Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Włochy - TOSKANIA 2015 I NIE TYLKO

bmalu - 2015-09-07, 22:34
Temat postu: TOSKANIA 2015 I NIE TYLKO
Zapadła decyzja dotycząca wyjazdu do Toskanii z zahaczeniem o wschodnie wybrzeże na przełomie sierpnia i września. Może komuś się przydadzą namiary na postoje i inne spostrzeżenia z podróży. Nie zawsze się sprawdziły namiary ze strony internetowej włoskiej. Raz wylądowałem na zakręcie który brałem na 8 razy, a ostatecznie ledwo co się zmieściłem na stromej dróżce. Przejazd przez Czechy, Austrie (Wiedeń) trwał dłużej niż zakładałem. Korki w Wiedniu i przebudowa dróg w okolicach Brna spowodowała, że nocowaliśmy przed Gratzem. Dalsza droga przez Villach i Udine w kierunku Wenecji. Od Tarvisio rezygnujemy z autostrady i drogą równoległą do niej jedziemy przez Udine w kierunku Chioggi. Wenecję omijamy, gdyż już ja kilka razy zwiedziliśmy przy innej okazji. Nocujemy w Chioggi na parkingu w mieście. Płatny od 8.00 do 20.00 0,75 E/h, lub 6 E/doba (N 45.20789, E 12.27659), więc w pozostałych godzinach bezpłatny. W nocy pojawia się więcej kamperów na włoskich numerach. Rano zwiedzanie miasta w którym bywaliśmy na plaży dojeżdżając z Fusiny pod Wenecją w dawnych latach.
Po zwiedzeniu Pomposy dojeżdżamy do Lido di Volano na parking (N 44.80095, E 12.27066)zastawiony kamperami. W dzień dopełniają plac auta osobowe. Niestety brak na tym palcu wody i możliwości zrzucenia ścieków. Dobrze, że mam zapas wody i nie musze korzystać z serwisu ściekowego. Do plaży około 50 metrów. Piasek nie umywa się do tego z Białogóry który poznaliśmy na początku lata.

bmalu - 2015-09-07, 23:17
Temat postu: Ravenna
Po odpoczynku (względnym) bo w nocy impreza w restauracji których jest kilka wzdłuż plaż jedziemy do Ravenny drogą przez różne Lida. Miejsca do parkowania w nich bardzo dużo. Mozaiki z których Ravenna słynie trzeba po prostu zobaczyć. Najbardziej intrygowało mnie czym kleili te małe kosteczki ceramiki. Obecnie robią to na białym cemencie. Po przyjeździe tankujemy wodę na Area sosta i robimy sewis kanalizacyjny :) w pobliży parku Teodoro (N 44.43060 E 12.20894). Na rowerach, oj bardzo się przydały, szczególnie gdy daleko było do miasta od parkingu. Nocleg również na tym parkingu w towarzystwie dwóch kamperów z Francji. Cena biletu (12 E) obejmuje zwiedzanie pięciu obiektów w ciągu trzech dni, my to robimy w ciągu jednego. Innej możliwości nie ma.
bmalu - 2015-09-07, 23:18
Temat postu: Arezzo
Wyjazd przez Cesene do Arezzo drogą 71 pełną zakrętów i "patelni". Droga Trolii to przy niej pikuś. Duże auta przed zakrętem trąbią (Park Narodowy :( )aby inne które jadą z nad przeciwka wcześniej hamowały, bo mogą spotkać na swoim pasie auto które bierze zakręt z przeciwległego do jazdy pasu. Polecam dla lubiących adrenalinę. Postój i nocleg na nowym parkingu (N 43.472953, E 11.883037). Zwiedzanie późnym wieczorem i wczesnym ranem. Największa niespodzianka są ruchome schody w zasadzie małym miasteczku kursujące do Katedry San Donato od godziny 6.00 rano do 1.00 w nocy.
bmalu - 2015-09-07, 23:42
Temat postu: Montepulciano
Kolejna miejscowość to Montepulciano. Parking ( N 43.095784, E 11.787718) poniżej murów płatny 8 E w godzinach 8.00 - 14. 00 lub od 14.00 - 20.00. Sto metrów od wejścia do ścisłego centrum jest niewielki parking, ale raczej na mniejsze kampery (N 43.100662 E 11.785709). Miasto wina, dużo degustacji, ale jak nie kupić gdy posmakuje. Przejście przez miasto urocze. Wiele wąskich uliczek i wszędzie przed sklepami wino (w sklepach i piwnicach też). Ponieważ miasto ma kilka poziomów więc strome uliczki pomiędzy główniejszymi ciągami. Z murów widać typowe widoczki dla Toskanii.
toscaner - 2015-09-08, 00:35

