Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Hand made - ręczna robota - Zbiornik wody na dachu. Czy to się sprawdza?

Kompi - 2018-08-22, 14:06
Temat postu: Zbiornik wody na dachu. Czy to się sprawdza?
Chciałbym zamontować zbiornik wody na dachu. Taki jak wielu ma. Rura z wodą wzdłuż auta. Potrafią mieć nawet 3metry.
Mam jednak wątpliwości moze coś poradzicie:
- nośność dachu. (mam sprintera 312) Taka rura to z 30kg albo i lepiej
- zwykle mocowana z jednego boku więc niezbyt dobrze rozłożony środek ciężkości. NIe dość że wysoko to z boku (chyba że dać dwie po dwóch stronach)
- Jak to bezpiecznie zamocować w razie W?
- sposób tankowania najwygodniejszy

Może macie przemyślenia praktyczne?

kubanski - 2018-08-22, 14:52

https://www.youtube.com/watch?v=5ypZeO70h2M

https://www.youtube.com/watch?v=_jmsy0RTG_8

Kompi - 2018-08-22, 15:06

Dzięki za linki.
Niezły ubaw.
Jeden jeszcze nie wypróbował tylko wozi pustą rurę a drudzy zamontowali na opaskach zaciskowych. :wyszczerzony: Jakoś do mnie nie przemawia takie mocowanie. Chyba na pierwszej dziurze zgubią tę rurę.
Plus taki że jednak ludzie próbują.
Czy ktos ma praktyczne doświadczenia z takim czymś działającym?

maxtz - 2018-08-22, 15:36

Co prawda rury na dachu nie mam (ma mój znajomy na Starex-sie tylko nie wiem czy tego używał), ale ja u siebie na tegoroczny wyjazd zamontowałem na bagażniku rowerowym na tylnej klapie bańki 2x20L.
Bańki pomalowałem na czarno zatankowałem do pełna i w drogę.
Powiem że nie przewidywałem że zużycie wody będzie takie małe na 4-osoby wody starczała nam spokojnie na 3 prysznice a woda była naprawdę cieplutka :wyszczerzony:

Kompi - 2018-08-22, 16:13

40 litrów to super sprawa mieć gotowej do prysznica wody. Temat wody nagrzewanej słońcem to się często sprawdza. Tylko jak ją najlepiej wozić? U mnie wymyśliłem że dach tylko mam obawy wyżej wymienione. Na dachu mam jeszcze solarów trochę co też swoje ważą. Jak zamocować siebie mam taką rurę tylko czy dach/rynienki to wytrzyma?
kubanski - 2018-08-22, 16:23

Kompi napisał/a:

Niezły ubaw.


Świadomie nie skomentowałem tego rozwiązania.
Może nie na temat ale ciekawostka.W którymś odcinku Policja szwedzka zwróciła uwagę Szwajcarom że nie mogą parkować w miejscu przeznaczonym dla kamperów,ponieważ ich auto nie przypomina kampera.Nie pomógł wpis w dowodzie-kamper.
Ot przeróbki-samoróbki.

30 kilo na dachu Sprintera ? Nie żartuj.

Kompi - 2018-08-22, 17:07

kubanski napisał/a:


30 kilo na dachu Sprintera ? Nie żartuj.


No mam już 4 relingi po 7kg każdy=28kg
+
solary około 40kg
to juz jest 70kg
dołożę wodę i mam 100kg
antenki do radia nie liczę ;)

lomaxDPL - 2018-08-22, 19:20

kolego mam rure PCV 110tke
na dachu T4 okolo 3 metrow

mocowana na oryginalne obejmy do tej rury

zrobilem na razie okolo 5000 km

wszystko jest na miejscu :)

Donat - 2018-08-22, 19:51

Mam na dachu rurę fi 160mm. Zamontowana na bagażniku który ma nosnosc 150 kg. Elementy rury sa sklejone klejem poliuretanowym i dla bezpieczenstwa oba dekle są skręcone za pomocą preta fi8mm z nierdzewki. Rura lezy na czterech mocowaniach i przykrecona jest trzema obejmami wzmocnionymi plaskownikiem aluminiowym. Oczywiscie zamontowane sa zawory kulowe oraz wentyl do ewentualnego dobicia cisnienia kompresorem. Ale z doswiadczenia juz wiem ze nie jest to konieczne. Przy tej wysokosci grawitacja sama robi robotę. Po zatankowaniu 45 litrow wody i wystawieniu kamperka na slonce wystarczy dwie trzy godzinki i woda ma temp. wystarczającą do kąpieli. Nie zauwazylem zadnego przechylu ani nadmiernego kolysania auta na zakretach.
krzlac - 2018-08-22, 20:14

A jak nie jest pełna i jedziesz? Nic się nie dzieje.
Pytam, bo wiozłem kiedyś w 200 l beczce 100 l oleju opałowego,. Myślałem, że bujające się w beczce 100 kg oleju urwie mi hak holowniczy.

