Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Francja - Bretania 2015

Gośka - 2015-11-22, 11:18
Temat postu: Bretania 2015
Relacja moja pokrywa się częściowo z relacją naszego kolegi z forum Mariusa „Bretania i Normandia we Wrześniu”, ale na pewno znajdziecie w niej coś nowego, coś co może Wam się przyda w planowaniu podróży po Bretanii. Zresztą to właśnie relacja Mariusa zachęciła mnie do odwiedzenia tego zakątka Francji, za co bardzo dziękuję.
Ilość kilometrów ze Swarzędza (wielkopolska) do punktu docelowego, czyli Mont-Saint-Michel (Francja) 1603 km. (Swarzędz, Berlin, Hanower, Dortmund, Kolonia, Liege, Mons, Bavay)
Bavay – nasz pierwszy nocleg na sttelplatzu, już we Francji zaraz za granicą z Belgią
(B:50,3003 L: 3,79563 -darmowy przy boiskach, tylko zrzut wody). Z tył jest park przez który jest dojście do miasteczka (droga zajmuje tylko 5 minut).

Gośka - 2015-11-22, 11:30

BRETANIA PÓŁNOCNA

Le Mont-Saint-Michel – opactwo leżące na granicy Normandii i Bretanii, jak dla mnie - cudo. Warto było pokonać tyle kilometrów, by móc rozkoszować się takim widokiem. Myślałam, że Francja już mnie niczym nie zadziwi, a tu proszę. Wiele osób już się na ten temat rozpisywało na forum, ale ja również muszę ze swojej strony coś dorzucić, takiej bardziej organizacyjnej. Od czego by tu zacząć, może od noclegów. Ponieważ byliśmy po podróży wypadało wziąć prysznic, tym bardziej, że upały doskwierały, a nasz Kamperek jest dosyć mały na takie szaleństwo jak kąpiel. Zatem zjechaliśmy na bardzo ładny sttelplatz w małej wiosce Ardevon z widokiem na klasztor (B:48,60378 L: - 1,47662 - 10 euro za dzień, prysznic 2 euro).
Już pod wieczór postanowiliśmy zrobić sobie spacer do klasztoru. Dojście zajmuje ok. 50 minut (6 km do samego klasztoru, do grobli ok. 3 km. Od grobli można sobie podjechać darmowym autobusem pod sam klasztor, ale o tym dopiero dowiedzieliśmy się w drodze powrotnej ).
Na drugi dzień już nam się nie chciało iść pieszo, a rowerów brak, więc postanowiliśmy podjechać na parking samochodem i do klasztoru dojechać autobusem. I to był nasz błąd. Chyba źle na forum doczytałam, bo wydawało mi się, że za parking zapłacę 10 euro, a tu niezbyt miła niespodzianka. Przy wyjeździe ( po 5 godzinach) automat skasował 20 euro. To był chyba nasz najdroższy parking w życiu. Ale co tam, raz się żyje, nie ma czego żałować bo klasztor przecudny, taka wisienka na torcie. Oczywiście turystów mnóstwo, ale w lipcu można było się tego spodziewać. Jeszcze dodam, że na tym parkingu za 20 euro można nocować, ale jest to tylko parking bez serwisu.

Gośka - 2015-11-22, 11:36

Dol-de Bretagne – oddalone 27 km od klasztoru. Malutka miejscowość, z piękną katedrą , starówką z zabytkowymi domami (znajduje się tu najstarszy Dom w Bretanii). My spędziliśmy noc na darmowym sttelplazu blisko starówki (serwis 2 euro - współrzędne GPS X: 1.756620 Y: 48.553787). W kolejny dzień pojechaliśmy na górę oddaloną o 3 km Mont- Dol, skąd rozciąga się ładna panorama.
Jadąc drogą D155 w kierunku Cancale po drodze znajdziecie bardzo ładne sttelplatze ( X: 1.772340 Y: 48.602818 – 9,60 euro z prądem – nie wiem jaka to była miejscowość, kolejny w Le Vivier-sur-Mer – 15 km przed Cancale, tu z kolei nie mam współrzędnych ).

Gośka - 2015-11-22, 11:40

Cancale – to małe rybackie miasteczko słynące z hodowli ostryg. Tu też po raz pierwszy w życiu spróbowałam ostryg, całe 2 sztuki i …..... żyję, a co dziwne nawet mnie za bardzo nie wykrzywiło.
Jeśli chcecie w Cancale spróbować świeżych ostryg, to należy przejść 100 metrów na wschód w kierunku Pointe des Crolles . Tam są stragany gdzie sprzedawcy oferują wiele różnych odmian ostryg z podziałem na wielkości. Zaletą jest to, że można kupić ostrygi na sztuki. Sprzedawca szykuje odpowiednią ilość na specjalny talerz, do tego rozkrawa cytrynę, a turyści spożywają świeżutkie ostrygi siedząc na murku na nadbrzeżu, a puste skorupki wyrzucają z powrotem do morza. Ten właśnie niespotykany klimat zachęcił mnie do skosztowania ostryg.

Gośka - 2015-11-22, 11:45

Z Cancale jadąc drogą D 201 przez malownicze szmaragdowe wybrzeże nie można ominąć przylądka Pointe du Grouin– za wspaniałą panoramą .

Jadąc dalej na zachód w kierunku Saint-Malo można się przenocować na stellpletzu w miejscowości Rotheneuf (12 euro z prądem, ale bez prysznica plus 3 euro serwis)- bardzo ładnie X:1.966500 Y; 48.684288. W Rotheneuf nad samym wybrzeżem znajdują się Rzeźbione Skały – wstęp płatny.

Gośka - 2015-11-22, 11:49

Saint-Malo największą atrakcją miasteczka są mury otaczające Stare Miasto, z których można podziwiać wspaniałe widoki. W Saint-Malo przy samym morzu jest bardzo ładny camping municypalny szer: 48,636408693 , dł: 2,0297763137. Przy campingu jest miejsce dla camperów ( 12 euro). Camping graniczy z bunkrami z czasów II wojny światowej. Bunkry można zwiedzać tylko z przewodnikiem, jeśli oczywiście zna ktoś francuski.

W Saint– Malo niestety jest ogromny problem z zaparkowaniem campera. Owszem parkingów jest całe mnóstwo, ale tylko do samochodów osobowych z pomiarem wysokości do 1,70 m. To jest chore, bo nasz kamperek jest mały, krótki, ale wysoki i zajmuje miejsce jak dla osobówki. Po wielu trudach i stresach udało nam się wcisną w miejsce dla osobówek, tam gdzie nie było pomiaru wysokości. Jeśli więc macie rowery albo skuter to lepiej zjechać na camping przy bunkrach.

