Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
iveco 90-16 turbo
Autor Wiadomość
Matheus 
trochę już popisał


Twój sprzęt: Carrier
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sty 2013
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2018-01-30, 19:24   

lodówka (mam dwie jedna 12/230/gaz druga 12/24/110/230 głupio było by kupować trzecią 24V
2 - oświetlenie rózne - dwie zarowki 12v połączone szeregowo i można pod 24 podłączać.
3 - dwie pompy wody bez problemu dostępne na 24.
4 - webasto wersja 24 nawet tańsza bo więcej wersji z aut cięzarowych
5 - kuchenka z zapalarką (choć rozważam płytę kuchenną dieslowską a te widywałem tylko 12V) tu faktycznie wymagane 12. Przez przetwornice stepdown bez problemu do ogarnięcia.
6 - podgrzewacz wody (ale on będzie 230) więc mniejsza o nią.
7 - przetwornica do 230 - wersja 24v bez problemu dostępna. przewody o połowe cieńsze niż w przypadku 12v.
8 - solary w przypadku 24v regulator obsłuży raz więcej paneli.
9 - mała wyciągarka do koła zapasowego - na 24 będzie łatwiej zdobyć, ciensze przewody niż przy 12v.

Jak widać z powyższego jedynie w maksymalnie 2 przypadkach jest sens instalacji 12v. Czy warto ją robić mając już 24? Według mnie nie ma sensu.
_________________

Renault Carrier -w budowie

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kaimar 
weteran
kaimar


Twój sprzęt: MOBILVETTA CARADO PLA Roller Team CI
Nazwa załogi: MTM Campery
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lut 2007
Piwa: 57/3
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-31, 12:17   

czyli trzeba by jeszcze zapodać jaki seperator (dualsystem) 12V pomiędzy nimi i to jeszcze taki który będzie zasilany z tego pokładowego 12V by nie wpływał na stan tego z pary dającej 24 na podwozie[/quote]

Ten separator to w najprostszej jest przekaźnik sterowany sygnałem D+ z alternatora.
Czyli przekaźnik i akumulator 12V dla części mieszkalnej - wszystkie urządzenia i lampki 12V.
Nie wiem czy tak jest najlepiej ale na pewno najprościej i najtaniej.
_________________
www.camperymtm.pl
www.kamperownia.pl
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bert 
stary wyga

Twój sprzęt: iveco 4010, LR Def 110. LR Discovery
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2014
Piwa: 29/1
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2018-03-03, 18:40   

Dzisiaj na roboczo podniesiono dach mojego kontenera z 1500 do 2100 mm wysokości w środku
Całość od gruntu do najwyższego miejsca ma 3300 mm (bagażnik) bez bagażnika 3180.
jutro kończymy spawania konstrukcyjne


szlag ale było przy tym zimno...
_________________
Norbert J. Zbróg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mrsulki 
weteran
w średnim wieku


Twój sprzęt: Ducato 2,8TD Hymer Camp 594
Nazwa załogi: SULAKI
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 06 Gru 2007
Piwa: 40/22
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-03-03, 21:07   

bert, zdjęcia zapodaj a nie smaka robisz opisem
_________________
Radek
Ignavis semper feriae sunt...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bert 
stary wyga

Twój sprzęt: iveco 4010, LR Def 110. LR Discovery
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2014
Piwa: 29/1
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2018-03-04, 09:29   

mrsulki napisał/a:
bert, zdjęcia zapodaj a nie smaka robisz opisem
nie mam jeszcze ani jednego, musze się zmobilizować
_________________
Norbert J. Zbróg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mrsulki 
weteran
w średnim wieku


Twój sprzęt: Ducato 2,8TD Hymer Camp 594
Nazwa załogi: SULAKI
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 06 Gru 2007
Piwa: 40/22
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-03-04, 13:41   

bert napisał/a:
nie mam jeszcze ani jednego, musze się zmobilizować
Byle szybko bo już trochę zrobione a nie udokumentowane
_________________
Radek
Ignavis semper feriae sunt...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tooFATtoDRIVE 
początkujący forumowicz