Wino Montepulciano oczywiście kupiliście? :pifko2
:mrgreen:

zbyszekwoj - 2015-09-08, 14:06

toscaner napisał/a:
Wino Montepulciano oczywiście kupiliście? :pifko2
:mrgreen:


Najlepsze Brunello.

toscaner - 2015-09-08, 14:12

Zbyszek, to wszystko zależy od miejsca siedzenia. Dla Piziaków najlepsze jest z kolei vino z Suvereto. :pifko :
zbyszekwoj - 2015-09-08, 16:25

toscaner napisał/a:
vino z Suvereto.


Nie piłem. Jeszcze dobre jest Nobile. Można tam kupić już za 12 E. W Polsce widziałem za prawie 200zł, chyba nie ten rocznik. Jeszcze flaszka mi została sprzed 2 lat, czeka na okazję. :pifko2

bmalu - 2015-09-08, 22:27
Temat postu: PIENZA
Po zwiedzeniu jedziemy na nocleg do Pienzy - miasto papieża Piusa II. Parkingi płatne 1,6 E/h lub 10 E/dzień. Duży parking miejski (N 43.078514, E 11.680554 (WC całą dobę za frii) płatny od 8.00 - 22.00 - czyli bezpłatny od 22.00 - 8.00 :( . Można zrobić pełny serwis. Osobno woda do spłukiwania i do picia. Rozwiązanie które pewnie musi się pojawić i w Polsce. Jak jest możliwe aby wodą przygotowana do picia zużyć do celów nie wymagających takiej jakości (typowe pociągnięcie za łańcuszek lub naciśnięcie przycisku tzw. Geberita :) Nie wiem jakim cudem od strony kościoła poniżej murów jest parking bezpłatny (N 43.076120, E 11.680072) z którego jest wejście na centralny plac miasta - Piusa II. Wiele urokliwych wąskich uliczek.
bmalu - 2015-09-08, 23:00
Temat postu: San Quirico d' Orcia
Z parkingu wyjeżdżamy przed 8.00 :) więc śniadanko w drodze. W miasteczku San Quirico d' Orcia jesteśmy wcześnie więc na uliczkach pustki. Parking płatny do którego prowadzą znaki (N 43,056033 E 11,606697) 5 E/6h lub 10 E/12 h w czasie od 0.00 - 24.00 więc i za noc trzeba zapłacić. Jest i w pobliżu bezpłatny koło wejścia do parku, zresztą niedaleko od płatnego (N 43,05642 E 11.60868). Warto tu zajrzeć, tzn do miasteczka. W dalszej drodze do Sieny mijamy Montalcino. Po wjechaniu do miasteczka skierowano nas na parking dla kamperów dość daleko poza miastem. Z uwagi na ograniczenia czasowe rezygnujemy z jego zdobywania w górzystym terenie na rowerach i kierujemy się do Sieny. Nazwa chyba od koloru ziemi. Ciekawie wygląda orka w tych terenach. Dokonują tego przy pomocy wielkich pługów (mieleszy) ciągniętych przez ciągniki gasienicowe.
bmalu - 2015-09-09, 21:27
Temat postu: SIENA
Droga umilana przez toskańskie widoczki. Montalcino zostawiamy z boku aby zdążyć w miarę szybko do Sieny. Im większe miasto tym trudniej znaleźć coś sensownego do zaparkowania. Udaje nam się to w okolicach małego osiedla (N 43 31611, E 11.31666). Dojeżdżamy rowerem około 20 minut i pozostawiamy je na parkingu rowerowym, po kilku godzinach dalej tam stały. Budynki w Sienie raczej o surowym wyglądzie, z wyjątkiem obiektów kościelnych i pałacy. Ulicą Via Roma dochodzimy do placu Campo. Jest trochę mniejszy od krakowskiego Rynku Głównego, ale robi wrażenie. Charakterystyczny wygląd muszli, łącznie z pochyleniem zbiegającym się w jeden punkt, umożliwia wypoczynek na wygrzanej w słońcu powierzchni z cegieł w części, która jest aktualnie zacieniona.
bmalu - 2015-09-09, 21:50
Temat postu: cd. Siena
Największe wrażenie robi w Sienie Katedra Duomo, nawiasem jeszcze nie dokończona, czy będzie? Wrażenie niesamowite, chyba największe w czasie całej wycieczki.
Parking (N 43.31611, E 11.31666) jest płatny 20 E/dzień innej opcji nie ma. Pocieszeniem jest, że od 8.00 do 20.00. Spokojnie można zrobić serwis i wyjechać na drugi dzień przed ósmą. Dalsza droga kierunek wybrzeże - Cecina.

