Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Budowa domka ze Złomka. Relacje z budów kamper +poradnik ABC
Autor Wiadomość
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-05-05, 20:18   

Ehh, może najpierw opiszę objawy, żeby nikt nie musiał wróżyć. ;)
Już pytałem na jakiejś grupie wróżbitów - mechaników. Opisałem dokładnie i większość chyba tylko patrzyła na obrazek i stawiała diagnozy. 😁

Nic się nie rozrzedza bo to nie ten model, wszystko idealniej niż trzeba. Wymiany oleju robię co 8-10 tys km.

Problemem chyba było *ujowe paliwo, które w Grecji nie jest czymś niespotykanym, bo dolewają jakiś syf z Indii i nie pierwszy rok, że coś po tankowaniu w Grecji nie tak. Nie tylko u mnie.

Nie chcę jeszcze stawiać diagnozy na 100%. Ale na 99% mogę. :roll:
Po ostatnim tankowaniu ileś tam km przejechałem i nagle auto straciło trochę moc i zaczęło dymić na czarno.
Dałem radę dojechać do jakiejś stacji na parking, ale z 10-15 km tak jechałem.

Póżniej z czarnego dymienia przy wciskaniu gazu zrobiło się mocne dymienie na siwo już na stałe i od tego momentu bardzo nierówna praca silnika na wolnych obrotach, jakby jeden cylinder nie pracował. Wszystko na ok. 15 kilometrach.

Mam to auto 7 lat i wyczuwam każdą nawet delikatną różnicę w pracy czy odpalaniu tego silnika i do tej awarii było praktycznie idealnie. Pełna moc, równiutka praca silnika, odpalanie od tyknięcia, niezmiennie od lat. Nawet na mrozach -25C z uszkodzoną świecą żarową palił.
Kompresja jak w nowym.
No może teraz w tym jednym cylindrze już nie :haha:

Nie jeżdżę, nie odpalam bo nie chcę powiększać szkód jeśli to to. Jutro jeszcze wykręcę świece żarowe i sprawdzę endoskopem co tam w środku, żeby potwierdzić na 100%.
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
adaml61 
weteran


Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Sty 2017
Piwa: 205/145
Skąd: LUBUSKIE- FSD
Wysłany: 2026-05-05, 20:28   

Objawy padniętej turbiny ,jak masz edoskopem zajrzyj najpierw do turbo . Tak się działo w Transitach 2,5 T ,przyczyna ,urywały się wirniki na ciepłej stronie .
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
przemo.d 
stary wyga

Twój sprzęt: FORD 2.0 CI
Nazwa załogi: Przemo.D
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Piwa: 36/163
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2026-05-05, 20:43   

A to sorki już Cię nie straszę :spoko myślałem, że to już taki z DPF sprinterek bo padła mi raz taka winda w drodze i to tak grubo, że korba wyszła z bloku /przestał się obracać / :mrgreen: a tu u Ciebie jakieś może drobnostki. Jak się obraca i nie stuka to luzik.
Z jakiej bańki go odpal po wymianie filtra.
Jak to osprzęt to mniejszy klopot, pod mostem na tych płytach stoisz po stronie Peloponezu? to do miasta na szczęście masz blisko po jakieś graty ;)
Paliwo drogie to faktycznie mogą coś kombinować na tych ich małych stacjach przydomowych. Ja tam leję tylko na dużych firmowych stacjach bo jakoś nie mam odwagi na te ich przydomowe. Jak nic nie stuka to trza walczyć nic mu nie będzie i faktycznie zaglądnij do turbawki czy wirnik się kręci, rury do interkulera oglądnij z obu stron.
Czarny dym to mało powietrza a jasny to oliwa lub płyn..trza szukać ale turbo także podejrzane jest, nie ma filtra to sam dawał Ci znaki dymne kolorkami :bajer
Powodzonka.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-05-05, 21:19   

adaml61 napisał/a:
Objawy padniętej turbiny ,jak masz edoskopem zajrzyj najpierw do turbo . Tak się działo w Transitach 2,5 T ,przyczyna ,urywały się wirniki na ciepłej stronie .


