Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bułgaria w 2026 roku.
Autor Wiadomość
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 392/25
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-07-04, 11:56   Bułgaria w 2026 roku.

Mieliśmy jakiś czas pobyć na kempingu Kosmos Durankulak.
Niestety zażądano za kameolpera 50 euro za dzień
W rezultacie wylądowaliśmy w Rumunii, 2 Mai i byliśmy zadowoleni.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
ZbigStan 
Kombatant


Twój sprzęt: Frankia I 65 SD
Nazwa załogi: Taborygenii, fani Frani.
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 03 Gru 2013
Piwa: 1471/352
Skąd: Opole
Wysłany: 2026-07-04, 14:59   

Cyryl, no to początek relacji masz , za sobą, nadawaj dalej, :pifko . Pozdrawiam.
_________________
Grecja 2019
Normandia 2019
Czechy 2019
Narty, Włochy 2020
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bim 
Kombatant
Jacek


Twój sprzęt: Peugeot Adriatik 2,5D 1991 rok
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Lip 2007
Piwa: 208/123
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 2026-07-04, 16:44   

Po wprowadzeniu euro w Bułgarii wybór wczasów w tym zapyziałym na płatnych miejscach systemie to teraz strata czasu i piniędzy :diabelski_usmiech
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 392/25
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-07-06, 14:56   

co do Bułgarii:
może to zawiedzenie ceną, ale od razu człowiek widzi więcej wad.

więc zacznijmy od pozytywów:
Nesebyr przepiękne miasteczko, dwie bardzo fajne plaże, nawet w miarę tani parking, ale w pobliżu brak kempingów, tak aby pychotą dojść do miasteczka.
a stanie na betonie w pełnym słońcu, bez wody, to trochę uciążliwe.

trochę o drogach, bo pozwiedzaliśmy powiatowe Węgry, Bułgarię i Rumunię.
na Węgrzech na drogach powiatowych (będę posługiwał się naszymi odpowiednikami) z definicji ograniczenie do 60km/h, a jeżeli nie ma, to szybciej jechać nie sposób zwykłym autem.
na krajowych część ma ograniczenie do 70km/h i ich jakość odpowiada naszym powiatowym.

w Bułgarii tragedia. na autostradzie Sofia - Burgas brak stacji benzynowych z miejscem do parkowani, brak parkingów, odpowiedniki naszym MOP-ów nawet nie są w strefie marzeń.
na tejże autostradzie widziałem ciężarówki jadące lewym pasem, jak u nas 30 lat temu na autostradzie Olszyna - Wrocław.
ja jednej z dróg powiatowych trafiliśmy na nawierzchnię (odcinek 1 km) prawie jak po bombardowaniu małymi pociskami, pełnej lejów, gdzie jazda na jedynce wydawała się za szybka.

na tym tle Rumunia wygląda bardzo dobrze, autostrad jest stosunkowo dużo, są w dobrym stanie, pojemne parkingi z toaletami nieco z innej epoki, ale są. w sumie winieta na 10 dni, to koszt winiety jednodniowej na Węgrzech.
drogi lokalne do zniesienia.
trasa transfogaraska w kiepskim stanie, ale trzeba pamiętać, że ta droga jest używana 3 miesiące w roku, a w czasie gdy przejeżdżaliśmy, tydzień temu, był ruch wahadłowy z kładzeniem nowego asfaltu.
tutaj trochę o tej trasie:
początkowo byłem zawiedziony stopniem trudności, ale przecież ta trasa była budowana w latach '70--tych dla przemarszu wojsk.
ciężarówki wojskowe z tamtych lat miały po 8-12t i były wyposażone w silniki 80-15KM, więc jaoś musiały tam podjechać.
dodatkowo miały stare hamulce bębnowe bez zwalniaczy dodatkowo ciągnąc jako przyczepy armatki czy kuchnie polowe bez własnych hamulców, więc jakoś musiały też bezpiecznie zjechać

jedyne utrudnienie w Rumuni co do dróg, to brak ścieżek rowerowych, które na Węgrzech są powszechne.

podczas pobytu w Bułgarii mieliśmy parę takich sytuacji, gdzie zapytany odpowiada dość poprawnym angielskim: I don't speak English.
i to ucina jakąkolwiek rozmowę, ty nie znasz bułgarskiego, a on z tobą nie chce rozmawiać w żadnym innym języku nawet gdyby jakiś znał, nie obchodzisz go jako klient, jako człowiek jako nikt.

trochę to smutne, bo ostatni raz w Bułgarii byliśmy jakiś 40 lat temu.
są lepsze samochody, jest więcej w sklepach, ale w odniesieniu od innych krajów jest gorzej, a stosunek do gości jest dużo gorszy.

może z sentymentu więcej się spodziewaliśmy, ale w Rumunii ostatni raz byłem 53 lata temu i teraz wcale nie byłem tak zawiedziony.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Bim 
Kombatant
Jacek


Twój sprzęt: Peugeot Adriatik 2,5D 1991 rok
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Lip 2007
Piwa: 208/123
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 2026-07-06, 16:32   

W Bułgarii tylko Nesebyr zaliczyliście?

Gdzie konkretnie i za ile nocowaliście?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
adaml61 
weteran


Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Sty 2017
Piwa: 232/152
Skąd: LUBUSKIE- FSD
Wysłany: 2026-07-06, 16:43   

:pifko Za chęci . Osobiście byłem w ostatnich latach kilka razy w obydwu krajach i muszę przyznać że w ostatnich dziesięciu latach oba kraje zmieniły się na plus . Bułgaria jeszcze 5 lat temu walające się pampersy po wsiach wszech obecne śmieci , ostatni w tamtym roku , śmieci mniej , stoi dużo kontenerów , drogi katastrofa i to się nie zmienia od lat i jeszcze te progi zwalniające bez żadnych oznaczeń . Ludzie , ja znam rosyjski i jakoś nie miałem problemu z komunikacją . dla mnie ogólnie bezpieczny kraj i te plaże w wielu miejscach takie bałtyckie , tylko mniej oblężone . Rumunia , widać z roku na rok jak się zmienia , drogi co raz lepsze , autostrad przybywa , bieda na wsiach ale taka zadbana , bardzo pomocni ludzie .Tylko to wybrzeże , prawie całe zabudowane . jedyna dzika plaż to Vadu tylko dojazd trudny . Rumunia jak Włochy , nie można się nudzić .
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 392/25
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-07-06, 17:10   

Bim napisał/a:
W Bułgarii tylko Nesebyr zaliczyliście?

Gdzie konkretnie i za ile nocowaliście?


problem w tym, że założyliśmy sobie dłuższy pobyt, ale nic z tego nie wyszło.

jedna noc na autostradzie Sofia - Burgas, druga Nesebyr na parkingu i pojechaliśmy na kemping z zamiarem dłuższego pobytu, ale wystraszeni i ceną i obsługą pojechaliśmy do Rumunii.

to wygląda tak: że jak raz po obiedzie w knajpie dostaniesz sraczki, to drugi raz Cię siłą do niej nie zaciągną, choćby wymieniono personel, zaopatrzenie, garnki, a nawet dostawcę gazu.
także Bułgarię będziemy omijać.

naszym zdaniem wyszło na lepiej, bo kemping w 2 Mai okazał się bardzo przyjazny. mieliśmy fajny kącik cały czas w cieniu, z drzewami na hamak, 4km do dużego sklepu w Mangalii i bardzo fajne morze.

w weekendy trochę ludzi, ale w tygodniu znośnie.
_________________

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Bim 
Kombatant
Jacek


Twój sprzęt: Peugeot Adriatik 2,5D 1991 rok
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Lip 2007
Piwa: 208/123
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 2026-07-06, 18:08   

Cyryl napisał/a:
to wygląda tak: że jak raz po obiedzie w knajpie dostaniesz sraczki, to drugi raz Cię siłą do niej nie zaciągną, choćby wymieniono personel, zaopatrzenie, garnki, a nawet dostawcę gazu.
także Bułgarię będziemy omijać.


;) Niestety zderzenie dwóch rzeczywistości .

Wschodnie klimaty trzeba polubić, ciężko jest zaakceptować ludziom ,którzy przywykli do standartów kempingowych na kartę zniżkową.

Kiedyś Bułgaria była oblężana przez Polaków ,wpadali na tydzień do hotelu wszystko mieli w cenie.

Praktycznie teraz kempingi za czasów komuny to ruina .

Br

Kamperem to tylko dla ludzi którzy przywykli do standartów tzw "krzaczorowych"

Wcześniej było znośnie pod względem cen ,ale chyba Bułgarzy strzelili sobie w stopę pzeliczając lewa do euro 1-1.

Podróż swoją pokazałeś przez perspektywę dróg i autostrat ;)

Będzie to przestroga dla planujących urlop w tym kraju .

Tranzytem do Grecjii to inna bajka :bigok

"piwo" za chęć podzielenia sie z pobytu i wrażeń

Ty nie trunkowy to nie poznałeś innych walorów Bułgarii :ok
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 392/25
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-07-06, 19:50   

nie chodzi o nasze wygórowane wymagania, bo bywamy na polach namiotowych bardzo skromnych, ale to ma inną cenę.
nie można za Trabanta żądać ceny Mercedesa.

poza tym wcześniej nie spotkaliśmy się z takim nastawieniem do klienta.
różnicę widzieliśmy w Rumunii, życzliwość i uśmiech nic nie kosztują, a zmieniają wiele.

podam jeszcze jeden przykład, na terenie kempingu w 2 Mai jest taka budka z naleśnikami innymi podobnymi rzeczami.
jak przyjechaliśmy gość przeszedł z tacą ich wyrobów, zarzekał się że gratis choć z przyjemnością zapłaciliśmy.
zawsze po porannym pływaniu jego budka stoi przy wyjściu na plażę, naciągnął moją żonę na poranną kawkę (ja nie jestem kawosz).

było bardzo przyjemnie.

w Rumunii zaskoczyło mnie jeszcze coś.
kupiłem rumuńską kartę SIM do naszego routera w punkcie serwisu telefonów komórkowych.
młody człowiek, który sprzedawał mi tą kartę i startował ją w telefonie za grosz nie rozumiał angielskiego, a za tłumacza służył nam jego chyba ojciec.
a przecież cała nomenklatura w telefonach i komputerach jest po angielsku.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
DI STEFANO 
weteran

Twój sprzęt: Wygodny camper z wozidłem i zmywarką
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 26 Paź 2008
Piwa: 106/88
Skąd: tam gdzie lepiej
Wysłany: 2026-07-07, 18:41   

Cyryl
szkoda, że wcześniej nie pochwaliłeś się kierunkiem, chętnie bym pomógł i zaprosił na mój w Kamchia Beach. Bezpośrednio przy plaży, z wodą, WC i pobliskim barem Balaton, koszt tylko 20 ojro. Problemem (dla niektórych) jest sąsiedztwo rosyjskiego dużego ośrodka, mnie od co najmniej dwudziestu lat na nich nie narzekam.
Lub w Warnie na Bulwar Nadmorski w pobliżu Delfinarium, można na posesji pozostawić campera i zwiedzić centrum Warny oraz obowiązkowo Mauzoleum Warneńczyka.
Aktualnie mnie nie ma w Warnie ani w Kamchji ale istnieją telefony i byłoby po problemie. :szeroki_usmiech
Jestem zaskoczony postawa Iwana w Durankulak, chyba mu odbiło tak zdzierać z Polaków (zapomniał, ze ma przyjaciela Polaka) a może......... sprzedał interes :diabelski_usmiech
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 392/25
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-07-07, 21:12   

DI STEFANO napisał/a:
...Jestem zaskoczony postawa Iwana w Durankulak, chyba mu odbiło tak zdzierać z Polaków (zapomniał, ze ma przyjaciela Polaka) a może......... sprzedał interes :diabelski_usmiech


to była reakcja panienki w barze, do którego nas skierowano, aby dogadać się w sprawie kempingu.

nie przeczę, że kierowałem się dobrymi opiniami kolegów.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
DI STEFANO 
weteran

Twój sprzęt: Wygodny camper z wozidłem i zmywarką
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 26 Paź 2008
Piwa: 106/88
Skąd: tam gdzie lepiej
Wysłany: 2026-07-08, 22:15   

Cyryl napisał/a:
DI STEFANO napisał/a:
...Jestem zaskoczony postawa Iwana w Durankulak, chyba mu odbiło tak zdzierać z Polaków (zapomniał, ze ma przyjaciela Polaka) a może......... sprzedał interes :diabelski_usmiech


to była reakcja panienki w barze, do którego nas skierowano, aby dogadać się w sprawie kempingu.

nie przeczę, że kierowałem się dobrymi opiniami kolegów.


czyli trafiłeś na synową lub wnuczkę (jeśli młoda panienka), smutne, ale młodzież coraz częściej nie ma sentymentów i zwykłej kultury.
Panienka swoim zachowaniem skasowała kilku turystów a na bułgarach i rumunach zarobku nie było i nie ma.
Dla Ciebie i ludków, których pociąga Bułgaria są jeszcze dzikie, półdzikie fajne miejsca.
Przed Durankulakiem jest fajny "gminny" kamping (z WC ale bez wody), spokojny na sympatycznym kljfie z laskiem za symboliczne parę euro (za dwa dni) można spokojnie odpocząć.
W miasteczku(osadzie) Ezerets skręcasz w kierunku morza i droga przez pola sama doprowadzi.
W pobliżu można odszukać wiele fajnych miejsc do dzikiego noclegu.
Choć mi bliżej Turcji z tym
coraz trudniej.
Mimo wszystko gorąco propaguję podróże nie tylko po wybrzeżu Bułgarii tym bardziej, że wreszcie policmajstry uporali sie z wszechobecnymi "ciemnymi wytatuowanymi typami" o wyglądzie putinowskich zielonych ludzków.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
adaml61 
weteran


Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Sty 2017
Piwa: 232/152
Skąd: LUBUSKIE- FSD
Wysłany: Wczoraj 6:33   

DI STEFANO napisał/a:
Przed Durankulakiem jest fajny "gminny" kamping (z WC ale bez wody), spokojny na sympatycznym kljfie z laskiem za symboliczne parę euro (za dwa dni) można spokojnie odpocząć.
Potwierdzam , bardzo fajna plaża , byłem kilka razy i nigdy nikt mnie nie skasował .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
DI STEFANO 
weteran

Twój sprzęt: Wygodny camper z wozidłem i zmywarką
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 26 Paź 2008
Piwa: 106/88
Skąd: tam gdzie lepiej
Wysłany: Wczoraj 8:07   

adaml61 napisał/a:
DI STEFANO napisał/a:
Przed Durankulakiem jest fajny "gminny" kamping (z WC ale bez wody), spokojny na sympatycznym kljfie z laskiem za symboliczne parę euro (za dwa dni) można spokojnie odpocząć.
Potwierdzam , bardzo fajna plaża , byłem kilka razy i nigdy nikt mnie nie skasował .


adaml61
tak bywa, bo to jest Bułgaria :szeroki_usmiech
napisałem, że dziewczyna kasuje parę eurasów na dwa dni.
W ichnim urzędzie gminy jest tak postanowione aby codziennie ale........
jest pewne ale ...
a to gorąco,
a to daleko,
a to nie ma transportu,
a to inne obowiązki
a to obowiązkowa (zwyczajowo sjesta).
A kampingów w tej gminie jest kilka w paru oddalonych miejscach.

Ja przez kilka lat nie mogłem ich przyuczyć aby pracowali cały czas swojego dyżuru na kampingu a nie tylko jak im "przychodzi ochota" .
Co jak co ale czystość w WC potrafią trzymać bez moich uwag, może dlatego, że wykonują te prace nie rdzenni Bułgarzy.
Typowy rdzenny Bułgar to taki, "ni to leń. ni pracownik", na wszystko ma wytłumaczenie, ale ogólnie to wspaniały i przyjemny naród. :szeroki_usmiech

Pozdrawiam
I zapraszam do Kamchji
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 392/25
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wczoraj 8:47   

DI STEFANO napisał/a:
...Przed Durankulakiem jest fajny "gminny" kamping (z WC ale bez wody), spokojny na sympatycznym kljfie z laskiem za symboliczne parę euro (za dwa dni) można spokojnie odpocząć...


byłem z żoną, dla której wskazanie, że mamy 66% zbiornika jest niepokojące, zaś 33% wody, to już stan alarmowy.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Facebook/CamperTeam