bmalu - 2015-09-11, 22:29
Temat postu: Colle di Val'Elsa
Przejazd z Sieny nad morze poświęcony był na zwiedzanie mniej znanych miejscowości. W Castelino Calo robimy w coop małe zakupy i zatrzymujemy się w Castello di Monteriggioni na Francigenie. Samo Monteriggioni odpuszczamy, gdyż z okolic centrum znaki wyrzucają nas na parking kamperów położony dość daleko, a samo miasteczko z daleka przypomina Montepulciano. Z kolei zatrzymujemy sie w Colle di Val d'Elsa. Można zatrzymać się na "dolnym" parkingu (N43.421620, E 11.122804) który lokalizujemy z murów zamku, lub na parkingu "górnym" (N 43,42,265, E 11.11441). Z dolnego wyjeżdża się windą zrobiona w kaponierze. Parking "górny" jest na poziomie terenu zamku. Prowadzi do niego brama. Bardzo ciekawy zamek wart zobaczenia, bez tłumów turystów. W okolicach "dolnego parkingu znajduje się nowe miasto, w części ze starymi zabytkami.
bmalu - 2015-09-11, 23:09
Temat postu: Plaże morz liguryjskiego.
Czas nas ciągle goni. Omijamy San Gimignianoi przez Volterę jedziemy do Ceciny, lądujemy już po ciemku w Vada. Nocujemy na parkingu dla osobówek (N 43.35416, E 10.45260) i rano po zwiedzeniu plaży (wąska piaszczysto kamienista) jedziemy w kierunku Pizy. Wcześnie rano około 7 już miejsca są zajęte ale przez rozłożone parasole - moda z Polski?. Minusem tego miejsca jest fabryka, która hałasuje i kopci z komina. Po drodze jest kilka parkingów po 12 E. Zatrzymujemy się w Rosignano Solvay. Nazwa i wygląd przy wjeździe przypomina wjazd do Krakowa od strony Zakopanego, gdy był tam faktycznie Solvaj. Stoimy na parkingu 4 godzinnym (43.39568, E 10.42974). Nie mam zegara do oznaczenia czasu przyjazdu, ale udaje mi się dostać taki od parkującego obok Włocha, rewanżuję mu się piwkiem z Polski - mam nadzieje, że zrobił dobry interes, bo miał tych zegarów kilka. Później okazuje się znalazłem swój. Plaża w jednym miejscu wulkanista w sam raz dla fakirów, w innym kamienista. Nie zauważam, że jest czerwona flaga, morze spokojne, więc nie trace czasu i zaczynam pływać, a z wody wyciąga mnie ratownik twierdząc, że woda zimna :) )). Kolejna plaża koło Antignano, już jest lepiej bo tylko kamienista. Po drodze podziwiamy z tarasu plażę w Quercianella. Jest to sobota więc cała droga wzdłuż wybrzeża zastawiona skuterami i samochodami, żywcem nie ma gdzie stanąć. Kolejna plaża w Antignano (Livorno Bnditella) jes kamienista. Na wieczór lądujemy w Marina di Pisa. Znajdujemy parking dla kamperów (N 43.65845, E 10.28136) 12 E za dzień. Stoi na nim ponad 40 kamperów, jest dość ciasno. Plaża dość przyjemna, więc postanawiamy przed ostatnim etapem do Polski zostać tu na cały dzień. Nie ma tu żadnego serwisu, ale odpowiednie zapasy wody i miejsca na ścieki jeszcze mamy. Wieczorem po 19. wyjeżdżamy do Pizy, rano nie chcemy tracić czasu w korkach.
Tadeusz - 2015-09-12, 00:49