Objawy tak i tak myślałem na początku widząc czarny dym, ale z padniętym turbo na wolnych pracowałby równo. A po dodaniu gazu był słaby, a nie jest słaby.

Nawet odłączyłem turbo na chwilę. Silnik na wolnych napier...la nierówno jak cholera i nie gaśnie.
No i na tych kilku km zeżarł pół litra oleju.
Rura za turbo i intercooler bez oleju. Olej żre inną drogą.
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-05-05, 21:23   

przemo.d napisał/a:
A to sorki już Cię nie straszę :spoko myślałem, że to już taki z DPF sprinterek bo padła mi raz taka winda w drodze i to tak grubo, że korba wyszła z bloku /przestał się obracać / :mrgreen: a tu u Ciebie jakieś może drobnostki. Jak się obraca i nie stuka to luzik.
Z jakiej bańki go odpal po wymianie filtra.
Jak to osprzęt to mniejszy klopot, pod mostem na tych płytach stoisz po stronie Peloponezu? to do miasta na szczęście masz blisko po jakieś graty ;)
Paliwo drogie to faktycznie mogą coś kombinować na tych ich małych stacjach przydomowych. Ja tam leję tylko na dużych firmowych stacjach bo jakoś nie mam odwagi na te ich przydomowe. Jak nic nie stuka to trza walczyć nic mu nie będzie i faktycznie zaglądnij do turbawki czy wirnik się kręci, rury do interkulera oglądnij z obu stron.
Czarny dym to mało powietrza a jasny to oliwa lub płyn..trza szukać ale turbo także podejrzane jest, nie ma filtra to sam dawał Ci znaki dymne kolorkami :bajer
Powodzonka.


Nic nadal nie stuka, ale szarpie na wolnych jakby 3 cylindry pracowały.
Taki miałem plan z osobnego nowego paliwa zasilić, nowy filtr i nawet wlać liqui moly do czyszczenia wtrysków. Ale przejechanie 5km i nagle kontrolka oleju i jego znikanie w ilości 0,5l na 5km oznacza, że gdzieś jest źle. Coś zdrowo je bło. Ale na zewnątrz zero oleju, wiec nic bokiem nie wyleciało.

Dziura w tłoku może tłumaczyć spaliny w skrzyni korbowej, żżeranie oleju i brak wyważenia - utrata kompresji na jednym cylindrze co sprawia, że silnik szarpie na wolnych obrotach. Na wyższych już się kręci szybciej wiec wibracje maleją, ale nie ustają.
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
przemo.d 
stary wyga

Twój sprzęt: FORD 2.0 CI
Nazwa załogi: Przemo.D
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Piwa: 36/163
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2026-05-05, 22:06   

I to ten motor OM646 co miał alu tłoki.
Natrysk oliwy jest od spodu tłoka, wtrysk jak zaczyna lać w takim CR to szybko wypala dziurę w tym alu tłoczku.
Wibracje, ubywanie oleju, wszystko pasuje. Te świece to będzie mega trudno wykręcić pewnie z tego cylindra, nie urwij .
Życzę abyś się mylił :shock:
W PL to 5kpln drugi motor, dzień kręcenia śrubek I w drogę.. szybko zapomnieć o sprawie.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-05-06, 07:28   

Ja myślałem, że OM646 ma z plasteliny :haha: :haha: :haha:
Nie mój to jest OM611. Nie wiem jakie ma tłoki.
Nie wiem ile kosztuje mój silnik w Polsce i czy taki używany z palety będzie ok na dłużej?

Silnik 5k (1,2tys euro) + transport pewnie też kilkaset euro, to już będzie koło 2k euro. I mam loterię na palecie.
Sam tego nie zrobię na parkingu przy morzu wiec plus wymiana też pewnie z tysiąc euro. Jeszcze laweta.. Pewnie koło 3-3,5 tys euro wyjdzie wszystko.
Jeśli tu taniej albo podobnie, to bez sensu kupować loterię z Polski. Lepiej na miejscu.