Gośka - 2015-11-22, 11:54

Dinan - oddalonego o 33 km od Saint-Malo, Dinan nie możecie opuścić zwiedzając Bretanię. Stare Miasto jest przepiękne, mury obronne, domy z muru pruskiego, wiele galerii-takie miasteczko artystów. W Dinan jest port skąd można przepłynąć statkiem rzeką Rance do Saint-Malo. Jeśli chodzi o noclegi to jest również stellplatz pod samym wiaduktem. My jednak na nocleg, jadąc z powrotem w kierunku wybrzeża drogą D2 udaliśmy się na stellplatz w pobliżu malutkiej wioski Pleslin ( serwis gratis, bez prądu X:2.049880 Y:48.536537).
Gośka - 2015-11-22, 12:02

Dinard - zwiedziliśmy tylko jadąc samochodem, ponieważ nie lubimy dużych miast. Postanowiliśmy pojechać dalej na przylądek Pointe du Decolle - pięknie ( 5 km od Dinard jadąc drogą D786 następnie D64 ). Z krzyża granitowego rozpościerają się wspaniałe widoki na szmaragdowe wybrzeże. Jadąc dalej wybrzeżem dojeżdżamy do kolejnego godnego uwagi przylądka Pointe de la Garde –Guerin.

Jadąc dalej drogą D786 na ST-Cast-le Guildo, droga biegnie wzdłuż piaszczystych plaż, warto na nocleg zatrzymać się na przylądku Point de Bay Znajduje się tutaj parking oraz darmowy stellplatz położony na klifie przy samym morzu. Cudna panorama, ale mało miejsc.

I znów jedziemy wzdłuż wybrzeża, tym razem droga zmienia numer na D19 Pointe de la Garde z widokiem na Fort La Latte i Pointe de ST-Cast.

Gośka - 2015-11-22, 12:05

Point de Bay
Gośka - 2015-11-22, 12:08

Fort La Latte- Twierdza wznosi się na skalistym zboczu. Blisko fortu jest parking, ale bez możliwości noclegu. Zwiedzanie fortu kosztuje 5 euro. Z fortu na przylądek Cap Frehel (najpiękniejszy moim zdaniem w Bretanii) biegnie szlak GR 34 ( 3 godziny w obie strony). Szlak zadziwia na całym odcinku przepięknymi widokami na nadmorskie klify, wspaniałą przyrodą (wrzosowiska, ostrokrzewy, kwiaty).
Gośka - 2015-11-22, 12:13

Cap Frehel ; półwysep jak już wcześniej wspomniałam, jest chyba najbardziej malowniczy na Szmaragdowym Wybrzeżu ( fale rozbijające się o 70 metrowe klify, siedliska ptaków, wrzosowiska ciągnące się do fortu). Na półwyspie wznosi się stara latarnia.
Parking 4 euro, również bez możliwości noclegu. Niestety są to już największe atrakcje turystyczne w Bretanii i dlatego wszędzie są znaki zakazu nocowania dla Camperów. Trochę dziwię się dlaczego, bo parkingi jak na lipiec nie były aż tak przepełnione, aby za dodatkową opłata można było zostać na noc. Z Cap Freshel dalej najlepiej jechać drogą widokową wzdłuż wybrzeża D34 w kierunku Erquy. Po drodze mijamy piękne piaszczyste i ogromne plaże. Jeśli akurat szukacie noclegu to po drodze jest stellplatz i tam warto się zatrzymać, bo kolejny jest dopiero w Erquy, nie dosyć, że kosztuje 6 euro to jeszcze jest tak zatłoczony, ze trudno znaleźć wolne miejsce.

Gośka - 2015-11-22, 12:16

Jadąc z Erquy w kierunku Paimpol wjeżdżamy w drogę nadmorską D786 i kierujecie się na małą wioskę Kerouziel, skąd drogowskazy poprowadzą Was na cypel Pointe de Plouha - klify te są uważane za najwyższe w Bretanii, chociaż nie wyglądają. Moim zdaniem klify na Cap Frehel wydawały się zdecydowanie wyższe. Ale warto zjechać, bardzo ładne widoki i fajne dzikie miejsca na nocleg.
Bardzo ładne miejsce na nocleg na dziko to kolejny przylądek blisko Paimpol, Pointe de Minard – niestety nie spisałam współrzędnych – cisza, spokój i zero turystów.
Z kolei samo miasteczko Paimpol nie zrobiło na mnie większego wrażenia, jedynie port jachtowy bardzo ładny. Blisko portu jest stellplatz, ale bardzo zatłoczony.

Gośka - 2015-11-22, 12:19

Jadąc z Paimpol drogą D786, po 14 km dojeżdżamy do miasteczka Trequier nad rzeka Jaudy. Miasteczko malutkie, ale bardzo ładne z piękna starówką i jedną z najpiękniejszych katedr w Bretanii. Nad samą rzeką jest położony bardzo ładny darmowy stellplatz bez możliwości serwisu. Rzeka raz jest, raz jej nie ma, w zależności, czy mamy przypływ, czy odpływ.
I znów jadą dalej tą sama drogą D786 docieramy do miejscowości Lannion – ładna starówka.

Gośka - 2015-11-22, 12:33

Wybrzeże Różowego Granitu - Cote de Granit Rose – tego również nie można ominąć będąc w Bretanii. Wybrzeże ciągnie się pomiędzy Perros-Guires i Trebeurden. Różowe skały wyrzeźbione przez erozję powalają z nóg. Wzdłuż wybrzeża ciągnie się "Ścieżka celników" GR34.

Pomiędzy Ploumanach,a plażą w Saint-Guirec prowadzi słynna „Ścieżka Celników” - 1 godzina i 45 minut w jedną stronę.
Po drodze mijamy położony na wyspie na plaży Ploumanach - zamek Costaérès z końca XIXw., który jest dziełem polskiego inżyniera, Bruno Abakanowicza. To właśnie w tym zamku Henryk Sienkiewicz napisał kilka rozdziałów Quo Vadis.
W Ploumanach jest bardzo ładny duży parking za 6 euro z możliwością noclegu (X -3.478240, Y: 48.826668 ) z parkingu prowadzi ścieżka do samego wybrzeża, gdzie po około półtorej godzinie dochodzimy do zatoki w Saint-Guirec. I tu ścieżka się kończy. Oczywiście można obejść zatokę i iść dalej wybrzeżem, aby zobaczyć druga część Wybrzeża Różowego Granitu, ale komu by się chciało na dodatek w taki upał. Woleliśmy wrócić na parking, odpocząć i na drugi dzień podjechać samochodem do Tregastel i tam dalej pospacerować wzdłuż różowego wybrzeża. Przy piaszczystej plaży Coz-Pors wnoszą się ciekawe formacje skalne ukształtowane przez erozje ( dokładnie za molo) o nazwach Czaszka, Stos Naleśników i Kość do Gry.