Dołączył: 26 Lut 2017
Skąd: Polska
Wysłany: 2018-03-24, 16:10   Re: iveco 90-16 turbo

Ciekawy projekt sie zapowiada, goraco kibicuje bo lubie tematy wagi ciezkiej, cos napewno sie tu naucze!

bert napisał/a:
no i stało się
mam
https://www.mobile.de/pl/.../231846184.html

teraz tylko życzę sobie wytrwałości i skuteczności Toscanera oraz dbałości i precyzji Świstaka
no i kilku Koderów różnej dziedziny wiedzy pod ręką

reszta będzie prosta

Pierwsze wrażenie.
Oglądałem takiego w Polsce (nieopodal Gdańska) wrażenia raczej kiepskie, zrezygnowałem.
Kupiłem w Berlinie, na palcu około 50 pojazdów po służbach. Miło i kompetentnie, bez ściemniania i nawet UWAGA paliwo było w zbiorniku

Kupiłem i od razu musiałem nim przejechać z jednego końca Berlina na drugi pomiędzy "oddziałami" firmy. Niby nic trochę większe miasto. Rzecz w tym, że ostatni raz ciężarówkę prowadziłem 23 lata temu.

Na szczęście ;) To iveco prowadzi się jak normalna osobówka (pomijając gabaryt) co mnie mile zaskoczyło. Drugie zaskoczenie to to (już w PL przebijałem się lasami na skróty do domu) że - pusta ciężarówka na dziurach powinna łomotać, skakać, słowem twardą być... - salonka.
Pierwsze 300 km nie zniechęciło mnie ;)

ORI przebieg 28 tysi, dodatkowe wyposażenie łącznie z łańcuchami na koła, webastem.

Baza jest, teraz dylemat co wkładać na tył
kontener czy podnoszenie do wysokości 2 m w środku ori "krzynki ładunkowej"

założenia uwarunkowania
maks długości 4.2 m wysokości 2.1 szerokości 2.5
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bert 
stary wyga

Twój sprzęt: iveco 4010, LR Def 110. LR Discovery
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2014
Piwa: 29/1
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2018-05-18, 22:55   