Flag - 2018-08-22, 20:17

ja mam taka rure ale pod autem :) jako zbiornik na wode szarą
Donat - 2018-08-22, 20:18

Ostatnio wracalem z weekendu z polową wody. Nic nie czułem, zadnych niepokojacych zjawisk.
Kompi - 2018-08-23, 06:20

Dziękuję Wam za info. Widze że mogę u siebie zamontować i raczej powinno być OK.
joko - 2018-08-23, 07:48

Pozwolę sobie zasugerować trochę inne rozwiązanie, w którym nie trzeba wozić wody na dachu, a skuteczność ogrzewania będzie z pewnością dużo wyższa.
Zbiornik (najlepiej izolowany) dajemy pod samochód , gdzie jego masa będzie poprawiać , zamiast pogarszać rozkład środka ciężkości, a na dach kleimy lekką matę solarną, taką jaką stosuje się do ogrzewania basenów ogrodowych. Zbiornik z matą łączymy w zamknięty obieg za pomocą rurek plastikowych do C.O., tak aby po drodze nie było łaczeń, kolanek, itp. W zbiorniku zakładamy jakąś małą pompkę 12V, która wymusi nam obieg wody przez matę.
Skuteczność ogrzewania takiej maty jest bez porównania lepsza niż pojedynczej rury, więc do osiągnięcia podobnego efektu nie będzie potrzeba dużej powierzchni .
Ja mam taką matę o rozmiarach 1,2x8m, czyli 9,6m2 i za jej pomocą dogrzewam w okresie letnim basen o objętości prawie 40m3, do temperatury ponad 30 stopni i bywa, że w upalne dni , wyłączam obieg ogrzewacza aby nie kąpać się w "zupie"

Sądzę, że np. takie coś https://allegro.pl/mata-solarna-intex-28685-mata-grzewcza-do-basenu-i7458343401.html , powinno być aż nadto do tych zastosowań.

Pewną wadą rozwiązania jest ta pompka, ale może dało by radę ogarnąć to bez niej (grawitacyjnie)

SZMUN - 2018-08-23, 08:22

Hej JOKO.
Pomysł fajny ale na skalę "Młodego technika".
Fajnym rozwiązaniem jest mata solarna na dachu która z pewnością efektywniej nagrzeje wodę, ale.
Pompka, która aby to miało sens powinna chodzić cały czas albo chociażby cyklicznie generuje hałas.
Kwestia dopuszczania wody i ciśnienie (jakie ciśnienie wytrzymują maty)?
Myślę że rozwiązanie rury jest całkiem ok (nawet estetyczne) i nie ma sensu wyważać otwartych drzwi jednak jedyne nad czym ja bym pomyślał to aby ją zamknąć w obieg wodny a nie tak jak na filmach jedynie jako osobny zbiornik.

toscaner - 2018-08-23, 11:53

Od dłuższego czasu rozważam ogrzewanie wody słońcem. Może w Złomku Domku już nie będę przerabiał, ale w kolejnym Złomek van Dakar tak. Bo buduję od podstaw. Zbiornik już kupiłem i w tej chwili mam dwie opcje:
- lepsza wg mnie to grzałka 200-300V w bojlerze, który będzie jeszcze miał wężownicę do Webasto na zimne, niesłoneczne dni. Prąd z paneli oczywiście.
- zbiornik na dach, ale nieduży. Max 20l.

Pomysł Joko jest ciekawy i już pomijam problem z kolejnym kosztem odbiornika prądu w postaci pompki. Bo raczej potrzebujemy pompki wytrzymałej na temperaturę. Latem ta woda może w końcu być bardzo gorąca.
Ja widzę tylko jedną wadę. Wielkość tej maty. 120 cm X 120 cm. Ducato/Jumper/Boxer ma dach o szerokości ok. 140 kilka cm i np. u mnie długość 330cm. Musiałbym zrezygnować z paneli na to miejsce. Czyli zmieściłbym max 450W. A w kolejnym planuję 750W.
Chociaż właśnie się zastanawiam czy nie dałoby się jakoś wsadzić tej maty pod panele. Przez powiedzmy jakąś część dnia ze dwa panele byłyby chłodzone tą wodą. Później już wszystko gorące i tak.
Taką rurę o mniejszej średnicy mógłbym puścić brzegiem obok paneli. :roll:

Chyba kupię tą grzałkę 300W i będzie bezszelestnie.
Albo ...będę grzał wodę ciepłem odpadowym z klimatyzacji zasilanej słońcem. :mrgreen:
Na wyjściu gorącogo powietrza z klimy zamontuję małą nagrzewnicę i w układzie webasto będzie krążyła sobie woda zasilana pompką od webasto. Nie musiałbym wtedy kupować grzałki, dodatkowej pompki itp :ok

amples - 2018-08-23, 14:23

toscaner napisał/a:
Chociaż właśnie się zastanawiam czy nie dałoby się jakoś wsadzić tej maty pod panele.
Tutaj upiekł byś dwie pieczenie na jednym ogniu , panele chłodniejsze - więcej A (akurat na zasilanie dodatkowej pompki) , a woda ciepła.
majsterus - 2018-08-23, 22:04

Nie wierzę...ludzie posiadający kampery próbują oszczędzać na gazie.... od grzania wody jest bojler, to grzeje i załatwia sprawę. Ile tego gazu spali??? Już ktoś, ktoś naprawdę mądrzejszy to wymyślił, przeliczył, koszty, truma od 30 lat działa tak samo jak truma...
Rury kombinowanie..jak na budowie. Zamiast tego dziadostwa wolę zabrać drugą butlę z gazem.
Wyważanie otwartych drzwi...
A może tak by gotowane jajka wozić bo po co gotować??? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
A może tak ugotowany makaron???Zawsze jest oszczędność 15 minut i gazu :haha: :haha:

toscaner - 2018-08-23, 22:24

Wow. To my ograniczeni się nie kapnęli, że jest tylko jedna właściwa droga do ciepłej kąpieli, co zwie się monopolista Truma. Inne rozwiązania to lipa i zimny prysznic :haha:

Ile butli bym musiał zabrać na 10 miesięczny wyjazd, żeby tą Trumą codziennie grzać wodę?
Ile butli bym usiał zabrać żeby starczyło gazu do lodówki na 10 miesięcy?
Ile butli.... itd.
Gaz w butlach jest dobry jak się jedzie latem na 2-3 tygodnie, a zimą na max 4-5 dni. Czyli niestety lipa.
Jak ktoś jedzie na min. kilka miesięcy w miejsca, gdzie jest dużo słońca, to hmmm zaczyna się mając tyle wolnego czasu kombinować, jakby tu tego ciepełka od słoneczka trochę wziąć do ogrzania wody i nie musieć pracować na tą Traumę i wagony butli :mrgreen:
A poza tym po to jest to forum i dział też przez przypadek odpowiedni :ok

reaven22 - 2018-08-23, 22:39

Może tak pod panele PV podkleić maty kapilarne. Stosuje się to w ogrzewaniach ściennych i sufitowych. Mata składa się z rurek o średnicy 3-5mm.
W zasadzie wystarczyło by podkleić jeden panel i to powinno starczyć do zagrzania wody. Do tego mała pompka obiegowa o mocy kilku W i mamy ciepłej wody pod dostatkiem.


Świstak - 2018-08-24, 03:52

Rozwiązanie ze zbiornikiem na dachu jest jak najbardziej sensowne i te kilkanaście czy kilkadziesiąt kg na dachu Sprintera nie będzie miało znaczenia. Jest to najłatwiejszy sposób na ciepłą wodę,ale niestety nie pozbawiony wad - wieczorem ciepła woda będzie, ale rano już nie. Zimą również ten układ nie zadziała...
Propozycja Joko jest optymalna choćby ze względu na możliwość wyłączenia pompki gdy słońce już nie operuje i daje możliwość "przechowania" ciepła przez noc w zaizolowanym zbiorniku. Oczywiście wadą takiego rozwiązania jest skomplikowanie mechaniczne, ale można to uprościć... Powiedzmy że masz zbiornik 60 litrów gdzieś pod siedzeniem, a w nim już zainstalowaną pompkę. Wystarczy jeden zaworek i jeden wyłacznik aby uruchomić pompkę i poprzez zaworek skierować nie do kranów, ale do maty na dachu. Powrót z maty do tego samego zbiornika. Na naszej szerokości geograficznej słońce dostarcza 0,5-1 kw/m2, co oznacza że taki zbiornik 70 litrów nagrzejesz do temp. 30-40 stopni błyskawicznie. Wadą rozwiązania jest brak zimnej wody i konieczność zaizolowania zbiornika żeby nie grzał wnętrza auta. Poza tym woda w tej temperaturze może dość szybko zacząć "żyć" i śmierdzieć...