Gośka - 2015-11-22, 12:36

Cote de Granit Rose
Gośka - 2015-11-22, 12:46

W Tregastel jest również stellplatz ( B: 48.82383 N: -3,49765 – 7,5 euro) - mi osobiście się nie podobał, przy samej drodze, zatłoczony, w centrum miasteczka.
Z Tregastel jadąc dalej drogą nadmorską D788 na Trebeurden, dalej na Lanion w Saint-Michel-En-Greve jest 4 kilometrowa plaża w największej zatoce wybrzeża, podczas odpływu 2 km piasku. Jadąc jeszcze dalej w kierunku wybrzeża na Plougesnau warto zjechać na Pointe de Primel (czerwone skały, warto zobaczyć) i Pointe de Diben . To są już mniej uczęszczane przez turystów miejsca, więc jest tu mało stellplatzy, za to są bardzo tanie dwu gwiazdkowe campingi. W tej okolicy można zresztą spać na dziko wszędzie, nie ma tutaj żadnych zakazów dla Camperów.
W Grand Cairn de Barnenez ( 10 km od Pointe de Diben) na półwyspie Kernelehen wznosi się duży kamienny kopiec – karn, górujący nad Baie se terenez i ujściem rzeki Morlaix. odkryto w nim 11 komór grobowych do których prowadzi korytarz o długości 7 do 12 m. Pomieszczenia powstały 4600 lat p.n.e. My niestety zapomnieliśmy tam dotrzeć, szkoda.

Gośka - 2015-11-22, 12:53

14 km dalej znajduje się miasteczko o nazwie Morlaix, które warto zobaczyć z uwagi na ciekawą starówkę, przez którą przechodzi dwukondygnacyjny wiadukt. Na pierwszej kondygnacji mogą przechodzić piesi, a druga przeznaczona jest dla pociągów.

Z Morlaix udaliśmy się na Zespoły Parafialne zwane „Bretońskie Kalwarie” My skupiliśmy się tylko na trzech największych zespołach parafialnych z uwagi na brak czasu i niezbyt ładną pogodę.
.
W Saint-Thegonnec przy samym kościele jest bardzo ładny stellplatz z bezpłatnym serwisem (B: 48,52247 L: -3,94552)
Lampaul-Guimiliau – stellplatz kiepski,

Z Guimiliau udaliśmy się w stronę Brestu, po drodze jednak zatrzymując się w miejscowości Landernau, (358,359) gdzie na uwagę zasługuje Most Rohan z 1510r., który jest jednym z ostatnich zamieszkałych mostów w Europie.

Gośka - 2015-11-22, 12:57

Do Brestu pojechaliśmy zwiedzić jedno z największych oceanariów. Niestety nie udało nam się wejść na teren z pieskiem w plecaku więc zrezygnowaliśmy. Pojechaliśmy za to 30 kilometrów dalej na zachód do miejscowości Lanildut, aby zobaczyć największy port poławiaczy alg w Europie w Każdego roku wyładowuje się w jego dokach 35000 ton glonów, z tego połowa krajowej produkcji.
Gośka - 2015-11-22, 13:01

10 km od Lanildut w Kerloas znajduje się najwyższy stojący menhir we Francji, pochodzący sprzed 5 tysięcy lat, mierzy 9,5 m i jest nazywany „Garbusem”. W XIX w. młodzi małżonkowie pielgrzymowali do menhiru i nadzy ocierali się o jego dwa garby co miało zapewnić mężowi męskich potomków, a żonie – władzę w domu. Nazwa menhir wywodzi się z bretońskich słów: men - kamień i hir – wysoki. Sprawa pochodzenia megalitów okryta jest do dziś tajemnicą. Istnieje jednak kilka teorii wybudowania tych konstrukcji, ale o tym trzeba sobie samemu przeczytać, albo skorzystać z oferowanych wycieczek z przewodnikiem, jeśli oczywiście zna się język.
Z Kerloas można cofnąć się z powrotem w kierunku wybrzeża ( 10 km na zachód), aby zobaczyć najdalej na zachód wysunięty punkt kontynentalnej Francji – cypel schodzący do morza 50-metrowymi klifowymi skałami Pointe de Corsen.Polecam, bardzo ładne widoki.

Gośka - 2015-11-22, 13:04

17 km dalej jadąc wybrzeżem docieramy do Pointe Saint-Mathieu z przepiękną panoramą ( znajduje się tu opactwo benedyktynów, latarnia morska, pomnik oraz mauzoleum poświęcone marynarzom, którzy zginęli na morzu).

Blisko w miejscowości Plougonvelin jest bardzo ładny stellplatz (6 euro z prądem, wodą i prysznicem B: 48,33780, L -4,70743), 5 km dalej kolejny stellplatz w miejscowości Ploumoguer (B: 48,40510 L: -4,72455 ).
Całe zachodnie wybrzeże Od Roscoff po Brest jest mniej uczęszczane przez turystów, mniej skomercjalizowane, dzikie. Można nocować wszędzie, nie ma zakazów dla Camperów.

Gośka - 2015-11-22, 13:09

BRETANIA POŁUDNIOWA

Półwysep Crozon – jest to miejsce, którego również nie można ominąć będąc w Bretanii, ale niestety oblegane przez turystów. Koniecznie należy dotrzeć do klifu Point de Penhir. Można zatrzymać się w miejscowości Camaret-sur-Mer ( przy samych menhirach jest bardzo ładny stellplatz - 6 euro B: 48,27392 L- 4,60875 polecany zresztą wcześniej przez kolegę z Camperteam) skąd można pieszo droga GR34 dotrzeć do klifu Point de Penhir. Również i nam, tak jak koledze Marius pogoda w tym miejscu sprawiła fikusa. Przyszła mgła, silny wiatr, dżdża od morza i zamiast cieszyć się ładnym stellpletzem musieliśmy rano opuścić to piękne miejsce. Dobrze, że chociaż Point de Penhir udało nam się zwiedzić przy całkiem jeszcze ładnej pogodzie.

Na półwyspie Crozon znajduje się również wiele zabytków architektury militarnej, część obiektów jest niedostępna dla zwiedzających, należy do francuskiej Marynarki Wojennej, ale inne można obejrzeć z bliska (na Pointe des espagnols lub Pointe de la Chevre).

Gośka - 2015-11-22, 13:32

Dalej jadąc wzdłuż półwyspu warto zatrzymać się w Point de Dinan – ze szczytu roztacza się „prawdopodobnie” imponująca panorama . Piszę prawdopodobnie, ponieważ będąc tam znów naszła gęsta mgła i nasza widoczność była bardzo ograniczona, nawet zdjęć nie miało sensu robić. Idąc od parkingu kierujcie się ścieżką w prawo skąd dochodzicie do wybrzeża. Znajduje się tu tzw. „zamek” Dinan, - ogromna formacja skalna połączona z cyplem naturalnym łukiem.
I od Camaret-sur-Mer nasze jak dotąd upalne wakacje w Bretanii zaczęły się zmieniać na klimat trochę bardziej Bretoński, do którego na początku nie mogliśmy się przyzwyczaić. Rano dżdża nadchodząca od strony Atlantyku potrafiła utrzymywać się czasami do 11 godziny, ale na szczęście cały czas było ciepło. Nie wiem, czy zmienił się front, czy to ze względu na bliskość Atlantyku. Północna część Bretanii ( od kanału la manche) przywitała nas upałem trwającym całe 10 dni.

