodówki używać w domu, prawda?

Pozdrawiam,

foetus69 - 2013-07-03, 11:14

Troszkie przekombinowane bo ja mam dwa agregaty dwusuw i czterosuw hałasują jak jasna cholera(Jeden jest walizkowy czyli cichy HONDA) i jak dla mnie to to strasznię się kłóci z otoczeniem

Pozdro WIENIA

adej - 2013-07-03, 11:24

Mahawatar napisał/a:
Co prawda do buczenia w czasie pracy można się było przyzwyczaić, ale momenty włączania i wyłączania budziły w nocy

Przecież nie mówimy o szrocie, lodówki które miałem okazje używać, oryginalną sprężarkową w kamperze z 91 roku (cacko) i teraz którą zamontowałem, naprawdę są tak ciche, że trzeba się uważnie wsłuchać aby cokolwiek usłyszeć, chyba nie w tym problem, a głuchy ponoć jeszcze nie jestem. Pozdrawiam. :spoko
Co do hałasu agregatu, ta jak nadmieniłem, załączam tylko w sytuacjach awaryjnych, zasadnicze zasilanie mam z BEZGŁOŚNEGO solara. :diabelski_usmiech

janusz - 2013-07-03, 12:24

Antoś na pewno masz wiele racji, w sytuacji konieczności np wymiany lodówki należy przeanalizować wszystkie za i przeciw a ta dyskusja jak mało która na naszym forum wskazuje właśnie zalety i wady rożnych rozwiązań. Jak rzadko kiedy wymiana zdań jest kulturalna i tak trzymać. :bajer :spoko
foetus69 - 2013-07-03, 12:30

janusz napisał/a:
Antoś na pewno masz wiele racji, w sytuacji konieczności np wymiany lodówki należy przeanalizować wszystkie za i przeciw a ta dyskusja jak mało która na naszym forum wskazuje właśnie zalety i wady rożnych rozwiązań. Jak rzadko kiedy wymiana zdań jest kulturalna i tak trzymać. :bajer :spoko



No co ty znaczy sie że dla podkreślenia racji na tym forum trzeba KA CHAMI jechać :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech

koder - 2013-07-03, 12:59

cinas, wkłady wodne zamarzają w 0*C. Raczej nie potrzebujesz mniej w kamperze - przecież nie zamrażasz żywności na kość. Zresztą, można przecież przy domu spróbować, ile czasu zajmuje zamrożenie lodu w zamrażalniku.

janusz, zgadzam się, że jeśli jest możliwość, to lodówka absorpcyjna jest najwygodniejsza - ma najlżejsze i najmniejsze zasilane, nawet uwzględniając sprawność.

Są oczywiście przedstawione już wcześniej przez kolegów kwestie - można starą małą absorpcyjną wymienić na dużą sprężarkową. Domowe sprężarkowe lodówki są też tańsze od kamperowych tej samej pojemności, co może być niebagatelną zaletą. No i w końcu ktoś może mieć nadmiar mocy z solara i po prostu mu nie przeszkadza (tu kwestia pominięta w dyskusji dotychczas - lodówka najwięcej prądu potrzebuje jak jest słońce i solar daje dużo prądu).

Ja osobiście obecnie idę w stronę lodówki termoelektrycznej, z dobrą izolacją (rzędu 5W, prototyp się udał), magazynem na wkładzie lodowym i odprowadzeniem ciepła heatpipem do zbiornika wody. Powinna być znacząco mniejsza, pobierać ~20-30W w czasie podróży i utrzymywać chłód przez dzień-dwa na biwaku.

No, ale ja mam specyficzne potrzeby. Jak ktoś może to polecam absorpcyjną.

janusz - 2013-07-03, 13:42

foetus69,
E tam, dla podkreślenia racji wystarczy sensownie ja przedstawić. :bajer

foetus69 - 2013-07-03, 13:49

janusz napisał/a:
foetus69,
E tam, dla podkreślenia racji wystarczy sensownie ja przedstawić. :bajer


To normalne tylko po twoim stwierdzeniu że wyjątkowo kulturalnie wymieniamy poglądy moje obawy co do konieczności użycia słów uznanych powszechnie za obelżywe zostały zachwiane.

Pozdrawiam

P.S.

Pisz poprawnie po Polsku, bo naprawdę jest różnica czy ktoś komuś robi łaskę czy laskę. :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech

koder - 2013-07-03, 13:58

Toż to przecie zwykła litrówka.
foetus69 - 2013-07-03, 14:01

koder napisał/a:
Toż to przecie zwykła litrówka.


ale jaka różnica :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech

Bajaga - 2013-07-03, 15:34

Mahawatar napisał/a:


Bezwzględnym atutem lodówki sprężarkowej jest szybkość schładzania wkładanych tam produktów - to fakt.

Natomiast tym co mi najbardziej przeszkadzało gdy podróżowałem kamperami wyposażonymi w lodówki sprężarkowe, był hałas.


Moje doświadczenia jednoznacznie przyznają przewagę lodówce absorpcyjnej.


Ciekawe spostrzeżenia, mam Zupełnie odmienne :wyszczerzony:

1. Wg mnie w lodówce chodzi o to by możliwie szybko schładzała jedzenie i mroziła wódkę. I sprężarkowa robi to zdecydowanie lepiej niż absorbcyjna.

2. Hałas ? Nie wiem o co chodzi... Może w jakichś starych trupach...??

3. Ja jednoznacznie wolę swą sprężarkową na 12v :wyszczerzony: Bez podłączenia do 230v chłodzi jak wściekła parę dni (więcej niż 5 nie próbowałem, ale prądu było jeszcze dużo), zarówno w chłodziarce i zamrażarce temperatura jest jak w sprzętach domowych - czyli Zimno a nie chłodnawo..

Jeżeli ktoś użytkuje kampera tak, że staje na tygodnie w dziczy to może niech bierze lodówkę gazową i odpowiedni zapas butli.. Ale dla większości ludzi mobilnych - tylko sprężarkowa.

elmo78 - 2013-07-03, 17:17

kimtop napisał/a:
elmo78 napisał/a:
Ogólnie mówiąc lodówki absorpcyjne są dla bywalców kempingów,
:haha: :haha: :haha:


Nie wiem, jak mam interpretować ten śmiech, ale wyobraźmy sobie następujące sytuacje...

1. Siedzenie na kempingu.
W sumie byle jaka lodówka wystarczy, bo jest 220V, więc nie ma kłopotu. Nawet gaz nie jest potrzebny.

2. Siedzenie w głuszy.
Siedzenie w głuszy wymaga przede wszystkim kontroli nad urządzeniami i lodówka zasilana gazem jej nie daje, bo nie wiemy dokładnie na ile gazu starczy. Potrząsania butlą i ważenia jej co 24h nie uważam za profesjonalną metodę kontroli zasobów energii. Jednak gdy ma się lodówkę sprężarkową ten problem odpada, bo solar pracuje i spokojnie zasili taką lodówkę. Nawet gdyby przez wiele dni było ponuro, to odpalenie samochodu na godzinkę podładuje akumulator. Gdyby zabrakło jednak gazu w lodówce absorpcyjnej, to mamy problem. Grzałka 12V zeżre akumulator w parę godzin i musielibyśmy co chwila odpalać samochód czy agregat.

Lodówki kompresorowe mają moc 40-60W, ale tylko gdy kompresor pracuje, a więc jest to, orientacyjnie, 10-15 minut w ciągu godziny. Lodówka absorpcyjna pochłania jednak swoje 50-70W bez przerwy, bo każda przerwa w grzaniu zatrzymuje obieg czynnika chłodzącego. Dlatego lodówki kompresorowe są 4-6x oszczędniejsze. Odchodzą też kłopoty takie jak konieczność cackania się z lodówką, czyli obracanie jej do góry nogami, bo cośtam się zapowietrzyło, przełączanie jej pomiędzy 12/220/gaz, intensywna wentylacja bo sporo się grzeje, problemy z pracą na gazie podczas jazdy, bo płomień może zgasnąć itd...

Nie bez przyczyny wyprawówki mają tylko lodówki kompresorowe, bo w prawdziwej głuszy nie ma sklepów z gazem. Krótko mówiąc jeśli siedzisz na kempingu to bierz co chcesz, ale gdzieś w rumuńskich górach czy innym, prawdziwie dziewiczym terenie, tylko kompresorowa się sprawdza. No i dlatego takie lodówki są nawet 2x droższe od absorpcyjnych...

foetus69 - 2013-07-03, 17:23

[quote="elmo78"]
kimtop napisał/a:
elmo78 napisał/a:
Ogólnie mówiąc lodówki absorpcyjne są dla bywalców kempingów,
:haha: :haha: :haha:



2. Siedzenie w głuszy.
Siedzenie w głuszy wymaga przede wszystkim kontroli nad urządzeniami i lodówka zasilana gazem jej nie daje, bo nie wiemy dokładnie na ile gazu starczy.

SZUKASZ DZIURY W CAŁYM

Użytkownik lodówki absorpcyjnej wie na ile gazu starcza,chyba że nie to wtedy sprawdza :szeroki_usmiech (moja na 2,5 kg butli lata tydzien).

Jak potrzebujesz więcej bierzesz więcej gazu.

W Rumunii da się butlę nabić nawet po wioskach w karpatach są stacje LPG


Pozdrawiam

P.S. No chyba że jedziesz kamperem na pół roku bez kontaktu z cywilizacją na bezludną wyspę wtedy masz rację

janusz - 2013-07-03, 18:02

elmo78,
Teoretyzujesz.
punkt 1. W tej sytuacjo to w ogóle nie ma znaczenia czy lodówka absorpcyjna czy sprężarkowa. Wszak jest do dyspozycji 230V
elmo78 napisał/a:
W sumie byle jaka lodówka wystarczy


Co do punktu 2.
elmo78 napisał/a:
nie wiemy dokładnie na ile gazu starczy.

Jeśli to nasza lodówka to wiemy dosyć dokładnie jedna butla na miesiąc starczy.
elmo78 napisał/a:
Potrząsania butlą i ważenia jej co 24h nie uważam za profesjonalną metodę kontroli zasobów energii.

Ale po co jak wiemy że na miesiąc starczy i mamy drugą w zapasie na drugi miesiąc?
elmo78 napisał/a:
bo solar pracuje i spokojnie zasili taką lodówkę.

Jeżeli auto nie stoi w cieniu w głuszy pod drzewami.
elmo78 napisał/a:
odpalenie samochodu na godzinkę podładuje akumulator

Przy zasilaniu gazowym odpada i to.
elmo78 napisał/a:
Gdyby zabrakło jednak gazu w lodówce absorpcyjnej, to mamy problem.

To podłączamy drugą butlę a tą przy najbliższej okazji wymieniamy. Przy dzisiejszej sieci zaopatrzenia w gaz propan-butan można uznać, że dostęp jest nieograniczony.
elmo78 napisał/a:
Nawet gdyby przez wiele dni było ponuro, to odpalenie samochodu na godzinkę podładuje akumulator.

Tylko podładuje, normalnie akumulator ładuje się 10 do 20 godzin w samochodzie również. Wynika to z tego że akumulatory ładuje się prądem dziesięciogodzinnym.
elmo78 napisał/a:
Lodówka absorpcyjna pochłania jednak swoje 50-70W bez przerwy,

Nie, lodówka ma termostat i pobiera prąd wtedy kiedy działa agregat a wcale częściej nie działa niż w sprężarkowej. Zależy to od strat ciepła przez izolacje lodówki w takich samych lodówkach prąd pobierany jest tak samo często. Przy sprężarkowych możne tylko trochę krócej bo agregat ma mniejszą bezwładność.
elmo78 napisał/a:
bo każda przerwa w grzaniu zatrzymuje obieg czynnika chłodzącego

W obydwu typach tak się dzieje.
elmo78 napisał/a:
Odchodzą też kłopoty takie jak konieczność cackania się z lodówką, czyli obracanie jej do góry nogami,

Tu na ten argument zacytuje Kimtopa :haha: :haha: :haha:
elmo78 napisał/a:
problemy z pracą na gazie podczas jazdy

Nie zaobserwowałem u siebie. Włączam przy wyjeździe z domu i wyłączam po przyjeździe. Bywało, że miesiąc bez przerwy.
elmo78 napisał/a:
lodówki kompresorowe są 4-6x oszczędniejsze

Z tym się zgadzam, może nie koniecznie aż 6 razy ale są oszczędniejsze, szczególnie nowe z klasa A.
elmo78 napisał/a:
Nie bez przyczyny wyprawówki mają tylko lodówki kompresorowe

Tu dyskutowałbym ze słowem "tylko" ale pewnie coś w tym jest. Natomiast 90% kamperów ma lodówki absorpcyjne i to pewnie jednej firmy. Też coś w tym jest.

Rozmowa trochę zrobiła się jak o wyższości świąt jednych nad drugimi i o tym czy lepsza jest przyczepa czy kamper. Każda ma swoje zalety i wady a w absorpcyjnej ja dostrzegam więcej zalet niż w sprężarkowej.

Według mnie podobna lodówka absorpcyjna w caravaningu góruje nad sprężarkową tym, że:
- może być zasilana gazem.
- jest lżejsza
- ma prostszy, mniej zawody agregat

Na plus lodówki sprężarkowej w zastosowaniach caravaningowych zaliczam tylko możliwość wymiany zużytej starej lodówki na relatywnie tanią lodówkę domową.
Wszystkie inne wymienione zalety nie są istotne gdyż nie stanową wad z punktu widzenia używania lodówki absorpcyjnej.

kimtop - 2013-07-03, 18:13

elmo78 napisał/a:
Siedzenie w głuszy wymaga przede wszystkim kontroli nad urządzeniami i lodówka zasilana gazem jej nie daje, bo nie wiemy dokładnie na ile gazu starczy.


Dlatego zawsze mam dwie butle

elmo78 napisał/a:
Potrząsania butlą i ważenia jej co 24h nie uważam za profesjonalną metodę kontroli zasobów energii.


Dlatego wożę butle przeźroczyste i wiem ile mam gazu.

elmo78 napisał/a:
Lodówka absorpcyjna pochłania jednak swoje 50-70W bez przerwy, bo każda przerwa w grzaniu zatrzymuje obieg czynnika chłodzącego.


Tu się z Tobą nie zgodzę.
Moja lodówka wyłącza się i włącza w miarę potrzeby (oczywiście zależy to od temperatury otoczenia itd.)

elmo78 napisał/a:
Odchodzą też kłopoty takie jak konieczność cackania się z lodówką, czyli obracanie jej do góry nogami, bo cośtam się zapowietrzyło, przełączanie jej pomiędzy 12/220/gaz, intensywna wentylacja bo sporo się grzeje, problemy z pracą na gazie podczas jazdy, bo płomień może zgasnąć itd...


Nigdy nie miałem takich problemów (jeżdżę trzecim kamperem).
Ustawienie na automat ,więc nic nie przełączam.
Moc chłodzenia na 3/4 i jest o.k bez dodatkowych wentylatorków.
Jadę -12V,stoję -gaz lub 230V i wsio.

Jeśli chodzi o zużycie gazu.
23 dni w Grecji na dziko (ani razu na kempingu) 3 osoby - spaliłem 2/3 butli
23 dni w Turcji ,takie same warunki- 3/4 butli

foetus69 - 2013-07-03, 18:21

Proponuję zmienić dyskusje na przykład na taki temat:

DO Wódki jako zagryzka są lepsze ogórki czy słonina z żytnim chlebem?

Pozdo WIENIA

janusz - 2013-07-03, 18:30

Stawiam na smalec (też słonina tylko w trochę innej postaci) z ogórkiem.
Ukłony dla Stasia. :spoko

foetus69 - 2013-07-03, 18:33

janusz napisał/a:
Stawiam na smalec (też słonina tylko w trochę innej postaci) z ogórkiem.
Ukłony dla Stasia. :spoko


Jak król Salomon pogodziłeś zwolenników i jednej i drugie zagrychy.

Pozdrawiam

janusz - 2013-07-03, 18:40

foetus69 napisał/a:
Jak król Salomon

Nie aż tak.
To lata praktyki a bardziej znajomości ze Stasiem od Jolusi. :haha:

kimtop - 2013-07-03, 18:45

janusz napisał/a:
Stawiam na smalec


A ja na sało zza wschodniej granicy

janusz napisał/a:
Ukłony dla Stasia.


Również kłaniam się nisko :spoko

foetus69 - 2013-07-03, 18:49

Ja też stawiam na sało mam w lodóweczce absorpcyjnej 1 kg wędzonego z karpat Rumunskich.
Normalnie miód z benzyną :diabelski_usmiech :spoko

Brat - 2013-07-04, 09:54

No ... nareszcie do rzeczy gadacie ... ;) Wasze zdrowie ! :piwo:
janusz - 2013-07-04, 10:25

Brat napisał/a:
nareszcie do rzeczy gadacie

Ale zawsze trzeba mieć na uwadze by gorzałkę i zagrychę w zimnej lodóweczce przechowywać. Nie dotyczy to oczywiście koniaków, winiaków. Ale o tym wykład miała kobieta pracująca z Czterdziestolatka. :haha:
W każdym razie dyskusja nie wychodzi poza ramy tematu. :bajer

koder - 2013-07-04, 11:57

janusz napisał/a:
Ale zawsze trzeba mieć na uwadze by gorzałkę i zagrychę w zimnej lodóweczce przechowywać.

Na rzeczy też fakt, że zmrożona "połówka" łyknie 14.51Wh ciepła, zanim się nieprzyjemnie rozgrzeje, rozciągając czas off-gridowej pracy lodówki o dodatkową godzinkę.

lepciak - 2013-07-04, 14:42

koder
Cytat:
Na rzeczy też fakt, że zmrożona "połówka" łyknie 14.51Wh ciepła, zanim się nieprzyjemnie rozgrzeje

Szczęśliwi czasu i pieniędzy nie liczą.

ZDERZAK - 2013-07-04, 22:59

Ja mam sprężarkową. Na samym aku przez dwa dni miałem zimne piwko. Teraz lodówkę na postoju będzie zasilało 160W ze stropu (czyli solar) z regulatorem mppt i mam nadzieję, że da radę ...po urlopie napiszę jak było (z lodówką). Gazowa to jest oczywiście jakaś opcja ale ja się z gazem jakoś nie lubię więc odpuszczam ;)
janusz - 2013-07-04, 23:02

ZDERZAK napisał/a:
ja się z gazem jakoś nie lubię więc odpuszczam ;)

To na czym gotujecie i czym grzejecie wodę? Osobiście też chętnie pozbył bym się gazu z auta.

ZDERZAK - 2013-07-04, 23:30

Gaz w kuchni to mus ale bojlera nie mam ..."popsiuty" ale nie narzekam ;)
eMWu - 2013-07-05, 15:59

jak elektornika dziala to kupie :)
Bajaga - 2013-07-05, 16:07

ZDERZAK napisał/a:
Gaz w kuchni to mus ale bojlera nie mam ..."popsiuty" ale nie narzekam ;)


Właśnie nie mus. Truma już robi kuchenkę "diesel" - wygląda jak płyta elektryczna. Ma tylko dwie wady: mocno sie rozgrzewa więc podnosi nam ładnie temperaturę w aucie i jest mocno droga. Ale jeżeli ktoś pójdzie w tą stronę to może mieć auto Bez gazu i ta koncepcja mi się podoba.
Truma diesel do ogrzewania i ciepłej wody, truma diesel do gotowania i lodówka sprężarkowa 12v 8-) I tak będzie w moim następnym.

kaimar - 2013-07-05, 20:49

Bajaga napisał/a:
Truma już robi kuchenkę "diesel" -


Nie Truma a Webasto.

stasiu - 2013-07-05, 21:01

w obecnej chwili to właśnie powinno się iść w odwrotnym kierunku kuchenka , lodówka podgrzewacz i jeszcze silnik powinien być na gaz :bigok
sławek w. - 2013-07-05, 23:23

janusz napisał/a:
ZDERZAK napisał/a:
ja się z gazem jakoś nie lubię więc odpuszczam ;)

To na czym gotujecie i czym grzejecie wodę? Osobiście też chętnie pozbył bym się gazu z auta.


Można na kuchence na wkłady wymienne (http://allegro.pl/kuchenka-gazowa-turys-polowa-4-naboje-gratis-w-i3348481660.html) - drogo to wychodzi ale jak już będziesz miał Webasto do co i cwu to z instalacji gazowej można zrezygnować :ok

janusz - 2013-07-05, 23:33

Ale to też na gaz :-/
Do auta potrzeba około 10kW mocy. Gdyby tak skonstruować, można kupić ale kosztuje tyle co kamper, cichy agregat. Na przykład z jakiegoś małego silnika forda. Tak mi się wydaje, że silniki np w Fiestach pracują bardzo cicho. Nie upieram się przy Fordzie. Taki silnik 1000 albo 1100 i około 60KM na wolnych albo minimalnie podniesionych obrotach bez problemu napędzi duży alternator albo dwa i nie będzie tego słychać, że pracuje. Są takie zasilania do zadań specjalnych. Podwójna izolacja akustyczna. Szkoda ze nie ma takich cichych diesli.
http://agregaty-serwis.pl...na-samochodzie/

SlawekEwa - 2013-07-06, 06:59

janusz napisał/a:
Taki silnik 1000 albo 1100 i około 60KM na wolnych albo minimalnie podniesionych obrotach bez problemu napędzi duży alternator albo dwa i nie będzie tego słychać, że

:bylo patrz Milka

janusz - 2013-07-06, 09:39

SlawekEwa napisał/a:
patrz Milka

Silnik od Milki nie nadaje się, za głośny :haha:
Mój kamper nie ma 12T DMC, nadał by się mały czterocylindrowy czterosuw np z Fiata 600 albo Zastawy750. Jeszcze lepsze byłoby V8 albo V12 o pojemności 500ccm tylko chyba nikt takich nie produkuje. :haha:

SlawekEwa - 2013-07-06, 14:33

janusz napisał/a:
Silnik od Milki nie nadaje się, za głośny

Januszku jak tak rozmawiasz Adasiem :shock: to zastanawiam się czy nie stanąć po jego stronie :-P
Pisał Świstak chyba o silniku Daihatsu Charade o poj. 1000cm :chytry

janusz - 2013-07-06, 14:52

SlawekEwa napisał/a:
Daihatsu Charade o poj. 1000cm :chytry

A ten wynalazek to nie ma czasami 3 cylindrów i takiej sobie bod względem kultury pracę.
Temat któryś raz wraca na forum.
Ten jest fajny tylko trochę ciężko zapala :haha:

I ten

Brat - 2014-07-05, 20:17

ZDERZAK napisał/a:
Ja mam sprężarkową. Na samym aku przez dwa dni miałem zimne piwko. Teraz lodówkę na postoju będzie zasilało 160W ze stropu (czyli solar) z regulatorem mppt i mam nadzieję, że da radę ...po urlopie napiszę jak było (z lodówką). Gazowa to jest oczywiście jakaś opcja ale ja się z gazem jakoś nie lubię więc odpuszczam ;)
To napisz, jak było ... co prawda to dawno było ale pewnie pamiętasz ;)
Ja mam dylemat, jaką lodówkę kupić, wszelkie porady cenne wielce.
Moja Elektrolux RM2250 zdechła finalnie na Litwie właśnie (na szczęście - bliska zagranica ;) ). MUSZĘ ją na coś wymienić. A nie wiem na co ...
Wszelkie sugestie mile widziane ! :)

EDYTA:
BTW - a na pewno nie ma sprężarkowych na gaz ? Jeśli to głupie pytanie to wybaczcie - jam techniczny antytalent :(

BRATa Syn - 2014-07-05, 20:31

"Moja Elektrolux RM2250 zdechła finalnie na Litwie właśnie (na szczęście - bliska zagranica ;) ). MUSZĘ ją na coś wymienić. A nie wiem na co ...
Wszelkie sugestie mile widziane ! :) "

Znalazłem PDFa o zamiennikach lodówek caravaningowych Elektrolux i zamiennikiem 2250 jest/była 4320

http://www.eribelle.nl/docs/document.81.pdf

Mało pomogło bo info o 4320 jest w sieci tyle samo -czyli prawie nic - co o 2250, także biorąc pod uwagę planowany start na Mazury za tydzień dołączam się do prośby o sugestie :)

Dziękuje

BRATa Syn - 2014-07-05, 22:47
Temat postu: Zamiennik Elektrolux RM2250
http://www.avde.pl/dometi...96c6e31de6453fc

Ktoś powie ? może wiecie gdzie mozna nabyc "tak by była na stanie" - niby by pasowała, może z mała przeróbka listwy bo pomiędzy elektrycznym i gazowym sterowaniem muszą się zmieścić zawory kuchenki.

Dzięki

BRATa Syn - 2014-07-05, 23:10

Jeszcze takie cosik :

http://e-kampery.pl/p1331...--12v--gaz.html

M

sławek w. - 2014-09-15, 22:08

BRATa Syn napisał/a:
Jeszcze takie cosik :

http://e-kampery.pl/p1331...--12v--gaz.html

M


No właśnie taką tylko RF 62 (bo z zamrażalnikiem) zamontowałem u siebie. Wymaga trochę przeróbek ale do ogarnięcia. Drugie wakacje już śmiga bez zastrzeżeń. W zamrażalniku zamrożone mięso tak, że trzeba dużo wcześniej wyjąć aby się rozmroziło. Oczywiście dołożyłem wentylatorki - tak chłodzi znacznie lepiej. Bardzo dobrze na 12V podczas jazdy, bardzo dobrze na gazie, natomiast gorzej na 230V - na kempingu we Włoszech pomimo, że prąd miałem w cenie to przełączyłem na gaz. Cenowo ta lodówka wychodzi najkorzystniej w porównaniu do innych kamperowych. Fakt nie jest zbyt duża ale w czasach gdy ceny żywności są prawie porównywalne wystarcza w zupełności. :spoko

krimar - 2014-09-15, 22:39

BRATa Syn napisał/a:
Jeszcze takie cosik :

http://e-kampery.pl/p1331...--12v--gaz.html

M


tu http://www.redcoon.pl/B17...jne?refId=ceneo
masz takie cosik taniej.
Przy zakupie musisz zwrócić uwagę na ciśnienie gazu są wersje na 30 lub 50 mbar, w starych kamperach z Niemiec jest raczej 50 mbar, ale lepiej sprawdzić jaką masz instalację

RF 62 (z zamrażalnikiem) jest aktualnie ok 400 zł droższa

sławek w. - 2014-09-15, 22:49

krimar napisał/a:
Przy zakupie musisz zwrócić uwagę na ciśnienie gazu są wersje na 30 lub 50 mbar, w starych kamperach z Niemiec jest raczej 50 mbar, ale lepiej sprawdzić jaką masz instalację


Kwestia zmiany dyszy i po problemie.

sławek w. - 2014-09-15, 22:55

krimar napisał/a:
RF 62 (z zamrażalnikiem) jest aktualnie ok 400 zł droższa


Za swoją dwa lata temu płaciłem 1650 i była droższa od RF 60 o 50 zł.
Tu masz za 1750 (trochę zdrożała) http://tanicaravaning.pl/...ool-RF-62/1173.

krimar - 2014-09-15, 23:11

sławek w. napisał/a:
Tu masz za 1750


czyli RF 62 - 30 mbar kosztuje 370 zł drożej niż RF 60 - 50 mbar z linku w moim poprzednim poście.

sławek w. napisał/a:
Kwestia zmiany dyszy i po problemie.


ale dysza to też kilkadziesiąt złotych w plecy, nie mówiąc już o wymianie w serwisie aby nie stracić gwarancji

tylko te lodówki które wymieniamy są trochę mniejsze niż poszukiwana na zastępstwo RM 2250

sławek w. - 2014-09-15, 23:32

krimar napisał/a:

tylko te lodówki które wymieniamy są trochę mniejsze niż poszukiwana na zastępstwo RM 2250


O tym pisałem ale to kwestia wyboru, również ceny, która i tak nie jest mała. Ja również miałem większą ale zrezygnowałem z zakupu tej samej wielkości, bo zapłacić za większą 2000 zł więcej to dla mnie przesada. :-/

krimar - 2014-09-16, 00:42

jeszcze w czerwcu w Duni były te większe 70 litrowe po 1800 zł z kawałkiem.
PiotrES - 2014-09-16, 00:44

sławek w. napisał/a:
krimar napisał/a:
Przy zakupie musisz zwrócić uwagę na ciśnienie gazu są wersje na 30 lub 50 mbar, w starych kamperach z Niemiec jest raczej 50 mbar, ale lepiej sprawdzić jaką masz instalację


Kwestia zmiany dyszy i po problemie.


i ustawienia właściwego ciśnienia i dopiero wtedy jest po problemie.

sławek w. - 2014-09-23, 10:12

Cytat:
i ustawienia właściwego ciśnienia i dopiero wtedy jest po problemie.


Mógłbyś to rozwinąć?
Kupowałem lodówkę w firmie Allcamp w Łodzi, zamówiłem na ciśnienie 50 mbar, po odebraniu i sprawdzeniu okazało się, że otrzymałem na 30 mbar. Reklamowałem i w sklepie wymieniono tylko dyszę bez jakiejkolwiek regulacji i działa do dziś, więc o co chodzi z tą regulacją ciśnienia?

vwyogi - 2015-06-16, 13:48

odswiezę troche temat bo lato idzie a nie ma sensu zakładac nowego.
Lodówki sprężarkowe fajne sa, bez dyskusji tylko komprsor działa na 230V a 12V juz niekoniecznie, przynajmniej w tych tańszych modelach. Czy sa lodówki np. Waeco w których działa kompresor również na 12V?
Teraz mam absorbcyjna która ciągnie 75W i panel 100W i w słoneczny dzień bez przestawiania auta aku zapasowe trzymał ponad 12V do godziny 19-stej ( początek czerwca ). Nie za bardzo chce dokładac drugi panel więc wolałbym zakupić lodówke spręzarkową która konsumuje duzo mnie prądu niz moja absorbcyjna ale kompresor musi tez działac na 12V.

SlawekEwa - 2015-06-16, 14:03

Indel B TB41A :bigok
krimar - 2015-06-16, 14:05

http://www.my-caravanning...obilne-lodowki/

wyglądana to, że kompresory chodzą na 12V

a tu są kompresorowe zamienniki dla absorbcyjnych http://www.my-caravanning...i-kompresorowe/

koder - 2015-06-16, 14:26

vwyogi napisał/a:
Czy sa lodówki np. Waeco w których działa kompresor również na 12V?

Są są, całkiem sporo. Niestety, ceny się zaczynają od 2000zł. Mamy na forum również praktyczny przykład odpalania lodówki kompresorowej 230v z przetwornicy (sinus 3000W), który spisuje się dobrze.

krzlac - 2015-06-16, 14:55

vwyogi napisał/a:
Czy sa lodówki np. Waeco w których działa kompresor również na 12V


Tak, ja mam zamontowaną WAECO CR-0080 na 12V. Pobiera 5,9A.

vwyogi - 2015-06-16, 15:06

koder napisał/a:
vwyogi napisał/a:
Czy sa lodówki np. Waeco w których działa kompresor również na 12V?

Są są, całkiem sporo. Niestety, ceny się zaczynają od 2000zł. Mamy na forum również praktyczny przykład odpalania lodówki kompresorowej 230v z przetwornicy (sinus 3000W), który spisuje się dobrze.


no własnie popatrzyłem sobie na stronie WAECO i taka co by mi pasowała model CX50 to 3500pln :shock:

krzlac - 2015-06-16, 15:13

vwyogi napisał/a:
model CX50 to 3500pln :shock:


Tak, ale to jedyna ich wada.

szoł - 2016-02-05, 22:33

A słyszał ktoś lub jeszcze lepiej posiada , lodóweczce kompresor 220/12/24v firmy ENGEL ?
bo mam taką na namiarze tylko się zastanawiam czy to coś warte ? ponoć made in japan jest ok :-P

toscaner - 2016-02-05, 23:53

Doczytaj czy przypadkiem nie jest tak, że kompresor na 230V, a 12 i 24 peltier. Raczej trzech kompresorów nie ma. No ale jeśli japoński? :mrgreen:
SlawekEwa - 2016-02-06, 07:09

toscaner napisał/a:
Raczej trzech kompresorów nie ma

Wystarczy jeden tylko zasilania różne np Indel B.

toscaner - 2016-02-06, 14:02

O to taka fajna, a robią normalne lodówki, a nie otwierane jakąś pokrywą? Ma ktoś link?
szoł - 2016-02-06, 19:52

toscaner napisał/a:
O to taka fajna, a robią normalne lodówki, a nie otwierane jakąś pokrywą? Ma ktoś link?


no właśnie otwierane od góry są.
http://sklep4x4.net/lodow...s-32-litry.html

toscaner - 2016-02-07, 01:05

To ja takiej nie kupię. Może na wyjazd 2 dni miałbym to w ...
Na dłużej to ma być jak w domu. Czyli do Z2 będzie domowa z osobnym zamrażalnikiem na 230V. No chyba, że coś firmy jeszcze wymyślą, zanim zacznę budowę. Na razie mi się nie śpieszy. :mrgreen:

Mandus - 2016-02-08, 00:09

Wszyscy mamy różne potrzeby i oczekiwania, ale ja dodam w temacie, że od kilku lat używam lodówki kompresorowej WAECO CK-40D hybrid - jako dodatkowej drugiej lodówki przy dłuższych wyjazdach. Mrozi do -20st C (ma wyświetlacz temperatury), ale tylko na 230V - a w czasie jazdy chodzi u mnie bez problemu na przetwornicy 1000W sinus (2000W mocy chwilowej). Ma też złącze 12V, ale to tylko do chłodzenia na zasadzie Peltiera (dlatego w nazwie "hybrid"). Moim zdaniem cena tej lodówki jest przyzwoita - około 1400zł (plus przetwornica oczywiście). Z tego co się orientowałem, to te kompresorowe, które chodzą na 12V są sporo droższe, robią ta samą robotę, bo raczej mają wbudowany inwerter w sobie, ale głowy nie dam... - sam kompresor na 12V chyba nie idzie, żeby porządnie zmroził...

Być może ktoś będzie szukał podobnego rozwiązania co ja kiedyś - to ja ten produkt polecam - w ogóle lodówki Waeco to dobre sprzęty

jawi13 - 2016-02-08, 06:29

WAECO CDF 35 .Chodzi zarówno na 12 V jak i na 24 V.Obojętni pod jakie napięcie ją podłączymy może zmrozić na kość.
elmo78 - 2016-02-08, 23:33

Jeśli prowadzimy rozmowę już o lodówkach Waeco czy Engel, to ja dodam parę informacji...

Modele Waeco mające w opisie pracę 12/24V mają po prostu kompresor na prąd stały i jakąś elektronikę. Nie mają żadnej przetwornicy i nawet podstawowy model (CDF-35) mrozi jak wariat i to bardzo szybko, a nie po wielu godzinach jak absorpcyjne.

Engel to taki Rolls-Royce wśród lodówek 4x4, więc tym bardziej nie zawiedzie. Oczywiście kompresor 12/24V.

koder - 2016-02-09, 08:25

To ja jeszcze podrzucę, że wysoka cena wynika też z konieczności wykonania kompresora "miękkiego startu". O ile lodówka 230V może sobie pozwolić na pociągnięcie 1.5kW przez pół sekundy przy starcie (6.5A @ 230V), to jeżeli zrobi to lodówka podpięta do zapalniczki (125A @ 230V) to coś zacznie dymić - i będzie szczęście, jeśli ze skrzynki bezpiecznikowej.

Montując lodówkę 230V z przetwornicą w kamperze rozwiązujemy to tak, że kable przetwornica - akumulator są odpowiednio grube.

krzlac - 2016-02-09, 09:40

elmo78 napisał/a:
Jeśli prowadzimy rozmowę już o lodówkach Waeco czy Engel, to ja dodam parę informacji...

Jest jeszcze na rynku niemiecka firma Ezetil. Mam taką 23 litry 12/24V i też mrozi -20 C.
Wg mojej wiedzy wszystkie wymienione firmy stosują kompresor Danfoss 12/24V. Znawcy tematu (elektrotechnicy i elektronicy) mogą w internecie poczytać o tych kompresorach (danfoss comressor BD 12V) i wyjaśnić wszystkim jak to działa, że rusza z gniazdka zapalniczki i nic się nie pali. Niektóre z tych lodówek (zamrażarek) działają też na 230V, ale tu tajemnicy nie ma - mają wbudowany zasilacz 230/12V. Do mojej Ezetil jest zasilacz zewnętrzny. Może da się taki kompresor kupić i "coś" na jego bazie zbudować? Może jego cena nie tak zaporowa jak gotowej lodówki? Tu (na CT) "złotych raczek" nie brakuje, w przeciwieństwie do kasy.

toscaner - 2016-02-09, 09:54

Jak to to, to tani nie jest. 480 - 600£
http://www.ebay.co.uk/itm...B4AAOSwnLdWsWAj

http://www.ebay.co.uk/itm...M8AAOSwXshWsV-n


koder - 2016-02-09, 09:57

Tak, właśnie to. Owszem, tani nie jest. Działa tak, że zaczyna pracę kompresora nie od pełnych obrotów, ale najpierw "rozkręca" go stopniowo zwiększając napięcie, tak, by opory kompresora rozłożyły się na dłuższy czas. To się nazywa opcją "miękkiego startu" (soft start), o której wspominałem.

A drogi kompresor to oczywiście droga lodówka.

krzlac - 2016-02-09, 10:15

koder napisał/a:
A drogi kompresor to oczywiście droga lodówka.


Ale żeby droższy od lodówki?

toscaner - 2016-02-09, 10:16

Za ok 3tys zł (kompresor), to jednak wolę kupić nawet 2 przetwornice (jak tu miałem) dużą i małą i jeszcze zostanie na miesiąc kamperowania i mieć normalną, pełnowymiarową domową lodówkę. Do Z2 wstawię z taką z 1,5m.