Kompi - 2018-08-24, 07:25

hehe wątek poszedł trochę w inną stronę niż zamierzałem co oczywiście nie przeszkadza :ok
Mi zależy żeby móc zabrać więcej wody a nie ją ogrzewać. Od tego mam boiler na prąd. :wyszczerzony:
Jak będzie ciepła i da sie pryszniczyć pod nia to będzie fajny bonus. Może nawet połączę tą z rury z boilerem to będzie miał wodę wstępnie podgrzaną i będzie mniej prądu wołał.
Więc dyskusja ciekawa.
Tak się zastanawiam czy nie dać dwóch rur po obu stronach dachu dla równowagi. Zawsze to 60 litrów wody więcej nie zabierającej miejsca w środku.

toscaner - 2018-08-24, 10:04

Arek, grzanie całej "zimnej" nie ma totalnie sensu. Sam napisałeś już dlaczego. Tym bardziej gdy mamy lato i już pomijając bakterie, to jednak fajnie w upale gdy zimna jest zimna.
Ja bym zbiorników z wodą użytkową na dachu nie dawał. Jedynie jeśli, to właśnie taką do zagrzania. I pewnie większość ludzi o tym samym pomyślała.

Zrób test i wystaw wodę w zamkniętej szczelnie butli np. 5-10l albo w takiej rurze na słońce i za kilka dni zobacz czy ta woda się do czegoś nadaje.
Zbiorniki pod autem to mają większy sens. Sam mam 70l w środku + 80l pod autem czystej i tylko przepompowuję jednym przyciskiem, gdy w górnym się kończy. Zimna zawsze zimna i nawet piję ją przez filtr Brita od kilku lat.
Ja kombinuję, pomimo, że miesięczny koszt grzania wody wychodzi mi ok 3 euro, ale jak tu zrobić, żeby nie musieć odpalać żadnego grzania, a woda była ciepła dzięki słońcu. Opcji jest kilka.
Ale na pewno nie grzałbym całej wody umieszczając wszystkie zbiorniki na dachu. :roll:

krzlac - 2018-08-24, 10:10

toscaner napisał/a:


Zrób test i wystaw wodę w zamkniętej szczelnie butli np. 5-10l albo w takiej rurze na słońce i za kilka dni zobacz czy ta woda się do czegoś nadaje.


Chyba, że święcona. :lol: Ostatnio w mocno katolickiej części Polski słyszałem, że święcona nigdy się nie popsuje.

krzlac - 2018-08-24, 10:13

Kompi napisał/a:

Tak się zastanawiam czy nie dać dwóch rur po obu stronach dachu..


Daj kilka, będzie kamper-katiusza. :spoko

toscaner - 2018-08-24, 10:29

krzlac napisał/a:

Chyba, że święcona. :lol: Ostatnio w mocno katolickiej części Polski słyszałem, że święcona nigdy się nie popsuje.


Bardziej już na pewno nie. Badania sanepidu kiedyś widziałem, to większy syf, niż ta w kiblu :haha:

Kompi - 2018-08-24, 10:32

toscaner napisał/a:
Ale na pewno nie grzałbym całej wody umieszczając wszystkie zbiorniki na dachu

Nie , nie wszystkie. Mam w aucie 120l w zbiornikach co daje 3 dni autonomiczności (40l/dobę) dołożyłbym na dach żeby jeszcze z dzień dwa doszły. Woda z dachu do zużycia w pierwszej kolejności. No może jeden zbiornik zostawiony na prysznic.

krzlac napisał/a:
będzie kamper-katiusza
[/quote]

No się nie da bo srodek dachu to solary :(

duende - 2018-08-24, 10:50

Świstak napisał/a:
Wadą rozwiązania jest brak zimnej wody i konieczność zaizolowania zbiornika żeby nie grzał wnętrza auta. Poza tym woda w tej temperaturze może dość szybko zacząć "żyć" i śmierdzieć...

Rozwinę oftopa i pomysł Joko... Zeszłego lata podłączyłem matę 120x120 do instalacji w kamperku, rzuciłem na dach i w ciągu godziny przy pełnym słońcu woda była wystarczająco nagrzana w zbiorniku pod autem. Nie użyłem pompy zanurzeniowej tylko puściłem obieg przez dodatkowe 2 zawory. Właśnie aby woda nie zaczęła „żyć”, użyłem mniejszego zbiornika 30l odpowiadającego zapotrzebowaniu i połączyłem ze zbiornikiem zimnej. Można dopompowywać nawet na bieżąco jak w bojlerze, ale aby jej nie chłodzić lepiej uzupełniać np rano. Pompka dawała radę z przepompowaniem 2m w górę. Miałem połączone ze zbiornikiem zimnej, więc z mieszaniem też nie było problemu i mieszacz wystarczyło ustawić tylko raz . Temat jak najbardziej do zrealizowania w różnych konfiguracjach, nawet na jednej pompie, tylko wtedy trzeba więcej zaworów, porzucony jednak u mnie po próbach, dlaczego:
- przepompowywanie wody w te i na zad, najpierw na dach, później do kranu, a w końcu aby uzupełnić zbiornik, wkurzający odgłos pompy minimum przez 1h
- słowo użyte przez Joko „przykleić” na dachu u mnie odpada , mata nie na stałe wiąże się z montażem /demontażem, czyli raczej do stacjonarnego kaperowania, wtedy można ją umieścić niżej z pożytkiem dla pompki, (np na tarasie jak u Toskanera :shock: )
- unikając upałów jeździmy w okresie wiosenno-jesiennym i dużo po górach co oznacza sporadyczne przymrozki w nocy, nie wiem jak zachowa się mata, jak kostkarka do lodu :?:
- więcej niż jeden zawór żona nie ogarnie :mrgreen:
Mata jest przepływowa, nie testowałem pod ciśnieniem. Oprócz izolowanego zbiornika, wypadałoby puścić węże w otulinie.