Jadąc dalej półwyspem Crozon drogą D887, docieramy do miejscowości Morgat, należącej jeszcze do gminy Crozon. W Morgat jest stellplatz ( nic ciekawego, zwykły parking blisko marketu w samym centrum za 4 euro). Pojechaliśmy więc dalej droga D887 na szczyt Menez-Hom – najwyższe wzniesienie w Bretanii - 330m, na który można dojechać samochodem. Ze szczytu widać piękna panoramę. Niestety nie mogę potwierdzić, bo ja widziałam tylko gęstą mgłę i bark perspektywy na przetarcie.

Gośka - 2015-11-22, 13:34

Jeśli ktoś ma ochotę trochę trochę zmienić otoczenie to z Menez -Hom można wybrać się do Huelgoat ( 40 km) miasteczka położonego nad jeziorem, na skraju lasu. Jest to doskonała baza wypadowa w góry. Nam jednak pogoda się trochę załamała więc i nie było po co jechać w góry. Udaliśmy się więc w kierunku Cornouaille ( region Kornwalii), dokładnie do miasteczka Locronan ; z piękną starówką. W odległości ok. 500 metrów jest parkin z możliwością noclegu. Jeśli chcemy nocować, należy zaznaczyć, bo pobierają większą opłatę i wpuszczają obok na trawkę.

Oddalone o 16 km od Locronan miasto Quimper również warto odwiedzić, chociażby ze względu na piękna katedrę oraz zabytkowe kamienice.

Gośka - 2015-11-22, 13:38

Z Quimper pojechaliśmy z powrotem na zachód w kierunku wybrzeża do oddalonej o 26 km miejscowości Douarnenez słynącej z połowu sardynek. Miasteczka nie zwiedzałam tylko port. Niestety, port niczym mnie nie urzekł, no chyba, że unoszącym się smrodem z tutejszej fabryki konserw.
Z Douarnenez pojechaliśmy dalej na zachodni kraniec Kornwalii zobaczyć przylądek Pointe du Raz ( przepiękny, parking 6 euro bez możliwości noclegu). Z Pointe du Raz można pojechać na również ładny widokowo Pointe du Van. Jadąc dalej drogą D 784 jest kilka stellpletzy, ale również od miejscowości Plouhinec do Penhros roztacza się droga widokowa i plaże, przy których są fajne parkingi do spania na „dziko” np. w miejscowości Plozevet na trawce (X: -4.426050, Y: 47.964119) w pobliżu plaży.

Gośka - 2015-11-22, 13:40

Następną miejscowością godną uwagi, jadąc drogą D 784 jest Concarneau, które słynie z największego portu przeładunkowego tuńczyków w Europie. Stare miasto to z kolei wysepka o rozmiarach 350 na 100 m połączona ze stałym lądem dwoma mostami rozdzielonymi bramą obronną. Starówkę otaczają mury. Bardzo ładna miejscowość, fajny klimat, ale turystów dużo i problemy z parkowanie.
Gośka - 2015-11-22, 13:58

Pont -Aven oddalone zaledwie 15 km od Concarneau też powinno znaleźć się na waszym planie zwiedzania Bretanii. Miasteczko artystów, położone nad rzeka Aven, która wije się wśród skał i starych młynów i dalej do portu.

Quimperle – miasteczko ze średniowiecznymi kamieniczkami. Mi jednak nic tam się nie podobało.

Gośka - 2015-11-22, 14:02

Jadąc jednak w kierunku półwyspu Quiberon warto zatrzymać się w miejscowości Auray. Miasteczko ma niezwykły urok. Leży u ujścia rzeki wpadającej do zatoki Morbihan. Piękne szachulcowe domy, port. Wjeżdżając do Auray, należy kierować się na Le Port- parking do Camperów, stąd dochodzimy do promenady.

20km od Auray przed półwyspem Quiberon jest miejscowość Keravel –Erdeven nad morzem ze stellplatzem przy campingu municypalnym (6,5 euro 24h płatny na kartę X: -3.159850 Y: 47.614330 )

Gośka - 2015-11-22, 14:04

Quiberon – wzdłuż wybrzeża biednie szklak GR 34 skąd można podziwiać skaliste wybrzeże, wrzosowiska, zatoczki, rozległe plaże. Ja niestety półwysep zwiedzałam zamiast ze szlaku, z okna samochodu, gdyż przez cały dzień utrzymywała się dżdża znad oceanu. No cóż, pogoda w Bretanii lubi czasem zaskakiwać. Na półwyspie, dokładnie w miejscowości Kerne jest bardzo ładnie położony stellplatz.
Gośka - 2015-11-22, 14:06

Z Quiberon warto się udać przez Carnac, w kierunku miejscowości Locmariaquer. Tam znajduje się bardzo ładny parking nad samym morzem, chyba z możliwością spania (X: -2,948220 Y: 47.565590, 20 metrów dalej jest cemping municypalny) z którego ścieżka prowadzi nad samo morze, gdzie można podziwiać Dolmen des Pierres-Plates ( komora grobowa ma 7 metrów więc warto zabrać latarkę).

Megality z Locmariaquer – zwiedzanie tylko z biletem (Grand Menhir Brise – Wielki Rozbity Menhir, mierzył prawie 20 metrów i ważył 280 ton, połamał się na 4 części. Tables des Marchands – Stół Kupców, korytarz z komorą grobową (3900 lat p.n.e.),
Tumulus d Er-Grah – miał pierwotnie ponad 170 m długości.

Gośka - 2015-11-22, 14:14

W okolicach Carnac i Locmariaquer znajdują się również inne megality, które można obejrzeć bez opłat.
Jeśli chodzi o nazewnictwo, to mój mąż jest z tego bardzo obryty. Ja będę się posiłkować stroną internetową, aby nie popełnić jakiegoś błędu „www.kamienne.org.pl/index.php/kregi-w-swiecie/19-carnac”

dolmeny - to megalityczne monumenty składające z kilku wielkich głazów, ustawionych jeden obok drugiego lub jeden na drugim, uważane za grobowce.

menhiry- to pojedyncze głazy ustawione pionowo

aligmentsy- to głazy ustawione pionowo tworzące jeden lub więcej rzędów ( menhiry ustawione w rzędy)

kromlechy-to menhiry ustawione w kręgi – circle (bardzo rzadkie w Bretanii)

tumulusy- to sztuczne wzgórza usypane z ziemi lub/i kamieni, często pokrywające grobowce lub dolmeny,

megality-to wszystkie prehistoryczne monumenty zrobione z ogromnych głazów

Gośka - 2015-11-22, 14:19

Vannes – otoczone murami miasto, bardzo ładna starówka z zabudową pruską, katedra, port, niestety problemy z zaparkowaniem Campera.
Gośka - 2015-11-22, 14:22

Golfe du Morbihan – zatoka Morbihan zwana „małym morzem” , porty, wyspy, megality. Nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, tłoczno, problemy z parkowaniem dla Camperów.

