Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 112/103 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2025-07-18, 21:23
krzlac napisał/a:
Przy ciężarku jest haczyk. Spinasz prznentę z ciężarkiem aby ułatwić zarzucanie. Przy wpadnięciu do wody zestaw się rozpina. Tworzy się klasyczny paternoster, który spada na dno. Sam jestem ciekaw jak to zadziała. Za tydzień się przekonam.
Czy podpatrzony systemik zdał egzamin?
Zawsze przy kolejnym wyjeździe do Norwegii musiałem na początku poeksperymentować. Kończyło się to zazwyczaj klęską i powrotem do sprawdzonych metod.
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Systemik się sprawdził. Trzeba dobrze owiązać kawałek ryby nitką, bo grasujące na dnie stwory szybko pałaszują prznentę. Łowiłem z brzegu. Do halibuta nie miałem szczęścia ale złowiłem ciekawą rybę: raja nabijana-płaszczka kolczsta.
Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 112/103 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2025-07-18, 21:51
krzlac napisał/a:
Systemik się sprawdził. Trzeba dobrze owiązać kawałek ryby nitką, bo grasujące na dnie stwory szybko pałaszują prznentę. Łowiłem z brzegu. Do halibuta nie miałem szczęścia ale złowiłem ciekawą rybę: raja nabijana-płaszczka kolczsta.
Wygląda to na ogończę. W ogonie ma silnie trujący kolec jadowy. Jest jadalna. Ogończa uśmierciła tego słynnego łowcę krokodyli. Ukłuła go w okolicy serca podczas nurkowania.
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 112/103 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2025-07-18, 22:49
Pozostało mi tylko pogratulować. Trzeba mieć wyjątkowe szczęście, aby taki gatunek złowić w Norwegii. Zawsze myślałem, że to ryba ciepłolubna. Kilka lat temu kuzyn złowił w Norwegii ogończę, to mu nie uwierzyłem. Zmieniłem zdanie po wygooglowaniu tematu.
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 112/103 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2025-07-19, 08:59
krzlac napisał/a:
A jak pozostałe ryby?
W tym roku połowy były wyjątkowo udane. Dorsze takie do 5-7kg, brosmy, molwy w granicach metra, tak samo metrowe rdzawce. 90% ryb wracała do fiordów. Raz podarowaliśmy kilka dużych dorszy dla załogi spotkanego polskiego żaglowca - Kapitan Borchardt. Był całkowity zakaz (żony) zabierania czarniaków. Tak na dobrą sprawę, to łowił wnuczek. Ja odgrywałem rolę instrumentariusza. Ze względu na młody wiek wnuka - 12 lat, nie łowiliśmy głęboko. Max 50m, a zazwyczaj było to ok.20m. Brosmy, molwy były łowione na mięsko (oczywiście owinięte nicią wędkarską) na główkach jigowych. Zero pilkerów. Tylko gumy w granicach 12-16cm Savage Gear Sandeel V2. Przywieszki tylko do połowu mięska na hak. Chociaż raz na taką maleńką przywieszkę połakomił się metrowy rdzawiec.
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Twój sprzęt: MCLOUIS MC4-32
Nazwa załogi: Załoga G. Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Paź 2021 Piwa: 267/220 Skąd: Jaworzno/Oslo
Wysłany: 2025-07-20, 20:41
Janusszr napisał/a:
Wygląda to na ogończę. W ogonie ma silnie trujący kolec jadowy. Jest jadalna. Ogończa uśmierciła tego słynnego łowcę krokodyli. Ukłuła go w okolicy serca podczas nurkowania.
"Ogończa przepyszna jadalna . Tylko jad ma w takim łokciu w ogonie" To info uzyskane od kumpla - zapalonego wędkarza z Norwegii.
Ale już rozwiazaliście zagadkę. 👍
A ten " łowca krokodyli " to Steve Irvin, znany podróżnik. 😉
https://pl.wikipedia.org/wiki/Steve_Irwin
Twój sprzęt: MCLOUIS MC4-32
Nazwa załogi: Załoga G. Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Paź 2021 Piwa: 267/220 Skąd: Jaworzno/Oslo
Wysłany: Dzisiaj 13:48
Wklejam najnowsze - 2026 - informacje na temat łowienia i limitu wywozu ryb z Norwegii.