Hort - 2018-08-24, 12:36

Ja ci odpowiem jak to widzę z punktu widzenia technicznego .
Zakładam że dodatkowe kg na pokładzie nie są dla ciebie problemem.
Jeśli tak to raczej rozważał bym takie działania aby nie podwyższać środka ciężkości pojazdu .
Więc dodatkowe zbiorniki z wodą raczej bym pakował gdzieś nisko .
Natomiast rozważył bym w pierwszej kolejności wykorzystanie ciepła emitowanego przez urządzenia oraz umieszczenie hydraulicznego systemu podgrzewania na dachu z przekazaniem energii cieplnej do zbiornika przez grzałkę . Natomiast odradzał bym ze względów sanitarnych podgrzewanie tam bezpośrednio wody użytkowej . Ewentualnie panel elektryczny i grzałka elektryczna . Ale tu nie będę się wypowiadał , nie jestem specjalistą od elektryki.

krzlac - 2018-08-24, 13:12

Kompi napisał/a:
No się nie da bo srodek dachu to solary :(


Są też rury przezroczyste - z poliwęglanu.

toscaner - 2018-08-24, 20:43

Czyli zabawa w pompowanie wody na dach trochę bez sensu. Hałas pompki, zajmuje miejsce dla paneli, problem z grzaniem w zimniejszym okresie, w którym panele nadal mogą produkować prąd dla np. grzałki.
Sam rozważałem kiedyś czy rura czy grzałka. Teraz będę tworzył nowy bojler, to akurat będzie okazja wspawać jakiś gwint do grzałki. Tym bardziej, że kupiłem drugą spawarkę - migomat.
Jakby co to inverterowa do sprzedania. Ale raczej gdzieś w okolicach Szkocji chyba.

Kompi, jeśli nie planujesz grzać wody na dachu, to wg mnie bez sensu ją na dach wrzucać. Zawsze to jest jakaś niepotrzebna waga. Ja mam na dachu z 35kg i więcej pchać nie planuję. W kolejnym będzie z 5 paneli po chyba 2kg.
Zbiorniki w każdej formie raczej zawsze upchasz pod autem.
Przyznam, że zużycie masz ogromne. Znaczy nie wiem na ile osób, ale ja mam 150l i z kąpielami codziennie, dwie osoby, mycie garów, i ta sama woda jeszcze do gotowania makaronu, ziemniaków i picia i starcza nam na 7-8 dni.

Może zacznij od jakiś perlatorów, jakieś ekonomiczniejsze krany itp. inne patenty z kryzą z zaworu. Nam idzie na kąpiel prysznic średnio 3-4 litry wody na osobę, dzięki temu patentowi. Gary różnie.
40 litrów na dzień, to też u mnie by było 3,5 doby w tym tempie. A jest 8.
Ogródka przed kamperem nie podlewasz przypadkiem? :ok

Kompi - 2018-08-24, 20:54

Pewnie przesadziłem ale podałem z zapasem. Ostatnio wyszło nam 30-35l/doba na dwie osoby. No ale to w norway gdzie nie ma problemu z wodą. Myślę o Grecji na jesien i dłuższe pobyty na odległych lokalizacjach od słodkiej wody. Rury w trasie puste tylko przed wjazdem na taką miejscówkę napełniane żeby było na dłużej.
Pod auto już nic nie wepchnę. Mam tam LPG butle dużą i zbiornik na szarą no i wał napędowy przez długość auta ;-)
Perlatory itp oszczędzacze oczywiście wprowadzam w życie.
Nad ogródkiem się zastanawiałem ale jest jednak uciążliwy w transporcie. :D

joko - 2018-08-26, 11:21

Jak miejsce na dachu jest problemem to może takie coś : https://allegro.pl/ogrzewacz-solarny-piramida-podgrzewacz-wody-basenu-i7502430389.html?reco_id=ac5eaf8a-a90f-11e8-ab76-246e9677fab0&bi_c=Product&bi_s=archiwum_allegro&bi_m=reco&