I tak, czas pomału wracać do domu. Po drodze jeszcze postój urokliwej małej miejscowości położonej w głębi lądu Josselin, zabytkowe domy, zamek, bazylika,ogólnie bardzo fajny klimat.

Gośka - 2015-11-22, 14:26

No i jeszcze jak można wyjechać z Bretanii i nie zobaczyć legendarnego lasu Broceliande w Paimpont. W lesie mieszkali: Czarodziej Merlin i Wróżka Viviane. To tutaj bywał Król Artur i Rycerze Okrągłego Stołu.
Niestety, rozczarowałam się, spodziewałam się czegoś bardziej oryginalnego, czegoś co pozwoli chociaż na chwilę przenieść się do krainy legend – wiem, wiem powiecie „jak dziecko”., ale jak zobaczycie grób WIELKIEGO CZARNOKSIĘZNIKA MERLINA, to przyznacie mi rację. Zresztą „Źródełko Wiecznej Młodości” nic nie lepsze. Jak by nie stali przy nim turyści, to nigdy bym się nie domyśliła, że to jest to – brudny ściek i tyle.

Ale za to w Paimpont, przy cempingu municypalnym jest bardzo ładny stellplatz (4 euro).

Gośka - 2015-11-22, 14:27

I ostatnia miejscowość przed wyjazdem z Bretanii to miejscowość Vitre z pięknym zamkiem i ładną starówką
Martin B - 2015-11-22, 14:32

Hallo ! Dzieki za uratowanie dnia :kwiatki:
nie jest tajemnica my terz jestesmy zakochani we francji...wspanialy kraj ,ludzie no i wasz fotoreportarz :ok dzieki Wam znalazlem jeszcze pare ciekawych miejsc ktore przy ostatnim pobycie w Brytanji przeuwazylem :gwm to znaczy mam powod jeszcze raz tam pojechac :ok
jeszcze raz dzieki za zabranie .. :spoko

Gośka - 2015-11-22, 14:33

Kilka słów posumowania
Z czym będzie mi się kojarzyła Bretania, na pewno z pięknymi malutkimi kamiennymi domami, malowniczymi bretońskimi wioskami, hortensjami, starymi portami rybackimi, szerokimi plażami, pływami morskimi. Co jeszcze podoba mi się w Bretanii - wzdłuż całego wybrzeża biegnie szlak pieszy (GR 34), warto chociaż miejscami sobie po nim pospacerować i podziwiać piękne widoki (wrzosowiska, torfowiska, lazur wody, klify itp.)

Jedzenie i picie: pyszne sery normandzkie i bretońskie, naleśniki Crepes ( jada się je wszędzie, zarówno na słono jak i na słodko) - spróbowałam i stwierdzam, że niczym nie różnią się od naszych naleśników, no chyba że …. ceną - 2 euro za sztukę (suchy z cukrem). W piekarniach francuskich 'boulangerie”, suche naleśniki można już kupić za 40 centów. Z napoi, tych procentowych, to najbardziej smakował mi Cydr z jabłek. Bardzo fajnie gasi pragnienie w gorące dni, bo i takie w Bretanii mieliśmy.

Pierwszą połowę naszego urlopu poświęciliśmy na zwiedzanie Bretanii Północnej, zresztą moim zdaniem tej ładniejszej, a dokładnie od klasztoru Le Mont Saint Michel, który leży na granicy Normandii i Bretanii do półwyspu Crozon. Od strony kanału la Manche temperatury w lipcu sięgały powyżej 30 stopni, niebo czyste jak szklanka, miły przyjemny powiew wiatru. Kolejna połowa urlopu -Bretania Południowa, to już duża zmiana, jeśli o temperatury chodzi. Zjechaliśmy nad Atlantyk (od półwyspu Crozon do zatoki Golge du Morbihan), było ciepło, ale nie upalnie. Od oceanu nachodziła nad ranem mgła, dżdżyło i tak codziennie w godzinach przedpołudniowych. Słońce z trudem się przebijało, taki prawdziwy Bretoński klimat.

Cała Francja, to wiadomo, raj dla Camperów, więc ze znalezieniem miejsca na nocleg nie ma problemu. Jest dużo stellplatzy, campingów ( najtańsze to campingi municypalne-miejskie lub dwu gwiazdkowe). Wiadomo w sezonie czasami brak jest wolnych miejsc na stellplatzu, warto więc sobie zjechać w głąb lądu do małych bretońskich wiosek. Tam gmina często udostępnia darmowe miejsca postojowe, włącznie z serwisem dla Camperów aby przyciągnąć turystów - cisza, spokój, taka prawdziwa Bretania. Zresztą im więcej oddalaliśmy się na zachód jadą w kierunku Roskoff, tym miejsc do spania na dziko jest coraz więcej.

Jeśli chodzi o dodatkowy serwis, gdy zajdzie taka potrzeba, to na stacjach SUPER-U lub przy Intermarche, ale tych większych, są stacje obsługi, gdzie serwis jest darmowy, a za wodę zapłacicie 1 euro.

Gośka - 2015-11-22, 14:34

Co mi się nie podobało w Bretanii, to problemy z parkowaniem Campera.
W miejscach typowo turystycznych, jak już zresztą ostrzegał na naszym forum kolega Marius, jest wiele parkingów, ale tylko do samochodów osobowych z pomiarem wysokości do 1,70 m. Jeśli już są parkingi do Camperów, to zazwyczaj oddalone od głównych atrakcji i znacznie droższe. Taka powiedziałabym dyskryminacja, nie każdy przecież wozi ze sobą skuter lub rowery, które umożliwiają mu dojazd do głównych atrakcji.

Łącznie w ciągu 3 tygodni przejechaliśmy 5200 km., koszt paliwa to ok. 3 tysiące , noclegi ok. 100 euro. Parkingi, bilety wstępów ok. 150 euro.