Jeśli chodzi o zużycie prądu, to obstawiam, że poza stratami na sprawności przetwornicy potrzeba pewnie tyle samo energii na zmrożenie "pół litra" czy to tą na 12V czy 230V przez przetwornicę. Czyli prądu za wiele nie zaoszczędzimy. Ja serio nie widzę sensu płacenia tysięcy złociszy na 12 voltową.

koder - 2016-02-09, 10:48

toscaner napisał/a:
Ja serio nie widzę sensu płacenia tysięcy złociszy na 12 voltową.

Sens jest głównie w wyprawówkach, gdzie nie ma miejsca na przetwornice i pełnowymiarowe lodówki. Drugi sens jest w przypadku "mam kasę i nie chce mi się kombinować".

toscaner - 2016-02-09, 10:57

A do wyprawówki to brałbym wiadomo taką waeco i to pewnie otwieraną od góry. Ale w kamperze gdzie jest miejsca już nie. Do Z2 będę szukał takiej z komorą zerową i osobnym zamrażalnikiem ze 2 szuflady. :-P
westa76 - 2016-02-09, 11:04

koder napisał/a:
Tak, właśnie to. Owszem, tani nie jest. Działa tak, że zaczyna pracę kompresora nie od pełnych obrotów, ale najpierw "rozkręca" go stopniowo zwiększając napięcie, tak, by opory kompresora rozłożyły się na dłuższy czas. To się nazywa opcją "miękkiego startu" (soft start), o której wspominałem.

A drogi kompresor to oczywiście droga lodówka.


A czy wielkim problemem, jest zrobienie modułu "miękkiego startu" do normalnej lodówki, tak żeby nie potrzebowała takiego dużego uderzenia prądowego i chodziła również na mniejszej przetwornicy, czy diabeł tkwi w szczegółach, np. budowie silnika kompresora?
Pozdrawiam
Mariusz

toscaner - 2016-02-09, 11:08

Takim modułem są właśnie przetwornice z miękkim startem. Np. lubiana na forum Volt, której osobiście nie lubię, ze względu na głośną pracę. Ale ma miękki start i z tego co pamiętam na przetwornicy 1500/3000W ktoś nawet startował klimę Dometic 1700 i działa bez problemu. Bez miękkiego startu trzeba by jeszcze większej przetwornicy. :mrgreen:
A najlepszym przykładem jest 300W Cotek, który również starcza do małej lodówki. Bez miękkiego startu to większość 800W przetwornic nawet nie dryga.

koder - 2016-02-09, 11:12

westa76 napisał/a:
A czy wielkim problemem, jest zrobienie modułu "miękkiego startu" do normalnej lodówki, tak żeby nie potrzebowała takiego dużego uderzenia prądowego i chodziła również na mniejszej przetwornicy

Przypuszczam, że nie, gdyż część przetwornic ma taki moduł wbudowany. Działa w ten sposób, ze gdy pojawia się duże obciążenie, to nasze "230V" spada np. do 150V.

Do małych przetwornic, które dają radę uruchomić lodówkę, należy np. Cotek S300 (300W):


koder - 2016-02-09, 11:13

toscaner napisał/a:
A najlepszym przykładem jest 300W Cotek, który również starcza do małej lodówki

O, równolegle pisaliśmy.

Nie jest dla mnie jasne, czy Cotek ma miękki start, czy też może zapas energii jest zmagazynowany w sporym toroidzie. Tak czy siak - daje radę, choć do tanich nie należy.

toscaner - 2016-02-09, 11:16

Szkoda tylko, że na 1000% nie da rady z suszarką 1200W Kropki, bo bym brał już na 100%, a tak zostaje z tym co mam.
Jak ktoś nie ma żony, albo żona suszarki, to Cotek niezły. :-P

westa76 - 2016-02-09, 11:35

ok, dzięki za naświetlenie sytuacji, na razie z racji "stanu zastanego" jak i chronicznego braku miejsca wożę się z małą absorpcyjną, ale z tyłu głowy rodzi się plan budowy następcy i wtedy na 99% idę w stronę sprężarkowej, no ale do tego to jeszcze z dwa sezony, także póki co podsłuchuje wszystkie tematy i zabawiam się w małą chłonną gąbkę :lol:
Pozdrawiam
Mariusz

staszko - 2016-02-09, 15:49

Tu znacznie taniej http://allegro.pl/sprezar...5232037521.html
Można zamontować w normalnej lodówce i powinno działać .

krzlac - 2016-02-09, 16:35

staszko napisał/a:
Tu znacznie taniej http://allegro.pl/sprezar...5232037521.html
Można zamontować w normalnej lodówce i powinno działać .


I to jest dla "złotych rączek" właściwy kierunek.

Mandus - 2016-02-09, 22:51

Być może te kompresorowe na 12V są bardziej przystosowane do pracy podczas jazdy (hamowanie, dziury na drodze... etc) inaczej mówiąc - bardziej wytrzymałe, niż te na 230V - po prostu projektując je ktoś to wziął pod uwagę. Ale poza tym osobiście nie widzę wad jazdy na przetwornicy, ba - nawet widze 2 plusy takiego rozwiązania - mamy przetwornicę, która na pewno może się przydać w kamperze oraz cena lodówki na 230V + przetwornica sinus 1000W to mniej więcej połowa tego, co trzeba wydać na tą z kompresorem na 12V :-/ Lodówka po starcie nie zżera dużo prądu.
U mnie sprawdza się to od około 5 lat i nie widzę potrzeby lepszego (droższego) rozwiązania.
Oczywiście w moim przypadku - gdzie jest to lodówka (raczej zamrażarka) dodatkowa.

sprinter - 2016-02-18, 14:07

Opracowywuję budżetowy plan przeróbki mojego vana na kampera.
Będę chciał w większości kamperować na dziko i jestem w stanie dołożyć dutków żeby camper mógł działać
na ile to możliwe niezależnie od kampingów.

Szukałem tego na forum ale nie znalazłem:
Dało by się zrobić taki myk zeby lodówkę absorbcyjna ( Electrolux RM212 12/220/gaz 100W ) zasilana była z aku+solar?

A w razie rozładowywania się aku, automatycznie przełączała się na gaz?

O jakiej pojemności musiałby być aku i jakiej mocy solar?
Jeśli się nie da to poprosu kupie sprężarkową. Taka, jak myśle, spokojnie poradzi sobie z odowiednio dobranym i pewnie mniejszym zestawem aku + solar.

toscaner - 2016-02-18, 14:12

Te nowsze mają taką funkcję, ale nie wiem czy dobrze pamiętam, że nazywa się AES (?)
Poza ładowaniem podczas jazdy z 12V, na postoju regulator przekazuje prąd z paneli, gdy akumulatory są pełne. Te starsze manualne nie miały tej możliwości. Trzeba by było samemu coś kombinować.
Oczywiście panele muszą mieć większą moc niż pobiera lodówka.
Ty masz sporo paneli, więc wykonalne :mrgreen:

donald - 2016-02-18, 15:06

a jak to jest z tymi panelami..wydajniej jest połaczyć szeregowo czy równolegle....??
toscaner - 2016-02-18, 15:31

Zależy od tego jaki mamy regulator. Jeśli PWM to tylko równolegle i o napięciu dopasowanym pod aku. Czyli 12V i 12V.
Jeśli mamy MPPT, to lepiej iść w wyższe napięcie na panelach, bo MPPT sobie z tym poradzi w ten sposób, że dobierze najlepszy punk mocy.

Czyli obrazowo.
Mamy np. 2 panele 12V 100W, które dają powiedzmy 6A i PWM więc przy połączeniu równoległym prąd z paneli się zsumuje i będziemy mieli np 12A przy 12V. W połączeniu szeregowym będzie 24V na panelach, ale prąd nadal max 6A. PWM zbije napięcie do 12V grzejąc się.
Ta sama sytuacja z MPPT, połączenie w szeregu i MPPT potrafi "przerobić" wyższe napięcie prąd dla aku.

Po co ta kombinacja? Napięcie na panelach zależy od nasłonecznienia, czyli np rano albo przy zachodzie już jest niższe niż potrzebne do ładowania. Np. 11V i ładowanie z PWM = 0A
Z MPPT i panelami w szeregu o tej samej porze będziemy mieli 11V + 11V, czyli powiedzmy 22V i MPPT nadal ma z czego coś wycisnąć.
PWM też by wycisnął z paneli w szeregu, ale w dzień tracilibyśmy połowę mocy niepotrzebnie.

Czyli zależy od regulatora i od tego ile chcemy wycisnąć.

*starałem się wyjaśnić obrazowo i zaokrągliłem liczby dla ułatwienia :-P

donald - 2016-02-18, 16:17

regulator mam epipc-com 20A ...czyli chyba PWM :chytry ..solary 2x100W...czyli wymiana regulatora mnie czeka najlepiej na tracera... :bajer lodówka coolmatic do zasilenia niedługo bedzie...wtedy połaczenie szeregowe.. :bigok
toscaner - 2016-02-18, 16:31

Też tak zrobiłem. Na chińskim pseudo MPPT, który naprawdę był PWM żeby mieć większy prąd ładowania musiałem połączyć równolegle. Niestety rano czy późnym popołudniem ładowanie 0A.
Wywaliłem, kupiłem Tracera. Teraz są w szeregu. o tej samej porze rano czy wieczór gdzie poprzedni dawał 0A, tak z szeregu i Tracera potrafiły jeszcze iść jakieś pojedyncze ampery.
Czyli różnica znaczna. Do kolejnego kampera szedłbym w jeszcze wyższe napięcia na panelach. Nawet i np. 100V. No i dobry MPPT.

Bronek - 2016-02-18, 16:51

Też szeregowo 2x 100
Tracer 20A MPPT

CO wzbudzało kontrowersje.

Lepiej pracują przy zachmurzeniu i dłużej, ale jak jeden padnie lub jest przysłonięty , jest to "najsłabsze ogniwo " systemu i wtedy wydajnośc spada całego układu.

Rownoległe połączenie tego nie ma , ale wyższe natężenie czasem wymaga grubszych kabli. 6mm

donald - 2016-02-18, 16:55

mam na solary 5mm2 kable..chyba wystarczą ..tak samo od aku do lodówki... :chytry :?:
Bronek - 2016-02-18, 16:57

Starczy
toscaner - 2016-02-18, 17:06

5mm2? Spoko. Prądu większego niż 30-35A tam nie będziesz miał, więc spokojnie starczą. Ja kupiłem 6mm2, ale przysłali 4mm2. Wku.. się, ale odsyłanie wtedy do Polski nie miało sensu. 4mm2 starcza z duuużym zapasem też. A jeszcze każdy panel ma swoje, więc mam jakby 8mm2 :ok
Największy prąd odnotowałem wiosną tamtego roku w IT prawie 18A, a ponad 16A to często.
Pogoda słońce z małymi chmurkami przy temp. może z +15C.
To tak jakby chmurki działały jako soczewki albo dodatkowe zwierciadełka. :mrgreen:
Latem tego nigdy nie osiągnąłem. Z reguły 12-14A max. Zestaw 260W.

donald - 2016-02-18, 18:33

A ten wyświetlacz do Tracera to gadget czy przydatne urządzenie..?
toscaner - 2016-02-18, 18:36

Jeśli lubisz widzieć co się dzieje. :)
Jeśli ma tylko ładować, a nie będziesz do wyjścia podłączał odbiorników w celu programowania czasu itd. i do tego masz już jakiś woltomierz, to niepotrzebne.
A z tym widzisz np. napięcie na panelach, napięcie na aku, prąd ile zużywasz i jeszcze kilka pierdół.

chemik - 2016-02-18, 18:44

To normalne, mniejsze natężenie prądu w lecie jest spowodowane wzrostem temperatury paneli - ja w kwietniu 2015 miałem w Polsce 21A, a w Grecji, przy wysokim słońcu - max. 18A.
Bronek - 2016-02-18, 18:44

Nim włączam np. podpiete gniazda do zapalniczek i ładowarek usb. Mozna np podpiać ledy . Bez szaleństw , to nie jest podejscie na kuchenke czy czajnik.

Wisi u mnie i pokazuje parametry.....
Tylko ja na nie , prawie wcale nie patrzę.
Mając panel EBloku, to róża do kożucha .
Ale skoro mam tyle wzglednie potrzebnych innych ustrojstw, to i to też mam :mrgreen:

vwyogi - 2016-02-18, 20:04

trochę od tematu o lodówkach odeszliśmy, ale jak już Donald zaczął o wyświetlaczy to dzisiaj na niemieckim forum jakiś anglik się chwalił, że ma do regulatora moduł Bluetooth i na Iphonie ma apkę która robi za wyświetlacz. Pogooglałem i tylko takie regulatory robi jakaś amerykańska firma i na Androida nic nie znalazłem a bajer dobry bo widac na telefoniku co się dzieje z panelami i nie trzeba montować dodatkowego wyświetlacza.
Bronek - 2016-02-18, 20:31

Wracam do lodówek

Ten patent z serii ..."lodówka sama robi zakupy".

Co mnie obchodzą panele?
Mają działać i regulator ma sie zająć ich wykorzystaniem optymalnym.

donald - 2016-02-18, 21:00

Czyli dla spokojności mozna mieć..ale bez ciśnienia.. :-P
toscaner - 2016-02-18, 22:57

donald napisał/a:
Czyli dla spokojności mozna mieć..ale bez ciśnienia.. :-P


To prawie jak z lodówką. Zwłaszcza zimą. :mrgreen:

Maciej S. - 2018-07-08, 09:54

Od 3 sezonów użytkuję lodówkę WAECO sprężarkowa 12/24V CDF-18 litrów.
Praca od +5st do -18 stC, pobór prądu przy starcie 3 A, przy czym prąd narasta stopniowo do tej wartkości w przeciągu około 3 sek po czym spada do 1,8 A.
Mam aku 150 Ah i panej 100 W, w zasadzie włączam i zapominam. Działa aż nie odłączę. Bardzo duża zaleta to niezwykle cichy agregat, lodówka stoi blisko mojego łóżka i w nocy w ogóle nie zwraca na siebie uwagę. Mój kot mruczy głośniej niż ona.
Jedyna wada, brak odpływu skroplin i co jakiś czas trzeba ręcznikiem papierowym zebrać trochę wilgoci.
Lodówka może wydawać się komuś mała,ale dla naszej rodzinki całkiem wystarcza nawet na 2 tygodnie. Dzisiaj lodówki są na każdym kroku, biedra, żabcia itp i w zasadzie nie ma potrzeby targać ze sobą niezliczonej ilości pokarmu.
Wejdzie do tego 1L mleka w kartonie,1,5 L cydru, masełko, jajka i wędlinka na chlebek. Problem będzie jak ktoś będzie chciał jeszcze upakować 6 pak piwka.

Zbynek - 2018-09-18, 14:54
Temat postu: Re: Lodówka absorpcyjna vs sprężarkowa
Odgrzeję kotleta :lol:

U nas lodówka Waeco Coolmatic MDC-90, pobór mocy 45W, 4,5A przy 12V. Zamontowana w blaszaku co dziwne dosyć często się załącza, przy akumulatorze 95Ah po około 20-24 godzinach zgłasza zbyt niskie napięcie, spada wydajność chłodzenia. Z tego co zauważyłem to wadą o której jeszcze nikt nie wspominał jest to, że całe ciepło ze skraplacza zostaje w środku kampera a nie jest wyrzucane na zewnątrz tak jak w lodówkach na gaz.

Flag - 2018-09-18, 17:23
Temat postu: Re: Lodówka absorpcyjna vs sprężarkowa
Zbynek napisał/a:
Odgrzeję kotleta :lol:

U nas lodówka Waeco Coolmatic MDC-90, pobór mocy 45W, 4,5A przy 12V. Zamontowana w blaszaku co dziwne dosyć często się załącza, przy akumulatorze 95Ah po około 20-24 godzinach zgłasza zbyt niskie napięcie, spada wydajność chłodzenia. Z tego co zauważyłem to wadą o której jeszcze nikt nie wspominał jest to, że całe ciepło ze skraplacza zostaje w środku kampera a nie jest wyrzucane na zewnątrz tak jak w lodówkach na gaz.


ee?
chyba sobie jaja robisz, cieplo jest tam gdzie go skierujesz, ja mam normalne otwory wentylacyjne jak do gazowej, nie wiem czemu miało by być inaczej.

jb - 2018-09-18, 19:46
Temat postu: Re: Lodówka absorpcyjna vs sprężarkowa
Zbynek napisał/a:
Odgrzeję kotleta :lol:

U nas lodówka Waeco Coolmatic MDC-90, pobór mocy 45W, 4,5A przy 12V. Zamontowana w blaszaku co dziwne dosyć często się załącza, przy akumulatorze 95Ah po około 20-24 godzinach zgłasza zbyt niskie napięcie, spada wydajność chłodzenia. Z tego co zauważyłem to wadą o której jeszcze nikt nie wspominał jest to, że całe ciepło ze skraplacza zostaje w środku kampera a nie jest wyrzucane na zewnątrz tak jak w lodówkach na gaz.


Coś to jednak nie jest w porządku. Ja mam Dometica CRX 80 48 W. Akumulator 120 Ah i nawet po kilku dniach żadnych problemów z jego rozładowaniem. Może np problem z uszczelką drzwi lodówki albo zła wentylacja wymiennika. Też mam blaszaka i wydmuch ciepłego powietrza do bagażnika ale nie jest to problemem - zwłaszcza w gdy zimno na dworze.

Zbynek - 2018-09-19, 14:50
Temat postu: Re: Lodówka absorpcyjna vs sprężarkowa
Flag napisał/a:
Zbynek napisał/a:
Odgrzeję kotleta :lol:

U nas lodówka Waeco Coolmatic MDC-90, pobór mocy 45W, 4,5A przy 12V. Zamontowana w blaszaku co dziwne dosyć często się załącza, przy akumulatorze 95Ah po około 20-24 godzinach zgłasza zbyt niskie napięcie, spada wydajność chłodzenia. Z tego co zauważyłem to wadą o której jeszcze nikt nie wspominał jest to, że całe ciepło ze skraplacza zostaje w środku kampera a nie jest wyrzucane na zewnątrz tak jak w lodówkach na gaz.


ee?
chyba sobie jaja robisz, cieplo jest tam gdzie go skierujesz, ja mam normalne otwory wentylacyjne jak do gazowej, nie wiem czemu miało by być inaczej.


Przy gazowej masz kratkę wentylacyjną w ścianie samochodu, którą ciepło ucieka na zewnątrz. Przy kompresorowej nie masz żadnej dziury w ścianie bocznej. Przynajmniej u mnie jej nie ma.

Zbynek - 2018-09-19, 15:07
Temat postu: Re: Lodówka absorpcyjna vs sprężarkowa
jb napisał/a:
Zbynek napisał/a:
Odgrzeję kotleta :lol:

U nas lodówka Waeco Coolmatic MDC-90, pobór mocy 45W, 4,5A przy 12V. Zamontowana w blaszaku co dziwne dosyć często się załącza, przy akumulatorze 95Ah po około 20-24 godzinach zgłasza zbyt niskie napięcie, spada wydajność chłodzenia. Z tego co zauważyłem to wadą o której jeszcze nikt nie wspominał jest to, że całe ciepło ze skraplacza zostaje w środku kampera a nie jest wyrzucane na zewnątrz tak jak w lodówkach na gaz.