Ogrzewanie wody przez słońce (na dachu lub w innym nasłonecznionym miejscu) i trzymanie jej w izolowanym zbiorniku w lub pod samochodem jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem.
W tym rozwiązaniu wskazujecie jako najsłabszy punkt tę pompkę , która hałasuje, zużywa energię, etc. ...... zgadzam się z tym jak najbardziej ...... ale przychodzi mi do głowy przynajmniej kilka sposób jak to rozwiązać.
Oczywiście rozważania czysto teoretyczne nie poparte praktyką ani jakimikolwiek obliczeniami, ale jako wskazówki do rozważenia ,myślę nie pozbawione sensu

1. Można pomyśleć o bardzo powolnym przepompowywaniu wody przez dachowy ogrzewacz, co jest nawet wskazane z punktu widzenia celu jaki chcemy osiągnąć (gorąca woda)
Te ogrzewacze basenowe standardowo pracują w trochę innych warunkach bo używają obieg wody filtrowanej o dużej wydajności. W praktyce woda po przejściu przez takich nawet duży ogrzewacz jest cieplejsza od tej na wlocie o jakieś 2-3stopnie, a efekt nagrzania basenu uzyskuje się przez wielokrotnie jej przepuszczenie przez ten ogrzewacz.
Jeżeli przez ten sam ogrzewacz woda będzie przechodzić bardzo powoli, to wtedy jednorazowe przejście da potrzebną temperaturę.
Pompka dająca powolny przepływ będzie zużywała dużo mniej energii i nie będzie hałasowała (analogicznie do wentylatorów wolnoobrotowych)

2. Można rozważyć cykliczne przepompowywanie wody przez ogrzewacz. Kiedy włączę obieg wody w basenie przez ogrzewacz , po przerwie w działaniu to przez pewien czas z dyszy leci wrzątek , podobnie jak puści się wodę z ogrodowego węża który leżał na słońcu z wodą w środku. Czyli włączamy pompkę na czas potrzebny do przelania się wody zawartej w ogrzewaczu do zbiornika i napełnienia nową dawką zimnej wody i wyłączamy pompkę. Po czasie potrzebnym na nagrzanie ponawiamy proces. Pompka działała by wtedy tak jak działa normalnie pompując wodę do kranów (w krótkich cyklach z dużymi odstępami)

3. Można w końcu rozważyć zrobienie obiegu bez pompki, czyli grawitacyjnie. Nie jestem orłem z fizyki, ale wydaje mi się, że w sytuacji kiedy mamy gorącą wodę u góry i zimniejszą na dole, oraz potrzebny nam do działania przepływ wody może (a nawet powinien) być niewielki, to da się to tak połączyć, aby działało bez dodatkowego wspomagania.
Może niech w tej kwestii wypowie się ktoś bardziej kompetentny.

Generalnie uważam, że najlepsze rozwiązania są zawsze te najprostsze i to zarówno co do stopnia skomplikowania samego mechanizmu, oraz procesów jakie w układzie zachodzą ...... a wszystkie rozwiązanie "solarne" są pod tym względem najlepsze.
Prawda jest taka, że każda energia z jakiej korzystamy pochodzi ze słońca (również ta z ropy, węgla czy gazu), ale uzyskujemy ją w mniej lub bardziej złożonych procesach z użyciem urządzeń o różnym stopniu skomplikowania.
Ktoś pisał tutaj, że po co bawić się w ogrzewanie wody przez słońce i komplikować sobie życie, jak przecież są Trumy, które radzą sobie z tym znakomicie ........ no to jest właśnie modelowy przykład głupoty gatunku homo sapiens , który podobno jest gatunkiem rozumnym, a od zarania swoich dziejów robi w kwestii pozyskiwania energii wszystko od :dupa strony, nazywając to przekornie postępem i rozwojem.
Jeżeli każdy rodzaj dostępnej na ziemi energii pochodzi ze słońca, to nie trzeba być specjalnie bystrym, aby wyczuć tę "drobną" różnicę pomiędzy pozyskaniem jej do ogrzania kilku litrów wody w sposób bezpośredni (promieniami słońca), a użyciem do tego paliw kopalnych, które są wynikiem skomplikowanych procesów przetworzenia energii słonecznej, oraz urządzeń, których samo wykonanie pochłonęło setki albo tysiące razy więcej energii niż są w stanie dać.

