Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Skwarek, listopadowe zwiedzanie Iberi ( Śladami ZbigStan ;)
Autor Wiadomość
andrzej627 
Kombatant


Twój sprzęt: VW T6 204KM DSG7 4MOTION Stylevan Equinox II
Nazwa załogi: Stylevanek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 20 Lip 2015
Piwa: 243/118
Skąd: Francja
Wysłany: 2022-11-20, 21:37   

Na tablecie nie ma ctrl+c/ctrl+v, ale "kopiuj/wklej" można też robić. Trzeba tylko mieć delikatne i czułe palce. :spoko
_________________
Andrzej
Filmy z moich podróży
Mój profil na Facebooku
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skwarek 
weteran


Twój sprzęt: Trigano Carioca 2010
Nazwa załogi: Ania i Michał
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Mar 2011
Piwa: 150/44
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2022-11-21, 19:42   

Dziś dotarłem pod Torre o Castillo de Macenas, miejscówka Andrzeja627 ale i moja (37,079718 -1,8500419) bo byłem tu 10 lat temu, nic się w tym czasie nie zmieniło, obok stoi dalej rozgrzebana budowa wczasowiska.
Rowerem szutrem pojechałem w stronę Torre del Pirulico i dalej do plaży Sombrerico. Fajna wycieczka pośród pięknych widoków.
Po obiedzie postanowiłem kamperem pojechać dalej, krętą i malowniczą trasą do Carboneras. Podczas pokonywania wielu zakrętów, rozglądania się i podziwiania drogę mi zabiegł włochaty jelonek i niespiesznie przeszedł na drugą stronę drogi.
Po przejechaniu przez kurort Carboneras zatrzymałem się za cementownią w fajnej zatoczce pod wiszącą skałą, Playa del Corral
(Anrzdzej627 36,963536 -1,900204) i tu zostanę na noc.

Całe szczęście, że szum morza przykrywa hałasy z cementowni, ale nie może dać rady kotu który przybłąkał się do kamperów i miauczy bez przerwy w odstępach 1 sekundowych, wlazł mi nawet na trochę do komory silnika i tam koncertował ;) .

Dzisiaj było około 20 stopni, niebo słoneczne ale przymglone i wieczorem zaczęło mocno wiać.

:spoko

Torre o Castillo de Macenas.jpg
Plik ściągnięto 6 raz(y) 297,64 KB

Torre del Pirulico 2.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 625,58 KB

Playa del Corral.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 334,65 KB

Playa del Corral kawka.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 482,21 KB

_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Barbara i Zbigniew Muzyk 
Kombatant


Twój sprzęt: fiat ducato2001-Bassa748
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 23 Lip 2010
Piwa: 313/287
Skąd: krakow
Wysłany: 2022-11-22, 18:49   

Daję nie pamietam czy drugie piwo ale warto.Czy ja będe w formie za rok,by popjechać tak daleko i zobaczyć w Hiszpanii to czego nie widzielismy,no i musi być powtórka Sagrady Familia :?: :?:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skwarek 
weteran


Twój sprzęt: Trigano Carioca 2010
Nazwa załogi: Ania i Michał
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Mar 2011
Piwa: 150/44
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2022-11-22, 19:33   

Barbara i Zbigniew Muzyk napisał/a:
Daję nie pamietam czy drugie piwo ale warto.Czy ja będe w formie za rok,by popjechać tak daleko i zobaczyć w Hiszpanii to czego nie widzielismy,no i musi być powtórka Sagrady Familia :?: :?:

Dzięki, piwa nigdy za wiele ;) Wiem, jesienne klimaty nie są pełne optymizmu ale życzę Ci dobrej formy na wyjazd ;)

Kolejny dzień, wylądowałem w Agua Amarga, kiedyś była fajna miejscówka a teraz jest camperpark i ograniczenia. Ładna plaża z jaskiniami po zachodniej stronie. Wsiadłem na rower i pojechałem na wzgórze do ruin XIXw, stacji przeładunkowej rudy żelaza na statki. Świetne widoki. Skorzystałem też z camperparku i zrobiłem serwis. Ruszyłem dalej do parku Cabo de Gata-Nijar. Zaliczyłem punkt widokowy Mirador de la Amartista i zjechałem na Playa Los Escuulios ( 36,805697 -2,063234) gdzie teraz jestem. Po wcześniejszym obiedzie ruszyłem rowerem w góry wzdłóż wybrzeża na zachód. Przejechałem kilkanaście kilometrów kamienistą stromą drogą, nie spotkałem nikogo, tylko rogate koziołki skaczące po skałach, Widoki wspaniałe. Po kolacji było mi mało to pojechałem w drugą stronę do La Isleta del Moro. Tam też fajny punkt widokowy a i miejsce dla kampera też by się znalazło, stało kilka na dziko. Na koniec intensywnego dnia, piękny zachód słońca. Dzisiaj było około 21stopni w cieniu i komfortowo ;) .
Muszę, jak wrócę usprawnić swoją elektrykę by móc bez obaw ładować rower, jeden pochmurny dzień jaki był wcześniej potrafi zdemolować zapasy prądu ;)

