Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bordeaux, Pireneje, Muzeum Hymera (w Niemczech po drodze)
Autor Wiadomość
izola 
Kombatant


Twój sprzęt: MB Marco Polo
Nazwa załogi: Izolownia
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 20 Sty 2015
Piwa: 112/80
Skąd: Westfalia
Wysłany: 2018-01-12, 23:34   

bardzo dobra "maszyna" ...pokazuje nam te wspaniałe ujęcia!
_________________
Pozdrawiam, Izola
Ⓡ...chcieć to móc, a MUSIEĆ, to osłabia ...
http://vanactiv.blogspot.de/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Spax 
weteran


Twój sprzęt: Ford Transit
Nazwa załogi: Spax
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Mar 2016
Piwa: 68/92
Skąd: Kolumna
Wysłany: 2018-01-13, 12:14   

:lol: Co by nie było, że jak kogoś szpieguję :diabelski_usmiech
Używam do/dla szybkiej informacji małego dodatku do firefoksa o nazwie FxIF »»» https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/fxif/
Czasem ciekawi mnie w jakich okolicznościach robione było zdjęcie (czas, przysłona, ogniskowa itd.)

:kwiatki: - czekam na ciąg dalszy fajnej relacji

Zrzut ekranu z 2018-01-13 11-55-34.png
Prawoklick na zdjęciu i informacje jak na dłoni.
Plik ściągnięto 35 raz(y) 1,05 MB

_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
izola 
Kombatant


Twój sprzęt: MB Marco Polo
Nazwa załogi: Izolownia
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 20 Sty 2015
Piwa: 112/80
Skąd: Westfalia
Wysłany: 2018-01-13, 12:38   

Jak przy obróbce zdjęć, Meta Daty nie zapomnę wymazać - to ci nawet "święcona woda" nie pokarze żadnych informacji...albo se wpiszę informacje - jakie mi pasują ;)
_________________
Pozdrawiam, Izola
Ⓡ...chcieć to móc, a MUSIEĆ, to osłabia ...
http://vanactiv.blogspot.de/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Spax 
weteran


Twój sprzęt: Ford Transit
Nazwa załogi: Spax
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Mar 2016
Piwa: 68/92
Skąd: Kolumna
Wysłany: 2018-01-13, 13:10   

izola napisał/a:
Meta Daty nie zapomnę wymazać...
...albo se wpiszę informacje - jakie mi pasują

Pytanie tylko po co, skoro oryginał i tak u Ciebie? Koniec śmiecenia w wątku, bo nas James pogoni.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 32/9
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-13, 14:37   

Nie pogoni, nie pogoni, czyta z zainteresowaniem.

Airbus Tuluza.
To nasze drugie podejście do zwiedzania tego legendarnego miejsca.
Kiedy poprzednio wybieraliśmy się w ten rejon przeczytaliśmy w internecie informację, że żeby zwiedzić Zakłady Airbus - trzeba się wcześniej zarejestrować i czekać na weryfikację i zgodę, więc próbowaliśmy , ale coś nam nie szło. Więc próbowaliśmy się dodzwonić - też nic.Stwierdziliśmy , że może kiedyś? Ale jak jadąc Jamesem zaplanować precyzyjnie kiedy tam będziemy i nie popsuć sobie cudownej wolności :(

Z tą koniecznością rejestracji to nieprawda,nieprawda i jeszcze raz nieprawda!!!
Trzeba po prostu przyjechać i zapisać się na którąś dowolną godzinę.

Zaryzykowaliśmy i przyjechaliśmy w ciemno . Dyskusja była burzliwa ( co u nas jest rzadkością). Powiedziałam (ja!), że jak nie zwiedzimy Airbusa to ja z Francji nie wyjeżdżam :)