Gośka - 2015-11-22, 14:35

Teraz zaczynam przygotowania do 3 tygodniowej wyprawy do Norwegii południowej. Czekam więc na Wasze wskazówki i propozycje miejsc, których nie powinnam ominąć. Chodzi mi przede wszystkim o walory przyrodnicze, które w przewodnikach czasem schodzą na plan drugi. Rady czysto techniczne też mile widziane. Będziemy jechać Cmperem przez mosty w Danii. Zrezygnowaliśmy z promu, ponieważ jedziemy z pieskiem po ciężkiej chorobie i nie mam zamiaru zamykać go samego w klatce, ani w samochodzie.
W Norwegii środkowej już byliśmy 11 lat temu, wtedy jeszcze pod namiotem. Wiele pięknych miejsc udało nam się już zobaczyć m.in. Geiranger, Andalsnes, Alesund, Droga Trolli, Dalsnibba, Lodowiec Briksdalsbrren, dlatego proszę o propozycje dotyczące części południowej.
Z góry dziękuję za Wasze wskazówki
Pozdrawiam
Gośka

Gośka - 2015-11-22, 14:40

Zapomniałam jeszcze dodać, że wszystkie zamieszczone w relacji fotografie są zrobione przez mojego męża. :spoko

Miałam pytania odnośnie szukania po współrzędnych w "google maps". W wyszukiwarkę należy wpisać np. 48.60378, -1.47662 zamiast B:48,60378 L: -1,47662


Moje zagraniczne relacje:
https://www.camperteam.pl...ghlight=go%B6ka
https://www.camperteam.pl...ghlight=go%B6ka
https://www.camperteam.pl...ghlight=go%B6ka
https://www.camperteam.pl...ghlight=go%B6ka
https://www.camperteam.pl...ghlight=go%B6ka
https://www.camperteam.pl...ghlight=go%B6ka
https://www.camperteam.pl...ghlight=go%B6ka
https://www.camperteam.pl...p=802207#802207

Pierrot - 2015-11-22, 15:14

Przeczytałem jednym tchem. Bardzo dobra relacja opisująca pięknie i okraszona konkretami. Francja jest intrygująca a w Waszym wydaniu jeszcze bardziej wzmacnia "apetyt". Dziękujemy. :kwiatek2 :kwiatek2 :kwiatek2
ZEUS - 2015-11-22, 16:08

to była duża dawka przyjemności... :roza: i to podana niemal w pigułce, bez rozwlekania w czasie... :wyszczerzony:
izola - 2015-11-22, 17:07

dzękuję za tak dobre informacje z moich ulubionych rejonów Francji, miło było znowu zobaczyć znajome mi miejscowości, tym razem z innej perspektywy .
Wielkie dzięki fotografującemu za tak udane jakościowo i tematycznie ciekawe zdięcia ... za tyle dobrej pracy należy się na pokrzepienie :pifko

zbyszekwoj - 2015-11-22, 18:00

Piękne zdjęcia. Teraz widzimy co nas ominęło po miesięcznym turne po Francji. Za relację :pifko
izola - 2015-11-22, 19:02

zbyszekwoj napisał/a:
Piękne zdjęcia. Teraz widzimy co nas ominęło po miesięcznym turne po Francji. Za relację :pifko

moje turne ca.dwa miesiące ... nee ominąć mnie nic nie ominęło, bo te rejony dosyć dokładniei wielokrotnie objechałam (nawet pipidówy znam )
będąc na zachodnim ,za to coś innego widziałam ...
Jednak przyznam będąc na zachodnim wybrzeżu - brakowało mi czasami tych niepowtarzalnych klimatów północnego :-P

... ah co mi tam ...za chwilę mamy wiosnę ;) i już tam śmigam jak tylko pogoda się zrobi ludzka :-P
Edit:
a do tego czasu mam 4 x10 litrowe kanistry czerwonego wina z Bordeux ...powinny osłodzić czas do następnej jazdy do Francji ...dziś pierwszy zaczęłam, mmmmmm, można się w tym nawet wykąpać - takie dobre , smaczne i zdrowe to jest :-P

Gośka - 2015-11-22, 19:23

Dziękuję, wiem że wielu z Was już w tych rejonach było, ale może ci, którzy planują Francję pomyślą o Bretanii, bo pogoda potrafi również na północy mile zaskoczyć ;)
ZEUS - 2015-11-22, 19:27

izola napisał/a:
.dziś pierwszy zaczęłam, mmmmmm, można się w tym nawet wykąpać - takie dobre , smaczne i zdrowe to jest

to jest wybitnie niehumanitarne... :szeroki_usmiech (pewnie nietrudno się domyśleć dlaczego :-P )

izola - 2015-11-22, 19:31

ZEUS napisał/a:
izola napisał/a:
.dziś pierwszy zaczęłam, mmmmmm, można się w tym nawet wykąpać - takie dobre , smaczne i zdrowe to jest

to jest wybitnie niehumanitarne... :szeroki_usmiech (pewnie nietrudno się domyśleć dlaczego :-P )

Zeusku chętnie Ci podam wirtualnie , ale z wirtualnego " na pitka" a to i ptak z gałązki spadnie ;)

MILUŚ - 2015-11-22, 19:44

Gośka napisał/a:
............ . Zrezygnowaliśmy z promu, ponieważ jedziemy z pieskiem po ciężkiej chorobie i nie mam zamiaru zamykać go samego w klatce, ani w samochodzie. ..........


Przed wyjazdem proponuję żebyście sprawdzili przepisy dot.wwozu psa do Skandynawii :-P

ZEUS - 2015-11-22, 19:44

dobre słowo (i nawet wirtualne chęci) również sobie cenię wysoce... :bukiet: :spoko
izola - 2015-11-22, 20:06

Cytat:
Przed wyjazdem proponuję żebyście sprawdzili przepisy dot.wwozu psa do Skandynawii :-P

te szykany przepisowo/ weterynaryjne się na szczęście zmieniły, teraz nie są inne wymagania żądane jak na lądzie Europy .
rezygnując z promu dla dobra zchorowanego psa jest więcej jak zrozumiałe ...
mój pies jest zdrowy jak "byk" mimo to pojadę mostami by ?... no będzie mi brakowała na pokładzie , chyba że znajdę prom który pozwala mieć psa przy sobie na pokładzie, są takie ale nie na wszystkich liniach...

MILUŚ - 2015-11-22, 20:31

izola napisał/a:
...............
te szykany przepisowo/ weterynaryjne się na szczęście zmieniły, teraz nie są inne wymagania żądane jak na lądzie Europy ....


Piszesz tak jakbyś wiedziała na pewno :-/ Masz ; znasz obecnie obowiązujące przepisy ? jeśli tak to podaj link .Pewnie innym sie przyda :ok Wg. posiadanych przeze mnie przepisów z 2013 nic się nie zmieniło..........przynajmniej na lepsze dla naszych krajów :chytry

ZEUS - 2015-11-22, 20:39

MILUŚ napisał/a:
dla naszych krajów

może w tym tkwi tajemnica?

izola - 2015-11-22, 20:58

Edit:
... w dziale zwierzęta wstawiłam Linki dotyczące nowych przepisów :spoko

MILUŚ - 2015-11-22, 21:09

ZEUS napisał/a:
MILUŚ napisał/a:
dla naszych krajów

może w tym tkwi tajemnica?