Bmalu, zasłużyłeś na dobre, zimne piwko. :ok

W realu chciałbym z Tobą pogawędzić. :)

Za relację i fajne fotki dziękuję i proszę o więcej. :spoko

Fux - 2015-09-12, 08:46

I inne ujęcie.


bmalu - 2015-09-12, 09:13
Temat postu: ciag dalszy nastapi
Przed nami jeszcze Piza i Florencja. Pozdrawiam
bmalu - 2015-09-13, 17:02
Temat postu: Piza
Im większe miasto tym większy problem z zatrzymaniem się na nocleg. Wszędzie w okolicach centrum zakazy dla kamperów. Namiary ze strony włoskiej nie do końca są właśnie prawdziwe. Ostatecznie lądujemy na parkingu Pratale (N 43.72142, E 10.42104). 18 godzinny nocleg + serwis 12 E, sam serwis 3 E, a 6 godzinny postój 6,50 E. Parkingi w mieście 0,6 E/godzinę. Jest to najtańszy parking jaki we Włoszech spotkaliśmy. z uwagi, że jest dość daleko od niego do centrum i nie ma obsługi na bramie znajdujemy inne rozwiązanie (N 43,72716, E 10.39589), a rano zatrzymujemy się na parkingu niedaleko słynnej wieży. Parking (N43.72464, E 10.39857) czynny od 6.30 do 23.30 w pozostałych godzinach zamykany, tak przynajmniej głoszą napisy, płatny w godzinach 8.00 - 20.00 płatny jedyne 0,6 E/h. Kilka godzin wystarczy na poznanie miasta. Wszystko kręci się jednak koło wieży, Katedry i Baptysterium. Warto zwiedzić jeszcze Camposanto - świete pole, ogród botaniczny, kilka kościołów.
bmalu - 2015-09-13, 17:40
Temat postu: FLORENCJA
Do Florencji jedziemy drogą wzdłuż rzeki Arno z którą będziemy mieli kontakt i w drodze z Florencji. Przyjeżdżamy po południu i próbujemy znaleźć miejsce ze strony włoskiej Area sosta. Lądujemy na wąskiej uliczce na której mogą parkować tylko auta osobowe. Ostatecznie po wzięciu zakrętu na kilkanaście razy zjeżdżam wąską, stromą uliczką. Na jej końcu Włoch jest szczerze zdziwiony skąd się tam wziąłem. Gesty jego były jednoznaczne. Czymś większym od Fiata Ducato w wersji MAX ten numer by nie wyszedł. Wyjeżdżamy na przeciwko campingu Michelangelo. Okazuje się, że jest on tylko dla osób z namiotami. Dostajemy namiary na Camping Firenze (N 43.76458, E 11.31636) i tam decydujemy się zostać. Doba do 14.00 następnego dnia kosztuje nas 32 E. Przed wjazdem na kamping miejsce serwisowe. Kamping ma ważna zaletę, leży 5 km od centrum i prosto z niego wzdłuż rzeki Arno za 25 minut na rowerze jest się w ścisłym centrum. Miasto zwiedzamy jeszcze tego samego dnia i drugiego do południa.
bmalu - 2015-09-13, 17:45
Temat postu: cd FLORENCJA
Drugi dzień zaczynamy od placu Michelangelo. Na rowerach wspinamy się na stromy podjazd. Widoki w porannym słońcu są zniewalające. Rowery znakomicie ułatwiają zwiedzanie. Na kampingu jest zresztą wypożyczalnia. Przez kolejny most dostajemy się do części miasta na której byliśmy wczoraj i oglądamy pozostałe zabytki. Jest tego tak dużo, że spokojnie można tu być tydzień, aby poznać klimat miasta. Zdjęć setki, jest co oglądać i uzupełniać informacje w domu gdy zna się rozkład miasta.
emeryl - 2015-09-13, 20:45

