Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam

Francja - Francja Płn. / Izolownia śladami wspomnień i nowinek

izola - 2018-10-05, 16:03
Temat postu: Francja Płn. / Izolownia śladami wspomnień i nowinek
Co sie odwlecze to nie uciecze... Tak "padali" już dawno temu :-P
To i ja wreszcie zebrałam wszystkie manele do tzw. Kupy i ruszyłam tydzień temu nad moje ulubione francuskie morze...

Troche zasięg mam tu skromny ale zobaczymy jak bedzie "w praniu " ;) ...

Znika przekaźnik tak by to James nazwał... Ale i tak cudów nie będzie bo mi coś na Fb zdrowo wysłało Volumen :evil:

Październik jest dobry by tu pobyć...nie ma tyle nawału turystycznego, parkowanie jest na luzaka prawie wszędzie możliwe..

I tak się poruszam jak bombowiec naszpikowany dobrym jedzeniem i Winem.

Totalny Relax :szeroki_usmiech

TJL - 2018-10-05, 18:42

A gdzie jesteś? Jaka pogoda?
izola - 2018-10-05, 20:42

Nie siedzę długo na jednym miejscu...
Pierwszy przystanek zrobiłam w Bray Dunes, jest to mała miescina która zamiera jak się sezon skończy, ale za jest to eldorado dla miłośników wędrowania po plaży i wydmach.
Jak tam byłam w zeszły weekend bardzo wiało, temperatura była ca. 15 stopni.

Następnie pojechałam do Gravelines i do Grand Fort na Filipes...tu pogoda się rozchulała i nastały letnie klimaty o 14-tej było dziś 26,5 a o 18,30 było jeszcze 24 stopni.
Dziś pojechałam tylko 5 km. dalej na wiochę Oye Plage... Jest tu pięknie. Dookoła rozpościera się park/ Rezerwat bogaty w liczne ptactwo inne zwierzęta.
Przy samych wydmach można parkować jak pokonamy bramkę 2,20m.
Kiedyś stały tu kampery ale czas się zmienia.

Rejon Pas de Calais ma wiele ciekawych zakątków gdzie miłośnicy przyrody są bardzo zadowoleni.

James - 2018-10-07, 07:21

Cześć Izola!
Z opóźnieniem (to w końcu cały dzień ;) , ale wczoraj byliśmy nieźle zakręceni, bo my mięsożercy gościliśmy przemiłą wegetariankę - daliśmy z siebie wszystko- zrobiliśmy chińszczyznę w wersji wegetariańskiej z rewelacyjnym białym winem z naszej tegorocznej wyprawy wiosennej do Bułgarii ) siadam do czytania :kawka:
Pisz, pisz!!! Bo my już w szarej rzeczywistości, choć prawdę mówiąc za oknem całkiem ładnie, a dzisiaj ma być w Katowicach 22 st.
Jak tylko wybudujesz przekaźnik :szeroki_usmiech wysyłaj proszę zdjęcia! Jakie ptaszki są? To przecież początek jesieni- pewnie ciekawe!
James pozdrawia :spoko

izola - 2018-10-07, 10:35

...bonjour drodzy czytacze ;)
Oj ciężko będzie z przekazywaniem fotek bo czytnik do karty SD został w domu..
Coś trzeba z tym zrobić..
.
Dziś tak niedzielne, zaczyna się dziać! Już o 9 rano miałam pobudkę...przyjechali pierwsi panowie wystajlowani w dosyć obcisłe moro kombinezony... Uzbrojeni w pokaźne pukawki i wypasione psiska myśliwskie...
Dziś trza być ostrożnym spacerując po wydmach...! Bo Francuz strzela chętnie, niedzieln hobby.

Inna kategoria łowcy przyjechała z własnymi kaczkami i strzelbami...
Jeden miał jakiegoś wyżartego psa...ten pewnie aportuje zdobycz..
..
Te przewożone kaczki nieboraczki używane są jako wabik dla dzikich kaczek żyjących w bajorkach jakie pozostają miejscami po odpływem...
Procedura ta odbywa się jak Woda cyrkuluje, czyli dwa razy dziennie...
To chyba nowoczesna odmiana od
...
Kaczka dziwaczka

izola - 2018-10-07, 10:53

Przygotowania do łowôw
izola - 2018-10-07, 11:02

Na łowy...
izola - 2018-10-07, 11:09

Foty i telefon ze znikającym intrnetem !
..Masakra szarpiąca nerwy :gwm
Idę pochodzić...dla uspokojenia :-P

J.Leboski - 2018-10-07, 13:48

Bonjour Izola :spoko pisz, czytamy.