IMG_20221122_111922_resized_20221122_070824870.jpg
Widok z ruin stacji na plażę Agua Amarga
Plik ściągnięto 1 raz(y) 1,65 MB

IMG_20221122_132914_resized_20221122_070825671.jpg
Z punktu widokowego de la Amartista
Plik ściągnięto 2 raz(y) 1,26 MB

IMG_20221122_152240_resized_20221122_070826984.jpg
Z wycieczki na zachód
Plik ściągnięto 1 raz(y) 1,47 MB

IMG_20221122_165715_resized_20221122_070827679.jpg
Z la Isleta del Moro
Plik ściągnięto 2 raz(y) 1,47 MB

IMG_20221122_180414_resized_20221122_071420151.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 525,49 KB

IMG_20221122_173913_resized_20221122_071420757.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 861,53 KB

_________________

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Skwarek 
weteran


Twój sprzęt: Trigano Carioca 2010
Nazwa załogi: Ania i Michał
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Mar 2011
Piwa: 150/44
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2022-11-23, 19:56   

W nocy wiał silny wiatr, tarmosiło kamperem na moim pustkowiu tak , że myślałem brać coś na chorobę morską. Rano niezbyt wyspany wyruszyłem by minąć już Cabo de Gata -Nijar i dojechałem rejon salin Calle Salinas.
Tam malowniczy sztorm więc na spacerze popstrykałem zdjęcia ale by tam teraz zostać to kiepski pomysł. Pomyślałem by uciec od sztormu w głąb lądu i ruszyłem przez Sierra Nevada zobaczyć pustynię Gorafe.
Wspinałem się przez te surowe i malownicze góry przez 50km a tu wiatr jeszcze silniejszy, kamperkowi już oczy wychodziły na wierzch od ciągłych podjazdów i czołowego okropnego wiatru.
Zawróciłem nad morze, kamperek z ulgą zjechał z góry popychany wiatrem, chyba nigdy nie było mu tak lekko ;) .
Minąłem Almerię i na noc zająłem miejsce między innymi kamperami w Las Roquetas de Mar (36,770507 -2,603331) i tu zostanę na noc a jutro jak się wyśpię to pozwiedzam okolicę.

:spoko

IMG_20221123_180142_resized_20221123_061105708.jpg
Mierzeja przy Calle Sallinas
Plik ściągnięto 4 raz(y) 783,56 KB

IMG_20221123_180040_resized_20221123_061121113.jpg
Sztormowa mgła solna unosiła się nad drogą
Plik ściągnięto 6 raz(y) 796,6 KB

IMG_20221123_175925_resized_20221123_061122131.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 1,23 MB

IMG_20221123_175546_resized_20221123_061122763.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 637,14 KB

IMG_20221123_180431_resized_20221123_061123072.jpg
Nocleg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 701,83 KB

IMG_20221123_175840_resized_20221123_061123515.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 1,16 MB

_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Barbara i Zbigniew Muzyk 
Kombatant


Twój sprzęt: fiat ducato2001-Bassa748
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 23 Lip 2010
Piwa: 313/287
Skąd: krakow
Wysłany: 2022-11-23, 20:09   

Oj!jak ja nie lubie wiatru i trzęsienia kampera,myslałam że tylko w Grecji wieje,nie pamietam daty pobytu w Hiszpanii,ale był karnawał może koniec lutego,tyle zepsutych i porwanych parasoli nigdy nie widzialam,tyle co wtedy :haha:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skwarek 
weteran


Twój sprzęt: Trigano Carioca 2010
Nazwa załogi: Ania i Michał
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Mar 2011
Piwa: 150/44
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2022-11-23, 20:55   

Teraz nie jest tak źle, między budynkami ciszej i w ogóle to chyba się uspokaja.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skwarek 
weteran


Twój sprzęt: Trigano Carioca 2010
Nazwa załogi: Ania i Michał
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Mar 2011
Piwa: 150/44
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2022-11-24, 18:01   

Pojeździłem rano rowerem deptakiem wzdłuż morza w Roquetas de Mar, tak jak wszędzie nic szczególnego - wczasowisko. Popatrzyłem na mapę i postanowiłem dzisiaj dojechać kamperem do La Linea pod Gibraltarem.