Wyjątek stanowią ...........Finlandia ; UK ;Irlandia i.............Malta . Nawet Szwecja się nie łapie :2kc :shock:

izola - 2015-11-22, 21:12

... w dziale zwierzęta wstawiłam Linki dotyczące nowych przepisów :spoko
MILUŚ - 2015-11-22, 21:12

izola napisał/a:
....................
MILUŚ ty masz też psa ? ..............


Nasza sunia odeszła przed rokiem :(

izola - 2015-11-22, 21:25

ciężka strata...jak nasza po 17 latach odeszła," świat się nam zawaliŁ"...przeszło 2 lata broniliśmy tych wspomnień, w trzecim roku powoli dopuszczaliśmy myśli o nowyym psie... a teraz?nowa już jest z nami prawie 3 lata- 3 wspaniałe lata...
toscaner - 2015-11-23, 16:06

Do UK ze 2 mies temu wpływaliśmy i żadnych klatek. Kamper na promie, a pies spał sobie w kamperku. Poprosiłem ludka z załogi, żeby zaglądał kilka razy i dał nam znać.
Kilka razy nas spotkał i mówił, że psina śpi i ma wszystko w du...

Oczywiście skanowanie chipa przed wjazdem i sprawdzanie papierów, szczepienie i odrobaczanie ważne kilka dni. Do UK wymagają odrobaczania na coś tam. My robiliśmy we Francji.
Szczepień na wściekliznę w UK nie robią. Można, gdy ktoś chce, ale nie ma wymogu.

A Bretanię miło było sobie przypomnieć. Ładne foteczki. :spoko
Byliśmy tam przed UK, ale relacji nadal brak. :-P

Pawko - 2015-11-23, 21:46

Po przeczytaniu twojej relacji widzę jak dużo mamy jeszcze do zobaczenia w Bretani.
Ale Francja tak ma, po powrocie pozostaje niedosyt bo albo pogoda nie pozwoliła, albo czas goni a każdy region ma swój niepowtarzalny klimat i trzeba trochę czasu żeby się nim nasycić. Piękne zdjęcia.
Na początku czerwca włóczyliśmy się po Alpach Francuskich, muszę się sprężyć żeby coś o tym krótkim wyjeździe skrobnąć. Za rozbudzenie apetytu :pifko

izola - 2015-11-24, 16:54

Gośka napisał/a:
Dziękuję, wiem że wielu z Was już w tych rejonach było, ale może ci, którzy planują Francję pomyślą o Bretanii, bo pogoda potrafi również na północy mile zaskoczyć ;)

nie zgadzam się jak ja wielokrotnie tam byłam, miałam pogodeę dobrą -- albo już jestem "twardziel Bretonski " ;)

emeryl - 2015-11-25, 16:27

Dziękuję za relację z podróży,krótko i zwiężle.Ładna relacja fotograficzna.Pozdrawiam
Krzysiek 56 - 2015-12-08, 10:14

Przeczytałem z zainteresowaniem. Obejrzałem piękne zdjęcia Prześledziłem na mapie waszą podróż. Rozważam czy wybrać się w tym kierunku. Dotychczas nasze podróże wiodły bardziej na wschód a tam stajesz gdzie chcesz .Nie ma zakazów dotyczących kamperów. Mam nadzieję że w końcu maja i czerwcu jest mniej tłoczno .
Dzięki za relację i wskazówki. :pifko

Bydgoszczu - 2015-12-08, 16:19

Piękne zdjęcia, może motywy często bardzo podobne, ale rozumiem, że trudno jest wybrać najlepsze z dużej ilości dobrych ujęć.
Relacja zachęca do wyjazdu do Bretanii.

Gośka - 2015-12-11, 20:10

Motywy podobne, bo w zasadzie te wszystkie przylądki są trochę do siebie podobne, ale przyznacie, że piękne. My jesteśmy bardziej miłośnikami przyrody, małych miasteczek i wiosek, duże miejscowości omijamy szerokim łukiem. Cieszę się jednak, że się podobało, bo złożenie takiej relacji wymaga trochę wysiłku. Ja lubię czasami sobie poczytać Wasze relacje, dlatego muszę coś czasami dołożyć od siebie. Chciałam jeszcze napisać coś o Suwalszczyźnie, gdzie byliśmy 2 tygodnie we wrześniu i gdzie bardzo nam się podobało, jednak brak mi czasu.

Pozdrawiam :spoko

Beata i Leszek - 2015-12-11, 20:42

Witamy :spoko Obejrzałam z chęcią relację i piękne zdjęcia. Żal mi, że dopiero teraz gdyż ominęliśmy ten kawałek jak zjechaliśmy z portu z Cherbourga a jest naprawdę warty zwiedzenia. Pozdrawiamy :)
Gośka - 2015-12-12, 12:51

Beato i Leszku, Wam to tylko pozazdrościć tak dalekich wypraw. My możemy najdłużej wyjechać na 3 tygodnie, a to nie za wiele. Marzy mi się ta Wasza GRECJA, ale 3 tygodnie to trochę mało, aby zwiedzać wyspy. A jaką wyspę byście polecili, aby w tym czasie się zmieścić.
RODOS - 2015-12-12, 13:45
Temat postu: Bretania
Piękna relacja, ujmujące opisy i ładne zdjęcia. Normandię i Bretanię wspominamy z dużym sentymentem. Wasze obrazy przypomniały nam naszą podróż w 2011 roku.
Przyroda funduje te same cudowne widoki, a stare kamienne budowle i uliczki od wieków niezmiennie zachwycają swoją architekturą. Większość Waszych miejsc odwiedziliśmy, ale oczywiście nie wszystkie. Dziękujemy za przypomnienie obrazów z tego rejonu Francji, bo to pobudza chęć powrotu w te miejsca.
W uznaniu :roza: i :pifko
Pozdrawiamy Lila i Tadeusz

Beata i Leszek - 2015-12-12, 16:23

Dziękujemy i pozdrawiamy :spoko Trzy tygodnie to mało, a zarazem długo zależy jak się na to popatrzy :) zawsze dobre chce się zatrzymać jak najdłużej. :) My w swoich planach wybieramy miejsca gdzie mamy być i wtedy do celu, omijamy nieraz niektóre też piękne rejony tak właśnie jak to było z tym kawałkiem Francji co Wy opisaliście. Co do Grecji nam osobiście podoba się każda wyspa grecka najładniejsze to te małe. Każda wyspa ma zawsze jakąś część piękną, cała to już by było za wiele.:) Wyspa Thassos najtańszy jak do tej pory bilet promowy jest ładna i nie droga. Wyspa Chios z której zaplanowaliśmy przeprawę do Turcji... bardzo serdeczni ludzie a wyspa....Bliżej Wyspa Korfu najzieleńsza i cała ładna. Nieznana Wyspa Samotraka taka najmniej zaludniona przez turystów, gdzie siedząc na plaży widzi się codziennie skaczące rybki a za nimi delfiny :) cóż więcej trzeba :) Wyspy cykladzkie trzeba sobie zaplanować na kilka wakacji, bo inaczej się nie ogarnie.Jak opiszę tegoroczne wakacje to znajdę trochę zdjęć z wysp greckich i wrzucę. :spoko
izola - 2015-12-12, 17:36