U mnie napierdzielali od samego rana tymi pukawkami, najlepsze ze polują na bażanty które sami hodują i wypuszczają, a bażanty mozna złapać gołymi rękami jak kury, mi sie kiedyś udało, podszedł sam do mojej reki...oczywiście wypuściłem. To nie to samo co polować na tygrysy :mrgreen:

James - 2018-10-07, 15:12

Izola uważaj żeby Cię tam nie ustrzelili ! Widzę, że dzielnie robiłaś zdjęcia "camera cachee". Bardzo mądrze. Narażę się wielu , ale powiem - jak ja nie lubię myśliwych!!! Z drugiej strony trudno żeby miłośnik ptaków ich lubił . Zresztą lata temu nasz pies też podzielał tą niechęć i mimo, że psina tylko raz w życiu spotkała tych ... nie powiem- to od razu po pierwszym "wąchnięciu" wiedział że trzeba wziąć nogi za pas.
To zamiłowanie Francuzów do polowań to jedno z nielicznych rzeczy, które brudzi mi różowe okulary przez które patrzę na ten fajny kraj.

TJL - 2018-10-07, 16:03

Ja też zaliczamy się do tych, którzy nie lubią myśliwych. Niestety w ostatnim czasie w Polsce również zaczęli się mocno panoszyć. Postawili ambonę 300 m od mojego domu. Na szczęście mocny wiatr załatwił ją i ja nie musiałem się trudzić.
Izola, czekamy na opisy i zdjęcia jak się uda.
Pozdrawiam,
Tomek

izola - 2018-10-08, 19:39

James napisał/a:
Izola uważaj żeby Cię tam nie ustrzelili ! Widzę, że dzielnie robiłaś zdjęcia "camera cachee". Bardzo mądrze....

To nie foty robione camerą a tylko telefonem przez zabrudzone przyciemnione szyby... dlatego taka kiepska jakość...
Ale nie o piękno w tym przypadku chodziło :-P

Jasne że na starość nie dam się tak szybko puknąć! od myśliwego w dodatku ;)
Dzisiaj było w planie, nazbierać Rokitnika na nalewkę... Czego się nie robi dla zdrowia.

Haha, założyłam czerwoną czapeczkę i ruszyłam w wydmy, jak ten bajkowy czerwony kapturek.
Wilka nie spotkałam...
Za to jak w pobliżu był ostrzał to bym o mało psa pozbyła... Tak się wystarczył i dał dyla :shock:

Zebrałam co miałam zebrać, uciecha była... ale ta dłubanina na miejscu!...
Wmawiając sobie že to "na zdrowie" dobrnręłam z czyszczeniem do końca.

Jutro trzeba jakie % kupić i zalać to zdrowie :mrgreen:
W sumie był to dzień gospodarczo aktywny... bo na nalewkę mam nazbierane, a przy okazji pochodziłam wiele kilometrów... też dla zdrowia
:diabelski_usmiech

James - 2018-10-10, 07:50

Podziwiam i gratuluję znajomości roślin :roza: U mnie w tej dziedzinie słabiutko, oj słabiutko.
Przyznam się, że nie tylko nie wiedziałam o nalewce z rokitnika, ale i on sam jest dla mnie tajemnicą :shock:
Więc ograniczamy się do zakupu nalewek . Ostatnio z Alzacji ku uciesze naszych gości przyjechało kilka smaków i wieczory stały się coraz bardziej aromatyczne, aromatyczne ....i :pifko2

W Masywie Centralnym widzieliśmy psy myśliwskie w kamizelkach odblaskowych (nie , nie byliśmy po nalewkach :lol: ) w czasie polowania. Może to jest jakiś pomysł dla Twojej psiuni, ale w sumie nie jestem pewna - a jak myśliwy pomyśli, że to kamuflaż jakiegoś smacznego zwierzaka?

izola - 2018-10-10, 19:02
Temat postu: Wissant
James, mam bogato i aromatycznie... Wszystko własnej kompozycji :)
Znam się na ziołach i dzikich owocach. Przy okazji wskocz na degustację.
Ze mną do Francji przyjechała nalewka miętowo /rabarberowa...też nie do pogardzenia. :lol: co nie przeszkadza by tutejsze delicje nie omijać.. :-P

Wczoraj przyjechałam do małej miejscowości Wissant. Jestem tu poraz trzeci i znowu widzę ją innym okiem.
Po sezonie jest spokojnie, można usiąść na zewnątrz bistro i rozkoszować się słoneczną i ciepłą jesienią.

Dziś był marsz w planie..
By "rozgibać" od tygodnia męczące mnie lumbago
...10 km w nogach mam dziś zaliczone, a korzonki nadal napierdzielają...
Za to na obiad my se dogodziły... Po tak obfitym jedzeniu nie chce się wstawać...to i nic nie boli :mrgreen:

W Wissant jest Stellplatz dla kamperów za free, są smietniki i można wylać co się ma do wyłania.
Jest to trochę na uboczu Wissant ale w migu jest się w centrum i na plaży
.
Dziś było targowisko... Jak zwykle spałam za długo i załapałam się na końcówkę.
Po tej eskapadzie odpoczywamy...