Coś to jednak nie jest w porządku. Ja mam Dometica CRX 80 48 W. Akumulator 120 Ah i nawet po kilku dniach żadnych problemów z jego rozładowaniem. Może np problem z uszczelką drzwi lodówki albo zła wentylacja wymiennika. Też mam blaszaka i wydmuch ciepłego powietrza do bagażnika ale nie jest to problemem - zwłaszcza w gdy zimno na dworze.


Uszczelka jest dobra, ale w wentylacji może być problem. W tym modelu ciepło powinno uciekać górną kratką, muszę się tam dostać i sprawdzić czy nic nie blokuje ruchu powietrza.


Przy poborze 4,5A akumulator 95Ah wystarczy na około 21 godzin ciągłej pracy lodówki. Jeśli włącza się ona często i dochodzą inne odbiorniki prądu może tak być, że napięcie na aukumulatorze spada (lodówka sygnalizuje błąd "napięcie poza zakresem"). Co dziwne panel sterowania wskazuje ciągle 2/3 pojemności akumulatora zabudowy, ale za to regulator od solara już tylko 30% :shock:

xbartman - 2018-09-19, 16:12

Przy poborze 4,5A po 21 godzinach, akumulator 95Ah będzie nadawał się tylko na złom. Generalnie sprawność akumulatora to (+-)60%. Po 12 godzinach ciągłego poboru aku 95Ah będzie już rozładowany. Dalszy pobór zniszczy akumulator. Dlatego jeśli lodówka nie ma zabezpieczenia odcinającego przy spadku napięcia to lepiej sobie taki układ zamontować dodatkowo.
Zbynek - 2018-09-22, 21:56

xbartman napisał/a:
Przy poborze 4,5A po 21 godzinach, akumulator 95Ah będzie nadawał się tylko na złom. Generalnie sprawność akumulatora to (+-)60%. Po 12 godzinach ciągłego poboru aku 95Ah będzie już rozładowany. Dalszy pobór zniszczy akumulator. Dlatego jeśli lodówka nie ma zabezpieczenia odcinającego przy spadku napięcia to lepiej sobie taki układ zamontować dodatkowo.


Akumulator zabudowy to AGM, jego sprawność to też około 60%? Lodówka generuje alarm "Napięcie poza zakresem", ale ciągle chce się włączyć i mam wrażenie że tworzy się błędne koło - akumulator jest już rozładowany, a lodówka che się włączyć i jeszcze bardziej go rozładowuje.

xbartman - 2018-09-28, 21:34

Niestety, AGM pod tym względem nie różni się zbyt wiele od zwykłego kwasiaka. Chcąc korzystać z pełnej pojemności baterii to tylko lifepo4. Ale to zupełnie inne zakresy cenowe. Pamiętaj, że akumulatory AGM są wrażliwe na głębokie rozładowania.
wirefree - 2018-09-29, 06:07

I tu sie bardzo mylisz bo 1kg pierza nie jest ciezszy od 1 kg olowiu. Podobnie z akumulatore jesli aku ma pojemnosc 90Ah deklarowana przez producenta to taka on ma do bezpiecznego rozladowania i nic wiecej. Przy kwasiakach jest ten podstawowy minus ze rozladowany aku do 0 czyli 10.6V bardzo szybko sie zasiarcza a to jest proces nieodwracalny. Tak wiec pelne korzystanie z pojenosci akuulatora to kolejne klastwo arketoidow dla naiwnych. lifepo4 rozni sie ty od kwasiaka ze sie nie zasiarcza ale wystepuja w nim inne procesy starzenia i tez ma podobna zywotnosc jak czasem nie krotsza.
mischka - 2018-09-29, 07:26

wirefree napisał/a:
I tu sie bardzo mylisz bo 1kg pierza nie jest ciezszy od 1 kg olowiu. Podobnie z akumulatore jesli aku ma pojemnosc 90Ah deklarowana przez producenta to taka on ma do bezpiecznego rozladowania i nic wiecej. Przy kwasiakach jest ten podstawowy minus ze rozladowany aku do 0 czyli 10.6V bardzo szybko sie zasiarcza a to jest proces nieodwracalny. Tak wiec pelne korzystanie z pojenosci akuulatora to kolejne klastwo arketoidow dla naiwnych. lifepo4 rozni sie ty od kwasiaka ze sie nie zasiarcza ale wystepuja w nim inne procesy starzenia i tez ma podobna zywotnosc jak czasem nie krotsza.

rozumiem że miałeś już lifepo4 i piszesz z doświadczenia :bajer

Bronek - 2018-09-29, 08:25

Na Forum jest chyba tylko dwoje użytkowników Lifepo4 ? A Joko chyba jako jedyny zbudował pakiety wg własnych potrzeb.
I z tego co pisze, to jest ewidentna przewaga tego typu akumulatora do naszych zastosowań.
A i żywotność większa.

Drugi kolega, którego nie pomnę... zakupił w "czeskim sklepie" trzy gotowce zbalansował spiął i..... tyle wiemy.

Akurat np. Rapido proponuje już takie w modelach "z wyższej półki", to wiem.
Ceny... wiadomo bolesne.

Niemniej per saldo, czyli licząc pojemność żywotność, obniża ten koszt.
Waga . wiadomo. Jestem fanem, a nie dane mi użytkować, bo ciąhle mam pod górkę np. teraz dali mi dwa Banery w cenie. Nie mogłem odmówić :oops: Nie wypadało, ale jak zdechną na pewno wezmę w tej lub podobnej technologii.

wirefree - 2018-09-29, 10:46

mischka napisał/a:
wirefree napisał/a:
I tu sie bardzo mylisz bo 1kg pierza nie jest ciezszy od 1 kg olowiu. Podobnie z akumulatore jesli aku ma pojemnosc 90Ah deklarowana przez producenta to taka on ma do bezpiecznego rozladowania i nic wiecej. Przy kwasiakach jest ten podstawowy minus ze rozladowany aku do 0 czyli 10.6V bardzo szybko sie zasiarcza a to jest proces nieodwracalny. Tak wiec pelne korzystanie z pojenosci akuulatora to kolejne klastwo arketoidow dla naiwnych. lifepo4 rozni sie ty od kwasiaka ze sie nie zasiarcza ale wystepuja w nim inne procesy starzenia i tez ma podobna zywotnosc jak czasem nie krotsza.

rozumiem że miałeś już lifepo4 i piszesz z doświadczenia :bajer


Jestem elektrykiem z wykształcenia i doświadczenia i niestety ale coś na ten temat wiem. Juz nie wspomne o tym że tu fizyka chyba ze szkoły podstawowej sie kłania. Dodatkowo dochodzą procesy starzenia i tyle. Zerknij do danych technicznych akumulatorow a szczegolnie zywotnosc porownaj ceny z kwasiakami i juz jest odpowiedz dlaczego za to samo placisz 10 razy wiecej. Ludzie nie licza oni sluchaja bajek ktore opowiadaja im spece od marketingu czyli jak wcisnac klientowi g... a on i tak sie nie zna. Gdzies ostatnio widzialem reklame aku żelowych że sa super i maja glownie zastosowanie w wozkach elektrycznych, z tym ze ja ostatnio w wozkach i windach z napedem alektrycznym widzialem kwasiaki trojana. :)

mischka - 2018-09-29, 11:12

wirefree napisał/a:
Jestem elektrykiem z wykształcenia i doświadczenia i niestety ale coś na ten temat wiem.

Ja nie twierdzę że nie znasz teorii, kiedyś wspominałeś że zrobisz ładowarki lepsze od ctek za ułamek ich rynkowej ceny i to też była jakaś tam teoria. Technika idzie do przodu i to czego nas uczono 20/30 lat temu niekoniecznie musi być 100% aktualne w czasach obecnych.
Osobiście znam tylko jednego użytkownika lifepo4 i teoretycznie "znam" użytkownika tutaj na forum. Oboje mówią to samo, jest bardzo dobrze ale puki co drogo. Joko ma te przewagę że używa tych samych ogniw w rowerze co wg mnie jest mega praktyczne.

Paszczak - 2018-09-29, 12:39

Jeśli chodzi o żywotność LiFePO4 to się okaże. Narazie działają podłączone dopiero pół roku.
Okaże się za kilka lat jak to jest z tą opłacalnością.

Przy okazji w temacie lodówek.

Jakieś opinie o firmie Vitrifrigo?

Jedyne dwie lodówki które znalazłem i jakoś by się zmieściły to:

Vitrifrigo C42L
http://www.vitrifrigo.com..._cooling_unit_2

oraz
Waeco CRP40
https://www.dometic.com/p...crp-40-_-147807

Waeco znacznie droższe.
Obie mają oddzielny kompresor.

Flag - 2018-09-29, 13:20
Temat postu: Re: Lodówka absorpcyjna vs sprężarkowa
Zbynek napisał/a:
Flag napisał/a:
Zbynek napisał/a:
Odgrzeję kotleta :lol:

U nas lodówka Waeco Coolmatic MDC-90, pobór mocy 45W, 4,5A przy 12V. Zamontowana w blaszaku co dziwne dosyć często się załącza, przy akumulatorze 95Ah po około 20-24 godzinach zgłasza zbyt niskie napięcie, spada wydajność chłodzenia. Z tego co zauważyłem to wadą o której jeszcze nikt nie wspominał jest to, że całe ciepło ze skraplacza zostaje w środku kampera a nie jest wyrzucane na zewnątrz tak jak w lodówkach na gaz.


ee?
chyba sobie jaja robisz, cieplo jest tam gdzie go skierujesz, ja mam normalne otwory wentylacyjne jak do gazowej, nie wiem czemu miało by być inaczej.


Przy gazowej masz kratkę wentylacyjną w ścianie samochodu, którą ciepło ucieka na zewnątrz. Przy kompresorowej nie masz żadnej dziury w ścianie bocznej. Przynajmniej u mnie jej nie ma.

to może warto zrobić :)

Flag - 2018-09-29, 13:22

Paszczak napisał/a:
Jeśli chodzi o żywotność LiFePO4 to się okaże. Narazie działają podłączone dopiero pół roku.
Okaże się za kilka lat jak to jest z tą opłacalnością.



mój ma przyjść na dniach, zobaczymy co z tego bedzie

wirefree - 2018-09-29, 14:28

mischka napisał/a:
wirefree napisał/a:
Jestem elektrykiem z wykształcenia i doświadczenia i niestety ale coś na ten temat wiem.

Ja nie twierdzę że nie znasz teorii, kiedyś wspominałeś że zrobisz ładowarki lepsze od ctek za ułamek ich rynkowej ceny i to też była jakaś tam teoria. Technika idzie do przodu i to czego nas uczono 20/30 lat temu niekoniecznie musi być 100% aktualne w czasach obecnych.
Osobiście znam tylko jednego użytkownika lifepo4 i teoretycznie "znam" użytkownika tutaj na forum. Oboje mówią to samo, jest bardzo dobrze ale puki co drogo. Joko ma te przewagę że używa tych samych ogniw w rowerze co wg mnie jest mega praktyczne.


Nie trzeba miec wystarczy poczytac dokumentacje techniczna i wyniku testow. Ludzie to robia na calym swiecie. Pozatym chodzi mi o zasade że 90Ah z kwasiaka jest rowne tym 90Ah z LiFePO4. Podobnie jak z litrem mleka w kartonie i litrem mleka w butelce. Z tym w kartonie faktem jest moze byc problem z oproznieniem do zera ale sie da. Podobnie LiFePO4 ma swoje napiecie rozladowania ponizej ktorego ulega degradacji tak jak kwasiak .

http://www.cobox-ebikes.c...nd-lifepo4.html

Paszczak - 2018-09-29, 15:00

Z tą równością to trochę nie do końca.
Pojemność kwasiaków podaje się najczęściej dla obciążenia 0.05C.
Przy większym obciążeniu ta pojemność znacznie spada.

Lifepo4 znacznie lepiej znoszą duży prąd rozładowania.

amples - 2018-09-29, 15:47

wirefree napisał/a:
90Ah z kwasiaka

Często tylko na naklejce ,
Gdybyś ładował do napięcia ponad 15v i rozładowany do 10,5V możne byś uzyskał te 90Ah ,
przy odpowiednio niskim prądzie rozładowywania.(jak wspomniał Paszczak )
Ale przy takich takich granicznych napięciach to zabójstwo aku w krótkim czasie .
Przy napięciach ładowania około 14,4V i rozładowaniu około 11,5V ,
mamy dużą szanse że aku posłuży długo ,
ale wykorzystamy około 60% jego pojemności z naklejki .

joko - 2018-09-29, 15:52

wirefree napisał/a:
mischka napisał/a:
wirefree napisał/a:
Jestem elektrykiem z wykształcenia i doświadczenia i niestety ale coś na ten temat wiem.

Ja nie twierdzę że nie znasz teorii, kiedyś wspominałeś że zrobisz ładowarki lepsze od ctek za ułamek ich rynkowej ceny i to też była jakaś tam teoria. Technika idzie do przodu i to czego nas uczono 20/30 lat temu niekoniecznie musi być 100% aktualne w czasach obecnych.
Osobiście znam tylko jednego użytkownika lifepo4 i teoretycznie "znam" użytkownika tutaj na forum. Oboje mówią to samo, jest bardzo dobrze ale puki co drogo. Joko ma te przewagę że używa tych samych ogniw w rowerze co wg mnie jest mega praktyczne.


Nie trzeba miec wystarczy poczytac dokumentacje techniczna i wyniku testow. Ludzie to robia na calym swiecie. Pozatym chodzi mi o zasade że 90Ah z kwasiaka jest rowne tym 90Ah z LiFePO4. Podobnie jak z litrem mleka w kartonie i litrem mleka w butelce. Z tym w kartonie faktem jest moze byc problem z oproznieniem do zera ale sie da. Podobnie LiFePO4 ma swoje napiecie rozladowania ponizej ktorego ulega degradacji tak jak kwasiak .

http://www.cobox-ebikes.c...nd-lifepo4.html


Wałęsa też był elektrykiem ...... i nawet prezydentem został :-P

Jeżeli próbujesz udowodnić , że 90Ah pobrane z jednego akumulatora to jest to samo co 90Ah pobrane z dowolnego innego ........ to bezsprzecznie udowodniłeś ,90Ah to zawsze taka sama ilość prądu bez względu z jakiego źródła pochodzi..... Brawo Ty ! :ok
Twoja genialna w swej prostocie teoria sprawdza się również przy porównaniu kwasiaków i LiFePO4 ....... jest jednak pewne bardzo istotne ale, a jak mówi jedno znane powiedzenie, wszystko co jest przed "ale" jest gów..o warte :szeroki_usmiech )
Jeśli porównasz ze sobą akumulator kwasowy czy AGM ocechowany przez producenta jako 90Ah do tak samo opisanego LiFePO4, to teoria mija się z praktyką i to naprawdę grubo.
W przybliżeniu przyjmuje się że akumulatory LiFePO4 dają około dwa razy więcej prądu od kwasowych o tej samej pojemności nominalnej (z mojego doświadczenia wynika , że jest to realnie 60/100, czyli LiFePO4 60Ah jest ekwiwalentem kwasiaka 100Ah).
Twoje twierdzenie jest czystą teorią, która mogła by się sprawdzić jedynie w warunkach laboratoryjnych i to przy spełnieniu sporej liczby warunków.
Akumulator kwasowy musiał by być nowy , w idealnej kondycji , mieć od samego początku nominalne parametry, a prąd rozładowania musiał by być mały. W takiej konfiguracji są jakieś szanse, że z aku 100Ah można by przez 100h pociągnąć prąd 1A (ale 100A przez 1h zapomnij) ...... i po takim teście byłby trupem. Z tego m.in powodu aku kwasowe w układach zasilania zabudowy kamperowej, żyją krócej niż te używane jako rozruchowe w silnikach, gdyż proces degradacji (zasiarczenia) następuje w nich praktycznie od samego początku rozładowania, a kiedy powoli się rozładowują , w stanie niedoładowania znajdują się wiele dłużej niże te które są szybko rozładowane i szybko ładowane.
LiFePO4 można rozładowywać zarówno małymi jak i bardzo dużymi prądami i nie ma to wpływu na ich pojemność, ani żywotność. Cechą charakterystyczną jest to, że nawet mocno obciążone przy dużym prądzie rozładowania, nie wykazują znaczącego spadku napięcia (trzymają napięcie praktycznie do końca i dopiero w ostatniej fazie gwałtownie ono spada).
Widać to wyraźnie np. podczas użytkowania takich aku w rowerach elektrycznych, których wskaźnik naładowania był dostosowany to Li-ion. Wskaźnik cały czas pokazuje jakby aku był pełny, a kiedy cokolwiek drgnie, to wiadomo że już jest prawie koniec.
Takim bardzo obrazowym przykładem tego na czym w praktycznym uzytkowaniu obu rodzajów aku, polega ta spora różnica "wydajności" jest np. zasilanie odbiornika dużej mocy przez przetwornicę (np.ekspres do kawy). Mam to przetestowane wielokrotnie i na wiele sposobów i w tym konkretnym przypadku ta przepaść pomiędzy oboma rodzajami , jest miażdżąca dla kwasiaków, bo nie jest to te wspomniane 60/100 , a bywa to kilkaset procent.
Przy ekspresie 1350W/230V, przetwornicy 3000W i aku Banner 120Ah, od pierwszej kawki widoczne było wyraźne przygasanie oświetlenia (spory spadek napięcia ) w momentach kiedy ekspres pobierał większy prąd, a przy 3-ciej, 4-tej kawce przetwornica odmawiała współpracy ze względu na zbyt niskie spadki napięcia.
W tej samej konfiguracji , ale z aku LiFePO4 100ah, efekt przygasania oświetlenia nie występuje nawet w minimalnym stopniu, a akumulatora nie udało mi się zajechać nawet przerabiając cały zbiornik wody w ekspresie (pewnie z jakieś 20-cia kaw).
Jakby nie patrzeć to jest to 5-7 razy lepiej. Nie wspominam nawet o tym, że taki zwykły aku po jednym sezonie "robienia kawek" wykazywał już spore ubytki pojemności, a LiFePO4 po trzech latach męczenia ich w różnych konfiguracjach w kamperze, rowerach , katamaranie elektrycznym i kilku innych testach , nie wykazują najmniejszego śladu zużycia.
Pakiet 200Ah kompletowałem w przeciągu długiego czasu i teraz nie był bym nawet w stanie wskazać które są starsze a które nowsze.
W okresie użytkowania trzymałem je naładowane , rozładowane, w letnie upały, w mrozy zimą, kiedy kamper stał pod wiatą i nie zrobiło to na nich najmniejszego wrażenia.

wirefree - 2018-09-29, 16:20

"Jeżeli próbujesz udowodnić , że 90Ah pobrane z jednego akumulatora to jest to samo co 90Ah pobrane z dowolnego innego ........ to bezsprzecznie udowodniłeś ,90Ah to zawsze taka sama ilość prądu bez względu z jakiego źródła pochodzi..... Brawo Ty ! :ok "




Ja nic nie probuje tak jest i koniec, 1kg pierza zawsze jest rowny 1 kg olowiu. Podobnie z pradem. To o czym piszesz dalej to wydajnosc pradowa w funkcji czasu a to juz inna para kaloszy. Czy Lesiu W. o tym wie nie mam pojecia , ja wiem. Podobnie ze starzeniem akumulatora w funkcji czasu. Lifepo4 maja jedna wielka zalete sa bardzo lekkie i jedna wielka wade sa bardzo drogie. Lifepo4 ma tez inne wady i podobnie jak kwasiak przy rozladowaniu powyzej 80% ulega szybszej degradacji. Tak przegladam oferty i te z BMS em to nie maja wiekszych pradow
maksymalnych rozladowania niz kwasiaki. I ten prad w funkcji czasu tez fajnie wyglada. Jedyna ich zaleta to waga.