Ale było fajnie! Zwiedzanie trwało 1,5 godzinny, a dla nas to wspaniała lekcja francuskiego ( oczywiście można wybrać inne języki) pani opowiadała, mówiła bardzo wyraźnie i co jakiś czas się upewniała, czy wszystko jasne. Zdjęć nie wolno było robić, sprzęt zdeponowaliśmy u obsługi, bo jak nam wyjaśniono - problem szpiegostwa przemysłowego i "własności obrazów". Pojechaliśmy autobusem na teren fabryki, dowiedzieliśmy się, że najlepszy klient to Emiraty Arabskie (140 kupionych Airbusów 380), a Air France kupiło 10 sztuk i mnóstwo tego typu fajnych informacji. Obejrzeliśmy film z pierwszego startu A380 (Jumbo Jet Airbusa, który zabiera na pokład 550-800 pasażerów) w 2005, który był wydarzeniem, dowiedzieliśmy się, że fabryka zatrudnia 20 000 ludzi, a komponenty do Airbusów są produkowane w wielu krajach (Niemcy, Belgia, Wielka Brytania), opony są firmy Michelin lub Bridgestone, który należy do... Japończyków, silniki Rolls-Royce'a lub General Motors ( jak sobie klient życzy).
Spojrzeliśmy z góry na halę fabryczną na trzy samoloty, z której właśnie jeden gotowy wyjechał. A wszystko tajne przez poufne :)
W muzeum już mogliśmy zrobić zdjęcia.

Na następny dzień zarezerwowaliśmy sobie zwiedzanie A350 , ale tylko dlatego na następny dzień, że w tym samym momencie nie można być z jedną d... na dwóch weselach :)

Nocujemy na parkingu pod Airbusem (zapytaliśmy, czy można , wyjaśniając ,że na jutro też mamy bilety), słychać świerszcze, bo obok jest łąka …No i myślimy co dalej...
A nad nami co chwilę latają samolociki...

Rano 9.30. Duma Airbusa -A350.

Najnowszy Airbus A350 był piękny....
Jeździliśmy autobusem po olbrzymim terenie fabryki, widzieliśmy linię montażową tego najnowocześniejszego Airbusa aluminiowego, w 63 procentach zbudowanego z kompozytów m.in. z włókna węglowego, jest więc leciutki...pewnie ma nie 550 ton tylko o kilka mniej :)
(Sprawdziliśmy - to drobne ok.100 ton mniej)
Z ciekawostek: A350 sprzedaje się nawet w USA ( American Airlines i Delta Airlines ok.50szt.), co chyba doprowadza Boeinga do białej gorączki .

A potem pojechaliśmy do Tuluzy, ale po samolocikach nic nie było nas w stanie ruszyć - ani romański kościół, ani wspaniały ratusz.

IMG_3373.JPG
A350 "szpiegowskie" :) zdjęcie zrobione z drogi dojazdowej do Airbusa
Plik ściągnięto 7 raz(y) 342,97 KB

IMG_3377.JPG
A300 Bestseller Airbusa
Plik ściągnięto 7 raz(y) 372,34 KB

IMG_3379.JPG
Jeden z serii 300 en face
Plik ściągnięto 6 raz(y) 478,53 KB

IMG_3388.JPG
A380, który zdeklasował 747B Boeinga
Plik ściągnięto 6 raz(y) 496,77 KB

IMG_3389.JPG
Bieługa - samolot do transportu samolotów
Plik ściągnięto 3 raz(y) 557,56 KB

IMG_3385.JPG
Airbus w wersji kamper .Latał po świecie w charakterze eksponatu promocyjnego i zbierał zamówienia
Plik ściągnięto 5 raz(y) 308,83 KB

IMG_3387.JPG
Jeszcze Airbus kamper :)
Plik ściągnięto 5 raz(y) 271,07 KB

IMG_3386.JPG
Wnętrze samolotu- naprawdę ! To nie James :)
Plik ściągnięto 6 raz(y) 379,25 KB

_________________
J.C.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Spax 
weteran


Twój sprzęt: Ford Transit
Nazwa załogi: Spax
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Mar 2016
Piwa: 68/92
Skąd: Kolumna
Wysłany: 2018-01-13, 15:24   

Widzę, że zainteresowanie fru-fru nawet w wersji mechanicznej... :)
Czy musieliście płacić za wstęp?
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 32/9
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-13, 15:39   

Dokładnie! Metalowe ptaszki też :)
Wstęp był płatny, różne wersje zwiedzania, z muzeum lub bez itd.
W dwa dni we dwójkę zostawiliśmy tam ok.100 E.
Ale warto było :)
_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 32/9
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-13, 19:58   

Jeszcze kilka fotek z Tuluzy.