Od wieków (a zwłaszcza dwóch ostatnich) zużywamy nieproporcjonalnie wiecej energii niż potrzebujemy i niszczymy planetę na potęgę, przy użyciu coraz bardziej skomplikowanych wynalazków ....... nie dlatego , że jesteśmy tacy inteligentni i twórczy ...... tylko dlatego, że jesteśmy jeszcze zbyt głupi aby wprost wykorzystać to co jest nam dane.

amples - 2018-08-26, 12:15

joko napisał/a:
Można pomyśleć o bardzo powolnym przepompowywaniu
2. Można rozważyć cykliczne przepompowywanie

Raczej cyklicznym zależnym od temperatury podobnie jak w solarach
joko napisał/a:
Można w końcu rozważyć zrobienie obiegu bez pompki, czyli grawitacyjnie.....

Ciepło same nie pójdzie na dół tym bardziej cienką rurką .
Pozostaje :
zbiornik ciepłej wyżej ,
lup przepompowywanie na dół (wystarczy mała pompka 0,3-0,4 bara do 10l/minute) ,

toscaner - 2018-08-26, 15:37

Ja właśnie kupiłem dwie grzałki 300W. Po jednej do każdego kamperka. 300W powinno w 3h zagrzać 20l wody do ok. 60-70C. Z aktualną ilością paneli mógłbym grzać i jeszcze więcej wody. :)
Czystej/pitnej mam w ZD 150l, a w ZvD będzie 150 albo 200l. W obu bojlery po 20l.
Oprócz tego grzanie piecem poprzez wężownicę.
W ZvD może zrobię też grzanie silnikiem podczas jazdy. W ZD już mi się nie chce.

Ale ta piramidka z linku fajna. Niestety zepsułaby mi układ paneli. Jedynie pokrywając cały dach dam radę zmieścić 750W: 5 x 150W. Zbiorniki na wodę pod auto oraz do środka.

majsterus - 2018-09-05, 21:03

joko napisał/a:

Ktoś pisał tutaj, że po co bawić się w ogrzewanie wody przez słońce i komplikować sobie życie, jak przecież są Trumy, które radzą sobie z tym znakomicie ........ no to jest właśnie modelowy przykład głupoty gatunku homo sapiens , który podobno jest gatunkiem rozumnym, a od zarania swoich dziejów robi w kwestii pozyskiwania energii wszystko od :dupa strony, nazywając to przekornie postępem i rozwojem.
Jeżeli każdy rodzaj dostępnej na ziemi energii pochodzi ze słońca, to nie trzeba być specjalnie bystrym, aby wyczuć tę "drobną" różnicę pomiędzy pozyskaniem jej do ogrzania kilku litrów wody w sposób bezpośredni (promieniami słońca), a użyciem do tego paliw kopalnych, które są wynikiem skomplikowanych procesów przetworzenia energii słonecznej, oraz urządzeń, których samo wykonanie pochłonęło setki albo tysiące razy więcej energii niż są w stanie dać.

Od wieków (a zwłaszcza dwóch ostatnich) zużywamy nieproporcjonalnie wiecej energii niż potrzebujemy i niszczymy planetę na potęgę, przy użyciu coraz bardziej skomplikowanych wynalazków ....... nie dlatego , że jesteśmy tacy inteligentni i twórczy ...... tylko dlatego, że jesteśmy jeszcze zbyt głupi aby wprost wykorzystać to co jest nam dane.


..aaaa to ja byłem...ja :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech
energia słoneczna....buhahaha.....tak samo jak wiatraki do produkcji prądu....poroniony pomysł....koszt tych inwestycji, kosztów produkcji, eksploatacji, utylizacji jest nieadekwatny do zysków...taka prawda.
A może tak kampera przerobisz na promienie słoneczne? Z opcją lotu, będzie oszczędność w oponach....
Rozwiązania grzania wody w rurach pcv na dachu uważam za totalnie poroniony pomysł. i do tego wygląd pojazdu...masakra....Może nie byłem na wielu polach kempingowych, może nie widziałem za wiele kamperów w życiu, ale takiej "woichy " z rurociągiem kanalizacyjnym nie widziałem.
Ale każdy robi jak uważa.
Przecież można rozpalić ognisko i w kociołku nagotować wody... :mrgreen: :mrgreen:

Świstak - 2018-09-05, 21:39

Ludzkość, a właściwie historia postępu ludzkości opiera się na poronionych pomysłach, a wiocha... No cóż, dla mnie wiocha coraz częściej jest synonimem wszystkiego co najprawdziwsze, najprostsze i najbardziej naturalne. Mówiąc w skrócie - synonimem Raju utraconego.
No, prawie...