Super relacja,dużo potrzebnych informacji.Pozdrawiam
bmalu - 2015-09-13, 22:42
Temat postu: DROGA POWROTNA
Z Florencji wracamy drogą przez północną część Parku Narodowego d. Foreste Casentinesi Monte Falterona. Tu również same zakręty i patelnie. Istna karuzela, lubię to chociaż samej karuzeli nie bardzo. Koło miejscowości Dicomano trafiamy na parking z serwisem, dodatkowo po południu zacieniony. Świetna miejscówka (N 43.89367, E 11.53706). Na wieczór dojeżdżamy do znanego miejsca w Lido di Volano. Na drugi dzień przed wyjazdem do kraju sprawdzam płyny i niestety zła wiadomość ubywa płynu z układu chłodniczego. Nie mogę zlokalizować wycieku. Do kraju docieramy ciągle go uzupełniając - przydał się zapas i trochę przegotowywanej wody. Tirowcy zdradzili mi patent na dolewanie przy pracującym silniku, aby nie było szoku termicznego dla silnika. Pozdrawiam Pana z Opola. Okazuje się, że w wężach do chłodnicy oleju zrobiły się malutkie dziurki, albo zrobiła je kuna. Aby to zobaczyć musiałem zdjąć dolną osłonę silnika, od góry w ogóle to miejsce było nie widoczne, a na postoju nic nie kapało i wszędzie było sucho. Dopiero przy wysokim ciśnieniu więcej płynu się wydostawało. Sprawdził się patent na lekkie niedokręcanie nakrętki od zbiornika wyrównawczego układu chłodzenia na obniżenie ciśnienia w układzie. Jaki wniosek, kontrolujmy stan węży przed wyjazdem (nagrzane po prostu ściśniijmy), a na wszelki wypadek miejmy taśmy do klejenia niewielkich wycieków. Przed Tarvisio łapie na burza, więc powrót już w chłodniejszym powietrzu. Przejechaliśmy 3500 km w ciągu dwóch tygodni. Średnia spalania 8,5 l/100 km. Jeszcze jedna zaleta nie jeżdżenia po autostradach, druga to paliwo tańsze o 30 do 40 centów na litrze. Najtańsze jakie kupiliśmy to 1,09 E/dm3. Na Autostradzie w Austrii ponad 1,4 E E/dm3.
Dziękuję za pozdrowienia, które w czasie pisania do mnie dotarły.

Tamtam - 2015-09-23, 15:59
Temat postu: Re: TOSKANIA 2015 I NIE TYLKO
bmalu napisał/a:
Nie zawsze się sprawdziły namiary ze strony internetowej włoskiej. Raz wylądowałem na zakręcie który brałem na 8 razy, a ostatecznie ledwo co się zmieściłem na stromej dróżce.


Dzień dobry

Możesz podać z której włoskiej strony korzystałeś?

Pozdrawiam

bmalu - 2015-09-23, 21:35
Temat postu: STRONA INTERNETOWA
Korzystałem ze strony
http://www.camperonline.it/aree-sosta-camper.asp
Jeżeli planuje się wcześniej gdzieś postoje dobrze jest sprawdzić jak wygląda to w internecie na gogle maps. Jak widać dachy kamperów to miejsce jest pewne.
Powodzenia w korzystaniu

maga - 2015-09-24, 21:50

Fajna fotorelacja,tym bardziej,że lubimy zaglądać w te rejony Włoch :ok
Oglądając Waszym okiem te piękne toskańskie widoki,przypomniały się nam nasze wojaże,za co dziękujemy :spoko

Stanek - 2016-09-09, 14:30
Temat postu: Re: SIENA
Dzięki za super relację i namiary na miejscówki. Piwko leci.

Mam przy okazji pytanie:

bmalu napisał/a:
Udaje nam się to w okolicach małego osiedla (N 43 31611, E 11.31666). Dojeżdżamy rowerem około 20 minut i pozostawiamy je na parkingu rowerowym, po kilku godzinach dalej tam stały.