:)

amples - 2018-09-29, 16:31

wirefree napisał/a:
Jeżeli próbujesz udowodnić
Pisałem ci to wyżej , by pobrać bezpiecznie , bez zbytniego uszczerbku na kondycji kwasiaka te 90Ah to musi nieć na naklejce te około 160 Ah.
Paszczak - 2018-09-29, 16:53

Jakoś mam wrażenie, że kilogram pierza polata znacznie dlużej niż kilogram ołowiu który rzucony szybko zaliczy glebę :haha:

Swoją drogą bardzo ładny wykres... przyjmując, że pojemność to Ah wtedy pole powierzchni pod wykresem obrazuje nic innego jak Wh.

wirefree - 2018-09-29, 17:01

Jesli kupisz nowy akumulator dobrej firmy np Varta z pojemnoscia deklarowana 90Ah to mozesz go bezpiecznie rozladowac zgodnie z zaleceniami producenta i uzyskasz z niego 90Ah pradu. Zalecenia dla kwasiaka sa takie ze rozladowany trzeba jak najszybciej naladowac zeby uniknac zasiarczenia i utraty pojemnosci. I to jest norma, a patologia to kilkuletni zasiarczony akumulator firmy kozak z naklejka 90Ah zreszta on pewnie od nowosci nigdy tyle nie miał. Zgadzam sie ze kilkuletni akumulator nie ma juz tej fabrycznie deklarowanej pojemnosci ale to dotyczy tez i LiFePO4 ktore tez maja ograniczona ilosc cykli ladowania zalezna od wielu czynnikow. Widzialem juz duuzo akumulatorow napeczniałych jak balony ktore marketoidy jeszcze niedawno reklamowaly jako super hiper ameryka a to zwykle g... bylo dobrze zareklamowane.
wirefree - 2018-09-29, 17:13

Paszczak napisał/a:
Jakoś mam wrażenie, że kilogram pierza polata znacznie dlużej niż kilogram ołowiu który rzucony szybko zaliczy glebę :haha:

Swoją drogą bardzo ładny wykres... przyjmując, że pojemność to Ah wtedy pole powierzchni pod wykresem obrazuje nic innego jak Wh.


I tu masz racje ale to już nie jest pojemnosc wyrazana w Ah a inna jednostka fizyczna i tutaj sie zgodze.

Paszczak - 2018-09-29, 17:30

Jeśli już o jednostkach mowa to bardziej nas interesować powinno ile wyciągniemy z akumulatora energii.

Na zamieszczonym przez Ciebie wykresie widać wyraźnie, że Lifepo4 dostarczy jej znacznie więcej w czasie rozładowywania niż kwasiak.

Zwyczajnie utrzymuje niemal stałe napięcie, znacznie wyższe niż w przypadku kwasiaka.

edit:
Podsumowując akumulator kwasowy o oznaczeniu 90Ah nie jest równoważny Lifepo4 o oznaczeniu 90 Ah.

Swoją drogą mój 200Ah Lifepo4 ma faktycznie niecałe 240Ah. :mikolaj

koder - 2018-09-29, 20:15

wirefree napisał/a:
I tu sie bardzo mylisz bo 1kg pierza nie jest ciezszy od 1 kg olowiu. Podobnie z akumulatore jesli aku ma pojemnosc 90Ah deklarowana przez producenta to taka on ma do bezpiecznego rozladowania i nic wiecej.

No nie. Przepraszam Cię, ale nie masz racji i nie pierwszy raz w tym temacie. Ustalmy:

Dla akumulatorów pojemność podaje się dla danego prądu rozładowania. Najczęściej dla akumulatorów kwasowych jest to prąd C/20. Czyli dla 100Ah to 5A. Producent zatem deklaruje, że rozładowując prądem 5A wyciągniemy w sumie 100Ah. Charakterystyka akumulatora kwasowo-ołowiowego jest taka, że przy 10A wyciągniemy 90Ah, przy 20A jakieś 80Ah, a przy 50A pewnie z 50Ah.

Dla akumulatorów LiFePo4 pojemność deklarowana jest dla 3C. Czyli 300A. Rozładowując 300A wyciągniesz z 100Ah LiFePo4 100Ah.

To bardzo istotna różnica, szczególnie, jeśli chcesz zasilać coś prawdziwego. Bo 5A to ledwo 30W.

wirefree - 2018-09-29, 20:27

Ale ja tego nie napisałem. A z cytatu wynika ze to ja tak twierdze.
koder - 2018-09-29, 21:04

wirefree napisał/a:
Ale ja tego nie napisałem. A z cytatu wynika ze to ja tak twierdze.

A przepraszam, jakoś zasugerowałem się treścią tego posta. To nie Twój?

SlawekEwa - 2018-09-29, 21:14

Do jakiego wniosku doszliście w końcu z tymi lodówkami? :chytry
tom-cio - 2018-09-29, 22:22

Wiecie co a mnie teraz cos przylazlo do lba, bo wlasnie w tym tygodniu zdechl mi 170Ah akumulator(taki z koparek) ktory sluzyl za aku zabudowy. Piaty za czas tego kampera a kampera mam 4 lata. Podajcie mi prosze namiary na same ogniwa i se zakupie za 5stowek zamiast kolejnego kloca a za rok zakupie kolejne i kolejne. Bo juz mnie na ten olowiany szajs szlak trafia.

Z ogniwami na powaznie- podajcie link skad najtaniej, lutowac umiem, w elektronice tez kiedys grzebalem, podrzuccie jam mozecie schemat jakiegos najprostrzego bms, cos zloze. Wydam z tysiaka. Potem bede dokladal

Po prostu kwasiaki nie wytrzymuja mojego sposobu uzytkowania, ja kamperem na codzien i conajmniej 40 tysiecy w rok, morduje je krotkimi przejazdami, codziennym dzialniem wentylacji albo nadmuchu pieca, drukarkami, komputerem, po prostu kamper na codzien sluzy mi jako biuro. Dodam ze rozruchowy tez co poltorej roku zmieniam. Teraz trupa zaliczyly obydwa, pod maske wladuje najtansze scierwo ale w zabudowe chyba se lifepo4 fundne :mrgreen:

Sosna91 - 2018-09-29, 22:49

tom-cio napisał/a:
Wiecie co a mnie teraz cos przylazlo do lba, bo wlasnie w tym tygodniu zdechl mi 170Ah akumulator(taki z koparek) ktory sluzyl za aku zabudowy. Piaty za czas tego kampera a kampera mam 4 lata. Podajcie mi prosze namiary na same ogniwa i se zakupie za 5stowek zamiast kolejnego kloca a za rok zakupie kolejne i kolejne. Bo juz mnie na ten olowiany szajs szlak trafia.

Z ogniwami na powaznie- podajcie link skad najtaniej, lutowac umiem, w elektronice tez kiedys grzebalem, podrzuccie jam mozecie schemat jakiegos najprostrzego bms, cos zloze. Wydam z tysiaka. Potem bede dokladal

Po prostu kwasiaki nie wytrzymuja mojego sposobu uzytkowania, ja kamperem na codzien i conajmniej 40 tysiecy w rok, morduje je krotkimi przejazdami, codziennym dzialniem wentylacji albo nadmuchu pieca, drukarkami, komputerem, po prostu kamper na codzien sluzy mi jako biuro. Dodam ze rozruchowy tez co poltorej roku zmieniam. Teraz trupa zaliczyly obydwa, pod maske wladuje najtansze scierwo ale w zabudowe chyba se lifepo4 fundne :mrgreen:


To chociaż nie jestem sam
Ja swoje w 3 miesiące zajechalem 2x120ah nowych aku.
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=31457

I chyba też skuszę się na coś z nowszej epoki bo zbankrutuje co 3 miesiące kupować nowe aku

robba - 2018-10-08, 22:43

SlawekEwa napisał/a:
Do jakiego wniosku doszliście w końcu z tymi lodówkami? :chytry

a propos tematu właśnie..... ;)
wypatrzyłem ostatnio w rtveuroagd coś takiego:
https://www.euro.com.pl/l...b260089ww.bhtml
Jest to lodówka do zabudowy, przez co łatwiej ją zamocować w kamperze.
Ponadto chłodzeniem jest blacha/radiator na całym tyle... nawet wentylator tam jest do obiegu (tak chyba jest, albo ma oddzielny obieg z wentylatorem, ale do końca nie mogłem się przyjrzeć, bo ją do ściany przyczepili... chyba żeby nikt do kieszeni nie zabrał...)
Bardzo cicha 38dB. Dodatkowo ma silnik inwerterowy, więc raczej ruszy na każdej niewielkiej,
aczkolwiek rozsądnej przetwornicy. Mniemam (choc nie mam pewności) że ruszy nawet bez
sinusa... (mam w domu z takim samym kompresorem i startuje łagodnie i zmienia płynnie prędkości pracy, ale w tej którą mam to oddają ciepło boki lodówki, a to już do kampera się nie nadaje). Bardzo małe zużycie energii. Obok stała lodówka identyczna budową
(choć miała tylko jeden wentylator wewnatrz na wszystko a nie dwa, ale to raczej nie
oszczędza energii), trochę tańsza, a energii 239kWh na rok, podczas gdy ta 154!
właśnie ma dwa oddzielne obiegi chłodzenia powietrzem...
Dodatkowo tyły każdej komory są wyłożone płytą ameliniumową ( 8-) )
co magazynuje chłodek (lodówka ma wyższą sprawność jak jest pełna, ze względu na magazynowanie chłodu, a tutaj stworzono akumulator chłodu...) i utrzymuje temperaturę przez 18h bez prądu
Ale największy bajer to to że zamrażalnik można przełączyć w tryb chłodziarki jak nie potrzebujemy akurat nic zamrażać...
Na pewno te domowe są trochę głębsze od kamperowych, ale jak ktoś wygospodarował
miejsce to teraz ma czas na zastanawianie się nad tym modelem...

PS. tak tylko pomyślałem, że całkiem fajne byłoby do kampera taką lodówkę, która
cały agregat ma pod spodem, a do góry przekazuje tylko chłodne powietrze...
(takie przemyślenie). Nie zabierałaby cennej przestrzeni wewnątrz kampera
no i nawet przy głośnym agregacie w środku byłoby cicho....
A naprawa to wyciągasz spod spodu agregacik odpinając tylko wtyczkę
i oddajesz do naprawy... w środku żadnego bałaganu.
Tak samo wymiana szybka

MackT - 2019-03-13, 23:20

Odgrzewam temat, czy ja dobrze rozumiem że lepszym budżetowym rozwiązaniem będzie zakup np. takiej lodówki

https://allegro.pl/oferta/mala-lodowka-do-biura-zamrazarnik-bc-48-a-biala-6904624926?utm_source=facebook&utm_medium=app_share&utm_campaign=AndroidShowitemShare

niż takiej
https://allegro.pl/oferta/lodowka-turystyczna-42l-agregat-gaz-bydgoszcz-7186154259?utm_source=facebook&utm_medium=app_share&utm_campaign=AndroidShowitemShare
Czytając ten temat tak go zrozumiałem, czyli lepiej zainwestować w dobrą przetwornice i efekt w małej domowej będzie lepszy, tylko co z tym prądem.?

Maciej S. - 2019-03-14, 06:10

Zdecydowanie to pierwsze lepsze 100x.

Nie rozumiem pytania o prąd? Masz go w kamperze czy nie?
Dzisiaj już nikt się pitoli i ładoje solary na dach, a aku przeciętnie to 150Ah lub więcej.
Prąd zawsze potrzeby nie tylko do lodówki, inne gadźety też go potrzebują.

MackT - 2019-03-14, 22:45

Solara nie mam, wolałbym go uniknąć baterie mam dwie po 80 Ah auto będzie jeździć codziennie. Sądzę że te 80Ah to raczej mało, jeśli tak to jednak solar, czy tak 100 Watt zakładając ładną pogodę wyda gdyby jednak chciało się zostać w miejscu ze dwa dni? Stąd pytanie o prąd a bardziej o jego pobór.
Johny_Walker - 2019-03-15, 11:44

Chcesz mieć lodówkę sprężarkową? To daj solary o maksymalnej mocy na maksymalnie dużą powierzchnię dachu. Wyjdzie taniej niż częsta wymiana alternatora.
kolmen - 2019-03-25, 22:29

Porównywał ktokolwiek rzeczywiste zużycie prądu lodówki absorpcyjnej i sprężarkowej o podobnych parametrach i budowie ?
Czytałem już różne dziwne wypowiedzi , dlatego zależy mi na faktach :)

Johny_Walker - 2019-03-26, 09:36

Tak. Ze specyfikacji wynika minimum trzykrotnie mniejsze sprezarkowej. Tzn moja kamperowa 160 l bierze 3 kWh na dobę a zamrażarka skrzyniowa 200 l w domu 1 kWh.
jsaluga - 2019-03-26, 17:23

Myślę, że w kamperze racjonalnie jest korzystać z dostępnych rozwiązań technicznych, a nie na siłę przenosić rozwiązania domowe, które doprowadzają do absurdalnie nieuzasadnionych kosztów i wielu innych problemów jak WAGA. Oczywiście któż bogatemu zabroni, ,,,, ale. Stosowanie przetwornicy na 230V dużej mocy, która sama pożera 1/3 wytwarzanego prądu, to zabójstwo dla absurdalnie wielkiej i ciężkiej baterii akumulatoŕów jaką trzeba zbudować. Która lodówka lepsza? Odpowiedź jest prosta: sprężarkowa ........ tak, ale W DOMU. A w kamperze przynajmniej na dzisiejszą technikę tylko i wyłącznie absorbcyjna. Cały miesiąc we Włoszech piłem drinki z lodem, dziennie zajadałem lody, przechowywałem wędzonki własnej roboty, i że zdziwieniem czytałem na FORUM, że to niemożliwe. Ale takie były fakty. Lodówka 150l z osobnym zamrażalnikiem ustawionym na 3 kreski (w skali do 5) trochę za mocno chłodziła owoce, ale wolałem to niż przypadkowe rozmrożenie, bez żadnych dodatkowych wentylatoŕów dawała radę. Butla wraz z gotowaniem i ciepłą wodą starczała na ok. 16dni (ale to bezpieczny szacunek). W domu korzystam z domowych rozwiązań, a w kamperze z kamperowych i nie powiem, że bardzo cierpię, wręcz przeciwnie. Mam aku 100ah i solar 150W, bez problemu starcza na wszystko. Największy spadek jaki zauważyłem to 58% pojemności. SAT, TV 21", oświetlenie LED, jakieś laptopy, zabawki. Aku ma 3 lata i jeszcze trochę pożyje.
EwaMarek - 2019-03-26, 17:26

Sosna91, Jak ładowałeś akumulatory? One chyba były wiecznie rozładowane że CI padły...

CO do solarów na dachu to przez to że leżą na płasko to wydatek jest średni. Duże starty są przez to. Jak nie ma słońca to jakby ich nie było.

Gdzieś na forum widziałem patent z podnoszonym solarem :-)

Flag - 2019-03-26, 20:59

jsaluga napisał/a:
Myślę, że w kamperze racjonalnie jest korzystać z dostępnych rozwiązań technicznych, a nie na siłę przenosić rozwiązania domowe, które doprowadzają do absurdalnie nieuzasadnionych kosztów i wielu innych problemów jak WAGA. Oczywiście któż bogatemu zabroni, ,,,, ale. Stosowanie przetwornicy na 230V dużej mocy, która sama pożera 1/3 wytwarzanego prądu, to zabójstwo dla absurdalnie wielkiej i ciężkiej baterii akumulatoŕów jaką trzeba zbudować. Która lodówka lepsza? Odpowiedź jest prosta: sprężarkowa ........ tak, ale W DOMU. A w kamperze przynajmniej na dzisiejszą technikę tylko i wyłącznie absorbcyjna. Cały miesiąc we Włoszech piłem drinki z lodem, dziennie zajadałem lody, przechowywałem wędzonki własnej roboty, i że zdziwieniem czytałem na FORUM, że to niemożliwe. Ale takie były fakty. Lodówka 150l z osobnym zamrażalnikiem ustawionym na 3 kreski (w skali do 5) trochę za mocno chłodziła owoce, ale wolałem to niż przypadkowe rozmrożenie, bez żadnych dodatkowych wentylatoŕów dawała radę. Butla wraz z gotowaniem i ciepłą wodą starczała na ok. 16dni (ale to bezpieczny szacunek). W domu korzystam z domowych rozwiązań, a w kamperze z kamperowych i nie powiem, że bardzo cierpię, wręcz przeciwnie. Mam aku 100ah i solar 150W, bez problemu starcza na wszystko. Największy spadek jaki zauważyłem to 58% pojemności. SAT, TV 21", oświetlenie LED, jakieś laptopy, zabawki. Aku ma 3 lata i jeszcze trochę pożyje.


Widocznie nie miałeś sprężarkowej, ogolnie nie da się porównac sprężarkwoej do absorbcyjnej. Jak raz założysz sprężarkową to zobacz jakim gówn.. jest absorbcyjna.
Nie mówię juz jak bardzo oszczedna jest sprężarkowa względem absrobcyjnej.

jsaluga - 2019-03-27, 09:45

Oczywiście mam lodówki sprężarkowe, ale W DOMU. I tam są bezkonkurencyjne. W kamperze bezkonkurencyjne są absorbcyjne bo spełniają wszystkie moje oczekiwania. Nie jestem wyznawcą, żadnych rozwiązań technologicznych. Nie lubię stwierdzeń "wierzę" tam gdzie da się przyłożyć metodologię naukową. Podobnie wzniosłe stwierdzenia czytałem ze zdziwieniem na naszym FORUM latem zeszłego roku. Sączyłem drinka z lodem, popijając zimnym piwem dla ochłody, aż tu czytam, że to niemożliwe. Bo ktoś nie chcę nawet pamìętać kto, próbuje nie wiadomo po co, przekonać mnie, że jedynie sensowna na dzień dzisiejszy technologia do kampera, to "gó....". W kamperze mam w pełni funkcjonalną 150l lodówkę z zamrażalnikiem, a jedynym kosztem z tym związanym jest zakup raz w miesiącu ok. 11kg gazu. Nie potrzebuję monstrualnego zestawu akumulatorów za duże pieniądze, który po dwóch sezonach pójdzie na złom, nie będę płacił mandatów za nadwagę. Policz wszystkie koszty i zauważ, że i tak w najlepszym razie będziesz tylko pił zimne drinki. Ale jak ktoś chce niech wnosi modły do SPRĘŻARKI, albo WIELKIEGO POTWORA SPAGHETTI, albo w coś jeszcze głupszego ale popularniejszego.
Bronek - 2019-03-27, 10:01

Trudno się nie zgodzić , bo od ok 20 lat korzystam z tych absorpcyjnych i nawet w 40 st C dawały radę . Oczywiście jak toto ma 20 lat to i w domu czas robi swoje i rupieć to rupieć , awaria to awaria, pech to pech itd .
Jeszcze jak ktoś używa gównianego gazu .....
Ale teraz nawet wentylatorków nie montuje , , bo na pierwszym stopniu jest zimno jak cholera. To po kiego ?