Kiedyś tak kupiłem skrzynię do mojej Corvetty na zapas, bo w Corvette załatwić skrzynię było nietrudno. No i miała być 100% sprawna. Przyszła i coś mi mówiło, a weź ją przełóż na test. I zrobiliśmy to. Okazała się zepsuta i zaraz ją odesłałem. Gdybym nie sprawdził to by na zapas leżał złom, a ja wierzył, że mam sprawną.

Dziś jeszcze nie wiem co dalej. Nowy silnik? Naprawa? Wszystko zależy od kosztów.
Jak się zbiorę z wyra, wypiję kawę to wezmę się za te świeczki. Były robione 2 lata temu i dokręcone kluczem dynamometrycznym zgodnie z wymogami. Żadne na oko. Może nie będzie tak źle.
Chociaż znajomy mechanik mówi mi, żebym olał, bo z takimi objawami i żarciem oleju w tym tempie, to na 100% tłok - wysłałem mu film jak pracuje silnik na wolnych.
Przypomina trochę jakby się wrzuciło cegłę do pralki. A przy tym pracuje cicho - zero jakiś innych dźwięków, które by sugerowały, że coś się urwało czy stukało. Nic, tylko standardowe klekotanie diesla i silnik który chce wyskoczyć z ramy. 🤔
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
reaven22 
weteran

Pomógł: 25 razy
Dołączył: 19 Mar 2018
Piwa: 128/14
Skąd: WGM
Wysłany: 2026-05-07, 14:30   

Uszkodzony wtryskiwacz, i w następstwie dziurwa w tłoku.

Być może wymiana tłoka + wtryski i można chulać dalej. Ale to ani na parkingu ani na 100% :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-05-07, 17:54   

Dokładnie to samo już zdiagnozowałem. No niestety laweta i serwis.
Właśnie dogaduję i na dniach mnie pewnie zgarną z mojego parkingu.
Albo w przyszłym tygodniu. Kosztów nie znam. Sam tego nie zrobię. Chociaż uszczelkę pod głowicą bym pewnie bez planowania dał radę ogarnąć.
Z tłokiem to już na parkingu bez szans :haha:
No i Sprinter to nie Ducato. Tutaj wtryski są programowane. Nie można sobie kupić nowego wsadzić i pojedzie.

Poza tym musi być dobrze zrobione z gwarancją jak już, a nie jakieś lepienie.
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
przemo.d 
stary wyga

Twój sprzęt: FORD 2.0 CI
Nazwa załogi: Przemo.D
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Piwa: 36/163
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2026-05-07, 19:25   

Eh te stare złomki. Żeby ktoś chciał to jeszcze naprawiać ;)
To gruba robota jest i potrzebny "prawdziwy" mechanik znajdź takiego i żeby 2 msc tego nie robił.. Wypada po 1000 oliwę wymienić później. Zaglądnąć trza do wszystkich jakim endoskopem koniecznie bo to popularna usterka Sprintera zazwyczaj po 500kkm :lol: i nowy komplet wtrysków zamontować.
Ci ludzie których spotkałem na plaży i wymieniali silnik w GR to zamówili z PL motor a Grecy wkręcili go. Koszty /bo mogą Cię interesować/ mówili, że całość wyszła ich 20kpln dwa latka temu , to był identyczny sprinter tylko pocztowa buda.