Zatankowałem do pełna 55litrów po 7,64 zł/litr z pełnym VATem i w drogę.

Gdy minąłem Marbellę na podjeździe pod górę tuż przed tunelem coś w samochodzie puknęło, osłabł i zaczął dymić, zjechałem na pas awaryjny wdziałem neonowy kubraczek i rozstawiłem trójkąt. Gdy otwierałem maskę zobaczyłem wróbla wbitego dokładnie w miejscu wlotu powietrza pod maską. Wydłubałem go myśląc, że po sprawie (kiedyś w dostawczaku wciągnęło mi tam reklamówkę i objawy były podobne) ale nie, więc wyjąłem jeszcze filtr powietrzna i jego pokrywę myśląc, że kawałki wróbla coś jeszcze blokują. Włączyłem silnik i wydawało się lepiej.
Ruszyłem przez tunel do najbliższego zjazdu i tam gdzieś spokojnie będę grzebał. Zatrzymałem się w jakiejś wiosce otworzyłem maskę i zrobiłem kawę by odczekać aż silnik ostygnie. Nic nie było widać bo słońce ostre i ciemne czeluści silnika niewidoczne. Gdy ostygł wymacałem, że spadła rura łącząca turbinę z intercollerem, po prostu dokręciłem opaskę, złożyłem filtr, dopiłem kawę i pojechałem dalej. Nie wiem jaki był związek wróbla ze spadającą rurą ???

Właściwie to dzisiejsza relacja, powinna być w dziale Hand Made w temacie "Co dzisiaj naprawiłem"

W końcu jestem w La Linea w camperparku w marinie pod Gibraltarskim lotniskiem (36,1555932 -5,357804).
Mam w planie jutro rowerem objechać GBZ. ;)

IMG_20221124_171233_resized_20221124_055116718.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 677,61 KB

IMG_20221124_171321_resized_20221124_055117117.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 918,57 KB

_________________

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skwarek 
weteran


Twój sprzęt: Trigano Carioca 2010
Nazwa załogi: Ania i Michał
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Mar 2011
Piwa: 150/44
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2022-11-26, 20:43   

Miało być wczoraj ale nie udało się bo wieczorem wpadłem do cyfrowej dziury gdzie był słabiutki internet via Maroko.

Ale po kolei, wczoraj rowerem pojechałem do Gibraltaru. Po przejechaniu lotniska zatrzymałem się by popatrzeć jak tam ląduje samolot, zamknęli szlabany, posprzątali jezdnię z niewidocznych śmieci i ziuu wylądował. Pojechałem wschodnią stroną skały przez okropną dzielnicę wieżowców następnie cieknącym tunelem do świata jasności i małp ( są - korona może być spokojna). W końcu dotarłem do latarni morskiej a dalej już cieśnina i Afryka. Wracałem zachodnią stroną z bardziej tradycyjną zabudową kolonialną. Minąłem kolejkę na szczyt który już kiedyś zaliczyłem i po powrocie do UE pokręciłem się jeszcze po La Linea.
W drugiej części dnia pojechałem za Tarifę do Parque Natural Del Estrecho z miejscówki Andrzeja627 (36,069565 -5,690865) na wieczór i nocleg, tam dopadła mnie internetowa dziura o której wspomniałem wcześniej.

Dzisiaj połaziłem po plaży i okazałych wydmach i nie wiedziałem co dalej. Ruszyłem do Sevilli, zrobić drugie podejście bo kiedyś nie znalazłem sensownej miejscówki i zrezygnowałem. Tym razem jestem na kamperparku (37,360941 -5,994808) za 16 EU z prądem ale dojazd tam dziwny przez jakieś fabryczne tereny. Już objeździłem rowerem centrum historyczne ale jak to w sobotę wieczorem tłumy ludzi, oblężone wszystkie stoliki w knajpkach. Jutro rano gdy będą wykończeni spali to jeszcze raz spokojnie pozwiedzam.

meczet.jpg
Plik ściągnięto 3 raz(y) 298,94 KB

Sikorski.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 232,33 KB

Małpy Gibraltarskie.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 834,35 KB

uliczka Gibraltaru.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 478,95 KB

La Linea.jpg
Arena do wykańczania byków.
Plik ściągnięto 0 raz(y) 564,51 KB

Plaża z Afryką.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 322,04 KB

Śliskie drogi.jpg
Śliskie drogi posypują piaskiem i stąd te wydmy.
Plik ściągnięto 2 raz(y) 444,96 KB