SP:
50.887228, 1.670743

James - 2018-10-10, 21:04

Izola dzięki za zaproszenie :) Pewnie kiedyś nasze drogi się przetną , najszybciej we Francji :szeroki_usmiech

A na lumbago może jakieś plastry lecznicze, ja systematycznie przywożę sobie z wakacji plastry ABC, bo moim zdaniem są najlepsze. Jak je tylko mam to już mi lepiej :lol:

izola - 2018-10-16, 19:59

Przepustowość internetu tak mi obniżyli, że nie mam nerwa by w takich warunkach wstawiać rozsądne foty... Napiszę resztę po powrocie i dodam rozsądne foty ;)

Jutro robię szturm na Le Treport... Zobaczymy jak tam będzie z nadawaniem :-P
:spoko

Mam przekroczony limit danych w abonamencie... Zła gospodyni ze mnie :mrgreen: ale pisać jeszcze jako tako idzie...
Foty nie wchodzą... jak chcecie mogę truć pisemnie :bukiet:

James - 2018-10-17, 07:36

Truj, prosimy , truj pisemnie :szeroki_usmiech Już się martwiliśmy, że zaginęłaś gdzieś w akcji.
A jeśli chodzi o abonament to przecież w końcu skończy się okres rozliczeniowy i zacznie nowy :lol:
My od jakiegoś czasu mamy święty spokój - w abonamencie za ok. 60 zł. mamy w Polsce 19,6 giga miesięcznie, z czego za granicą możemy wykorzystać ok. 4 giga . To jest komfort!
Pozdrawiamy cieplutko z jeszcze słonecznej Polski - wczoraj było 20 stopni - ponoć idzie ochłodzenie ale może prognozy się nie sprawdzą :-P

izola - 2018-10-17, 11:25

Nie, nie zaginełam... :wyszczerzony:

Tylko jak był lepszy zasięg, to wena do pisania mnie opuściła, a jak mi przeszło to nie szło jak by się chciało :mrgreen:

Trochę się cofnę w kronice, by było jako tako po kolei ;)

Z Wissant pojechałam przez Wimereux do
Ambleteuse gdzie miałam zamiar zwiedzić od środka Fort Mahon...
To nieprawda że do 3 razy sztuka, haha i za trzecim razem miałam pecha i Fort Mahon był zamknięty ... bedzie okazja by znowu tam pojechać.
E miasteczku można tu parkować do 3,5t poza dniem targowym w środę.
parking 50.809807, 1.607074 (z WC)
Pochodziłam po miescinie, po plaży i pojechałam dalej.

Wimereux był w planie ale już i tam byłam
...
Boulougne sur -Mer mnie kusiło, postawiłem Izolownię tu 50.742257, 1.595855 jest to P z bramką 2m, obok jest Stellplatz dla dużych braci kamperów.
Płatność na kartę, woda i zrzut.

Następnego dnia pojechałam do Etaples, jest to ujście rzeki La Canche z ogromnymi terenami błotno / wydmowym.
byłam tam dwa ciekawe dni. Stałam na Parkingu z App Park 4Night 50.520644, 1.627636, dobre i spokojne miejsce na wlocie do miejscowosci. z wieloma możliwościami by czas spędzić.
W tej miescinie jest też P gdzie są wyznaczone 4 miejsca dla kamperów tu: 50.518514, 1.631113

Berck sur-Mer miał nas 2 dni na Parkingu z 1,9m bramką, obok jest SP dla kamperów za 10 €
W Berck jest atrakcją obserwowanie stada fok które wylegują się w czasie odpływu
:lol: pachnie czasami lekko oborą i słychać niesamowite odgłosy, jakby kogoś zarzynali.
Stado to jest wielkie chciałam je policzyć ale przy 80 się zgubilam...
Samo miasto Berck jest takie sobie, budownictwo niezbyt ciekawe... Ale plaża i wydmy są zaje,fajne.
Po Berck chciałam zobaczyć

Saint Valery sur -Somme... Wjechałam w ciasną starowkę...! Szukanie Parkingu gdzie można by było pozostać na noc dziebko zniecheciło mnie do tego optycznie ładnego miasteczka.
Pokrętłem się po nim nie wysiadając z auta...jak się napatrzyłam i nakreciłam kółkiem pojechałam dalej w kierunku Le Treport... ale tam jeszcze nie dotarłam,
bo po drodze zachęcił mnie plac biwakowy w Brighton 50.195568, 1.51268, nie ma tu nic tylko stół i ławka ale za pierwszym wałem wydmowym rozpościerają się wielokilometrowe wydmy przez które prowadzą szlaki wędrowne...

Wczoraj pogoda była słoneczna i było 25 stopni, więc co pozostało innego jak iść w plener :szeroki_usmiech

Teraz po śniadaniu musi się sadełko nawiązać... Co dalej będzie w planie?... Nic nie robić też jest dobry plan :szeroki_usmiech

izola - 2018-10-17, 13:52

W Berck
izola - 2018-10-17, 13:55

Foki
izola - 2018-10-18, 13:56
Temat postu: Disś Ault Onival
Ault Onival
Dzisiaj pojechałam niewiele dalej do małej nadmorskiej miejscowości Ault i jego dzielnicy Onival.
Do parkowania wybrałam sprawdzony już wcześniej P za free, jest on wprawdzie przy drodze ale nocą jest cicho... a po sezonie bardzo cicho.
Tak naprawdę po sezonie panują tu pustki. Wiele kolorowych kamienic letniskowych jest pustych, okiennice i rolety są pozamykane.

Pogoda dziś jakby chciała się zmienić. Z rana było tylko 9 stopni
ale o 14- było już ciepłe 16... jak na październik i tak dobrze 😋
Jak narazie jest sucho, i to jest ważne, chociaż od morza idą czarne chmury

Pierwszy szturm na Ault już zaliczyłem... Poszłam zobaczyć na drugi koniec miasta czy klify kredowe jeszcze stoją na swoim miejscu ...stoją 😋

By zbytnio nie szaleć tak z rana wróciłam do auta i robię Tea Time... a pies poszedł spać do budy...

I o dziwo nawet mój internet tu śmiga o wiele lepiej :kawka:

izola - 2018-10-18, 19:22

...ale się dzisiaj nachodziłam, dobrze że rower został tym razem w domu... Chociaż wysportowani Francuzi śmigają tu jak strzała na wyścigowych, ale to inna liga.

Moja liga ta inna
rzuca mi tu jeszcze zawzięcie obok auta kulami Boule... Ćma się robi co mi jaki nie trafi w Izolownię :-P
...fajnie jest tak patrzeć przy lampce wina jak inni ambitnie walczą...dziś tylko psa odsikam i zbytecznego kroku nie robię ;)

izola - 2018-10-18, 19:48

Camping tu też mają, super tani super położenie ale teraz zamknięty, obok CP w lewo jest fajnie na dzikusa
J.Leboski - 2018-10-18, 21:00

:spoko

Obserwuje często graczy w "bule", widzę że ta pozornie nudna gra sprawia dużo radości Francuzom. Trzeba będzie kiedyś spróbować, może na emeryturze :mrgreen: Siedziałem kiedyś w parku, gdzieś w centrum w Nicei, park miedzy kamienicami 100x100 m. ogrodzony, w środku stoliki, przy kilkunastu stolikach panowie graja w szachy, w karty i kilkanaście grup grających w bule. W sumie w parku było ze 100 osób zajmujący sie tylko tymi grami, ja jeden byłem kibic. Obserwowałem pewna panią jak z reklamówką z "bulami" (tzn. bule w środku reklamówki, a ta pani żwawo :lol: ) idzie i obserwuje grupy graczy, widać ze jej obcych, podchodzi do grupy takiej średnio-młodzieżowej i pyta się, czy może sie dołączyć? oczywiście zgodzili się i dalej grali jak gdyby znali sie od lat...takie klimaty. :roll:

James - 2018-10-19, 08:21

Jesteśmy w pracy ale jedziemy sobie wirtualnie z Tobą Izola. Dziękujemy Ci za tą relację :bukiet:
Przyjemnie jest przenieść się na chwilę w te kapitalne klimaty Francji...

Zresztą podobnie jak Ty uwielbiamy spacery. Może jeszcze kiedyś będziemy mieli następnego psiaka...pomarzyć dobra rzecz :)

izola - 2018-10-19, 08:45

Bon jour drodzy czytelnicy i moi wirtualni podróżnicy

Emeryci to mają dobrze 👍 jedni jeżdżą jak mawiedzeni, inni zapominają czas przy Boule i innych zabawach. :lol:

Po spokojnej nocy najwyższy już czas by zacząć rozsądnie egzystować!
Start jest udany
Kawusia, jajecznica i cuchnący ale bosko smakujaccy serek z bagietką to jest to :spoko

Miłego dnia życzę wszystkim pracującym i tym wolnym :spoko

James - 2018-10-19, 08:49

Dziękujemy i wzajemnie :roza:

Kiedy w Jamesie we Francji otwieramy lodówkę to niezmiennie wołam "Vive la France!" , a właściwie wołają serki mimo, że są w plastikowym pojemniku :-P

izola - 2018-10-19, 08:55

Ten "zepsuty" zapach też ciągle wieje z mojej lodówki, ja specjalnie kupuję jeden ser więcej tak na zapas, by miał czas... dojrzeć :mrgreen:
izola - 2018-10-19, 16:33

Chwila odpoczynku, to skrobnę coś ;)

Przy pięknej słonecznej porodzie zdecydowałam by zostać jeszcze jeden dzień i pójść do centrum Ault i zwiedzić kościół Eglisr Saint Pierre.

Pomysł był dobry tylko nie liczyłam że ten zabytkowy monument jest zamknięty 🔐
Z zewnątrz robi ta budowla też duże wrażenie.

Ponieważ nigdzie mi nie pilno poszłam jeszcze raz w kierunku klifów... Przy tej słonecznej pogodzie była to wielka uciecha dla oka, 😁po uciesze dla oka przyszedł czas na 🍴🍰

...Dzisiaj morze pokazuje swoje najpiękniejsze barwy od brzegu pas soczystego turkusu okraszony białą spokojną falą, za nim kontrastowy pas lazurowy wchodzący gdzieś na horyzoncie w niebieskie prawie bezchmurne niebo 😍

izola - 2018-10-19, 19:09

19-nasta słonko zachodzi... Ostanie rzuty z Boule i limuzyny odpaliły do powrotu...
izola - 2018-10-20, 10:42

Dziś zaczęłam dzień od recyklingu, zapachniało czosnkowo i powiało wspomnieniami z dzieciństwa...

Wodzionka tak prosta a jakże smaczną i szybka potrawa.
Czy w dzisiejszych czasach jeszcze ktoś to gotuje ? :mikolaj

James - 2018-10-20, 17:50

Mniam....No jasne, że gotuje!!! Najpierw czosneczek- duuuużo czosneczku -roztarty z solą na brzegu talerza, potem chlebek pokrojony w kosteczkę, wszystko zalane wrzątkiem, trochę maggi, ew. full wypas- masło i .....cóż mogę powiedzieć :szeroki_usmiech
A jak słyszę czasami jak niektórzy przerabiają "wodzionkę" na "wodziankę" to dostaję spazmów!!!
To jak przerobienie sroki na sr...kę.
:spoko

izola - 2018-10-20, 20:51
Temat postu: Criel sur -Mer
Po wodzionce nabiera się ponoć siłę po 7 latach,dlatego obiad był już bardziej wartościowy, podwieczorek też ;)

Dzisiaj jestem w Criel sur -Mer, jest to dosyć przyjemna miescina.
Kto szuka jednak piaszczystej plaży musi jechać gdzie indziej, tu plaża jest z drobnych otaczaków.

Z rana było 8 stopni ale w ciągu dnia się zrobiło słonecznie i ciepło... Nawet jedna pani się kąpała w morzu :shock:
Ja wolałam jednak spacery niż pływanie 🏊
Zostaję tu na noc, ciekawe czy się ktoś czepi, bo P jest niedozwolony dla kamperów...ale ja nie pies nie wydra to oko przymrużą ? jak nie to mam już coś na widoku :mrgreen:

:kawka: Edition...

Noc była spokojna, nikomu się nie chce po sezonie szukać nie tak stojących i śpiączcych podróżników.

200m dalej gdzie stałam jest Parking dla kamperów 50.032665, 1.316011 można stać za dnia ale od ⏰ 19 do 9-tej zakaz... Mimo to stały 4 kampery, Francuz robi swoje ;)

Dziś z rana było tylko 5 stopni...zima idzie :-P ale teraz wychodzi ☀ za wzniesieniem... Zaraz i ja mam ciepełko a do tego czasu wyskoczyłam za przykładem psa, na parę minut jeszcze pod kołdrę... a co, jestem na wycieczce a nie na ucieczce :mrgreen:

Pierwsi robią joging.. Obok są obszary gdzie świetnie się biega na łonie natury... Ja mam jeszcze czas ;)

izola - 2018-10-21, 18:17

Zimno się zapowiadało z pogodą na dzisiejszy dzień ale zrobiło się bardzo ładnie.

...no to poszłam pieszo zwiedzać Criel sur -Mer, warto było przejść te kilometry.

Pierwsze co przyciagnęło już z daleka moje oko, to wieża kościoła zabytkowego z XV wieku Eglise Saint Albin Church.

Pies mój kochany jakby wiedział że tam jest pięknie... i poto żeśmy tam szły.
Chętnie weszła do swojej torby i zrobiła się prawie niewidoczna 😉

Foto sesja się udała... Warto było mieć wisieć dodatkowo 5 Kilo psa na ramieniu 😂

Następną ciekawostka jest zamek
Menoir de Briancon z pięknie zagospodarowanym parkiem i obficie kwitnącymi kląbami 😍

Te ciekawe ujęcia pokażę wam oczywiście jak zgram je z SD, bo telefonem to nie to... Kilka fotek zrobiłam ale nie powalają.

Już wyżej pisałam, czytnik leży sobie w domu, :@

Teraz po 8 kilometrach marszu odpoczynek i kulinarne dobroci, :-D

izola - 2018-10-22, 20:30

Dziś o mały włos bym poddała się pogodzie i pojechała do domu :mrgreen:

Ale jak wyszło słonko ☀ to się i chumor poprawił...apetyt zresztą też haha...
Zmieniłam tylko miejsce postoju i poszłam w plener.

Spotkałam smutnego osła, czarne owce no i zrobiłam foty wczoraj zwiedzanego Eglise Saint Aubin.