Przy budowie , to inna bajka bo hamulcem jest ich cena . :-/

jb - 2019-03-27, 10:27

jsaluga napisał/a:
W kamperze bezkonkurencyjne są absorbcyjne bo spełniają wszystkie moje oczekiwania.


On już wie swoje i jak widać jest odporny na wszelkie argumentacje. Najgorsze, że nikomu z takimi osobami nie chce się dyskutować i ich "prawda" pozostaje na wierzchu. :(

Johny_Walker - 2019-03-27, 10:27

Ja bym wolał sprężarkową, z uwagi na to że jest w stanie zapewnić więcej zimnych drinków i są one zimniejsze, niż z absorpcyjnej. Licząc bilans energetyczny. Moja obecna lodówka to do 360 g gazu na 24 h lub 3 kWh.
Sprężarkowa to do 1kWh na dobę, a przy porównywalnym stopniu schłodzenia 0,5 kWh wystarczy. Nie musiałbym nic dokładać do obecnego sprzętu. Wagowo na zero. Za to piwo naprawdę dobrze schłodzone i w dużych ilościach.
Dla kogoś komu liczenie bilansu energetycznego nie sprawia trudności sprężarkowa może być lepsza.

robba - 2019-03-27, 10:38

Bronek napisał/a:
.....
Ale teraz nawet wentylatorków nie montuje , , bo na pierwszym stopniu jest zimno jak cholera. To po kiego ? ....

np. żeby zmniejszyć zużycie gazu... :) do John`ego by przemówiło ;)

Flag - 2019-03-27, 10:39

jb napisał/a:
jsaluga napisał/a:
W kamperze bezkonkurencyjne są absorbcyjne bo spełniają wszystkie moje oczekiwania.


On już wie swoje i jak widać jest odporny na wszelkie argumentacje. Najgorsze, że nikomu z takimi osobami nie chce się dyskutować i ich "prawda" pozostaje na wierzchu. :(


Właśnie widze :)

Ja moją spręzarkową załozyłem w czerwcu i do tej pory nigdy nie była wyłączona, ma prawie 100 litrów i temp ustawioną na plus 1 sropien.
Z auta korzytam cały rok, jak załaduje ją pełną pod sklepem to po 30 minutach ma temp 1, w absorbycjnej bo to dobe zajelo :)

Nie mowiac juz o tym ze nie musze sie przejmowac zasilaniem, bo jest praktycznie pomijalne.

Przy 3 dniowym wyjezdzie w zimie (solar słabo działa) z aku 100Ah LIFEPO4 to bez doładowywania lodowka, webasto, i wszytskie inne odbiorniki na prad (tylko kuchenka na gaz).

Bronek - 2019-03-27, 10:41

Nie zgadzam się ,że drinki sa zimniejsze skoro w zarażalniku jest są kostki lodu .
Drinka nie pije się temperaturze ciekłego azotu :mrgreen:

Pierniczę bilans energetyczny jak mam wygodę . w ramach DMC . a energie elektryczna przeznaczam na oświetlenie ekspres do kawy Tv i żywotnie istotna instalacje kampera .

Fakt ,że sprężarkowa jest energetycznie wydajniejsza , ale akurat w kamperze wolę póki absorpcyjną ,jest cicha i wielofunkcyjna i raczej u nas pustawa .

Johny, Ty to powinieneś zgodnie ze swymi nawykami ....wziąć balot słomy i lodu nanosić z rzeki w zimie , mała dziurka a w denku garażu i kilka tyg ??/ oszczędności :mrgreen: Lepiej to jeszcze tą wodę wykorzystać , wartość dodana .

Flag napisał/a:
w absorbycjnej bo to dobe zajelo

No tak było 20 lat temu teraz już bardzo szybko .

Komfort jest na tyle wysoki ,że jak dają takie nie ma powodu do zmiany . Powtarzam , przy własnych wydumkach jest inna optyka .

robba - 2019-03-27, 10:44

Bronek napisał/a:
.... powinieneś zgodnie ze swymi nawykami ....wziąć balot słomy i lodu nanosić z rzeki w zimie , mała dziurka a w denku garażu i kilka tyg ??/ oszczędności :mrgreen: Lepiej to jeszcze tą wodę wykorzystać , wartość dodana .


no i to jest właśnie to proekologiczne myślenie... brawo. :szeroki_usmiech

Johny_Walker - 2019-03-27, 10:57

Co z tego że w zamrażalniku zimno? Absorpcyjne to zdolność mrożenia np 0,3-0,5 kg na dobę. Sprężarkowa 5-20 kg na dobę.
Nie nadążam tego lodu robić!
Nie chłodzi wystarczającej ilości napojów na dobę.
Liczy się temperatura x ilość, a nie sama temperatura.

W planach mam zamontowanie wentylatorów dla zmniejszenia zużycia gazu i poprawny wydajności chłodniczej. Potem pomyślę o sprężarkowej zamrażarce podobnej do tej za 1000EUR Waeco, którą dam do garażu. 350 W solarów pozwala na takie fanaberie ale to za mało dla absorpcyjnej.

Bronek - 2019-03-27, 11:00

No ale ku .... nie chlam jak wielbłąd po transporcie w Oazie . i kostki dwie na 8 h wystarcza :mrgreen:
A kamper to nie Knajpa lub Bar . :mrgreen:

To nudów ide do domu . :spoko Koniec pracy , spociłem sie pora na napój chłodzący

Johny_Walker - 2019-03-27, 11:08

Bronek napisał/a:
No ale ku .... nie chlam jak wielbłąd po transporcie w Oazie . i kostki dwie na 8 h wystarcza :mrgreen:
A kamper to nie Knajpa lub Bar . :mrgreen:

To nudów ide do domu . :spoko Koniec pracy , spociłem sie pora na napój chłodzący

Łżesz albo fałszywie skromny jesteś. Przecież wszyscy w Twoim fachu piją jak ryby. ;-)
Kamper to nie knajpa, gdzie chlanie jest drogie. Dlatego zapotrzebowanie jest większe.

kolmen - 2019-03-27, 14:17

EwaMarek napisał/a:
Sosna91

Gdzieś na forum widziałem patent z podnoszonym solarem :-)


I cały dzień siedzisz przy nim i ustawiasz ? :)

kolmen - 2019-03-27, 14:25

Johny_Walker napisał/a:

Kamper to nie knajpa, gdzie chlanie jest drogie.

Nie we wszystkich krajach jest tak jak w Chorwacji
Dlatego też nie jeżdżę tam na wypoczynek :D

Bronek - 2019-03-27, 15:08

Cytat:
Przecież wszyscy w Twoim fachu piją jak ryby. ;-)


To stare czasy gdzie matka miała barek w dwóch szafach. Teraz koke biorą, aby po kilka dyżurów pociągnąć, jak przed egzamin dawniej bańkę kawy :-P Postęp

Udar i szlus... A ja jutro weekend tradycyjnie. :bukiet:

EwaMarek - 2019-03-27, 20:45

kolmen,

Wybieraj dużo prądu albo coś tam naładowane.

Ja też mam przyklejony elastyczny na płasko. Nigdy na to nie zwracałem uwagi ale jak na domu zmieniałem solary na większe to jak stare były pod skosem to widziałem ile dają a potem je położyłem i okazało się, że ładują niewiele. Fakt że wiosna słońce jest nisko a latem będzie wyżej.

Czemu o tym pisze w tym temacie? Bo tak jak w kamperze mam podobnie w domu. Dodatkowa instalacja solarna 12v i turbina wiatrowa. Zasila to oświetlenie w domu i trochę na dworze. W dzień wiadomo układ się ładuje . Jak jest słońce to idzie szybciej. Światło używam wieczorem i w nocy ZACZYNA SIE CYRK.

Jak słońce naładuje na maxa akumulatory to starcza na długo ale , jeżeli są niedoładowane to przy użyciu całego oświetlenia padnie w kilka godzin.

To samo masz z urządzeniami w kamperze. Jeśli nie masz doładowanego aku to nic nie zrobisz lodówka i inne urządzenia go wykończą. Jeśli go nie doładujesz to padnie.

Wracając do lodówki kompresorowej. Jakim cudem nie rozładowuje akumulatora???
A jeśli aku padnie to co z żarciem w lodówce???

tomiy - 2019-03-27, 21:10

EwaMarek napisał/a:
kolmen,

A jeśli aku padnie to co z żarciem w lodówce???


Tu by sie kłaniała bezwładność i ilość izolacji. Przykładowa domowa lodówka +++ wytrzymuje coś około 36 godzin - mam na myśli zamrażalnik. Absorpcyjna nie ma szans na taki wynik.

Jakby mi padła lodówka to bym się może zastanawiał jaką włożyć (400-800 kontra 3000-4000 PLN), a tak to...
Zrobiłem szybkie obliczenia i lodówka +++ jest co najmniej 5 krotnie mniej energochłonna od posiadanej przeze mnie absorpcyjnej.

Tylko wszystko to takie trochę akademickie dyskusje.

amples - 2019-03-27, 21:34

EwaMarek napisał/a:
A jeśli aku padnie to co z żarciem w lodówce

A jeśli gazu braknie to co z żarciem w lodówce :?: :diabelski_usmiech
Tylko nie pisz ze przełączy na 12V , aku padnie kilka razy szybciej niż przy sprężarkowej :spoko

LukF - 2019-03-27, 21:37

amples napisał/a:

A jeśli gazu braknie to co z żarciem w lodówce :?: :diabelski_usmiech


To proste: zjadamy wszystko :haha:

Bronek - 2019-03-27, 23:09

I mamy gazy. Perpetuum mobile.
Czyli jednak lodówka "na gaz" powinna wygrać :?:

kolmen - 2019-03-28, 00:34

Bronek napisał/a:
I mamy gazy. Perpetuum mobile

Tylko trzeba dodatkowy SOG zamontować i sprężarkę , która tym butlę napełni :wyszczerzony:

kolmen - 2019-03-28, 00:38

EwaMarek napisał/a:
Bo tak jak w kamperze mam podobnie w domu

Twój dom się chyba nie obraca i nie przemieszcza ? :)
Kamper parkujemy w różnych miejscach i orientacjach (nie tylko seksualnych) :D
Przeważnie latem i w krajach gdzie słońce jest wysoko :lol:

EwaMarek - 2019-03-28, 09:11

Czyli zostaje przy moim układzie . Przy 2 butlach gazu mi nie braknie więc nie ma problemu :-) Po za tym zawsze można wymienić butle na pełną. :spoko

Widzę że towarzystwo się nie starzeje bo humor dopisuje :haha: :haha: :haha:

Początkujący kolmen widzę że jeździsz tylko blisko równika. Tam masz zawsze słońce wysoko. Zazdroszczę :brawo:

MisioKRAK - 2019-03-28, 13:45

kolmen napisał/a:
EwaMarek napisał/a:
Bo tak jak w kamperze mam podobnie w domu

Twój dom się chyba nie obraca i nie przemieszcza ? :)
Kamper parkujemy w różnych miejscach i orientacjach (nie tylko seksualnych) :D
Przeważnie latem i w krajach gdzie słońce jest wysoko :lol:


Ja akurat więcej jeżdżę zimą, a latem w Polsce ukryty gdzieś w zaroślach też różnie bywa z tym słońcem,,,

orys - 2019-03-28, 13:50

jsaluga napisał/a:
Myślę, że w kamperze racjonalnie jest korzystać z dostępnych rozwiązań technicznych


Ja tak trochę z mańki, ale jak myślisz, dlaczego w ciężarówkach (w których kierowcy spędzają całe tygodnie, więc lodówki chodzą znacznie częściej niż w przeciętnym kamperze) standardem jest lodówka kompresorowa a nie absorbcyjna? :-)

MisioKRAK - 2019-03-28, 14:01

Troszkę po części też...że w ciężarówce na ogół nie ma instalacji gazowej, a wykonanie jej do lodówki jest już w 100% nieracjonalne.

Ale lodówka kompresorowa też jest "nowocześniejszą"...i jeszcze nie tak dawno kłopot był z małą lodóweczką kompresorową, bo "agregat" był większy od niej samej...

jb - 2019-03-28, 14:09

EwaMarek napisał/a:

Wracając do lodówki kompresorowej. Jakim cudem nie rozładowuje akumulatora???
A jeśli aku padnie to co z żarciem w lodówce???


Z mojego własnego doświadczenia - gdy pozostawiam włączoną lodówkę w okresie pomiędzy wyjazdami ( w miesiącach letnich oczywiście) nawet po wielu dniach akumulator nie wykazuje żadnych objawów rozładowania. Wniosek: 100 W solarów na dachu produkuje co najmniej tyle samo energii ile zużywa lodówka.

W bilansowaniu energii elektrycznej zapominamy w tym wątku, że głównym jej źródłem cały czas pozostaje alternator. Ci, którzy codziennie lub co kilka dni będą pokonywać jakąś trasę nie powinni mieć kłopotów nawet bez wspomagania fotowoltaiką.

amples - 2019-03-28, 14:10

orys napisał/a:
dlaczego w ciężarówkach ........... standardem jest lodówka kompresorowa a nie absorbcyjna ?
Gdyby nie waga w kamperach chcielli by mieć komin, kominek z ogniem , fotel bujany , kapcie , gazeta i tv , taka namiastka domu ,
Pozostało im lodówka i truma , zawsze to jakiś ogień :diabelski_usmiech

Johny_Walker - 2019-03-28, 15:32

orys napisał/a:

Ja tak trochę z mańki, ale jak myślisz, dlaczego w ciężarówkach (w których kierowcy spędzają całe tygodnie, więc lodówki chodzą znacznie częściej niż w przeciętnym kamperze) standardem jest lodówka kompresorowa a nie absorbcyjna? :-)

Dlatego że łatwo ją zasilić z codziennie ładowanych jazdą wielkich akumulatorów i nie ma gazu.

Suliki - 2019-03-28, 15:49

Cześć, z doświadczenia, miałem nową kompresorową ( 110l , około 50W), 110W na dachu i 95Ah pokładowego , taki układ 2-3-4 dni dawał radę ( zakładając minimalne doładowanie z jazdy i bez słupków 230V ). Temperatura zewnętrzna >25C . Zamieniłem na gazową 110l , mam butlę LPG i ... koniec problemów. Jak nie korzystasz z kempingów i prądu to na dachu musi być co najmniej 200-250W żeby się nie martwić ( pod warunkiem korzystnych warunków oświetleniowych ze strony słońca ).

Pozdrawiam

Suliki - 2019-03-28, 15:51

aaaa no i nie słychać kompresora i wentylatorka ( był w komplecie ) co w przypadku blaszaka było powodem rodzinnych dyskusji na temat komfortu spania
EwaMarek - 2019-03-28, 21:22

Używam czasami w osobowym kompresorową lodówkę ale ona ma chyba z 30l.
Ta z kampera ma 160 l więc chyba będzie większe zapotrzebowanie na prąd jeśli by była kompresorowa160l.

kolmen - 2019-03-28, 22:25

EwaMarek napisał/a:


Początkujący kolmen widzę że jeździsz tylko blisko równika. Tam masz zawsze słońce wysoko. Zazdroszczę :brawo:

Staram się jeździć jak najbliżej równika :D
Ponieważ panele są zamontowane na dachu na płasko , wybrałem panele cienkowarstwowe
Mają znacznie większą sprawność gdy słońce pada na nie pod znacznie większym kątem niż 90 stopni :)

tomiy - 2019-03-28, 22:47

Suliki napisał/a:
Cześć, z doświadczenia, miałem nową kompresorową ( 110l , około 50W), 110W na dachu i 95Ah pokładowego , taki układ 2-3-4 dni dawał radę ( zakładając minimalne doładowanie z jazdy i bez słupków 230V ). Temperatura zewnętrzna >25C . Zamieniłem na gazową 110l , mam butlę LPG i ... koniec problemów. Jak nie korzystasz z kempingów i prądu to na dachu musi być co najmniej 200-250W żeby się nie martwić ( pod warunkiem korzystnych warunków oświetleniowych ze strony słońca ).

Pozdrawiam


Właśnie wszystko zależy jak spedzamy czas/jeździmy. Jeden pojedzie na miesiac na dzika - tu może być problem z energia, inny co 2-3 dni zajedzie na kampa - i tu nie wiedze problemy z kompresorową. Zastanawiam sie tylko nad trwałością takiej lodówki, drgania ustawienie nie koniecznie w poziomie itd.

amples - 2019-03-29, 00:42

kolmen napisał/a:
Mają znacznie większą sprawność gdy słońce pada na nie pod znacznie większym kątem niż 90 stopni
A wydawało mi się że: wszystkie panele największa sprawność mają własnie przy 90 stopniach :haha:
ZEUS - 2019-03-29, 05:29

kolmen napisał/a:

Mają znacznie większą sprawność gdy słońce pada na nie pod znacznie większym kątem niż 90 stopni :)

większym, czyli pod jakim kątem?🤣

Bronek - 2019-03-29, 06:19

My kupowaluśmy spirytus od Ruskich i wg wielu miał ponad 100% czystego alkoholu. Na oko, a właściwie na łeb tak że 150%.. :mrgreen:






PS.
Największy kąt padania promieni słonecznych w momencie górowania wynosi od 90° na zwrotnikach do 46°54' na kołach podbiegunowych.

SlawekEwa - 2019-03-29, 14:18

Bronek napisał/a:
My kupowaluśmy spirytus od Ruskich i wielu na oko,

teraz żle widzi :bajer

kolmen - 2019-04-02, 02:00

amples napisał/a:
kolmen napisał/a:
Mają znacznie większą sprawność gdy słońce pada na nie pod znacznie większym kątem niż 90 stopni
A wydawało mi się że: wszystkie panele największa sprawność mają własnie przy 90 stopniach :haha:

Racja :)
Niefortunnie to ująłem :D
Cienkowarstwowe mają większą sprawność od innych typów paneli gdy słońce pada pod kątem innym niż 90 stopni

Maciej S. - 2019-04-02, 06:13

W poprzednim sprzęcie miałem panel elastyczny 100W regulator PWM, aku 2x75 Ah AGM, lodówkę spreżarkową WAECO i do 3 dni postoju pradu nie brakowało. Dłużej nie wiem bo zazwyczaj zmienialiśmy miejsce postoju.
Ogrzewanie suche webasto.