IMG_3399.JPG
Tuluza
Plik ściągnięto 6 raz(y) 693,25 KB

IMG_3400.JPG
Tuluza
Plik ściągnięto 4 raz(y) 555,07 KB

IMG_3403.JPG
Tuluza -ratusz
Plik ściągnięto 5 raz(y) 570,81 KB

IMG_3408.JPG
Tuluza -ratusz
Plik ściągnięto 11 raz(y) 544,27 KB

IMG_3409.JPG
Tuluza -ratusz
Plik ściągnięto 4 raz(y) 564,12 KB

IMG_3410.JPG
Tuluza -ratusz
Plik ściągnięto 11 raz(y) 586,55 KB

IMG_3411.JPG
Tuluza
Plik ściągnięto 3 raz(y) 574,46 KB

IMG_3414.JPG
Tuluza - Kościół Jakobinów
Plik ściągnięto 6 raz(y) 432,99 KB

IMG_3415.JPG
Tuluza - Kościół Jakobinów
Plik ściągnięto 8 raz(y) 550,86 KB

IMG_3418.JPG
Tuluza - Bazylika św.Saturnina
Plik ściągnięto 7 raz(y) 564,98 KB

_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 32/9
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-13, 20:04   

Zaczęliśmy szukać miejsca do spania i strasznie marudziliśmy. Zatrzymaliśmy się w spokojnej miejscowości w miejscu wyznaczonym dla nas obok jednego kamperka i poszliśmy na spacer. Bardzo spokojna miejscowość, przechodziliśmy obok otwartego starego kościoła, weszliśmy, byliśmy zupełnie sami, tylko na drzwiach informacja żebyśmy nie zapomnieli zgasić światła wychodząc. Ciekawy fragment sztucznej groty z Matką Boską (czuje się bliskość Lourdes), a przez witraże wpadało zachodzące słońce... Rzadko zdarza nam się trafić na tak zapomniany kościółek, ale zawsze atmosfera jest niepowtarzalna.
Wróciliśmy do Jamesa i uświadomiliśmy sobie, że kamperek obok tu nie śpi tylko mieszka. Nie chcemy spać sami :( Jedziemy dalej, jedno miejsce, drugie, pełno podejrzanie wyglądających ludzi, w końcu decydujemy się zostać w pobliżu jeziora w Saint Nicolas de la Grave w towarzystwie 5 kamperków, ale jeden obok nas jest trochę dziwny - podjechał do niego osobowy samochód i z kamperka wysiadł facet z irokezem na głowie. Mówię Andrzejowi, że on mi się nie podoba.... Ale on nie czuje zagrożenia, a mam do niego zaufanie.

Andrzej miał rację - facet z irokezem nie zakłócił nam spokoju :)
Rano pojechaliśmy do sąsiedniej miejscowości, gdzie od 9:00 miało się rozpocząć Marché de terroir- targowisko z regionalnymi wyrobami. Liczyliśmy na pyszne śliwki i się nie przeliczyliśmy, pani sprzedająca powiedziała,że są dojrzałe i doskonale się nadają na konfitury lub tartę. Zabrzmiało pysznie, ale wyjaśniliśmy, że w naszym kamperku to niemożliwe :(
Jak zwykle atmosfera na takich imprezach była super. Wprawdzie dopiero się wszyscy rozkręcali, a my wpadliśmy tylko na chwilę, ale targowisko pełne zwierząt, a nade wszystko pan piekący z wielką uwagą dwa prosiaki, smarujący je bardzo dokładnie, to było dla nas wydarzenie. Do tego stopnia, że kiedy już daleko odjechaliśmy , mówię do Andrzeja : słuchaj, ja czuję tą wieprzowinkę :)
Był jeszcze pan , entuzjasta, który wystawiał zbudowane przez siebie modele maszyn np. lokomobile i to działające! Andrzej pytał, czy je też sprzedaje, odpowiedział, że jak będzie dobra cena. Ale odebraliśmy to tak, że prędzej by nerkę sprzedał :)