W sumie ładny i udany dzień, na tak kiepski poranny start :szeroki_usmiech

izola - 2018-10-22, 20:37

I jeszcze coś dla oka ;)
TJL - 2018-10-22, 23:31

Na Twoich zdjęciach pogoda raczej ładna. Ja dziś rano miałem skrobanie szyb w aucie, trening przed zbliżającą się zimą...
Pozdrawiam,
Tomek

izola - 2018-10-24, 11:06

Dzisiaj się będzie działo! 😋

Z samego rana zbudziło mnie jakieś klamorzenie za plecami, haha małe targowisko się zaczęło rozbudowywać... Dobrze że mam dobre miejsce z kraju, bo na Parkingu nie idzie wbić igły...

Handlarze przywieźli wszystko co potrzeba więc dziś się zrobi dzionek na luzaka.

W aucie pachnie mi już teraz jak w hali targowej... Serowo, rybnie i owocowo warzywnie 😍

Po upieczeniu kupionej Makreli będzie jak w hali rybnej....dominował albo wyjdę z kuchenką turystyczną na parking 🅿 😂
...ale poczekam aż ta nawałnica się ulotni, za ten czas pójdę na plażę :spoko

izola - 2018-10-24, 14:52

Mam dla was parę migawek z dziśiejszej udanej wycieczki po Criel sur Mer.

Teraz to już znam tą wioskę jak własną kieszeń ;)

izola - 2018-10-25, 18:01

Dziś zapadła ciężka decyzja, opuszczam wybrzeże
... :mrgreen:

Ale nie ma złego co by na dobre nie wyszło, nie byłam na meczach olimpijskich...
To sobie pojechałam zobaczyć co się zmieniło pod wpływem tych rozgrywek w:

Lens
Jak zawsze stoję na SP blisko stadionu i Mc.Donalds
50.432444, 2.82028

Stellplatz ten jest dobry, jest nawet połączenie autobusowe jak i kolejowe.
Mc.Donalds też załatwia bezboleśnie kwestię gotowania czy niegotowania w kamperze ;)

Dzięki za browarek esgaj... Na Twoje zdrowie 🍻 bezalkoholowym z München :szeroki_usmiech

James - 2018-10-25, 20:39

Ale Cię odrzuciło od wybrzeża ! To te wiatry, które do nas też doszły :szeroki_usmiech
Jak już to już , żeby Cię nie kusił powrót - trzeba zabić tą miłość :lol:
Sama tak kocham morze że Cię świetnie rozumiem.
Z przyjemnością jedziemy z Tobą dalej :spoko

izola - 2018-10-26, 16:56

...
wiele wspólnego podróżowania już nie będzie,
jestem w żółwim tempie w kierunku do domu... na upartego to za 3 godzinki jazdy bym mogła tam być 😁

Dobrze że wróciłam do auta, bo zaczyna padać ☔ ten zapowiadany deszcz może zrobione plany powalić😋

...ale Lens dosyć obszernie dziś zaliczyłam.
Są tu ciekawe spoty ale są i niechlujne miejsca
...
Mojemu psowi się chyba bardzo podobało bo cały czas szukał w tych brudach za czymś do zeżarcia, a nie była głodna 😎

Chodniki w Lens są dosyć niechlujne, leżą psie odchody 💩 i różne rupiecie i śmieci...

Ludność tu też tu jest bardziej mieszanka kulti multi, przewija się dużo młodzieży studiujących na tut. uczelni.

Miasto Lens...na chwilę odwiedzić jest ok. jak leży po drodze.

Wiele zmian nie widzę od czasu jak tu byliśmy ostatnio. Trochę dojazd do stadionu zrobili i nadal robią, stadion odnowiono i zmodernizowano.

Mavv - 2018-10-27, 10:17

Izola, izola.... Ale bym się wybrał na wycieczkę do Francji... Ale dzięki Tobie sobie wirtualnie podróżuję :) :kwiatki:
izola - 2018-10-28, 17:09

Zapowiedzi pogodowe się sprawdziły, wczoraj zaczął padać z małymi przerwami ☔ deszcz... Rano było tylko 3 stopnie.

🐶suczka świergotała jak rosiczka na wietrze i wróciła pod kołdrę, to jest pies nie cierpiący deszczu... Prędzej jej pęcherz pęknie niż wyjdzie na deszcz 😜

Ogrzewanie postojowe było w akcji...

dziś z rana szybka decyzja , odwiedzić w niedzielę otwarty SuperU...

robię zapasy wina i innych smakołyków francuskich i mykam do domu... :szeroki_usmiech
Tam przynajmniej praca czeka na zrobienie 😎

3 godzinki jazdy i czas leci inaczej... Izolownia wbita do garażu, zaległa poczta na szybko obskoczona ...i czas na Relax przy jasnym zbożowym ...

Wszędzie jest dobrze ale w domu najlepiej :drzemka: :wc: :wieszacz :mop :mop2 :piwo: :piekna:

J.Leboski - 2018-10-31, 18:10

Cisza...Izole chyba śnieg zasypał :roll: u mnie wczoraj z rana, na południu, było ze cztery centymetry śniegu...a teraz piz... wieje jak w Kielcach na dworcu, niechybnie zapowiada to zmianę pogody, tylko nie wiem na jaką bo w ciągu dnia są wszystkie pory roku. Tu gdzie mieszkam, najstarsi górale powiadają że...gdy widać Mont Blanc (ok. 70 km), rychło zmiana pogody, w sumie zawsze mi sie to sprawdzało, ale dzisiaj nie sprawdzałem niestety...
izola - 2018-10-31, 19:29

...nic jeszcze nie zasypało, ale kiedys to były zimy ...teraz to tylko są kaprysy meteorologiczne :mikolaj
J.Leboski - 2018-10-31, 19:37

Paaanie! keeedyś to i kamienie były cięższe! :mrgreen: :mrgreen:
izola - 2018-10-31, 19:43

Pamiętam, te ciężejsze kamienie, proca musiał być solidnie zrobiona...czy dziś młodzi znają to narzędzie sprawiające uciechę jak się do celu trafiło ? :mrgreen:
James - 2018-10-31, 19:57

Kiedyś to w Bieszczadach jeździliśmy za pługiem wirowym, a dziś czy ktoś jeszcze wie co to jest pług wirowy?

Wszystko się pomieszało- śnieg - teraz- na południu Francji!!! Już nie ma o czym marzyć- że są takie miejsca w Europie gdzie przez cały rok jest przyjemnie :-/

J.Leboski - 2018-10-31, 20:03

Wiadomości pogodowe ze słonecznej Francji z ostatnich 24 godz.. :mrgreen: szok, paraliż, armagedon :mrgreen:

https://www.francetvinfo.fr/meteo/neige/


James napisał/a:
Już nie ma o czym marzyć- że są takie miejsca w Europie gdzie przez cały rok jest przyjemnie


Sylwester i Nowy Rok 2017-2018 spędziłem na południu Portugalii mozna było sie kąpać no i kapali się, także jeszcze coś sie znajdzie ciepłego. :spoko

James - 2018-10-31, 20:19

Znalazłam!!! Zdjęcie które zrobiłam prawie 15 lat temu- prehistoria :)
James - 2018-10-31, 20:25

Artykuł super! Co oni biedacy by zrobili gdyby spadły 2 metry śniegu?
A mrozik w okolicach -30?
No tak ale przecież u nas to prawie białe niedźwiedzie :mrgreen:

J.Leboski - 2018-10-31, 23:31

James napisał/a:
A mrozik w okolicach -30?


he, he, he... rozmawiałem parę lat temu z 75-85-letnim francuzem o zimie która nawiedziła w tamtym czasie Francję, przez około tydzień było -10-15°C " takiej zimy to jak żyje nie pamietam" :wyszczerzony:

fotka zacna, a i zima niczego sobie :wyszczerzony:

izola - 2018-11-01, 13:53

koniec zimowego straszenia!
jeszcze nie jest tak daleko, by kamperowiec bał się zimy ...w razie czego mamy cieplejsze wspomnienia
:haha:

James - 2018-11-01, 16:51

Izola- w rewanżu za wspaniałą relację- coś specjalnie dla Ciebie. Otóż szukając zdjęcia pługu wirowego trafiłam na strasznie stare sentymentalne fotki. Część jeszcze nie cyfrowa.Jednej zrobiłam dzisiaj zdjęcie ( nie chciało mi się uruchamiać skanera). To nasz ukochany pies Pimpuś.
Zobacz jaki jest podobny do Twojej ślicznej Izzy. Była by z nich piękna para gdyby nie dzieliło ich psie pokolenie. Mieliśmy go przez całe jego trwające 17 lat szczęśliwe, szalone życie ( a jakie miałoby być z nami :szeroki_usmiech )od szczeniaczka kiedy ważył 35 deko.

izola - 2018-11-01, 21:02

Cieszę się że mi Pimusia pokazałaś :kwiatek2

Pimpuś by się Izzy podobał, ona lubi taki typ :) ...może kiedyś spotkają się za kolorową tęczą w psim niebie?,,,a może spotkał już moją 17 letnią Yoreczkę Susi i się zaprzyjaznili ? :aniolek

izola - 2018-11-01, 21:35

... a teraz troche o innach "psach morskich"

Foki z Bereck sur Mer przyciągają zawsze licznych turystów

James - 2018-11-01, 22:07

Śliczne fotki , dziękuję :bukiet:
izola - 2018-11-03, 15:20

Tydzień jestem w domu,,, i zaś mi się chce tam być, północ Francji ma nipowtarzalny urok, tam wracam zawsze chętnie i nigdy nie jest nudno, ludzie na północy spokojni i mili i życzliwi ... wysoki standard pozwala im na luzie żyć. bez gonitwy za czymś tam...

a pogoda, jak w tym roku też im dała wiele godzin słońca i ciepła :szeroki_usmiech

izola - 2018-11-03, 15:31

Nie wlazło do posta ale na biodra :mrgreen: :haha:
izola - 2018-11-03, 18:57

Nie tylko fotami człowiek żyje, parę mysli przeleciało mi przez siwą głowę niż solo wyruszyłam w dziewiczą drogę :-P ...