Powiem Wam, dobrze nie jest
"Zasady wywozu ryb z Norwegii przez turystów są rygorystyczne, aby zapobiegać nielegalnemu handlowi. Oto główne zasady obowiązujące w 2026 roku:
Limit (Kwota): Możesz wywieźć do 15 kg ryb lub produktów rybnych (np. filetów) na osobę.
Warunek: Limit ten obowiązuje wyłącznie wtedy, gdy wędkowałeś w ramach zarejestrowanej firmy turystyki wędkarskiej (registrert turistfiskebedrift).
Dokumentacja: Musisz być w stanie udowodnić (np. za pomocą pokwitowania/faktury), że wędkowanie odbywało się w zarejestrowanym obiekcie.
Częstotliwość: Limit ten można wywieźć maksymalnie dwa razy w roku kalendarzowym.
Granica wieku: Aby mieć prawo do wywozu limitu ryb, musisz mieć ukończone 12 lat.
Wędkowanie indywidualne: Jeśli łowisz ryby na własną rękę (poza zarejestrowaną firmą), wywóz ryb z Norwegii jest całkowicie zabroniony.
Ważne: Wywóz ryb ponad limit (lub ryb pochodzących od niezarejestrowanych podmiotów) jest uznawany za przemyt i może skutkować konfiskatą oraz bardzo wysokimi karami pieniężnymi.
Uwaga: Zapowiedziano, że od 1 stycznia 2027 roku limit zostanie obniżony do 10 kg.
Twój sprzęt: MCLOUIS MC4-32
Nazwa załogi: Załoga G. Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Paź 2021 Piwa: 267/220 Skąd: Jaworzno/Oslo
Wysłany: Dzisiaj 14:16
Sprawdziłem więc, o co chodzi z tym "registrert turistfiskebedrift".
"Registrert turistfiskebedrift to zarejestrowany w norweskim Urzędzie ds. Rybołówstwa ośrodek turystyki wędkarskiej, który spełnia określone wymogi prawne (m.in. osiąga min. 50 000 NOK przychodu rocznie z tej działalności i posiada łodzie na wynajem).
Dla turysty podróżującego kamperem status ten jest kluczowy, jeśli planuje wywóz złowionych ryb z Norwegii.
Warunek wywozu: Ryby możesz wywieźć z Norwegii wyłącznie, jeśli łowiłeś pod egidą zarejestrowanego ośrodka (registrert turistfiskebedrift). Jeśli łowisz "na dziko" z brzegu lub z własnej łodzi bez powiązania z taką firmą, Twój limit wywozu wynosi 0 kg.
Obowiązek dokumentacji: Aby przejść kontrolę celną, musisz posiadać imienne potwierdzenie z zarejestrowanego ośrodka, zawierające m.in. nazwę firmy, jej numer organizacyjny oraz czas Twojego pobytu.
Raportowanie połowów: Zarejestrowane ośrodki mają obowiązek raportowania połowów do urzędu. Jako gość musisz zgłaszać im każdą złowioną rybę (nawet te wypuszczone).
Co zrobić, będąc w trasie kamperem?
Zatrzymaj się w zarejestrowanym miejscu: Jeśli chcesz zabrać ryby do domu, musisz wykupić przynajmniej krótki pobyt lub usługę (np. wynajem łodzi) w ośrodku, który widnieje w rejestrze Fiskeridirektoratet.
Łowienie na własne potrzeby: Jeśli planujesz jeść ryby na bieżąco w kamperze, możesz łowić w morzu i fiordach za darmo, używając wędki lub sznura ręcznego, bez konieczności korzystania z usług ośrodków.
Wody słodkie (jeziora/rzeki): Wymagają one zazwyczaj wykupienia lokalnej licencji (fiskekort), którą często można nabyć online na portalach takich jak Inatur.no lub w lokalnych sklepach.
Wymiary ochronne:
Pamiętaj o przestrzeganiu minimalnych wymiarów ryb – ryby poniżej limitu muszą zostać niezwłocznie wypuszczone
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum