Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zbiornik LPG do grzania/gotowania
Autor Wiadomość
Świstak 
Kombatant


Twój sprzęt: Milka, Milka2
Nazwa załogi: Świstaki
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 05 Cze 2009
Piwa: 390/100
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2021-01-13, 17:06   

Parowanie choć nieznaczne jest zawsze, dlatego pranie schnie nawet zimą gdy temperatura jest nie tylko poniżej temperatury wrzenia, ale nawet poniżej temperatury zamarzania. Ponadto wrzenie zachodzi w całej objętości, a parowanie jest powierzchniowe dlatego ciecz rozpylona przez wtryskiwacz czy gaźnik paruje znacznie szybciej niż w rurce czy zbiorniku.
Co do silnika samochodu sądzę że przyczyna jest dość prosta - w chwili sprężania powietrza w cylindrze temperatura mieszanki wzrasta i to znacznie, na tyle znacznie że w silnika benzynowych obniża się stopień sprężania aby nie dochodziło do samozapłonu tak pożądanego w dieslu. Jeżeli więc kręcimy rozrusznikiem możemy we wnętrzu cylindra wytworzyć w ułamku sekundy nawet 100 stopni, co wystarczy aby odparować choć trochę butanu i wyzwolić małą eksplozję. A potem to już z górki...

Kolejna sprawa - co miałeś w przewodach gazowych w momencie odpalania? Samochód zazwyczaj jeździ, więc gaz się miesza na dziurach. Gdy gasisz auto w rurce gazowej masz mieszaninę, a w kamperze zazwyczaj z instalacji gazowej korzystasz gdy auto stoi i w rurce możesz mieć więcej butanu niż propanu. Gdy zaleje silnik - tłoki wyrzucą nieodparowaną ciecz z cylindra na zewnątrz i co najwyżej pozbędziemy się tłumika, a co stanie się z gazem który wleje się do komory spalania podgrzwacza wody i tam zacznie powoli odparowywać... Pod naszym łóżkiem... Wewnątrz auta... Czekając na iskrę podczas kolejnej próby odpalenia ustrojstwa...

Widzę kilka możliwości ominięcia tych problemów, ale zastanawiam się czy warto. Finansowo - raczej nie, eksploatacyjnie też chyba nie bo dokładamy sobie kolejnych elementów wymagających nadzoru i konserwacji... Względy zachowania czystości instalacji też przemawiają za pobieraniem fazy lotnej aby możliwie dużo syfu i szlamu zostało w zbiorniku, a nie osadzało się i zalegało w naszych rurkach, reduktorach, zaworkach, palnikach i dyszach. Póki co widzę więcej minusów niż plusów, ale próbujmy dalej... Może znajdzie się jakiś aspekt o którym zapomnieliśmy. Pamiętajmy jednak że urządzenia zamontowane w kamperze były projektowane do zasilania gazem w fazie lotnej, a te w aucie były projektowane do zasilania cieczami.
_________________
"Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies"



Milka - może ją spotkacie?
Ostatnio zmieniony przez Świstak 2021-01-13, 17:55, w całości zmieniany 6 razy  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
andi at 
Kombatant

Twój sprzęt: chausson welcome ws 2009
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 20 Lis 2008
Piwa: 66/19
Skąd: wieden
Wysłany: 2021-01-13, 17:09   

Masz takie auto i ile on ma DMC
https://www.google.com/se...iw=1366&bih=625

Może w końcu zaczniesz experymenta ?
Oby nie było tak :rip
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marek230482 
zaawansowany


Twój sprzęt: Transit IV Pilote
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Sty 2020
Piwa: 10/1
Skąd: Strzelin
Wysłany: 2021-01-13, 19:14   

Świstak, też mnie to nurtuje cena/bezpieczeństwo. Może zanim skończymy rozprawiać czy pobierać fazę lotną czy ciekłą to zdefiniujmy w 100% skuteczne zebezpieczenie przed dostaniem się fazy ciekłej do trumy. Lub do reduktora. To jest moim zdaniem kluczowe bez względu na źródło.
Czy wspomniany wcześniej reduktor jest w 100% bezpieczny nawet jak wleje się do niego faza ciekła? Jak je identyfikować? Czyli jak odróżnić te z zabezpieczeniem przed przejściem fazy ciekłej od tych co tego nie wytrzymają.
Czy jest inne zabezpieczenie?

andi at nie rozumiem Twojego wpisu ale mam rocznik 95 (czyli transit po lifcie) w zabudowie Pilote na bliźniaku z DMC 3500kg.
_________________
Z przyczepy na kampera.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
adaml61 
zaawansowany


Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Dołączył: 06 Sty 2017
Piwa: 51/40
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: 2021-01-13, 20:00   

Robba napisał ,, przepompować trochę ciepłej wody z trumy "A czym tom trume zagrzejesz , ciekłym się nie da , a z nienagrzanego parownika to bym nie ryzykował , nie raz widziałem ciecz na wyjściu z parownika samochodowego , tylko w aucie niema ryzyka ,przepraszam jest , zamarznięta membrana potrafi pęknąć i zrobić ,,pierda "w układ chłodzenia a to niedaleka droga do poważnej awarii silnika .
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Banan 
Kombatant
LIVE TO RIDE - RIDE TO LIVE


Twój sprzęt: Rapido 972M MB 2.9 TD
Nazwa załogi: Bananki
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Lis 2010
Piwa: 145/166
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 2021-01-13, 20:22   

robba napisał/a:
hm... to wtedy znalazłoby się wielu którzy by przerobili nie mając żadnych
informacji na start. Zamiast uczyć się na błędach innych robili by to samo
zapewne powielając wcześniejsze błędy! Uważasz że to byłoby lepsze?
bo na pewno nie bezpeiczniejsze...

robba napisał/a:
a myślisz że jak już wszystko założe to do kogo pojadę na sprawdzenie?
Uważam że kontrola najwyższą formą zaufania!

robba napisał/a:

inna rzecz że są fachowcy i fachowcy, a to że będzie winny fachowiec
to średnio mnie będzie interesowało u Św. Piotra.

Nie, no na takie argumenty jestem bezradny - poddaję się... :diabelski_usmiech
_________________
Pozdrawiam - Darek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marek230482 
zaawansowany


Twój sprzęt: Transit IV Pilote
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Sty 2020
Piwa: 10/1
Skąd: Strzelin
Wysłany: 2021-01-13, 20:26   

Adam. Tak, wiem. Dlatego pisałem o tym zimnym rozruchu. Można wprowadzić grzałkę - to nie problem. Przecież kiedy masz zimny rozruch? Tylko raz przed wyjazdem. Ja myślałem po prostu o macie grzejnej lusterka naklejonej na parownik samochodowy. Zda egzamin na 100%. Propozycja Świstaka też jest skuteczna.
Ale nadal bez względu na przyjęty kierunek nurtuje mnie zabezpieczenie przed dostaniem się fazy ciekłej do reduktora kamperowego. Takie zabezpieczenie 100%. Wydumaliśmy już tu że mozna wydłużać rurki, dawać odstojniki itd.... ale jak znaleźć umiar przy zachowaniu 100% bezpieczeństwa. Przecież nie dam pięciu odstojników albo 100m rurki :D
Bez względu na pobór fazy gazowej czy ciekłej to finalnie przed reduktorem chciałbym mieć 100% pewności/zabezpieczenia.
Czytałem o tych reduktorach z homologacją do używania podczas jazdy (te które w austrii są wymagana do jazdy z odpaloną kuchenką). Rozumiem, że one są odporne na pojawienie się fazy ciekłej? Chyba muszą skoro zabezpieczają instalację po obróceniu butli (wypadek). Ale czy tak je można poddawać próbie :) czy to jednorazowe zabezpieczenie? Nikt chyba tego tak nie testował?
_________________
Z przyczepy na kampera.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
adaml61 
zaawansowany


Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Dołączył: 06 Sty 2017
Piwa: 51/40
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: 2021-01-13, 20:55   

marek230482 napisał/a:
Takie zabezpieczenie 100%. Wydumaliśmy już tu że mozna wydłużać rurki, dawać odstojniki itd.... ale jak znaleźć umiar przy zachowaniu 100% bezpieczeństwa
Nigdy niema 100 % , mimo dobrego wykonania może się trafić wada produkcyjna jakiegoś elementu , bo akurat kontroler jakości był na kacu . A jak udowodnisz że to nie twój wina . Parownik aby pracował prawidłowo powinien mieć minimum 35° C ,w samochodzie latem idzie zrobić na 25°C, z tego powodu że nim zdązy zamarznąć złapie temperaturę , jak go chcesz zagrzać do takiej temperatury ,czymś grzałko podobnym , to będzie trwało wieki chyba że się podepniesz pod 230 V . Przestani kombinować z wyważaniem otwartych drzwi , bo sobie zrobisz krzywdę , gaz to nie zabawka .Ja ci radzę zostań przy zwykłej butli , będzie lepiej dla ciebie i twojej rodziny .Jak by to było takie proste i tanie w wykonani , na pewno taka instalacja na gaz ciekły by była . Do motocykla chłodzonego powietrzem jest produkowany specjalny reduktor , ale tam niema mowy o odparowaniu ,działa na zasadzie gażnika gazowego (Blos)Osobiście jeżdżę z odpaloną trumą , ale na drogę nigdy nie tankuję do pełna , dolewam jak dojeżdżam na miejsce .
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Socale 
Kombatant


Twój sprzęt: W szwagrowej stoi stodole.
Nazwa załogi: Sokale
Pomógł: 48 razy
Dołączył: 07 Sty 2012
Piwa: 351/499
Skąd: Gubin
Wysłany: 2021-01-13, 21:19   

marek230482 napisał/a:
...
zdefiniujmy w 100% skuteczne zebezpieczenie przed dostaniem się fazy ciekłej do trumy. Lub do reduktora.
...

Obawiasz się zagrożenia którego do dziś żaden inżynier nie zauważył?
Hm, może obrazkami da się coś wytłumaczyć.
Przy maksymalnym poborze gazu gdy są włączone wszystkie odbiorniki gazu, nie są one w stanie umożliwić by przepływ fazy ciekłej był na tyle szybki żeby nie zdążył odparować. Ciekła nawet jak się dostanie, to nie płynie dalej strumieniem, to jest kropla, dwie, trzy i natychmiast odparuje nawet butan jeśli reduktor i 10cm rurki przed nim będą cieplejsze niż 0stC.
Ty wyobraźnią widzisz ciekły gaz w rurce instalacji samochodowej, o 1000 kroć większym zapotrzebowaniu niż max możliwości kampera, dlatego w autach pobiera się ciekłą do grzanego parownika, by nadążyć z podażą lotnego na potrzeby prawej nogi kierowcy.
Zrozum te dysproporcje.
Pobór lotnej ze zbiornika = pobór lotnej z butli. Ta sama zasada i niech sobie chlupie i pluska. Spłynie/odparuje. Można rurkę też ukształtować w syfon dla lepszych snów co i tak niczego nie zmienia w zachowaniu gazu.

c-l.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 97,43 KB

_________________
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale.
Do zobaczenia Wojtek i Ewa / Sokale
Ostatnio zmieniony przez Socale 2021-01-13, 21:26, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
adaml61 
zaawansowany


Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Dołączył: 06 Sty 2017
Piwa: 51/40
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: 2021-01-13, 21:23   

Wojtek za twórczość :pifko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Banan 
Kombatant
LIVE TO RIDE - RIDE TO LIVE


Twój sprzęt: Rapido 972M MB 2.9 TD
Nazwa załogi: Bananki
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Lis 2010
Piwa: 145/166
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 2021-01-13, 21:24   

Wojtek, wymowny ten Twój obrazek: RG42 i F1... :haha: :haha: :haha:
_________________
Pozdrawiam - Darek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
adaml61 
zaawansowany


Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Dołączył: 06 Sty 2017
Piwa: 51/40
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: 2021-01-13, 21:28   

Banan napisał/a:
RG42 i F1...
Spierdzielam , zawleczki wyjęte :lol:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marek230482 
zaawansowany


Twój sprzęt: Transit IV Pilote
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Sty 2020
Piwa: 10/1
Skąd: Strzelin
Wysłany: 2021-01-13, 21:49   

Socale chyba dobrze odkrył moje obawy. Przy czym obrazek nie adekwatny bo jak napisałem na początku ja nie mam możliwości położenia walca w poprzek osi auta a tylko wzdłuż. To dodatkowo wyczuliło mnie na punkcie "przecieku".
_________________
Z przyczepy na kampera.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
robba 
weteran


Twój sprzęt: Zabudowa nie wiem jaka na 508D do remontu
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 17 Paź 2015
Piwa: 50/103
Skąd: Nicelea
Wysłany: 2021-01-13, 22:11   

adaml61 napisał/a:
Robba napisał ,, przepompować trochę ciepłej wody z trumy "A czym tom trume zagrzejesz , ciekłym się nie da , a z nienagrzanego parownika to bym nie ryzykował ,......


więc zakładam że kamper używany i decydujemy się na zasilanie ciepłą wodą z trumy
to truma ma działać cały czas, a jeśli ciepłym powietrzem to zakładamy że ogrzewanie działą cały czas. Poniżej proponowany algorytm!
sygnał START GAZ:
1. parownik zimny to nie włączamy zaworu gazu i jednocześnie:
a) jest żródło ciepła przeznaczone na dogrzewanie to je uruchamiamy (np pompka)
i jak się nagrzeje to idz do punktu 2.
b) nie ma żródła ciepła to dogrzewamy awaryjnie parownik z aku np. świecą żarową
i jak się nagrzeje to idz do punktu 2.
2. parownik ciepły to otwieramy zawór gazu.

PS. są takie dogrzewacze na świecach żarowych w większości współczesnych diesli
i montowałem już coś takiego od Lanci w aucie na gaz przed parownikiem w celu
przyśpieszenia ogrzania cieczy i szybszego włączenia gazu. Działa
(jakby ktoś mówił że wydziwiam).

W przypadku dogrzewania świecą nie włączamy obiegu płynu żeby świecą nie grzać wody w trumie i szybciej nagrzał się reduktor.
Jak już się na coś takiego decydujemy to reduktor raczej widziałbym zaizolowany termicznie choć odrobinę
_________________
.
"człowiek uczy się całe życie i głupi umiera" B.K.
.
"Życie jest zbyt poważne, aby traktować je serio" O.W.
.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
robba 
weteran


Twój sprzęt: Zabudowa nie wiem jaka na 508D do remontu
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 17 Paź 2015
Piwa: 50/103
Skąd: Nicelea
Wysłany: 2021-01-13, 22:21   

Socale napisał/a:
marek230482 napisał/a:
...
zdefiniujmy w 100% skuteczne zebezpieczenie przed dostaniem się fazy ciekłej do trumy. Lub do reduktora.
...

......
Przy maksymalnym poborze gazu gdy są włączone wszystkie odbiorniki gazu, nie są one w stanie umożliwić by przepływ fazy ciekłej był na tyle szybki żeby nie zdążył odparować. Ciekła nawet jak się dostanie, to nie płynie dalej strumieniem, to jest kropla, dwie, trzy i natychmiast odparuje nawet butan jeśli reduktor i 10cm rurki przed nim będą cieplejsze niż 0stC.
Ty wyobraźnią widzisz ciekły gaz w rurce instalacji samochodowej, o 1000 kroć większym zapotrzebowaniu niż max możliwości kampera, dlatego w autach pobiera się ciekłą do grzanego parownika, by nadążyć z podażą lotnego na potrzeby prawej nogi kierowcy.
Zrozum te dysproporcje.
Pobór lotnej ze zbiornika = pobór lotnej z butli. Ta sama zasada i niech sobie chlupie i pluska. Spłynie/odparuje. Można rurkę też ukształtować w syfon dla lepszych snów co i tak niczego nie zmienia w zachowaniu gazu.


Hmmm. Tu Wojtek może mieć racje. Więc to co pisze Koko:

koko napisał/a:
Pożar u naszego kolegi powstał gdy:spokojnie pobierało fazę lotną do lodóweczki (mały pobór) gdy odkręciło się gorącą wodę z przepełnionego zbiornika podgiętą rurką poszła faza ciekła dostała ognia w kominku lodówki .....

nie mogło mieć miejsca.

Hmmmmmm... ale to
papamila napisał/a:
..... Tolo61- zresztą opisał swoje przygody gdzieś na forum
cytuję.....
U mnie na początku chwytało , faza płynna rozwalała reduktory na potęgę gaz płynny do reduktora i...reduktor do wywalenia ,....

też nie mogło mieć miejsca!
_________________
.
"człowiek uczy się całe życie i głupi umiera" B.K.
.
"Życie jest zbyt poważne, aby traktować je serio" O.W.
.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marek230482 
zaawansowany


Twój sprzęt: Transit IV Pilote
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Sty 2020
Piwa: 10/1
Skąd: Strzelin
Wysłany: 2021-01-13, 22:41   

Robi się ciekawie :) i znowu dwa obozy. Jedni twierdzą że nic się nie stanie bo przecież inni tak robią.... a potem się okazuje że to jednak nie takie oczywiste tylko przypadków jest niewiele.
_________________
Z przyczepy na kampera.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***