Z opcji trzeba mieć z czego wybierać kolejna : giełda transportowa + ogłoszenie szukamy pustego Tira co zabierze Cię na powrocie + laweta z której trzeba podnieść i wepchnąć go na naczepę. Później w PL jest czas na naprawę na spokojnie .
Taka usterka to koszmar kamperowca :shock:
Jeszcze pytanko tuning : jakieś podnoszenie mocy, boxy, oprogramowanie miał oryginalne ?
Powodzenia.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-05-07, 20:00   

Jak się trafi chu joowe paliwo to zabije nawet nowy silnik. Mój ma 140k na liczniku. A 5 lat temu też paliwo na Podlasiu zabiło mi wtryski.
Wrzucałem całą serię na blogu o tym:
https://toscaner.com/kamperem-przez-swiat/houston-mamy-problem-ale-mamy-diagnoze-kod-p1187-i-uszkodzone-wtryski/

https://toscaner.com/kamperem-przez-swiat/houston-mielismy-problem-kamperek-juz-naprawiony-ile-kosztuje-regeneracja-wtryskow-w-autoryzowanym-serwisie/


Jak jeździsz po Grecji to pewnie widziałeś czym tutaj jeżdżą. Mój "złomek" przy wielu to jak nówka sztuka hehe. :haha:

Przecież tutaj na tych zadupiach to prawie wszystko auta lata 80-90te. Niezawodne stare 4x4, które pewnie jeszcze będą jeździły i za 10-20 lat.
Może w większych miastach jest sporo nowych aut, ale Sprinter 903 to podstawa transportu w tym kraju. To samo jest w Bułgarii i Rumunii. Miliony tych 903.
Jestem dobrej myśli. Już raz naprawiałem tutaj auto. W Polsce by tak szybko nie zrobili.

Zresztą ja umawiam wszystko przed robotą zanim wjadę na lawetę. Innej opcji nie ma. Ewentualnie bede mieszkał na parkingu u mechanika tak długo aż naprawi. :haha:

A teraz dzięki zaj3bistemu projektowi, mój kamper ma autonomię do 3-4 tygodni. Nie jak większość kamperów 3-4 dni.
To i daje mi czas na spokojną ocenę sytuacji, testy i dogadanie wszystkiego bez paniki i presji czasu.
No a koszty? No pewnie może wyjść coś koło tego.
Ma być zrobione dobrze, albo wcale. :haha:
Będę pilnował i filmował i wrzucał relację :bigok

A w ogóle to chyba wrzucę też cała relacje z budowy tego kampera. Po 6 latach może już czas go pokazać ze szczegółami budowy hehehe

Raczej niewiele jest takich kamperów z takimi rozwiązaniami jak u mnie, przy czym to "niewiele" to bliżej zero :haha:

wtryski 2021.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 63,14 KB

_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
przemo.d 
stary wyga

Twój sprzęt: FORD 2.0 CI
Nazwa załogi: Przemo.D
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 18 Gru 2011
Piwa: 36/163
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2026-05-07, 20:22   

Postrasz, że zamieszkasz u nich w warsztacie bo to Twój dom na czas naprawy, może to zmusi ich do zagęszczania ruchów...
Fajnie, że nie masz presji czasu to wiele zmienia.
Pewnie, że 1 tankowanie wadliwe zabić może każdego nowoczesnego diesla ... ten Twój Sprinter to i tak pojedzie na znacznie gorszym paliwie niż mój już dawno by stał. Ja w tych "dziwnych" krajach typu SRB , MKD leję tylko diesla premium bo za duże ryzyko.
Jednak Ty mocno przezorny jesteś i to już 2 komplet wtrysków, chyba masz rację z tym paliwem. Trza to wylać i coś normalnego zalać na pewno do nowych wtrysków. Filter to wiadomo I na zapłonie żeby przepompował z układu potrzymać kilkanaście razy poklikać i przepompować układ.
Ruszam za 2 msc. w razie co przytargam Ci motorownie :mrgreen:
Wiadomo czym jeżdżą choć ostatnie 2 latka wiele w temacie się poprawiło, ale te ich pickupy bez bezbarwnego już lakieru jakie Ascony jeszcze się trafiają ale to proste auta. A taki Sprinter nawet 20 letni to nowoczesny pomotany diesel z CR a nie jakiś wolnyssak i jak coś się trochę podrutuje to nie pojedzie....byle paproch tego nie ogarnie!
Doświadczony mechanior w naprawie nowoczesnych diesli potrzebny.