No… po ca 180 godzinach dorywczej pracy dzisiaj (tj 18 maja 2018) „odbyła się” inauguracyjna kawa z parzeniem, piciem oraz myciem garów na pokładzie… „Czerwonej Fanaberii”
Ostatecznie w zabudowie utwardziła się koncepcja dwóch izb, z góralska; izba czarna (sterówka) i izba biała (saluny i sraluny ;) ).
Czyli przód (jest) potraktowany czysto eksploatacyjnie ale z możliwością przespania, gotowania, pobieżnego umycia jesteśtwa swego, jakiś rozrywek typu radio, komp, podwójne łóżko ;) .
Tył zaś (ma być) to sraluno sypialnia, kuchnia i przede wszystkim dużo powierzchni bagażowej, dostępnej głównie od zewnątrz.
Przez te dwa i półmiesiąca sprzyjającej pogody, w wolnym czasie popchnąłem sprawy na tyle:
Zmiana felg i kół by uciec od bliźniaków i wąskich sznitkowych oponek.
Zabudowa mieszkalna czarnej izby, z 9 dotychczasowych miejsc zostawiłem 6 w konfiguracji 2 z przodu i 4 ławka w tylnej części kabiny. Zbudowałem kuchnie (zintegrowany zlew/kuchenka), blaty, zrobiłem szafki, blaty (uchylnie montowane) roboczno – konsumpcyjne, kilka schowków. Miejsce na lodówkę, obecnie kompresorowa 40 l, ale miejsca jest na 60. Spanie dla dwóch osób na opuszczanych panelach (jeszcze bez tapicerek). Rozprowadzenie instalacji 12V przez przetwornicę 24/12, rozprowadzenie instalacji 24V poza obwodem automatycznego głównego wyłącznika prądu.
Osadzenie włazu dachowego. Tapicerki drzwi. Podstawa bagażnika nad „sterówką”, w tej części co na sztywno idzie w dach.
Instalacja wodna. Dwa zbiorniki a 60 l połączone (pompa zanurzeniowa 24V) oraz pięć x 25 l rezerwowych do przepompowania pompka „nośka” w razie potrzeby (z oczywistych powodów wolę większą ilość małych zbiorników niż jeden duży). Zbiornik szarej 25 l
Czarną izbę staram się utrzymać w strażackiej konwencji ryfel +derma. Raz z wygody (sprzątanie). Dwa… dla lansu ;)
Podniosłem również dach kontenera który pierwotnie miał wysokość w środku 160 cm a teraz ma 220, oczywiście wywaliłem z kontenera całą zabudowę pożarniczą co (demontaż) zżarło dużo czasu. Mam też już szablony kilku ścianek (obecnie szablony z OSB) w perspektywie ma to być sklejka.
Zamówione blachy (Alu 1.5 ryfel) na obłożenie ścian (podniesienia) oraz 3 okna PCV do montażu w ścianach (pewnie dojdą jeszcze dwa wedle wstępnej koncepcji). Gotowa jest rama osadzenia drzwi wejściowych do kontenera, rozmontowana obecnie do malowania. Zakupione drzwi typowo kamperowe. Zakupiona boczna roleta. Zakupiony dach włazowy taki sam jak na czarnej izbie (wejście z środka na dach kontenera)
Front stanął i okopał na linii braku czasu kolegi który spawa. Bez konstrukcji (tej co trzeba pospawać) również moje działania wyhamowały.
Czarna izba w 80 % zakończona. Brak materaców oraz zasłon i pokrowców – ale krawcowa w drodze.
Do zrobienia drzwiczki do dwóch z licznych schowków i wysuwany trap wejściowo/wyjściowy dla psów (poziom podłogi kabiny jest wysoki, żona nie może wleźć, psy nie mogą wyleźć ;) ) A ty człowieku rzucaj wszystko i podsadzaj albo wysadzaj ;)
Czeka mnie jeszcze kilka podmalówek tego i owego, swoją drogą nudne jest to składanie (pasowanie) potem rozbieranie do malowania czy klejenia.
Potem jeszcze: kosmetyka typu wyciągarka, jakieś światła dodatkowe, snorkel, platforma bagażowa nad czarną izbą, tu z całkiem serio koncepcją zamontowania tam na dachu całego siodła z ursusa do dachowych przejażdżek (jak na niegdysiejsze safarii). Tam też będzie agregat prądotwórczy, pewnie „invertorek” jakieś 3500 W.
Czeka mnie jeszcze mocowanie koła zapasowego na tylnej ścianie, koncepcje się ścierają, ale pewnie będzie szynowo – windą elepśtryczną - opuszczany w pionie wózek. Koło waży stówę!

Ale póki co pierwsza całkowicie wewnętrzna kawa w „Czerwonej Fanaberii” miała swój czas ;)
Jutro (pewnie) podlinkuje kilka fotek.
_________________
Norbert J. Zbróg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
rubicon 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Iveco Daily 4x4
Dołączył: 17 Paź 2015
Otrzymał 7 piw(a)
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-05-19, 00:00   

Kaaawaał konkretnej, przemyślanej roboty. Nie marnowałeś czasu, wiosna jeszcze bardziej pozwoli na przyspieszenie prac, więc ciekawe kiedy i gdzie dziewicza podróż tego transatlantyka ? :) .
A na marginesie R. w lipcu.
Nie da się. Wtedy jeszcze mam robotę. Dopiero w sierpniu ustala się, już nie tylko w mojej branży, wzorem bardziej zaawansowanych gospodarek, jak np. Francy "martwy sezon", kiedy typowo wszyscy, chcąc nie chcąc, zamykają kramik i jadą na wakacje.
Czasy tradycyjnego mojego urlopu od 15 lipca do 15 sierpnia odeszły w siną dal :( .
Teraz będzie nowy schemat 17 dni w maju i... sierpień.
Ale jeszcze nie umieramy, więc spotkamy się prędzej czy później w Rumunii na pewno :)
Nie odpuszczę szansy czerpania z zasobu Twoich rumuńskich pereł :) .
No chyba że czerwony Transatlantyk osiągnie szybko stadium dojrzałości takie że za rok wypuścicie się już w prawdziwą wyprawę gdzieś z dala od cywilizacji. Czego z całego serca życzę :) .