"Pietra " nie miałam,,,mam psa ;) :haha:

Technika do dito nigdy mnie nie zawiodła, liczyłam że i tym razem tak będzie - i było tak ,w razie draki mam ADAC - to rozluznia mięsnie miedniczne i inne ;)

Co mi tej jesieni dziebko probs.robiło to wieczory są długie i ciemne ,,,spać za dużo nie idzie w naszym wieku :-P nachodzisz się za dnia to wieczorem się nie chce gdzieś łazić...czyli brakowało dziebko live rozmów.

:haha:
nawet jak o gazowaniu kamperowców czytałam ...nic mi się nie sniło w nocy :mrgreen:

Facit:
Wszystko nam ulubione da się dalej po utracie partnera dalej kontynuować...ale jest inaczej, wiele jest nowe , co widzimy innymi -własnymi oczami :spoko

James - 2018-11-03, 21:32

Zazdrościmy ci Izola odległości do naszej ukochanej Francji. Od nas 1200 do granicy, a gdzie tam np.Prowansja :-/ Nie da się wyskoczyć na kilka dni.
Jesteś bardzo dzielna, że kontynuujesz pasję kamperowania. Masz szczęście, że masz Izzy. Ona pewnie sama wpycha się do kamperka i patrzy pytającym spojrzeniem - no wsiadasz już?
Pielęgniarka z Paryża podróżująca od lat samotnie (o której wspominaliśmy w relacji) mówiła,że korzysta bardzo często z France Passion, ale myślę, że Ty tak jak my kochasz wolność, a ta jest tylko na dziko :szeroki_usmiech
Byle do wiosny :spoko

Pawcio - 2018-11-06, 13:18

izola napisał/a:
parę mysli przeleciało mi przez siwą głowę niż solo wyruszyłam w dziewiczą drogę ...


W życiu szkoda czasu.. trzeba je brać niczym byka za rogi :spoko

:pifko za francuskie wspomnienia i nowinki.

izola - 2018-11-06, 17:03

Pawcio dziękuję za browarek :bukiet:

Zgadzam się z tobą w pełni...zapomniałam dodać że te parę myśli mi przez myśl przeszły ale tylko do tego czasu jak "izolownia" stała jeszcze w garażu, po odpaleniu był już tylko urlop :mrgreen:

A widząc takie uroki to zapomniałam czas :szeroki_usmiech

James - 2018-11-06, 20:04

Izola! Ale mnie zastrzeliłaś zdjęciem nr 2194 Co to jest??? Edredony w szacie spoczynkowej???
Gdzie je sfotografowałaś? A może była jakaś informacja?

izola - 2018-11-06, 21:16

...nie , nie imitacja narwałam sobie do sałatki, rosnie tego tam za friko masowo,,,w Carefure widziałam chcieli sporo pare Euro za to ,,,,
sfotografowane na Eu Plage tam gdzie rokitnik zbierałam...
aprpos rokitnik ....w razie interesy podam GPS

James - 2018-11-07, 08:00

Podziwiam i zazdroszczę Ci znajomości roślin. Ile to przyjemności kiedy można sobie narwać świeżych roślin do potrawy na spacerze. Miałam kiedyś jako dziecko ogród po dziadkach więc mam jakieś mgliste wspomnienia. Przede wszystkim pamiętam stare wspaniałe drzewa owocowe - gruszki klapsy (tak je nazywaliśmy, pewnie mają inną nazwę), a śliwki!!! sok ciekł po rękach...
Niestety to przeszłość. Ogród "poległ" jeszcze za komuny zniszczony bo sąsiednie osiedle potrzebowało ciepłociągu :( a czasy były takie, że nic nie mieliśmy do powiedzenia. A napisałam ogród bo to naprawdę był ogród a nie ogródek - piękny , rozległy , pachnący...

Ale do rzeczy. Chodziło mi o kaczki , które Ci tak pięknie pozowały :szeroki_usmiech Wyglądają jak sztuczne :-P Długo szukałam i obstawiłam edredony, ale kiedy szata jest spoczynkowa a nie godowa to jest większy problem.
:spoko

izola - 2018-11-07, 09:48

Edrodony a ja myslałam że chodzi o rośliny erotyzujące...przeczytaöam erodony :haha:

Kaczki mają ciekawe ubarwienie. Fota jest robiona z bardzo daleka dlatego się nie stresowały,

James - 2018-11-07, 19:16

Naprawdę trzeba się na tym znać. Soliród wygląda dla mnie laika (żeby nie powiedzieć ignorantki :-/ ) jak przerośnięty wrzos , więc jak zacznę jeść takie ciekawe rośliny to tylko w towarzystwie takiego fachowca jak Ty bo inaczej to się źle skończy :szeroki_usmiech

Zmiana edredonów na erodony super! Myślę, że te kaczki by to zaakceptowały :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group