Johny_Walker - 2019-04-02, 06:23

kolmen napisał/a:

Cienkowarstwowe mają większą sprawność od innych typów paneli gdy słońce pada pod kątem innym niż 90 stopni

Mam 10kW cienkowarstwowych paneli i nie potwierdzam tego kitu marketingowego. Technologia ogólnie mówiąc ma znaczenie trzeciorzędne.

kolmen - 2019-04-05, 00:32

Johny_Walker napisał/a:
kolmen napisał/a:

Cienkowarstwowe mają większą sprawność od innych typów paneli gdy słońce pada pod kątem innym niż 90 stopni

Mam 10kW cienkowarstwowych paneli i nie potwierdzam tego kitu marketingowego. Technologia ogólnie mówiąc ma znaczenie trzeciorzędne.


Mam niecałe 400W cienkowarstwowych i dają więcej prądu (zimą) niż 500W monokrystalicznych
Sprawdzane zimą , Półwysep Iberyjski. Montowane na dachach podobnych samochodów, samochody stojące obok siebie :)
Tak całkiem na marginesie to panele sąsiada były znacznie czystsze :)
Sprawdzane kilkukrotnie w różnych warunkach oświetleniowych

Bronek - 2019-04-05, 07:28

Akurat tylko w pewnych warunkach taki przypadek może mieć miejsce i raczej amorficzne czy te cienkowarstwowy to najtańszy panel ale czasem niekoniecznie najgorszy

To co np tu podkreślono nie da się obiektywnie stwierdzić.. W różnych instalacjach i produkcjach.

Do tego spsób łączenia itd.. :bylo

http://planergia.pl/post/...k-wybierac-2170

https://skomat-fotowoltaika.pl/panele-fotowoltaiczne-krakow/

No i niebagatelną sprawa... Nasze to :mrgreen: wiadomo.

Johny_Walker - 2019-04-06, 05:32

kolmen napisał/a:

Mam niecałe 400W cienkowarstwowych i dają więcej prądu (zimą) niż 500W monokrystalicznych
Sprawdzane zimą , Półwysep Iberyjski. Montowane na dachach podobnych samochodów, samochody stojące obok siebie :)
Tak całkiem na marginesie to panele sąsiada były znacznie czystsze :)
Sprawdzane kilkukrotnie w różnych warunkach oświetleniowych

To że w powyższej sytuacji jeden panel daje więcej będzie rezultatem tego że jeden akumulator jest bardziej rozładowany od drugiego. Nie masz się z czego cieszyć.

Nie porównuj paneli w instalacjach off grid! Tylko on grid jest w stanie odebrać całą moc!

Janusszr - 2019-07-16, 21:55

Muszę w garażu zamontować gniazdko do zapalniczki. Będzie zasilana mała (40l)zamrażarka sprężarkowa. Pobór mocy 45W. Mam do wykorzystania dwie pary przewodów. Jedna to 2x0,75mm2. Mam tutaj napięcie jak włączę prąd na panelu sterowania i druga para 2x1,5mm2. Tutaj napięcie jest ciągle.
Podpowiedzcie pod które przewody się podpiąć? 45W to nie dużo, ale ile jest tych Watów podczas rozruchu? Wtyczka ma zabezpieczenie 15A.

MAWI - 2019-07-16, 22:13

A tak do tematu. Niech wypowiedzą się koledzy którzy użytkują już lodóweczki sprężarkowe. Bo ja będę kolejnym. Wiem ,że kilku z Nas już ma I co ???? miałem smutną historię ze swoją w ciepłych krajach. Na gwarancji dostanę nową . Ale mimo to , montuję kompresorową. Co wy na to???
amples - 2019-07-16, 22:23

Janusszr napisał/a:
pod które przewody się podpiąć?
Im grubsze tym lepiej (mniejsze straty) 2 x 1.5 od biedy może być ,
chociaż lepszy-bezpieczniejszy by był 2 x 2.5

Comsio - 2019-07-16, 23:22

MAWI napisał/a:
A tak do tematu. Niech wypowiedzą się koledzy którzy użytkują już lodóweczki sprężarkowe. Bo ja będę kolejnym. Wiem ,że kilku z Nas już ma I co ???? miałem smutną historię ze swoją w ciepłych krajach. Na gwarancji dostanę nową . Ale mimo to , montuję kompresorową. Co wy na to???




Używam od Maja do Wrzesnia jako dodatkowy mebel.
Elektrownia na dachu 280 , trzy kwasiaki 74 ,lodówka 24v, pobór 42w, zasilana z przetwornicy produkcji PL.
Jest już czwarty sezon :ok

Janusszr - 2019-07-17, 07:01

amples napisał/a:
Janusszr napisał/a:
pod które przewody się podpiąć?
Im grubsze tym lepiej (mniejsze straty) 2 x 1.5 od biedy może być ,
chociaż lepszy-bezpieczniejszy by był 2 x 2.5

Właśnie odczytałem parametry dołączonego do zamrażarki przewodu z wtyczką do zapalniczki. 2x1,35mm2. Podłączę się pod ten 2x1,5. Mam go prawie w garażu. Pod materacem łóżka. 2x2,5 musiałbym ciągnąć przez całą zabudowę.

MAWI - 2019-07-17, 08:04

Mi Mariusz z Prudnika buduje na podstawie Nowej lodówki Elektrolux poj 170 litrów . Idealnie pasującej zamiast starej. Oryginalna Thetford , nie cieszy się wzorową opinia w przeciwieństwie do Dometca . Ale obydwie z tymi wymiarami maja 147 litrów. Może i wystarczy , bo z mniejszymi sie jeździło. Ale jak mozna większą to czemu nie. Z tego nowego elektroluxa został tylko skrzynka. Reszta ,dosłownie cała reszt , do wymiany i modyfikacji. Marcin sprawdza swoje lodówki w komorze +40 stopni. I sprawdza czas w ciągu jakiego lodówka dojdzie do minimalnej temperatury i jaka to temperatura. Oryginalny radiator ten z tyłu lodówki mu nie wystarcza i montuje większe i sprawniejsze w jej środku i teraz metodą badań jak duże? Swoje robina swoich skrzynkach i ma wszystko obcykane. A unie rzeźba. Ale już zbliża się ku końcowi. O efektach zamelduję . Ale cały czas czekam na opinię już posiadających .
krzlac - 2019-07-17, 09:08

Ja mam od początku sprężarkową Waeco 85l. Pracuje 8 rok bez zarzutu. Jak podkręcę regulator to zamarza towar na półkach. Na dalsze wyjazdy biorę Ezetil (kompresor) 23 litry i wniej ok. 20 zamrożonych "obiadków". Jak ubywa obiadów to przybywa ryb, grzybów, jagód...
Świstak - 2019-07-17, 09:23

Ja mam najtańszą kompresorową z osobnym zamrażalnikiem zasilaną z przetwornicy 230V. Nie wyłączona przez ostatnie 3 lata nawet na chwilę. Zimą trzymam w zamrażarce grzyby... Jedyne co mogę jej zarzucić to ślady korozji na łączeniach blachy z plastikiem gdzie kondensowała się para wodna i poocierane szuflady w zamrażarce na skutek drgań i wibracji. Jak będzie brzydka albo przestanie działać to wymienię ją na nową za 6 czy 7 stówek. Póki co przeżyła już kilka razy Castle party, Woodstock, ukraińskie autostrady, rumuńską Transalpinę i milion dziur na bułgarskich czy węgierskich bezdrożach. Przeciętnie co 50 km miałem na oku jakiś market gdzie w razie potrzeby mogłem ją wymienić na nowa w ciągu godzinki, a nie przez pół roku szukać serwisu który łaskawie chciałby do niej zajrzeć i na końcu wystawić fakturę na 8 stów...

Przy 40 stopniach na Woodstock wyciąłem dodatkowy otwór wentylacyjny w szafce, bo towarzystwo zbyt długo musiało czekać na dostawy lodu, ale poza tym nie miałem z nią żadnych problemów. No może poza tym że mi pomidory poprzymarzały do tylnej ściany gdy bawiłem się termostatem.

Powiem Wiesiu tak - do żadnego kampera nie zamontuję już lodówki absorpcyjnej, a sprężarkowe ze względu na finalny koszt eksploatacji i napraw oraz dostępność serwisu gdzieś na Świecie - raczej tylko standardowe 230V ze świadomością tego ze muszę dołożyć paneli i co 5 - 10 lata wymienić lodówkę na nową bo mi zardzewieje, sparcieją mi plastiki albo zwyczajnie zaśmierdnie. Zaoszczędzone pieniądze wolę przeznaczyć na nowoczesny magazyn energii elektrycznej zdolny do całkowitej regeneracji w ciągu godzinnej przejażdżki z miejsca na miejsce czy też w ciągu trzech godzin porządnego słoneczka. W najgorszym wypadku mogę też odpalić maleńki agregacik czy silnik kamperka na 15 minut, ale póki co taką sytuację miałem raz czy dwa...

Tyle z osobistych doświadczeń...

MAWI - 2019-07-17, 11:56

Utwierdzacie mnie tylko w mojej decyzji. A jak się spsują lodówki modyfikowane przez Marcina z Prudnika . Wiem ,że sporo kolegów z Camperteaemu juz je ma. Jestem ciekaw ich oceny? Wiem ,że Jarko 66 i Piotr1 i jeszcze kilku. U mnie w miejsce starej Czyli 1245x525x578. Pasuje kilka . Np Elektrolux o poj 170 litrów . Czyli sporo więcej niż oryginał. On modyfikuje ją od zera .Wstawiając dodatkowe radiatory ,Kompresor 12v światło anty bakteryjne i inne dodatki. Swoją jutro wyciągam i wymieniam na nowa na gwarancji i do garaż. , albo na allegro.Co wy na to?
Janusszr - 2019-07-17, 12:24

Wy tu o lodówkach, a ja w tym czasie obleciałem sklepy w całym mieście i nie dostałem nigdzie gniazda do zapalniczki. Takiego przynajmniej 15A szukałem. Proponowano mi gniazda 500mA. Zamówiłem na allegro 20A. Nie powinno się grzać. Zamrażarka ma moc 45W.
Bronek - 2019-07-17, 12:43

Rano gadaliśmy przez telefon, ale jak zwykle wyszedł off :lol:

To uwiecznię na piśmie swoją opinię.

U Ciebie "zaszło już za daleko" i masz dylemat. Z jednej strony szykuje Ci się ciekawe rozwiązanie czysto elektryczne i pewnie ergonomiczne.
A z drugiej strony dostajesz w ramach gwarancji wielofunkcyjny Orginał.

Bez zmiany filozofii zasilania, czyli większych, nowszych akumulatorów, (np Lifepo4 l, solarów itd ( np efoy, agregat wyciszony ) zostawił bym jednak absorpcyjną.

Zobacz, wszyscy z kompresorowymi to "rzeźbiarze" w większości przypadków w pozytywnym sensie, tego określenia.. Mają dostosowane odpowiednio zasilanie kampera, do takiej lodóweczki.
Dla mnie odpalanie samochodu, lub jazda w celu doładowania, odpada. Nawet sama myśl o tym mnie wnerwia, że jeszcze muszę coś dodatkowo planować i pilnować :shock:
Pierdzenie silnikiem lub nawet agregatem nie wyciszonym, to porażka konstrukcyjna.
Dlatego taka lodówka czy ta zrobiona, super ekonomiczna czy normalna zwykła domowa że sklepu to powinien być początek zmian w kierunku nowego pozyskiwania i wykorzystywania prądu.

Z ciekawości, jak już masz, to bym spróbował, ale Orginał sprawny jednak chwilkę niech poczeka zanim go wystawisz na sprzedaż.

Często po Nadarzynie, nawet na kempingach gdy klima jest niepotrzebna, nie podłączam się do prądu ale mam 300wat solarów, Efoya do cichego mocnego doładowania i 200Ah kwasu i to właśnie będę zmieniał na Lifepo4.

Sposób życia w kamperze, to jak gacie, każdego inaczej cisną,
Akurat lodówka kamperowa absorpcyjna, daje mi poczucie bezpieczeństwa i swobody i ona ewentualnie na końcu pójdzie do wymiany. Dopuki gaz musi być w kamperze.
Chyba, że się spierdzie.Ii jak u Ciebie . Nawet mam :kwiatki: gdzieś kompresorową turystyczną i jakoś tylko dzieci ją czasem biorą, gdyż 150l fabrycznej, wystarcza aż nadtto, szczególnie w dobie obfitości sklepów.
I nie ma co tu porównywać Twojej Mobilvetty z konstrukcjami od początku robionymi pod siebie.

Np. mnie by wkurzał kompresor i bez wyciszenia nie przejdzie w tak małej przestrzeni. A dziwne bo pociągi na kempingu w Gdańsku i tramwaje mi nie przeszkadzają, a chrapanie psa tak? :spoko

Dlatego jak sam nie sprawdzisz, to nie będziesz wiedział :bigok

MAWI - 2019-07-17, 12:47

Janusz wat to volt razy amper. Więc sam sobie policz. 45W podziel na 12V i masz ampery. Czyli ok 5 amperów. i tyle. Po problemie.
Endi - 2019-07-17, 14:59

Bronek napisał/a:
...
I nie ma co tu porównywać Twojej Mobilvetty z konstrukcjami od początku robionymi pod siebie.

Np. mnie by wkurzał kompresor i bez wyciszenia nie przejdzie w tak małej przestrzeni. A dziwne bo pociągi na kempingu w Gdańsku i tramwaje mi nie przeszkadzają, a chrapanie psa tak ?....


Zgadzam się z Bronkiem. Lodówka z trzema rodzajami zasilania. Właściwa jej eksploatacja i nic więcej bym nie kombinował.
A na większe i imprezy np. spotkania Clubowe, zabieram kostkarkę do lodu na 230 V a Kolega Jędruś express do kawy.. :mrgreen:

A propos pieska, mój nie chrapał ale czasami jak puścił bąka... :roll: to się turbo vent włączył automatycznie ;)

Pzdr :spoko

Yans - 2019-07-17, 15:04

Endi napisał/a:
A propos pieska, mój nie chrapał ale czasami jak puścił bąka... :roll: to się turbo vent włączył automatycznie ;)

Taaa.Pies. Zawsze można zwalić na tego co się nie może bronić... :chytry

zbyszekwoj - 2019-07-17, 15:14

Thetford moze i gorsza ale tez ma zalety.Zanim sie zepsuje z 10 lat minie.

Wiesiek zraził sie fabryczna usterka, takie sie zdarzaja. :roll:

Bronek - 2019-07-17, 15:16

Pijąc sobie dziobków, Wasze Mobilvetty nie zasługują na....

Endi ma np aluminiową flaszkę na gaz, którą prawie wszędzie doładuje LPG..
I dlatego ja zastanawiam się nad agregatem na ten gaz, bo jest lżejszy od diesla, dwa nie śmierdzi, trzy gaz i tak już w kamperze jest.
I tylko to wyciszyć i może wtedy jeszcze butlę z nabijaniem LPG wstawić?
Do tegom te np. od Mistrza Świstaka Lifepo4 i mam prawie wszystko w :dupa ie.
Na tyle, na ile najwięcej wolnych dni jako od kilku dni 60cio latkowi mnie stać, czy ok 10-14.

Tylko kibel pozostaje, póki co dwie mam kasety, ale chodzi mi eksperymentalne po głowie projekt szambiarki...

Gdyby nie psy, to nawet ostatecznie z czymś na modłę turboventa da się wytrzymać. Niestety z braćmi mniejszymi gorzej niż z dziećmi...

Śpię na drugim końcu kampera zanim do mnie doleci....jak kula bilardowe traci pierdzioch impet, a gdy jest ich kilka to jak perfumy nawet czasem miły zapach. Gdzie składowe cuchną lecz kompozycja bywa :kwiatki:

Endi - 2019-07-17, 15:33

Yans napisał/a:
...
Taaa.Pies. Zawsze można zwalić na tego co się nie może bronić... :chytry


Tomuś :spoko bączek pieska po pedigree jest niedopodrobienia :szeroki_usmiech ....nikt się nie mylił, zawsze padło na Oriona :haha:

MAWI - 2019-07-17, 16:27

Tak jak piszecie . Zraziłem się. Fakt. Ale zobaczę i sprawdzę organoleptycznie. Wtedy pogadamy. Na wszelki wypadek dziś kupiłem jeszcze Lodówkę turystyczną pochodna Dometic 60 litrów kompresorową . Będzie prawie na stałe w garażu. A co czas pokaże z tą zasadniczą ??
W związku z tym ta kupiona awaryjnie BRUNNER , we Włoszech o poj 30 litrów . Nie jest to kompesorówka , ale dzielna jest. Będzie na sprzedaż. Za mniej więcej pół ceny.

Bronek - 2019-07-17, 16:45

Z pięć lodówek naliczyłem :wyszczerzony: Nie licząc domowej.

Filatelista , filumenista , numizmatyk ... a jak nazywa sie kolekcjoner zbierający lodówki .
Może Fridgeratorysta :mrgreen:

MAWI - 2019-07-17, 16:47
Temat postu: A tu mamy rzeczoną.
Kilka zdjęć.
MAWI - 2019-07-17, 16:50
Temat postu: A tu mamy rzeczoną.
Kilka zdjęć.
Turok - 2019-07-17, 17:22

W zeszłym roku padła mi stara absorbcyjna - wymieniłem na domową 50W + zmiana solarów z 50W na 180W, przetwornica, regulator MPPT i jestem po tych wakacjach mega zadowolony :wyszczerzony: Również w razie jakiejkolwiek awarii łatwiej mi rozwiązać ewentualny problem z prądem niż z gazem:) A jaka wygoda żeby ją włączyć! Coś pięknego:)
VirMan - 2019-07-17, 18:09

Ja też używam na 230v zwykłej lodówy z marketu za 700 pln - działa szybko i solidnie nawet w upały i jest cicha - zawsze możece podłączyć w sklepie żeby posłuchać jak działa.
MAWI - 2019-07-17, 18:27

Co do głośności. Lodówki montowane przez Marcina mają tzw. miękki start. A i po starcie odgłos jest taki jak odgłos wiatraczka komputera.
RadekNet - 2019-07-17, 20:21

Tez mam lodówkę 230V + przetwornica i uważam, że nic lepszego wymyslić sie do kampera nie da. Zapas prądu mam na 2-3 dni stania i więcej nie potrzebuję (czyli nie ma sensu placić x razy więcej za dłuższą niezależność), w razie awarii idę sklepu w dowolnym kraju europejskim i wymieniam elementy na nowe za nieduże pieniądze.
Lodówkę Marcina założyłbym do przyczepy, gdzie nie ma zapasu masy na duże baterie i więcej się stoi niż jeździ. To by uzasadniało wydanie tych pieniędzy i utratę bezproblemowej "serwisowalności".

majsterus - 2019-07-17, 20:42

Adsorpcyjna w zabudowie w kempingu + wiatraczki = zapindala jak zła :) Ale jest mała
230V domowa - działa, ale stoi na zewnątrz w przedsionku półotwartym i sprawność jest jej nieco niższa (może moja jest już wytrykana). Ale ważne aby nie stała na słońcu. Zamrażalnik wydziałał kostki lodu, a to bardzo ważne :)
Mała 230V/12V/gaz została w domu, ponieważ 4 lodówka to już przesada..... i tak średnio sprawowała się, lepsze to niż zwykłe schładzacze.
W aucie na czas podróży jest waeco z ogniwem peltiera i jako schładzacz działa, nic poza tym.