Misio - 2018-09-05, 21:56

Taki zbiornik na dachu posiada kolega r-krecik z Wejherowa z grupy Górali Świętokrzyskich. Bardzo sobie chwali te rozwiązanie i możesz go wypytać o szczegóły. :lol:
Powodzenia. :spoko

Flag - 2018-09-06, 08:28

majsterus napisał/a:

..aaaa to ja byłem...ja :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech
energia słoneczna....buhahaha.....tak samo jak wiatraki do produkcji prądu....poroniony pomysł....koszt tych inwestycji, kosztów produkcji, eksploatacji, utylizacji jest nieadekwatny do zysków...taka prawda.


masz rację że ilosc energii w stosunku do kosztów jest absurdalnie mała,w związku z tym wystąpiłem do Zakładu Energetycznego o przyłącze do kampera - 6kWh. Myslisz ze wystaczy? Jeszcze się zastanawiam gdzie zakopac skrzynkę z licznikiem i potem jaki kabel od skrzynki do kampera, wiem że długi musi być bo lubie do skandynawii wyskoczyc.

reaven22 - 2018-09-06, 11:34

Flag napisał/a:
w związku z tym wystąpiłem do Zakładu Energetycznego o przyłącze do kampera - 6kWh. Myslisz ze wystaczy? Jeszcze się zastanawiam gdzie zakopac skrzynkę z licznikiem i potem jaki kabel od skrzynki do kampera, wiem że długi musi być bo lubie do skandynawii wyskoczyc.


Skrzynka z licznikiem na dachu i do tego wąsy jak w trolejbusach ;]
Chyba że dostarczą prąd w wiaderku :)

gregusz - 2018-09-18, 11:33

Kiedyś oglądałem program, chyba "Wielkie Projekty" (budowlany) i tam było pokazane rozwiązanie, które moze udałoby sie tu zaadaptować. Mianowicie w jednym budynku, pod dachówką ktoś układał sobie zwykłe, czarne rury gumowe i nimi przetaczał chyba glikol (ten płyn od solarów). Taki wąż można by podczepić pod same solary. Elastyczny więc łatwo można by było go poprowadzić.
zWitek123 - 2019-01-22, 16:05

Temat zrobił się długi i szeroki...
Może wystarczyłoby troszkę czarnej rury (kilka metrów), ale cienkiej, zrobić odwrotność podłogówki. oczywiście, żeby tego ustrojstwa nie demontować na zimę czy jesienno/wiosenne podróże z przymrozkami, zalać to glikolem. Reszta normalnie - pompka, wymiennik ciepła i zbiornik.
Zalety - chcę ciepłą wodę i są warunki - włączam pompkę i woda się grzeje, nie chcę, albo zima... nie włączam pompki i tyle... Nic nie zamarznie, można to na stałe umieścić na dachu, mało waży, nie widać kanalizy na dachu.

można też rozważyć położenie wężownicy pod solarami - do chłodzenia/odbierania ciepła od nich - dwa w jednym.

Ktoś wyżej pisał o rurach z poliwęglanu... Za kilka dni będą całe w glonach... no chyba, że taki jest cel... wodorosty na cerę czy coś :)

Johny_Walker - 2019-01-23, 09:17

majsterus napisał/a:

energia słoneczna....buhahaha.....tak samo jak wiatraki do produkcji prądu....poroniony pomysł....koszt tych inwestycji, kosztów produkcji, eksploatacji, utylizacji jest nieadekwatny do zysków...taka prawda.

Bzdury opowiadasz bo mało wiesz, ale koniecznie chcesz coś powiedzieć.
Moja elektrownia solarna działa od 2015 i mam >80% redukcji kosztu energii w domu. Dobrze dobrana instalacja fotowoltaiczna zwraca się w 9 lat pracując tylko na pokrycie I taryfy. Jej trwałość to kilkadziesiąt lat. Najstarsze dalej pracują.
Solary w kamperze pozwalają mi nie wozić przedłużacza ani agregatu od wiosny do jesieni.

koder - 2019-01-28, 07:53

joko napisał/a:
Jeżeli każdy rodzaj dostępnej na ziemi energii pochodzi ze słońca

Dygresja: Nie każda. Energia jądrowa nie jest ze słońca - w każdym razie naszego.

Jeżeli chodzi o obieg z grzaniem solarnym, to optymalnym pomysłem wydaje mi się wprowadzenie grzałki między zbiornik zimnej wody a boiler w kamperze. Pompowanie obsługuje wtedy zwykła pompka wody, która normalnie podaje nam ciepłą wodę, kontrolę temperatury przejmuje boiler z termostatem no i korzystamy z normalnego mieszacza na końcu. Warto oczywiście dać zawór umożliwiający odcięcie tego obiegu na zimę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group