A wracając do zakresu prac. Dwa zapytania.
Warto się bawić w snorkel ? Chwyt powietrza wysoko pod maską da pewnie min. 80 cm głębokość brodzenia, bez konieczności prucia blachy silnika i wieszania zbędnych detali do urwania przez gałąź na zewnątrz kabiny.A dodatkowo, przy tej wadze raczej brodzić często nie będziesz. To raczej solidny napędowo motorhome , nie wszędołaz ekstremalny.
A drugie pytanie, to o to mocowanie zapasu. Nie zmieści się pod podwoziem klasyczny mechanizm korbowy i koło wiszące na łańcuchu ?
A propos kół, jakie firmowo i rozmiarowo opony tam zastosowałeś ? Nośność tych opon musi być niewąska...
R.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bert 
stary wyga

Twój sprzęt: iveco 4010, LR Def 110. LR Discovery
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2014
Piwa: 29/1
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2018-05-19, 08:34   

kółka 385/65/22.5
sznitki na bliźniakach zostawiłem na różne okazje, tym bardziej, że michelin po 30 tys to nowa opona...
pewnie nie będzie chciało się mi żonglować kołami ale, niech leżą.
Nie ma szans na podwieszenie koła pod podwoziem, brak miejsca. Ori było na dachu kontenera ale raz, że mniejsze zatem lżejsze, dach był niższy no i 9 strażaków dało radę, sam nie podciągnę a budowanie dźwigu na dach to trochę bezsens.
snorkel góra do poziomu szyby, chwyt jest moim zdaniem za nisko

motor home powiadasz... ;)
też bym tak chciał myśleć, ale znam siebie i swoje zapędy do wjeżdżania tam gdzie wejść się nie da/chce.
_________________
Norbert J. Zbróg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
rubicon 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Iveco Daily 4x4
Dołączył: 17 Paź 2015
Otrzymał 7 piw(a)
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-05-19, 14:31   

Bo ty jesteś taki jak ja "góral niskopienny" ;) . Uwielbiamy patrzeć na góry ze szczytu i wędrować po górach z widokiem ze szczytu. Pod warunkiem że na ten szczyt najpierw wjedziemy. :)
Takie podejście też wzbudza kontrowersje. Pamiętam jak ze dwie dekady temu wjechałem 4x4 na jakiś szczyt w Beskidach. Wyciągnąłem leżak, stolik obiadowy i książkę . Nie zapomnę spojrzenia "z pode łba" zziajanego turysty z plecakiem który po kilku godzinach walenia pod górę po szlaku zobaczył takiego jak turystycznego trutnia ja ;) . To tylko utwierdziło mnie w skłonnościach do chodzenia w życiu "swoimi drogami".
Ale wracając do meritum.
Footprint takiej opony jest szeroki, ale przy masie auta to i tak b. duży nacisk jednostkowy.
Wiesz lepiej niż ja, że największym sprzymierzeńcem trakcji w terenie są, nie pożyteczne swoją drogą "szpeje", typu blokady czy redukcje, ale niska masa własna i grawitacja po naszej stronie.
Czerwony Transatlantyk zawsze będzie ciężki a Twoje przyzwyczajenia do wysokich możliwości trakcyjnych nabyte w 40-10 szybko zweryfikuje masa tego "domu na kołach". Skończy się "rumakowanie" ;) . Dlatego też ja nie rozbudowuję Palazzo Bianco z leciutkiej plandeki w kontener mieszkalny czy inne komforty, bo płacił bym za to masą , czyli ryzykiem recovery hard work kiedy tylko pojawi się trochę błotka. A to ma być wypoczynek, nie wyzwanie. Z szukania adrenaliny jak wiesz wyrosłem :) . Mam jej dość w pracy. Dlatego zamiast jednego wyprawowego auta typu Patrol czy LC 70 series, mam dwa specjalizowane. Iveco na Grand Trek i Suzuki Jimny na radość w Beskidach czy Sudetach na kilkudniowe szaleństwa. 1100 kg masy Suzuka jest cudem trakcji , nawet na seryjnym zawieszeniu i bez blokad. Byle na MT-kach :) .