Powyższe współrzędne wskazują na ten duży płatny parking za 20€. Masz może właściwe współrzędne tego miejsca na osiedlu ?

bmalu - 2017-04-29, 09:25
Temat postu: PARKING
Sorry Faktycznie chyba coś źle podałem. Powinno być 43.296766 11.341434.
Dzięki za czujność

alekug - 2018-04-02, 14:01
Temat postu: Witam !
Witam ! Przepiękna relacja , piękne podpisane zdjęcia , koordynanty , super , śliczne dzięki w 2018 r skorzystamy Pozdrawiam Aleksander z Rzeszowa piwko poleciało :pifko
valdes - 2018-04-10, 08:26

Świetna relacja, przeczytałem od dechy do dechy... tym bardziej, że w Toskanii byliśmy już chyba z pięć razy, ale zawsze osobówką pod namiot - stacjonowaliśmy wtedy za każdym razem na campingu Luxor 8km od Sieny , jakieś 2km od Monteriggioni . Kusi mnie ta Toskania kamperem, nie wiem jak nasz dziadunio zniósł by taką trasę, co prawda w zeszłym roku zrobił ok. 4000km ale tak jak napisałeś - w Toskanii jest "trochę" ciaśniej i problem z parkingami... Tak czy inaczej dziękuję za tak bogatą w szczegóły relację, na pewno się przyda jak nie nam to innym :)
Pozdrawiamy :)

valdes - 2018-04-10, 08:51
Temat postu: Re: TOSKANIA 2015 I NIE TYLKO
bmalu napisał/a:
Zapadła decyzja dotycząca wyjazdu do Toskanii z zahaczeniem o wschodnie wybrzeże na przełomie sierpnia i września. Może komuś się przydadzą namiary na postoje i inne spostrzeżenia z podróży. Nie zawsze się sprawdziły namiary ze strony internetowej włoskiej. Raz wylądowałem na zakręcie który brałem na 8 razy, a ostatecznie ledwo co się zmieściłem na stromej dróżce. Przejazd przez Czechy, Austrie (Wiedeń) trwał dłużej niż zakładałem. Korki w Wiedniu i przebudowa dróg w okolicach Brna spowodowała, że nocowaliśmy przed Gratzem. Dalsza droga przez Villach i Udine w kierunku Wenecji. Od Tarvisio rezygnujemy z autostrady i drogą równoległą do niej jedziemy przez Udine w kierunku Chioggi. Wenecję omijamy, gdyż już ja kilka razy zwiedziliśmy przy innej okazji. Nocujemy w Chioggi na parkingu w mieście. Płatny od 8.00 do 20.00 0,75 E/h, lub 6 E/doba (N 45.20789, E 12.27659), więc w pozostałych godzinach bezpłatny. W nocy pojawia się więcej kamperów na włoskich numerach. Rano zwiedzanie miasta w którym bywaliśmy na plaży dojeżdżając z Fusiny pod Wenecją w dawnych latach.
Po zwiedzeniu Pomposy dojeżdżamy do Lido di Volano na parking (N 44.80095, E 12.27066)zastawiony kamperami. W dzień dopełniają plac auta osobowe. Niestety brak na tym palcu wody i możliwości zrzucenia ścieków. Dobrze, że mam zapas wody i nie musze korzystać z serwisu ściekowego. Do plaży około 50 metrów. Piasek nie umywa się do tego z Białogóry który poznaliśmy na początku lata.


ciekawi mnie jak Włoscy policjanci podchodzą do postojów nocnych w takich miejscach jak na pierwszym Twoim zdjęciu? Ma ktoś wiedzę w temacie? Chodzi mi właśnie o takie boczne uliczki, gdzieś w górach, na takich placykach jak ten ze zdjęcia

Skorpion - 2018-04-10, 09:13

Toskania i nie tylko
zbyszekwoj - 2018-04-11, 12:49

Włoska policja zalicza sie do tych bardziej tolerancyjnych, przynajmniej mnie tak sie trafiało..
bmalu - 2018-09-04, 13:42

Nie wolno parkować jeżeli jest wyraźny znak i określone godziny. Jeżeli jest zakaz parkowania albo płatny od 8.00 - 22.00 to płacisz, od godziny 22.00 do 8.00 nie ma zakazu parkowania, albo stoisz za darmo.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group