Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolejny Mercedes Sprinter - EXTRA LONG + wysoki dach
Autor Wiadomość
Bronek 
Kombatant
Wygląd i Nick potrafią zmylić

Twój sprzęt: dł. 7m
Pomógł: 27 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 424/866
Skąd: Polska
Wysłany: 2019-04-16, 08:34   

W domach mają wężyki z butli do reduktora!!! i kuchenek itp .i ale w domach za wyjątkiem przejazdu TIRa pod oknami lub "earthquake a " nie trzęsie i nie telepie .

Dlatego w kamperach wężyki z zielonym "pstryczkem" i terminem ważności !!!- czyli zaworkiem odcinającym w razie utraty szczelności , CS w razie wypadku i butla w szczelnym boksie z dolną wentylacją .


Ale jak ktoś lubi inaczej , można bez kakakakasku :mrgreen: na budowie chodzić , to i można z gazem i nawet na gazie pod poduszką leżeć ..
Już wiem teraz dlaczego podświadomie nie lubię zlotów i kempingów zatłoczonych :mrgreen:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Agat 
stary wyga


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: Palma na boku ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Lut 2016
Piwa: 54/52
Skąd: z nad morza ;-)
Wysłany: 2019-04-16, 09:10   

Niby tak, ale mam wszystko nowe ( węże,złącza, uszczelki, zawór bezpieczeństwa, kuchenkę, piec ) a na butli zawór z automatycznym odcięciem w razie nieszczelności.

A z całym szacunkiem dla posiadaczy starszych pojazdów - ostatnio miałem okazję przyglądać się dwóm pojazdom mającym po dwadzieścia parę lat i obawiam się że moje "dzieło" co najmniej nie jest większym zagrożeniem niż takie już mocno leciwe instalacje... Czapki z głów przed tymi którzy w swoich 25-cio letnich kamperach wyrywają utlenione rurki i węże i całość robią na nowo...

Może powinny być kempingi które wpuszczają na teren tylko fabrycznie zbudowane, nowe i prawie nowe markowe kampery a reszta to pod płot albo na łąkę?

Obiecuję że jeśli kiedykolwiek przyjadę na jakikolwiek zlot to auto zostawię daleko a przywitać się podejdę pieszo :spoko
_________________
Po prostu od dawna lubię Mercedesy... ;-) osobowe i takie... z "Palmą na boku" ;-)
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant
Wygląd i Nick potrafią zmylić

Twój sprzęt: dł. 7m
Pomógł: 27 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 424/866
Skąd: Polska
Wysłany: 2019-04-16, 09:44   

Wszystkie samoróbki czy gazowe czy inne o ile to sami ogarniamy , to jeszcze ujdą . Najgorzej gdy ma to być obsługiwane przez kogoś kto nie ma pojęcia cośmy nawywijali . Co i po co i dlaczego ? W jakiej kolejności i z jakimi zasadami .
Piecyk z otwartą komorą i dziecko z słuchawką prysznicową w ręku ... itd .

Bez przesady ale trzeba uważać i kobity samej do łazienki nie wpuszczać :kwiatki:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Agat 
stary wyga


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: Palma na boku ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Lut 2016
Piwa: 54/52
Skąd: z nad morza ;-)
Wysłany: 2019-04-16, 10:16   

Bronek napisał/a:
Piecyk z otwartą komorą i dziecko z słuchawką prysznicową w ręku ... itd .




Generalnie masz rację jednak w tym konkretnym przypadku ( tego konkretnie modelu pieca) gdybyś sam na niego spojrzał to przyznałbyś że zalanie płomienia jest po prostu niewykonalne.


Bronek napisał/a:
Piecyk z otwartą komorą

komora spalania tak ale wylot spalin przez komin na zewnątrz - nie zapominajmy o tym ważnym szczególe :spoko

Były przypadki że junkersy 40 lat temu zabijały... Ale setki tysięcy ( ?) sztuk działały poprawnie i nie zabiły...


Ale to nadal oczywiście teoretyczne i przedsezonowe przepychanki :wyszczerzony:

Generalna racja jest taka że to nie jest piec dedykowany do tego do czego go użyłem. Ja uważam, że można. Ja się nie boję. Ja nie widzę przeszkód. Ja nie widzę możliwości zalania płomienia. Ale to ja. A inni mogą mieć inne zdanie :kwiatki:
_________________
Po prostu od dawna lubię Mercedesy... ;-) osobowe i takie... z "Palmą na boku" ;-)
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant
Wygląd i Nick potrafią zmylić

Twój sprzęt: dł. 7m
Pomógł: 27 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 424/866
Skąd: Polska
Wysłany: 2019-04-16, 10:27   

Wojtuś ja nie do Ciebie , ino ogólnie.
Fabryczny kominek lodówki potrafił ujarać fabryczne sterowanie piecem od tyłu . Bo tak to skonfigurowali w FABRYCE .
Czyli wszystko trza z głową . :spoko
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Agat 
stary wyga


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: Palma na boku ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Lut 2016
Piwa: 54/52
Skąd: z nad morza ;-)
Wysłany: 2019-04-16, 10:52   

Dokładnie jak mówisz.

Bronku - zapewniam Cię że pisząc to wszystko nie robię sobie do Ciebie osobistych wycieczek bo ( jak sądzę wiesz a jak nie to uwierz :mrgreen: ) że bardzo Cię lubię i cenię sobie naszą znajomość...

... jednak trochę chcę stanąć w obronie tych z nas ( Wszystkich nas łącznie z Tobą co zaraz troszkę udowodnię ) że czasami z różnych powodów "lepimy coś z niczego"...

Przykład - najpierw Twój ok ? :bukiet:

W poprzednim kamperze zastosowałeś wylot powietrza z osobowego BMW dla lepszego rozprowadzenia klimy po wnętrzu prawda? Czemu używka ze szrotu od BMW a nie coś od znanego kamperowego producenta ? Bo tak uznałeś za stosowne w tym momencie i przypadło dobrze do Twojego projektu...

Masz na kampera ciekawy schowek koło domu. Fajny, nietuzinkowy, doskonale spełniający swoje zadanie i miło komponujący się w otoczenie... Ale sam wiesz ( i tylko Ty ) dlaczego tam są te a nie inne materiały...Przecież to nie są materiały dedykowane do takich "garaży" a jednak je tam użyłeś i spełniając swoje zadanie cieszą Ciebie bo... sam to zaprojektowałeś i wykonałeś :kwiatki:

Z siłownika do bramy automatycznej zrobiłeś świetnie działający mechanizm podnoszenia łóżka czy też otwierania zaworu szarej... Czy aby konstruktor tego siłownika wpadłby kiedykolwiek że ktoś tak użyje jego projektu? :kwiatki:

To wskazuje na fakt, że czasami robimy "coś z niczego" albo stosujemy urządzenia nie do końca skonstruowane do tego celu ( ile razy kombinerkami dobijałeś gwoździa jak młotek się gdzieś zawieruszył ? )

Ufffff to teraz o mnie....

Kamper - marzenie wielu również tych mniej zamożnych ( tak jak ja ). Chciałem mieć i mam jakiego mam. Jestem dumny z siebie bo ... jak Ty Twój garaż - wymyśliłem i zrobiłem go sam. Hura!

Budżet jaki założyłem na budowę przekroczyłem trzykrotnie bo to zupełnie inaczej miało być... Przyszedł moment pieca CWU. Używana truma za 2 lub 3 tysie czy nówka piec za 600 zł ? Wybór był prosty ( dla mnie ) ...

Moja siostra kupiła starego kampera od wdowy po naszym ś.p. Koledze z forum.
To oryginalny kamper. Dethlefs. Nie działa lodówka na gazie. Nie działała - wiedzieliśmy o tym kupując.
Dziś gdy mowa o naprawie to koszty związane z naprawą ( dojazdem, zostawieniem auta, naprawą, odbiorem auta ) są kilkakrotnie wyższe niż moja nówka lodówka domowa która też nie była dedykowana przez konstruktorów do pracy w poruszającym się aucie. Jednak mam taka i cieszę się że mam bo siostra choć ma dedykowaną - to jej de facto nie ma...


Nie będę tu udawał że Cię nie rozumiem, że Tobie chodzi o sprawy poważniejsze - bezpieczeństwo moje i Twoje np. na kempingu - bo wiem co masz na myśli...

Rzecz w tym, żeby mieć odpowiedzialność cywilną ( a ja ją raczej mam ) i budować oraz używać tego po prostu "z głową" .

Kończąc ten wątek - nie słyszałem o żadnym przypadku pożaru kampera od np. lodówki domowej kompresorowej a o pożarach od lodówek dedykowanych do kampera to chyba 99 % przypadków... To co? Akcja wywalania lodówek gazowych z kamperów?

Nie słyszałem o żadnym przypadku zgonu z powodu czołowego zderzenia spacerowicza z drzewem a juz o tych co zrobili to autem jadąc "setką" to już i owszem... Czy mamy nie używać aut?
Etc...


Nie mniej jednak gdybym tylko mógł to poszedłbym do sklepu z kamperami ( choćby i używanymi ) i kupił oryginalny, bo mimo iż mój mnie cieszy - to znam jego ograniczenia i wady... Może kiedyś mi się uda :spoko
_________________
Po prostu od dawna lubię Mercedesy... ;-) osobowe i takie... z "Palmą na boku" ;-)
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato III w budowie
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 41 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2019-04-16, 14:16   

Wspólczesne urządzenia gazowe wyposażone są automatyczne zawory z termoparą, gdzie zgaszenie płomienia automatycznie odcina wypływ gazu.
Propan butan nie jest trujący, mieszanina z powietrzem jest wybuchowa, ale przy odpowiedniej proporcji, przy dużym stężeniu jest za mało tlenu na zainicjowanie wybuchu.

Porównanie do junkersów dawno temu, nie jest odpowiednie. Tam dochodziło do niepełnego spalania i pojawienia się CO, brak zaworów temoparowych i odcinania wypływu, większe szanse sa wybuch. Gaz ziemny również nie jest trujący, to metan.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Agat 
stary wyga


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: Palma na boku ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Lut 2016
Piwa: 54/52
Skąd: z nad morza ;-)
Wysłany: 2019-04-16, 14:29   

Maciej S. napisał/a:
Wspólczesne....


To oczywiste, ale nie chciałem już wchodzić w szczegóły. Jednak oczywiście masz rację i tym samym to tylko potwierdza moje dywagacje :spoko
_________________
Po prostu od dawna lubię Mercedesy... ;-) osobowe i takie... z "Palmą na boku" ;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant
Wygląd i Nick potrafią zmylić

Twój sprzęt: dł. 7m
Pomógł: 27 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 424/866
Skąd: Polska
Wysłany: 2019-04-16, 15:14   

To jak z zapałkami, o petardach nie wspomnę . Trzeba wiedzieć kto ma je w rękach.
Są ludzie co i w oryginale fabrycznym gazu pod tyłkiem nie tolerują.

Wypierdziela butle najczęściej z powodu błędu ludzkiego. O tyle w temacie. Trzeba uważać.

Nie tak dawno, pod moim domem, listonosz wjechał na kamień , rozszczelniając instalację LPG aż syczało.
Wsiadł i pojechał .. żyje. Czyli gaz nie jest taki straszny :spoko

Przyleciał, by go ściągnąć, to cyknąłem fotkę i spier-dzieli-em, bo waliło ostro gazem. Gość nie poczekał, na ostro ulatniającym się LPG, odpalił, szarpnął, iskier nie było, to odjechał.
A szkoda byłyby fajny filmik na YT im łapki w górę, jakbym przeżył 8-)

PhotoPictureResizer_190416_150926395-800x450.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 113,89 KB

_________________

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysztofCz 
weteran

Twój sprzęt: Frankia 460A Fiat Talento 1,9D 1992
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Wrz 2009
Piwa: 40/47
Skąd: z nad morza
Wysłany: 2019-04-16, 17:24   

A ja tam lubię przy tym kamperze z palmą na boku, pić kawę z wody gotowanej na tym gazie z tej instalacji i nie czuję się zagrożony :szeroki_usmiech
Zresztą w miłym towarzystwie to i zginąć w wybuchu przyjemniej :diabelski_usmiech
_________________
I NIE ŻAL NIC...
I ŻAL TAK WIELE...
/NIEMEN/
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Agat 
stary wyga


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: Palma na boku ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Lut 2016
Piwa: 54/52
Skąd: z nad morza ;-)
Wysłany: 2019-04-16, 19:43   

A uzupełniając dodałem dwie rzeczy:

Stopień wejściowy




Coś co mi osobiście jest dość potrzebne - kostkarka do lodu. Kupiłem najmniejszą możliwą z agregatem o mocy 90W, 6 kostek jednorazowo co 10 min. Działa ( co ważne startuje ) z przetwornicy Techtron 300W pełny sinus która obsługuje u mnie lodówkę kompresorową. Solar 270W obsługuje to spokojnie przy takim słońcu i porze roku jak dziś.
Niestety kostkarka jednocześnie z lodówką już nie wystartuje...
Ale w 2h napełnia mi mój pojemnik na lód który mam w zamrażarce a przez ten czas lodówka może pozostawać wyłączona.

Cieszy mnie ten zakup bo ostatnio w Bułgarii Świstak ratował moje lodowe braki - dobrze że tam był :spoko

_________________
Po prostu od dawna lubię Mercedesy... ;-) osobowe i takie... z "Palmą na boku" ;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysztofCz 
weteran

Twój sprzęt: Frankia 460A Fiat Talento 1,9D 1992
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Wrz 2009
Piwa: 40/47
Skąd: z nad morza
Wysłany: 2019-04-16, 20:22   

A zapakował w te sreberka :?:
_________________
I NIE ŻAL NIC...
I ŻAL TAK WIELE...
/NIEMEN/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Agat 
stary wyga


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: Palma na boku ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Lut 2016
Piwa: 54/52
Skąd: z nad morza ;-)
Wysłany: 2019-04-16, 20:26   

Nie pakował - ale dzielnie donosił i donosił i donosił... kilka dni donosił ... Oj jakie to było miłe donosicielstwo :szeroki_usmiech :spoko
_________________
Po prostu od dawna lubię Mercedesy... ;-) osobowe i takie... z "Palmą na boku" ;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mavv 
weteran


Twój sprzęt: Nissan Interstar L3H3
Nazwa załogi: -MadMobile-
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Lut 2014
Piwa: 35/34
Skąd: Ballina, Irlandia
Wysłany: 2019-04-16, 22:04   

Agat, pytając się o instalację gazową nie miałem zamiaru wywołać małej burzy. Jestem ciekawy, jak masz rozmieszczone, bo w następnym kamperku raczej nie uda mi się mieć wszystkiego obok siebie, jak mam teraz. :pifko

Panowie, jak przyjdzie potrzeba - jak puszczacie rurki z wodą/gazem po podłodze? Podejrzewam, że jakieś korytka z listewek muszą być? Jak zabezpieczyć, żeby wibracje nie wytarły rurek/węży?
_________________
Zbudowałem I Wypoczywam W Kamperze Klub :)
Tak powstawał mój kamperek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bert 
weteran

Twój sprzęt: iveco 4010, iveco 9016
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2014
Piwa: 49/1
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2019-04-16, 22:46   

Gaz "domowy" na wężu/przewodzie gumowym jest w pełni bezpieczny pod warunkiem zamykania/zakręcania butli.
Jeżeli nie masz w kamperze potrzeby stałego otwarcia butli (lodówka) to spokojnie możesz sobie korzystać z instalacji opartej na wężu gumowym/plastikowym. Warunek: łatwy stały dostęp do butli w celu zakręcenia/zamknięcia zaworu, zaraz po skończeniu bieżącego użytkowania gazu.
Jeżeli dostępu takiego nie masz, np butla w koszu poza kabina to wąż faktycznie nie jawi się najlepszym rozwiązaniem.

Piecyk za radą Agata mam taki sam jak jego, nie ma możliwości ni zalania ni zatrucia spalinami jeżeli komin wyprowadza spaliny poza kabinę, bez względu na to jak długo by ten piecyk nie pracował. Należy też zapewnić stały dopływ powietrza (jak zawsze i wszędzie gdzie coś spalamy)
@bronkowy listonosz zapewne dobrze wiedział co sobie urwał, a idę o zakład, że urwał sobie rurkę tankowania. W niej pomiędzy zaworkiem kulkowym a zaworem głównym zawsze jest parę gram gazu.

a i jeszcze zastanawia mnie ta szczelna komora z... wietrzeniem od dołu ;)

no to albo szczelna albo z dziurą, bo szczelnej z dziurą nimo w przyrodzie :spoko
_________________
Norbert J. Zbróg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***