Co do przebiegów, ja nie znam historii Twojego pojazdu ale jak go nowego nie kupiłeś to moim zdaniem to co na liczniku to tylko cyferki.. sam posiadam kilka dostawczaków które zazwyczaj w okolicy 5-7 lat wyprzedaje z przebiegami 250kkm-480kkm to dla mnie granica niezawodności dziś. One się nie psują są zadbane i zawsze sprzedają się w ciągu 1 msc. Nikt nie kupuje dostawczaka żeby stał i generował koszty... wystarczy popatrzeć na przebiegi 2 letnich które mają tyle co te 10 letnie :haha: a gdzie mowa o 20 letnim pojeździe w którym to może zepsuć się praktycznie wszystko :shock:
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-05-07, 21:39   

Nowego nie, ale mam go z 7 czy 8 lat już. Od lat szukałem Sprintera 903 w super stanie.
Poprzednia właścicielka miała go 10 lat i też był kamperem. Jeździła średnio z 1k na rok nad morze tylko. A miała do morza 60 km.
Przed nią przez kilka lat miała go w rękach jedna para motocyklistów i oni coś więcej jeździli. Z tyłu był garaż na motor.
Udokumentowane wszystko rok po roku z każdą wymianą oleju, akumulatora czy opon.
Dlatego go kupiłem. Tanio nie było, bo w tej cenie miałbym awaryjną 10 lat młodszą, rdzewiejącą od patrzenia 906. Ale ja chciałem 903.
A jak śledziłeś mój wątek na YT i blogu to ja w tym aucie wszytko co wymieniałem to było jeszcze oryginalne od fabryki. On nawet miał jeszcze oryginalne fabryczne amortyzatory. Wszystko ze znaczkiem mercedesa. Pompa wody oryginalna fabryczna. Nawet podnośnik sam rozpakowywałem bo od nowości nikt go nie zdążył użyć.
Spód nadal fabrycznie zabezpieczony i nigdy nawet nie robiłem czegokolwiek. Zdrowy w 100% i nie ma co nawet robić.
Nawet dziś jeszcze wyłowisz takie egzemplarze gdzieś w Szwajcarii itp. z jakiejś straży, albo mało używanego kampera od kogoś starszego, kto trzyma od kilkunastu lat. Mi 3 lata to zajęło aby go znaleźć.

Jedynie kolor zmieniłem, bo biały jest bleeee.
No i chciałem nierysującego Raptora. Dlatego teraz jest czarny hehe

tu pierwszy link:
https://toscaner.com/kamperem-przez-swiat/calkiem-nowe-wyzwanie-kupilem-sobie-kampera/

A tutaj kolejny etap:
https://toscaner.com/kamperem-przez-swiat/kontynuacja-trylogii-budowa-domka-z-kolejnego-zlomka-ale-najpierw/

A tak wyglądał po umyciu następnego dnia po zakupie:

jak_zbudować_kampera.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 319,57 KB

_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Danyxm 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Ducato 1991 Knaus Traveller / Vivaro / Boxer
Dołączył: 24 Sie 2015
Piwa: 6/10
Skąd: Szkocja / Andaluzja
Wysłany: Dzisiaj 0:05   

oj bo zamiast pozostac przy jedynej slusznej marce Ducati Ty zaczales wydziwac w germanska strone .. :wyszczerzony: :wyszczerzony:

pozdro z Edynburga i daj znać jak remont silnika ogarnales w drodze :]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: Dzisiaj 12:57   

Danyxm napisał/a:
oj bo zamiast pozostac przy jedynej slusznej marce Ducati Ty zaczales wydziwac w germanska strone .. :wyszczerzony: :wyszczerzony:

pozdro z Edynburga i daj znać jak remont silnika ogarnales w drodze :]


O taaaak. Jestem za. Właśnie taki mam plan na kolejny pojazd - Ducati :mrgreen:

DUCATI-Model-Panigale-V4-CORSE-118-kopia.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 163,36 KB

_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Facebook/CamperTeam