Cytat:
Jak opiszę tegoroczne wakacje to znajdę trochę zdjęć z wysp greckich i wrzucę.
...
nie obiecuj czego nie dotrzymiesz ;)

Beata i Leszek - 2015-12-16, 11:51

aj tam aj tam.....czasu ciągle brak :) życie ucieka :) a tu zaraz święta, rodzina :) wiele wiele innych spraw, ale motywację mam. Pierwszy krok zrobiony zdjęcia już z dysku przełożone..więc lada dzień.....po niedzieli. Pozdrawiam wszystkich :spoko
ZbigStan - 2015-12-18, 19:22

Przeczytałem z dużym zainteresowaniem. Piękny cel następnej podróży. Za zdjęcia i informacje :pifko ,pozdrawiam
izola - 2015-12-18, 20:12

i powtórny raz poczytałam opis Waszej wyprawy...już wiem gdzie znowu latem pobędę :szeroki_usmiech
Barbara i Zbigniew Muzyk - 2015-12-18, 22:52

Dzieki,pzreczytalam dopiero pirwsza strone,ale już mysle ze wreszcie Grecje musimy zamienic na Francje.Moze uda się to zaraz po Czestochowie.Wtedy napisze o szczegoly .Ja nie jestem biegla w internecie,nie bardzo rozumie te namiary?Czy po awarii serwera można stawiac piwo :?: jeżeli tak to stawiam go.Barbara
Gośka - 2015-12-19, 21:13

Jeśli macie dużo czasu to namiary nie są wam do niczego potrzebne. Sami ze spokojem znajdziecie fajne miejsca na noclegi.

Pozdrawiam

toscaner - 2015-12-19, 22:12

Basiu dokładnie, Gośka ma rację. Francję przejeżdża się spokojnie, zatrzymuje gdzie chce. Samych darmowych kamper parkingów, często z darmowym zrzutem, a jedynie płatną wodą i prądem np. 2 euro jest ponad 2,5 tysiąca. Można też znaleźć darmową wodę pitną w niemal każdym miasteczku. Czyli wychodzi bezpłatnie, ale czy ma sens?
Jeśli dorzucisz do tego miejscówki choćby takie płatne kilka euro, to na pewno masz ponad 3 tys, jeśli nie więcej. A to nadal nie wszystkie miejsca gdzie można stanąć. Te są ograniczone jedynie wyobraźnią oraz jak to nazywam "poczuciem komfortu". Czasem jest jakieś ładne miejsce, ale np. głośne i takich nie lubię. :mrgreen:

Ja już jestem tuż, tuż w mojej relacji przy Francji, więc też wrzucę wszystkie sprawdzone miejscówki, jak również takie odkryte przypadkiem. :spoko

Barbara i Zbigniew Muzyk - 2015-12-19, 23:45

Cytat:

Ja już jestem tuż, tuż w mojej relacji przy Francji, więc też wrzucę wszystkie sprawdzone miejscówki, jak również takie odkryte przypadkiem.


_________________
Ale mnie wzięło.Mysle ze zaraz po Czestochowie uda nam się pojechać na zachód.Nie odpisales mi na meila.Czy spotkamy się w kwietnu,lub maju,własnie w tych stronach :?: :?: :mikolaj
izola - 2015-12-20, 00:00

w kwietniu to chyba pogoda jest lepsza na południu Francji , też mam w planie tam się wybrać , a lato jest przyjemne i nie tak gorące na północy Fr.
toscaner - 2015-12-20, 00:03

O widzisz, wtedy gdy przyszedł byliśmy w drodze, później nie było zasięgu, a później przyszły następne, następne itd. Dobrze, że przypomniałaś, bo wiedziałem, że odpisać. Postaram się wg polskiego czasu dziś odpisać, wg tutejszego jutro. :spoko

Na pewno zrobimy przerwę w kamperowaniu na 1-2 miesiące, później chyba Hiszpania i Portugalia. Wiadomo, że przez Francję. Na letnie upały obmyślamy Skandynawię, ale to wszystko zobaczymy. :-P

Barbara i Zbigniew Muzyk - 2015-12-20, 10:23

:haha:
izola napisał/a:
w kwietniu to chyba pogoda jest lepsza na południu Francji , też mam w planie tam się wybrać , a lato jest przyjemne i nie tak gorące na północy Fr.
,ale my nigdy nie kamperujemy w lecie,lato mamy u siebie na 40 arach,koszenia jest az nadto,a owoce tez są.Po drugie nie lubimy tłumow,no i nikt nas nie przegania,a warzyw i owocow jest pod dostatkiem,woda ciepla w morzu.Gorace chyba jak na południu :?: :?: Barbara
izola - 2015-12-20, 10:56

Basiu mając taki Raj to wiadomo co ma priorytet:)

Ja mam natomiast dobrego opiekuna domu, on kosi trawę i dogląda reszty...więc ja spokojnie mogę i w pełnym sesonie wyjechać.

Bretania w sezonie nie jest zatłoczona - jeszcze nigdy tam będąc nie odczuwałam tego . Byłam tam już we wszystkich porach roku , ale najbardziej podobało mi się w pełni lata...może dlatego że lubię pływać? Wodnika ciągnie zawsze element woda ... ;)
Jesieńią też jest ładnie na południowo /zachodnim wybrzeżu ...pogoda utrzymuje się dobra aż do listopada i mało co spotyka się turystów...

marius - 2015-12-20, 17:57

Miło jeszcze raz wrócić w te same miejsca i zobaczyć to innym okiem. Wasze zdjęcia są przepiękne. Stawiam :pifko
Barbara i Zbigniew Muzyk - 2015-12-20, 23:35

Gośka napisał/a:
Zapomniałam jeszcze dodać, że wszystkie zamieszczone w relacji fotografie są zrobione przez mojego męża. :spoko

Miałam pytania odnośnie szukania po współrzędnych w "google maps". W wyszukiwarkę należy wpisać np. 48.60378, -1.47662 zamiast B:48,60378 L: -1,47662


Nasze ostatnie relacje

http://www.camperteam.pl/...pic.php?t=19963

http://www.camperteam.pl/...light=prowansja
Gratulacje dla meza za fotki,ale aparat tez pewnie wypasiny :?: :?:
zbyszekwoj - 2015-12-21, 13:57

Zbigniew Muzyk napisał/a:
Gratulacje dla meza za fotki,ale aparat tez pewnie wypasiny


To mąż też wypasiony? :haha:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group