MAWI - 2019-07-17, 20:47

Każda przetwornica to strata prąd. Dosłownie każda. Z drugiej strony , cena Marcinowej lodówki to pewnie ze trzy ,albo cztery razy droższa. Coś za coś. Chociaż znalazłem w sieci już kilka modeli lodówek kompresorowych na 12v dedykowanych do kamperów. Dometic to ponad 11 tys. Ale są i tańsze. jednak są droższe niż absorpcyjne.
MAWI - 2019-07-17, 20:59

zbyszekwoj napisał/a:
Thetford moze i gorsza ale tez ma zalety.Zanim sie zepsuje z 10 lat minie.

Wiesiek zraził sie fabryczna usterka, takie sie zdarzaja. :roll:

Zbyszku.Ty piszesz o lodówkach z 20 wieku , i masz rację . A ja niestety opisuję problem z nową lodówka .W tych z tamtych lat to kamper się rozleciał a lodówka chłodziła.
Człowiek ( Wojtek) sewisant który mi to ogarnia jest serwisantem Thetforda jak i Dometic. I to jego opinia . Jeśli chodzi o Toalety to tylko Thetford, A niestety lodówki to Dometic. Dzieli je Przepaść . Od kilku lat dwie naprawy( wymiany) Dometica i kilkanaście Thetford. i to takie jak ta moja. Dają nowe i nawet nie zabierają starych. Tylko że trzeba je trzymać trzy lata , bo mogą się upomnieć. Może to jakaś wadliwa seria?? Nie wiem? ale to jego opinia .Momo ,że w Thetfordzie te klamory za lodówką to wszystko logowane USA.

Skorpion - 2019-07-17, 21:47



MOJA LODÓWKA ELECTROLUX VICTORY
DOZWOLONE CIŚNIENIE ROBOCZE 50 bar

Model: RM 400 C
PROD: 926 5727
Zawartość brutto 103 L
Całkowita pojemność
Pojemność netto 92 L
PRZYDATNA POJEMNOŚĆ
Napięcie 220V - 50HZ 120W
Volt 12V - 120W
Absorber NH3 0,67 kg
N propan/butan: 50 mbar
TEST PUNKTU TESTOWEGO 101
Obciążenie cieplne 232 Wh
NORMALNY TERMICZNY min, ciepłe obciążenie 100kcat/h
MINIMALNY OBCIĄŻENIE 110 Wh
DIN DVGW - Reg. 740k 010
Połączenie: 18,0 g / h
Wymiary H x W x D (mm)
Lodówka 805,5 x 525 x 540 (mm)
- zapłon piezoelektryczny
Nr 51602 01-7


Janusszr - 2019-07-18, 10:16

Moja zamrażarka jest zasilana 12V bezpośrednio z gniazda zapalniczki lub 230V i zasilacz 12V. Chcąc przełączyć zasilanie muszę przekładać wtyczki w gnieździe zamrażarki. Tzn. albo z gniazda zapalniczki, albo z zasilacza. Czy można zrobić tak, aby nie trzeba było mieszać tymi wtyczkami?
MAWI - 2019-07-18, 10:36

Mówimy o tej kamperowej? Czy o jaki zewnętrznym wynalazku??
Janusszr - 2019-07-18, 11:01

Zewnętrzny wynalazek :)
MAWI - 2019-07-18, 12:53

No jak tak , to dodaj zdjęcia. Bo każda wydumka jest różna .Czy to firmówka czy co? Ani nawet nazwy , ani modelu Nie podałeś . I jak tu Ci pomóc. ?
Janusszr - 2019-07-18, 16:58

Takie coś żona kupiła:
https://allegro.pl/oferta/lodowka-zamrazarka-turystyczna-40l-12v-24v-230v-7884312084

gardamm - 2019-07-18, 18:56

Janusszr napisał/a:
Zewnętrzny wynalazek :)


te z z ogniwem peltiera bardzo dobrze spełniają swoja role tzn. utrzymują temperature a nawet wydaje się chłodza ale tylko .........w zimie :gwm

przy wysokich zewnętrznych temperaturach działają jak slaby termos i to przez kilka godzin nawet podłaczone non stop do 230 v .Jak ktoś liczy ,ze schłodzi np wino ( w lecie ) do właściwej temperatury :!: odradzam stanowczo

MAWI - 2019-07-18, 20:33

gardamm napisał/a:
te z z ogniwem peltiera bardzo dobrze spełniają swoja role tzn. utrzymują temperature a nawet wydaje się chłodza ale tylko .........w zimie :gwm

przy wysokich zewnętrznych temperaturach działają jak slaby termos i to przez kilka godzin nawet podłaczone non stop do 230 v .Jak ktoś liczy ,ze schłodzi np wino ( w lecie ) do właściwej temperatury :!: odradzam stanowczo

Mam takie samo zdanie. Inie ważne czy 12 czy 230v i tak kicha.
Tylko kompresor.

koko - 2019-07-18, 21:45

Dobrze że konstruktorzy concordów moreli itp camperów nie czytają tych postów dopiero by mieli
dylemat

Socale - 2019-07-18, 21:59

Troszkę zdementuję opinię.
Mam malutką lodóweczkę z owym ogniwem, która w Chorwacji służy mi jedynie do schłodzenia 5L wina w baniaku na dobę. Tu się sprawdza. Serio.
5L wypijamy we dwójkę w 2 dni. Nowy baniaczek 5l ze sklepu o temp. 20-24st, w tej niby lodówce nazajutrz rano osiąga temperaturę orzeźwiającą, około 4-8 st.C.
Zimne białe wytrawne wino tak sobie siorbiemy a ta lodówka ulokowana zazwyczaj na zewnątrz kampera służy wyłącznie do tego celu bo tylko to potrafi. Oby nie stała w słońcu. Wstawić baniak i nie otwierać przez noc, nie wymieniać zawartości co godzinę bo będzie udawała zepsutą/nieskuteczną.

Janusszr - 2019-07-18, 22:58

gardamm napisał/a:
Janusszr napisał/a:
Zewnętrzny wynalazek :)


te z z ogniwem peltiera bardzo dobrze spełniają swoja role tzn. utrzymują temperature a nawet wydaje się chłodza ale tylko .........w zimie :gwm

przy wysokich zewnętrznych temperaturach działają jak slaby termos i to przez kilka godzin nawet podłaczone non stop do 230 v .Jak ktoś liczy ,ze schłodzi np wino ( w lecie ) do właściwej temperatury :!: odradzam stanowczo

Ten mój żartobliwie za Wiesiem nazwany wynalazek jest sprężarkową zamrażarką. Pięknie bardzo szybko mrozi. Minus 20 na pusto osiąga po ok. 30 minutach. O 19.00 włożyłem litrową butelkę z wodą. Odpaliłem "wynalazek". Pięć minut temu, czyli po niecałych czterech godzinach woda w butelce jest zamarznięta. Zaznaczam, że zamrażarka nie była wcześniej odpalona.
Podczas ostatniego wyjazdu do Słowenii miałem pożyczoną od szwagra chłodziarkę. Chyba z tym ogniwem peltiera. Powiem jedno o niej. Tragedia. Co nie znaczy, że wszystkie są takie.

RadekNet - 2019-07-18, 23:04

MAWI napisał/a:
Każda przetwornica to strata prąd. Dosłownie każda. Z drugiej strony , cena Marcinowej lodówki to pewnie ze trzy ,albo cztery razy droższa. Coś za coś. Chociaż znalazłem w sieci już kilka modeli lodówek kompresorowych na 12v dedykowanych do kamperów. Dometic to ponad 11 tys. Ale są i tańsze. jednak są droższe niż absorpcyjne.


Tylko czy jest się czym przejmować (ma na myśli straty na przetwornicy)? Jeśli stoisz w jednym miejscu tydzień-dwa, to faktycznie może być tak, że liczysz każdą Ah. Jeśli ruszasz się co 2-3 dni (mój przypadek) to można mieć równie użyteczne a dużo tańsze rozwiązanie (a przy tym łatwiejsze w ew naprawie, wszędzie, a nie tylko w zasięgu serwisanta).

MAWI - 2019-07-19, 11:48

koko napisał/a:
Dobrze że konstruktorzy concordów moreli itp camperów nie czytają tych postów dopiero by mieli
dylemat

A co Konradzie myślisz ,że one się nie psują . Uwierz,że tak. Kupił takiego kolega z okolic Wrocławia( bez danych ) . Pojechał pierwszy raz na południe europy . I nocleg w hotelu. Fakt ,że serwis zareagował prawidłowo. Ale też się psują. :spoko Wcześnie j jaździł dwadzieścia lat Bischopem. Baz przygód.

koko - 2019-07-19, 21:07

byłem z kolegą w Hiszpanii on nowiuśkim 3 osiowym lodówka nie działa jak należy .Telefony do dealera z k i h odległość i nic nie pomaga zamówiona nowa na gwarancji
Trzeba było skorzystać z miejscowego serwisu fachowiec przyjechał przełączył na gaz i wszystko O.K.
Przy piwku powiedział że pow 30C na prądzie nie będzie efektu.
Teraz jak jest gorąco to nie czekam tylko przełączam na gaz w dzień na prąd w nocy i jest o.k.
Uważam że obecne rozwiązanie lodówek absorpcyjnych nie jest idealne ale lepszego w EU nie ma
o USA nie dyskutuję tam agregaty na 110V są na wyposażeniu obowiązkowym

MAWI - 2019-07-19, 21:31

Ja źle działającą lodówkę dostrzegłem we Włoszech , przy ponad 40 stopniowych temp. Zgłosiłem to tam , we Włoszech . Jeszcze tego samego dnia podjechał serisant. A ,że lodówka jest na gwarancji ,szybko wziął sę do diagnostyki. Jednak po krótkim czasie poddał się , twierdząc że musi ją ( czyli całego kampera) na testy. Po cztery godziny na każdym źródle zasilania . Zamrażalnik i część lodówkową. I jeśli te testy przejdzie pomyślnie , czyli że jest zepsuta. Wymiana w ciągu 14 dni. Poddałem się. I ręce mi opadły. I nadal walczę . Ale moja na już jedzie z Belgii. Będzie w ciągu 14 dni . Czyli po wakacjach.
Robertunio - 2019-07-19, 23:34
Temat postu: Praca lodówki z przerwami w zasilaniu.
Witam,
Dołączę się do tematu, tym bardziej, że pierwszy, dłuższy wyjazd za dwa tygodnie a lodówki na pokładzie brak.

Prośba o Waszą opinię:

Parametry przetwornicy, którą posiadam:

Napięcie zasilania: 12Vdc,
Napięcie wyjściowe: 230Vac,
Częstotliwość wyjściowa: 50Hz,
Kształt fali wyjściowej: prawie sinusoidalny,
Ciągła moc wyjściowa: 300W,
Moc wyjściowa szczytowa: 600W,
Zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem: 10Vdc,
Zabezpieczenie przed przepięciem: 15Vdc,
Temp. funkcjonowania: 10-40 st.C,

Lodówka, która chciałbym nią zasilać:
https://www.oleole.pl/lod...k-88.bhtml#opis

Plan użytkowania jest następujący:
- w trakcie jazdy lodówka jest zasilana przez powyższą przetwornicę (a ta z gniazda zapalniczki)
- w trakcie przerw (12-20godz.) w jeździe jest ona odłączana od zasilania całkowicie (brak innych źródeł prądu, a aku rozruchowe chciałbym oszczędzić). Zgodnie z danymi techn. lodówki powinna utrzymać w takim czasie chłód,
- co 2-3 dni podpięcie do słupka na kempingu,

Moje pytania:
1. Czy takie użytkowanie (oczywiście tymczasowe - wyjazd na 2-3 tyg.) ma sens ?
2. Czy przetwornica sobie poradzi i nie będzie to ze szkodą dla niej i dla lodówki ?

Robertunio - 2019-07-20, 19:47

Chyba link do lodówki nie działa, poniżej aktywny (mam nadzieję:)):
https://www.oleole.pl/lod...k-88.bhtml#opis
Dodam jeszcze, że w aucie używałbym gniazda zapalniczki z opisem - "max 25A",
Zabezpieczenie we wtyczce konwertera (do tego gniazda) to bezpiecznik 15A.
Jak myślicie, jaki może być prąd przy starcie takiej lodówki ?

amples - 2019-07-20, 20:13

Robertunio napisał/a:
Jak myślicie, jaki może być prąd przy starcie takiej lodówki ?
Przetwornica z miękkim startem i sinusoida , (było na forum wałkowane , poszukaj ).
a nie (Kształt fali wyjściowej: prawie sinusoidalny) czyli prawdo podobnie sinusoida modyfikowana .
lodówka przy starcie może szarpnąć nawet 600-800W

Skorpion - 2019-07-20, 20:29
Temat postu: Regulator solarny SOL-10 12V/24V

https://tooles.pl/volt-polska-regulator-solarny-sol-10-12v24v-10a-volt-polska-o_l_1062.html


Regulator solarny SOL-10 12V/24V 10A VOLT POLSKA


Opis towaru:
REGULATOR SOLARNY SOL-10 12V/24V 10A VOLT POLSKA
Regulator ładowania jest to urządzenie stosowane jako łącznik pomiędzy panelem fotowoltaicznym a akumulatorem. Regulatory są używane po to, by utrzymywać akumulator w pełni naładowany i nie dopuszczać do jego przeładowania, a także nadmiernego rozładowania przez odbiorniki. Pozwalają one na zabezpieczenie układu przed tzw. prądem "ciemnym" pobieranym przez panel słoneczny przy braku oświetlenia, jeżeli panel nie został wyposażony w diodę blokującą.

Instalacja jest bardzo prosta i nie wymaga specjalistycznej wiedzy. Po podłączeniu akumulatora regulator automatycznie rozpoznaje napięcie akumulatora 12V lub 24V. Akumulator podłączamy jako pierwszy i napięcie akumulatora ustawia nam napięcie systemu, w jakim będzie pracował nasz regulator.

Zalety regulatorów to między innymi solidna konstrukcja z radiatorem odprowadzającym nadmiar ciepła oraz stosunkowo wysoka wartość napięcia wejściowego. Można podłączyć dowolny rodzaj paneli tj. polikrystaliczne, monokrystaliczne lub amorficzne.

PWM - regulatory słoneczne PWM używają technologii podobnej do nowoczesnych ładowarek baterii. Gdy napięcie baterii osiąga wyznaczony limit, algorytm PWM powoli redukuje prąd ładowania, aby zapobiec przegrzaniu się baterii, w tym samym czasie próbując dostarczyć maksymalną ilość energii do baterii w jak najkrótszym czasie. PWM działa na zasadzie ładowania pulsacyjnego. Zamiast ciągłego dostarczania energii do akumulatora, wysyła on krótkie serie wysokiego napięcia. Regulator sprawdza poziom naładowania baterii i określa jak długa powinna być wysłana seria napięcia. W przypadku naładowanego akumulatora, regulator wysyła krótki sygnał, co parę sekund, zaś w przypadku rozładowanej baterii, sygnał jest długi i niemalże ciągły.
Dodatkowo, technologia PWM ma też dodatkowe interesujące zalety. Oto one:
• Możliwość przywrócenia początkowej pojemności akumulatora
• Zwiększa akceptację prądu przez akumulator
• Akumulator można naładować do 90 - 95% jego pojemności przy 60% dla klasycznych rozwiązań.
• Zmniejsza nagrzewanie się akumulatora
• Automatyczne dostosowanie do starzenia się akumulatora
• Regulacja spadków napięcia i efektów temperatury w systemach solarnych


Korzyści, jakie otrzymujemy dzięki temu
• Dłuższa żywotność akumulatora
• Mniejszy koszt systemu solarnego
• Większa pojemność akumulatora
• Zmniejszenie częstotliwości odłączania się urządzeń
• Możliwość zastosowania mniejszego akumulatora w celu zmniejszenia kosztów
• 20%-30% więcej energii z paneli słonecznych

PARAMETRY TECHNICZNE
• Napięcie znamionowe 12V/24V (automatycznie przełączane w zależności od podłączonego akumulatora)
• Typ ładowania PWM
• Chroni akumulator przed głębokim rozładowaniem
• Zabezpiecza akumulator przed przeładowaniem
• Zabezpiecza akumulator przed rozładowaniem przez panel słoneczny w nocy
• Wskaźnik poziomu naładowania akumulatora
• Wskaźnik ładowania przez baterie słoneczną
• Maksymalny prąd ładowania 10A
• Wielkość 14 x 9,5 x 3 cm
• Waga netto 210g
Kod producenta: SOL-10
Maksymalny prąd ładowania: 10A
Waga: 210g
Wymiary: 14 x 9,5 x 3 cm
Producent: Volt
Kod towaru:SOL23
Dostępność: towar niedostępny
Ocena klientów: 0.00 Dodaj komentarz
Cena sugerowana: 79.00zł (-25%)
Nasza cena: 59.00zł + koszt dostawy

Turok - 2019-07-20, 20:38

amples napisał/a:
Robertunio napisał/a:
Jak myślicie, jaki może być prąd przy starcie takiej lodówki ?
Przetwornica z miękkim startem i sinusoida , (było na forum wałkowane , poszukaj ).
a nie (Kształt fali wyjściowej: prawie sinusoidalny) czyli prawdo podobnie sinusoida modyfikowana .
lodówka przy starcie może szarpnąć nawet 600-800W


Lodówka 60W przy starcie ma ok 6A



Ja tam się nie znam, ale chyba przy takim natężeniu potrzebna jest przetwornica, która uciągnie przez chwilę jakieś 1400W - chyba, że miękki start powoduje, że aż tyle nie potrzeba?

amples - 2019-07-20, 21:57

Turok napisał/a:
chyba, że miękki start powoduje, że aż tyle nie potrzeba?
Własnie
poczytaj np. TO

adaml61 - 2019-07-20, 22:48

Ja mam przetwornicę AZO 700 stała 480 z miękkim startem ,lodówka śmiga aż miło , Przetwornica ma przyłącze do załączania przez zewnętrzne sterowanie , tak że bez kombinacji można podłączyć termostat zewnętrzny i brak poboru prądu w trybie jałowym .A lodówkę mam taką jak zalinkowałeś .Regulator solarny PWM też z AZO 20A , z tym że złącze obciążenia wykorzystuję jako sterowanie przekażnika załączającego prąd .
Robertunio - 2019-07-20, 22:59

amples napisał/a:
Turok napisał/a:
chyba, że miękki start powoduje, że aż tyle nie potrzeba?
Własnie
poczytaj np. TO

Post Świstaka jak zwykle wszystko wyjaśnił, źe też nie znalazłem go wcześniej - dziękuję.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group