IMG_3424.JPG
Plik ściągnięto 8 raz(y) 503,11 KB

IMG_3428.JPG
Entuzjasta
Plik ściągnięto 15 raz(y) 764,45 KB

_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
izola 
Kombatant


Twój sprzęt: MB Marco Polo
Nazwa załogi: Izolownia
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 20 Sty 2015
Piwa: 112/80
Skąd: Westfalia
Wysłany: 2018-01-13, 20:24   

te prosiaki to rewelacja...bardzo udana fota :bukiet:
_________________
Pozdrawiam, Izola
Ⓡ...chcieć to móc, a MUSIEĆ, to osłabia ...
http://vanactiv.blogspot.de/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 32/9
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-14, 14:20   

Zaraz po targowisku pojechaliśmy do Moissac, żeby zobaczyć słynny kościół, jeszcze słynniejszy portal... Ale największe wrażenie zrobiło na nas to , że to wszystko ma ponad 1 000. lat ! Przetrwało 40 pokoleń . Przepiękne są krużganki , równie stare , a jeszcze kiedy je zwiedzaliśmy - pięknie oświetlone słońcem. Ze zdjęcia, które udało mi się zrobić jestem dumna , jak o nim rozmawialiśmy, to stwierdziliśmy, że jeszcze parę minut, inne oświetlenie i to już nie byłoby to.

Później podskoczyliśmy do Cahors .Przede wszystkim wspaniały most z XIV wieku z trzema wieżami. Fajny pomysł, bo na brzegu wkoło jest obsadzony winoroślami. Udało nam się wcisnąć 100 metrów od niego, a później podskoczyliśmy zobaczyć jak wygląda starówka. Sympatyczna, ale chyba na tych wakacjach już za dużo widzieliśmy i pora wracać :)
Z ciekawostek, to łagodny tu panuje klimat, Nie tylko palmy rosnące w ogródkach, pojawiające się od czasu do czasu drzewka oliwne, bananowce, ale dzisiaj po raz pierwszy zobaczyliśmy jak rosną kiwi .Nie wiedzieliśmy ,że rosną na krzewach mniej więcej dwa razy większych od winorośli, ciekawe.
Na nocleg podjechaliśmy do Rocamadour i znowu jesteśmy prawie w górach, bo miejscowość jest pięknie położona na skale.

Rano, pijąc kawkę w łóżeczku usłyszeliśmy ciekawy dźwięk, coś jakby ktoś co chwilę włączał palnik. Po chwili nad nami pojawiły się dwa balony, a ten dźwięk to palnik podgrzewający powietrze. Zrobiłam "szpiegowskie" zdjęcie i zobaczyliśmy w koszu trójkę ludzi, widać było, że ciepło to im nie jest, i nic dziwnego - w Jamesie było 10 stopni. Ale hobby ciekawe.
Odpaliliśmy i pojechaliśmy powolutku, smakując Francję, bocznymi drogami, przez uśpione wioski i wioseczki, tak jak James lubi najbardziej :)
Staraliśmy się przeskoczyć sporo kilometrów, bo powoli wracamy. Dojechaliśmy do zaplanowanego postoju w muzeum samochodów w Bellenaves. Maleńkie muzeum, ok. 50 samochodów, ale ciekawe, powolutku oglądaliśmy samochody, był nawet maluch i Citroën "siostry Matyldy" z filmów z de Funes'em.
Jesteśmy zupełnie sami i nagle para, która sprzedała nam bilety zaczyna śpiewać i to jeszcze pieśni religijne.
Wychodząc dowiadujemy się, że za 1,5 godziny 2 km. dalej biorą udział w Veauce koncercie muzyki dawnej " Moment de chants sacrés". Zapraszają, żebyśmy wpadli. Wahamy się, bo czas ucieka, ale co tam!
Zapraszamy ich do Jamesa na kawę i dowiadujemy się, że nie są parą ( naszym zdaniem są lub będą :) , ona jest Litwinką i ma męża Francuza, a on parę miesięcy temu kupił namiastkę kampera i ma zupełnie inne zdanie o jeżdżeniu kamperem we Francji niż my. Wyobraźcie sobie , że (Francuz!) od nas dowiedział się jaka jest najlepsza strona internetowa z miejscami dla kamperków ( we Francji!). Bardzo mu się spodobała. Powiedzieliśmy mu, że jest zielony jak szczypiorek na wiosnę i dowiedzieliśmy się, że we Francji to się nazywa "bleu"-niebieski.