Koło zapasowe. Wciągnik korbowy to niezawodne rozwiązanie bijące wszelkie fikuśne windy. Jak nie pod podwoziem, to zerknij na możliwość wykonania "trójkąta". dwa wierzchołki stalowego trójkąta na zawiasie na poziomie ramy auta. długość od podstawy do wierzchołka taka, aby po spuszczeniu na dół, w wierzchołku umieszczone mocowanie na śruby felgi pozwalało swobodnie nasadzić koło z poziomu ziemi. Potem po przykręceniu do mocowania, windujemy wciągnikiem korbowym wierzchołek do góry i mocujemy do nadwozia. Spuszczanie bezpieczne też na lince stalowej na wciągniku.
Ja zaprojektowałem to inaczej, ale też z wciągnikiem. Seryjne koło jest na lince pod podwoziem. Ale planując czasem brać drugi zapas "na pakę" zaprojektowałem przenośny dźwig, mocowany w tulejach na dachu bagażnika. Tuleje są dwie, po obu stronach auta, ale można było ich zaprojektować więcej. Tuleja to po prostu kawał rury o średnicy lekko większej niż średnica "masztu" dźwigu który w nią wkładam. Na zdjęciach bagażnik z tulejami i umocowany "transportowo" złożony dźwig podróżujący zwykle pod łóżkiem ;) .
Ten dźwig oczywiście jest uniwersalny. Pozwala ładować ciężary nie tylko na pakę, ale przede wszystkim na dach :) . Tak do 150 kg .

bagaznik resize.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 248,25 KB

lift i dzwig resize .jpg
Plik ściągnięto 7 raz(y) 163,75 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bert 
stary wyga

Twój sprzęt: iveco 4010, LR Def 110. LR Discovery
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2014
Piwa: 29/1
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2018-05-19, 23:52   

to nie pierwsza moja ciężarówka. Ćwiczyłem onegdaj stara 660 jak chałupę i ifę 4x4 jako około remontowy transport. Stara nigdy nie utopiłem a ifę owszem, na własnym polu na tydzień (zanim LKT nie dojechało) ;)

jest koncepcja holowania na trójkącie czegoś lekkiego do podjazdówek lokalnych

a teraz kilka fot

http://www.jasawa.pl/link...eria/index.html
_________________
Norbert J. Zbróg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
4x4camper 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: w budowie..
Dołączył: 22 Wrz 2008
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-05-20, 08:19   

Do podjazdówek to coś takiego 4x4.

poz
Tolo

ariel-nomad-5.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 53,1 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bert 
stary wyga

Twój sprzęt: iveco 4010, LR Def 110. LR Discovery
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2014
Piwa: 29/1
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2018-05-20, 08:31   

4x4camper napisał/a:
Do podjazdówek to coś takiego 4x4.

poz
Tolo


w kwestii pojazdów stawiam na tradycję ;)
ruraki mnie brzydzą i nie maja miejsca dla... psów
raczej będę celował w powrót do landroverowej szkarady "lajtłejta"
https://en.wikipedia.org/wiki/Land_Rover_1/2_ton_Lightweight

którego/jakiego kiedyś miałem i do dziś żałuje, że się pozbyłem
_________________
Norbert J. Zbróg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
4x4camper 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: w budowie..
Dołączył: 22 Wrz 2008
Skąd: Puławy
Wysłany: 2018-05-20, 10:56   

Przy Twoim tonażu , poszedłbym tą drogą

https://www.truckworld.co...qld/2010/77580/


poz
Tolo

canter.jpg
Plik ściągnięto 635 raz(y) 128 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group