_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
LukF 
Kombatant


Twój sprzęt: CARTHAGO MALIBU I 440 QB
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 31 Sty 2017
Piwa: 296/210
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2022-11-27, 09:21   

Skwarek,

Fajna relacja, szybko się poruszasz jak jeden nasz kolega :bajer
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skwarek 
weteran


Twój sprzęt: Trigano Carioca 2010
Nazwa załogi: Ania i Michał
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Mar 2011
Piwa: 150/44
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2022-11-27, 19:19   

LukF napisał/a:
Skwarek,

Fajna relacja, szybko się poruszasz jak jeden nasz kolega :bajer


Ostatnio przez tydzień przejechałem z 500km czy to dużo?


Dzisiaj punkt zwrotny, miałem w planach dojechać do Las Medulas by zobaczyć rzymskie kopalnie złota i wracać wzdłuż zatoki Biskajskiej. Ale się rozmyśliłem gdy zobaczyłem jakie tam są temperatury. A ponieważ nie zamierzam na razie zrezygnować z krótkich spodni to zawróciłem z Sevilli przez Osunę malowniczą trasą w rejon Malagi i jestem koło Torre del Mar (będę wracał podobną trasą zaliczając ominięte miejsca). Miejscówka free 36,724629 -4,118817. Z miejscówkami za friko to jest tak, że niby je trudno znaleźć ale jak stanę i rowerem objadę w lewo i prawo to znajduję ich kilka równie dogodnych, jest tylko często sprawa dziwnego dojazdu. My do tego nie jesteśmy przyzwyczajeni. O tej porze roku przeważnie zdejmują blokady wysokości wjazdu i każdy może wjechać, we Włoszech zauważyłem robią podobnie. Tu zostanę dwa dni.

Sewilla1.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 330,61 KB

Sewilla2.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 646,15 KB

Trzy dęby korkowe w oliwkach.jpg
Plik ściągnięto 3 raz(y) 413,44 KB

El Saucejo.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 189,78 KB

Dolina oliwek.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 480,66 KB

_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skwarek 
weteran


Twój sprzęt: Trigano Carioca 2010
Nazwa załogi: Ania i Michał
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Mar 2011
Piwa: 150/44
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2022-11-28, 20:19   

Dzisiaj nic ciekawego, jak postanowiłem nigdzie kamperem nie jechałem. Zrobiłem za to 85km rowerem wzdłuż morza, objechałem od La Cala del Moral do Nerja tam i z powrotem. Około 1/3 trasy po żwirowych ścieżkach. Mój tyłek daje znać, że trochę przesadziłem ;) . W la Cala del Moral jest kilka tuneli po linii kolejowej wykorzystanych jako trakt pieszo – rowerowy, kolej zamknięto 1968r. Podobne wykorzystanie starych tuneli widziałem w Cinque Terre we Włoszech.
Fajna komfortowa temperatura choć trochę po południu wiało.

Aby wrócić na 12 grudnia, jak planowałem muszę już zacząć wracać. Obliczyłem, że muszę co dzień pokonać około 200km by dotrzeć do Francuskiej granicy i w 3-4 dni wrócić do Polski.

Wjazd do tuneli.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 480,21 KB

tunel.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 435,05 KB

Gigantyczny Castillo del Buho.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 356,65 KB

_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Piasek1 
weteran

Twój sprzęt: W638 V230TD
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Lis 2020
Piwa: 29/25
Skąd: Piotrków Kujawski
Wysłany: Wczoraj 17:43   

Bomba :bigok
_________________
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=36109
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skwarek 
weteran


Twój sprzęt: Trigano Carioca 2010
Nazwa załogi: Ania i Michał
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 29 Mar 2011
Piwa: 150/44
Skąd: Świebodzice
Wysłany: Wczoraj 18:35   

Dzięki za piwko ;)

Jak napisałem zacząłem wracać, podjechałem pod Kartagenę i wbiłem się na niezaliczony odcinek wybrzeża między Mazzaron a Aguillas. Jestem tu 37,453142 -1,481595 pod Cabo Cope. Cisza, spokój, kilku wędkarzy jak wszędzie ale jeszcze nie widziałem ani razu by coś wyciągnęli z wody, tylko karmią rybki. Obszedłem okolicę i zrobiło się ciemno.
Dzisiaj było ciepło (koło 20C) i bardzo pogodnie.

Acha, Castillo del Buho z poprzedniej relacji ma 70cm wysokości. ;)

:spoko

29 11.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 492,88 KB

29 11 1.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 443,03 KB

_________________

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***