A potem pojechaliśmy na koncert...
Romański kościółek, ok. 100 osób publiczności, wszystkie miejsca zajęte, żadnego księdza . Facet z muzeum zaczął mówić, nagłośnienia zero, Francuzi zaczęli narzekać, że nic nie słyszą. Ale kiedy zaczęli śpiewać, było dużo lepiej. Wprawdzie daleko było temu do profesjonalizmu, ale docenialiśmy wysiłki, wszyscy byli bardzo przejęci, siedem starszych pań i ten facet, widzieliśmy drżące dłonie śpiewaczek trzymające nuty...
W przerwie, Andrzej, który w liceum występował w teatrze, próbował facetowi przekazać minimum wiedzy, jak mówić do grupy ludzi, ja myślałam, że wszystkich Francuzów tego uczą, ale byłam w błędzie. Dopiero jak mu powiedział, że powinien przemawiać jak polityk, to coś dotarło.
Po koncercie podziękowaliśmy i pożegnaliśmy się. Bardzo ciekawe doświadczenie, czasem warto zmienić plany.

Śpię sobie smacznie, budzę się, błyska telefon, biorę go z półeczki w Jamesie i zaczynam czytać.... To nasza przemiła nauczycielka francuskiego, która podróżuje z nami wirtualnie napisała nam o zjawie, która straszy w sąsiednim zamku  Czytam o Lucji, czytam, patrzę na zegarek 00.01 (naprawdę)!!!! Ufff.... jak dobrze, że zjawa ma do mnie 8 kilometrów! (Tyle przejechaliśmy, zanim zatrzymaliśmy się na nocleg)... Wszystkie włoski, które mi się zjeżyły opadają i idę w ślady Andrzeja, który nieświadomy niczego smacznie chrapie...

IMG_3431.JPG
Moissac - słynny portal
Plik ściągnięto 7 raz(y) 564,73 KB

IMG_3439.JPG
Moissac - krużganki
Plik ściągnięto 9 raz(y) 511,88 KB

IMG_3454.JPG
Cahors
Plik ściągnięto 6 raz(y) 405,77 KB

IMG_3458.JPG
Rocamadour
Plik ściągnięto 9 raz(y) 345,82 KB

IMG_3460.JPG
Rocamadour
Plik ściągnięto 9 raz(y) 535,53 KB

IMG_3463.JPG
Po drodze- obora,której na pewno nie zabraknie prądu :)
Plik ściągnięto 7 raz(y) 531,19 KB

IMG_3465.JPG
Muzeum motoryzacji w Bellenaves
Plik ściągnięto 10 raz(y) 554,9 KB

IMG_3467.JPG
Autko Siostry Matyldy
Plik ściągnięto 4 raz(y) 485,14 KB

IMG_3479.JPG
Eglise de Veauce
Plik ściągnięto 8 raz(y) 361,45 KB

IMG_3476.JPG
Klimacik...
Plik ściągnięto 3 raz(y) 509,55 KB

_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 32/9
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-14, 14:23   

Obcięło mi jedno zdjęcie

IMG_3473.JPG
Przejęte śpiewaczki
Plik ściągnięto 6 raz(y) 403,97 KB

_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
andi at 
weteran

Twój sprzęt: chausson welcome ws 2009
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 20 Lis 2008
Piwa: 45/6
Skąd: wieden
Wysłany: 2018-01-15, 12:36   

izola napisał/a:
te prosiaki to rewelacja...bardzo udana fota :bukiet:


Latem co Sobotę około 15 godz. też jest taka .Około 3 godzinki i znika cała świnia
https://www.google.pl/map...6.5700006?hl=pl
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 32/9
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-16, 18:11   

Czy to zaproszenie dla czytelników tej relacji do Wiednia ? :szeroki_usmiech
_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Spax 
weteran


Twój sprzęt: Ford Transit
Nazwa załogi: Spax
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Mar 2016
Piwa: 68/92
Skąd: Kolumna
Wysłany: 2018-01-16, 18:35   

Prosiaczki wszystkich krajów - łączcie się :ok
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***